Włodzimierz Czarzasty o ustawie anty-LGBT i stanowisku ws. COVID
Włodzimierz Czarzasty komentuje projekt ustawy anty-LGBT zgłoszony przez Kają Godek, oceniając wystąpienie jako przepojone nienawiścią i krytykując poparcie części posłów oraz procedowanie projektu. Przedstawił też linię lewicy wobec COVID: sprzeciw wobec lockdownu, postulat przyznania pierwszeństwa w korzystaniu z normalnego życia osobom zaszczepionym i wezwanie do jasnej polityki szczepień.
Włodzimierz Czarzasty skupił się na dwóch głównych tematach: projekcie "Stop LGBT" i propozycjach lewicy w sprawie pandemii. W jego ocenie wystąpienie autorki projektu ujawniło, co kryje ten projekt, a wsparcie dla niego ze strony Konfederacji i części posłów PiS świadczy o pobłażliwości wobec takich treści.
Czarzasty nazwał to wystąpienie „przepojone nienawiścią” i wyjaśnił, że nie przerwał go z powodów prawnych i regulaminowych, chcąc, by społeczeństwo zobaczyło, jakie emocje i przesłania niesie projekt. Wskazał, że w mowie tej pojawiały się porównania grup LGBT do faszyzmu oraz oskarżenia o pedofilię.
Zareagował też na próbę zbierania podpisów pod jego odwołaniem jako wicemarszałka - stwierdził, że gdyby został odwołany, ludzie przynajmniej wiedzieliby, za co, i dodał, że obrona grupy osób jest rzeczą, z której mógłby być dumny.
Po raz pierwszy na tym forum Czarzasty przedstawił stanowisko lewicy: nie dla lockdownu, otwarte kawiarnie, restauracje i sklepy, priorytet w korzystaniu z normalnego życia dla osób zaszczepionych oraz uznanie szczepień za podstawowy sposób opanowania choroby. Skrytykował rząd za niejasną politykę i wskazał, że obawy polityczne związane z regionami o niskim wyszczepieniu wpływają na brak klarownych decyzji.
Najważniejsze ustalenia
Włodzimierz Czarzasty skupił się na dwóch głównych tematach: projekcie "Stop LGBT" i propozycjach lewicy w sprawie pandemii. W jego ocenie wystąpienie autorki projektu ujawniło, co kryje ten projekt, a wsparcie dla niego ze strony Konfederacji i części posłów PiS świadczy o pobłażliwości wobec takich treści.
Ocena wystąpienia Kaji Godek
Czarzasty nazwał to wystąpienie „przepojone nienawiścią” i wyjaśnił, że nie przerwał go z powodów prawnych i regulaminowych, chcąc, by społeczeństwo zobaczyło, jakie emocje i przesłania niesie projekt. Wskazał, że w mowie tej pojawiały się porównania grup LGBT do faszyzmu oraz oskarżenia o pedofilię.
Wniosek o odwołanie i osobiste stanowisko
Zareagował też na próbę zbierania podpisów pod jego odwołaniem jako wicemarszałka - stwierdził, że gdyby został odwołany, ludzie przynajmniej wiedzieliby, za co, i dodał, że obrona grupy osób jest rzeczą, z której mógłby być dumny.
