Włodzimierz Czarzasty wznawia live czaty i krytykuje stan wyjątkowy
Włodzimierz Czarzasty zapowiedział wznowienie cyklu spotkań na żywo i odniósł się krytycznie do planowanego przedłużenia stanu wyjątkowego. Odrzucił potrzebę przedłużania stanu wyjątkowego i skrytykował konferencję prasową ministra jako propagandę.
Włodzimierz Czarzasty poinformował, że spotkania na żywo będą odbywać się co wtorek w godzinach 18:00-19:00, z 18:00-18:30 przeznaczonymi na wstęp, a 18:30-19:00 na pytania. Przywitał uczestników w imieniu swoim i Magdy Zdyry, zapowiadając regularny format i powrót do dyskusji po przerwie.
Czarzasty odniósł się do zwycięstwa SPD i pochwalił Olafa Scholza jako rozsądnego i spokojnego polityka, wyrażając życzenie, by został kanclerzem. Podkreślił znaczenie jedności frakcji wewnątrz partii oraz zwrócił uwagę na nagłą zmianę wyników w jednym z landów z 8% do 25%, jako sygnał, że sytuacja polityczna może się szybko zmieniać.
Czarzasty zadeklarował, że jego zdaniem stan wyjątkowy nie powinien być przedłużany, argumentując, że nie widzi potrzeby jego wprowadzenia, skoro można skierować dodatkowe siły policyjne i wojskowe bez stosowania stanu wyjątkowego. Nazwał wczorajszą konferencję prasową ministra „absolutnie żenującą propagandą” i skrytykował obarczanie całych grup odpowiedzialnością za czyny pojedynczych osób.
Włodzimierz Czarzasty przypomniał, że Lewica wcześniej pytała o ryzyko zgonów i warunki sanitarne na granicy, wskazując, że kilka osób już zmarło. Zwrócił uwagę na obecność dzieci, sierot i matek w trudnej sytuacji, podkreślając konieczność okazywania pomocy i szacunku wobec straży granicznej i wojska, jednocześnie apelując o humanitarne podejście.
Wznowienie spotkań
Włodzimierz Czarzasty poinformował, że spotkania na żywo będą odbywać się co wtorek w godzinach 18:00-19:00, z 18:00-18:30 przeznaczonymi na wstęp, a 18:30-19:00 na pytania. Przywitał uczestników w imieniu swoim i Magdy Zdyry, zapowiadając regularny format i powrót do dyskusji po przerwie.
Komentarz do wyborów w Niemczech
Czarzasty odniósł się do zwycięstwa SPD i pochwalił Olafa Scholza jako rozsądnego i spokojnego polityka, wyrażając życzenie, by został kanclerzem. Podkreślił znaczenie jedności frakcji wewnątrz partii oraz zwrócił uwagę na nagłą zmianę wyników w jednym z landów z 8% do 25%, jako sygnał, że sytuacja polityczna może się szybko zmieniać.
Stan wyjątkowy i krytyka działań ministerstwa
Czarzasty zadeklarował, że jego zdaniem stan wyjątkowy nie powinien być przedłużany, argumentując, że nie widzi potrzeby jego wprowadzenia, skoro można skierować dodatkowe siły policyjne i wojskowe bez stosowania stanu wyjątkowego. Nazwał wczorajszą konferencję prasową ministra „absolutnie żenującą propagandą” i skrytykował obarczanie całych grup odpowiedzialnością za czyny pojedynczych osób.
