Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Andrzej Duda przypomina rolę Senatu w dziejach Polski

Andrzej Duda przypomina rolę Senatu w dziejach Polski

Andrzej Duda podczas uroczystości stulecia pierwszego posiedzenia Senatu przypomniał o tradycji, ciągłości państwowości i roli Senatu jako instytucji uchwałodawczej. Wyraził szacunek dla senatorów II Rzeczypospolitej, podkreślając ich służbę publiczną oraz tragiczne losy w czasie wojny.

Upamiętnienie i przesłanie


W przemówieniu podziękował Marszałkowi i Senatorom za zaproszenie na jubileuszowe spotkanie oraz przywołał słowa naczelnika państwa Józefa Piłsudskiego z inauguracyjnego posiedzenia 1922 roku - apel o bycie rzecznikami rozsądku, łagodzenie tarć i dążenie do równowagi w życiu publicznym.

Tradycja i rola historyczna


Przypomniał ciągłość tradycji senackiej od Rady Królewskiej i Senatu I Rzeczypospolitej po Senaty Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego. Zwrócił uwagę, że odrodzony w 1922 roku Senat był ważnym znakiem ciągłości państwowości, a jego uprawnienia kształtowały konstytucja marcowa i późniejsze zmiany w konstytucji kwietniowej z 1935 roku.

Ofiary wojny i utrata instytucji


Przypomniał, że ostatnie nadzwyczajne posiedzenie II Rzeczypospolitej odbyło się 2 września 1939 roku, a deklaracja obrony niepodległości stała się testamentem Izby. Wskazał na tragiczne straty - około jednej trzeciej senatorów zginęło z rąk niemieckich i sowieckich najeźdźców, a kompleks budynków parlamentu został niemal całkowicie zniszczony; po wojnie fałszerstwo referendum z 1946 roku doprowadziło do likwidacji Senatu.

