Zgłoś uwagi
Pytania w sprawach bieżących
 
Posłowie Piotr Adamowicz, Tomasz Lenz, Małgorzata Kidawa-Błońska, Iwona Śledzińska-Katarasińska, Urszula Augustyn, Tomasz Olichwer, Krzysztof Mieszkowski, Krzysztof Piątkowski, Iwona Hartwich, Arkadiusz Myrcha i Tomasz Szymański - KO
w sprawie wywłaszczenia cennego manuskryptu znajdującego się w posiadaniu Książnicy Kopernikańskiej w Toruniu i nieodpłatnego przekazania rządowi Węgier
- do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
46 wyświetleń
0

Stenogram

11. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Piotr Adamowicz:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Od niemal 500 lat dziedzictwo kulturowe Torunia współtworzy niezwykle cenny średniowieczny manuskrypt, który od 1923 r. należy do Książnicy Kopernikańskiej.

    Dzieło to nie jest łupem wojennym, jak to często bywa. Zostało kupione przed wiekami przez toruńską radę miejską. Otóż niespodziewanie obóz PiS wpadł na pomysł wywłaszczenia tego dzieła, zabrania z Torunia i nieodpłatnego przekazania rządowi Węgier, premierowi Orbánowi. Służyć mają temu specrozwiązania.

    Jak podkreślają naukowcy, z perspektywy światowej rękopis ten jest najcenniejszym kodeksem w kolekcji Książnicy, a jednocześnie jednym z najcenniejszych zachodnioeuropejskich rękopisów iluminowanych z XV w., jakie mimo wielkich, katastrofalnych zniszczeń zachowały się w zbiorach polskich.

    Projekt przekazania tego zabytku orbánowskim Węgrom wzbudził zrozumiałe protesty nie tylko w środowisku toruńskim. Ostatnio sprzeciw wyraził m.in. Polski Komitet Narodowy Międzynarodowej Rady Muzeów ICOM.

    Zgadzam się ze stwierdzeniem, że jest to próba zagarnięcia bezcennego dziedzictwa kulturowego Rzeczpospolitej. W pełni też zgadzam się ze zdaniem toruńskich radnych, że ten skandaliczny projekt może nie tylko próbować pozbawić Toruń części historii, ale także stanowić niebezpieczny precedens odbierania samorządom ich własności.

    W związku z tym uprzejmie proszę o odpowiedzi na następujące pytania. Kto i kiedy, z jakiego upoważnienia rozpoczął rozmowy z Węgrami w sprawie zabrania z Torunia i przekazania Węgrom tego bezcennego zabytku? Kto jest jego pomysłodawcą? Dlaczego wybrano drogę wywłaszczenia przez państwo obiektu znajdującego się w posiadaniu instytucji samorządowej? 25 mln rekompensaty, odszkodowania, które ma rząd zamiar przeznaczyć, to ponad 6 mln dolarów (Dzwonek). Za 6 mln dolarów na rynku antykwarycznym można nabyć bardzo ciekawe rzeczy, nie trzeba ich zabierać polskim samorządom, a w szczególności miastu Toruń. Dziękuję uprzejmie. (Oklaski)

11. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Izabela Antos:

    Dzień dobry.

    Szanowny Panie Marszałku! Szanowne Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Szanowni Państwo! W lutym 2020 r. do Polski powrócił bezcenny dla polskiego dziedzictwa zabytek - młodzieńcza zbroja zaręczynowa króla Zygmunta Augusta, którą otrzymał w wieku 13 lat od cesarza Ferdynanda I. Jest to jedna z dwóch najlepiej rozpoznawalnych zbroi dziecięcych na świecie, jak również jedyna pełna zbroja króla polskiego w obecnych zbiorach Rzeczpospolitej. W wyniku zawirowań historycznych znalazła się ona w Budapeszcie, jednak dzięki osobistym staraniom premiera Mateusza Morawieckiego, który zwrócił się do premiera Węgier Viktora Orbána z oficjalną prośbą o przekazanie renesansowej zbroi, powróciła ona na Zamek Królewski na Wawelu.

