Zgłoś uwagi
#rosa

Posłanka Monika Rosa

Wróć do listy
Posłanka Monika Rosa - Wystąpienie z dnia 24 kwietnia 2024 roku.
P. 2. - Sprawozdanie Komisji o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym oraz niektórych innych ustaw
23 wyświetleń
0
Pobierz film

Stenogram

2. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym oraz niektórych innych ustaw (druki nr 233 i 289).

Poseł Sprawozdawca Monika Rosa:

    Szanowna Pani Marszałkini! Wysoka Izbo! Kilkadziesiąt lat starań oddolnych na Śląsku, kilkanaście lat starań w Sejmie i ostatnie 7 lat starań moich, posłów i posłanek dzisiejszej Koalicji Obywatelskiej oraz życzliwych osób, które wspierały nasze działania - wszystko po to, aby język śląski został uznany w końcu za język regionalny. Dzisiaj mamy za sobą pierwsze czytanie projektu ustawy, mamy za sobą posiedzenie komisji, o którym dziś państwu opowiem, a teraz zaczynamy drugie czytanie.

    Podczas posiedzenia komisji, ale także podczas naszej debaty tutaj, na sali plenarnej, starły się argumenty historyczne i parahistoryczne, starły się argumenty językowe i parajęzykowe, ale przede wszystkim starły się państwa wizje - wizje jednej strony, która umniejszała śląskości i wartości języka śląskiego, która nie rozumiała różnorodności, i drugiej strony, która w językach mniejszości, w śląskości i w języku śląskim widziała wielką wartość. Mimo wszystko cieszę się, że przez ostatnie lata w końcu wzrósł poziom debaty o języku śląskim. Jednak historia zapamięta słowa, które padały, które raniły Ślązaczki i Ślązaków, słowa niepotrzebne, przesadzone, a często po prostu kłamliwe.

    Dziś kończy się jakiś etap w historii III Rzeczypospolitej, kończy się epoka nieufności państwa wobec mniejszości, wobec różnorodności, wobec języka. Kończy się czas - często nieskrywanej - nienawiści wobec Ślązaków. Kończy się czas mówienia o nas jako o zakamuflowanej opcji niemieckiej.

    Podczas posiedzenia komisji po raz kolejny miałam przyjemność opowiedzieć państwu o wartości tego projektu, o tym, że istnienie języka śląskiego po prostu jest faktem, o tym, że spełnia on wszystkie warunki definicji języka regionalnego i o tym, jak bardzo Ślązaczki i Ślązacy troszczyli się o swój język, rozwijali go przez ostatnie lata. Przez wiele lat mówiono nam, że nasz język to jest coś gorszego, że to tylko gwara. Powtarzano, że w godce nie można wyrazić treści wzniosłych ani filozoficznych. Te słowa padały z wielu ust. Były nieprzemyślane, były nieuczciwe, były niesprawiedliwe. Wystarczyło zapoznać się z działalnością Ślązaków i Ślązaczek - także tych obecnych na galerii sejmowej i tych, którzy oglądają naszą debatę, przyglądają się debacie o języku śląskim także teraz. Jak mówił Szczepan Twardoch: Język śląski istnieje, ponieważ są ludzie, którzy traktują go jako swój własny język, którzy chcą nim mówić i którzy chcą w nim pisać.

    Podczas naszych gorszych i lepszych debat o różnorodności na Śląsku działała siła kreacji. Z pasji powstawały tłumaczenia na język śląski, z dumy wygłaszano wystąpienia w języku śląskim, z gniewu wypisywano na transparentach hasła w języku śląskim, z miłości pisano w języku śląskim wiersze.

    Praca nad językiem, którą wykonały setki, tysiące Ślązaków i Ślązaczek, zapisze się w podręcznikach historii jako przykład prawdziwego, wielkiego, bezinteresownego oddania na rzecz swojej kultury, swojego języka i swojej przynależności. To była praca wykonana w warunkach niesprzyjających, bez wsparcia ze strony państwa. Tym bardziej te starania trzeba dziś docenić. Mistrz prozy Sándor Márai pisał tak: Wygląda na to, że nie mają już nic, i raptem pewnego dnia stwierdzają, że bez akcentu nie są już tymi samymi ludźmi, jakimi byli dawniej, kiedy jeszcze posiadali akcent. Akcent oznacza ich tożsamość. Boją się utracić coś ze swej tożsamości. I tak samo myślimy my, Ślązacy. Stąd nasza walka o nasz język, o pochylone ˝o˝, o wszystkie akcenty, po prostu o zachowanie tożsamości.