Linia lewicy wobec COVID
Po raz pierwszy na tym forum Czarzasty przedstawił stanowisko lewicy: nie dla lockdownu, otwarte kawiarnie, restauracje i sklepy, priorytet w korzystaniu z normalnego życia dla osób zaszczepionych oraz uznanie szczepień za podstawowy sposób opanowania choroby. Skrytykował rząd za niejasną politykę i wskazał, że obawy polityczne związane z regionami o niskim wyszczepieniu wpływają na brak klarownych decyzji.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Włodzimierz Czarzasty – Nienawiść w polityce: lekcja z 1922
Włodzimierz Czarzasty: Lewica ma pilnować spraw progresywnych
Spotkanie otwarte z Marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym
Włodzimierz Czarzasty - Campus Polska Przyszłości
Włodzimierz Czarzasty o suwerenności: Polska w UE i NATO
Włodzimierz Czarzasty: plan 300 tys. tanich mieszkań w 5 lat
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artykuły
Transkrypcja
Dzień dobry, następny wtorek, witamy Was serdecznie, Magda Zdyra i ja, Włody Czarzasty, na następnym naszym spotkaniu. Zasady, przypomnę, pokrótce są takie, że w pół do siódmej, w pół do dziewiętnastej omówię kilka spraw, potem odpowiadam na pytanie o dziewiętnastej i kończymy. Następne spotkanie za tydzień we wtorek, chyba, że coś się wydarzy. Jest trochę spraw do komentowania z ostatniego tygodnia i nie będę ustawiał, co jest ważne, co jest mniej ważne, ale o tych kilku sprawach powiem. No, ustawa anty-LGBT tak naprawdę i to, co się wydarzyło z panią Kają Godek i z tym projektem Stop LGBT w Sejmie. Tak jak powiedziałem, prowadząc te obrady, nigdy nie słyszałem tak przepojonego nienawiścią wystąpienia w Sejmie. Nigdy, to znaczy od dwóch lat, bo od dwóch lat jestem w Sejmie, nie miałem doświadczenia poprzednio. Pojawiają się oczywiście pytania takie, czy jako wicemarszałek powinienem przerwać to wystąpienie, czy nie. Różne są w tej sprawie pewnie opinie, chociaż prawda jest taka, że jest określony czas dla tych osób, które przedstawiają projekt ustawy. Ja nie zdecydowałem się przerwać tego specjalnie, dlatego, że po pierwsze miałbym wątpliwości prawne przerywając to wystąpienie, ale abstrahując od tej strony prawnej i takiej regulaminowej, jeżeli chodzi o regulamin Sejmu, to chciałem, żeby wszyscy ci, którzy myślą, że pani Kaja Godek wnosi jakąś szczególną wartość, którzy myślą o tym, że posłowie Konfederacji, którzy wspierali ten projekt tak naprawdę oraz część posłów PiSu, która emocjonalnie i słowami wspierała ten projekt, chciałem, żebyście Państwo wszyscy zobaczyli, żebyśmy wszyscy zobaczyli, co tak naprawdę kryje się za tym projektem, co się tak naprawdę kryje za literami, jakie to są emocje, jaki to jest stosunek do ludzi, jaki to jest stosunek do grupy LGBT, jaki jest to w ogóle wymiar kulturowy tego i myślę, że po tym wystąpieniu już nikt w Polsce, nikt naprawdę w Polsce nie ma złudzeń co do tego, co się kryje pod tym projektem, co mają w głowie ludzie, którzy ten projekt zgłaszali, co ci ludzie myślą o innych ludziach, co myślą o równości, co myślą o tolerancji, co myślą o całej grupie LGBT. Nie traktując tych osób jak ludzi, jak ludzi równych sobie i szukając źródeł tego postępowania grup LGBT bądź w faszyzmie, bądź uznając, że przedstawiciele tej grupy zwykle są pedofilami. To było straszne, ale pokazało to, co naprawdę kryje tego typu projekt i co kryje to środowisko, no i co kryje w sobie również PiS głosując za projektowaniem tego, za procedowaniem tego projektu dalej. Co z tego będzie dalej, zobaczymy. Myślę, że to utonie pewnie w komisji bądź w Sejmie i nie będzie dalej procedowane, ale jak to będzie, nie wiem. Ale wszyscy na pewno wiemy, co znaczy Konfederacja, co znaczy środowisko pani