Włodzimierz Czarzasty: Lewica o wsparciu dla niepełnosprawnych
Włodzimierz Czarzasty w Kielcach mówił o wsparciu dla osób z niepełnosprawnościami i konieczności gruntownych zmian systemu opieki i rehabilitacji. Zadeklarował, że Lewica chce uzdrowić system i poparł postulaty protestujących w Sejmie; odniósł się także do pytań o wspólną listę wyborczą.
Wypowiedź skupiała się na różnicach między niepełnosprawnością wrodzoną a nabytą, roli opiekunów i konieczności wyrównania świadczeń. Czarzasty stwierdził, że postulaty protestujących w Sejmie są słuszne i że dążenie do dociągnięcia dodatków do poziomu wynagrodzenia minimalnego jest uprawnione.
Zwrócił uwagę na niedofinansowane świadczenia zdrowotne, brak rehabilitacji, fizjoterapii, sanatoriów, lekarzy i sprzętu. Według niego Lewica postuluje zmiany strukturalne i finansowe - rozwój medycyny w tym obszarze oraz zabezpieczenie opiekunów i rehabilitantów.
Czarzasty przywołał przykład Stanów Zjednoczonych, argumentując, że inwestycje w opiekę nad osobami niepełnosprawnymi mają sens także ekonomiczny, ponieważ brak takich usług obciąża rodziny i gospodarkę. Podkreślił, że to nie wyłącznie program lewicy, ale program prospołeczny.
W odpowiedzi na pytania o wspólną listę wyborczą stwierdził, że po oświadczeniach liderów Szymona Hołowni, Władka Kosiniaka-Kamysza i Donalda Tuska jedna lista raczej nie powstanie. Wypowiedź zawierała też krótką uwagę o propozycji Biedronia i konkluzję, że warunki na jedną listę nie są spełnione.
Pomoc dla osób z niepełnosprawnościami
Wypowiedź skupiała się na różnicach między niepełnosprawnością wrodzoną a nabytą, roli opiekunów i konieczności wyrównania świadczeń. Czarzasty stwierdził, że postulaty protestujących w Sejmie są słuszne i że dążenie do dociągnięcia dodatków do poziomu wynagrodzenia minimalnego jest uprawnione.
Brak kompleksowego systemu i potrzeba zmian
Zwrócił uwagę na niedofinansowane świadczenia zdrowotne, brak rehabilitacji, fizjoterapii, sanatoriów, lekarzy i sprzętu. Według niego Lewica postuluje zmiany strukturalne i finansowe - rozwój medycyny w tym obszarze oraz zabezpieczenie opiekunów i rehabilitantów.
Porównanie i argumenty ekonomiczne
Czarzasty przywołał przykład Stanów Zjednoczonych, argumentując, że inwestycje w opiekę nad osobami niepełnosprawnymi mają sens także ekonomiczny, ponieważ brak takich usług obciąża rodziny i gospodarkę. Podkreślił, że to nie wyłącznie program lewicy, ale program prospołeczny.
O jednej liście wyborczej
W odpowiedzi na pytania o wspólną listę wyborczą stwierdził, że po oświadczeniach liderów Szymona Hołowni, Władka Kosiniaka-Kamysza i Donalda Tuska jedna lista raczej nie powstanie. Wypowiedź zawierała też krótką uwagę o propozycji Biedronia i konkluzję, że warunki na jedną listę nie są spełnione.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Konferencja prasowa marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego
Włodzimierz Czarzasty: Ukraina powinna być członkiem UE
Włodzimierz Czarzasty dziękuje za udział w dyskusji o życiu
Włodzimierz Czarzasty wzywa prezydenta do zwołania Rady
Włodzimierz Czarzasty - Pilne ustawy obniżające ceny paliw
Włodzimierz Czarzasty: Lewica ma pilnować spraw progresywnych
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro odpiera zarzuty o nagradzanie sędzi
Lewica
Lewica: PKP PLK przygotowała niemożliwe rozkłady jazdy
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia: PiS nie może wygrać wyborów, apeluje o jedność
Konfederacja
Konfederacja ostrzega przed normą Euro 7 i jej skutkami
PiS
Michał Woś ostrzega: UE chce przejąć zarząd nad polskimi lasami
