Donald Tusk zapowiada powrót pociągów do Łomży
Premier mówił o przywróceniu połączeń kolejowych do Łomży i zapowiedział, że pociągi ruszą w czerwcu przyszłego roku. Zaznaczył, że inwestycja na trasie Łomża-Łapy i budowa nowych stacji, m.in. w Konarzycach, są częścią programu Nasza Kolej i realizowane przez polskie firmy.
Premier zapowiedział uruchomienie połączeń pasażerskich na trasie Łomża-Łapy już w czerwcu przyszłego roku. Trasa umożliwi dojazd do Białegostoku i połączenie z Warszawą, a w projekcie przewidziano nowe stacje i przystanki.
W kwietniu podpisano umowę na realizację prac; te kilkaset milionów złotych inwestują wspólnie PKP, PLK oraz Samorząd Województwa Podlaskiego. Tempo prac ma być przyspieszone dzięki odblokowanym środkom z KPO i środkom unijnym oraz skoordynowanej pracy instytucji.
Premier podkreślił, że inwestycja wpisuje się w program Nasza Kolej i że prace wykonują polskie firmy - element repolonizacji kolei. Przytoczył też listę miejscowości, które mają zostać włączone do sieci kolejowej, m.in. Ciechocinek, Kcynia, Złotoryja, Lubsko, Ostrów Mazowiecka, Sokołów Podlaski, Bełchatów i Gdów.
Wystąpienie odwoływało się do ostatnich oddań i umów w innych regionach — modernizacji dworca w Rzeszowie, działań w Przemyślu, podpisania odcinka Skwierzyna-Międzychód oraz przywrócenia dalekobieżnych połączeń do Międzylesia, Bystrzycy Kłodzkiej i Mielca. Zapowiedziano również, że budżet na inwestycje w ministerstwie infrastruktury w przyszłym roku to ponad 100 miliardów złotych.
Najważniejsze informacje
Premier zapowiedział uruchomienie połączeń pasażerskich na trasie Łomża-Łapy już w czerwcu przyszłego roku. Trasa umożliwi dojazd do Białegostoku i połączenie z Warszawą, a w projekcie przewidziano nowe stacje i przystanki.
Szczegóły inwestycji
W kwietniu podpisano umowę na realizację prac; te kilkaset milionów złotych inwestują wspólnie PKP, PLK oraz Samorząd Województwa Podlaskiego. Tempo prac ma być przyspieszone dzięki odblokowanym środkom z KPO i środkom unijnym oraz skoordynowanej pracy instytucji.
Program Nasza Kolej i repolonizacja
Premier podkreślił, że inwestycja wpisuje się w program Nasza Kolej i że prace wykonują polskie firmy - element repolonizacji kolei. Przytoczył też listę miejscowości, które mają zostać włączone do sieci kolejowej, m.in. Ciechocinek, Kcynia, Złotoryja, Lubsko, Ostrów Mazowiecka, Sokołów Podlaski, Bełchatów i Gdów.
Dotychczasowe efekty i dalsze plany
Wystąpienie odwoływało się do ostatnich oddań i umów w innych regionach — modernizacji dworca w Rzeszowie, działań w Przemyślu, podpisania odcinka Skwierzyna-Międzychód oraz przywrócenia dalekobieżnych połączeń do Międzylesia, Bystrzycy Kłodzkiej i Mielca. Zapowiedziano również, że budżet na inwestycje w ministerstwie infrastruktury w przyszłym roku to ponad 100 miliardów złotych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Donald Tusk: prawa kobiet, 'Aktywna Mama' i plany dla Śląska
Donald Tusk: Apel o natychmiastowe wykorzystanie potencjału obronnego
Konferencja Premiera Donalda Tuska i Premiera Węgier Pétera Magyara
Donald Tusk: Roszczenia żydowskie da się rozwiązać bez szkody dla Polski
Donald Tusk w ogniu zarzutów o zwolnienia w Poczcie Polskiej
Donald Tusk: To jest ta zasadnicza różnica
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artykuły
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Tusk: prezydentura Nawrockiego nacechowana polityczną agresją, SAFE to gra polityczna
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Transkrypcja