    Odmienną filozofię państwa, niestety, przedstawiają posłowie Prawa i Sprawiedliwości, którą wyrazili podczas komisji. Mówili, po pierwsze, o nieśmiertelnym już stanowisku Rady Języka Polskiego i prof. Miodka, którzy negują istnienie języka śląskiego. Mówili o ślązakowcach i ich związkach z ruchem katalońskim i Rosją. Mówili o tym, że regionalnym językiem powinien zostać tylko język kaszubski. Negowali dążenia nas, Ślązaków, i Wilamowian do uznania swojego języka. Powoływali się na stanowisko Sądu Najwyższego w sprawie wniosku Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiej o wpis do KRS-u.

    Posłowie Konfederacji nie byli na posiedzeniu aktywni, może dlatego, że ich po prostu tam nie było.

    Argumenty i podejście PiS nie dziwi, bo wystarczy przyjrzeć się ostatnimi laty, jakie argumenty padały ze strony rządu. Uznawanie istnienia kolejnych dialektów jako języków regionalnych mogłoby w rezultacie doprowadzić do paradoksalnej sytuacji, w której społeczeństwo Rzeczypospolitej Polskiej składałoby się wyłącznie z osób posługujących się odrębnymi językami regionalnymi bez istnienia narodowego języka ogólnego. Czyż nie przemawia przez te słowa strach, strach i brak wiary w Polskę, w jej siłę i w jej otwartość? A ja, prezentując ten projekt ustawy, w Polskę właśnie wierzę. Wierzę w jej siłę, w jej otwartość i w jej instytucje.

    Mówił o tym Zbigniew Rokita, autor legendarnej już książki ˝Kajś˝: Tylko bowiem osoba, która w polskość nie wierzy, obawiałaby się, że Ślązacy mogą Polakom zagrozić, byłaby przeciwna przyznaniu Ślązakom należnych praw. Ze stanowiska rządu przebijał strach, że polskość jest słaba, bo taka pewnie jest istota nacjonalizmu. Nacjonalizm żywi się obawą, że dopuszczenie inności oznacza katastrofę.

    Powrócę do argumentów posłów Sellina i Zubowskiego. Kontrę podczas posiedzenia komisji przedstawiła prof. Jolanta Tambor, językoznawczyni, dyrektorka Szkoły Języka i Kultury Polskiej Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Mówiła, po pierwsze, że język śląski istnieje i w równej mierze ma cechy pozwalające uznawać go za język regionalny jak język kaszubski; że jedyną faktyczną różnicą między śląszczyzną a kaszubszczyzną jest czas stanowienia i czas zabiegów o to, aby uznać go językiem regionalnym; że w czasie uznawania kaszubskiego za język regionalny również padały argumenty językoznawców, że nie jest to język; że śląski charakteryzuje się bardzo zaawansowanym stopniem kodyfikacji ortograficznej i fleksyjnej, chociaż wiele osób nie chce tego uznać; że kodyfikacja ortograficzna i gramatyczna dokonała się i nadal się dokonuje, i będzie dokonywać; i powtarzała, że nie ma językoznawczych, lingwistycznych wyróżników języków i dialektów, jest to kwestia nazewnictwa i po prostu prawnego uznania.

    Podczas posiedzenia komisji głos zabierał także europoseł Łukasz Kohut, który mówił tak: Uznanie języka śląskiego i ślonskij godki za język regionalny to decyzja wyłącznie polityczna. To ważna dla Śląska batalia, bo ona trwa już przez dekadę. Strach przed Ślązakami i językiem śląskim wynika przede wszystkim z braku wiedzy i odwiecznego strachu przed innością, a tak naprawdę uznanie śląskiego za język i Ślązaków za mniejszość to tylko kwestia uznania stanu faktycznego.