Lewica
Lewica krytykuje szybki awans sędzi, która skazała Justynę Wydrzyńską
Artykuły
Transkrypcja
Dziękuję Państwu serdecznie. Proszę o zadawanie pytań. Dziękuję bardzo. To dobrze, że zasłużyłem na brawa. Dobra, tylko nic złego. Bo tak Panu z oczu patrzy, że już się boję. Proszę bardzo. Proszę bardzo. Już Pan ma mikrofon. Proszę bardzo. Dzień dobry. Dzień dobry. Ja akurat mam dwa szybkie pytania. Po pierwsze, co Lewica planuje, w jaki sposób Lewica planuje tam pomóc, wesprzeć osoby z niepełnosprawnościami? A po drugie, taki krótki komentarz. Do początku Pana wystąpienia. Jeśli PiS chce po prostu oprzeć swój tam kampanię i autorytet na autorytecie papieża, to niech zapyta, to niech pamięta o tym, co dla ludzi urodzonych po 96 roku znaczy liczba 2.1.3.7. Dzień dobry. Dzień dobry. Dobrze. W sprawie osób z niepełnosprawnościami daje, tak, dobra, bo coś tu widzę, że się zamieszało. Dzień dobry. Wojciech konieczny lekarz, szef PPS-u. Bardzo proszę. Bo chcę powiedzieć, że w odróżnieniu do innych struktur my działamy ekipą. W związku z tym po prostu jeździmy i wspólnie mówimy. Proszę. Dziękuję bardzo. Witam wszystkich bardzo serdecznie. Dziękuję za głos i zapytanie. Problem jest oczywiście bardzo złożony i duży, dlatego że zależy o jakiej niepełnosprawności mówimy. Mówimy o niepełnosprawności osób, które się niepełnosprawne urodziły, dorastały, wchodzą w życie, całe życie są opiekowane przez swoich rodziców i tak dalej, na nich to wszystko spada. To jest ten protest tych ludzi, którzy są teraz w Sejmie, gdzie osiągnęli wiek pełnoletni i państwo sobie zrzuca odpowiedzialność na tych ludzi. Nie dość, że się zajmowali całe życie jako rodzice, to teraz już dorosłymi ludźmi też się muszą zajmować. Ich postulaty należy spełnić. To, co się dzieje teraz w Sejmie jest słuszne. Ich postulaty są słuszne. Rzeczywiście to, że chcą dociągnąć te swoje dodatki do tego wynagrodzenia minimalnego jest jak najbardziej prawidłowe. Natomiast jest bardzo duża grupa osób zaniedbanych w Polsce, którzy są niepełnosprawni w wieku późniejszym z różnych powodów. Udary, urazy, ciężkie choroby, niepełnosprawności nabyte. Nie ma rehabilitacji, nie ma odpowiedniej fizjoterapii, nie ma sanatoriów, sanatorie są co dwa lata i tak dalej, i tak dalej. Nie ma żadnego kompleksowego planu. Są to niedofinansowane świadczenia zdrowotne. Jest za mało lekarzy, za mało sprzętu. Odstajemy bardzo od tego, co się dzieje na świecie. Także co chce zrobić Lewica? Lewica musi po prostu uzdrowić cały ten system, który zajmuje się ludźmi niepełnosprawnymi od początku do końca. Praca jest straszna do wykonania, bardzo duża. Oczywiście na początku można powiedzieć, tak jak to mówią liberałowie, dajmy ludziom wędkę, czyli dajmy ludziom pieniądze, niech szukają tej pomocy. Ale to niewiele zmieni. Jeśli nie postawimy na te zmiany strukturalne, jeżeli nie postawimy na rozwój medycyny w tym zakresie, to oczywiście ci ludzie zaczną gdzieś tam znajdywać sobie prywatnie tą pomoc. I to pewnie będzie ten pierwszy etap, ale to jest etap niewystarczający. Trzeba strukturalnych zmian w podejściu zarówno systemowym, to znaczy finansowym, ale też strukturalnym, czyli do medycyny. Do tego, żeby ci ludzie mieli swoich opiekunów, mieli swoich rehabilitantów, fizykoterapeutów i żeby był sprzęt, żeby był metod do leczenia. To wszystko jest zaniedbane okropnie. Nie chcę was zanudzać, ale powiem tylko tyle, że nawet w Stanach Zjednoczonych, który to kraj jest naprawdę bardzo kapitalistyczny, jeżeli chodzi o podejście do leczenia ludzi, stawia się na to. Gdyż