Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Premier: Podwojenie wydatków na bezpieczeństwo, sprzeciw Mercosur

Premier: Podwojenie wydatków na bezpieczeństwo, sprzeciw Mercosur

Premier przedstawił kierunek działań rządu po posiedzeniu Rady Gabinetowej, zapowiadając znaczące zwiększenie wydatków na bezpieczeństwo oraz ochronę krajowego rolnictwa przed skutkami umowy Mercosur. Minister odpowiedzialny za politykę europejską zapowiedział, że Polska będzie głosować przeciw przyjęciu umowy Mercosur w Radzie Europejskiej i wskazał na regulację handlu z Ukrainą przez umowę stowarzyszeniową.

Najważniejsze ustalenia


Premier podkreślił, że polityka rządu łączy bezpieczeństwo z ambicjami rozwojowymi - inwestycje mają służyć obronności, rozwojowi infrastruktury oraz poprawie warunków życia rodzin.

Budżet na obronność i priorytety


Rząd poinformował o radykalnym wzroście wydatków na bezpieczeństwo - budżet tego roku ma być dwa razy większy niż w 2022 roku, a w przyszłym roku trzykrotnie większy. Szacunkowo to około 200 miliardów złotych, a wydatki obronne sięgają prawie 5% wpływów.

Mercosur i ochrona rolników


Rząd zgłosił jednoznaczne stanowisko sprzeciwu wobec umowy Mercosur, argumentując konieczność ochrony polskich rolników przed nierównymi zasadami konkurencji i dbania o jakość żywności dla konsumentów.

Handel z Ukrainą


Minister przypomniał, że poprzedni okres cechował się niekontrolowanym dopływem produktów rolno-spożywczych, a od czerwca handel z Ukrainą jest ponownie regulowany umową stowarzyszeniową - to fragment obecnej polityki handlowej przedstawionej na Radzie Gabinetowej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Witam serdecznie na konferencji prasowej rządu. Jak Państwo doskonale wiecie, dziś odbyło się posiedzenie Rady Gabinetowej zgodnie z konstytucją zwołanej przez prezydenta Karolana Wrockiego. Oczywiście Rada Ministrów brała udział w tym posiedzeniu. Spotkanie zostało zwołane z konkretnymi tematami finansów publicznych, CPK, elektrowni atomowe i relacji z Unii Europejskiej Handlowych z podmiotami zewnętrznymi z głównym naciskiem na Merkosur. Oczywiście nie będziemy się odnosić do tego, jak wyglądał przebieg Rady Gabinetowej, bo zgodnie z decyzją prezydenta to posiedzenie było klauzulowane i ma klauzule zastrzeżone. Natomiast zgodnie z zasadą robimy, a nie gadamy. Poszczególni ministrowie mają bardzo dużo do powiedzenia opinii publicznej w tych sprawach, które były omawiane i właśnie o tym chcemy dzisiaj Państwu powiedzieć. Zacznę od przekazania głosu Panu Premierowi Władysłowi Kasieniakowi Kamyszowi. Szanowni Państwo, nasza polityka jest oparta o bezpieczeństwo i ambicje. Dwie sprawy, które się spotykają w naszym programie, w programie naszej koalicji. Bezpieczeństwo jest fundamentem. Bez niego nie jesteśmy w stanie zrealizować żadnych ambitnych planów, a te ambitne plany w tych obszarach, które dzisiaj są reprezentowane, infrastruktury, energetyki, spraw zagranicznych, tych wszystkich działań, które są podejmowane, żeby polska gospodarka, a przede wszystkim życie polskich rodzin były jak na najwyższym poziomie. Naszą ambicją jest budowa nie tylko Państwa, które jest dzisiaj dwudziestą gospodarką, jest dwudzieste największych gospodarek na świecie, ale Państwa, które jest najlepszym miejscem do życia, najpiękniejszym jest dla każdego z naszych