Piotr Borys ujawnia rozbieżności ws. śmierci Bartka
Piotr Borys przedstawił informacje dotyczące momentu śmierci Bartka i zażądał rzetelnych wyjaśnień. Wskazał na rozbieżności między pismem prokuratury a oświadczeniem rzecznika policji i domaga się sprostowania.
Według przedstawionego pisma prokuratury ratownik medyczny stwierdził zgon Bartka na miejscu interwencji, na ulicy Pranżuka/Tałguta, jeszcze przed przyjazdem karetki. Piotr Borys podkreślił, że z pisma wynika jednoznacznie, iż czynności życiowe miały być niewyczuwalne.
Borys zwrócił uwagę na sprzeczne wypowiedzi rzecznika Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, który podczas konferencji prasowej mówił, że Bartek miał czynności życiowe i został przewieziony do szpitala. Zażądał sprostowania, przeprosin i wyjaśnienia skąd wynikają te rozbieżności w informacjach.
Wypowiedź wskazuje, że rodzina wystąpiła o możliwość obejrzenia ciała przed sekcją zwłok, jednak tego prawa nie zrealizowano z powodu trwającej sekcji. Borys zaznaczył, że brak transparentności pogłębia nieufność wobec procedur prowadzenia sprawy.
Borys wezwał do kontroli społecznej i medialnej nadzorującej sprawę oraz do wyjaśnień ze strony rzecznika komendy, a w razie potrzeby rzecznika Komendy Głównej Policji. Podkreślił potrzebę rzetelności i ustalenia procedur, by uniknąć podobnych tragedii w przyszłości i poprawić bezpieczeństwo działań policji.
Najważniejsze ustalenia
Według przedstawionego pisma prokuratury ratownik medyczny stwierdził zgon Bartka na miejscu interwencji, na ulicy Pranżuka/Tałguta, jeszcze przed przyjazdem karetki. Piotr Borys podkreślił, że z pisma wynika jednoznacznie, iż czynności życiowe miały być niewyczuwalne.
Sprzeczne wersje działań służb
Borys zwrócił uwagę na sprzeczne wypowiedzi rzecznika Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, który podczas konferencji prasowej mówił, że Bartek miał czynności życiowe i został przewieziony do szpitala. Zażądał sprostowania, przeprosin i wyjaśnienia skąd wynikają te rozbieżności w informacjach.
Wątpliwości rodziny i sekcja zwłok
Wypowiedź wskazuje, że rodzina wystąpiła o możliwość obejrzenia ciała przed sekcją zwłok, jednak tego prawa nie zrealizowano z powodu trwającej sekcji. Borys zaznaczył, że brak transparentności pogłębia nieufność wobec procedur prowadzenia sprawy.
Apel o transparentność i zmianę procedur
Borys wezwał do kontroli społecznej i medialnej nadzorującej sprawę oraz do wyjaśnień ze strony rzecznika komendy, a w razie potrzeby rzecznika Komendy Głównej Policji. Podkreślił potrzebę rzetelności i ustalenia procedur, by uniknąć podobnych tragedii w przyszłości i poprawić bezpieczeństwo działań policji.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Piotr Borys oskarża rząd o okłamywanie Polaków ws. podatków
Piotr Borys: Alarmujące statystyki i apel o podwyżki nauczycieli
Piotr Borys żąda przerwy i oskarża o łamanie procedur
Piotr Borys dziękuje za obronę praworządności i edukację
Piotr Borys: Apel o systemową politykę senioralną
Piotr Borys o finansowaniu edukacji domowej i sytuacji Polonii
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Michał Szczerba
Michał Szczerba pyta o zbieżność zatrzymań i wniosku prokuratury
Lewica
Lewica wzywa wicepremiera do wyjaśnień ws. ataków na punkty szczepień
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun: Żąda dostępu do raportu NIK o Funduszu Sprawiedliwości