    W posiedzeniu komisji brali udział także Grzegorz Kulik, przewodniczący Rady Języka Śląskiego, który wyjaśniał, jak ogromny krok do przodu w ostatnich latach zrobił język śląski - chodzi o jego tłumaczenia, korpus mowy śląskiej, translator, system operacyjny. Mówił także o wspominanym przez posłów PiS-u wyroku Sądu Najwyższego z 2013 r., który został przecież zakwestionowany przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. Język śląski jest faktem. Ślązacy domagają się wsparcia od państwa, bo nie mają innej drogi.

    Podczas posiedzenia mówili także Rafał Rzepka z kolektywu Otwarty Śląsk, Adrian Goretzki, była obecna senatorka Halina Bieda, senator Maciej Kopiec, burmistrz Radzionkowa Gabriel Tobor - tłumacz Biblii na język śląski, prof. Wicherkiewicz. Było wielu posłów, wiele posłanek, osób zaangażowanych, organizacji, twórców, tłumaczy, wydawców. Komisję śledzono i komisję komentowano i to pokazuje, jak jest to temat ważny dla województwa i dla samego Śląska.

    Posłowie PiS złożyli oczywiście wniosek o odrzucenie projektu ustawy, który przepadł w głosowaniu - 2 głosy za, 8 głosów przeciw.

    Podczas posiedzenia komisji przyjęliśmy dwie poprawki, które złożyłam, aby odłożyć to w czasie i przygotować się do nauczania języka śląskiego w szkołach i do przygotowania konkursów na granty z budżetu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Dziękuję także legislatorom za ich wkład w pracę nad tym projektem. Projekt dostał akceptację komisji większością głosów - 8 za, 2 przeciw - za co wszystkim państwu bardzo dziękuję. Bo przez lata to politycy sypali piach w tryby śląskich starań o uznanie języka.

    Pytanie brzmi: Czy język śląski może być zagrożony, skoro 0,5 mln osób deklaruje jego użytkowanie? Może i będzie zagrożony, jeśli państwo nie da mu swojego wsparcia, bo potrzebne są: badania, rewitalizacje, nauka i potrzebny jest prestiż nadania językowi śląskiemu statusu języka regionalnego, bo języki umierają. W 1724 r. pewien pastor napisał z ubolewaniem, że jest jedną z czterech ostatnich osób, które potrafią zawołać psa w języku wendyjskim. W 1756 r. zmarł Emmerentz Schultze. Był ostatnią osobą, która potrafiła w tym języku mówić i śpiewać. Średnia wieku użytkowników języka wilamowskiego to 90 lat.

    Chcieliśmy także państwu pokazać, że język śląski to nie jest język gwarowy, gorszy polski, wasserpolnisch. To jest język, w którym można także tworzyć wiersze. Śląski poeta pisał tak: ˝pokozołżech mu jynzyk/ był cołki bioły/ padoł/ civilisiation morte/ je już w antryju/ bezt?ż gibko siod?my do roboty/ dykcj?norz bydzie ark?m/ na kiero wlez?m słowa-zwiyrzynta/ siedzymy kurzymy cygarety jedna za drug?m/ on szkryflo we hefcie/ jo god?m/ kludza zwiyrzynta fest niyskoro/ ôdbywać niy było komu˝. Jest to wiersz Marcina Musiała ˝Ostatni sen Tevfika Esença˝, w którym opisał życie ostatniego użytkownika języka ubyskiego, który zmarł przed 30 laty.

    Wspomniany już Zbigniew Rokita pisał tak: XXI w. to potop dla różnorodności. Arką dla Ślązaków jest język, a dla języka państwo jest kroplówką - na szczęście jeszcze nie defibrylatorem.

    Obowiązkiem państwa jest zapewnienie dobrostanu języka śląskiego i jego użytkowników. Dziś już nie myślimy o tym, czy to zrobić, tylko w jaki sposób. Dzięki uznaniu języka śląskiego za regionalny zostanie podjętych szereg działań, które pozwolą ten język uratować. Powstaną programy rewitalizacji, zbadamy żywotność tego języka, odkryjemy może zapomniane słowa. Amerykański antropolog Marshall Sahlins pisał, że każda kultura jest grą z naturą i przetrwanie każdej kultury zależy od ciągłości dostępu do zasobów naturalnych oraz od zdolności do odpierania zagrożeń. Uchwalenie ustawy o śląskim języku regionalnym wdroży mądre programy, które uchronią język śląski przed zagładą i pozwolą odeprzeć zagrożenia, jakie niosą dla naszego języka czas, polityka i globalizacja.

