Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Leszek Miller wzywa do przymusu szczepień i krytykuje rząd

Leszek Miller wzywa do przymusu szczepień i krytykuje rząd

Leszek Miller w programie online omówił czwartą falę COVID-19, sposoby zwiększenia wyszczepialności i sytuację na polsko-białoruskiej granicy. Opowiedział się za instrumentami administracyjnymi wobec niezaszczepionych, skrytykował opóźnienia rządu i wezwał do silniejszych sankcji wobec reżimu Łukaszenki.

Zalecenia dotyczące szczepień


Miller podkreślił, że wyższy odsetek zaszczepionych zmniejsza śmiertelność i łagodzi przebieg choroby. Zaznaczył, że chociaż szczepienie nie gwarantuje braku zakażenia, to znacząco obniża liczbę zgonów i ciężkich przypadków. Wskazał, że państwa powinny przekonywać obywateli do szczepień, a gdy to nieskuteczne - stosować instrumenty administracyjne, w tym ograniczenia dostępu do restauracji, komunikacji czy miejsc pracy, oraz rozważyć mechanizmy podobne do polityki Singapuru - np. obciążenie kosztami leczenia osób niezaszczepionych, które zachorują.

Krytyka działań rządu


Miller stwierdził, że działania władz w Polsce były spóźnione i wynikające z przekonania, że „można przeczekać” pandemię. Zwrócił uwagę, że największa niechęć do szczepień występuje w regionach popierających PiS i że brak zdecydowanych działań politycznych poskutkuje stratami ponoszonymi przez wszystkich.

Sytuacja na granicy i rola Unii


Miller relacjonował wystąpienie liderki białoruskiej opozycji Ciechanowskiej w Parlamencie Europejskim i mówił o kolejnych aresztowaniach i torturach w Białorusi pod rządami Łukaszenki. Chwalił skoordynowane, energiczne działania Unii Europejskiej i niektórych państw, które doprowadziły do ograniczenia przewozu migrantów do Mińska oraz do nowych sankcji - i wyraził nadzieję, że dalsze restrykcje przyniosą większy nacisk na reżim.

Ocena skandalu z posłem Mejzą


Miller ostro krytykował postępowanie posła Mejzy, mówiąc, że jeśli zarzuty się potwierdzą, to oznacza próby zarabiania na cierpieniu chorych i dzieci. Określił go jako symbol „gnijącej politycznej formacji” i podkreślił, że takie zachowania są niedopuszczalne.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dobry wieczór Państwu. W Parlamencie Europejskim, podobnie jak i w Polsce, dominowały tematy związane z COVID-em, z następną, czwartą już falą pandemii i z konfliktem na polsko-białoruskiej granicy. Wobec tego Państwo pozwolą, że parę słów na ten temat, zaczynając nasze dzisiejsze spotkanie. Otóż nie ma wątpliwości, i to potwierdzają wszystkie statystyki europejskie, jak i światowe, że im większy odsetek zaszczepionych, tym mniejsza śmiertelność, co oczywiście nie wyklucza, że można się zakazić po szczepieniu, ale w takim przypadku przebieg choroby, długość pobytu w szpitalu, czy liczba zgonów, to wszystko przebiega o wiele łagodniej, a liczba zgonów jest niewątpliwie mniejsza niż w przypadku braku zaszczepienia. Wobec tego główne zadanie władz państw europejskich i szerzej państw na świecie powinno spoczywać na tym, żeby przekonać obywateli do szczepień, a jak się nie da przekonać, to stosować instrumenty, które mogą być czasami traktowane jako kontrowersyjne, no ale instrumenty, które jakby skłaniają ludzi do zaszczepienia. Ja osobiście uważam, że oczywiście każdy może odmówić szczepienia, ale jeżeli odmówi, to nie będzie mógł