Dzień dobry państwu. Jesteśmy na konferencji prasowej w Łomży, na konferencji z udziałem pana ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka i pana premiera Donalda Tuska. Panie premierze, bardzo proszę o zabranie głosu. Chyba nikt nie lubi, kiedy opóźnia się pociąg. I każdy z nas przeżył taką sytuację i wiemy, ile to nerwów każdego kosztuje. A jesteśmy w miejscu, gdzie opóźnienie pociągu jest rekordowe, absolutnie rekordowe w historii Polski, bo wynosi 30 lat, ponad 30 lat. Tyle czekała Łomża na połączenie kolejowe, na włączenie w sieć kolejową. Mieszkańcy Łomży i całego regionu czekali na możliwość, aby przemieszczać się koleją na trasie Łomża-Białystok. I dlatego jesteśmy dzisiaj tutaj z panem ministrem Kinczakiem, żeby powiedzieć, że kolej, nasza kolej w Łomży staje się faktem. Już w przyszłym roku w czerwcu ta inwestycja nie będzie zakończona, ale już pociągi ruszą. I mówimy tutaj o tej trasie Łomża-Łapy. Będzie można dojechać do Białegostoku, co za tym jedzie do Warszawy. I będą zbudowane także nowe stacje i przystanki kolejowe, choćby tam, gdzie nigdy ich do tej pory nie było, w Konarzycach. To jest duża inwestycja, dla mnie rzeczą bardzo ważną, że to jest inwestycja, która jest realizowana też, znaczy przez polską firmę, a to jest też jeden z tych elementów tego wielkiego programu Nasza Kolej. Bardzo ważny element, że tutaj realizuje się ta repolonizacja. To jest polska kolej w Polsce dla Polaków, robiona przez polskie firmy. To dramatyczne opóźnienie, te 30 lat było, wiecie, bardzo dużo gadaniny na ten temat. Przez ostatnie lata widzieliśmy slajdy, mapy, szprychy, ustawy, jedna, druga, tylko nic się tutaj nie działo. Można napisać 500 fajnych programów, ale na końcu ktoś musi zacząć budować. I budować nie tylko tam, gdzie zawsze są kamery, gdzie jest zawsze zainteresowanie, ale także tam, gdzie czasami ludzie mają poczucie zapomnieli o nas. Nie, nikt nie zapomniał o Łomży, nikt nie zapomniał o Łapach, nikt nie zapomniał o Podlasiu i to jest tylko jeden z przykładów tego, że myślimy bardzo serio o tym, aby w Polsce niedługo jeździły nie tylko najszybsze koleje na świecie, ale to też stanie się właśnie faktem i to stosunkowo niedługo, ale żeby także w takich miastach jak Łomża, duże, dumne miasto, trzecie co do wielkości w tym regionie, żeby też ludzie mieli możliwość przemieszczania się koleją. Jesteście wszyscy zadowoleni, że wreszcie ruszyła obwodnica, ale przecież tak naprawdę ten prawdziwy skok w nowoczesną komunikację XXI wieku to będzie to odbudowane połączenie kolejowe. Ja miałem dzisiaj problem, minister Klimczak też, bo chciałbym, żebyście państwo sobie zdali sprawę ze skali działań, jakie podjęliśmy, jeśli chodzi o ten program Nasza Kolej. I ile miejscowości dużych, jak Łomża, ale też mniejszych w całej Polsce będzie uczestnikami tego wielkiego projektu i będą włączone, tak jak były przez lata, wyłączone z sieci kolejowej. Ja tylko na dzisiaj miałem zaproszenie do Rzeszowa, bo tam wczoraj oddano do użytku tak totalnie zmodernizowany dworzec i on wygląda naprawdę tak, jak powinien wyglądać dworzec w mieście takim jak Rzeszów. Jak się dowiedzieli, że być może będę w Rzeszowie, to zapraszali do Przemyśla, gdzie z kolei ruszyła budowa takiego centrum techniczno-logistycznego, m.in. wielkiej myjni pociągów. Tego samego dnia i Wielkopolska prosiła nas, żebyśmy byli obecni przy podpisowaniu umowy, żebym się nie pomylił, dotyczącej budowy odcinka Skwierzyna-Międzychód i to pozwoli na uruchomienie nowych