    Węgrzy nie byli prawnie zobligowani do przekazania nam zbroi. Nie byli zobligowani do zmiany przepisów zakazujących wywożenia dóbr kultury poza granice kraju. Nie byli również zobligowani do uszczuplenia swoich zbiorów. Byli za to silnie przekonani, że miejsce tego cennego zabytku, a warto tutaj wspomnieć, że jego wartość rynkowa szacowana jest na ok. 12 mln zł, jest w Polsce, dlatego przekazali go Polsce w formie darowizny, bezkosztowo.

    Gest premiera Orbána był widocznym znakiem przyjaźni łączącej oba narody, a także wyrazem szacunku dla naszego wspólnego dziedzictwa kulturowego. Przekazanie dzieła ˝Kodeks Macieja Korwina˝ Węgrom będzie wyrazem wdzięczności za to, że zdecydowali się zwrócić nam unikatowy zabytek bez względu na koszty i wysiłek, do jakich byli zobligowani.

    Manuskrypt w zbiorach Książnicy Kopernikańskiej w Toruniu to renesansowy poemat o bibliotece króla węgierskiego Macieja Korwina żyjącego w II połowie XV w. Była to jedna z pierwszych humanistycznych bibliotek królewskich w Europie. Jej ogromne zbiory zostały prawie doszczętnie zniszczone podczas najazdów wojsk tureckich na Węgry w 1526 r., a jej fragment trafił do Polski. Manuskrypt zapisany na 62 kartach jest ważnym źródłem do badania historii biblioteki Korwina. Dzięki niemu można odtworzyć zawartość kolekcji utraconej przez Węgrów. Wartość historyczna i symboliczna, jaką kodeks przedstawia dla narodu węgierskiego, odzwierciedla wartość, jaką ma dla nas zbroja Zygmunta Augusta. Towarzyszy nam przekonanie podobne do tego, jakie mieli Węgrzy, oddając nam zbroję, że ten zabytek związany jest z tożsamością narodową Węgrów i powinien wrócić do ich ojczyzny.

    Muzeum Narodowe w Budapeszcie nie otrzymało rekompensaty finansowej za zbroję, którą otrzymała Polska. Jesteśmy jednak świadomi, że przekazanie Węgrom ˝Kodeksu Macieja Korwina˝ uszczupli zasoby Książnicy Kopernikańskiej w Toruniu, dlatego podmiot będący właścicielem manuskryptu otrzyma z części budżetu państwa, której dysponentem jest szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, środki finansowe, rekompensatę w wysokości 25 mln zł. Kwota ta odzwierciedla nie tylko cenę rynkową kodeksu, ale także jego wartość historyczną i symboliczną. Kwota rekompensuje także uszczerbek, jaki spowoduje utrata własności kodeksu i wyodrębnienie go z kolekcji bogato iluminowanych rękopisów Książnicy Kopernikańskiej. Rekompensata finansowa uwzględnia także koszty utrzymania, konserwacji i pieczy, jaką Książnica sprawowała nad dziełem.

    Przez kraje Europy Środkowowschodniej przez stulecia przetaczały się wojny, przez które utraciliśmy wiele dóbr kultury. Polska, Węgry i inne państwa regionu utraciły sporą część swojego dziedzictwa, bez którego nie jest możliwe budowanie tożsamości narodowej. Dziś robimy wszystko, aby je odzyskiwać. Staramy się także wspierać w tym dziele inne narody. Nasz gest wobec Węgier jest tego najlepszym wyrazem. Dziękuję bardzo za uwagę.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Nie zgadzamy się z pani stanowiskiem.)

11. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Arkadiusz Myrcha:

    Można w razie czego, panie marszałku, ten zegar...

    Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:

    Proszę bardzo, nie ma problemu.

    Poseł Arkadiusz Myrcha:

    Dziękuję.