oni wiedzą, że ludzie niepełnosprawni, którzy stanowią ciężar dla swoich rodzin, stanowią ciężar dla gospodarki, bo ci ludzie nie pracują, ich opiekunowie nie płacą podatków, nie szkolą się, nie uczą itd. Także to jest wymóg czasów, to nie jest jakiś nasz wymysł tylko lewicy. Po prostu to jest naturalne, że tymi ludźmi się trzeba zająć i to nawet nie jest lewicowy program. To jest po prostu program proludzki. Dziękuję. Jednym słowem, usługi publiczne się po raz kolejny kłaniają. Oczywiście też jesteśmy za tym, żeby opiekunowie osób niepełnosprawnych mieli prawo do pracy. My w ogóle tego nie rozumiemy, dlaczego tak jest. To jest jakieś absurdalne historie, a Joanna Schelling-Wiergus mi podpowiada, że mamy ustawę, którą żeśmy w tej sprawie złożyli. Proszę bardzo. Proszę bardzo. Ja chciałbym trzy pytania. Pierwsze, o wspólną listę, jako sam, bo rozumiem, że bliżej by było do, taka hipoteza moja, bliżej by było nam do koalicji obywatelskiej, mimo wszystko, programowo, a także mając na uwadze te priorytety, o których pan marszałek mówił, typu dla mnie podstawowym to jest świeckość państwa, zaraz potem praworządność szeroko rozumiana, ale nie tylko w zakresie przestrzegania prawa, ale stanowienia, a nie przedstawienia stanowiska takiego jak kiedyś pan prezydent gdzieś tam w radio. No to zmienimy konstytucję, na przykład. Zapamiętałem. Jedno pytanie. Tak? Proszę. Jedno pytanie, następne. To jest jedno. Drugie. Czy w warunkach naszego województwa, właściwie miasta gminy, czyli paktu senackiego, jest już jakieś wstępne ustalenie? Dobra. Drugie. Trzecie. I trzecie pytanie to było takie coś z zakresu programowego, czyli o emerytury bez podatku. W tym sensie, w kontekście tego, co PSL jakby gdzieś w swoim programie od czasu do czasu wraca w tym temacie. Można by zaprogramować to z tych 12 na przykład procent, zaetapować na 3 albo 4 lata kadencji, po 3% na przykład co roku. Dziękuję bardzo. Dobrze. Trzy szybkie odpowiedzi, proszę pana. W sprawie jednej listy. Wydaje mi się, że warunki, które są w tej chwili, po oświadczeniach liderów innych partii, to jednej listy raczej nie będzie. Dlatego, że pan Szymon Hołownia, mój dobry znajomy, powiedział, że nie pójdzie na jednej liście. Przyjaciel mój, Władek Kosiniak-Kamysz, powiedział, że nie pójdzie na jednej liście. A pan Donald Tusk, Donald, bo też spotykamy się, lubimy, powiedział, nie będzie jednej listy i idę sam. W związku z tym mogę panu odpowiedzieć w ten sposób. Do tego tanga, to mój przyjaciel Biedroń wymyślił, chociaż z tego co pamiętam, do tanga to jest problem z tym, co powiem, do tego tanga trzeba czworka. No, mamy problem z tym, prawda? W związku z tym my jednoczymy lewicę, konsolidujemy lewicę i się przygotowujemy do samodzielnego startu. Prywatnie, mogę panu powiedzieć, ale niech pan nikomu nie mówi, bo przecież media, które są na pewno tego dalej nie pokażą. Osobiście jestem za jedną listą. No tylko, że to do tego po prostu trzeba czterech struktur, a ich nie ma. W związku z tym to jest jedna sprawa. Czy nam jest najbliżej do Platformy Obywatelskiej programowo? Proszę pana, jest taka zasada, którą lewica przyjęła. Nie krytykujemy opozycji. Nie usłyszy pan złego słowa od nas na temat opozycji, a jeżeli ktoś, a jeżeli pan usłyszy, to ja następnego dnia za to przeproszę. Dlatego, że przy dużej partii, 24-tysięcznej, przy trzech koalicjantach, PPS-u, Unii, Pracy, Partii Razem, zawsze coś się zdarzy. Ważne, żeby szybko na to reagować. Ja już mam 63 lata, w związku z tym wiem, że nie zapobiegnę wszystkiemu, ale zareagować mogę na wszystko. Razem z