Piotr Müller
Piotr Müller: Premier poprosił o odwołanie wicepremiera
Wanda Nowicka
Wanda Nowicka żąda usunięcia osób bez maseczek z sali
PiS
PiS przekonuje, że Polski Ład nie zabierze samorządom pieniędzy
Transkrypcja
Chciałbym szatą bieżącego z Bartka, żeby podzielić się informacjami, które wczoraj miałem okazję zjawiścić na mediach społecznościowych, z informacji otrzymanych. Wynika jednoznacznie, że zgon Bartka nastąpił tutaj, na ulicy Pranżuka, obok komendy, w związku z powodem o interwencji. Mówimy o tym nieoznacznie dlatego, że rodzina poprosiła mnie o pomoc tej sprawy i tylko prawda i tylko rzetelna informacja, rzetelne wprowadzenie tej sprawy może odpowiedzieć na pytania dotyczące przeczeń śmierci, momentu śmierci Bartka, aby wszystkie te okoliczności były wyjaśnione. Po to, aby w przyszłości nigdy więcej podobna tragedia się nie wyjaśniona tej interwencji i tych informacji, które wczoraj zastanawczyłem. Otóż według pisma prokuratury, która kieruje ciało Bartka na sekcję, wynika, że ratownik medyczny stwierdził zgon tutaj, na ulicy, na ulicy Tałguta, bezpośrednio po interwencji. To wynika z pisma prokuratora w poparciu o informację, które otrzymał od ratownika medycznego. W związku z tym zadajemy dzisiaj pytanie, jak w tym kontekście brzmią słowa, wczorajsze słowa w czasie konferencji prasowej, rzecznika Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, który stwierdził, że Bartek miał wszystkie czynności życiowe i został przewieziony karetką do szpitala. To zupełnie zmienia pogląd na tę sprawę, co do faktów. Nie może być tak, że rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji nie ma informacji od ratowników medycznych, którymi dysponuje prokurator. Jeżeli prokurator w piśmie stwierdza, że ratownik stwierdził zgon tutaj, na miejscu, jeszcze przed przyjazdem. Ja uważam, że w ogóle się nie powinien wypowiadać. I dlatego w tej sprawie oczekujemy wyjaśnić. On się w ogóle nie powinien wypowiadać na temat, jak nie wiem. On jest stoi w domu. Rzecznik Jabłoński stoi w mundurze i on musi powiedzieć dla mnie jako wypowatela prawdę, czy dla innych ludzi w telewizji. A nie kłamać go, bo to jest kłamstwo, że on miał jeszcze jakikolwiek puls. Ja bym prosił tego rzecznika, żeby to sprostował i przeprosił za to. Ja wczoraj przez saunoc nie spałem, że ktoś taki głupoty w telewizji wygadł. I to jest rzeczy, rzeczy w publicznie. Dla mnie to jest w ogóle jeden wielki skandal, co się dzieje. Dzisiaj pani adwokat do mnie dzwoniła, ma być seks, wyniki seksu zło. To ja już się boję, co tam jest pisane. Czy takie zachowania sprawiają... Ja nie mam zaufania po prostu już do nikogo tutaj. Czy to sprawia, że to jest mało wiarygodne? To jest bardzo miarne. Nie wiem. Ja muszę zobaczyć, co dopiero będzie. Tylko ja pani powiem, że ja już się tego boję. Ja spotykam świadków, rozmawiam z nimi prywatnie. I oni mi mówią, że to jeszcze gorsze rzeczy niż na filmie zrobili. Z Bartek już miał plamy opadowe, jak lepiej. Ktoś mi to stwierdził. A oni cały czas kłamią, że Bartek jeszcze żył. A oni go po prostu trzy razy dusili. Trzy razy go podsucił i wodą z gołu, że poływali. Jeszcze na koniec rzucili na nosze i kuris jeszcze plecak na niego rzucił. I mówią, że on jeszcze żył. Tu nikt nie... Karetka przyjechała, wyszła, pani popatrzyła. Żadnej reanimacji, niczego. Pan Jan Bołyński jeszcze przed kamerami płamię, że Bartek miał