rodaków, najbezpieczniejszym i takim, które daje poczucie, że zaniesiemy Polskę lepszą naszym dzieciom i wnukom. To jest zadanie dla naszego rządu, dla nas wszystkich. Zadanie, myślę, dla całej Polski. Dzisiaj na Radzie Gabinetowej rozmawialiśmy o tych sprawach wskazanych przez Prezydenta. Przypomniałe Pan Minister Szłapka. Ja zacznę od bezpieczeństwa, bo ono się łączy bardzo z finansami publicznymi. Radykalny wzrost wydatków na bezpieczeństwo. To jest dwa razy więcej, budżet tego roku jest dwa razy większy niż budżet 2022 roku. W przyszłym roku to będzie trzy razy więcej niż w 2022 roku. Czyli już po kilku dobrych latach rządzenia naszych poprzedników, bo przypomnę, że to jest siódmy rok ich rządów, a my w drugim roku rządów potrajamy to, co oni wydawali w siódmym. To jest około 200 miliardów w przyszłym roku. To jest niesamowite, jak udało nam się w ciągu kilkunastu miesięcy. I bardzo dziękuję tutaj ministrowi Domańskiemu, ale przede wszystkim dziękuję naszym podatnikom, którzy składają się na podatki, płacą podatki w Polsce. Dzięki temu możemy budować wielką i silną armię. My w naszej umowie koalicyjnej na pierwszym miejscu wskazaliśmy trzy sprawy związane z bezpieczeństwem. Silna armia, silne sojusze i silne społeczeństwo. I pod to dedykujemy nasze budżety, nasze programy, nasze działania. Bez bezpieczeństwa nie ma rozwoju edukacji, nie ma budowy nowych szpitali, nie ma szans na godną starość. Bez bezpieczeństwa i granic, i naszej siły w sojuszach, wypełnienia naszych zobowiązań. Więc to jest to, w co zainwestowaliśmy. Te inwestycje wymagają odwagi. Trzymamy wszystko w ryzach i konstytucyjnych, i związanych z odpowiedzialnością za budżet. Bardzo jest to profesjonalnie realizowane. Ale to wymaga odwagi, żeby zainwestować w coś, co jest najważniejsze, czyli w bezpieczeństwo. I tej odwagi nam nie brakuje i nie będzie nam brakować. Będziemy inwestować w bezpieczeństwo, w budżet. Będziemy dokonywać decyzji i o zakupie, i o modernizacji, i o transformacji. Ale też będziemy budować takie zdolności operacyjne, bo to nie tylko wielkość armii, ale przede wszystkim zdolności operacyjne. Ten temat łączy się ze wszystkimi innymi. Tak naprawdę wpływa, te ogromne wydatki, prawie 5% wpływają na wszystkie inne sektory. Ale odpowiedzialny rząd, a takim jesteśmy, podejmując decyzję, na pierwszym miejscu w dzisiejszym świecie stawia bezpieczeństwo. Jeden temat, który łączy nas bardzo z panem ministrem Sikorskim, z ministrem rolnictwa, z ministrem krajskim, który też będzie odpowiadał na pytania dzisiaj na Żuławach, gdzie się spotyka z rolnikami, to jest sprawa Mercosur. Wnosiliśmy uchwałę dotyczącą jednoznacznego stanowiska w sprawie sprzeciwienia się Polski nierównym gwarancją, nierównym zasadą konkurencji, chroniąc polskich rolników, polskich przedsiębiorców rolnych, a tak naprawdę chroniąc każdego z konsumentów, bo chcemy znać jakość żywności, którą spożywamy. Polska jest najlepsza i tutaj mamy wielkie wsparcie w MSZ-cie, w tych wszystkich działaniach. Premier Tusk przy każdej rozmowie buduje grupę państw, które będą sprzeciwiać się, które będą walczyć o jak najlepsze zasady i warunki. Polska jednoznacznie w swojej uchwale rządowej i uchwale Parlamentu Rzeczpospolitej nie zgadza się na umowę o wolnym handlu z krajami Ameryki Południowej, szczególnie chroniąc polskich rolników, bo to jest