Mariusz Kamiński o zakażeniach i odwołaniu prorektora
Mariusz Kamiński mówił o ognisku zakażeń koronawirusem w Szkole Głównej Straży Pożarnej i ocenił, że doszło do poważnego zaniedbania. Poparł decyzję o odwołaniu prorektora ds. operacyjnych i przedstawił przebieg zakażeń, działania sanitarne oraz decyzje ws. kwarantanny i dyslokacji podchorążych.
Mariusz Kamiński przedstawił chronologię zdarzeń: zajęcia dydaktyczne zawieszono 12 marca, pierwsze objawy u podchorążych zgłoszono 5 kwietnia, medialne informacje pojawiły się 7 kwietnia, a pierwsze testy wykonano 10 kwietnia (10 z 16 badanych pozytywnych). W dniach 11–12 kwietnia przebadano 386 osób i wykryto 47 zakażeń, a 15 kwietnia potwierdzono kolejne 4 przypadki – łącznie 51 podchorążych z wynikiem dodatnim.
Wskazał, że osoby z dodatnim wynikiem przewieziono do izolatorium wskazanego przez sanepid; pozostali objęci są obowiązkową kwarantanną do 26 kwietnia. Część podchorążych (127) została w Szkole Głównej Straży Pożarnej, pozostali przewiezieni środkami PSP do Centralnej Szkoły Służby Pożarniczej w Częstochowie, Szkoły Aspirantów PSP w Bydgoszczy oraz Wojewódzkich Ośrodków Szkolenia PSP w Tylnej Górze, Pionkach i Olsztynie. Przeprowadzono fumigację przez specjalistyczną grupę ratowniczo-chemiczną Warszawa 6, zapewniono dwuosobowe pokoje, wyżywienie i całodobowe telekonsultacje z lekarzami PSP oraz zaplanowano ponowne testy między 7. a 9. dniem kwarantanny.
Kamiński przytoczył opinię Komendanta Głównego PSP, że doszło do bardzo poważnego zaniedbania. Komendant złożył wniosek o odwołanie zastępcy prorektora ds. operacyjnych, starszego brygadiera Jarosława Zarzyckiego, z zarzutami braku nadzoru, lekceważenia informacji o złym samopoczuciu podchorążych i wprowadzania przełożonych w błąd. Zgodnie z wnioskiem prorektor został odwołany.
15 kwietnia powołano specjalny zespół do ustalenia przyczyn transmisji wirusa, przyczyn zawodzenia procedur i osób odpowiedzialnych. Kamiński zaznaczył, że w pozostałych szkołach nie odnotowano sygnałów o zagrożeniach, ale służby są wyczulone i będą błyskawicznie weryfikować wszelkie zgłoszenia.
Przebieg zakażeń
Mariusz Kamiński przedstawił chronologię zdarzeń: zajęcia dydaktyczne zawieszono 12 marca, pierwsze objawy u podchorążych zgłoszono 5 kwietnia, medialne informacje pojawiły się 7 kwietnia, a pierwsze testy wykonano 10 kwietnia (10 z 16 badanych pozytywnych). W dniach 11–12 kwietnia przebadano 386 osób i wykryto 47 zakażeń, a 15 kwietnia potwierdzono kolejne 4 przypadki – łącznie 51 podchorążych z wynikiem dodatnim.
Działania sanitarne i kwarantanna
Wskazał, że osoby z dodatnim wynikiem przewieziono do izolatorium wskazanego przez sanepid; pozostali objęci są obowiązkową kwarantanną do 26 kwietnia. Część podchorążych (127) została w Szkole Głównej Straży Pożarnej, pozostali przewiezieni środkami PSP do Centralnej Szkoły Służby Pożarniczej w Częstochowie, Szkoły Aspirantów PSP w Bydgoszczy oraz Wojewódzkich Ośrodków Szkolenia PSP w Tylnej Górze, Pionkach i Olsztynie. Przeprowadzono fumigację przez specjalistyczną grupę ratowniczo-chemiczną Warszawa 6, zapewniono dwuosobowe pokoje, wyżywienie i całodobowe telekonsultacje z lekarzami PSP oraz zaplanowano ponowne testy między 7. a 9. dniem kwarantanny.