tętki. Dla mnie to jest kłamstwo. Szanowni, węcznika. Tylko i wyłącznie kontrola społeczna tej sprawy, także kontrola państwa mediów, może pokazać tak naprawdę, wymusić rzetelność w prowadzeniu tej sprawy. Chodzi przecież nie tylko o wyjaśnienie przyczyn śmierci Bartka. Być może poznamy je po sekcji, ale przede wszystkim na to, aby uniknąć w przyszłości podobnych zdarzeń. Przecież one zdarzają się w Polsce. Nie możemy dopuścić do tego, żeby w podobny sposób reagowano w przyszłości. Przecież takich sytuacji, jeżeli ktoś jest pobudzony, może być na tak potręb alkoholu, czy aktyków, może być jak orzy. Może być, to też jest choroba. Wtedy policja musi wiedzieć, jak reagować, jak ich metod używać, a jak ich nie używać, bo można czasami doprowadzić do tragedii. Dlatego oczekujemy wyjaśnień, po pierwsze, w tej sprawie. Po drugie, sprostowania słów Rzecznika Komendy Wojewódzkiej Policji, odniesienia się do tego pisma z prokuratury. I po trzecie, także pytania wyjaśnienia. Wczorajszym czasie interwencji w prokuraturze, o czym oświatowano w prokuraturze, że sekcja miała być dzień później. Rodzina zwróciła się z wnioskiem o to, aby zobaczyć ciało swojego syna jeszcze przed sekcją. I niestety, była ustalona godzina, a po przesłuchaniu mamy okazało się, że sekcja trwa i rodzina nie może zobaczyć ciała przed sekcją. Więc to też sprawia takie niepotrzebne wrażenie, aby prowadzić tutaj sprawy jednak transparentnie i przede wszystkim z udziałem rodziny. Podkreślamy raz jeszcze. W Policji to bezpieczeństwo dla wszystkich. Dlatego, żeby policja mogła reagować bezpiecznie, żeby unikać tych sytuacji. To jest wszystko dla dobra nie tylko rodziny i wyjaśnienia tej sytuacji. Dla dobra policji, dla dobra bezpieczeństwa wszystkich obywateli. I dlatego te sprawy stawiamy i żądamy wyjaśnić ze strony Rzecznika Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Jeżeli nie będzie zdolny do tego, to Rzecznika Policji w Komendzie Głównej Policji Warszawy. Panie Paśle, ja bym jeszcze prosiła na taką bezpośrednią konfrontację wczorajszych słów, którą padliłem na konfrontacji Rosjowej. Z tym, co jest zawarte w tym pismie. Proszę powiedzieć, skąd jest to pismo, który dostał, co tam dokładnie zostało napisane i dlaczego wczoraj, w takim razie, Rzecznik Brasowy Komendy Wojewódzkiej powiedział, że skąd bardzo tam został później. Wie Panie, nie wiemy, dlaczego Rzecznik powiedział. My natomiast, ja otrzymałem to pismo ze strony rodziny, z którego wynika, to jest pismo o skierowaniu decyzji o podjęciu zeksy z głów. I tak w uzasadnieniu, mamy tutaj ten cytat, Państwo to widzieliście. Według oświadczeń ratowników, po tym jak przyjechali na ulicę w Kaukuchta w Lubinę na zgłoszenie do Bartosza, bez nazwiska, dokonali sprawdzenia tętna ciśnienia, lecz parametry te były niewyczuwalne. Według ratownika, podpieszam, według ratownika. Zgór poprzedzonego, skierwiono już na ulicy Krawówka. Stwierdził także, że z tego powodu nie podejmowali żadnych czynności resurskutacyjnych. To znaczy, że po prostu nie było już akcji reanimacyjnej. I to wszystko pokazuje, dlatego pokazałem to pismo ze strony Pana, które otrzymałem z moją rodziną. Także w podniesieniu się do tych przedmiotów konferencji prasowej rzeczywistości. Znaczy, jeżeli podejmujemy jakąś wiedzę o tym, co stwierdził ratownik medyczny, jednak w piśmie, jak przecież urzędowym, no to trzeba to pokazać. Tylko i wyłącznie