Bezpieczeństwo granicy i troska o ludzi
Włodzimierz Czarzasty przypomniał, że Lewica wcześniej pytała o ryzyko zgonów i warunki sanitarne na granicy, wskazując, że kilka osób już zmarło. Zwrócił uwagę na obecność dzieci, sierot i matek w trudnej sytuacji, podkreślając konieczność okazywania pomocy i szacunku wobec straży granicznej i wojska, jednocześnie apelując o humanitarne podejście.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Włodzimierz Czarzasty: Renta wdowie ruszyła - 87 tys. otrzymało ponad 300 mln
Włodzimierz Czarzasty: Od Kodeksu Karnego nie ma zwolnień
Włodzimierz Czarzasty popiera Karolinę Bućko na przewodniczącą komisji
Włodzimierz Czarzasty o karach Watykanu i otwartych kościołach
Włodzimierz Czarzasty: Poprawka Suskiego i ryzyko dla przyszłości
Włodzimierz Czarzasty: Polska powinna wspierać wejście Ukrainy do UE
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Magdalena Łośko
Magdalena Łośko krytykuje przeniesienie obsługi 500+ do ZUS
Krystyna Skowrońska
Krystyna Skowrońska: O drożyźnie, podatkach i akcyzie
Janusz Cieszyński
Janusz Cieszyński o e-dowodach, parentyzacji i programie Cyfrowa Gmina
Robert Warwas
Robert Warwas o zmianach 500+: przekazanie obsługi do ZUS
Piotr Müller
Piotr Müller o budżecie 2022: finanse publiczne są w dobrym stanie
Jagna Marczułajtis-Walczak
Jagna Marczułajtis-Walczak pyta o skutki przeniesienia 500+ do ZUS
Artykuły
Transkrypcja
A Ty podałeś wcześniej, że znajdziesz? I jesteśmy na żywo. Jesteśmy na żywo? Tak, jesteśmy. No dobra, super. Dzień dobry. No, po miesiącu albo dwóch miesiącach się spotykamy. Wznawiamy spotkania. Wznawiamy spotkania jak zwykle co wtorek od 18 do 19. Formuła 18, 18, 30 wstęp. 18, 30, 19 pytania. Witam w imieniu swoim, witam w imieniu Magdy Zdyry. Witam serdecznie również, określnie. Jak zawsze. No i proszę Państwa, ciężki czas był poza wakacjami. Dużo przemian na Lewicy. Dużo wyzwań, które się będą działy. No i dużo rzeczy, które się działy. Prasa o tym pisała. Jedne były dobrze określane, drugie źle. Takie życie. Życie partii informacji. Zaczynamy. Więc rozpoczynamy od wyborów w Niemczech. No. SPD wygrało. Bardzo się z tego cieszę. Olaf Scholz, którego znam dobrze. Naprawdę dobrze. Rozsądny, spokojny, mądry człowiek. Życzę mu oczywiście, żeby został kanclerzem. Chociaż nie wiem, czy to nie tak łatwo jest, bo te dyskusje na temat powołania rządu czasami trwają kilka miesięcy. Trzymam kciuki za SPD. Taka rzecz, która się wydarzyła i na którą zwracam uwagę i ona jest ważna też dla polskiej socjaldemokracji. Nie wiem, czy żeście zwrócili uwagę, że w tym przemówieniu po wyborach, krótkim w siedzibie SPD, Olaf powiedział coś takiego, że to zwycięstwo jest również dlatego, że wszystkie frakcje wewnątrz partii się dogadały i wszyscy mówili jednym głosem. Ważna to wskazówka dla nas i powiem szczerze, że z tej wskazówki zacząłem korzystać przed tym przynajmniej dwa albo trzy miesiące, niż Olaf Scholz to powiedział. I druga rzecz ciekawa, którą też trzeba sobie do głowy wrzucić, to nie wiem, czy Państwo wiecie, że w jednym z landów pół roku temu były wybory i w tym landzie SPD wzięło 8%, co było fatalnym wynikiem. Fatalnym wynikiem. W przeciągu ostatnich dwóch dni głosowań, bo dwa dni trwały te głosowania, w tym samym landzie SPD wzięło 25%. Co to znaczy? To znaczy, że trzeba spokojnie patrzeć na rzeczy bieżące, myśleć o przyszłości, wszystko się może zdarzyć, wszystko się może zmienić. W polskiej polityce również są partie, które idą w górę, są partie, które idą w dół, a prawda