Kajigodek, co znaczy PiS, który na to wszystko patrzy okiem pobłażania i przychylności. Nie będę długo też komentował wniosku o zbieranie podpisów pod moim odwołaniem. Jeżeli zostanę odwołany jako wicemarszałek z funkcji wicemarszałka, to przynajmniej wszyscy będą wiedzieli za co. I to chyba jest dosyć powód, z którego chyba byłbym dumny nawet, bo obrona jakiejkolwiek grupy osób, ludzi, obrona grupy jest rzeczą ważną. Dobra, sprawa następna to jest kwestia COVID-u. I tu kilka ważnych oświadczeń padnie dzisiaj, które będą linią lewicy w wielu sprawach. One mogą Państwa trochę zdziwić, ale po raz pierwszy je na takim forum ogólnym przedstawię. COVID się rozwija. Jest coraz więcej zachorowań, coraz więcej śmierci i będzie coraz więcej tej choroby i przypadków tej choroby. Mamy, proszę Państwa, w tej sprawie bardzo niejasną linię rządu, który z jednej strony rząd pisowski chciałby, żeby ta choroba została opanowana, a z drugiej strony ten rząd wie, że głównym i podstawowym elementem i sposobem na opanowanie tej choroby są szczepienia. I że ponad 50% ludzi się szczepiło, a poniżej 50% ludzi się nie szczepiło. I rząd wie, że ci ludzie powinni być szczepieni, ci, którzy się nie szczepili, ale ucieka od jasnych i klarownych stanowisk w tej sprawie. Ucieka dlaczego? Dlatego, że w tym gronie jest bardzo dużo ludzi, którzy głosują na PiS. W tym gronie jest bardzo dużo ludzi mieszkających na wschodzie kraju, który to wschód kraju jest szczególnie niezaszczepiony, czy niewyszczepiony. Nie wiem, jaka jest terminologia. W związku z tym rząd PiSu nie chce powiedzieć jasno, że ci, którzy się szczepią, to mają większą szansę na to, żeby być zdrowi oraz prowadzić na przykład obligatoryjnych szczepień albo w ogóle zaproponować jakąś zasadę. My w tej chwili jako lewica w tej sprawie mamy jasne stanowisko. Po pierwsze mówimy, i to może Państwa zdziwić, bo różne było wypowiedzi w tej sprawie, nie dla lockdownu. To znaczy, my uważamy tak, że są ludzie odpowiedzialni, którzy z pomocą Państwa zostali wyszczepieni, zgodzili się na szczepienia. Ci ludzie są mniej podatni na zachorowanie. Ci ludzie mają prawo do życia. To są tacy ludzie jak ja, Magda, jak pewnie większość z Państwa. Prawo do życia, normalnego życia jest gospodarka. W ramach tej gospodarki dobrze by było, gdyby przedsiębiorstwa normalnie funkcjonowały. Gdyby była taka sytuacja, że na przykład restauracje, że sklepy, że kawiarnie, że będą czynne, że będą funkcjonowały. To po pierwsze pomoże w gospodarce. Po drugie też da prawo do normalnego życia, nieskrępowanego tym ludziom, którzy się szczepili. Tym ludziom, którzy dbają nie tylko o siebie poprzez szczepienia, ale również dbają o swoich bliskich. Również dbają o wszystkich innych. Po prostu ci ludzie, którzy się wyszczepili, generalnie po prostu mają, powinni mieć według nas określone prawa. Dlatego uważamy, że idąc modelem francuskim, nie powinno być lockdownu. Powinny być kawiarnie, przedsiębiorstwa, restauracje, sklepy otwarte. Ale jeżeli chodzi o korzystanie z tej normalności, w pierwszym rzędzie powinny korzystać z tej normalności ci ludzie, którzy się zaszczepili. Tak uważamy, bo nie widzimy podstaw do tego, żeby ci, którzy nie chcą skorzystać z jedynej drogi ucieczki przed COVID-em, to znaczy zaszczepień, żeby szantażowali w jakikolwiek sposób wszystkich tych, którzy się zaszczepili. Chcemy normalnie żyć. Chcemy normalnie żyć. Dlatego chcemy, żeby były otwarte szkoły, chcemy, żeby były otwarte przedszkola, ale chcemy również, żeby w ramach tych szkół nauczyciele i kadra nauczająca była zaszczepiona. Chcemy, żeby były otwarte szpitale, normalnie funkcjonowały, ale chcemy również, żeby pracownicy służby zdrowia byli szczepieni