czujacielem moim, Robertem Biedroniem. W związku z tym nie będę tego krytykował. Ale tylko naprawdę grzecznie, z wielką empatią, z wielką otwartością przypomnę, że ustawa w sprawie przerywania ciąży, pod którą zbieraliśmy podpisy i którą wniosła do Sejmu wtedy, kiedy lewicy w Sejmie nie było Barbara Nowacka, jak to prezentowała, to z Platformy Obywatelskiej były cztery osoby na sali. Wie Pan, jak rozpoczynamy rozmowę o państwie świeckim, temu było poświęcony mój wstęp cały, znowu bez żadnej arogancji, z wielką empatią, no to wie Pan, ja jednak uważam, to co powiedziałem na temat państwa świeckiego, nie rozwiąże się, nie wprowadzi się państwa świeckiego, wyjmując kartę odgłosowania. Nie da się. W pewnej chwili będzie trzeba zagłosować, tak? Będzie trzeba zlikwidować fundusz kościelny, będzie trzeba wprowadzić sła, będzie trzeba wprowadzić takie same działania prokuratury w stosunku do wszystkich obywateli. Prokurator generalny będzie musiał kazać, idź prokuratorze do kurii, bo tam są dowody przestępstw i bez względu na to, co powie jedna czy druga telewizja i co powie na to jeden czy drugi polityk, masz iść, bo jest państwo świeckie. Powiem Panu szczerze, nie wiem, czy mamy w tej sprawie takie same poglądy. Nie wiem, bo do tej pory w sposób jednoznaczny na temat przeniesienia religii ze szkół do salek katechetycznych zawsze była lewica. Zawsze mówię w tym czasie, kiedy ja, Robert Biedroń, Adrian Zandberg, Wojtek, który jest z nami na sali, którzy za to odpowiadały. Zdarzały się różne rzeczy. Ja również zmieniałem w różnych sprawach zdanie, ale się do tego transparentnie przyznaję. Ja na przykład zbierałem swego czasu podpisy pod tym, żeby było referendum. Potem się spotkałem z wieloma aborcyjnymi, z wieloma profesorami, z wieloma środowiskami i mi wytłumaczono, że nie głosuje się spraw, które są dane od natury, jak oddychanie, jak prawo do własnego ciała. Więc nie wiem, ale nie atakuje. Może blisko, może nie blisko. Wie Pan, kiedy to się okaże? Jak rząd stworzymy. Wtedy się okaże. Ja wierzę w jedną rzecz. Wierzę w formację lewicową, że będzie tego pilnowała. Po prostu wierzę w to. A jeżeli będą te zasady łamane, wyjdziemy z rządu. Bo my wiemy, co to znaczy obiecać i nie dowieść. Bo jakbyśmy wszystko dowozili, byśmy byli historycznie formacją po transformacji mądrą i nie robili błędów, to byśmy mieli 40%. A nie mamy. Za błędy zawsze przepraszam, bo błędy się robi, tak? Ważne jest to, żeby mieć tyle rozumu, żeby złapać dystans, przeprosić i powiedzieć, dobra, spieprzyliśmy to, nie spieprzymy tego. I ludzie nam zaczynają wierzyć, bo ze wszystkich badań to wynika. W sprawie Senatu. Proszę pana, w sprawie Senatu nie było, jeżeli ktoś mówi, że były, dementuje tę sprawę, nie było żadnych rozmów kadrowych. Na razie Pakt Senacki jest podpisany na takim etapie. Będzie lista senacka, która się nazywa Pakt Senacki. Jest to pracowana zasada przydziału poszczególnym formacjom czterem ilości miejsc. Natomiast nie było rozmowy o osobach i nie było rozmowy o okręgach. Żeby się też plotek, żeby się one nie działy. Te rozmowy będą najszybciej w czerwcu. Dlatego, że tak naprawdę będą te rozmowy połączone również z rozmowami do Sejmu, bo część posłów będzie chciało być senatorami, część senatorów będzie nie chciało startować, część senatorów będzie chciało być posłami. Przyjdzie na to czas. I co do tego jestem absolutnie przekonany, że tak będzie. I trzecia sprawa umknęła mi z głowy. Proszę pana, kierunkowo uważam, że ten pomysł PSL-u, bo nikt im tego nie zabierze, jest rozsądny, ale również będę Władka Kosiniaka namawiał