jest taka, że wybory, że to co się będzie działo w dniu wyborów, no to zupełnie inna sprawa. Wchodzimy w temat drugi, stan wyjątkowy. Jak wiecie Państwo, w najbliższym czasie na tym posiedzeniu Sejmu prawdopodobnie będzie głosowanie na temat potencjalnego przedłużenia stanu wyjątkowego. No i chciałem kilka słów w tej sprawie powiedzieć. Po pierwsze, to co wczoraj pan minister Kamiński zrobił na konferencji prasowej jest absolutnie żenującą propagandą. To znaczy pokazywanie zdjęć, a już obstrochuję od tego, że zrobił to o godzinie 12 i obarczanie grup ludzi całych odpowiedzialnością potencjalnie zbiorową za różne rzeczy złe jest po prostu niemoralne. I to chcę jasno powiedzieć. Po prostu jest niemoralne. I nie przypuszczam, nie przypominam sobie, żeby pan Kamiński pokazywał na próbie związanej z Polakami tego typu zdarzenia, no bo nigdy tego nie robił. To jest zła metoda. Ja nie mówię w tej chwili o pedofilii, nie mówię o zoofilii, ale pamiętacie Państwo, jak PiS skorzystał z tej metody i powiedział, pokazał sędziego jakiegoś, który ukradł kiełbasę czy coś w jakimś sklepie i powiedział musimy robić reformę sprawiedliwości, bo sędziowie kradną. No to jest tak, że jedni kradną, drudzy nie kradną. W każdej grupie zawodowej, w każdej grupie są ludzie dobrze i źli. Ale to nie jest tak, że jeżeli ktoś robi coś złego, to cały naród robi coś złego. Albo jeżeli grupa zawodowa, ktoś jest w jakiejś grupie zawodowej, coś zrobi złego, to cała ta grupa zawodowa jest zła. Bo wśród policjantów są złodzieje i porządni ludzie, wśród księży są pedofile i niepedofile i porządni ludzie i nieporządni ludzie. To samo dotyczy i polityków i bez względu na to, w jakich partiach są. Więc mnie taki sposób myślenia nie odpowiada. Po co to zrobił pan Kamiński? Pan Kamiński to zrobił tylko i wyłącznie po to, żeby wspierać, wesprzeć procentowo swoją w poparciu partię. No bo widzi, że rozbudza strach społeczeństwa polskiego przed uchodźcami. W związku z tym należy tych uchodźców ubrać w najgorsze szaty. No to panie Kamiński przypominam, że wśród tych uchodźców, z krajów również takich, w których Polska swoje ręce maczała i doprowadziła do tego, że właśnie są uchodźcy, bo jest po prostu ludzie, bo jest wojna, bo jest walka. Są również małe dzieci, są sieroty, są matki z dziećmi. I to, proszę pana, nie jest tak, że wszyscy są sobie podobni. Zapomina pan w ogóle o czymś takim jak uczucia, jak pomoc ludziom, jak okazywanie serca, jak okazywanie po prostu przyjaźni wobec ludzi i podawanie ludziom w złej sytuacji dłoni. Tak byś nie powinno. Mój klub w tej chwili dyskutuje w sprawie tego, czy będziemy głosowali za stanem, za przedłużeniem stanu wyjątkowego, czy inaczej. Nie wiem, będzie decyzja klubu, zresztą idę zaraz na ten klub i będę po 19.00, będę też zabierał głos w tej sprawie. Powiem państwu swoje zdanie. Ja uważam, że stan wyjątkowy nie powinien być przedłużany, dlatego, że nie widzę takiej sytuacji i takiej potrzeby w ogóle wprowadzania stanu wyjątkowego, bo można bez instytucji stanu wyjątkowego skierować dodatkowe wojsko, skierować dodatkową policję, skierować dodatkowych strażników. Do tego stan wyjątkowy, moim zdaniem, nie jest potrzebny, tym bardziej, że jest on w paśmie 3 km od granicy. I myślę, że ten stan wyjątkowy głównie dlatego został wprowadzony, żeby media nie miały dostępu do tego, co się dzieje tam właśnie w tej strefie. Ja też chcę przypomnieć, że Lewica pytała się półtora miesiąca temu i miesiąc temu bardzo mocno, co będzie, jak ludzie na tej granicy zaczną