Michał Gramatyka krytykuje regulamin Sejmu i procedury
Michał Gramatyka skrytykował proponowane zmiany w Regulaminie Sejmu, wskazując na niedostosowanie procedur do dokumentów cyfrowych i inne nadużycia proceduralne. Zadeklarował, że posłanki i posłowie Ruchu Polska 2050 poprą usprawnienie doręczania zawiadomień o obniżeniu uposażeń.
Mówił o tym, że regulamin Sejmu „w ogóle nie widzi dokumentów cyfrowych”, podczas gdy elektroniczne pisma przesyłane przez ministrów są drukowane i doręczane posłom na papierze. Krytykował także dopuszczanie na mównicę osoby niedysponującej mandatem poselskim, której wystąpienia określił jako homofobiczne frazesy i epatowanie mową nienawiści.
Zwrócił uwagę na propozycję ograniczenia czasu wypowiedzi posłów do 30 sekund i ironizował, że kolejnym krokiem mogłoby być skrócenie go do 15 albo 7 sekund. Wyraził wątpliwość co do takich rozwiązań względem debaty parlamentarnej.
Podniósł zarzut, że w izbie można ogłosić reasumpcję przegranego głosowania i wprowadzić w błąd posłów, twierdząc, iż zasięgnięto opinii pięciu prawników. Takie praktyki uznał za problematyczne dla transparentności i prawidłowego funkcjonowania obrad.
Pomimo krytyki innych aspektów regulaminu, wskazał, że usprawnienie procesu doręczania posłom zawiadomień o obniżeniu uposażeń jest istotnym wyzwaniem i zapowiedział poparcie posłanek i posłów Ruchu Polska 2050 dla tego rozwiązania.
Główne zarzuty wobec regulaminu
Mówił o tym, że regulamin Sejmu „w ogóle nie widzi dokumentów cyfrowych”, podczas gdy elektroniczne pisma przesyłane przez ministrów są drukowane i doręczane posłom na papierze. Krytykował także dopuszczanie na mównicę osoby niedysponującej mandatem poselskim, której wystąpienia określił jako homofobiczne frazesy i epatowanie mową nienawiści.
Zastrzeżenia do ograniczania czasu wystąpień
Zwrócił uwagę na propozycję ograniczenia czasu wypowiedzi posłów do 30 sekund i ironizował, że kolejnym krokiem mogłoby być skrócenie go do 15 albo 7 sekund. Wyraził wątpliwość co do takich rozwiązań względem debaty parlamentarnej.
Proceduralne nadużycia i reasumpcja głosowań
Podniósł zarzut, że w izbie można ogłosić reasumpcję przegranego głosowania i wprowadzić w błąd posłów, twierdząc, iż zasięgnięto opinii pięciu prawników. Takie praktyki uznał za problematyczne dla transparentności i prawidłowego funkcjonowania obrad.
Poparcie dla usprawnienia doręczeń
Pomimo krytyki innych aspektów regulaminu, wskazał, że usprawnienie procesu doręczania posłom zawiadomień o obniżeniu uposażeń jest istotnym wyzwaniem i zapowiedział poparcie posłanek i posłów Ruchu Polska 2050 dla tego rozwiązania.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Michał Gramatyka krytykuje nowelizację Karty Nauczyciela
Michał Gramatyka: Nauczyciele i nauczycielki są bohaterami
Michał Gramatyka: Fundusz zapasowy to plan na kradzież
Michał Gramatyka o ustawie: duma z UE i krytyka wakacjolegis
Michał Gramatyka: Wydobycie węgla spada, krytyka kontratypu
Michał Gramatyka – Centralizacja danych dla lepszej cyfryzacji
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Grzegorz Lorek
Grzegorz Lorek o samodzielnej drodze i przemyśle nawciarskim
Józefa Szczurek-Żelazko
Józefa Szczurek-Żelazko o scaleniu programów profilaktyki uzależnień
Paweł Rychlik
Paweł Rychlik o dostępie do profilaktyki i regulacjach psychologów
Piotr Babinetz
Piotr Babinetz o ustanowieniu 2022 Rokiem Ignacego Łukasiewicza
Senat RP
Senat RP: ocena efektów Szczytu Klimatycznego w Glasgow
Marek Rutka
Marek Rutka o zmianie Regulaminu Sejmu i karach finansowych
Artykuły
Transkrypcja
Szanowna Pani Marszałek, Wysoki Sejmie, to tak, to jest epokowe wyzwanie. Jak usprawnić proces doręczania posłom zawiadomień o obniżeniu poborów? Przypomnę tylko, że dzieje się to w Sejmie, którego regulamin w ogóle nie widzi dokumentów cyfrowych. Przypomnę, że ma to miejsce w Sejmie, gdzie elektroniczne pisma przesyłane przez ministrów są drukowane na papierze i w tej formie doręczane posłom, na kartkach. Dzieje się to w Izbie, której marszałek wbrew regulaminowi dopuszcza na mównicę osobę niedysponującą mandatem poselskim, żeby mogła głosić swoje homofobiczne frazesy i epatować mową nienawiści. A jednocześnie nic zdrożnego nie widzi w tym, żeby czas wypowiedzi posłów w debacie ograniczyć do 30 sekund. Następnym razem proponuje może 15 sekund albo 7 sekund. Dzieje się to w Izbie, w której można ogłosić reasumpcję przegranego głosowania i naściemniać posłankom i posłom, że się zasięgnęło w tej sprawie opinii pięciu prawników. Tak, zdecydowanie usprawnienie procesu doręczania posłom zawiadomień o obniżeniu uposażeń jest bardzo ważnym wyzwaniem. Posłanki i posłowie Ruchu Polska 2050 oczywiście poprą to rozwiązanie. Dzień dobry.