    Panie Marszałku! Pani Minister! Ze smutkiem przyznaję, że z pani wypowiedzi niczego się nie dowiedzieliśmy, bo to, co było przedmiotem pani wystąpienia, jest dokładnie opisane w projekcie ustawy, który jest dostępny w Internecie. Tak więc to wystąpienie niczego nowego nie wniosło.

    Pan poseł Adamowicz skierował do pani minister konkretne pytania, na które nie udzieliła pani odpowiedzi. (Dzwonek) Ze smutkiem to przyznaję, bo jednak dzisiaj debata toczy się nie dla naszej trójki, nie dla parlamentarzystów, tylko przede wszystkim dla obywateli, dla mieszkańców Torunia. Mieszkańcy Torunia, którzy są dzisiaj naprawdę, proszę wierzyć, oburzeni propozycją przedstawioną przez parlamentarzystów PiS-u, nie usłyszeli żadnego uzasadnienia, dlaczego mają zapłacić tak ogromną cenę i czy tylko dlatego, żeby pan premier Orbán miał dowód wdzięczności pana premiera Morawieckiego.

    Ponad 500 lat ten wyjątkowy zabytek był własnością naszego samorządu, był własnością Gimnazjum Akademickiego, któremu rada miasta prawie 500 lat temu przekazała ten zabytek. Przetrwał on wiele zakrętów naszej historii: przetrwał wojnę, przetrwał komunę, przetrwał zabory, ale okazuje się, że po prostu może nie przetrwać rządów PiS-u. (Oklaski) Bo wystarczy złożyć poselski projekt ustawy, zebrać 15 podpisów, żeby mieszkańców Torunia pozbawić wyjątkowego zabytku, którego wartość jest dużo większa niż państwa 25 mln zł. O tym też dzisiaj nie usłyszeliśmy, dlaczego jest taka wartość, kto ją wycenił. Jaka jest wartość zabytku, który jest od kilkuset lat związany z historią nie tylko Torunia, ale naszego państwa? Dziwi nas to, że polski rząd, który mieni się rządem patriotycznym, chce w sposób dobrowolny pozbawić Polskę, pozbawić polskich mieszkańców, pozbawić mieszkańców Torunia czegoś wyjątkowego, czegoś, co jest integralną częścią naszej narodowej historii tak naprawdę w imię tego, żeby premier Morawiecki poczuł się dobrze i mógł poklepać po ramieniu pana premiera Morawieckiego.

    (Głos z sali: Orbána.)

    To jest skandaliczne zachowanie. (Oklaski)

11. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Izabela Antos:

    Szanowny Panie Marszałku! Szanowni Panowie Posłowie! Przedstawione przeze mnie informacje są informacjami, które posiada Kancelaria Prezesa Rady Ministrów w zakresie procedowania nad poselskim projektem ustawy, o którym jest dzisiaj mowa.

    Natomiast odniosę się jeszcze do kwestii wyceny. Skąd kwota 25 mln? Taka kwota została przedstawiona nam, jako dysponentowi części budżetu, szefowi Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i zabezpieczona w środkach.

    (Poseł Piotr Adamowicz: A kto ją przedstawił?)

    (Poseł Arkadiusz Myrcha: Przez kogo przedstawiona?)

    Nie mam tej wiedzy, odniesiemy się do tego na piśmie.

    Natomiast jeszcze mogę podać jako przykład wyceny, jeśli chodzi o tego rodzaju dzieła, które pojawiają się na rynku, ˝Ewangeliarz Henryka Lwa˝ z XII w. W grudniu 2012 r. sprzedano go za 6,2 mln dolarów. A więc takie kwoty pojawiają się na rynku i myślę, że ta wycena jest oparta po prostu na dostępnych danych rynkowych. Dziękuję bardzo.

    (Głos z sali: Dlaczego pani nie chce mówić?)

    (Poseł Piotr Adamowicz: Przypadkiem wczoraj na posiedzeniu komisji kultury dowiedzieliśmy się więcej niż dzisiaj z tego, co powiedziała pani minister.)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.