wejść do restauracji, do kawiarni, do środka publicznej lokomocji, do pracy, bo nie można zezwolić na to, żeby ludzie przez swoje uprzedzenia czy lekko myślność zarażali innych. W moim przekonaniu można posunąć się tak, jak to zrobiły władze Singapuru, tak daleko, żeby przyjąć mechanizm polegający na tym, że jeżeli ktoś zachoruje, a nie jest szczepiony, to powinien płacić ze własnej kieszeni do cały przebieg leczenia. W Polsce władze tradycyjnie już zaspały, zaspały, a nie tyle zaspały, ile uważały, że można chorobę jakoś przeczekać, że może nic w ogóle się nie stanie. No i wszyscy eksperci wskazują, że możemy mieć święta bożonarodzeniowe w bardzo ponurym nastroju. Dlatego, że nawet te działania, które dzisiaj są podejmowane, one są już zdecydowanie spóźnione. PiS, jak się Państwo domyślają, nie chciał podejmować żadnych działań, które zwłaszcza idą pod prąd nastrojem ich elektoratu, w obawie o skutki polityczne. A ponieważ tak się składa, że największa niechęć do szczepień pojawia się w regionach, które tradycyjnie głosują na PiS, niedawno głosowały na prezydenta Dudę, no to elektorat PiSu jest najbardziej antyszczepionkowy i w związku z tym bezruch i brak działań ze strony rządowej administracji, jak i czynników politycznych. Zapłacimy za to oczywiście wszyscy. Drugi temat to granica. W Parlamencie Europejskim gościliśmy panu Ciechanowską, liderkę białoruskiej opozycji, która wygłosiła poruszające przemówienie, ale poruszające też w takim charakterze z trudem ukrywanego żalu, ukrywanego żalu do państw europejskich, do Unii Europejskiej również. Pani Ciechanowska przypomniała, że każdy dzień władzy Łukaszenki to kolejni aresztowani, kolejni torturowani, kolejny ból i łzy, które są udziałem wielu rodzin białoruskich, że te dotychczasowe sankcje, które przyczyniły oczywiście się do pewnej małej zmiany w postępowaniu Łukaszenki są stanowczo za małe. Jednocześnie pokazało, że jeżeli Unia Europejska decyduje w sposób skoordynowany i energiczny, to efekty są, bo to, że samoloty przestały latać do Mińska z krajów arabskich wypełnione uchodźcami, to, że samoloty zaczęły zabierać migrantów z powrotem do krajów ich pochodzenia, to jest wynik takiego bardzo energicznego nacisku instytucji europejskich i niektórych państw europejskich. Wprawdzie polski rząd próbuje jakoś to zdyskontować i podpisać się, czy przypisać sobie tu pewne zasługi, ale nikt nie ma wątpliwości, że gdyby nie Unia Europejska i najpotężniejsze unijne państwa to proceder by kwitł tak jak do tej pory. Zatem pojawiły się już nowe sankcje, które mam nadzieję odniosą większy nacisk niż do tej pory i mam nadzieję, że będziemy pomału jakoś wyplątywać się z tego konfliktu, tym bardziej, że idzie mróz, a tam w tych lasach robi się coraz bardziej niebezpiecznie, coraz więcej migrantów przekonuje się, że nie kupili biletów do Berlina czy do Paryża, tylko kupili bilety do zimnego lasu, gdzie grozi im śmierć. Proszę Państwa, przechodzimy do pytań. Czy Pani Kasia, czy zdaniem Pana Premiera Polska powinna się zamknąć w związku z rosnącą liczbą zachorowań? Niekoniecznie. Polska powinna bardzo energicznie szczepić i to za pomocą także metod administracyjnych, o których wspomniałem. Powtórzę to jeszcze raz. Nikt nie musi się szczepić, jeśli nie chce, ale musi wiedzieć, że jeżeli się nie zaszczepi, to poniesie liczne konsekwencje. Ja oczywiście słyszę te wszystkie