Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Polska 2050 ostrzega przed skutkami wycofania tarczy antyinflacyjnej

Polska 2050 ostrzega przed skutkami wycofania tarczy antyinflacyjnej

Polska 2050 ostrzega, że wycofanie tarczy antyinflacyjnej podwyższy podatki i pogłębi inflację, uderzając w portfele obywateli i kondycję firm. Organizacja domaga się przedłużenia tarczy do końca 2023 roku i zapowiada złożenie projektu ustawy w tej sprawie.

Najważniejsze ustalenia


Polska 2050 wskazuje, że nieprzedłużenie tarczy antyinflacyjnej oznacza wzrost VAT na żywność, paliwa, energię cieplną i elektryczność. Podkreśla konkretne liczby – litr paliwa z 8 do 10 zł oraz wzrost opłaty za megawatogodzinę z 750 do 1000 zł – i przypomina, że koszt tarczy to 33 miliardy złotych.

Skutki dla gospodarstw domowych i firm


Zdaniem Polski 2050 wycofanie tarczy uderzy szczególnie w osoby najuboższe i rodziny o niskich dochodach, a także w przedsiębiorców, którzy kończą działalność z powodu rosnących kosztów. Organizacja ostrzega przed „paukaryzacją” społeczeństwa i wskazuje, że wyższe ceny przełożą się na wyższe podatki i realne pogorszenie standardu życia.

Finansowanie i postulaty Polski 2050


Polska 2050 argumentuje, że w budżecie są środki na przedłużenie tarczy, bo wpływy do budżetu mają wzrosnąć o ponad 100 miliardów złotych, a rząd mógłby przeznaczyć jedną trzecią tej kwoty na wsparcie obywateli. Organizacja krytykuje decyzję rządu o sięganiu do kieszeni obywateli zamiast po środki z Krajowego Planu Odbudowy i Funduszy Spójności Unii Europejskiej.