Przywrócenie Senatu w 1989


Podkreślił, że przywrócenie Senatu w 1989 roku było symbolem przemian - to do Senatu przeprowadzono wówczas wybory w pełni wolne, których wyniki stały się wyraźną deklaracją woli narodu. Zaznaczył, że odrodzenie Izby było związane z żądaniem strony społecznej rozmów okrągłego stołu i koniecznością zmiany konstytucji.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Wielce szanowny Panie Marszałku Senatu, wielce szanowna Pani Marszałek Sejmu, szanowny Panie Prezydencie, wielce szanowni Państwo Wicemarszałkowie Senatu, szanowni Państwo Byli Marszałkowie i Wicemarszałkowie Senatu, szanowne Panie i Panowie Senatorowie, witam przedstawiciela rodzin przedwojennych senatorów, witam Pana Premiera Jerzego Buzka, witam wszystkich przybyłych, byłych premierów rządów Rzeczypospolitej Polskiej oraz wszystkich byłych Państwa ministrów i obecnych ministrów, witam Pana Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego, witam wszystkich Państwa prezesów i przewodniczących centralnych organów administracji publicznej, przedstawicieli kancelarii, premiera, przedstawicieli kancelarii prezydenta, przedstawicieli kancelarii Sejmu, Senatu, ekscelencjo, księże arcybiskupie Nuncjuszu, dziekanie Korpusu Dyplomatycznego, wszyscy przybyli, członkowie Korpusu Dyplomatycznego, wszyscy dostojni goście, czcigodni uczestnicy dzisiejszej uroczystości, wszyscy wielce szanowni Państwo. Bardzo chcę podziękować Panu Marszałkowi, Państwu Wicemarszałkom oraz wszystkim Paniom i Panom Senatorom za zaproszenie na to doniosłe spotkanie, na tę niezwykle ważną dla jednej z podstawowych instytucji Polskiego Państwa instytucji o charakterze uchwałodawczym, jaką jest Senat Rzeczypospolitej rocznicę, w stulecie jego powołania pierwszego posiedzenia Senatu w 1922 roku. To inauguracyjne posiedzenie Senatu pierwszej kadencji, dnia 28 listopada 1922 roku, a więc w przeddzień 92 rocznicy wybuchu powstania listopadowego, było wielkim świętem odrodzonej Rzeczypospolitej, państwa niepodległego, wówczas budującego się jako państwo nowoczesne, państwa demokratycznego. O godzinie 16.30 wtedy w sali plenarnej, którą Senat dzielił jeszcze z Sejmem, jako pierwszy zabrał głos naczelnik państwa Józef Piłsudski. Otwierając obraty zwrócił się do senatorów elektów z ważnym apelem. Powiedział wtedy m.in. Wielka jest tradycja Senatu w Polsce. W dziejach dawnej Polski praca i wytrwałość senatorów wpływały na los kraju. Lecz konstytucja obecna czyni z panów nie główny motor pracy państwowej, ale zgodnie z duchem konstytucji współczesnych krajów demokratycznych nakazuje wam być rzecznikami rozsądku, rozwagi i miary przy spełnianiu zadań poruczonych naczelnym organom władzy państwowej. Pozwólcie więc panowie wyrazić życzenie, abyście stawali zawsze po stronie tych, którzy łagodzą tarcia, zmniejszają konflikty i doprowadzają do koniecznej równowagi zamierzeń, celów i środków. Zgodnie z uchwaloną rok wcześniej konstytucją, nazwaną później konstytucją marcową oraz po wyborach parlamentarnych z listopada 1922 roku Polska, dumna ze swojej blisko tysiącletniej historii, ze swojej myśli państwowej i osiągnięć ustrojowych, odzyskała własny parlament w postaci dwuizbowej. Upodobniło to ją wówczas do większości państw europejskich, ale Senat był przede wszystkim ważnym znakiem ciągłości polskiej państwowości, w którą wcześniej wpisały się Rada Królewska, Senat I Rzeczypospolitej, obradujący po raz pierwszy blisko 530 lat temu, a następnie Senaty Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego. Uprawnienia odrodzonego Senatu były ograniczone. Rozszerzyła je nieco w odniesieniu do Sejmu Konstytucja Kwietniowa z 1935 roku. W historii II Rzeczypospolitej organ ten zapisał się zdecydowanie pozytywnie. Jego istnienie i działalność ugruntowały rodzimą tradycję ustrojową, zgodnie z którą najwyższa władza w państwie ma charakter rozproszony. To znaczy jest sprawowana przez kilka organów, które wzajemnie kontrolują się i równoważą swoje wpływy. Warto też zaznaczyć, że przez pięć kadencji w Izbie tej