przedmiotem naszego ogromnego zainteresowania. Bardzo dziękuję. Pan premier Radosław Sikorski. Dzień dobry państwu. Jak państwo wiecie, w ramach rekonstrukcji rządu przejąłem dział europejski po kompetentnym, jak to ujął pan prezydent, sympatycznym ministrze szłapce. I to z tego działu sprawy znalazły się na agendzie Rady Gabinetowej. O umowie z Mercosur już powiedział pan wicepremier Kosiniak. Kamy się tylko dołożę kropkę nad i. Polska będzie głosowała przeciwko przyjęciu tej umowy w Radzie Europejskiej. Jeszcze nie wiemy, kiedy to głosowanie nastąpi. Druga kwestia, która interesowała pana prezydenta, to stosunki handlowe z Ukrainą. Przypominam, że poprzedni rząd dopuścił do otwarcia jednolitego rynku na niekontrolowany dopływ płodów rolnych, choć można było wtedy zwiększyć kontyngenty, czego domagał się ówczesny szef opozycji Donald Tusk. Od czerwca tego roku handel z Ukrainą z powrotem jest regulowany umową stowarzyszeniową, a więc umową o pogłębionym handlu i takich zjawisk, jak osławione zboże techniczne czy inne sposoby ominiania regulacji unijnych nie ma już miejsca. Wspieramy Ukrainę w jej walce o wolność, ale jednocześnie chronimy polski rynek. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję. Pan minister Andrzej Domański. Dzień dobry. Szanowni Państwo, dzisiaj w trakcie Rady Gabinetowej rozmawialiśmy oczywiście o finansach publicznych. Szef Kancelarii stwierdził, iż nie wszystkie odpowiedzi wybrzmiały. Ale gdy mówimy o finansach, to mówimy oczywiście o liczbach. A liczby, myślę, tutaj są absolutnie jednoznaczne. Dochody budżetowe rosną z dwucyfrową dynamiką. W szczególności dochody z VAT-u w 2024 roku wzrosły o 18% względem roku 2023. To są 43 miliardy złotych więcej. W ciągu pierwszych siedmiu miesięcy roku 2025 dochody z VAT-u poszły w górę o niemal 11%, czyli o kolejne 18 miliardów złotych więcej. Dlaczego tak się dzieje? Nasza gospodarka wyraźnie przyspiesza. Odziedziczyliśmy gospodarkę stagnacji, niemal zerowy wzrost gospodarczy. Obecnie Polska należy do najszybciej rosnących gospodarek w Europie. Co więcej, patrząc na finanse publiczne, musimy również patrzeć na ich efektywność, efektywność ściągania podatków. Już w pierwszym roku naszych rządów obniżyliśmy lukę VAT z ponad 13% do poniżej 7%. To pokazuje, że nasza administracja skarbowa działa sprawnie, działa efektywnie i chciałbym raz jeszcze wykorzystać tę okazję, aby podziękować wszystkim pracownikom administracji skarbowej za pełne zaangażowanie i ciężką pracę. Patrząc na deficyt budżetowy po pierwszych siedmiu miesiącach tego roku, musimy pamiętać, że w tym deficycie znajduje się 35 miliardów złotych długów, jakie PiS, jakie nasi poprzednicy zaciągnęli poza budżetem. My zdecydowaliśmy się, naprawiając finanse państwa, aby ten dług zaciągnięty przez naszych poprzedników był spłacony z budżetu – 35 miliardów złotych. Co więcej, dokonaliśmy reformy finansów samorządów. Dzięki tej reformie po pierwszych sześciu miesiącach tego roku nadwyżka na rachunkach polskich samorządów, polskich miast, gmin, powiatów sięga rekordowych 40 miliardów złotych. To są pieniądze, które w dużej mierze znalazłyby się w budżecie państwa, gdybyśmy nie dokonali reformy, dzięki której polskie samorządy mają radykalnie więcej środków na konieczne, priorytetowe inwestycje. Szanowni Państwo, inflacja, którą odziedziczyliśmy po