Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Michał Gramatyka: projekt podwyżek mandatów to złe prawo

Michał Gramatyka: projekt podwyżek mandatów to złe prawo

Michał Gramatyka krytycznie odniósł się do projektu nowelizacji Prawa o ruchu drogowym, wskazując, że ustawa polega przede wszystkim na podwyższeniu grzywien i nie uwzględnia aspektów wychowawczych kar. Zgłosił poprawkę uzależniającą najwyższą grzywnę od przeciętnego wynagrodzenia i ostrzegał przed nieproporcjonalnymi sankcjami.

Najważniejsze zarzuty


Michał Gramatyka podkreślił, że prawo miesza system wykroczeń z prawem karnym - grozi sytuacja, w której grzywna za wykroczenie może przewyższać karę za przestępstwo. W jego ocenie to efekt „penalnego populizmu” polegającego na szermowaniu wysokością kar bez uwzględnienia skuteczności.

Konkretny przykład i konstytucyjne wątpliwości


Wskazał na wprowadzony obowiązek denuncjacji - do 30 tysięcy złotych grozi za niewskazanie kierującego pojazdem na podstawie zdjęcia z fotoradaru. Przypomniał, że Trybunał Konstytucyjny analizował zgodność takiego rozwiązania z konstytucją, podkreślając wymóg współmierności kary.

Wychowawczy charakter kary i sytuacja majątkowa


Mówca zwrócił uwagę, że projekt całkowicie ignoruje sytuację majątkową ukaranego - w prawie karnym sąd ma obowiązek uwzględniać możliwości finansowe przy wymiarze grzywny. Jego zdaniem brak takiego mechanizmu odbiera karom funkcję wychowawczą i sprawia, że kary stają się oderwane od realiów.

Poprawka i ocena efektów legislacji


Gramatyka pozytywnie ocenił usunięcie kilku kontrowersyjnych przepisów w toku prac legislacyjnych, ale potwierdził, że nie może popierać ustawy w obecnym kształcie. Złożył poprawkę, która uzależnia najwyższą grzywnę od przeciętnego wynagrodzenia, i powołał się na uwagi Rzecznika Praw Obywatelskich oraz prawników krytykujących projekt.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo, da się jeździć pięćdziesiątką po mieście i da się jeździć tak, żeby nie mieć nic przeciwko strefom 30 km na godzinę. I to nie jest nic nienormalnego, zaręczam. Natomiast ta ustawa to jest przykład bardzo złego prawa, które jest stanowione w bardzo szczytnym celu, przynajmniej w mojej ocenie. Bo każdy z nas widzi patologię na polskich drogach. Każdy z nas, bez wyjątku chyba, uważa, że pijani kierowcy to zabójcy. Ogromna większość z nas, bez względu na barwy partyjne, uważa, że należy zrobić wszystko, żeby ograniczyć pole dla piratów drogowych, w tym również mądrze i zgodnie z zasadami kryminologii podnosić wysokość mandatów drogowych. Ale ta ustawa to jest głównie podwyższenie wysokości grzywien. Nie jest to jedyny minus takiego myślenia o prawie. Ten projekt, mam wrażenie, w ogóle nie widzi wychowawczego charakteru kary, wychowawczego aspektu kary. Wysokość grzywny w myśl tych przepisów jest kompletnie oderwana od sytuacji majątkowej osoby, która te grzywne płaci. Zupełnie inaczej jest w prawie karnym. Tam sąd ma obowiązek uzależniać wysokość grzywny od sytuacji majątkowej osoby, na którą te grzywne nakłada. Ta ustawa miesza ze sobą dwa systemy, które z samej swojej istoty i z samej zasady powinny pozostać niemieszalne. System przestępstw i system wykroczeń. W myśl tego prawa może się zdarzyć, że grzywna wymierzana za wykroczenie na mocy tych przepisów będzie wyższa niż kara wymierzona przez sąd karny za przestępstwo. Tak nie powinno wyglądać w Polsce prawa. Ciekawym przykładem jest tutaj wprowadzony jedną z ostatnich poprawek obowiązek denuncjacji. Do 30 tysięcy złotych grozi za niewskazanie kierującego pojazdem. Na podstawie zdjęcia z fotoradaru. A przecież jeszcze niedawno Trybunał Konstytucyjny sprawdzał, czy taki obowiązek jest w ogóle zgodny z ustawą zasadniczą. Czy on jest w ogóle zgodny z konstytucją. W orzeczeniu podkreślał wagę współmierności kary do wagi tego wykroczenia. Dzisiaj, po czterech latach od tamtego orzeczenia, górny wymiar tej konkretnej kary ma wzrosnąć sześciokrotnie. Na te i na inne mankamenty ustawy zwracał uwagę w swoim wystąpieniu Rzecznik Praw Obywatelskich. Zwracają na to uwagę także prawnicy. Wszyscy ci, którzy potrafią odróżnić prawo, nawet to najsurowsze prawo, od zjawiska z panego po prostu penalnym populizmem, czyli szermowaniem wysokością kar. Proszę nie wierzyć w to, że najwyższe kary w jakikolwiek sposób wpływają na przestępstwa, na wykroczenia, na częstotliwość popełniania tych czynów. Nauka uczy czegoś zupełnie innego. Bardzo się oczywiście cieszę, że na drodze prac legislacyjnych wyeliminowano kilka bardzo kontrowersyjnych przepisów. Na przykład otwarcie definicji wykroczenia. To zresztą w oparciu o jedną z naszych poprawek. Ale w dalszym ciągu nie jest to prawo, za którym mógłbym z czystym sumieniem zagłosować. Składamy poprawkę, która przynajmniej tę najwyższą grzywnę, tę trzydziestotysięczną, uzależni od przeciętnego wynagrodzenia. Mamy wrażenie, że to przynajmniej będzie jakiś element zachowania umiaru w tych gigantycznie wysokich karach. Bardzo dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.