Klaudia Jachira: Widzi zło w Sejmie i wzywa do naprawy
Klaudia Jachira w Sejmie mówiła o odgradzaniu władzy od obywateli i krytykowała „zamordyzm” oraz masową produkcję złego prawa. Oceniała, że przyjęte ustawy, w tym Nowy Ład, są gniotami zagrażającymi konstytucji i niszczącymi sądy, i apelowała o naprawę po zmianie władzy.
Klaudia Jachira opisała wizytę przyjaciółek ze studiów, którym pokazywała ważne dla niej miejsca w kompleksie parlamentarnym, w tym mównicę i miejsca służące do niemych protestów. Goście pytali, jak to możliwe, że w tak pięknym miejscu dzieją się złe rzeczy, co skłoniło ją do refleksji nad obecnym stanem instytucji.
Mówiła o odgradzaniu władzy od obywateli poprzez bariery, kontrole i ogrodzenia oraz o ograniczaniu debaty parlamentarnej. Krytykowała „non-stop biegunkę legislacyjną” - setki stron ustaw, szybkie procedury i długie nocne posiedzenia po 14–16 godzin, co według niej obniża jakość prawa.
Zwróciła uwagę, że w tej izbie przyjmowano ustawy niezgodne z konstytucją, które niszczą sądy i skłócają kraj z całą Europą. Podkreśliła, że obywatele boją się każdego kolejnego posiedzenia Sejmu, obawiając się last minute zmian i kolejnych bubli prawnych.
Przyznała, że być może wszyscy robią zbyt mało, by protestować przeciwko złu, i przestrzegła przed prześciganiem się w populizmie. Wyraziła nadzieję, że po zmianie władzy rozpoczną naprawę kraju — proces trudny i długotrwały, lecz konieczny, by obywatele mogli być dumni nie tylko z architektury, ale i z prawa tworzonego w tym miejscu.
Wrażenia z wizyty
Klaudia Jachira opisała wizytę przyjaciółek ze studiów, którym pokazywała ważne dla niej miejsca w kompleksie parlamentarnym, w tym mównicę i miejsca służące do niemych protestów. Goście pytali, jak to możliwe, że w tak pięknym miejscu dzieją się złe rzeczy, co skłoniło ją do refleksji nad obecnym stanem instytucji.
Krytyka sposobu pracy Sejmu
Mówiła o odgradzaniu władzy od obywateli poprzez bariery, kontrole i ogrodzenia oraz o ograniczaniu debaty parlamentarnej. Krytykowała „non-stop biegunkę legislacyjną” - setki stron ustaw, szybkie procedury i długie nocne posiedzenia po 14–16 godzin, co według niej obniża jakość prawa.
Skutki prawne i międzynarodowe
Zwróciła uwagę, że w tej izbie przyjmowano ustawy niezgodne z konstytucją, które niszczą sądy i skłócają kraj z całą Europą. Podkreśliła, że obywatele boją się każdego kolejnego posiedzenia Sejmu, obawiając się last minute zmian i kolejnych bubli prawnych.
Apel o odbudowę i nadzieja
Przyznała, że być może wszyscy robią zbyt mało, by protestować przeciwko złu, i przestrzegła przed prześciganiem się w populizmie. Wyraziła nadzieję, że po zmianie władzy rozpoczną naprawę kraju — proces trudny i długotrwały, lecz konieczny, by obywatele mogli być dumni nie tylko z architektury, ale i z prawa tworzonego w tym miejscu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Klaudia Jachira o 'grzechach' rządu i karach unijnych
Klaudia Jachira: Czy wszystkim kredytobiorcom trzeba pomagać?