do tego, żeby przyjął również nasz pomysł ustawowy dwukrotnej waloryzacji emerytur w ciągu roku. Generalnie chodzi o to, żeby tej grupie społecznej dać bezpieczeństwo. My naprawdę nie jesteśmy aroganccy w tym względzie. Jak opowiadałem o systemach mieszkaniowych, wie pan, czy pójdziemy drogą Tuska, czy pójdziemy drogą Lewicy? Ważne jest to, żeby problem mieszkaniowy, którego kapitał do tej pory nie rozwiązał, został rozwiązany. Wydaje mi się, że to chyba tego się spodziewacie po odpowiedzialnej opozycji, otwartości i mądrości w tej sprawie. Także oczywiście uważam, że jeden z lepszych pomysłów. Nie widzę tutaj. Pewnie są jakieś niuanse, które trzeba przegadać, bo pewnie jedni mają wyższe emerytury, drudzy niższe. Zawsze będzie ktoś tam coś mówił w tej sprawie, ale do przegadania. Bardzo proszę. Proszę bardzo. Tutaj jest pani. Zadam panu dwa pytania. Powiedział pan przed chwilą, że wygramy na jesieni. No oczywiście jestem pewna, że tak się zdarzy. Proszę mi powiedzieć, co zrobicie, rządząc z koalicją, z ustawą dezumekizacyjną i jak szybko się nią zajmiecie? Czy to będzie priorytet, czy zostanie zepchnięta na dalsze tory? Dobre. A drugie pytanie. Mówiliśmy o równouprawnieniu, czyli o równości kobiet w życiu społecznym, ale również w życiu politycznym. I teraz mam do pana takie pytanie. Proszę się rozejrzeć po sali i powiedzieć, kto na tej sali jest. Jest ogromna grupa, głównie starszych, nikomu nie ubliżając, bo ja też młoda nie jestem. Ogromna grupa starszych mężczyzn i jakaś niewielka grupa kobiet, no powiedzmy starszych i w średnim wieku. I to będzie troszkę krytyki, bo lewica z kobietami w hasłach jest świetna. Natomiast w realizacji nie bardzo. Ja przeszłam przez niejedne wybory, akurat wybory samorządowe. Miałam to szczęście, że zostałam w jakiś tam sposób doceniona, miałam te pierwsze miejsca. Udało mi się. Natomiast prawda jest taka, na tych listach jest zawsze nie więcej mądrych ludzi, ponieważ to kobiety są lepiej wykształcone, a mężczyźni młodrze troszeczkę gorzej. Zawsze jest więcej mężczyzn. Jeżeli jest po równo, to dlatego, że określane to jest prawem, że będzie popół, przez kogo jest określane? Przez mężczyzn. Mnie, ja uważam, że my mamy tendencję do dobrych haseł, natomiast kiepsko z realizacją. Ja mam nawet taki pomysł, czy przyszło kiedyś do głowy wam, politykom, żeby w najbliższych wyborach te pierwsze miejsca dać kobietom? A może pierwsze i drugie dać kobietom, skoro są mądrzejsze? Może nie patrzeć, kto już był w Sejmie i w samorządzie przez lat 10, 20, przez 5 kadencji, przez 2 kadencje? Może dać, może spróbować oddać głos nam. Tym lepiej wykształconym, tym mądrzejszym, tym, które może dałyby coś innego, coś delikatniejszego, coś takiego. Dziękuję pani serdecznie. Proszę pani, dwa pytania. Na spotkanie otwarte przychodzi ten, kto chce. Natomiast w sprawie, w sprawie praw zabranych emeryturą, emerytom mundurowym. Jestem w tej sprawie jednym, dobra, po raz pierwszy przy bufonie, po raz pierwszy, przepraszam was za to, jednym z najlepszych specjalistów w Polsce. Tylko ja podpisałem ze Stowarzyszeniem Służb Mundurowych porozumienie, że nie wejdziemy do rządu, które nie przywróci praw nabytych mundurowym. Tylko ja, w imieniu Lewicy, tylko ja. Przypomnijmy sobie, jak te prawa były zabierane. Najpierw Platforma Obywatelska zapieprzyła tym ludziom bezkrytycznie 30%, a potem PiS jak zobaczył, że może swoją parszywą nogę włożyć między drzwi a framugę, zabrało im resztę. Tylko Lewica w tej sprawie miała od początku do końca jasne stanowisko. Tylko my mamy podpisaną z nimi umowę. Tylko my, żeśmy