zasiadali wybitni przedstawiciele polskich elit politycznych, kulturalnych, naukowych i gospodarczych. Ich służba publiczna, ich patriotyzm i zmysł państwowy budowały siłę i pomyślność ówczesnego polskiego państwa. Dzisiejsza jubileuszowa uroczystość jest okazją, abyśmy im wyrazili nasz szacunek za to i wdzięczność. Szanowni Państwo, Wysoki Senacie. Ostatnie nadzwyczajne posiedzenie Senatu odbyło się 2 września 1939 roku. Swoistym testamentem tej Izby stała się niezłomna deklaracja obrony niepodległości. Niestety podczas II wojny światowej aż 1 trzecia senatorów II Rzeczypospolitej zginęła z rąk niemieckich i sowieckich najeźdźców W wyniku działań wojennych, głównie w trakcie powstania warszawskiego, zniszczony został niemal cały kompleks budynków parlamentu. Po wojnie w roku 1946 stalinowski reżim w Polsce rozpisał referendum dotyczący m.in. przyszłości Senatu. Na podstawie sfałszowanych wyników tego plebiscytu Izba Wyższa Parlamentu została zlikwidowana. Tym samym w świadomości historycznej Polaków Senat utrwalił się jako jedno ze znamion Rzeczypospolitej wolnej, niepodległej, zachowującej ciągłość swojej tożsamości kulturowej oraz wolności tradycji politycznej. Nie może więc dziwić, że kolejna polska wiosna wolności w roku 1989 wiązała się właśnie także także i z przywróceniem Polsce Senatu. Stało się tak na żądanie strony społecznej rozmów okrągłego stołu i związane było wówczas z koniecznością zmiany konstytucji. Co znamienne, tamtego pamiętnego 4 czerwca 1989 roku to Senat, to właśnie odradzający się Senat był tą izbą, do której wybory po raz pierwszy od dziesięcioleci w odradzającej się Rzeczypospolitej były znów w pełni wolne. Po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat. To właśnie one, a nie wybory do Sejmu, były tymi wyborami w pełnym tego słowa znaczeniu. To też znamienne dla odradzającej się wolnej Polski. Wyniki tego głosowania, będące niemal pełnym zwycięstwem obozu solidarnościowego, przeszły do historii jako najdobitniejsza, całkowicie jasna deklaracja woli narodu co do dalszych losów Polski. Tamte wybory, jak państwo pamiętacie, miały dwa wielkie symbole sprzeciwu wobec władzy komunistycznej. Z kretesem przegrane przez komunistów wybory do Senatu i skreślona przez naród, przez wyborców, lista krajowa. To było wtedy wielkie zwycięstwo i Senat był widomym symbolem tego wielkiego zwycięstwa. W okresie prac nad nową konstytucją w latach 1994-1997 pojawiły się głosy przeciwne istnieniu Senatu lub przekształceniu jego modelu. Ostatecznie jednak ustrojodawca podtrzymał istniejącą koncepcję w ogromnym stopniu właśnie ze względu na wielką tradycję, jaką paradoksalnie przydało mu zniszczenie go za czasów komunistycznych, kiedy to odmówiono Senatowi istnienia. W istocie podkreślano i podkreśla się, że Senat właśnie jest symbolem wolnej Polski i że w związku z tym powinien w wolnej Polsce pracować dla Rzeczypospolitej. Dzisiaj Senat jest instytucją ustrojowo-okrzepłą i stabilizującą polski system polityczny. Ma istotny dorobek legislacyjny i polityczny, bez którego obecny kształt naszych realiów ustrojowych byłby pewnie wyraźnie odmienny. Wywiera istotny wpływ na poprawianie jakości stanowionego prawa oraz na wykonywanie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, których wprowadzenie w życie właśnie bardzo często jest inicjatywą Senatu. To stąd to z państwa rąk te inicjatywy ustawodawcze wychodzą. Troszcząc się o sprawy Polonii i Polaków za granicą, Senat przypomina o znaczeniu naszej więzi z nimi oraz o wadze tych bliskich kontaktów dla dobra naszej ojczyzny. Senat zaskarbił sobie również szacunek licznymi uchwałami odnoszącymi się do najważniejszych momentów i postaci naszej historii, stając się w ten sposób mocnym głosem minionych i obecnych pokoleń polskich patriotów. W mojej ocenie Senat ma odpowiedni autorytet oraz potencjał polityczny i intelektualny, w oparciu o które możliwe jest większe upodmiotowienie tej Izby w systemie organów władzy państwowej. Ufam, że w ewentualnych dalszych dyskusjach nad pozycją i kompetencjami Izby