kontrargumenty albo pytania, a gdzie jest wolność obywatela, a gdzie są prawa obywatela. Nie można przecież ograniczać ich swobody, ograniczać ich wolności. Proszę Państwa, to, że funkcjonujemy w społeczeństwach cywilizowanych, to jest wynik tego, że każdy z nas codziennie poddany jest rozmaitym ograniczeniom. Jeżeli wchodzimy do samochodu, musimy zapiąć pasy. Jeżeli dojeżdżamy do skrzyżowania i pali się czerwone światło, to musimy na tym skrzyżowaniu poczekać, aż zapali się inne światło. Jeżeli chcemy iść na imprezę, na przykład sportową, musimy kupić bilet itd., itd. Więc nasze życie spędzamy w otoczeniu różnych ograniczeń i ta konieczność szczepienia również powinna być zakwalifikowana jako pewne ograniczenia, ograniczenia, ale w naszym wspólnym interesie. Pan Antoni, jak ocenia Pan postępowanie posła Mejzy w obliczu ostatnich doniesień o zarabianiu na chorych? Proszę Państwa, sądziłem, że już nic bardziej podłego w tej ekipie pisowskiej się nie zdarzy, ale widocznie tam nie ma żadnych ograniczeń. No i Pan poseł Mejza, i właściwie wiceminister już, wiceminister sportu, urasta do symbolu takiej gnijącej politycznej formacji, z której unosi się coraz bardziej obmierzły zapach. Pan Mejza, jeżeli to wszystko się potwierdzi, co jest mu zarzucane, próbował zarabiać na cierpieniu ludzi, na cierpieniu dzieci, jest wiceministrem, bo jak PiS twierdzi, na nim wisi rząd, bez niego nie ma większości sejmowej, no ale to naprawdę nie upoważnia nikogo, żeby za pomocą takiego indywiduum psuł aż tak polską politykę. Ja wiem, że ta polityka już jest dostatecznie pokiereszowana i zepsuta, no ale pojawianie się takich osobników jest czymś niesłychanym i czymś wcale nie demoralizującym. Pan Maksymilian, dziś Black Friday, czy Pan także pusi się na wyprzedaże z tej okazji? Nie, Panie Maksymilianie, ja w ogóle generalnie nie lubię chodzić, jak to się mówi, po sklepach. Z żoną mam taką umowę, że jak idziemy gdzieś do wielkiej galerii handlowej, a także i do mniejszej, to moja żona zaczyna buszować po tych wszystkich stoiskach, a ja się udaję do Empiku i spędzam cały ten czas, który żona potrzebuje na oglądaniu książek, przerzucaniu stron, pozycji, które mnie interesują i czekam, jak żona wróci. Jak wróci, to wracamy do domu. Więc Black Friday mnie zupełnie interesuje. Pani Joanna, w obliczu ostatnich niepokojących doniesień i mam pytanie, czy Pana zdaniem Rosja wywoła wojnę? Pani Joanno, pragnę Panią uspokoić. Rosja nie wywoła żadnej wojny. To, co codziennie niemalże czytamy, te alarmujące komunikaty, że za chwilę, że już, już tutaj, za chwilę. Pan premier nawet powiedział, że trzecia wojna światowa puka nam do bram, tylko, że nie Rosja, a Unia Europejska chce ją wywołać. Nic takiego się nie zdarzy. Dzisiejsza wojna, nawet lokalna, może bardzo szybko przerodzić się w konflikt globalny przy burzysiu najbardziej niż czyczerskiej broni. I naprawdę nie widzę, na szczęście, nie widzę na świecie nikogo, kto za pomocą uciekania się do różnych nuklearnych kataklizmów, bo to prędzej czy później do tego by doszło, chciałby zakończyć istnienie naszej cywilizacji. Więc jeśli chodzi zwłaszcza o NATO, to możemy być zupełnie bezpieczni, bo wszystkie kraje, które są w pakcie północnoatlantyckim mają pewność, że w razie jakiegoś gorącego konfliktu cała ta potęga, także odstraszająca na to, zostałaby natychmiast uruchomiona. Pan Antoni, ja