Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Ryszard Terlecki o udziale Cichanowskiej w antyrządowej akcji

Ryszard Terlecki o udziale Cichanowskiej w antyrządowej akcji

Ryszard Terlecki odniósł się do wystąpień posłów, wyjaśniając dwie kluczowe kwestie: krytykę roli pani Cichanowskiej oraz incydent podczas otwarcia sali imienia Olgi Krzyżanowskiej. Zajmuje stanowisko krytyczne wobec deklaracji udziału w przedsięwzięciu antyrządowym i broni decyzji o opuszczeniu sali po obraźliwym wystąpieniu.

Sprawa pani Cichanowskiej


Ryszard Terlecki podkreślił, że spotkania z liderami opozycji są w jego praktyce czymś normalnym, ale skrytykował sytuację, gdy osoba angażująca się w pozyskiwanie poparcia dla Białorusi jawnie deklaruje udział w antyrządowym przedsięwzięciu organizowanym przez wiceprzewodniczącego opozycyjnej partii. Wyjaśniał tę kwestię osobiście pani Cichanowskiej podczas spotkania w Wilnie i uznał, że taka rola jest niewłaściwa.

Nazwa sali i incydent podczas otwarcia


Terlecki relacjonował przebieg posiedzenia prezydium dotyczącego nazwania sali imieniem Olgi Krzyżanowskiej oraz udział w oficjalnym otwarciu. Po wystąpieniach marszałek i pani Kidawy-Błońskiej, trzeci mówca – zdaniem Terleckiego – wykorzystał okazję, by obrazić jego i innych, przedstawiając "ordynarne kłamstwa", co skłoniło go do opuszczenia sali.

Reakcje na wystąpienia opozycji


W wystąpieniu Ryszard Terlecki ostro skrytykował wypowiedź pana Budki jako "ordynarną nieprawdę" w kwestii rzekomego lekceważenia marszałek i jej ojca. Jednocześnie pogratulował pani z Lewicy godnego wystąpienia i zaznaczył, że przychylanie się do wniosku o jego odwołanie jest uprawnioną decyzją polityczną.

Zamknięcie debaty i głosowania


Na zakończenie Terlecki zamknął dyskusję i ogłosił przejście do bloku głosowań. Ogłosił przerwę do godziny 20.15 i zakończył swoje wystąpienie.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Bardzo proszę o zabranie głosu pana marszałka Ryszarda Terleckiego. Bardzo proszę. Pani marszałek, wysokój sejmie. Nie będę odpowiadać na to, co tu słyszeliśmy, bo nie wszyscy z tych, co występowali, powinni mówić to, co mówili. Chcę wyjaśnić dwie kwestie. Jedna, o której można dyskutować, druga jest z obrzydliwą insynuacją. Jeżeli chodzi o pierwszą, to dotyczy pani Cichanowskiej. Pani Cichanowska spotykała się z różnymi środowiskami opozycji, zarówno z Platformą, jak i z Lewicą. Ja, jak bywałem na Białorusi, spotykałem się zawsze z liderami opozycji. Uważałem to za coś oczywistego i normalnego. Natomiast czym innym było, gdy osoba, która weszła do polityki, jawnie, otwarcie opowiada się po stronie sporu politycznego w Polsce i deklaruje udział w antyrządowym przedsięwzięciu, które organizuje wiceprzewodniczący opozycyjnej partii. I to było powodem tego, przyznaję, ostrego wystąpienia. Gdy spotkałem się z panią Cichanowską w Wilnie, wyjaśniłem to jeszcze raz. To nie jest odpowiednia rola dla osoby, która pozyskuje poparcie dla swojego narodu, swojego ruchu w walce z dyktaturą. To, że opowiedziała się, zadeklarowała udział w przedsięwzięciu antyrządowym w kraju, w którym rząd wspiera opozycję, no w sposób, powiedziałbym, zasługujący na uznanie, bo to premier naszego rządu pominął się w Unii Europejskiej o wsparcie dla opozycji białoruskiej. To jest coś niewłaściwego, jeżeli sobie na to pozwoliła. I nie zamierzam, czy nie zamierzałem tych słów wycofywać. Chciałem je tylko pani Cichanowskiej wyjaśnić. Myślę, że to wyjaśnienie zrozumiałem. Ale tu pojawiło się coś też drugiego. Pan Budka pozwolił sobie na wyjątkowo bezczelne wystąpienie, który odniósł się do incydentu z wczoraj, czy sprzedwczoraj. Mianowicie na prezydium Sejmu stanął problem pomysł bez nazwania jednej z sal w parlamencie naszym imieniem, wybitnej polityk, no nieżyjący już w świętej pamięci Olgii Krzyżanowskiej, córki wielkiego bohatera Polski, Wilka. Poszedł po pierwsze na tym prezydium. Wszyscy opowiedzieliśmy się za tym, że tą salę rzeczywiście należy tak nazwać. Po drugie wzięliśmy udział w otwarciu, można powiedzieć, oficjalnym nazwaniu tej sali imieniem pani Olgi Krzyżanowskiej. I w czasie tego otwarcia miały miejsce dwa wystąpienia pani marszałek Sejmu, a także bardzo godne uznania wystąpienie pani marszałek Kidawy-Błońskiej, które podkreślały te wystąpienia, podkreślały znaczenie tej postaci, której poświęcona była sala i wyjaśniały, dlaczego tak należało tę salę nazwać. I po nich wystąpiła trzecia osoba, która uznała, że jest to dobra okazja, żeby nas obrazić. To znaczy obrazić mnie, obrazić osoby, które były na tej sali, bo nie byłem jedynym przedstawicielem naszego obozu. Obrazić w sposób bezczelny, używając kłamstw, ordynarnych kłamstw pod adresem naszej partii. I uznałem, że to wystąpienie kwalifikuje się do tego, żeby tego wystąpienia dalej nie słuchać i dlatego opuściłem. Pan Budka opowiada tu o tym, że źle, że to oznaczało lekceważenie dla zarówno pani marszałek, jak i jej ojca. To jest, panie Budka, ordynarna nieprawda. Właściwie na tym mógłbym skończyć, ale chciałbym jeszcze powiedzieć coś, co powinienem powiedzieć, wyrazić tu moje zaskoczenie. Zaskoczenie pozytywne. Bardzo gratuluję pani z Lewicy tego wystąpienia, które tu usłyszałem. Bo ono odnosiło się do bardzo ważnych kwestii, a to, że pani przychyla się do tego wniosku o moje odwołanie, to jest kwestia oczywiście polityczna i ma pani do tego prawo. Ale nie było tutaj ani kłamstwa, ani kłamstw, które usłyszałem od przedstawicieli Platformy Obywatelskiej. Dziękuję bardzo. Zamykam dyskusję do głosowania nad wnioskami. Przystąpimy w bloku głosowań. Ogłaszam przerwę do godziny 20.15.