Henryk Kowalczyk: Wprowadzić program LOCHA+
Poseł Henryk Kowalczyk odnosi się do aktualnego stanu polskiego rolnictwa i krytykuje działania ministerstwa, które jego zdaniem pogłębiają problemy producentów.
stymulację cen, wsparcie eksportu (w tym obsługę fitosanitarną i dopłaty do transportu) oraz programy wspierające hodowlę, jak LOHA+. Zwraca też uwagę na rolę Holdingu Spożywczego jako narzędzia rynkowego.
Zobacz wystąpienie, by poznać konkretne propozycje posła Kowalczyka i dowiedzieć się, jakie decyzje uważa za pilne dla utrzymania produkcji rolnej.
Wypowiedź z 24-01-2026 r.
Profil posła:
https://videoparlament.pl/poslowie/henryk-kowalczyk
W nagraniu przedstawia trzy kluczowe obszary interwencji:
stymulację cen, wsparcie eksportu (w tym obsługę fitosanitarną i dopłaty do transportu) oraz programy wspierające hodowlę, jak LOHA+. Zwraca też uwagę na rolę Holdingu Spożywczego jako narzędzia rynkowego.
Zobacz wystąpienie, by poznać konkretne propozycje posła Kowalczyka i dowiedzieć się, jakie decyzje uważa za pilne dla utrzymania produkcji rolnej.
Wypowiedź z 24-01-2026 r.
Henryk Kowalczyk - Konferencja prasowa
Profil posła:
https://videoparlament.pl/poslowie/henryk-kowalczyk
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Henryk Kowalczyk przedstawia sprawozdanie komisji o ubezpieczeniach
Henryk Kowalczyk: Broni rządu, podkreśla bezrobocie 5,6%
Henryk Kowalczyk o zmianach w ustawie VAT i kasach fiskalnych
Henryk Kowalczyk: Broni budżetu jako odpowiedzialnego w kryzysie
Henryk Kowalczyk: Prawie 4 mld zł dla rolników
Henryk Kowalczyk o przejściu środków z OFE na IKE
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Daniel Obajtek
Daniel Obajtek: Orlen ma ratować polskie rolnictwo
Sejm RP
Roman Fritz: 'tajny plan UE' dla Ukrainy i milczenie MSZ
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński: Polska wieś ma prawo do równego życia
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki: Powstanie styczniowe przestrogą przed imperium zła
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński: Polska wieś ma prawo do równego życia
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki: Powstanie styczniowe przestrogą przed imperium zła
Transkrypcja
Szanowni Państwo, rolnictwo wymaga troski i aktywności. Myślę, że już w tych wystąpieniach wszyscy się o tym przekonaliśmy. Patrzenie bezradne na rolnictwo, jak robi to obecne ministerstwo, na pewno nic nie daje, wręcz ten kryzys się pogłębia. Tak naprawdę, aby utrzymać produkcję rolną, musi być opłacalność. I opłacalność budowana jest na dwa sposoby. Z jednej strony dopłaty, te typowe dopłaty Unii Europejskiej, które funkcjonują, nie są wielkie, ale może będą odrobinę większe, jak się połowę rolników wyrzuci z systemu dopłat, bo taki jest zamiar w ustawie o aktywnym rolniku. Ale też, przede wszystkim, i na tym rolnikom zależy, aby rolnictwo funkcjonowało dzięki odpowiednim cenom, które przynajmniej pokryją koszty produkcji, ażeby nie powodowały strat. Jak myśmy to robili, myślę, że te doświadczenia można by też przenieść na następny czas, kiedy wreszcie odejdzie ten rząd, który biernie patrzy, obserwuje i mówi, że nic nie można zrobić. Ja podam to na przykładach trzech rynków. Rynek zbóż, tu już był bardzo mocno przywoływany. Rzeczywiście można by powiedzieć, że kryzys roku 2022-2023, ogromne protesty, bo rzeczywiście był większy import z Ukrainy. Tylko co myśmy zrobili, jakie były tego efekty, jakie były ceny? Otóż faktycznie w sezonie 2022-2023 sprowadzono do Polski z Ukrainy 2,4 miliona ton zbóż. Tylko trzeba pamiętać po drugiej stronie, że wówczas w tym sezonie eksport, stymulowany eksport z pomocą finansową, z dofinansowaniem środków transportu wynosił ponad 12 milionów ton. To oznacza, że de facto netto wyeksportowaliśmy 9,5 miliona ton zbóż. Teraz ceny były 1400 zł. Później jak zaczęły trochę się obniżać, to dopłacaliśmy po to, żeby rolnik de facto miał te 1400 zł w kieszeni. Cena plus dopłata. Jak jest teraz? 