to już tutaj odpowiadałem na Pana Antenia, Pan Tomasz, wojna o gaz, Gazprom zakręca kurek, Białoruś straszy, że nie ma rurociągu jamalskiego, my mamy naftoport, co dalej, Europa to wojna odbiór gazociągu, Nord Stream, co dalej, jak się rozwiąże według Pana. Proszę Pana, proszę pamiętać, że Rosja dysponuje olbrzymimi złożami gazu, eksportuje go do Europy Zachodniej, ale Rosja chce pieniądze za ten gaz. Oczywiście Rosja teoretycznie może odciąć dopływ gazu, ale to znaczy odcięcie również tak bardzo potrzebnych pieniędzy, które za ten gaz płyną. Jeśli Pan Prezydent, przepraszam, nie chcę używać tego słowa, prezydent Białorusi, bo na pewno ma ten tytuł bezprawnie, prawda, Łukaszenko. Ale jeśli Łukaszenko powiedział, tak prawdopodobnie mu się wyrywało, że on może przecież zakręcić ten gaz i zobaczymy, co Polska i czy Europa powie. To natychmiast został przywołany do porządku przez Kreml, gdzie powiedziano mu, hola, hola, to nie jest twój gaz, żebyś nim kolego swobodnie dysponował, to jest nasz gaz. I my będziemy decydować, co się z nim będzie działo. Więc nie wiem, co by się musiało stać, żeby Rosjanie się na coś takiego zdecydowali. Poza tym przecież niedawno jeszcze słyszeliśmy, że nasze bezpieczeństwo energetyczne, także w postaci gazu, spoczywa już w dużej części na skroplonym gazie amerykańskim, że już nie musimy specjalnie się przejmować, co zrobi Gazprom. Dzisiaj, znaczy w tych ostatnich tygodniach jakoś w ogóle na ten temat nikt nic nie mówi. Tak jakby ten gaz gdzieś się rozpłynął, jakby gdzieś zniknął. No ale miejmy nadzieję, że przynajmniej w jakiejś części te doniesienia były prawdziwe i rzeczywiście mamy alternatywne źródła, które są transportowane statkami do naszych portów w Gdańsku. Pan Piotr. Czy Niemcy zaryzykują braki w dostawie gazu? Wątpię. Jakie jest Pana zdanie? No ale nie bardzo Panie Piotrze rozumiem, dlaczego mieliby ryzykować braki w dostawie gazu. Mogę Pana zapewnić, że tak jak do tej pory Rosjanie nigdy nie przerwali dostaw gazu do Niemiec. Tak samo i w przyszłości nigdy tego nie zrobią. Bo to byłby bardzo taki niebezpieczny incydent, który położyłby się cieniem na przyszły handel również paliwami kopalnianymi między Rosją a Niemcami. Nawiasem mówiąc, teraz sobie przypominam, że kiedy położono pierwszą nitkę Nord Stream, to wówczas Zbigniew Brzeziński apelował do polskiego rządu, żeby rząd się nie obrażał na tą inwestycję, tylko żeby się podłączyć gdzieś na terenie Niemiec oczywiście do Nord Stream 1 i po prostu na zasadach handlowych czerpać dodatkowy gaz, który wpłynąłby tym rurociągiem. A wtedy to nie było możliwe, jak się okazało, z powodów politycznych głównie. Ale być może z nowym niemieckim rządem, który za chwilę zostanie powołany. Polskie władze będą mogły na ten temat rozmawiać. Pan Jarek. Czy szczepionka działa na nowego wirusa? Czy składka zdrowotna płacą na całe życie nie pokrywa leczenia niezaszczepionych? Czy konstytucja mówiąca o zakazie dyskryminacji kogokolwiek w społeczeństwie nic nie znaczy? No to po kolei. Czy składka zdrowotna płacą na całe życie nie pokrywa leczenia niezaszczepionych? No składkę przede wszystkim płacą ci, którzy dzięki temu mogą korzystać z Narodowego Funduszu Zdrowia i mogą się leczyć w publicznej służbie zdrowia. Czy konstytucja mówiąca o zakazie dyskryminacji kogokolwiek w społeczeństwie nic nie znaczy? Oczywiście, że znaczy, ale konstytucja