płączeń między Poznaniem a Gorzowem. Tam wiceminister Małlepszak dzisiaj podpisuję umowę i to jest tylko jeden dzień. Mam listę przykładowych miejscowości w Polsce, które były dotychczas wykluczone i o których też słyszałem tysiąc pięknych przemówień, ale nikt niczego do tej pory nie zrobił i które dzięki naszym inwestycjom będą włączone do sieci kolejowej, takie np. jak Ciechocinek, Kcynia, Złotoryja, Lubsko, Ostrów Mazowiecka, Sokołów Podlaski, Bełchatów czy Gdów. I to nie są tylko zapowiedzi, bo dużo roboty wykonano. Do dalekobieżnych połączeń dołączyły Międzylesie i Bystrzyca Kłodzka. Do Mielca wróciły pociągi dalekobieżne PKP Intercity i to też są wszystko działania z ostatnich miesięcy i efekty tych działań. Także ja mogę z wielką satysfakcją powiedzieć, że naprawdę na serio ruszył, i nie na slajdach, tylko właśnie w robotach, ruszył nasz wielki program, z którego cała Polska będzie dumna, a ludzie będą się bardzo cieszyli, bo życie będzie łatwiejsze. Program Nasza Kolej. Także dumny jestem też, że mogę tu właśnie w Łomrze o tym jeszcze raz tak dobitnie powiedzieć. Wszyscy zasłużyli. Łomża zasłużyła na najnowocześniejsze linie komunikacyjne i takie bardzo poważne i godne traktowanie. Także serdecznie dziękuję za dotychczasowy wysiłek. I nie tylko trzymam kciuki, ale będę osobiście pilnował, żeby ta zapowiedź, jaką usłyszałem od Ciebie, że w czerwcu przyszłego roku te pociągi ruszą tu, na tej trasie. Żeby to się stało faktem, bo inaczej, wiecie, nie będzie... Rekonstrukcja. Tak. Proszę bardzo. Panie ministrze, bardzo proszę. Panie premierze, szanowni państwo, w kwietniu tego roku podpisaliśmy w tym miejscu umowę, dzięki której Łomża wraca na kolejową mapę Polski. Te kilkaset milionów, które wspólnie PKP, PLK oraz Samorząd Województwa Podlaskiego inwestuje w nową linię kolejową, w nowe stacje, nowe perony, w nowe rozjezdnie. Wszystko to ma dać efekt natychmiast, jak najszybciej, tak, żeby po tych 30 latach do Łomży wróciły połączenia pasażerskie. Ostatnie regularne połączenia w 1993 roku, to jest ponad 30 lat. Tak długo pociąg się nie może spóźniać. Dlatego przyspieszamy z inwestycjami. Odblokowane środki z KPO, unijne i przede wszystkim dobrze zorganizowana praca. Zarówno w PKP, PLK, ale także w porozumieniu z innymi podmiotami, które odpowiadają za potężne inwestycje w Polsce. W przyszłym roku budżet na inwestycje tylko w Ministerstwie Infrastruktury to jest ponad 100 miliardów złotych. Jak porównamy sobie to z ostatnim budżetem naszych poprzedników w 2023, to tam było 58 miliardów, a w przyszłym roku ponad 100 miliardów złotych. Bardzo się z tego cieszę. Wracając do tego kwietnia. W kwietniu tego roku, kiedy podpisywaliśmy umowę, mieliśmy już deklarację wstępną przewoźnika regionalnego, który chce tędy jeździć. Natomiast dzisiaj mamy deklarację PKP Intercity, nowoczesnych pociągów, które przyjadą do Łomży. PKP Intercity już ogłosiło postępowanie przetargowe na nowe pociągi, które będą tutaj jeździć. Czekamy na odbiór od polskiego producenta hybrydowych, nowoczesnych pociągów, które jak tylko zostaną odebrane, będą jeździć właśnie w takich miejscowościach jak Łomża. Skala inwestycji naprawdę jest bardzo duża. Tylko tutaj zostaną wymienione całkowicie tory. Już powstały cztery nowe rozjazdy. Trwają prace na peronach, w kozikach, ale to także jest śniadowo łącznica. Całkowicie nowy peron i konarzyce, o których wspomniał pan premier. Przystanek, które dotychczas nie było. On powstanie. W ten sposób walczymy z wykluczeniem