transparentność, prawda w tej sprawie może wszystkie rzeczy, aspekty wyjaśnić i o to cały czas apelujemy. Apeluje rodzina, apeluje opinia publiczna. Musimy wyciągnąć wnioski na przyszłość z tej tragicznej sytuacji, żeby nigdy w przyszłości podobne sytuacje się po prostu w Polsce nie zdarzyły. Niech ta śmiecznie pójdzie na marnym, wyciągnie wnioski policja, system szkolenia policji, także wszyscy ci, którzy mogą się znaleźć w podobnej sytuacji, przechodni, którzy mogą widzieć podobne sytuacje, rodziny, także osób, które mogą mieć problemy z osobami chorymi, uzależnionymi. To jest po prostu życie, dlatego trzeba z tego wyciągnąć wnioski i mówić prawdę, albo przynajmniej sprawdzać wszystkie fakty, żeby nie mówić nieprawdy. Może tak, dlatego żądamy sprostowania pisów odniesienia się do pisu. Ze strony rzecznika Komendy Wojewódzkiej Policji i Policji. Z tego pisma wynika, że tak stwierdził ratownik Medyszaw jest grupa, która przyjechała na interwencję. Ale zapewne, nie chcieli w uroanimacji w uliczach. No właśnie. Karetka pojechała bez sygnału. Nie wiem, dlaczego zabrali karetkę z WOKi. No właśnie, ale chciałam zapytać. Tego też nie powinni robić. To jest szereg, gdzie dziennie zapytamy, tam są naruszenia do przekroczenia prawa. To samo, jak moje żonie telefon zabrali, do dzisiejszego dnia telefonu nie ma. Wszystkie te fakty, zresztą, wymagają wyjaśnienia. I ta próba odebrania telefonów siłowo żonie i cioci Bartka. I ta kwestia związana właśnie z momentem zgonu, bo tu się mijają zupełnie fakty potwierdzone w prokuraturze. Ta sprawa wymaga pełnego wyjaśnienia, pełnej kontroli. Jak raz jeszcze powiem to z pełnowy, to jest łatwe. Bo uniknośna przyszłość tak tragicznie zda. Ja mam pytanie do Pana. W związku z tymi wątpliwościami, czy będziecie Państwo wnioskować jako rodzina o zbianę prokuratury, o przenieślenie śledztwa w inne miejsce? Jest już prawdopodobnie uruchomiony Rzecznik Praw Obywatelskich, który się sam zaoferował, że pomoże. Także na dzień dzisiejszy, wie Pan, nie wiem, bo tego wszystkiego troszeczkę się za dużo zbiera. Wczoraj pierwszy raz telewizor oglądałem i Pana Jabuńskiego zobaczyłem. To mi ręce upadły. Czyli zacząłem trząść całe. Jak można taką wypowiedź zrobić? My dziecka jeszcze nie widzieliśmy. Nie chcą nam pokazać. No to jest, to jest, dla mnie to jest jeden wielki skandal. To całe przeszukanie, czyli przeszukanie u mojej żony. Siostrze ręce podokręcali, żeby telefon zabrać. To tak robi. Bez pukania, bez niczego, bez jakiegokolwiek nakazu. Kto ich wysłał, po co. Oni przeszukanie będą w domu robić. Wie Pan, to jest, nie wiem, rozmawiam z ludźmi tutaj prywatnie, ze świadkami. Każdy się boi, każdy powinien działać. Jeżeli się policja takich rzeczy nie robi, nie boi robić na oczach ludzi tutaj, no to ja, nie wiem, co to jest skadekliwe, że co oni, do czego są oni uprawnieni, no. Ja wiem, że nie wszyscy policjanci są, są dobrzy i źli. A ja teraz widzę więcej tych złych niż szeregowych. To jest kropne. To jest kropne, że ludzie się koją, boją się zeznawać po prostu. Szanowni Państwo, ale przecież też wiemy, że ja mówię o tym. Kilka dni wcześniej policjanci z tej komendy ratowali heroicznie przed śmiercią ludzi z Toru w ostatnich komendach. Tych postaw bardzo poważnych, dobrych, było ogrom. Jeden przypadek tych błędów zakończonych śmiercią, no w jakiś sposób odważa zaufanie. I w interesie policji jest wyjaśnienie