Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Michał Urbaniak krytykuje podwyżki mandatów i ceny paliw

Michał Urbaniak krytykuje podwyżki mandatów i ceny paliw

Michał Urbaniak skrytykował radykalne podniesienie mandatów i brak obniżki podatków na paliwo. Ostrzegał, że przy rosnących cenach paliwa i wysokich karach kierowców nie będzie stać na korzystanie z samochodów.

Główne zarzuty


- Michał Urbaniak ocenił, że debata na sali często uderza w kierowców - zamiast obniżyć podatki na paliwo wprowadza się drakońskie podwyżki mandatów. Zwrócił uwagę, że cena za litr benzyny potrafi już przekroczyć 6 zł, co znacząco obciąża domowe budżety.

Konsekwencje dla kierowców


- Według niego efekt będzie taki, że wielu kierowców nie będzie stać, by wyjechać samochodem na ulicę. Pytał, czy wysokie mandaty rzeczywiście zniechęcą ludzi do przekraczania absurdalnie niskich limitów prędkości i czy takie rozwiązania są sensowne.

Zastrzeżenia co do egzekwowalności prawa


- Podkreślał, że prawo, które jest drakońskie w swoich cenach, a jednocześnie nieegzekwowalne, stanie się puste i bezsensowne. Wskazał na ryzyko braku realnej skuteczności przepisów i stratę zaufania obywateli.

Uwaga o immunitecie


- Zwrócił też uwagę, że części z państwa na pewno to nie dotknie, bo macie immunitetę, podczas gdy większość Polaków odczuje ekonomiczne konsekwencje takich rozwiązań.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, ja mam wrażenie, że na tej sali to najchętniej by się bardzo często uderzało po prostu w kierowców, bo jesteśmy świadkami kolejnego jakiegoś takiego absurdalnego kierunku tej polityki. Nie chcieliście państwo obniżyć i nie chcecie podatków na przykład na paliwo, gdzie cena za litr benzyny potrafi już przekroczyć 6 zł, no to pewnie skończy się za chwilę tak, że po prostu tych kierowców na drogach nie będzie. Bo nikogo nie będzie stać na to, żeby wyjechać samochodem na ulicę. Czy państwo naprawdę uważają, że takie radykalne podniesienie m.in. mandatów, choćby za przekroczenie prędkości serio tych ludzi zniechęci do tego, żeby jeździć w miejscach, w których są jakieś absurdalnie niskie też te limity, do tego by chociaż trochę nie przyspieszyć? To czasem jest zupełnie naturalne. Nie uważacie państwo, że takie prawo, które będzie drakońskie w swoich cenach, ale nie egzekwowalne, to będzie prawo, które jest puste i bezsensowne? Pamiętajmy o tym, że części z państwa na pewno to nie dotknie, bo macie immunitetę, ale większość Polaków już owszem. Dziękuję bardzo panu. Dziękuję.