naszych poprzednikach, przekraczała 8%. W chwili obecnej wynosi niespełna niewiele ponad 3%. Co to oznacza z punktu widzenia budżetu państwa? Każdy punkt procentowy inflacji to około 12 miliardów złotych mniej dochodów budżetowych dla państwa. Nasi poprzednicy dzięki napędzanej, wręcz szokowej inflacji w pewien sposób wyrastali z długu. Szacujemy, że tylko w ciągu 8 lat ich rządów dzięki inflacji, która uderzała w portfele Polaków, obniżyli w pewien sztuczny sposób relację długu do PKB o niemal 21 punktów procentowych. To jest dług, który PiS, który nasi poprzednicy de facto zaciągnęli z kieszeni Polaków. Nasz rząd ten dług sukcesywnie spłaca Polakom, polskim rodzinom. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję. Pan minister Dariusz Klimczak. Dzień dobry. Dzisiaj rozmawialiśmy także o CPK, czyli najważniejszym projekcie infrastrukturalnym w Polsce. Tak samo Państwu, jak i Panu Prezydentowi zawsze będę mówił, jak wyglądają fakty. Budowa, która jest widziana oczami zwykłego inżyniera, który zdarł niejedne buty na budowie, a nie gawędziarzy od flamasterplanów. Rzeczywistość stoi jasno i ta budowa idzie w bardzo dobrym tempie. Poprawiamy parametry, ulepszamy ten projekt. Między innymi to dotyczy kolei dużych prędkości. Nasi poprzednicy proponowali, żeby maksymalna prędkość na kolei dużych prędkości w Polsce to było 250 km na godzinę. My projektujemy to na 350 km na godzinę. Z bardzo prostego powodu. My chcemy wybudować nie tylko najnowocześniejsze lotnisko w Europie, nie osłabiając lotnisk regionalnych, ale także wybudować najszybszą kolej dużych prędkości w Europie. Francuzi jeżdżą 320, Niemcy 300, Włości 300, Hiszpanie 300, Anglicy 300. 250 km na godzinę jeździ się w Rosji na linii Moskwa-Petersburg. Ja nie chcę, żebyśmy wydawali dziesiątek miliardów złotych na projekt, który nie jest de facto koleją dużych prędkości. Nasze ambicje są inne. Mamy ambitne plany wielkich projektów infrastrukturalnych w Polsce i tak je realizujemy. Zależy mi także, żeby te ogromne pieniądze z portfela polskiego podatnika były zainwestowane i były później koordynowane przez polskie firmy. Budowane przez polskie firmy i realizowane, nadzorowane także przez polskie firmy. Dlatego wprost mówiłem to rok temu na lotnisku na Okęciu, że nie będziemy szli drogą naszych poprzedników, którzy proponowali, żeby udziałowcem i zarządzającym nowego lotniska wybudowanego za polskie pieniądze było Międzynarodowe Konsorcjum. Wprost zdecydowaliśmy, że to ma być polski port lotniczy, polskie porty lotnicze, które dzisiaj z powodzeniem zarządzają Okęciem i tak będzie. I zyski także będą czerpały właśnie te firmy polskie, które będą zarządzały nowym, najnowoczesniejszym lotniskiem w Europie. Dla zwykłego pasażera, dla Polaka, który będzie korzystał z kolei dużych prędkości, ważne jest jak szybko przemieści się z punktu A do punktu B. I my mówimy wprost, naszym celem jest to, żeby z Warszawy do Poznania pojechać poniżej 100 minut. I tak będzie. Jeżeli jedziemy z Warszawy na nowe lotnisko, koleją ma być to między 15 a 17 minut. Jeżeli decydujemy się na autostradę, 30 minut. Tylko, że tę autostradę trzeba rozszerzyć. To ja podjąłem decyzję, to ten rząd ogłosił przetarg i niebawem wybierzemy wykonawcę na poszerzenie autostrady A2 między Łodzią a Warszawą o trzeci i czwarty pas. Dwa miliardy inwestycja pionierska ze względu na to, że ta autostrada będzie autonomiczna energetycznie. Dokładamy odnawialne źródła energii. Ale to także musimy zsynchronizować tę wielką budowę z wieloma innymi kwestiami. Tak jak na przykład zakup nowej floty dla naszego narodowego przewoźnika lotniczego, polskich linii lotniczych lot. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Polska za ogromne pieniądze kupuje 84 samoloty. A taki kontrakt podpisaliśmy na początku lata w Paryżu. A później Międzynarodowe Konsorcjum, które zarządza nowym, najnowocześniejszym lotniskiem w Europie, decyduje się, że tak naprawdę my nie będziemy tam grać pierwszych skrzypiec. Te wszystkie działania są ze sobą dzisiaj skoordynowane, ponieważ zasadniczą zmianą, jaką nasz rząd dał, jeżeli chodzi o realizację tego projektu, to jest zgoda. Zgoda między spółkami. Za naszych poprzedników CPK, PKP, Polskie Linie Kolejowe, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Nie dość, że były rozlokowane w różnych ministerstwach, to jeszcze toczyły za sobą spory, w tym sądowe. Tą sprawę uregulowaliśmy, uporządkowaliśmy kwestie inwestycji i transportu. Dzisiaj spotykamy się przy jednym stole i rozwiązujemy wspólnie wszystkie te problemy. Dlatego każdy, kto martwi się o projekt CPK albo jakąkolwiek inną inwestycję, może spać spokojnie. Nie może być spokojny o realizację polskich inwestycji, ponieważ one idą w bardzo dobrym tempie, je widać i co najważniejsze, mamy na nie pieniądze. Jest kilka odcinków kolei dużych prędkości, które moi poprzednicy proponowali wybudować w systemie PPP. Nie mieli na to pieniędzy, nie mieli pieniędzy także na określone inwestycje, m.in. tunel na podwarszawskich Odolanach. Dzisiaj te kwestie zostały wszystkie uregulowane. Dlaczego? Ponieważ my więcej czasu spędzamy na pracy niż na opowiadaniu o tym, co można by było zrobić. Tak jak powiedziałem, perspektywa budowlańca, zwykłego inżyniera, który jest codziennie na budowie i tam zdziera niejedną parę butów, dla mnie jest najważniejsza, a nie osoby, która pisze flamaster plan. Dlatego każdy Polak może być spokojny o inwestycje, bo te mega inwestycje idą zgodnie z harmonogramem i można o ich przyszłość być spokojnym. Dziękuję. Bardzo dziękuję. Pan minister Miłosz Motyka. Szanowni Państwo, bezpieczna i ambitna Polska to jest zadanie, które stoi przed naszym rządem i które jest realizowane przez konkretne inwestycje, bo my robimy, a nie gadamy i tak jest w całym sektorze energetyki. Mówimy o elektrowni jądrowej, absolutnie fundamentalnej inwestycji w nasze bezpieczeństwo, bezpieczeństwo energetyczne, bo bezpieczeństwo energetyczne to stabilne dostawy energii po akceptowalnych cenach. Robimy wszystko w tym kierunku, by to zagwarantować Polakom, wbrew często decyzjom, a czy to naszych poprzedników, czy obecnego prezydenta. I tak jest z elektrownią jądrową na Pomorzu. To jest inwestycja, która jest dla nas absolutnie fundamentalna. I tak jak zakończył się pierwszy etap prac geologicznych, tak w 2027 roku spółka chce złożyć procedująca ten projekt, pozwolenie na budowę. A w 2028 roku wylejemy pierwszy beton pod budynki elektrowni, pod reaktor jądrowy. To jest rzecz, która jest dla polskiego bezpieczeństwa energetycznego absolutnie fundamentalna, ale jej by nie było, gdyby nie konkretne działania naszego rządu. Tak jak zagwarantowanie finansowania dla tej inwestycji, czego nie było za czasów rządów naszych poprzedników. Za renegocjacje konkretnej umowy z naszymi partnerami, co niestety za naszych poprzedników się nie wydarzyło. I wreszcie, poprzez aktualizację programu energetyki jądrowej, który będzie też uwzględniał polski przemysł, bo my w tych wszystkich rekordowych inwestycjach, o których tutaj mówimy, fundamentalną wagę przykładamy do inwestycji w polskie firmy. 