umierać. Umierać czy z głodu, czy ze względu na warunki sanitarne, czy w ogóle stóp będą chorowali. Wtedy PiS odpowiadał, nigdy się to nie zdarzy. No i to jest nieprawda, bo umarło już kilka osób. W związku z tym, ja szanuję oczywiście, żeby była jasność, żeby nikt Lewicy i mnie na tej Lewicy nie oskarżał o jakąś taką sytuację, że nie szanujemy Straży Granicznej, nie szanujemy wojska. Oczywiście wszystkich szanujemy, ale wszystkich, to znaczy również tych, którzy potrzebują pomocy. Którzy potrzebują pomocy w różnych sytuacjach i ta pomoc tym ludziom powinna być dana. Tak uważam. Może to będzie tak, że stracimy na tym jakieś punkty w sondażach, ale uważam, że w tej sprawie zdania nie powinienem zmieniać i go nie zmieniam. Głosowałem przeciwko temu stanowi wyjątkowemu i raczej chciałbym głosować za tym, żeby on nie był przedłużany. Zmiana Konstytucji. No to jest ciekawa historia i to jest proszę Państwa tak, że temu poświęcę trochę uwagi. Nie dlatego, że ta zmiana Konstytucji to jest zły czy tam dobry pomysł i że dlatego, że to zostało zgłoszone i że trzeba się do tego odnieść. Tylko odniosę się do pewnej filozofii myślenia. Pamiętacie Państwo, jak Lewica, w tym ja, dostaliśmy po tyłku w momencie, kiedy żeśmy rozmawiali z premierem polskiego rządu, panem Morawieckim, na temat pieniędzy dla Polski. No wtedy wszyscy święci, szczególnie święci popierający Platformę Obywatelską, mówili, totalnie nieobiektywnie głosili takie zdania. Na przykład pan Lis wypowiedź z kwietnia. Opozycja walczy z reżimem, kolaboranci idą z nim na współpracę. Pamiętam taką wypowiedź, zresztą sobie tutaj wypisałem, taką wypowiedź. Pamiętam również też z tego kwietnia wypowiedź pana Marcina Kierwińskiego, który mówił, nie ma zgody na żadne zmiany Konstytucji z Jarosławem Kaczyńskim. Jego partią PiS wiele razy pokazywał, że brak mu szacunku dla ustawy zasadniczej. Pan Neumann mówił również, nie będzie żadnych rozmów o zmianie Konstytucji, dopóki PiS, dopóki prezes Kaczyński nie będzie przestrzegał tej Konstytucji, która obowiązuje. To jest klucz i podstawa do jakichkolwiek późniejszych rozmów. Pan Cezary Tomczyk również pozwolił sobie powiedzieć, że zmieniać Konstytucji mogą ci, którzy jej przestrzegają. PiS łamię prawo, łamię konstytucję, więc może lepiej było dla PiS, żeby zaczął przestrzegać tej obowiązującej. Są również głosy szaleńców albo szalone głosy, może w ten sposób. Żadnego popierania PiS, żadnych wspólnych, propaństwowych głosowań. Współpraca ze zdrajcami jest zdradą. Mówił były wicepremier u pana Kaczyńskiego, pan Roman Giertych. W tej chwili ortodoksyjny zwolennik nie pana Kaczyńskiego. No ale tam, panie Romek, pamiętamy, co tam sobie robiłeś, więc żebyś wiedział, że pamiętamy. No i teraz, proszę Państwa, przyjeżdża pan Donald Tusk, dwa miesiące temu albo trzy już nie pamiętam i głosi taką tezę. Wszyscy ci, którzy dyskutują w jakikolwiek sposób z rządem PiS, PiSem są niemoralni. Rozmowa i wspólne działania to jest rzecz absolutnie niemoralna, jeżeli chodzi o współpracę z PiSem. No i to w ogóle jest po prostu rzecz, która nigdy nie powinna się zdarzyć. Ogłosił wtedy, że opozycja totalna i opozycja mądra to jest taka opozycja, która absolutnie nie wymienia zdań między tą opozycją a PiSem. Oczywiście w podtekście było, co zrobiła Lewica, rozmawiała z Premierem, przecież to jest skandal. Nie będę rozmawiał z panem Czarzastym czy z Lewicą, mówi Donald Tusk, no bo tak naprawdę nie wiadomo, czy oni po prostu nie będą rządzili z PiSem. No dobra, ale co się stało po tym, jak pan Tusk