    Zmiana ustawy to niby kwestia dopisania kilkunastu liter, dwóch wyrazów: język śląski. Ale to jest tak naprawdę zmiana myślenia i funkcjonowania państwa, bo w tych słowach zawarte jest rozumienie relacji między państwem a mniejszością. Mniej lęku, więcej otwartości. Docenione zostaną działania obywateli i obywatelek Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz własnej kultury. Nasza wspólnota obywatelska po prostu wypięknieje, a w ostatecznym rozrachunku będzie chodziło o Hanię, Basię, o Jorga. Będzie chodziło o inksze dziołszki i inkszych synków. Będzie chodziło o to, że oni przybiegną do domu i pochwalą się swoim rodzicom kolejnymi słowami w języku śląskim. Bo co ten język śląski i poznanie swojej historii i kultury im dadzą? Na pewno otwartość, bo więcej drzwi do świata stanie dla nich otworem. Lepsze zrozumienie historii i przeszłości, bo trzeba mieć do niej szacunek. Mniej życia w lęku, bo czegóż się bać, jeśli rozumie się świat. Może pójdą oni dobrze wydeptaną już przez Ślązaczki i Ślązaków ścieżką nauki i twórczości i otrzymają nagrodę Nobla, podobnie jak Maria Goeppert-Mayer albo Olga Tokarczuk? Może znajdą swoje miejsce w życiu i zyskają sławę, tak jak noblista sprzed 120 lat Frédéric Mistral, który odnowił kulturowe dziedzictwo Prowansji i jej język? Może też kiedyś popełnią takie słowa jak te w dialekcie prowansalskim języka oksytańskiego: ˝Jego winem piękno, chlebem - dobro,/ drogą - prawda;/ ma słońce ku uciesze,/ wiedzę czerpie z miłości,/ ufa Bogu, swej najwyższej nadziei./ Chowa nienawiść dla tego, co jest nienawiścią,/ kocha i walczy za to, co jest miłością˝.

    Sejmowa walka Ślązaczek i Ślązaków o to, co kochają, czyli o swój język, powoli dobiega końca.

    Szanowne Posłanki, Posłowie! Drodzy Goście zgromadzeni na galerii! To wszystko także dzięki wam, dzięki staraniom tak wielu organizacji, polityków, aktywistów, ludzi kultury. I dzisiaj, i w piątek podczas głosowania naprawdę możemy być wszyscy z siebie bardzo dumni.

    Szanowni Państwo! Zagłosujmy za językiem regionalnym, za miłością do języka, do Śląska, i na koniec - za miłością do świata, pięknego w swojej różnorodności. (Oklaski)

    (Poseł Ewa Kołodziej: Brawo, Monika!)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń posła
Ocena
2.2
Pozycja w rankingu:
240
Liczba głosów: 165
Sprawdź historię ocen
Zgoda
Szczegóły
O plikach cookie
Niniejsza strona korzysta z plików cookie
Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.
Pliki cookie (ciasteczka) to małe pliki tekstowe, które mogą być stosowane przez strony internetowe, aby użytkownicy mogli korzystać ze stron w bardziej sprawny sposób.

Prawo stanowi, że możemy przechowywać pliki cookie na urządzeniu użytkownika, jeśli jest to niezbędne do funkcjonowania niniejszej strony. Do wszystkich innych rodzajów plików cookie potrzebujemy zezwolenia użytkownika.

Niniejsza strona korzysta z różnych rodzajów plików cookie. Niektóre pliki cookie umieszczane są przez usługi stron trzecich, które pojawiają się na naszych stronach.

Dowiedz się więcej na temat tego, kim jesteśmy, jak można się z nami skontaktować i w jaki sposób przetwarzamy dane osobowe w ramach Polityki prywatności.
Odmowa
Spersonalizuj
Zapisz wybrane
Zezwól na wszystkie