komunikacyjnym i w ten sposób tworzymy renesans polskiej kolei. Bo takich inwestycji w polską kolej, zarówno w inwestycje liniowe, dworce, jak i nowoczesny tabor nigdy nie było. Idą złote czasy dla polskiej kolei. To jest nasza kolej, która będzie najlepsza. I będą z niej brać wzór na całym świecie. I to jest nasza ambicja. Chcemy tworzyć projekty jak najlepsze. Ma być szybko, nowocześnie, tanio i pod potrzeby pasażera. Tego, który przez wiele, wiele lat właśnie czekał na pociąg. Tak jak tutaj ponad 30 lat w Łomży. Ale w Ciechocinku czekano 14 lat na kolej pasażerską. I doczekają się już w tym roku. I tutaj także działa nie tylko państwo, ale także działa w porozumieniu z samorządem wojewódzkim, który deklaruje 8 par pociągów. I mało tego, niedawno byłem w województwie kujawsko-pomorskim i pan marszałek zadeklarował, żeby na początek zachęcić, po tak długim okresie oczekiwania, że bilet z Aleksandrowa do Ciechocinka będzie w pierwszych miesiącach po złotówce, a do Torunia w niecałe 8 złotych. Bardzo się z tego cieszę, że wszyscy pracujemy nad naszą najlepszą koleją. To nie jest zadanie tylko rządu, ale także przewoźników regionalnych, tych, którzy inwestują w infrastrukturę lokalną. Tylko razem, wspólnie możemy tego typu ambitne, najlepsze w Europie projekty tworzyć. PKP PLK tylko w tym roku ogłosiła przetargi na ponad 20 miliardów złotych. I bardzo się cieszę, że pan premier Donald Tusk jest tutaj z nami i często jest na placu budowy, bo to jest także okazja do przekazania wszystkim tym, którzy nie tylko będą korzystali z tej nowoczesnej infrastruktury, ale także dla tych, którzy będą ją tworzyć, dla polskich przedsiębiorców. Postanowiliśmy, że implementujemy wprost wyrok TSUE i eliminujemy nieuczciwą konkurencję z Azji. To jest miejsce dla polskiej branży budowlanej, dla polskich przedsiębiorców. I tak jak w tamtym tygodniu ogłosiliśmy przetarg na modernizację stacji Warszawa Wschodnia za ponad 4 miliardy złotych, zawarliśmy tam także klauzulę, która jest korzystna dla polskiego przedsiębiorcy. Tutaj odcinek Rail Baltica Białystok-Ełk, także ta klauzula, która promuje polskiego, europejskiego przedsiębiorcę. Chcemy, żeby każdy korzystał na tych potężnych środkach, które są zarówno z funduszy europejskich, jak i z kieszeni podatnika. Każda złotówka jest obejrzana dokładnie i dobrze zainwestowana. Nowe przystanki, o których mówił pan premier Donald Tusk, jest ich naprawdę bardzo, bardzo wiele, zarówno tutaj w województwie podlaskim, mazowieckim, całkowicie nowa stacja kolejowa na CMK w Białej Rawskiej, na którą nigdy nie chciał się zgodzić PiS. Wiele razy samorządowcy, mieszkańcy prosili, zróbmy stację kolejową na CMK, nigdy na nią nie było zgody. Dzisiaj jesteśmy już po przetargu, trwa rozpatrywanie ofert, do końca roku podpiszemy umowę, a z Białej Rawskiej do Warszawy pojedzie się w 32 minuty, już w roku 2027. PKP Intercity, które zadeklarowało, że będzie jeździć także tutaj do Łomży, kupuje nowoczesny tabor. Tylko za naszej kadencji PKP Intercity zamówiło tabor u polskich producentów za 16,5 miliarda złotych. To jest ogromne wsparcie. To są firmy, które od podstaw tworzą nowe pociągi, lokomotywy, ale to także są takie firmy jak Remtrak, która je modernizuje. W sumie nowych i zmodernizowanych samych wagonów zamówiliśmy prawie 700, 682. To będzie całkowita rewolucja na kolei. Postępy będziemy widzieć. Widzimy już teraz, kiedy widzimy tę budowę. Od przyszłego roku nowe połączenia, czyli odczuje to pasażer. Natomiast w roku 2026, 2027, to