Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Andrzej Duda apeluje o podanie ręki po wyborach i jedność

Andrzej Duda apeluje o podanie ręki po wyborach i jedność

Andrzej Duda mówił po spotkaniu z Rafałem Trzaskowskim o potrzebie zgody po kampanii i o symbolicznym geście podania dłoni. Podkreślił też wdzięczność za wysoką frekwencję wyborczą i zaapelował o wspólne działanie w najważniejszych sprawach Polski.

Spotkanie i gest pojednania


Rozmowa odbyła się w spokojnej atmosferze - mówcy rozmawiali o przyszłości Polski i o konieczności studzenia politycznych emocji po kampanii. Andrzej Duda wyraził żal, że nie doszło do symbolicznego uścisku dłoni w wieczór ogłoszenia wstępnych wyników, i cieszył się, że spotkanie odbyło się w ich oficjalnych rolach.

Obchody i pamięć


Omówiono przygotowania do obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego oraz udział w Muzeum Powstania Warszawskiego w Parku Wolności. Prezydent podkreślił znaczenie oddania hołdu poległym i uszanowania żyjących powstańców.

Rzeczywistość polityczna i współpraca


Andrzej Duda zwrócił uwagę na proces legislacyjny - większość ustaw jest przyjmowana ponad podziałami i często uzyskuje szerokie poparcie w parlamencie, co pokazuje, że polityka ma też elementy wspólne. Zaznaczył, że warto eksponować te wspólne sprawy zamiast koncentrować się wyłącznie na sporach.