wspólnie pisali ustawę, do której zostało zebrane 300 tysięcy podpisów i tylko my jako Lewica zebraliśmy 200 tysięcy podpisów. W związku z tym rozumiem, że Pani o tym nie wiedziała, więc Panią uprzejmie informuję. Nie ma w Polsce formacji, która więcej w tej sprawie zrobiła. I nie wejdę do żadnego rządu, który tego nie zagwarantuje. I nie będę tego na każdym spotkaniu po milion razy powtarzał ze względu na to, że ktoś ma inne zdanie albo gdzieś ktoś poszedł, się zagubił. U mnie to obchodzi. Prawa nabyte tych służb mundurowych są dla mnie ważne. Dlatego, że znam te czasy i wiem, jaką wartość ci ludzie spełniali i wiem, jak przez państwo zostali oszukani. I nie pójdę na skróty w tej sprawie. Gwarantuję to swoim nazwiskiem, tak jak gwarantowałem to swoim nazwiskiem. A teraz, jeżeli chodzi o kobiety, to powie osoba, która jest w tej sprawie 10 razy ode mnie mądrzejsza i 10 razy bardziej wiarygodna. Joanna Schelling-Wiergus. Dziękuję Ci, Wołodku. Szanowni Państwo, ja jeszcze wrócę do tego, co Pani powiedziała na początku. My jak jeździmy na różne spotkania, jeździmy od zeszłego roku bardzo intensywnie, to nie patrzymy na to, kto na te spotkania przychodzi. Co do zasady, stoimy nawet przed tą osobą, która przyjdzie jako jedyna. I to jest taka zasada teatralna, ja mówię tutaj ze swojego doświadczenia. Zawsze się gra nawet do jednego widza. I my nie różnicujemy. Pani tutaj nie zobaczy barierek, Pani tutaj nie zobaczy ochroniarzy. Każdy może do nas podejść, każdy może nam zadać pytanie. I zawsze, niezależnie od tego, jakie te spotkania wyglądają, dzisiaj wyglądają tak i się super cieszymy, że mamy tak świetną widownię tutaj i słuchaczy w Kielcach. Jutro będziemy, Włodek będzie w Łodzi, ja będę w Piotrkowie Trybunalskim. Nie mamy, z Robertem, naprawdę nie mamy zielonego pojęcia, nikt z nas, kto na to przyjdzie. Zawsze przychodzą ci, którzy mają ochotę nas usłyszeć. I to jest jedna rzecz. A druga rzecz odnośnie praw kobiet. To ja tutaj chciałabym jednak wystąpić w obronie mężczyzn. Powiem dlaczego. Jesteśmy z klubu lewicowego, gdzie mamy świetne hasła, tak jak Pani powiedziała i dziękuję bardzo za to, że Pani je docenia, ale to nie jest też tak, że wszystko jest na papierze. Włodek tutaj świetnie dzisiaj pokazał i wyczytał mnóstwo liczb. Ja w ogóle pierwszy raz cię słuchałam na żywo i chciałabym sobie wziąć ściągę z tych liczb. Bo to są w ogóle świetne liczby. Ciebie wezmę oczywiście, że tak. Szanowni Państwo, w naszej partii, jeżeli chodzi o prezydium partii, jest pół na pół. Nie ma żadnej takiej partii, żeby było pół na pół. Jeżeli ktoś się mnie pyta, często padają takie pytania, czy my jako kobiety mamy wpływ na to, jak partia wygląda? Anka? No mamy. I teraz on jest realny. Anna Żukowska była przez bardzo długi czas rzeczniczką prasową lewicy. To jest bardzo ważna funkcja. Bardzo ważna funkcja. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk jest szefową strategii. Strategii lewicy. Czyli wymyśla razem z ekipą, jak strategicznie lewica będzie funkcjonowała. Ja jestem szefową komunikacji. Mam wpływ? No mam. Spieramy się, rozmawiamy. Mamy ten wpływ. I teraz kto jest szefową programową? Anna Mackiewicz. Więc my razem z Gdulą, my mamy realny wpływ na to, jak ta partia funkcjonuje. Co ta partia robi? Gdzie jeździ? Więc ten wpływ jest. Oczywiście chciałybyśmy, żeby tych kobiet było więcej, żeby się angażowały. Dlatego z tego miejsca, mam nadzieję, że Anna mi też na to pozwoli, zachęcamy Panie, abyście startowały z lewicy. Abyście się angażowały, abyście przychodziły i angażowały się w politykę. Bo polityka