będzie całkowita zmiana, rewolucja na kolei, które jest dzięki pieniądzom, które udało się wygospodarować, dzięki pieniądzom europejskim i przede wszystkim, że nasz rząd dokładnie przygląda się gospodarce i chce inwestować w nowoczesną infrastrukturę. Dziękuję. Bardzo dziękuję, panie ministrze. Mamy czas na kilka pytań. Bardzo proszę. Dzień dobry. Dorota Kuc, Telewizja Polska. Panie premierze, pytanie o Mariusza Haładyja. Czy ma szansę zostać prezesem NIK-u? Jakie jest pana stanowisko w tej sprawie? Ja jeszcze skorzystam z okazji. Podziękuję za taką serdeczną presję. I ona czasami nie jest serdeczna, tylko bardzo twarda. Ze strony tutaj obecnych. Oni nie są przy mikrofonach, przy kamerach, ale jest wasza kochana pani poseł, jest pan poseł, jest wojewoda, jest oczywiście samorząd wojewódzki z marszałkiem. Dzięki wam te marzenia m.in. o włączeniu komunikacyjnym takich miast jak Łomża stają się faktem. Codziennie trujecie mi głowę na ten temat i nie krępujcie się, róbcie tak dalej, bo naprawdę to przynosi efekty. Ja wiecie, często mówię, robimy, nie gadamy, ale tak jak dzisiaj czasami też gadamy o tym, co robimy, no bo warto jednak rzeczywiście, żeby wszyscy polscy widzieli, że te szanse otwierają się w każdym zakątku Polski dla wszystkich bez wyjątku. To jest decyzja Sejmu. Odpowiadam na pytanie dotyczące ewentualnego przyszłego prezesa NIK-u. Tam potrzebna jest większość. Rolę wiodącą tutaj ma pan marszałek. Rozmawiałem z panem marszałkiem Hołownią. Zaproponował już publicznie, dawno temu tę kandydaturę. I zobaczymy. Na razie prawdopodobnie pan marszałek bierze na siebie ten ciężar rozpoznania, czy większość w parlamencie znajdzie się na nowego szefa NIK-u. Ja nie widzę zresztą tutaj jakiegoś szczególnego napięcia. Bardzo dużo kontrowersji towarzyszyło wyborowi dzisiejszego szefa NIK-u, prezesa Banasia, a okazał się naprawdę sprawnym i takim dociekliwym, głównym kontrolerem Rzeczpospolitej. Także kadencja mija, ale też mogę z uznaniem powiedzieć, że te lata nie były zmarnowane. I kolejne pytanie bardzo proszę. Pamiętajcie, żeby media lokalne i TV Republika też dostały mikrofon do ręki. Dzień dobry, Aleksander Przoniak, Polskie Rady Informacyjne, Agencja Radiowa. Dwa pytania do pana premiera. Jedna prośba o ustosunkowanie się do informacji Financial Times o ograniczeniu funduszy obrony dla niektórych krajów flanki wschodniej NATO i tego, że Polska wśród tych krajów nie została wymieniona. A druga rzecz, prosiłbym pana premiera o cenę miesiąca współpracy z panem prezydentem Karolem Nawrockim. Jak ta współpraca się układa? Jesteśmy relatywnie blisko granicy wschodniej. Jesteśmy w województwie, które graniczy z Białorusią i tutaj ta potrzeba bezpieczeństwa, w tym obecności wojsk sojuszniczych NATO w Polsce jest większa niż w innych regionach w Polsce z oczywistych względów. Jak wiecie, mamy do czynienia z narastającym napięciem, też związanym z niektórymi prowokacjami. Ostatnio te zdarzenia, naruszenie naszej przestrzeni powietrznej bez negatywnych konsekwencji, ale długo rozmawiałem z ministrem obrony narodowej i będziemy musieli, bo staramy się działać ostrożnie, bez emocji, żeby nie, broń Boże, nie narobić szkód. Ale Polska będzie reagowała od dzisiaj w sposób bardzo zdecydowany, także jeśli chodzi o tego typu prowokacje. I każdy, kto zaryzykuje taką prowokację, będzie musiał liczyć się z bardzo poważnymi konsekwencjami, zarówno jeśli chodzi o reakcje dyplomatyczne, działanie państwa, naszych służb, ale jak będzie trzeba także działania