Konsekwencje personalne
Kamiński przytoczył opinię Komendanta Głównego PSP, że doszło do bardzo poważnego zaniedbania. Komendant złożył wniosek o odwołanie zastępcy prorektora ds. operacyjnych, starszego brygadiera Jarosława Zarzyckiego, z zarzutami braku nadzoru, lekceważenia informacji o złym samopoczuciu podchorążych i wprowadzania przełożonych w błąd. Zgodnie z wnioskiem prorektor został odwołany.
Śledztwo i sytuacja w innych szkołach
15 kwietnia powołano specjalny zespół do ustalenia przyczyn transmisji wirusa, przyczyn zawodzenia procedur i osób odpowiedzialnych. Kamiński zaznaczył, że w pozostałych szkołach nie odnotowano sygnałów o zagrożeniach, ale służby są wyczulone i będą błyskawicznie weryfikować wszelkie zgłoszenia.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Mariusz Kamiński broni działań przy przygotowaniach wyborczych
Mariusz Kamiński o nowych komendach, remizach i nowoczesnym sprzęcie
Mariusz Kamiński o bezpieczeństwie i zarzutach wobec opozycji
Mariusz Kamiński odpiera zarzuty i broni decyzji ws. PWPW
Mariusz Kamiński pyta o nominację Pawła Bielawnego do doradcy
Mariusz Kamiński: Zapowiedź stanu wyjątkowego przy granicy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Wiesław Szczepański
Wiesław Szczepański krytykuje Szkołę Główną Pożarnictwa
Borys Budka
Borys Budka: Odrzucenie poprawki to farsa z Polaków
Paulina Hennig-Kloska
Paulina Hennig-Kloska pyta ministra o brak środków ochrony
Borys Budka
Borys Budka wzywa do odroczenia obrad i broni praw pracowniczych
Anita Czerwińska
Anita Czerwińska pyta o zabezpieczenie szpitali i personelu
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun żąda dopuszczenia przedstawicieli projektów obywatelskich
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, od 12 marca zawieszone są zajęcia dydaktyczne na wszystkich szkołach podległych ministrowi spraw wewnętrznych. Mimo zawieszenia zajęć dydaktycznych, studenci pod chorąży pozostali w Szkole Głównej Straży Pożarnej i innych szkołach pożarniczych, ponieważ te placówki posiadają swoje jednostki ratowniczo-gaśnicze z wyznaczonymi rejonami chronionymi. Obsadę tych stanowisk stanowią kadra szkoły i słuchacze. Szkoła Główna Służby Pożarniczej jest jednostką organizacyjną PSP i musi utrzymywać odpowiedni potencjał ratowniczy na wypadek powstania pożaru lub innego miejscowego zagrożenia na swoim terenie, w tym wypadku chodzi o dzielnicę Żoliborz w Warszawie. Dodatkowo szkoły wchodzą w skład Centralnego Odwodu Operacyjnego Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej. Na odwód operacyjny Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej w ramach Centralnego Odwodu Operacyjnego Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego składa się od 80 podchorążych Szkoły Głównej Straży Pożarnej i po 50 studentów pozostałych uczelni. Biorąc pod uwagę charakter tej służby i system 24 godziny na 48 godzin, dla potrzeb operacyjnych musi być zatem skoszarowanych ok. 300 podchorążych Szkoły Głównej Straży Pożarnej. Jeżeli chodzi o wydarzenia jakie miały miejsce na tej szkole, to pierwsze informacje o studentach skarżących się na objawy podobne do COVID-19, czyli brak smaku, węchu, podwyższano temperatura, miały miejsce 5 kwietnia w niedzielę. 7 kwietnia we wtorek pojawiły się pierwsze artykuły medialne opisujące tę sprawę. 10 kwietnia w piątek przeprowadzono pierwsze testy na obecność koronawirusa. U 10 z 16 przebadanych podchorążych wynik był dodatny. 11-12 kwietnia przeprowadzono kompleksowe testy na obecność koronawirusa łącznie u 386 osób, w tym wszystkich podchorążych funkcjonariuszy szkolnej jednostki ratowniczo-gaśniczej i kadry szkoły, w tym wśród pracowników cywilnych. Wirus został stwierdzony u 47 podchorążych. 