też dużo mówi o odpowiedzialności rządu za zdrowie i bezpieczeństwo obywateli i za wolności obywatelskie, z których mają również prawo korzystać nie tylko nie za szczepioniem, ale przede wszystkim za szczepieniem. Zatem jeszcze raz powtórzę. Jeżeli Polska dalej będzie miała poziom szczepienia na poziomie 60%, tak jak ma, a podobny kraj wielkości, jeśli chodzi także o liczbę ludności, czyli Hiszpania, ma osiemdziesiąt kilka procent, no to łatwo będzie przewidzieć, w którym kraju pandemia będzie przebiegać w sposób groźniejszy. No oczywiście w Polsce. I dopóki nie zostanie wynaleziony inny sposób zabezpieczenia się przed tragicznymi skutkami COVID-u, to trzeba się po prostu szczepić. Pani Małgorzata, Łukaszenka dzisiaj na granicy mówił, że niemieckie autokary czekają tylko, Polska nie chce ich puścić. To nieprawda. Niemcy już wielokrotnie to dementowali. To są takie opowiadania Łukaszenki do tych zrozpatrzonych ludzi, których on najpierw ściągnął do Europy, ściągnął na Białoruś, a teraz chciałby się jakoś ich pozbyć. Najlepiej wypchnąć ich z Polski gdzieś tam dalej na zachód, bo Łukaszenko wie, że problem migracji dzieli Europę, uderza w europejską jedność, pociąga za sobą olbrzymie wydatki itd., itd. który destabilizuje Unię Europejską, a to jest przecież coś, co Łukaszenka wita z radością. Więc proszę nie traktować poważnie tego, co Łukaszenka mówi. Natomiast niestety to, co on opowiada, w jakimś sensie trafia też do tych migrantów. Tym bardziej, proszę Państwa, szkoda, że nie ma na granicy polskich mediów, które mogłyby takie wszystkie incydenty przestawiać, omawiać i z nimi kolonizować. Pani Madzia, co Pan myśli o roku 2022 jako rokiem profesora Bartoszowskiego? Taką uchwałę podjął Senat, a ja nie mam nic przeciwko temu. Miałem zaszczyt znać Pana profesora Bartoszowskiego osobiście, a nawet razem być z nim w jednym rządzie, w rządzie Józefa Leksego. Na pewno jest to postać nietuzinkowa, człowiek, który wiele przeżył, którego życiorys może być przykładem dla wielu innych. Jeżeli Senat zdołał przegłosować uchwałę w tej sprawie, tym lepiej. Pan Waldemar, Panie Premierze, mam pytanie dotyczące przyszłości, a właściwie przyszłych wyborów. Nie należy obawiać się, że obecna władza wykorzysta czwartą, piątą falę do wygrania kolejnych wyborów. Władza zrobi wszystko, żeby wygrać te wybory za pomocą wszystkich instrumentów. Władzy będzie trudno posługiwać się pandemią jako czynnikiem, który działa na jej korzyść. Jak sądzę, bardziej chętnie posłuży się scenami z granicy. Takimi zwłaszcza, kiedy elektorat będzie mógł zobaczyć, jak dobrze zbudowani mężczyźni i imigranci, ale także i ludzie w mundurach ze strony Białorusi atakują naszych pograniczników, naszych żołnierzy, przewracają płot, przecinają druty, zachowują się agresywnie, obniotają jakieś przekleństwa pod adresem Polski, Polaków. To będzie na pewno sprzedawane bardzo chętnie, bo to wszystko będzie okraszone takim hasłem czy hasłami, że gdyby nie ta władza, która w tej chwili rządzi, gdyby nie silne nasze militarne zasoby, no to oczywiście Polska została najechana, rozjechana, zniszczona i tak dalej, i tak dalej. Pytanie drugie. Co Pan Premier uważa na temat niektórych podwyżek w wysokości nawet 100% dotyczących wynagrodzeń radnych w Wielkopolsce? No, 100% to jest raczej za dużo, tak mi się wydaje. No, ale ja niedawno obserwowałem podwyżki na przykład