wrócił poza tym, że to wszystko powiedział? Po pierwsze się stało to, że nagle się okazało, że mamy problem na granicy polsko-białoruskiej. Z uchodźcami. Pan Donald Tusk powiedział, trzeba rozmawiać z PiSem na temat rozwiązania tego problemu. Potem powiedział, będę gwarantem tych środków finansowych, 770 mld zł, które Komisja Europejska powinna Polsce dać. W związku z tym pojadę do Brukseli i będę w tej sprawie rozmawiał. Hola, hola. Jakich środków? To znaczy tych środków, za którymi głosowała Lewica, PSR i Hołownia, a Platforma się wstrzymała? To znaczy dobrze robiliśmy, że rozmawialiśmy na ten temat, dobrze zrobiliśmy, że to się działo? A w tej chwili mamy z PiSem zmieniać konstytucję? To znaczy co? Można szefa resortu siłowego, pana Siemoniaka, twardego gościa, wicepremiera, po telefonie czy twicie teściowej zawiesić za to, że jak się okazało nie pił nawet, ale był na spotkaniu z PiSem, na przyjęciu pana Mazurka. To jaka będzie kara za to, jak Platforma będzie razem z PiSem głosowała w sprawie konstytucji? No gdzie tu jest logika? Znaczy czy tu jest taka zasada, że Lewicy mniej wolno? To powiedzcie to, że Lewicy mniej wolno. Bo jak my rozmawiamy, my mówimy wam tak, w sprawie zdrowia, w sprawie życia, w sprawie granic, w sprawie Unii Europejskiej, ponieważ to są rzeczy bardzo ważne w sprawie pieniędzy dla naszego narodu, bez względu na to, kto jest premierem, trzeba rozmawiać, bo to są rzeczy najważniejsze, najważniejsze dla tego narodu. Mówicie, nie, nie można, a potem chcecie zmieniać z PiSem konstytucję? Mówicie, no dobrze, ale my z wami to konsultujemy, ale gdzie z nami to konsultujecie? Gdzie pan Budka konsultował swój słynny projekt, tam nie wiem, 276 czy 8, nie pamiętam, ile ta większość powinna wynosić, żeby odrzucić weto prezydenta? Z kim to konsultował? Z Wadkiem Kosiniakiem Kamilczem? Nie, bo mówił, że nie. Z kołownią, z lewicą? A w tej chwili ogłaszacie bez konsultacji z kimkolwiek, z kimkolwiek, żeby oni się z PiSem zmieniali konstytucję? To jest obłuda. To jest po prostu obłuda. I nie zgodzę się nigdy na taką sytuację, żeby funkcjonowała zasada, że lewicy mniej wolą. Lewica została już raz, już raz było takie hasło, nie traćcie głosów, nie głosujcie na lewicę, głosujcie na nas. To było wtedy, kiedy żeśmy do Sejmu nie weszli, również ze swojej winy i to jest ten moment, od którego PiS rządzi w naszym kraju. Przypominam. Przypominam tym, którzy zapomnieli. Bo łatwo zapominać się w tej sprawie. Jak już jestem przy tej imprezie u tego Mazurka, Ja nie będę nikogo tłumaczył i nie będę nikogo tam wybielał za to, co się działo. Ale tylko chcę przypomnieć, szczególnie dziennikarzom, którzy w tej chwili, dzień i noc opowiadają, jaka to tragiczna historia się zdarzyła. Nie wiem, kto był organizatorem bali dziennikarzy, które nie są zwoływane, dlatego, że w tej chwili była pandemia. Ale pamiętam dziennikarki i dziennikarzy, którzy śmigali po parkiecie z politykami. Uśmiechali się, pili alkohol, bawili się. Dobra, ja nie mówię, że czy to było dobre, czy to było złe. Tylko wiem, że wielu ludzi mnie nie trawi za to, że przypominam o różnych rzeczach. Po prostu tak było. Trzy lata temu, trzy lata temu, cztery lata temu, piękne suknie, politycy, rozmowy, alkohol i co? Teraz na przykład jedna z pań, która to organizowała, robi w jakiejś tam telewizji materiał o obrzydlistwie? Popatrz sobie w oczy. Kobieto. Skorci, don't, mądra. Proszę Państwa, w sprawie Polskiego Ładu, bo też jest wiele pytań o to, jak Lewica będzie głosowała. Lewica w sprawie Polskiego