Procedura legislacyjna i poparcie parlamentarnego projektu


Polska 2050 zapowiada złożenie projektu ustawy wydłużającej tarczę do końca 2023 roku i wniesienie go do marszałek Sejmu z żądaniem szybkiego procedowania. Podziękowano posłom niezależnym i posłom z koła PPS za podpisy pod projektem i zaangażowanie przy jego przygotowaniu.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dziękuje za oglądanie. Dziękuje za oglądanie. Dziękuje za oglądanie. Dziękuje za oglądanie. Krótko, zwięźle i na temat. Wycofanie się z tarczy antyinflacyjnej, czyli podniesienie podatków na szczycie inflacji sprawi, że inflacja wybije w górę i będzie jeszcze bardziej dotkliwa dla portfeli Polek i Polaków. Szanowni Państwo, co oznacza nieprzedłużenie tarczy antyinflacyjnej na rok przyszły, to jest podniesienie podatków dla tych podstawowych kosztów naszego życia, czyli żywności, paliw, energii cieplnej i energii elektrycznej. Dla przykładu, litr paliwa na stacji paliw po zlikwidowaniu tarczy antyinflacyjnej wzrośnie z 8 do 10 zł. A opłata za megawattogodzinę dla polskich rodzin, organizacji pożytku publicznego, ale też samorządów, czyli wszystkich tych, którzy podatku VAT nie są w stanie sobie odliczyć w swoich rachunkach, wzrośnie z 750 za megawattogodzinę do 1000 zł. Dlatego wszyscy od wielu tygodni patrzą na ręce pana premiera, oczekując, że ta tarcza zostanie przedłużona. Dlaczego uważamy, że w budżecie są pieniądze na przedłużenie tarczy antyinflacyjnej? Z prostego powodu. Rząd jest beneficjentem inflacji i jako jedyny w zasadzie można powiedzieć w sposób ewidentny na inflacji korzysta. Dlatego też pamiętają państwo zapewne jeszcze parę miesięcy temu premier się chwalił, że oto w przyszłym roku wydatki do budżetu państwa będą wyższe o 106 miliardów złotych. I tak faktycznie w ustawie budżetowej widzimy, że wpływy do budżetu państwa wzrosną o ponad 100 miliardów złotych. Jest to efekt między innymi podatku inflacyjnego, bo przecież wyższe ceny to wyższe podatki i wyższe wpływy do budżetu państwa. My po prostu oczekujemy, że jedną trzecią tej kwoty, bo koszt tarczy antyinflacyjnej to jest 33 miliardów, miliardy rząd podzieli się z obywatelami. 100 miliardów kasują, 30 oczekujemy, że oddadzą obywatelom w tych trudnych czasach. I jeszcze najbardziej dla nas niedopuszczalna rzecz. Rząd chce podwyższać podatki likwidując tarczę antyinflacyjną, a nie sięga po środki europejskie. Co to oznacza? Że rząd woli sięgnąć do naszych kieszeni podwyższając podatek VAT na żywność, powtórzę, żywność, energia cieplna, energia elektryczna, paliwa, zamiast sięgnąć po środki europejskie, które mogą wspomóc budżet państwa, mogą wspomóc polską gospodarkę w roku przyszłym. Projekt jeszcze dziś trafi do pani marszałek. Szanowni Państwo, rząd postanowił, że w roku 2023 społeczeństwo będzie podlegało procesowi paukaryzacji. To oznacza, że Polacy będą biednieć. I to jest decyzja rządu. Jeżeli popatrzymy na dysproporcje pomiędzy zakładanymi wpływami z podatku od dochodów, które mają wzrosnąć, kwota tych dochodów ma wzrosnąć o około 9%. I porównamy to do wzrostu planowanych wpływów z podatku VAT czy z podatku CIT. Podatek VAT, ta wartość ma wzrosnąć o 25%. Wpływy z podatku od firm mają wzrosnąć ponad 30%. Wpływy z podatku handlowego również mają wzrosnąć w przyszłym roku o ponad 30%. To pokazuje, że Polacy zapłacą więcej podatków, chociaż mniej zarobią. I w tej sytuacji odstąpienie od wydłużenia tej tarczy inflacyjnej jest działaniem jeszcze bardziej na szkodę Polegi Polaków, na szkodę polskich firm. Bo przypomnę, że dzisiaj polskie firmy również likwidują się. Przedsiębiorcy kończą działalność, bo nie są w stanie znieść tych kosztów, które wiążą się z prowadzeniem działalności gospodarczej. Nie są w stanie zadość czynić tym nowym obowiązkom, które są na nich nakładane przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Dlatego składamy projekt ustawy, który wydłuża tarczę antyinflacyjną do końca 2023 roku. I uważamy, że to jest działanie sprawiedliwe i na rzecz obywateli. A właśnie tak powinien działać parlament, tak powinien działać rząd. Chcę tutaj również podziękować tym wszystkim przedstawicielom parlamentu, posłom niezależnym, posłom z koła PPS, którzy podpisali się pod projektem tej ustawy. To jest dobra ustawa, będziemy ją składać dzisiaj do laski marszałkowskiej i będziemy wnosić do pani marszałek o to, aby ta ustawa była procedowana na najbliższym posiedzeniu parlamentu. Szanowni Państwo, państwo musi być prowadzone stabilnie. Ta sytuacja, w której rząd chce się wycofać z tarczy antyinflacyjnej, można powiedzieć w szczytowym, kulminacyjnym momencie inflacji, jest niepoważna, nieodpowiedzialna i pokazuje, że ten rząd strategicznie nie potrafi rozłożyć sił i środków na dłuższy okres. Działa tylko i wyłącznie, gasząc pożary, a nie potrafi przygotować Polskę strategicznie, przygotowując strategię na długie, trudne miesiące kryzysu zarówno energetycznego, jak i finansowego. A już tak jak powiedziałam, niedorzecznym jest, że w takich momentach rząd nie sięga po pieniądze, które leżą na stole, po pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy i Funduszy Spójności Unii Europejskiej, a chce sięgnąć do naszych kieszeni, podwyższając podatek VAT na te koszty życia, które są najbardziej dotkliwe dla obywateli. Czyli podwyższenie tarczy antyinflacyjnej, likwidacja tarczy antyinflacyjnej, podwyższenie podatków, dodam jeszcze, najbardziej dotknie osoby najuboższe, osoby o najniższym dochodzie na głowę w gospodarstwie domowym. Jeżeli nie ma więcej pytań, dziękujemy za uwagę. Dziękuję. Dziękuję.