naszego prezydenta, prezydenta Dudy, też idące gdzieś w wysokości czterdziestu paru procent. Mnie to bardziej razi, bo sądząc po wykonywaniu tej zaszczytnej misji, jaką jest bycie prezydentem, na pewno nasz prezydent zarabia za dużo. W sprawie tych podwyżek w Wielkopolsce nie mogę Panu w tej chwili powiedzieć niczego bliskiego. Nie wiem, który to samorząd, dlaczego. Mam nadzieję, że będę mógł zgłębić ten temat. Pani Bożena. Jak ocenia Pan Premier z politycznego punktu widzenia fakt, że 2 grudnia Rafał Trzaskowski wystąpi w amerykańskim kongresie? Tutaj drobne sprostowanie, proszę Państwa. To nie będzie tak, jak sobie wyobrażamy, że Rafał Trzaskowski stanie na trybunie w tej wielkiej sali, w której są kongresmeni i tam będzie jakaś debata. To jest zaproszenie nie adresowane przez kongres, tylko przez komisję kongresową. Oczywiście też duża sprawa i nie wolno tego w żadnym wypadku umniejszać, ale to będzie debata na forum jednej z komisji kongresu, która będzie zajmowała się praworządnością tutaj w Europie, w tej części Europy. To jest oczywiście duża sprawa. Cieszę się, że Pan Trzaskowski tam pojedzie, zaprezentuje swój punkt widzenia. Na pewno on zostanie rozpowszechniony, Trzaskowski na pewno będzie przedmiotem wielkiej uwagi. Już dzisiaj można mu pogratulować. Agata, czy zostaną podniesione kary dla rządu za brak wykonywania wyroków TSUE. Proszę Państwa, rząd często opowiada, że nie będzie płacił za wyrok TSUE, to znaczy nie ma zamiaru wykonać wyroku TSUE, nie będziemy płacić. To jest takie hasło, które jest często adresowane, zwłaszcza do elektoratu pisowskiego oczywiście, ale rząd nie musi płacić, jeżeli nie będzie chciał. Po prostu te kwoty zostaną odjęte od różnych subwencji i dotacji, które do Polski mają napłynąć. Dokładnie tyle, ile rząd nie zapłaci, tyle Polska otrzyma mniej pieniędzy, dlatego, że Komisja Europejska musi wykonać wyrok TSUE, skoro pieniądze z Warszawy nie napłyną, to dokładnie o taką kwotę zostanie zmniejszona dotacja i subwencja. Więc w tym znaczeniu rząd zapłaci. A przy okazji my wszyscy, no bo przecież to są pieniądze, które zostałyby w Polsce, gdyby nie były zamienione w kary. Pan Darek, Panie Premierze, chciałby Pan jeszcze raz być Premierem, bo ja tak, oczywiście, żeby Pan był. No dziękuję, Panie Darku. Jakby to odpowiedzieć się zastanawiam. Na pewno bycie Premierem to jest niesamowity zaszczyt i niesamowite przeżycie. To jest oczywiście ciężka praca, praca trwająca od rana do późnej nocy, setki zajęć tysiące spotkań, rozmów, udziału w pracach Sejmu, no i udziału w międzynarodowych strukturach, jak chociażby Rada Europejska, NATO i tak dalej, i tak dalej, ale w sumie to jest posada bardzo satysfakcjonująca i według mnie, a tu się opieram na rozmowach, które przeprowadziłem z moimi kolegami, każdy pełnokrwisty polityk chciał być prezesem Rady Ministrów. Więc ja już mam ten etap za sobą. W Polsce nie zdarzyło się, żeby ktoś był drugi raz premierem. Oczywiście, gdyby Kaczyński chciał, to on już był raz, teraz mogły być drugi raz, ale jak widzicie Państwo nie garnie się specjalnie. Do tego Waldemar Pawlak był dwa razy, ale za drugim razem nie mógł sformułować rządu, więc można powiedzieć, że to się nie bardzo liczy. Natomiast gdyby w przyszłości jakiś szef rządu próbował ode mnie się coś dowiedzieć, coś skonsultować, to ja oczywiście bardzo chętnie, ale jeśli chodzi o bycie