Ładu mówi tak. PiS ma wielką umiejętność łączenia rzeczy świetnych z rzeczami nie do zaakceptowania. Czyli z jednej strony PiS mówi, dobrze by było, gdyby kwota wolna od podatku wynosiła 12 razy najniższa pensja. Postulat Lewico od lat, uuu, nie pamiętam ilu. Dobra, my to rozumiemy. Chętnie byśmy za tym zagłosowali. Ale jednocześnie PiS wprowadza takie zapisy w tych samych ustawach, których najlepsi ekonomiści tak naprawdę nie mogą wyliczyć, czy kto straci, a kto zyska. Jednocześnie PiS wprowadza absolutny rozwój w finansach samorządowych. Nie dając z drugiej strony gwarancji tym samorządom na normalne funkcjonowanie, czyli nie dając rekompensaty. My żeśmy złożyli do tej ustawy kilka poprawek. Po pierwsze uważamy, że je... Znaczy my zawsze uważaliśmy, że progresywny system podatkowy jest sprawiedliwy. Oczywiście można się z tym nie zgadzać, ale po to jesteśmy w tej partii, która się nazywa Lewicą, żeby uważać, że ludzie, którzy są biedni, powinni nie płacić podatku, stąd kwota wolna od podatku, albo powinni płacić niskie podatki. A ludzie bogaci powinni płacić podatki wysokie, czyli jednym słowem udział w budowie drogi, różnych świadczeń państwa na rzecz ludzi, powinien obciążać ludzi bogatych w większym stopniu w sensie podatku, niż ludzi biednych. Ale wydaje nam się, że lepiej po prostu zmienić system podatkowy, niż kombinować poprzez składki zdrowotne, mniejsze, większe, obciążanie przedsiębiorców, wszystkich tych rzeczy, które się dzieją w tym programie. My powiedzieliśmy tak, po pierwsze samorządy muszą dostać rekompensatę finansową. No bo po prostu wiele milionów, wiele miliardów do tych samorządów nie popłynie w momencie, kiedy ten system będzie zmieniany. Po drugie zaczęliśmy rozmawiać, jest powyżej miliona, powinien płacić 9%. Zgłosiliśmy te poprawki, czekamy co z tego będzie, gdyż jesteśmy też nauczeni, że coraz mniej ustaw, które wrzuca PiS do dyskusji w Sejmie, trafia do końca tej dyskusji. Były ustawy piątka dla zwierząt, była dyskusja na temat TVN-u, były dyskusje na temat różnych ustaw, w których PiS po prostu z racji nieznalezienia większości się wycofuje, bo ta większość PiS-u wystarczy na tyle, żeby posiadać rząd, a nie wystarczy na to, żeby ustawy niektóre przeprowadzać. Dlatego czekamy, patrzymy co to przejdzie przez Komisję i co trafi ostatecznie do Sejmu, wtedy będziemy decydowali co z tym dalej zrobić. W sprawie Turowa, no absolutnie, absolutny bałagan, to znaczy skala nieodpowiedzialności tego rządu olbrzymia, skala kłamstw tego rządu olbrzymia. Oświadczenie premiera, że wszystkie sprawy są pozałatwiane i porozumiał się z Czechami, niepoważne. Teraz już jest w ogóle tragedia, dlatego że oczywiście jakbyśmy myśleli o tym problemie, który jest problemem, zaczęli myśleć kilka lat temu, to byśmy jasno ludziom wszystkim powiedzieli, co będzie z Turowem w przyszłości, co będzie z ludźmi, którzy tam pracują. Zaproponowali jakieś rozwiązania, porozumieli się z Czechami, no i nie doprowadziliśmy, nie doprowadzilibyśmy do takiego stanu, który jest w tej chwili. Są te kary. Te kary mogą się nie podobać, tylko też pragmatycznie powiem, to nie jest tak, że my tych kar nie będziemy płacili, dlatego że po prostu Unia Europejska sobie odliczy te kary od tych pieniędzy, które ma nam przekazać. Więc po prostu opowiadanie, że tam to wstrzymamy i nie będziemy tego robili jest bezsensowne, bo nielogiczne i niezgodne z prawdą. A już nie pojechanie premiera na szczyt Wyszehradzki, to jest jakaś dziecinana, tak? Ja jestem nauczony, że jak jest