kinetyczne. Każdy, kto będzie naruszył przestrzeń powietrzną Polski, będzie musiał liczyć się z reakcją Wojska Polskiego i to taką natychmiastową. Dobrze wiecie, jak delikatna jest sytuacja, to może nie jest dzisiaj czas i miejsce, żeby robić wykład na ten temat, ale jak delikatna jest sytuacja na linii Stany Zjednoczone, Europa w kontekście Ukrainy i Rosji. I większość liderów europejskich stara się przekonywać stronę amerykańską, aby poważnie traktowało zagrożenie ze strony Rosji. I to jest ciągle taki bardzo dynamiczny, powiedziałbym, dynamiczna wymiana poglądów. Nam bardzo zależy na tym, aby zgodnie z tradycją i zgodnie z polskim interesem, żeby ta jedność Zachodu i żeby zdecydowane wsparcie Stanów Zjednoczonych dla Europy, dla Ukrainy w wojnie z Rosją, żeby było takie, no wiecie, jednoznaczne. Czasami mamy z tym pewien problem i po moich rozmowach w Paryżu z prezydentem Macronem, prezydentem Zeleńskim, liderami europejskimi po tej rozmowie telefonicznej z prezydentem Trumpem nie mam poczucia, żeby tu wszystko jakby grało tak jak należy. No tak powiem najdelikatniej, bo chciałbym, żeby, nie chciałbym nikogo zniechęcać w tej ciężkiej pracy. Pamiętajmy, że my w Polsce bardzo poważnie wywiązujemy się nie tylko ze swoich obowiązków sojuszniczych, ale żołnierze amerykańscy, obecność żołnierzy amerykańskich w Polsce jest wsparta bardzo masywnie polską pomocą finansową w tym przedsięwzięciu. Nikt w Europie nie daje tyle pieniędzy na swoje bezpieczeństwo, w tym na obecność wojsk amerykańskich na terenie kraju jak Polska. I ja też o tym rozmawiałem z prezydentem Nawrockim przy jego wyjazdem do Waszyngtonu, żeby tego bardzo pilnować i żeby w Waszyngtonie nikt nie zapomniał, że Polska niczego za darmo nie dostaje. My na swoje bezpieczeństwo ułożymy największe pieniądze w NATO, a wtedy, kiedy gościmy żołnierzy amerykańskich, my za to płacimy grube pieniądze. Więc bardzo poważnie to wszystko traktujemy i mam nadzieję, że amerykańscy sojusznicy biorą wszystkie aspekty pod uwagę i dlatego powtórzę jeszcze raz, bardzo poważnie i z dużą nadzieją traktuję deklarację prezydenta Trumpa, że nie dojdzie do redukcji obecności amerykańskiej w Polsce, tej obecności militarnej, bo dla nas jest to istotny gwarant bezpieczeństwa. Na razie też, jak wiecie, przygotowujemy się do stosownej reakcji razem z naszymi sojusznikami na te agresywne manewry, jakie przygotowuje, już zaraz będą, Rosja i Białoruś, blisko naszej granicy. To są bardzo agresywne, w tym sensie agresywne manewry, że one symulują atak, nie obronę, nie oszukujmy się. Z naszej strony NATO będzie odpowiadało też manewrami na naszym terenie. Nie wykluczam także, ale o tym w przyszłym tygodniu powiem więcej, że zastosujemy szczególne środki wobec Białorusi, jeśli będą się powtarzały prowokacje ze strony białoruskiej. Ocena jeszcze prezydentury i współpracy z prezydentem Nawrockim. Jest za wcześnie, żebyśmy robili jakiekolwiek podsumowanie. Ja wykazuję maksimum dobrej woli. Jak wiecie, ja głosowałem na innego kandydata. Ja mam bardzo poważne zastrzeżenia do niektórych poglądów i do, także do obozu politycznego, jaki wspiera pana prezydenta, ale wykazuję naprawdę maksimum dobrej woli, żeby ta współpraca była jak najlepsza, bo to jest dobra tradycja w Polsce. Naprawdę byli różni prezydenci, różni premierzy, ale to nam się od samego początku niepodległej udawało nam się utrzymywać ten konsensus, to porozumienie, czyli obrona i interesy międzynarodowe Polski powinny być wyjęte z takiej politycznej bijatyki. I