40% lokal kontentu, udziału polskich firm w budowie pierwszej elektrowni jądrowej. To jest wielkie dla nas i wyzwanie, i zadanie, i wielka szansa dla całej naszej gospodarki. I to wyzwanie zostanie przez nas zrealizowane. W ramach też aktualizacji programu polskiej energetyki jądrowej wpisujemy mapę drogową dla małych modułowych reaktorów jądrowych. To jest kolejna przestrzeń, w której jesteśmy bardzo zaawansowani w rozmowie z naszymi partnerami, z naszymi sojusznikami. Chcemy tutaj w trybie konkurencyjnym konkretne technologie wybierać. Tych inwestycji by nie było, gdyby nie właśnie pieniądze naszych podatników, ale też konkretne decyzje rządu w zakresie inwestycji w sieci. Dotychczas mieliśmy niestety bardzo dużą przestrzeń niezagospodarowaną w tym zakresie. Mnóstwo strat właśnie na przesyle, na dystrybucji, przez to, że polskie sieci były kompletnie niedoinwestowane. My to diametralnie zmieniliśmy i na poziomie legislacyjnym, i na poziomie inwestycyjnym. Do 2030 roku wydamy 100 miliardów złotych w sieci dystrybucyjnej i w sieci przesyłowe, po to, by później móc z tej energii, która będzie wydobywana w ramach polskich źródeł, odnawialnych źródeł energii, będzie pozyskiwana z odnawialnych źródeł, będzie pozyskiwana z polskiego atomu, móc skorzystać. Te decyzje prezydenta, niestety błędne, dotyczące wet w zakresie energetyki, jeśli chodzi o energetykę z odnawialnych źródeł i jeżeli chodzi o deregulację, blokują ten rozwój, ale my zrobimy wszystko, aby zagwarantować Polakom niskie ceny energii i na ostatni kwartał tego roku i w przyszłości, poprzez szereg inwestycji, które realizujemy. Kolejnym gigantycznym sektorem w zakresie inwestycji w energetykę to są także magazyny energii. Tutaj podejmujemy konkretne decyzje legislacyjne i inwestycyjne, by i ułatwiać w ramach wielkoskalowych projektów te inwestycje i je przyspieszać, jak i te przydomowe magazyny energii będą mogły być instalowane i szybciej, i prościej, i na nie również dofinansowanie będzie zagwarantowane w ramach konkretnych programów. Szereg zmian w zakresie inwestycji w energetyce to jest kwestia kolejnych dokumentów strategicznych, które aktualizujemy, które wymagają aktualizacji z powodu też tego, że przez lata aktualizowane kompletnie nie było. O tym zapomnieli, o strategii państwa w zakresie bezpieczeństwa energetycznego, nasi poprzednicy. W tej jesieni przyjmiemy Krajowy Plan w dziedzinie energii i klimatu przy współpracy z Zasadkiem Klimatu i Środowiska Ministerstwa Energii. Taki plan przekaże Brukseli. W tej jesieni zostanie zaktualizowany program Polskiej Energetyki Jądrowej, gdzie także będziemy zawierali kwestie dotyczące małych modułowych reaktorów. I przystąpimy do aktualizacji polityki energetycznej państwa, strategicznego dokumentu mapy drogowej dla całej polskiej energetyki. Bo my po prostu robimy, a nie gadamy. Bardzo dziękuję. Pani minister Paulina Heniek-Kloska. Szanowni Państwo, mimo ta kolejna dobra