650-700 zł to są ceny zbóż. Eksport całkowicie załamany, o połowę mniejszy niż w poprzednich latach. Więc nawet rzeczywiście mniejszy import z Ukrainy powoduje, że i tak netto jest to około 4 miliony ton zbóż wyeksportowanych z Polski. Porównajmy. Prawie 10, wówczas 4 teraz. No i nic dziwnego, że magazyny są zasypane zbożem. A dlaczego tego eksportu nie ma? Co chcemy zrobić, żeby on był? Po pierwsze zapewnić obsługę fitosanitarną. A co ten minister zrobił? Powywalał wszystkich urzędników doświadczonych z Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Czyli tej inspekcji, która wystawia świadectwa eksportowe. Wobec tego żadne nowe świadectwo eksportowe się nie pojawia. Żaden kraj w kierunku eksportowym od 2020 się nie pojawił, a zmarnowane zostały pewne szanse. Choćby Egipt, który importuje prawie 10 milionów ton zbóż. My tam nie wysyłamy nic, no bo nie ma świadectw fitosanitarnych, nikt o to nie dba. W ostatnim tygodniu ministerstwo zorganizowało spotkanie z Chińczykami, mówiąc, że tam będą eksportować zboże. Eksperci nazwali to będzie eksport do niby Landii, no bo po pierwsze to jest droga trzy razy dłuższa niż ta normalna, przeciętna, więc koszty transportu spowodują, że nikt tam nie będzie miał opłacalności, jeśli chodzi o wywózkę zbóż. Zamiast zająć się rzeczywiście tym realnym problemem. A więc dwie rzeczy. Z jednej strony stymulacja cenowa, jeśli dochodzi do kryzysu. Z drugiej strony troska o eksport, łącznie nawet z dopłatami do środków transportu. Wtedy możemy utrzymać zbóż. Oczywiście o tym zagospodarowaniu zbóż, jako komplementarnej części tego programu, no to z jednej strony mówił prezes Daniel Obajtek, który pokazywał możliwości zagospodarowania zbóż na biopaliwa. To jest jeden element. I drugi to jest rozwój, podtrzymanie hodowli. To jest kolejny sposób zagospodarowania zbóż. No właśnie tak jak o tej hodowli tu mówił mój przedmówca, o hodowli trzody chlewnej. Ja pamiętam, wchodziłem do Ministerstwa Rolnictwa w początek roku 2022, cena trzody 4,50 zł za kilogram żywca. A później, pod koniec, wszyscy rolnicy zaczynali się zastanawiać, czy nie zlikwidować hodowli, bo jest absolutnie nieopłacalna. Apelowałem, nie likwidujmy, spróbujmy przetrwać ten trudny okres czasu. Wtedy został wdrożony program tak nazywany potocznie LOHA+, czyli dopłata do prosiąt urodzonych w Polsce, co jest najważniejsze. A więc w cyklu zamkniętym 80, później 100 zł do sztuki. To spowodowało, jak wielu rolników mówiło, zahamowanie likwidacji. Powiedzieli, no dobrze, teraz to przetrzymamy ten trudny okres czasu, nie będziemy likwidować tej hodowli. Co mamy teraz? Znów, był czas oczywiście, kiedy żywiec kosztował 7 zł, ponad 7. Wszystko dobrze, ta sytuacja się wyprostowała. Ale już rok 2024, pierwszy rok rządów tamtej koalicji. Przychodzi teraz koniec 2025-2026. Już sygnały są takie, że cena żywca 4,10 zł, a nawet pojawiają się 3,70 zł. Rolnicy apelują, wprowadźcie po raz kolejny program LOHA+. Nie możemy, nie ma pieniędzy. Unia Europejska podobno nie zezwala. No ale wystąpienia z wnioskiem żadnego nie było. Minister Rolnictwa mówi do mnie, wam to było łatwiej, mieliście preteksty. Był COVID, była wojna na Ukrainie, dlatego zgadzano się na wystąpienie. Ja mówię, no fundusz COVID-owy jeszcze jest. Wojna na Ukrainie zdaje mi się, że się nie zakończyła, więc naprawdę wystąpcie do Komisji Europejskiej o zgodę na pomoc dla rolników. No tego wystąpienia nie ma, bo pieniędzy nie ma i nie będzie z nami ten rząd i gospodarowanie tego rządu pieniędzmi. Wobec tego pomocy nie będzie. A nie są to duże środki finansowe. To są środki rzędu 150, 200, 300 mln zł, które powodują impuls na rynku i zupełnie inne podejście. Również jeśli chodzi o strefy związane z afrykańskim pomorem świn, również skupowaliśmy trzodę po cenie takiej jak powinna być, gwarantując zbyt również tym producentom. Ponieważ już dostaję znak, więc muszę skracać, więc tylko jeszcze dwa słowa. Niestety podobnie zaczyna się dziać wielka tragedia na rynku mleka. Również co można jeszcze zrobić? Tutaj też podpowiadamy na ten moment. Oczywiście można różne rzeczy. Płacimy duże pieniądze, setki milionów zł na pomoc rozwojową. Czy nie można zamiast wypłacania tych pieniędzy skupić mleko w proszku i wysłać do strefy gazy, do Syrii, zdjąć powiedzmy, że 10% z rynku mleka? To oczywiście będzie nas trochę kosztować, ale i tak płacimy te pieniądze, tylko że inne firmy, zagraniczne firmy kupują nie w Polsce i tą pomoc stosują. Zróbmy to sami w tym momencie kryzysu, zatrzymajmy spadek cen mleka. To jest jak gdyby na już początek. Mamy do tego typu narzędzia. Zbudowaliśmy Krajową Grupę Spożywczą, Holding Spożywczy. Wszyscy się dopominali. Zaczął realizować swoje zadania. Na przykład skupował pszenicę po 1400 zł. Zaczął skupować wiele innych rzeczy. Na dodatek w 2022 roku otrzymał 900 mln zł z COWR-u po to, żeby móc ewentualnie wykorzystać jakąkolwiek okazję pojawi się na rynku np. zakup sieci handlowej. Mam nadzieję, że tych pieniędzy nie ukradli ani nie zjedli. Wobec tego ich mają. Teraz jest znakomita okazja. No przecież słyszymy o tym, że sieć sklepów Carrefour jest do sprzedaży. Akurat prawie te same pieniądze. Po to został zbudowany ten holding, aby interweniował na rynku. Mamy narzędzia, mamy okazję, mamy pieniądze. A właściwie powinniśmy mieć pieniądze, bo nie wiemy czy je mamy.
---
---