bardzo mi na tym zależy, żeby tak było. I to wymaga oczywiście współpracy i jakiegoś elementarnego zaufania. To było to, co przekazałem bardzo wprost panu prezydentowi Nawrockiemu na Westerplatte w czasie naszego spotkania w cztery oczy. Że będziemy się wspierać i ja nie ustąpię w ważnych sprawach dla Polski, jeśli mam inny pogląd, będę, ja zawsze jestem gotów do twardej walki, jeśli wiem, że to leży w interesie Polski. Ale absolutnie jestem gotów do harmonijnej współpracy w kwestiach międzynarodowych i przede wszystkim w kwestiach bezpieczeństwa. Tu nie powinno być konfliktu. Ale dzisiaj za wcześnie, bo mamy sprzeczne sygnały, sami to obserwujecie. Mam wrażenie, że tak wiecie, face to face, cztery oczy, to nieźle wygląda ta nasza współpraca. Natomiast kiedy przychodzi do faktów typu współpraca z MSZ-em, współpraca naszych dyplomatów, to widzę pewne tarcia i niepotrzebne emocje. Ale nie wiem, może się wygładzi. Mam taką nadzieję, że też pan prezydent nabierze doświadczeń i zobaczy, że dużo lepiej jest wyjechać za granicę z pełnym przekonaniem, że reprezentuje całe państwo polskie, a nie tylko swoją grupę czy samego siebie. I dlatego ta współpraca jest tak potrzebna. Mam nadzieję, że to do współpracowników prezydenta dotrze. I kolejne pytanie, proszę. Dzień dobry, Adrian Zaborowski, Polsat News. Mam dwa pytania do pana premiera i jedno pytanie do pana ministra. Zacznijmy może od pytania, co się dzieje z ministrą zdrowia, no bo od momentu powołania żadnych konferencji, żadnych spotkań z mediami nie ma. No i pytanie też, jeśli chodzi o wiceministrów, bo mieli zostać właśnie częściowo odwołani w ramach odpolitycznienia. Do tej pory to nie nastąpiło, więc kiedy nastąpi? No i drugie pytanie odnośnie sondażu Rzeczypospolitej, bo KO jest zapisem. Dlaczego właśnie koalicja traci? No i pytanie też brzmi, czy wyobraża pan sobie koalicję, koalicję obywatelskiej z Konfederacją? Czy w ogóle coś takiego pan sobie wyobraża? Dziękuję bardzo. W tym sondażu jest remis tak naprawdę. Nie? Tak mi się wydaje, tak jeśli mówimy o tym samym sondażu, to jest tam 39, 29,6. Nie, nie, to ja jestem absolutnie spokojny. Wiecie, wybory prezydenckie miały swój skutek polityczny. My też słyszałem prognozy, że będzie katastrofa z punktu widzenia koalicji obywatelskiej czy szerzej koalicji 15 października. Nie, jest, ja jestem umiarkowanym, bo jestem ostrożny człowiek, ale optymistą. I te spekulacje, czy możliwa jest koalicja rządowa z Konfederacją? Czy wy jesteście w stanie odpowiedzieć dobrze na pytanie, kto to jest i co to jest Konfederacja dzisiaj? Czy to jest pan Brown, czy to jest pan Męcen, czy to jest pan Bosak, czy to jest pan Wippler? Co człowiek, to inne poglądy. My znajdujemy tam ludzi, którzy w sprawach gospodarczych, no, nazwijmy to tak, mają te wolno-rynkowe i bardzo liberalne poglądy, chyba bardziej niż ja, nawet w niektórych sprawach, typu każdy płaci za leczenie, każdy płaci za naukę, więc wydaje mi się, że niektórzy w Konfederacji idą za daleko w tym, w tym takim radykalnym liberalizmie, ale ja generalnie słucham wszędzie, staram się znaleźć ludzi i usłyszeć jakieś sensowne zdania, bo raczej nie planuję i nie zakładam, żeby w ogóle wchodziła w rachubę tego typu egzotyczna koalicja, ale tak jak powiedziałem w przypadku prezydenta Nawrockiego, zawsze będą sprawy, gdzie lepiej współpracować, nawet jak się jest po dwóch stronach barykady, niż ciągle się bić. Bić się trzeba we właściwym momencie i we właściwej sprawie, więc ja nie dam się sprowokować