Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Grzegorz Napieralski krytykuje ordynację krojoną pod interesy

Grzegorz Napieralski krytykuje ordynację krojoną pod interesy

Grzegorz Napieralski skrytykował zmiany w ordynacji wyborczej do Parlamentu Europejskiego, twierdząc, że są krojone pod czyjeś interesy. Zaproponował traktowanie kraju jako jednego okręgu wyborczego z progiem 5% i ostrzegł, że mniejsze okręgi sprzyjają dwóm najsilniejszym graczom.

Propozycja jednego okręgu


Grzegorz Napieralski przedstawił prosty model obowiązujący w większości krajów europejskich - cały kraj jako jeden okręg wyborczy, listy partyjne i próg wyborczy 5%. Według niego taki system dawałby szansę różnym stronom i środowiskom na pokazanie najlepszych kandydatów i wyborcom jasny wybór.

Argument o polaryzacji


Występując z mównicy, Napieralski argumentował, że im mniejszy okręg wyborczy, tym większe uprzywilejowanie dwóch najsilniejszych graczy politycznych. Jako historyczny przykład przywołał wybory z 2001 roku, wskazując, że fala poparcia doprowadziła wtedy do dominacji jednej partii.

Krytyka "wędrujących mandatów" i frekwencji


Napieralski skrytykował mechanizm wędrujących mandatów, oceniając, że nie zwiększył frekwencji i wprowadzał niepewność co do tego, kto faktycznie został eurodeputowanym. Stwierdził, że zmiana była zasadna, ale nie w proponowanym kształcie, który ogranicza różnorodność polityczną.

Zarzuty o zmiany pod własne interesy


Mówca zarzucił autorom zmian, że ordynacja została dostosowana pod ich interesy, otwierając jednocześnie precedens dla przyszłych większości do zmieniania reguł gry na swoją korzyść. Na koniec podkreślił konsekwencje polityczne takich decyzji i zakończył wystąpienie podziękowaniami.

Wystąpienie archiwalne z 26 lipca 2018 r.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, bardzo serdecznie dziękuję. Panie Senatorze, do Pana się teraz zwracam. Jak patrzę na przeszłość i historię Pana Ministra Macierewicza, to ja bym się obawiał, czy jakieś partii nie stworzy, bo ilość partii, którą zakładał od 1989 roku, muszę Panu powiedzieć, jest imponująca. No i często zmieniał partię, często je zakładał, czasami wchodził do Sejmu z innych list, tak patrzę, czasami mu się nie udawało, jak w roku 2005, ale co chwila coś zakładał, więc być może założy jeszcze raz, a wy się tego po prostu boicie. To tak odpowiadając, że nic się takiego złego nie dzieje, tylko się na plotkach opieramy, no też fakty mówią same za siebie. Ale Panie Senatorze, skoro jest tak, jak mówicie, że tak doceniacie demokrację, tak doceniacie różnorodność, tak chcecie, żeby wszystkie ważne siły polityczne, albo istotne, które mają swoje miejsce dziś w Polsce i w parlamencie poza parlamentem miały szansę dostać się do Europarlamentu i miały szansę mieć swojego przedstawiciela, to dlaczego nie pójdźcie w najprostszym wariancie, który jest w większości krajów europejskich? Najprostszym. Jeden okręg wyborczy. Kraj dzieli się jako, czy traktuje się, przepraszam, nie dzieli się, tylko traktuje się jako jeden okręg wyborczy. I nie byłoby tej dyskusji. Byłoby bardzo prosto. I wtedy partie polityczne, środowiska polityczne wystawiają swoje listy, jest próg wyborczy. 5%, tak jak jest to w największości krajów, startują listy, pokazują swoich najlepszych kandydatów, najlepsze kandydatki, swój program, dlaczego idą do Parlamentu Europejskiego, w której frakcji chcą w tym parlamencie zasiadać, jest wybór. Wy dzisiaj ograniczacie to. I proszę tutaj nie przerzucać się żadnymi danymi, bo przecież jesteśmy doświadczonymi politykami. Wiemy dokładnie, że czym mniejszy okręg wyborczy, szczególnie w wyborach ogólnokrajowych, tym podział jest na dwóch najsilniejszych. Zawsze tak jest i będzie, i było, panie senatorze. Tak było. Czy okręgi do senatu były dwumandatowe, czy jednomandatowe, wygrywali wtedy najsilniejsi. I tak było za czasów SLD. Przypomnę, że chociaż w tej izbie, jak po prostu fala niosła jedną partię polityczną, a w roku 2001 był to Sojusz Lewicy Demokratycznej, to 75% tej sali należał do SLD. Bo była największą partią. I dziś będzie identycznie w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Dwóch największych graczy na scenie politycznej bierze całą pulę, nie będzie inaczej. Nawet w samorządzie, na który pan się powoływał, jest tak, że ci silni tak naprawdę biorą najwięcej. A że często silniejszy jest komitet wyborczy, na przykład lokalny od Prawa i Sprawiedliwości, no to bierzesz po prostu silniejsze, a nie Prawo i Sprawiedliwość. Bo wybory lokalne całkowicie inną formułą się rządzą. I my wam zwracamy dzisiaj uwagę na to, że ta ordynacja jest tak naprawdę krojona pod coś. No przecież nie po to, żeby lepiej zmieniać. Bo wszyscy mieliśmy zastrzeżenia do wędrujących mandatów. Że ta idea, która miała tak naprawdę pobudzać chęć uczestnictwa w wyborach, czyli tą frekwencję w wyborach do Parlamentu Europejskiego absolutnie zawiodła i nie sprawdziła się. Nikt nie był pewien do końca, czy ma ten mandat, czy nie. Bo one sobie krążyły po Polsce, nim przeleczyło te głosy, to dopiero później się okazywało, że jesteś bądź nie jesteś eurodeputowanym. To warto było zmienić. Natomiast dlaczego zmieniacie na coś, co nie będzie działać tak jak powinno, czyli ta różnorodność, to możliwe właśnie budowanie proeuropejskich sił politycznych, które by wystawiły swoje listy, zostało teraz zablokowane. W jasny, czysty sposób pod wasze interesy. I powiedzmy sobie to otwarcie. I będzie tak, ponieważ wy kolejną drogę otwieracie, już po raz kolejny mówię z tej mówicy, otwieracie po raz kolejny drogę i przykład, jak można pod własne interesy zmieniać ustawy i różne reguły gry, no to znowuż pokazujecie tym, którzy przyjdą po was i będą mieli arytmetyczną większość na tej sali i w Sejmie, że oni też będą zmieniali ustawy pod siebie, jak im będzie wygodniej. Bo wy pokazaliście, że można. Dziękuję bardzo. Dziękuję panie senatorze. głosu. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.