Klaudia Jachira dziękuje obserwatorom w krótkim nagraniu
Klaudia Jachira krytykuje dopłaty: 'lepszy mróz niż praworządność'
Klaudia Jachira krytykuje zarządzanie spółkami Skarbu Państwa
Klaudia Jachira: Czas wyrzucić auta z chodników
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Jan Szopiński
Jan Szopiński: Ustawa o CPK to 'niebezpieczna fikcja'
Łukasz Mejza
Łukasz Mejza ostro krytykuje 'Tusk Travel' i pielgrzymki do Berlina
Mirosław Suchoń
Mirosław Suchoń wzywa do odrzucenia ustawy o CPK
Mirosław Suchoń
Mirosław Suchoń pyta o koszty i zakres relokacji przy CPK
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun o 50% wzroście zezwoleń i 'zakupach na słupa'
Grzegorz Matusiak
Grzegorz Matusiak: Komisja odrzuciła uchwały Senatu
Transkrypcja
Szeregowy pośle Kaczyński, Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Dziś w Sejmie odwiedziły mnie przyjaciółki ze studiów. Pokazywałam im miejsca dla mnie ważne, takie jak ta mównica sejmowa, z której zabieram głos, ale także te, które służyły mi do niemych protestów, gdy ten głos na tej sali jest mi odbierany. W pewnym momencie zapytały, Jahi, jak to możliwe, że w tak pięknym miejscu dzieją się tak złe rzeczy? Dlaczego tutaj zamiast naprawiać kraj, się go psuje? I szczerze mówiąc, o tym samym myślę za każdym razem, gdy przychodzę tutaj do pracy. Ich wizyta przypomniała mi, że gdy pierwszy raz tu weszłam, też byłam zachwycona architekturą i historią tego miejsca. Myślałam o wielkich Polakach, którzy tworzyli tu przez dobre wiele lat niepodległą ojczyznę. Cały ten kompleks przecież parlamentarny już od momentu jego powstania miał zachęcać do demokracji, do kontaktu z ludźmi. Nie bez powodu został wpisany w park, jest częścią parku. Niestety w ostatnich latach władza coraz bardziej odgradzała się od obywateli, dokładając kolejne barierki, wprowadzając coraz więcej kontroli, czy budując wielkie płoty i bramy. Od prawie trzech lat, zamiast świętować demokrację i debatę parlamentarną, przyglądam się tutaj z bliska złu. Jak to możliwe, że w gmachu, który powinien być źródłem demokracji, panuje zamordyzm? Dyskusja jest ograniczona do minimum. Nie debatujemy nad przyszłością kraju, nie wypracowujemy kompromisów, tylko ta izba produkuje tony złego prawa. Kilkuset stronicowe ustawy, które są gniotem, tak jak na przykład Nowy Ład. Zamiast spokoju i bez pośpiechu tworzyć krótkie, proste ustawy, których nie trzeba co chwilę poprawiać, trwa non-stop biegunka legislacyjna. To w tej stali zostały przyjęte ustawy niezgodne z konstytucją, niszczące sądy, skłócające nas z całą Europą. Doszło do tego, że ludzie boją się każdego kolejnego Sejmu, zastanawiając się, co tym razem opętana władza wymyśli. Co wrzuci w ostatniej chwili? Czy to jest normalne, że nawet dziś, tak jak właściwie za każdym razem, siedzimy tutaj do nocy? Przecież od naszych decyzji zależą losy całego kraju. Jaka może być jakość prawa, jeśli debatujemy tu po 14 albo 16 godzin? Byle więcej bubli prawnych, byle szybciej. Komisje w tym samym czasie, co posiedzenia plenarne. Wizyta przyjaciółek uświadomiła mi, że może ja też robię zbyt mało, by nie dopuszczać do tego zła. Może wszyscy robimy zbyt mało, za mało protestujemy. Zamiast odcinać się od populistów, to zaczynamy się z nimi prześcigać. To miejsce zobowiązuje, by walczyć o wolną Polskę. I mam nadzieję, że po zmianie władzy w tej izbie nie będziemy więcej niszczyć naszej ojczyzny, ale zaczniemy ją naprawiać. Nie będzie to łatwe, bo straty są ogromne. Więc odbudowa może zająć lata, ale warto, choćby po to, żeby móc usłyszeć od przyjaciół, że są dumne nie tylko z architektury tego miejsca, ale także z prawa, która jest tutaj tworzona. Dziękuję bardzo pani poseł. Bardzo proszę.