temu ciekawemu pytaniu, nie planuję koalicji rządowej z Konfederacją, z tego co wiem, Konfederacja też nie planuje, a jak będzie świat wyglądał za dwa lata, jakbyście uczestniczyli w tej poufnej części paryskiego spotkania z udziałem prezydenta Trumpa, to byście wszyscy Państwo też nabrali trochę dystansu do tych prognoz, co będzie za dwa lata, bo tak naprawdę świat, w tej chwili cały świat zastanawia się, co będzie za dwa tygodnie, co będzie za dwa miesiące, za dwa lata możemy być w zupełnie innej epoce, dlatego bądźmy też racjonalni i zajmijmy się tym, co jest tu i teraz najważniejsze i to planowanie przyszłych koalicji to jest coś, co mnie w ogóle w tej chwili nie zajmuje. I to chyba... Jeszcze ministra zdrowia. Ja nie namawiam Pani minister zdrowia, żeby robiła festiwal medialny, czy jej zadaniem nie jest błyszczeć na konferencjach pracowych, tylko przygotować ochronę zdrowia na te najbliższe, trudne miesiące, jak wiecie, znaczy my wydajemy coraz więcej pieniędzy, nie chcę się pomylić, ale mówimy o dziesiątkach miliardów złotych więcej na ochronę zdrowia niż jeszcze w niedalekiej przyszłości, w ciągu roku. W ciągu roku. Ale wiemy też, jakie są napięcia, jakie są oczekiwania, więc Pani minister ciężko pracuje, jestem z nią oczywiście w stałym kontakcie. Pani minister dostała wolną rękę ode mnie, ja powiedziałem, uzgodniłem to z liderami koalicji, nie będzie partyjnych działaczy w resorcie na tym poziomie ministerialnym, wiceministerialnym. Sam podjąłem decyzję pani minister Leszczyna, ja uważam, że była dobrym ministrem zdrowia i nisko się zawsze jej kłaniam, z uznaniem podsumowuję zawsze to, co zrobiła jako minister. i ona sama w rozmowie ze mną mówiła, to nie jest taki zły pomysł, żeby resor zdrowia i w ogóle ochrona zdrowia w Polsce była w ogóle wyjęta z jakichkolwiek partyjno-koalicyjnych wiecie, kłótni czy sporów. I pani minister zdrowia ma wolną rękę. też nie ukrywam. Liderzy partii koalicyjnych też tak mówią, a może poczekajmy, może jeszcze parę tygodni, nie róbmy tego bez nazwisk. Wiecie, co mam na myśli. Ale słowo się rzekło i ja się tego zobowiązania będę trzymał, więc na początku przyszłego tygodnia nastąpią zmiany w resorcie zdrowia, tak jak je zapowiadałem. To znaczy szefostwo resortu będzie bezpartyjne w całości. Dziękuję bardzo. Jeszcze do pana ministra właśnie mam pytanie o badania techniczne. Skąd właśnie taka decyzja, aby podnieść kwotę za badania techniczne pojazdów? Badania techniczne pojazdów w Polsce nie były aktualizowane od ponad 20 lat. Znaczy ceny, nie? Tak. Ich cena nie była aktualizowana, ale także przepisy. Wiemy, jak się zmieniła technologia przez 20 lat. Mamy nowego rodzaju pojazdy wyposażone w większą ilością elektroniki, hybrydowe i tak dalej, i tak dalej. Realizujemy ten plan dwutorowo. Z jednej strony aktualizacja stawki, która ma być sprawiedliwa i zbalansowana. Zarówno dla tych, którzy są przedsiębiorcami i prowadzą działalność gospodarczą w oparciu o badania techniczne pojazdów, a z drugiej strony ma być to taka stawka, która nie uderzy nikogo po kieszeni i ma odzwierciedlenie w tego typu stawkach w Europie. W dalszym ciągu jesteśmy krajem, który ma jedną z niższych stawek. Natomiast eksperci z Ministerstwa Infrastruktury opracowali taki wzrost stawek, który pozwala bilansować działalność gospodarczą tych, którzy są skoncentrowani, którzy poświęcili swój czas, aby wyposażyć tego typu firmę i utrzymywać z niej swoją rodzinę. Staraliśmy się, żeby to było jak najbardziej sprawiedliwe i zbalansowane.