Wyzwania gospodarcze i zdrowotne


Prezydent mówił o trwającej pandemii koronawirusa, zawirowaniach gospodarczych i obawach o miejsca pracy. Zaapelował o stworzenie "koalicji polskich spraw" - spokojne, wspólne działania na rzecz zabezpieczenia obywateli, pracy, płac i funkcjonującej ochrony zdrowia na najbliższe miesiące i lata.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Kończyło się moje spotkanie z panem Rafałem Trzaskowskim, wiceprzewodniczącym Platformy Obywatelskiej, ale prezydentem miasta stołecznego Warszawy. Cieszę się bardzo, że pan prezydent przyjął wreszcie zaproszenie. Wyraziłem żal, że nie spotkaliśmy się wtedy w wyborczy wieczór, kiedy zostały ogłoszone wstępne sondażowe wyniki wyborów. Bo chciałem, żeby tamto spotkanie, niezależnie od tego, kto te wybory wygrał, miało taki charakter pewnego symbolu. I żeby stało się polską tradycją na przyszłość, tradycją wyborów prezydenckich. Zwłaszcza wtedy, kiedy zostaje już tylko tych dwóch kandydatów i mamy do czynienia rzeczywiście z drugą turą wyborów. I już jest to taki wybór albo, albo to, żeby później właśnie po tej kampanii, która najczęściej jest w naturalny sposób, w oczywisty sposób, jak w każdej demokracji, znacznie mocniejsza, bardziej emocjonalna i wiemy o tym, że są te wielkie polityczne emocje bardzo często. Wszyscy tego przecież doświadczamy i obserwujemy. To, żeby tych dwóch kandydatów spotkało się i po zakończeniu kampanii, która jest takim specyficznym spektaklem politycznym, po prostu uścisnęli sobie rękę i żeby całe polskie społeczeństwo i wszyscy wyborcy widzieli, że można sobie po prostu podać dłoń. Normalnie, bo przecież tyle jest różnych konfliktów na tle politycznym w rodzinach, wśród przyjaciół, wśród znajomych. Przecież wiemy, że są te podziały, one są faktem. Trzeba robić wszystko, żeby starać się je zasypać. Taki gest podania dłoni dla mnie jest ważny i szkoda, że nie udało nam się zrealizować tego wtedy w wyborczy wieczór, żeby od razu pokazać, że trzeba te emocje studzić, że trzeba pokazywać, że możemy być razem, że możemy się spotkać, że nie jesteśmy sobie obcy. Ale cieszę się, że spotkaliśmy się dzisiaj w swoich rolach. Ja jako prezydent Rzeczypospolitej, pan Rafał Trzaskowski jako prezydent miasta stołecznego Warszawy. Rozmawialiśmy oczywiście o obchodach rocznicy Powstania Warszawskiego, które za moment, bo za moment znowu się spotkamy w Muzeum Powstania Warszawskiego w Parku Wolności. Ale razem z powstańcami, bo to jest najważniejsze, żeby oddać hołd tym, którzy polegli i także po raz kolejny pokłonić się przed tymi, którzy jeszcze żyją, jeszcze są z nami, uszanować ich i podkreślić ich bohaterstwo i zasługi dla Polski. Także dzisiaj. Ale rozmawialiśmy także o wielu sprawach merytorycznych i chcę powiedzieć tak, to była spokojna rozmowa, spokojne spotkanie, gdzie mówiliśmy też o przyszłości Polski, o tym, jak chcemy, żeby Polska nadal się rozwijała, a przede wszystkim, jak chcemy, żeby była realizowana dalej ta bezpośrednia polityka na scenie politycznej. Muszę powiedzieć, że cieszę się bardzo i z tego spotkania z panem Rafałem Trzaskowskim i cieszę się bardzo też z tego, że politycy ze wszystkich stron sceny politycznej przyjęli moje zaproszenie na 24 lipca na rocznicę Powstania Rządu Obrony Narodowej Wincentego Witosa, setną rocznicę, która dla mnie była otwarciem obchodów stulecia Bitwy Warszawskiej, że wszyscy razem, niezależnie od przekonań, niezależnie od tego, którą stronę sceny politycznej, kto reprezentuje, byliśmy, złożyliśmy wieńce pod pomnikami Ojców Niepodległości, spotkaliśmy się w Belwederze, odsłoniliśmy wspólnie, otwarliśmy salę w Belwederze imienia Rządu Obrony Narodowej Wincentego Witosa. Myślę, że to są takie ważne gesty, które Polacy powinni widzieć jak najczęściej po to, żeby uświadamiać, że polityka to jest jednak w wielu zakresach wspólna sprawa i że generalnie Polska jest wspólną sprawą i że tych elementów wspólnych jest dużo, bo w większości przypadków w mediach ludzie słyszą tylko o politycznych sporach. Tymczasem, kiedy przejrzeć się chociażby całemu procesowi legislacyjnemu, jaki toczy się w parlamencie, czyli w Sejmie i w Senacie, to trzeba sobie uświadomić, że większość ustaw przyjmowanych jest zdecydowaną większością głosów, że większość ustaw przyjmowana jest bardzo, bardzo ponad podziałami politycznymi. Po wszystkich dyskusjach okazuje się, że ponad 400 posłów potrafi zagłosować za ustawą i nie jest to nic nadzwyczajnego. To jest właśnie coś normalnego, a polityczne głębokie spory są tylko nad niewielką częścią tych ustaw. Chciałbym, żeby była ta świadomość w polskim społeczeństwie, że te realia polityczne i ta scena polityczna rzeczywiście tak wygląda, że ludzie po prostu normalnie rozmawiają ze sobą o ważnych polskich sprawach, że umieją sobie podać rękę. Chciałbym, żeby ci wszyscy, którzy wysłuchali naszych apeli i poszli do wyborów, proszę Państwa, prawie 70-procentowa frekwencja w wyborach prezydenckich. To naprawdę wielkie podziękowanie dla wszystkich wyborców, wielkie podziękowanie dla naszych współobywateli, że w tak odpowiedzialny sposób ta decyzja zapadła, że ten komunikat, który poszedł z Polski w świat, to jest komunikat o tym, że frekwencja w wyborach była bardzo wysoka i Polacy rzeczywiście zdecydowali. I to jest bardzo ważne i jestem za to ogromnie wdzięczny. A teraz jeszcze raz apeluję do wszystkich, stwórzmy w tych najważniejszych polskich sprawach taką swoistą właśnie koalicję polskich spraw. Starajmy się spokojnie działać tak, żeby w Polsce te najważniejsze kwestie toczyły się w dobrym kierunku. Mamy trudny czas, mamy czas cały czas trwającej pandemii koronawirusa, mamy cały czas trwające zawirowania gospodarcze, mamy bardzo wiele niepokojów. Jest także bardzo wiele niepokoju w rodzinach, chociażby o miejsca pracy, chociażby o to, czy uda się przetrwać firmie rodzinnej, która jest prowadzona. I to są rzeczywiście poważne zmartwienia. Naszym wielkim wyzwaniem jest to, żeby zabezpieczyć dzisiaj Polaków, po to, żeby mogli spokojnie żyć, po to, żeby mogli mieć dalej to poczucie bezpieczeństwa, że jest praca, że jest płaca, że można normalnie funkcjonować, że jest też dobrze funkcjonująca ochrona zdrowia, że po prostu krótko mówiąc jest bezpiecznie pod każdym względem. To jest nasze wielkie zadanie na najbliższe miesiące, ale nie mam żadnych wątpliwości, że to jest też nasze zadanie na najbliższe lata. Rozmawialiśmy zresztą dzisiaj o tym z panem przewodniczącym, z panem prezydentem Warszawy, Rafałem Trzaskowskim, mówiąc, że i tu się zgodziliśmy obydwa, bo przecież jesteśmy dokładnie w tym samym wieku, że oczywistą sprawą jest, że to następne pokolenie, pokolenie naszych dzieci, które będzie po nas przejmowało pałeczkę w prowadzeniu dalej polskich spraw, będzie patrzyło, jak myśmy z tego prowadzenia polskich spraw zdali egzamin. I my musimy mieć tą świadomość i musimy tak działać, żeby móc z podniesioną głową im tą Polskę kiedyś do dalszego rządzenia, do dalszego prowadzenia polskich spraw przekazać. Chciałbym, żeby tak było w przyszłości. Taki był duch tego spotkania, tak jak powiedziałem, bardzo spokojny, bardzo merytoryczny i mam nadzieję, że te najbliższe lata, które będą też naznaczone moją prezydenturą w Polsce dalej, będą właśnie takimi latami, które będą mogły pod znakiem takiej polityki upłynąć. Bardzo bym sobie tego życzył. Dziękuję bardzo.