wszystkich szczegółów. Na pewno przecież ci policjanci nie przyjechali z intencją tego, żeby zakończyło się tu śmiercią. Ale trzeba sprawdzić, że nie popełnili jakiś błędów przy interwencji. Błędów podruszania. To wszystko dla dobra policji. Także tych policjantów, którzy mają swoje rodziny. Pamięci także o i szacunku do rodziny, rodziny Bartka wymaga wyjaśnienia. Nie może być tak, że policja się mija z prawdą albo nie ma faktów podstawowych pomiędzy tym, co wpływa do rodziny od prokuratury, a tym, co mówi oficjalnie rzecznik policji. Dlatego zadajemy te pytania, żądamy pewnej kontroli publicznej tego procesu i wyjaśnienia wszystkich aspektów po to, żeby prawda była wyjaśniona i żeby więcej te sytuacje nie miały nic. Wszyscy w tym roku wzięli dzisiaj nie ma być. Wyglądamy, że macie wicjalne. Byłaby do panów wczoraj. Wczoraj, że nie ma być odpowiedzi. Musimy im zadać się. Ja powiem panie, że bardzo mało rzeczy dociera z prokuratury dodać. My musimy sami walczyć o to, żeby cokolwiek dostać. Ja tych gościantów też szpitalowi podziękować, że z sumieniem o opinii i tak dalej, jak było. Pan podwidził? Pan powiedział jako rodzic, nie mogliśmy zobaczyć Bartka. Powiedział pan jako tato, nie wiemy kiedy go będziemy pochować. Jako rodzic, co pan czuje teraz w tym momencie? Ja czuję, ja pani powiem, ja czuję tak, że któryś z tych panów z policjantów musiał wcześniej Bartkę zatrzymywać. Bartek już czuł chyba, że dlatego krzyczał, że mnie zabiją, ratunki. Takie mam wrażenie. Jak wczoraj tam kawałek filmu widziałem pierwszy raz, bo tego filmu nie oglądałem, nie jestem w stanie na razie. A jako rodzic dzisiaj, chciałby pan pożegnać syna? Nie może pan, co pan? Kiedy? Pani mi powie, może pani lepiej wie, kiedy ja mam zrobić pogrzeb, bo ja tego nie wiem. Prokuratora tego nie wiem, jak to ma, jak to ma. Proszę państwa, trwają czynności, dlatego my wczoraj byliśmy w prokuraturze z panem, z ojcem Bartka po to, żeby po pierwsze wymienić telefonu do rodziny, żeby rodzina mogła być informowana o wszystkich najstotniejszych etapach tego śledztwa, aby także wiedzieć kiedy można nastąpić pochówek, aby się tego przygotować. Najgorsze jest to, kiedy po prostu nie ma informacji. Też trzeba powiedzieć jednoznacznie, jednak w takiej trudnej sytuacji, przecież policja powinna zabezpieczyć psychologa dla rodziny, jakąś pomoc prawną. Myśmy to zrobili społecznie, jednak pojawia się dużo więcej takich pytań o działaniach podobnych jak w okolicznościach, bo przecież osoby, które są poprzedzone, kodeks karny ma chronić ofiary tego typu wypadków, a nie odbiera się telefonu siłowo. Potrzebne jest systemowe wsparcie i dlatego te pytania wymagają pewnej kontroli społecznej i naprawdę wyjaśnienia prawdy jak najszybciej, pokazania wszystkich szczegółów, żeby wszystko było obiektywne, żeby poznać przyczynę śmierci, ocenić te zachowania policjantów, czy było adekwatne, czy nie. Niech z nas nie chce w żaden sposób wyciągać wniosków, to czekamy na informacje z prokuratury, od biegłych, od specjalistów, ale podkreślamy raz jeszcze, ta sprawa nigdy nie powinna się więcej powtórzyć, wyciągając wnioski z tej tragedii, która wydarzyła się w dniu. Bardzo dziękuję. Wielkie działania podajemy Państwu w najbliższym czasie. Teraz czekamy na kolejnej sekcji. Chciałbym wiedzieć w końcu, kiedy można zobaczyć syna i kiedy mogę pogrzeb z Wami. To jest dla mnie najważniejsze. Dziękuję.