jest takim, wiecie, najważniejszym sposobem angażowania się społecznego. Więc też o tym bardzo często mówimy. I chyba nie wiem, wszystko powiedziałam. Naprawdę czujemy, że mamy wyływ. Aha, jeszcze czasami pada takie pytanie, które mnie na maksa denerwuje. A dlaczego na czele partii nie stoi żadna kobieta? Szanowni Państwo, mieliśmy wybory. Każda z nas mogła wystartować. Ale w zasadzie żadna z nas nie wystartowała. Wystartowali faceci i na nich głosowaliśmy. I teraz z nimi współpracujemy. Być może, jak będą kiedyś jakieś wybory, to któraś będzie miała taką odwagę sobie, żeby wystartować. Ale teraz współpracujemy z facetami. Jest u nas pół na pół. Aha, jest jeszcze pół na pół w naszym klubie sejmowym. Pół facetów i pół kobiet. W prezydium. W prezydium partii tak samo. Więc ta władza jest podzielona. I my jako posłanki lewicy czujemy, że mamy wpływ na tę partię, jak ona wygląda. Nie mówiąc już o tym, że Wanda Chybanowicka złożyła ustawę odnośnie słów o parytetach. Więc myślę, że ta odpowiedź wystarcza. Z Włodkiem lubimy współpracować. Znaczy problem... Ja Wam coś powiem. Staram się otaczać i zapraczać do współpracy ludzi młodych. Widzę Pana. Widzę Pana. Ludzi młodych. Pana też widzimy. Wojciech Kurdziel. Znam go. Słyszenie Ordynacka. Jeden z najinteligentniejszych ludzi, jakich w życiu poznałem. Zapamiętajcie to nazwisko. Trzeba szybko pamiętać, bo już jesteśmy w takim wieku, w jakim jesteśmy, a w sobie takim samym. Posłuchajcie Państwo. Ja Wam powiem. Dawno nie współpracowałem z ludźmi tak wygadanymi, tak inteligentnymi i tak potrafiącymi w cztery oczy powiedzieć najgorszą, najbardziej brutalną prawdę, jak Schelling-Wielgus i Żukowską. Najbardziej, dobra, żebym potem nie dostał, bo patrzę na szefową komunikacji, wyszczekane to jest pejoratywne słowo, czy jest okej? I dobra, najbardziej wyszczekane osoby po prostu, które są w stanie powiedzieć wszystko, czasami również tak, że musimy się z tego tłumaczyć. Ale one pracują na swój rachunek, są kimś, mają swoją osobowość, są jakieś. W polityce bardzo ważne, żeby ktoś był jakiś. Żeby nie powtarzał tych wyklepanych, uklepanych bzdur przekazu. Najważniejsze przekazy, najważniejsze jest to, kto tworzy te przekazy, kto myśli, kto jest podmiotem. A u nas, no trudno powiedzieć o Schellingowej i o Żukowskiej, że nie są podmiotami, bo zresztą jakbym to powiedział, to bym do Warszawy nie dojechał, więc po prostu wolę tego nie mówić. Proszę bardzo. Jest pan i jest pan Kurdziel Wojciech. Dobrze, oczywiście. Dzień dobry, szanowni państwo, dziękuję panie przewodniczący za zabranie głosu, udzielenie pytań. Szanowni państwo, na wstępie to takie woli pocieszenia tylko, że to co nieplanowane jest bardziej kochane, tak panie przewodniczący, to myślę, że od lat to jest sprawdzone. I zawsze Lewica tutaj ze strony, jako my, Związkowcy Ogólnopolskie Porozumienie Związku Zawodowej, bo w takim chciałbym tutaj państwu podziękować, jak ostatnio, żeśmy się na terenie miasta spotkali też, o szczęszej i mocniejszej tej współpracy, nie tylko przed wyborami, ale także w trakcie do Sejmu, także uchwytania. Natomiast ze strony padają pytania, proszę państwa, co Lewica zamiaruje, czy coś robi się w tym temacie odnośnie składek ZUS-owskich? Czyli KRUS, PZU Narodowego Funduszu Zdrowia, żeby były dziedziczone w tych tematach. I odnośnie ja, jako absolwent Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Pomorza Szczecin i Administracji Publicznej, pytamy się, co dalej ze świadectwami i unieważnionymi kwalifikacjami dla struktur takich, jak ówczesnych, dla ochrony licencji, koncesji MSW