obowiązkowo. Chcemy również, żeby w sklepach ludzie, którzy obsługują te sklepy, sprzedawcy, żeby byli wyszczepieni, żeby te sklepy były otwarte. Chcemy, żeby była normalna komunikacja lotnicza oraz pociągowa, dalekobieżna. Chcemy, żeby funkcjonował handel, żeby pracowały kosmetyczki i kosmetycy, żeby pracowali fryzjerzy i fryzjerki, ale chcemy, żeby ci ludzie, którzy świadczą usługi byli zaszczepieni, a ci z kolei, którzy się zaszczepią, żeby mogli korzystać z restauracji i z kawiarni i mogli normalnie pracować, normalnie funkcjonować. Dlatego mówimy jasno, ci, którzy świadczą usługi, powinni być obowiązkowo wyszczepieni, ci, którzy są wyszczepieni, powinni korzystać z normalnego życia i normalnie wchodzić tak jak we Francji czy we Włoszech, w których byłem niedawno i korzystać z restauracji i korzystać m.in. z kawiarni, a ci, którzy się nie zaszczepili, zapraszam do szczepienia. Jednocześnie uważam, że szczepienie dla wszystkich nie powinno być obligatoryjne, jeżeli ktoś nie chce się szczepić, a nie jest nauczycielem, nie jest lekarzem. Jego sprawa, ale to, że ktoś chce sobie ograniczyć funkcjonowanie i zablokować funkcjonowanie innym, którzy są zaszczepieni, na takie diktum się jako lewica nie zgadzamy. To w sprawie COVID-u. Rekomenduję, żeby rząd tego posłuchał i żeby sobie na ten temat trochę pomyślał. Następna sprawa to jest to, co się zdarzyło z kobietą, która nie urodziła i umarła. No bo to jest wynik tego, co Trybunał Konstytucyjny w sprawie ograniczenia aborcji zrobił. Ja uważam tak, PiS poprzez Trybunał Konstytucyjny posiał śmierć i zaczynają być żniwa po prostu. To jest pierwszy przypadek, nie ostatni. Myślę, że również wiele przypadków się takich mogło zdarzyć, ale zarówno podziemie aborcyjne w tej sprawie zadziałało, albo zadziałały wyjazdy kobiet za granicę, organizowane przez organizacje różne feministyczne, bo trudno się spodziewać, żeby ktoś tego nie organizował, jeżeli kobieta ma trudny dostęp do badań prenatalnych, jeżeli lekarze w związku z niejasnością prawa boją się dokonywać aborcji, nawet w takim wypadku, jaki ostatnio zafunkcjonował, który zresztą ten wypadek spowodował bardzo wiele protestów, które mieliśmy wczoraj, przedwczoraj. Tak to się po prostu dzieje. To było bezduszne, co zrobiła Przyłębska. To było straszne, co zrobił PiS, bo PiS się bał przeprowadzić ten projekt ustawy przez Sejm. Poszedł przez Trybunał Konstytucyjny, ale wszystkie drogi w tej sprawie ograniczenia aborcji prowadzą do śmierci. I ta śmierć jest na rękach tych polityków, którzy doprowadzili do takiego stanu. I proszę w tej chwili nie zrzucać tego na lekarzy, nie zrzucać tego na kogokolwiek, tylko popatrzeć się w swoje oczy wzajemnie. To jest Wasza wina. Mówię do polityków, którzy do takiego stanu doprowadzili. Notabene bezmyślnie służenie Klerowi, który w zamian za to, że czasami dostanie prezent w formie ustawy właśnie albo wyroku Trybunału Konstytucyjnego na przykład w sprawie aborcji oraz dostaje pieniądze, Was popiera i namawia ludzi, żeby na PiS głosować, kończy się śmiercią. Po prostu śmiercią. Macie tego w tej chwili pierwszy przykład. Inflacja. Tu się wiele, proszę Państwa, dodać nie da w tej sprawie. Inflacja galopuje, ceny rosną i będą rosnąć. Oczywiście pewnie stopy będą podnoszone, procentowe, ale bez względu na to, jak będzie, to siła polskiego pieniądza spada. 