problem, szczególnie problem polityczny, to ten problem trzeba rozwiązywać, a nie od niego uciekać, bo uciekanie od takich problemów nic nie rozwiąże i nic nie da. Proszę Państwa, 9 października jest kongres. Kongres, który zgromadzi 1700 osób. To będzie olbrzymie wydarzenie. Mówię o delegatach, o gościach, o osobach organizujących ten kongres. Kongres, który zakończy trudny proces jednoczenia dwóch partii. Partii, które razem z partią Razem zdobyły w ostatnich wyborach 12,5% poparcia i weszły do Sejmu i są trzecią z siłą w Sejmie. Było w tej sprawie sporo zamieszania. Było w tej sprawie sporo różnych zdań. Proces dobiega do końca. Zawsze jest tak, że jeżeli jakieś problemy wewnętrzne wychodzą na zewnątrz i partie zajmują się bardziej sobą niż sprawami ważnymi dla elektoratu, to spadają notowania. Bo to nie jest mądre. To nam się zdarzyło. Ale wierzę w to mocno, że 9 października wszystkie te sprawy zostaną zamknięte. Wiem już zresztą to. I pójdziemy do przodu. Mamy dwa lata do końca kadencji. Mamy swój program. Będziemy mieli fantastycznych gości. Na pewno usłyszymy głos i myśli Aleksandra Kwaśniewskiego, Olafa Szolca, szefowej socjalistów i demokratów w Parlamencie Europejskim. Ci ludzie po prostu, z tymi ludźmi mamy kontakt, ufamy im, wierzymy, rozmawiamy. Duże wydarzenie. Mam nadzieję, że fajne wydarzenie. Świetliste, uśmiechnięte, pełne zgody. No bo tak powinno to wszystko wyglądać. Opowiem o tym kongresie więcej za tydzień. W tej chwili mogę tylko powiedzieć, że odbyły się już rady w 11 województwach. W tych województwach zostali wybrani delegaci. Po połowie z wiosny i po połowie z frakcji Sojusz Rewizji Demokratycznej. Mamy w najbliższym czasie jeszcze rady w tę sobotę w Gdańsku i w Zielonej Górze. W niedzielę na Mazowszu i w Bydgoszczy i w poniedziałek w Łodzi. To zamknie cały proces wyboru delegatów. No i da możliwość zwołania tych delegatów na 9 października do hali EXPO w Warszawie. Mamy wpół do mniej więcej siódmej. Czyli jeżeli chodzi o mój wstęp, koniec. Pytanie, czy są jakieś pytania. Nie wiem nawet ile osób dzisiaj jest. Nie spodziewam się, że będzie ich zbyt wiele po dwóch miesiącach nieobecności. Ale będziemy znowu nadrabiali. Tak jest. Muszę, że dzięki regularności zyskamy nowych, albo odzyskamy w sumie naszych poprzednich słuchaczy. Zacznę może od Grzegorza Rukosia. O, Grzeszu, byłem w Rzeszowie. Trochę przykro z tego, co tam pamiętam. Chyba nie zostałeś delegatem, ale może zostaniesz gościem. Ja w każdym bądź razie zapraszam. Ale faktycznie Twoje nazwisko padło na Radzie Wojewódzkiej. Tak, Rady Wojewódzkie mają ograniczoną ilość gości, ale Grzegorz jako nasz stały, po prostu lider wśród fanów, jeśli chciałby być gościem, a nie zostaje z swojej Rady Wojewódzkiej, to odezwij się do nas. To Ci załatwimy po znajomości. Dobrze, to zaczniemy od pytania Grzegorza Żółkosia. Czy Lewica nie powinna zawiadomić prokuratury za promowanie zoofili w czasie wystąpienia Pana Kamińskiego? Partia Razem już to zrobiła. Tak jest. Magda Zdyra odpowiada i słusznie, bo jesteśmy razem przecież już kawał czasu, w sensie doradczyni i ja, w sensie zawodowym. Tak, partia Razem to zrobiła, za zgodą wszystkich innych partii, także już żeśmy poinformowali. Tak, więc dalej w tym temacie. Tomasz Piasecki, również nasz stały fan. A może od razu o tym wotum nieufności wobec Mariusza Kamińskiego i jechać po nim tą zoofilią? Serio piszę. Mariusz, ok. No, z tymi wnioskami o wotum nieufności to trzeba po prostu zawsze mądrze do tego podchodzić. Jechanie zoofilią po Kamińsku.