i strażników pogranicza, że zostały rzucone do kosza z niczem zdeptane przez obecną władzę. Prosimy o powrócenie do tej sprawy. I jeszcze jedno pytanko. Dlaczego w Świętokrzyskim Centrum Psychiatrii, czyli nas ponad 125 osób, gdzie tam będziemy... Księgowość, budżety, służby pomocnicze zostały wyrzucone poza regulamin płacowy wewnętrzny, czyli jesteśmy cięci o połowę, zarobki są mniejsze niż poszczególnych działów. I jeszcze jedno pytanko. Co w rejonie Piekoszowa, dlaczego z komunikacją nie można się porozumieć z obecnymi władami, żeby linia numer 18 częściej kursowała i żeby pracownicy na prywatnych liniach z programu rządowego 4 zł za 3 km płacili od jednej osoby. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Proszę pana, mam kilka problemów z odpowiedzią na pana pytania. Powiem szczerze, po raz pierwszy w ogóle na spotkaniach. W sprawie linii autobusowej niech pan mnie proszę zwolni z odpowiedzi, gdyż jeszcze nigdy nie jechałem w Kielcach, ale mogę mówić, znaczy staram się mieć dystans do tego, będę to przejadę. Nie wiem tego. Jest wiceprezydent miasta na sali. Zwykle muszę panu powiedzieć, liderzy, przywódcy proszą, że tak powiem, swoich najbliższych współpracowników o pomoc, i wtedy jak oni odpowiadają w ten sposób, że wszyscy są usatysfakcjonowani, to jest mój sukces, a jak pan będzie z tego niezadowolony, to będzie jego wina. W związku z tym po prostu zaraz poproszę wiceprezydent panu. Dobrze, ale już, już, już, już. Tak? A, właśnie. Proszę pana, kocham pana. Wie pan, za co pana kocham? Jest pan człowiekiem niesłychanie inteligentnym. Tak pan walnął w te miasto, ale jak wiceprezydent jest na sali, no to jednak są rzeczy, które dobrze robicie. No to dobrze. To zaraz, zaraz wiceprezydent odpowie. Odpowie. W sprawie tego pytania pierwszego, dotyczącego tych wszystkich spraw ZUS-owskich, tych wszystkich historii, zrobimy to, co ustalimy z OPZZ-em. Przyjmujemy mądrość OPZZ-u w tej sprawie. Z OPZZ-em za chwilę podpiszemy umowę o współpracy bardzo dalekosiężnej. W związku z tym to rozwiązanie, które OPZZ przedstawi, to by po prostu to rozwiązanie przyjmiemy i będziemy popierali i będziemy je zmieniali w ustawy. To jest to. To pytanie, co do tych uprawnień, o których pan mówił, nie wiem. Nie umiem panu na to odpowiedzieć. Nie znam tego tematu. Nie wierzcie politykom, którzy potrafią odpowiedzieć na każde pytanie, bo zwykle są idiotami. Jak przed wami się stanie polityki i powie, że we wszystkim jest najmordrzejszy, to nie jest najmordrzejszy. Nie wiem, nie znam tej sprawy. Jeżeli panie na tym zależy, to możemy sprawdzić i przez Andrzeja Szejnę, naszego posła, dać panu odpowiedź. W sprawie osiemnastki coś chcesz powiedzieć, drogi prezydencie, kochany, jedyny fantastyczny, cudowny, interjentny? Tak, zostałem przedstawiony. Proszę bardzo. Szanowni Państwo, w Kielcach trochę zostały zmienione ostatnio faktycznie linii autobusowe. Jak coś się dzieje, to pewnie ma swoją przyczynę, a przyczyną są finanse. Jeżeli są jakieś zastrzeżenia co do nowego rozkładu jazdy autobusów, zapraszam serdecznie ZTM, dyrektor. Jeżeli to nie pomoże, to również bezpośrednio do mnie. No jak jeszcze SLD jest za, to znaczy lewica jest za, to jeszcze tym bardziej lepiej. Wojciech Kurciel, proszę bardzo. Z życia zawodowego rzuciło mnie do spółdzielczości mieszkaniowej i chciałbym tu nawiązać do tego programu mieszkaniowego. Po 89 roku spółdzielnie mieszkaniowe zostały, że tak powiem, wyklęte przez system, który w Polsce panuje jako zług PRL-owski. No tak nie jest. W dalszym ciągu spółdzielnie zarządzają prawie jedną czwartą...