500 złotych znaczy już w tej chwili 400, za dwa lata pewnie będzie znaczyło 200. Można było to przewidzieć, że tak będzie. Można było, jeżeli chodzi o stopy procentowe, zacząć je podwyższać wcześniej. Można było myśleć o przyszłości. Nie zdarzyło się to. No i mamy w tej chwili niesłychaną falę drożyzny, bo to jest realna fala drożyzny. Ci, którzy robią zakupy, wiedzą o tym, że za te same produkty płacą coraz drożej. I od tego, proszę Państwa, nikt niestety nie ucieknie. W związku z tym myślę, że to będzie taki, jeden z takich punktów, w których ludzie zaczną się zastanawiać, czy ta polityka rozdawnictwa, która jest prowadzona przez PiS, czy ta polityka fiskalna na pewno nie ma wpływu na ich kieszeń. A jak to dostrzegą, to może się zaczną zastanawiać, czy nadal ten PiS w takim kształcie działającym popierać. Mam nadzieję, że to dostrzegą i że kiedyś kropla tę skałę wydroży. Szczyt klimatyczny. Trwa. Glasgow nie ma przywódców Rosji, nie ma przywódców Chin. To marne. Dobrze, że jest ten szczyt klimatyczny. Zmiana klimatu jest chyba najpoważniejszą w tej chwili sprawą dla całej ludzkości. Często to mówię, bo do tego jestem przekonany, nigdy nie było tak wielkiego zagrożenia, jakie jest w tej chwili. Wszystkie ruchy migracyjne dopiero pokażą swoją siłę w momencie, kiedy rodziny nie będą miały wody, nie będą miały jedzenia. Wtedy żadne mury w Europie, bez względu na to, jak budowane, jak wysokie i na jakiej granicy, nie zatrzymają ludzi, którzy szukają życia. Życia dla siebie i dla swoich dzieci. Czas to zrozumieć i czas po prostu do tego podejść w sposób bardzo, bardzo, bardzo odpowiedzialny. Wydaje się, że na szczęście przemawiają wszystkie te hasła do młodego pokolenia, a to przecież młode pokolenie za 5-10 lat będzie podejmowało decyzje w tej sprawie. My jako Lewica mamy jasny jakby program, to znaczy oparcie energetyki w Polsce na czystych źródłach energii, tak aby do 1935 roku osiągnąć poziom minimum 40%, jeżeli chodzi o OOZ w zużyciu energii w gospodarce. Tak nawiasem skandalem jest to, co w tej chwili PiS przygotowuje i wprowadza, jeżeli chodzi o fotowoltaikę. Zmiana zasad. Ja rozumiem, że nie ma sieci przekazu energii elektrycznej, że nie ma przesyłu energii elektrycznej sieci, że jest dużo zaniedbań, no ale rozumiejąc to pytam się jednocześnie, dlaczego tak jest i jak długo jeszcze to będzie trwało. Myślę, że po prostu jest to wielki, wielki problem. Czy chcemy, czy nie chcemy, odejdziemy od węgla kamiennego przy produkcji energii elektrycznej. Temat, który też powinien się zdarzyć moim zdaniem do 1935 roku z zabezpieczeniem przyszłości rodzin górniczych, ale myślę, że nawet te rodziny już w tej chwili rozumieją, że coś jest, przynajmniej wiem to ze swojego okręgu wyborczego. Byłem kilka rozmów w Jaworznie i tam ludzie rozumieją to, co się dzieje w tej chwili na świecie i uważam, że trzeba po prostu do tego podejść jeszcze bardzo poważnie jeszcze raz. Usunięcie wszelkich prawnych przeszkód, które blokują rozwój energetyki wiatrowej na lądzie i morzu. To następna rzecz, którą trzeba zrobić w trybie natychmiastowym. Trzeba również zbudować i wyremontować wszystkie linie kolejowe o prędkości 160 km na godzinę połączyć miasta wojewódzkie i w ten sposób wydaje się, że dobrze by było też ograniczyć w jakiś sposób transport samochodowy. Nie mówię już o piecach do gospodarstw domowych, które trzeba po prostu wymienić i myślę, że państwo nie ma innego wyjścia jak pokrycie kosztów wymiany całej tej sytuacji. Na edukacji ekonomicznej, na edukacji w ogóle ekologicznej w szkołach kończąc. I ostatnia sprawa, którą chciałem dzisiaj poruszyć, to jeszcze mam 6 minut, to jest sprawa pana Donalda Tuska. Jak wiecie państwo, bo mówiłem o tym nieraz, ja nie znam pana Donalda Tuska i w ogóle się sprawą pana Donalda Tuska i jego obecności w polskiej polityce nie miałem zamiaru zajmować. Ale ku swojemu zdziwieniu pan Donald Tusk udzielił kolejnego wywiadu, w którym zaatakował lewicę, grożąc, że lewica jak będzie niegrzeczna, to on nie weźmie lewicy do żadnego komitetu wyborczego i nie będzie