Wyższej naszego parlamentu trzy dekady osiągnięć Senatu zostaną uwzględnione na równi z argumentami stricte prawnymi i stricte politycznymi. Panie i panowie senatorowie, szanowni zgromadzeni, wybór na senatora Rzeczypospolitej Polskiej był i jest szczególnym zaszczytem oraz zobowiązaniem do lojalnej, aktywnej, kompetentnej służby państwu polskiemu i jego współobywatelom. W tym duchu sprawowało swój mandat wielu senatorów, którzy wspaniale zapisali się w dziejach tej Izby. Byli wśród nich działacze opozycji, niepodległościowej, społecznicy, uczeni artyści, prawnicy, nauczyciele, lekarze, inżynierowie i dziennikarze. W Senacie Wolnej Rzeczypospolitej po roku 1989 zasiadali późniejszy prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński, Andrzej Stelmachowski, Władysław Findeisen, Wiesław Chrzanowski, Jezyk Łoczowski, Jan Józef Lipski, Edmund Osmańczyk i Stanisław Stoma, Zbigniew Romaszewski i Karol Modzelewski, Alina Pienkowska i Zofia Kuratowska, Mieczysław Gili, Józef Ślisz, Zbigniew Religa i Maciej Płażyński, Edward Wendę i Gustaw Holoubek, by wymienić tylko niektórych spośród tych najbardziej znanych, tych najlepiej zapamiętanych i tych, których wciąż wspominamy. Dzisiejszy jubileusz jest sposobnością, by znów przywołać ich pamięć jako osób zasłużonych dla Senatu i jego prestiżu, a także obywateli Rzeczypospolitej, którzy położyli szczególne zasługi w wielkie dzieło jej odbudowy jako wolnego, suwerennego, niepodległego państwa po 1989 roku. Te wybitne osobistości polskiego życia publicznego stanęły w jednym szeregu ze znakomitymi państwowcami okresu międzywojnia, z postaciami, które upamiętniliśmy podczas narodowych obchodów setnej rocznicy odzyskania niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej. Wyrażam nadzieję i oczekiwanie, że i jedni, i drudzy będą inspiracją dla pani, panów senatorów, a także dla ogółu Polaków, którzy w kolejnych wyborach parlamentarnych będą oddawać los naszej ojczyzny i nas wszystkich również w ręce członków kolejnego Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, kolejnej jego kadencji. Szanowni państwo, drodzy rodacy, ostatnie dziesięciolecie XX wieku i pierwsza dekada XXI wieku były dla Polski, dla naszej części Europy i świata, można powiedzieć, okresem względnej stabilizacji, a przynajmniej na pewno dla naszej części Europy. Jednak niestety ten czas już minął. Tak to przynajmniej w tej chwili wygląda. Pandemia COVID-19 oraz brutalna, zbrojna agresja Rosji na Ukrainę mocno przyspieszyły rozpoczętą już wcześniej stopniową dekompozycję dotychczasowego ładu międzynarodowego. Nie pozostaje to bez wpływu na nasz kraj, w pełni włączony w ten globalny organizm oraz aktywnie uczestniczący w jego kształtowaniu, choćby poprzez obecność w Unii Europejskiej czy Sojuszu Północnoatlantyckim. Przyszłość zawsze będąca wielką niewiadomą budzi dzisiaj szczególnie wiele pytań o rysujące się przed nami wyzwania i szanse. Nie ulega wątpliwości, że w okresach takich jak ten należy mocno skupić się na tym, co tu i teraz oraz na najbliższych tygodniach i miesiącach. Jednak nie wyklucza to refleksji nad naszą dalszą przyszłością, ani sięgania do niej i ku niej w poszukiwaniu inspiracji i umocnienia. Także i w dziejach przeszłych. Dzieje Polskiego Senatu współtworzą ten nurt naszej historii, który napawa nas szczególną dumą. Ukazuje on ciągłość i trwałość rodzimej myśli ustrojowej i politycznej. Jest znaczącym przejawem łączącego Polaków przekonania, że niepodległa Rzeczpospolita, państwo wolne, własne, suwerenne, rządzące się swoimi prawami i tradycjami, jest najlepszym gwarantem naszych praw i wolności. Najlepszym środowiskiem, w którym możemy budować pomyślność własną, pomyślność naszych rodzin, naszych miejscowości, naszych regionów, a wreszcie całego narodu. Dlatego wraz z naszymi przodkami i poprzednikami, wraz z senatorami pierwszej kadencji, którzy złożyli swoje ślubowanie równo 100 lat temu, powtarzamy dzisiaj z mocą i z pełnym przekonaniem. Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy. Dziękuję. Dziękuję.