Zgłoś uwagi

Poseł Krzysztof Paszyk - Wystąpienie z dnia 07 października 2020 roku.

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne oraz niektórych innych ustaw

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
2 wyświetleń
0

Stenogram

5. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne oraz niektórych innych ustaw (druk nr 642).

Poseł Krzysztof Paszyk:

    Dziękuję bardzo.

    Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Panie Ministrze! Miejsce ustawy, która w dobie pogłębiającego się kryzysu gospodarczego nakłada dodatkowe obowiązki podatkowe na polskich przedsiębiorców, jest, szanowni panowie ministrowie, w koszu.

    Dlatego w imieniu Klubu Parlamentarnego Koalicja Polska składam wniosek o odrzucenie tej ustawy w pierwszym czytaniu. (Oklaski)

    Jakie negatywne efekty przyjęcia tej ustawy się zmaterializują? Większość spółek komandytowych osiągających obroty powyżej 2 mln euro obudzi się w nowej rzeczywistości - podatku nie 19-, ale blisko 40-procentowego. Zdaniem przedstawicieli tych spółek to oznacza masowe bankructwa i przekształcanie się spółek w spółki jawne lub cywilne.

    Co to oznacza dalej? Skokowy wzrost bezrobocia. Każda spółka komandytowa zatrudnia średnio co najmniej kilkudziesięciu pracowników, dlatego odrzucenie tego szkodliwego projektu ustawy jest wspólnym interesem pracodawców i pracowników. Obniżkę pensji dla młodych pracowników tam zatrudnionych. Zablokowanie inwestycji i nowych miejsc pracy. Czy o to w kryzysie, panowie ministrowie, chodzi? Liczne bankructwa polskich firm działających na niskiej marży. Zniechęcenie do wykazywania dochodów. Rozbudowanie szarej strefy. Znacząco obniży się zdolność konkurencyjna polskiego kapitału względem zagranicznych korporacji. Czy o to chodzi w dobie kryzysu?

    Panowie Ministrowie! Bardzo wiele spółek komandytowych skorzystało przecież z tzw. tarczy finansowej w związku z ich trudną sytuacją i spadkiem obrotów przez pandemię i recesję gospodarczą. Przecież jednym z podstawowych warunków obowiązkowych umowy dotyczącej subwencji finansowej w ramach tarczy było utrzymywanie firmy i jej pracowników. Jak to ma być możliwe w przypadku wielu spółek komandytowych? Będziemy mieć kuriozalną sytuację. Najpierw rząd przyznał pomoc, a teraz doprowadzi do tego, żeby ta pomoc była przez wiele upadających spółek komandytowych rządowi zwracana. Czy o to chodzi?

    Panowie Ministrowie! Na koniec kalendarium, które dowodzi kuriozum tej ustawy. Co w praktyce dla tysięcy spółek komandytowych oznacza wejście w życie tej ustawy od 1 stycznia 2021 r.? Po jej przyjęciu najpierw wspólnicy muszą mieć pewność, czy ten pomysł wejdzie w życie i w jakim kształcie. A o tym dowiedzą się dopiero, jak ustawa zostanie uchwalona. Czyli gdzieś w okolicach końcówki listopada. Następnie wspólnicy muszą siąść do stołu i przeprowadzić nierzadko długie negocjacje nad kształtem umowy nowej spółki, np. jawnej czy cywilnej. Następnie trzeba powołać nową spółkę, np. jawną, i są wszelkie z tym związane formalności. Krajowy Rejestr Sądowy musiałby ją zarejestrować, co w dużych miastach trwa nierzadko kilka miesięcy. Dopiero wówczas, już w nowym 2021 r., trzeba by przenieść cały majątek do nowej spółki, np. jawnej, zapłacić za pewne podatki z tym związane. Następnie trzeba podpisać nowe umowy z pracownikami. To nierzadko może rodzić negocjacje i upływający kolejny czas. I co najgorsze, należy wówczas podpisać umowy, aneksy na nową spółkę z klientami, dostawcami. Jest to niezwykle trudne, ponieważ nie wszyscy się na to zgodzą. Wielu będzie renegocjować warunki w części umów w ramach obecnej spółki komandytowej, są zakazy przenoszenia praw i obowiązków z obecnych umów na nowe podmioty. I co wtedy? Ktoś o tym pomyślał w Ministerstwie Finansów? Jest to skrajnie nieodpowiedzialny skok na polskie firmy. I to jest brutalnie agresywne słowo, bo takim jedynie można to nazwać. To prowadzi wiele spółek komandytowych wprost do grobu. Jest jeszcze czas, aby - tak jak powiedziałem na wstępie - w dobie rozkręcającego się kryzysu roztoczyć nad tą sprawą pewną refleksję, przemyśleć to, naprawdę wycofać się z tego projektu, bezwzględnie tragicznego dla spółek komandytowych. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.