w ogóle z lewicą rozmawiał. Pogroził nam palcem. Panie Donaldzie, mam dla pana taką radę. Niech pan palcem nie grozi. Niech pan sobie pogrozi palcem w stosunku do ludzi ze swojej partii. Obiecał pan karę dla pana Budki, obiecał pan karę dla pana Siemoniaka. Jakoś widzę, że odwagi i stanowczości w tej sprawie panu brakuje. Panie Donaldzie, niech pan nie szuka wrogów w opozycji. Wróg jest gdzie indziej. Nie było pana kilka lat w naszym kraju, więc chciałem panu powiedzieć, że naszym wrogiem i przeciwnikiem jest PiS. Musi pan po prostu to zrozumieć. PiS. Niech pan nie szuka wrogów na opozycji, bo nie tędy droga. To ani jest rozsądne, ani jest mądre. Tym bardziej, że daje pan sygnały totalnie niezrozumiałe. Raz pan mówi, że z PiSem nie można rozmawiać, a ten, kto się z PiSem kontaktuje jest niemoralny i jest to straszliwe. Po czym po chwili zaczyna pan szukać kontaktów w sprawach ważnych, takich jak granice Polska-Białoruś. Ja to rozumiem. Tylko po co opowiadać, że nigdy w życiu nie będzie pan szukał żadnych kontaktów z PiSem, żeby rozwiązywać problemy w Polsce. Potem pan mówi, że pan jedzie do Brukseli i będzie pan załatwiał te pieniądze, za które bym pana partia nie głosowała, bo się wstrzymała w polskim parlamencie. A te pieniądze są bardzo ważne. W związku z tym też nie za bardzo rozumiem tych ataków. I na końcu chce pan zmieniać konstytucję z PiSem. Rozumiem, że ponieważ pan to zapowiedział przynajmniej dwa miesiące temu albo trzy, to stosowny projekt już leży pewnie w Sejmie zmiany tej konstytucji, bo pewnie tak jest. Nie wiem zresztą, bo nie obserwuję pana działalności, trzymając za pana kciuki. Ale jeszcze raz panu powtarzam. Jeżeli pan chce szukać wroga, to nie na opozycji. Niech pan się skupi na PiSie. Dobrze panu radzę, bo może nikt z pana otoczenia panu nie radzi w ten sposób. PiS jest naszym wrogiem, panie Donaldzie, a nie partie opozycyjne. Pytają mnie się bardzo często, czy pan do mnie dzwonił. Ja właściwie jestem zażenowany tą całą sytuacją pod tytułem, czy pan do mnie dzwonił, czy pan do mnie nie dzwonił, bo wcale na pana telefon generalnie nie czekam. Ale jakby pan chciał kiedyś do mnie zadzwonić, to bardzo chętnie z panem porozmawiam. Po pierwsze o walce z PiSem, panie Donaldzie, z PiSem, a po drugie porozmawiam z panem również, jak Polska powinna wyglądać po wybranych wyborach. Czy Platforma Obywatelska zmieni swoje stanowisko w sprawie kobiet i już będzie się opowiadała za wolnością dla kobiet, w tym za aborcją do 12 tygodnia. Czy Platforma Obywatelska zdecyduje się poprzeć ludzi, którzy świadczą świadczenia wobec Polek i Polaków, czyli budżetówki i da podwyżki. Czy już odeszła od pomysłu podwyższania wieku emerytalnego, czy będzie miała jasne stanowiska w sprawie klimatycznej, klimatu i czy będzie miała w ogóle kilkanaście spraw związanych na przykład z tym, co zrobić z ludźmi, którzy są ubodzy, a nie tylko z tymi, którzy są bardzo bogaci. Więc jak pan, niech pan dzwoni albo niech pan nie dzwoni, natomiast jeszcze raz prośba, niech pan się zajmie PiSem i swoimi problemami, a Lewica, proszę pana, da sobie radę. Naprawdę da sobie radę, bo musiałem to skomentować, gdyż nie znam ataków ze strony Lewicy na Platformę Obywatelską i pana. Na pewno, jeżeli chodzi o mnie, takich ataków nie było, a ze strony pana ze zdziwieniem to obserwuję. Żli doradcy, czy raczej po prostu brak rozeznania sytuacji w kraju. Nie wiem, niech pan sobie na to pytanie odpowie sam i pomyśli od początku do końca nad swoim postępowaniem. No dobra, to tyle wstępu, mamy w PUDO. Są pytania? Tak, tak. Są pytania? Dobrze, zaczynamy. Karol Socha, kiedy opozycja się połączy? No, na przykład wtedy, kiedy we wspólnych działaniach, kiedy jeden