15 kwietnia w powtórnym badaniu dodatnie wyniki stwierdzono u czterech kolejnych podchorążych. Łącznie dodatni wynik badania stwierdzono u 51 podchorążych, zgodnie z decyzją Państwowej Inspekcji Sanitarnej MSWiA, podchorążowie z dodatnim wynikiem badań zostali przewiezieni do izolatorium zewnętrznego na terenie Warszawy wskazanego przez sanepid i służby wojewody. Studenci nie są hospitalizowani, bo mają na szczęście łagodne objawy koronawirusa. Na pozostałych podchorążych nałożono obowiązkową kwarantannę do 26 kwietnia. W uzgodnieniu ze służbami sanitarnymi podjęto decyzję o podzieleniu podchorążych objętych kwarantanną na mniejsze grupy. Część podchorążych pozostała w kwarantannie na terenie uczelni – 127 podchorążych. Pozostali odbywają ją w Centralnej Szkole Służby Pożarniczej w Częstochowie, w Szkole Aspirantów PSP w Bydgoszczy i w Wojewódzkich Ośrodkach Szkolenia Państwowej Straży Pożarnej w Tylnej Górze, Pionkach i Olsztynie. Kwarantanna prowadzona w kilku lokalizacjach pozwala ograniczać potencjalne zakażenia do mniejszej grupy i zapewnia podchorążych dobre warunki bytowe na czas trwania kwarantanny. Przewóz podchorążych realizowany był w oparciu o środki transportu PSP. W miejscach dyslokacji zapewniono dla podchorążych dwuosobowe pokoje z węzłem sanitarnym, wyżywienie oraz możliwość całodobowych telekonsultacji z lekarzami PSP, wyznaczonymi przez Komendę Główną Straży Pożarnej. Między 7 a 9 dniem kwarantanny, zgodnie z decyzją służb sanitarnych, zostaną przeprowadzone kolejne testy u podchorążych. Przed dyslokacją podchorążowie przebywali na terenie Szkoły Głównej Straży Pożarnej. W pomieszczeniach szkoły specjalistyczna grupa ratowniczo-chemiczna Warszawa 6 prowadziła fumigację, czyli gazową dezynfekcję pomieszczeń, która jest najbardziej skuteczna. Podczas fumigacji podchorążowie musieli opuścić pomieszczenia, bowiem w trakcie dezynfekcji kilka godzin po niej nie mogą tam przebywać ludzie. Podchorążowie przebywali w tym czasie między innymi w salach i na korytarzach szkoły. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, w opinii Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej, którą podzielam, doszło do zaniedbania, bardzo poważnego zaniedbania. W tym momencie Komendant Głównej Straży Pożarnej skierował wniosek o odwołania zastępcy prorektora Szkoły Głównej Straży Pożarnej do spraw operacyjnych, starszego brygadiera Jarosława Zarzyckiego. Powodem złożenia tego wniosku był brak nadzoru nad pionem operacyjnym, lekceważenie informacji podchorążych o ich złym samopoczuciu oraz bagatelizowanie występujących u studentów objawów koronawirusa. Prorektor miał też wprowadzać w błąd bezpośrednich przełożonych, sugerując, że podchorążowie mogą symulować chorobę, licząc na możliwość wyjazdu do domu na święta. Zgodnie z wnioskiem Komendanta Głównego Straży Pożarnej prorektor do spraw operacyjnych został przeze mnie odwołany. 15 kwietnia Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej powołał specjalny zespół do spraw wyjaśnienia przyczyn zdarzeń w Szkole Głównej Straży Pożarnej. Zespół ma ustalić przyczynę transmisji wirusa do szkoły w sytuacji, gdy skoszerowani w niej studenci podchorążowie nie wychodzili poza jej teren i odpowiedzieć na pytanie, dlaczego zawiodły procedury, kto za to odpowiada i jak tego typu sytuacji ustrzec się w przyszłości. Jeżeli chodzi o sytuację w pozostałych szkołach, to nie ma sygnałów o jakichkolwiek zagrożeniach, natomiast służby po tych wydarzeniach warszawskich są bardzo wyczulone i na pewno, jeżeli pojawią się jakiekolwiek sygnały ze strony studentów, będą one błyskawicznie weryfikowane. Doszło do sytuacji niedopuszczalnej, gdzie nie okazano szacunku i zaufania podchorążymi studentom. Stąd też pierwsze konsekwencje zawodowe. Prorektor, który za to odpowiadał, który wprowadzał swoich przełożonych w błąd, który przez kilka dni sugerował, że mamy do czynienia z sumulantami, którzy chcieli wyjechać do rodzin na święta, poniósł konsekwencje. Komisja rozpoczęła działania, sprawa będzie wnikliwie zbadana. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo Panu Ministrowi.