wiadomość będziemy dalej rozwijać, będziemy realizować inwestycje w elektrownie wiatrowe na lądzie. Ta decyzja zapadła. Ostatnie dni, godziny bardzo ciężko opracowaliśmy w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, zastanawiając się w jaki sposób możemy wesprzeć gospodarkę pomimo kłód rzucanych gospodarce, pomimo tej antyrozwojowej postawie Pałacu Prezydenckiego. Kiedy prezentowałam opinii publicznej po raz pierwszy ustawę wiatrakową przyjętą przez Radę Ministrów, mówiliśmy o tym, że ta ustawa może pozwolić zwiększyć do 2030 roku o 100% potencjał mocy w elektrowniach wiatrowych na lądzie. To była skala oszacowana zarówno przez instytucje rządowe, jak i przez gospodarkę. Po przyjęciu tej ustawy takie możliwości stanęłyby przed nami. To niezwykle ważne, bo to jest najtańsze dziś dostępne dla gospodarki, ale także dla polskich rodzin, źródło energii, które w pewnej dłuższej perspektywie może doprowadzić do tego, że rachunki za prąd będą zdecydowanie mniej ważyły w naszych wydatkach na życie, mniej ważyły w naszych domowych portfelach, ale też pozwolą zachować konkurencyjność polskiej gospodarki. I dobra nowina jest taka, że te plany powiększenia do 2030 roku potencjału elektrowni wiatrowych na lądzie dalej nam przystwierdzają. Nie rezygnujemy z nich. One będą dużo trudniejsze do zrealizowania, ale planujemy podjąć parę działań, które będą zbliżały nas do tego celu. Ustawa wiatrakowa, tak zwana ustawa wiatrakowa składała się z trzech głównych komponentów. To był ten wariant odległości, to był wariant repoweringu, a więc modernizacji istniejących, funkcjonujących już w polskim systemie elektroenergetycznym turbin wiatrowych. I trzeci element skrócenie, przyspieszenie procesu inwestycyjnego. Ten ostatni w zasadzie strategiczny, najważniejszy z punktu widzenia tego, ile tych mocy możemy zrealizować, postawić się w systemie do 2030 roku i w kolejnych latach w celu uzyskania neutralności klimatycznej. I szanowni państwo, pracując stwierdziliśmy, że dwie z trzech komponentów ustawy wiatrokowej jesteśmy w stanie zrealizować, pomimo zawetowania przez prezydenta ustawy wiatrakowej, a więc repowering i przyspieszenie procesu inwestycyjnego. W tym celu zmienimy m.in. mamy szereg działanów oczywiście rozpisanych, nad którymi moje departamenty w Ministerstwie Klimatu i Środowiska już pracują, ale zmienimy m.in. rozporządzenie Rady Ministrów o przedsięwzięciach, o znacznym oddziaływaniu na środowisko, ale także sposób pracy i przepisy wewnętrzne regionalnych dyrekcji ochrony środowiska, które nie tylko skrócą procesy, ale także bez zbędnej zwłoki priorytetowo będą właśnie traktować inwestycje w wiatr na lądzie. Te cele dalej nam przyświecają, nie tylko dlatego, że to jest dziś najtańsze dostępne źródło energii, że to jest potrzebne polskim rodzinom, polskiej gospodarki, że to jest czysta energia, ale także dlatego, że to jest historia o bezpieczeństwie energetycznym naszego kraju. Kiedy obejmowałam resort klimatu i środowiska, wtedy jeszcze z mocnym komponentem regulacji energetycznych, odziedziczyliśmy ogromne zaległości w inwestycjach w rynek mocy, w sieci elektroenergetyczne. Groziły nam blackouty. Dzisiaj powoli, krok po kroku, to ryzyko blackoutów eliminujemy. Również inwestycje w elektrownie wiatrowe na lądzie są drogą najszybszego wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju. We