przestanie atakować drugiego, o czym mówiłem przed chwilą. Wróg jest jeden i to jest PiS, w związku z tym nie atakujmy siebie nawzajem, tylko atakujmy PiS. Co do jednej listy zna pan moje stanowisko bardzo dobrze. Jeżeli będzie potrzeba, żeby w walce z PiSem jedną listę utworzyć, to ją utworzymy. Jeżeli bardziej skuteczne będzie utworzenie dwóch list albo trzech, to utworzymy dwie albo trzy listy. Do wyboru są dwa lata. A propos połączeń, to od razu zadam pytanie od Grzegorza Makowskiego. Kiedy połączycie się z Razem i PPS-em? Nie połączymy się z Razem i nie połączymy się z PPS-em, gdyż ani Razem, ani PPS, ani Nowa Lewica nie planowali nigdy takiego połączenia. Ustaliliśmy w umowie koalicyjnej dwa i pół roku temu, że będziemy robili następujące rzeczy. Wiosna połączy się z SLD, Dadam stało się, to jest jedna sprawa. Po drugie, utworzymy wspólny klub i będziemy szli przez tą kadencję wspólnie, dzieje się i nie ma tu żadnych zagrożeń dla jedności klubu. Po trzecie, że będziemy wspólnie startowali w wyborach parlamentarnych, też nie widzę żadnych zagrożeń. Ustaliliśmy również, że Partia Razem nie będzie się łączyła z Nową Lewicą, bo Partia Razem ma prawo do swoich wyborów, tak jak Lewica ma prawo Nowa do swoich wyborów i również to samo dotyczyło PPS-u. Nie widzę tutaj żadnej fałszywej nuty w tej sprawie. Magda, Lena Kubańska, poddajam Magda, nie było mnie, czy sądzisz w Łotku, że to wina lekarzy czy wyrok uteka? Chodzi o zmarłym kobietę. Wypisała Magda, przecież się spóźniła do tego. Magda, mówiłem, nie będę to powtórzył, powtarzał tego, to jest wina wyroku, ewidentnie. I ten wyrok pozostawia właśnie taką sytuację, że lekarze nie mają jednoznacznej wykładni prawnej, a nikt do więzienia nie chce iść. i też nie będę atakował lekarzy. Nie będę atakował lekarzy, dlatego, że po prostu te przepisy są tak napisane, że ci lekarze nie wiedzą czasami, co zrobić, albo w związku z tym, że są niejasne, nie robią tego, co by chcieli robić, a nie robią. To jest kwestia też jakby decyzji lekarzy, ale wina jest w werdykcie Trybunału. Tomiak Piesecki. Czy Pan Marszalek będzie w sobotę w nakle nad notesią na Kujawsko-Pomorskim Kongresie Wojewódzkim? Nie, nie będę w sobotę na Kujawsko-Pomorskim Kongresie Wojewódzkim, gdyż będę w sobotę na Łódzkim Kongresie Wojewódzkim. Tak jest. Zresztą jeżeli chodzi akurat o województwo kujawsko-pomorskie, to muszę przyznać, że mam tam bardzo wielu przyjaciół i bardzo wielu mądrych, rozsądnych ludzi. Zacznę od Zofii Mackiewicz, wiceprzewodniczącej Nowej Lewicy, bardzo, bardzo rozsądnej, poukładanej, odpowiedzialnej przede wszystkim kobiety, byłej wiceprezydentki Bydgoszczy. Jest tam Piotr Hemmerling, który jest szefem całego województwa, który też jest bardzo, moim zdaniem, zaangażowany i odpowiedzialnym człowiekiem i też daje to jakby spokój tej strukturze. Jest Janusz Zemke, mój przyjaciel od wielu lat, od którego wiele się nauczyłem, przede wszystkim spokoju, który zasiadał ostatnio w prezydium Kongresu Zjednoczeniowego. Wielki szacunek. Uważam, że był to jeden z najwybitniejszych eurodeputowanych, który dla swojego regionu zrobił bardzo wiele i dla Europy i dla wojska swego czasu, jak był w ministerstwie, pracował w Ministerstwie Obrony Narodowej. Jest Joanna Schilling-Wielgus, bardzo, no bardzo pracowita posłanka. To jest moje, jeżeli chodzi o moje prywatne zdanie, ponieważ ja Joannę wcześniej nie znałem, jedno z większych odkryć, jakie w ogóle w polskiej polityce znalazłem. Mam wielu przyjaciół we Włocławku, łącznie z wiceprezydentem Włocławka, autorem pomysłu budowania tannich mieszkań na wynajem 10-12 zł z metra przy 50-metrowym mieszkaniu 500 zł miesięcznie naprawdę poukładany gość. Mamy widzenia, że