współpracy z, taka elektrownia wiatrowa we współpracy z magazynem może w dużej mierze wypełnić właśnie w krótkim okresie, do 5-10 lat, znaczne luki, które w systemie dzisiaj funkcjonują. I to jest cel, który będzie nam przyświecał wbrew przeciwnościom losu. Idziemy pod górkę, ale wierzę, że wiatr będzie wiał nam w plecy. Bardzo dziękuję. Tak jak powiedział pan premier Kosiniak-Kamysz, pan minister Stefan Krajewski, minister rolnictwa jest bezpośrednio po radzie gabinetowej, udał się na wizytę na Żuławy Wiślanej. Tam będzie też do państwa dyspozycji. Jak państwo widzicie, masa konkretów, które tutaj panowie ministrowie i państwo ministrowie przedstawili, robimy, a nie gadamy. Mamy czas na dosłownie kilka pytań w temacie konferencji. Bartłomiej Kaczek, TVP Info. Ja mam pytanie na początek może do pana premiera Władysława Kosiniak-Kamysza. Minister Żurek zapowiedział, że w sposób zgodny z prawem będzie dożył do tego, żeby sędziowscy, członkowie KRS opuścili jej siedzibę. No i właśnie pytanie, czy rząd jakby popiera tę inicjatywę, zwłaszcza w kontekście tego, że minister mówi, że tutaj zapowiada przyspieszenie o 500%. Przepraszam, panie redaktorze, umówiliśmy się na pytania w temacie konferencji. Dobrze, w takim razie kolejne pytanie ogólne. Jak rząd odpowie na zarzut ministra Boguckiego, że rząd w temacie Starlinków mówi ruską propagandą? No i czy w związku z wetem prezydenta Ukraina wyraziła już jakiś niepokój? Dziękuję. Polscy przedsiębiorcy wyrazili niepokój. Polscy rolnicy wyrazili niepokój. Polskie rodziny wyraziły niepokój. Nie chodzi o 800+, to dzisiaj premier jasno i wyraźnie powiedział. To nie jest kwestia tego, weto nie dotyczy tej sprawy tak naprawdę. Ono miało być zasłoną dymną. Tam są sprawy bezpieczeństwa Polski. Im dłużej Rosjanie są trzymani z dala od polskiej granicy, im każdego dnia armia ukraińska zużywa wojsko rosyjskie, eliminuje niebezpieczeństwo dla Polski. O tym jest to weto i przeciwko bezpieczeństwu Polski. Ja to odczytuję. Pewnie pan premier Sikorski jeszcze przedstawi swoje opinie, ale w tym względzie na pewno są zgodne, że im dalej od polskiej granicy są wojska rosyjskie, a są trzymane dzisiaj przez wojska ukraińskie, tym bardziej zawsze trzeba i w polskiej racji stanu jest trzymanie i wspieranie tych, którzy to robią. Mamy unikalną, a nawet unikatową, taki niezwykły moment w historii, kiedy to nie my musimy dzisiaj, ginąć za naszą wolność. Przeważnie to Polacy w heroicznych zrywach musieli ginąć za swoją wolność. Dzisiaj wspierając przez nasze wsparcie NATO-skie, Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych, wspierając Ukrainę możemy trzymać Rosję z dala od Polski. I ze wszystkich sił trzeba to robić. I wydawało się, że co do tego, oprócz jakichś wariat i skrajności jest zgoda wszystkich odpowiedzialnych za polską politykę. Jak była wybuchła wojna, przecież my popraliśmy ustawę o obronie ojczyzny, popieraliśmy działania związane ze wsparciem Ukrainy i teraz to się zmieniło. A ten niepokój na przykład producentów, rolnych i przedsiębiorców wynika o to, że nie będą mieć pracowników, których już przeszkolili, których już przygotowali, którzy się zaadaptowali i nie burzą spójności kulturowej w Polsce, co jest bardzo ważne, bo my chronimy przed nielegalną migracją, wprowadziliśmy najbardziej restrykcyjne prawo azylowe w Polsce.