Krzysztof Kwiatkowski: Otwarcie konferencji o Polskim Ładzie
Krzysztof Kwiatkowski otworzył konferencję „Zmiany w Polskim Ładzie – czy naprawiono już wszystko, co zepsuto” i przedstawił jej program oraz listę prelegentów. Podkreślił krytycznie nierówne traktowanie samotnych rodziców i zapowiedział, że Senat uważnie wysłucha środowisk przed pracą nad poprawkami.
Wystąpienia będą prowadzić zarówno senackie zespoły, jak i eksperci: profesor Adam Mariański, prezes Instytutu Emerytalnego Antoni Kolek wraz z Oskarem Sobolewskim, prezes MZK Jarosław Kateusz oraz prezes Stowarzyszenia Samotni Rodzice Danuta Zduńczyk. Obecna była także wiceprezes Krajowej Izby Biur Rachunkowych Edyta Zaniewicz, a w debacie uczestniczyła liczna reprezentacja samorządów i spółek komunalnych.
W swoim wystąpieniu wskazał, że - jak powiedział dosłownie - państwo polskie, a tu trzeba nazywać rzeczy po imieniu, rząd i PiS nieuczciwie potraktował rodziców samotnie wychowujących dzieci. Zaznaczył, że osoba samotnie wychowująca dziecko korzysta z mniejszej ulgi podatkowej niż rodzice wychowujący dzieci w dwójkę, a senator Magdalena Kochan przygotowała projekt rozwiązań podatkowych dla samotnych rodziców.
Jeden z bloków konferencji poświęcono praktycznym skutkom Polskiego Ładu dla spółek komunalnych, w tym funkcjonowaniu przedsiębiorstw komunikacyjnych po 1 stycznia. Zwrócono uwagę na wyzwania związane z kosztami paliwa i utrzymaniem poziomu świadczonych usług oraz zapowiedziano prezentację doświadczeń przez prezesa MZK Ostrowiec Świętokrzyski.
Kwiatkowski przypomniał, że na najbliższym czerwcowym posiedzeniu Senat będzie zajmował się poprawkami do Polskiego Ładu i że głosy dzisiaj zgłaszane posłużą do wprowadzania konkretnych zmian do projektu ustawy. Zadeklarował, że Senat uważnie wysłucha środowisk, w tym uczestników łączących się online.
Lista prelegentów i uczestników
Wystąpienia będą prowadzić zarówno senackie zespoły, jak i eksperci: profesor Adam Mariański, prezes Instytutu Emerytalnego Antoni Kolek wraz z Oskarem Sobolewskim, prezes MZK Jarosław Kateusz oraz prezes Stowarzyszenia Samotni Rodzice Danuta Zduńczyk. Obecna była także wiceprezes Krajowej Izby Biur Rachunkowych Edyta Zaniewicz, a w debacie uczestniczyła liczna reprezentacja samorządów i spółek komunalnych.
Krytyka traktowania samotnych rodziców
W swoim wystąpieniu wskazał, że - jak powiedział dosłownie - państwo polskie, a tu trzeba nazywać rzeczy po imieniu, rząd i PiS nieuczciwie potraktował rodziców samotnie wychowujących dzieci. Zaznaczył, że osoba samotnie wychowująca dziecko korzysta z mniejszej ulgi podatkowej niż rodzice wychowujący dzieci w dwójkę, a senator Magdalena Kochan przygotowała projekt rozwiązań podatkowych dla samotnych rodziców.
Problemy spółek komunalnych i transportu
Jeden z bloków konferencji poświęcono praktycznym skutkom Polskiego Ładu dla spółek komunalnych, w tym funkcjonowaniu przedsiębiorstw komunikacyjnych po 1 stycznia. Zwrócono uwagę na wyzwania związane z kosztami paliwa i utrzymaniem poziomu świadczonych usług oraz zapowiedziano prezentację doświadczeń przez prezesa MZK Ostrowiec Świętokrzyski.
Następne kroki senackie
Kwiatkowski przypomniał, że na najbliższym czerwcowym posiedzeniu Senat będzie zajmował się poprawkami do Polskiego Ładu i że głosy dzisiaj zgłaszane posłużą do wprowadzania konkretnych zmian do projektu ustawy. Zadeklarował, że Senat uważnie wysłucha środowisk, w tym uczestników łączących się online.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Tomasz Grodzki o dialogu i roli młodzieży przy kontroli wyborów
Senat RP wita młodzież: demokracja wymaga odwagi i odpowiedzialności
Bogdan Borusewicz: Opowieść o prasie KOR i powielaczach
Senat: Konferencja pt. „Wymiar sprawiedliwości - szybciej i sprawiedliwiej" cz. 1.
Andrzej Domański otwiera debatę o wsparciu dla przedsiębiorców
Senat RP alarmuje o braku łączności i niepewności energetycznej
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Klaudia Jachira
Klaudia Jachira krytykuje ministra i rząd: 'ZERO jest bardzo ważne'
Konfederacja
Paweł Rzyczkowski: Rolnicy ostrzegają przed głodem i drożyzną
Piotr Król
Piotr Król o stanie bezpieczeństwa ruchu drogowego
Magdalena Filiks
Magdalena Filiks o samotnych rodzicach i podwyżce podatków
Maciej Lasek
Maciej Lasek o bezpieczeństwie ruchu drogowego: lockdown i prędkość
Tadeusz Tomaszewski
Tadeusz Tomaszewski pyta o edukację w sprawie bezpieczeństwa drogowego
Artykuły
Artykuł
Próg zdecyduje o Rozwoju Plus Morawieckiego. Po wejściu model daje R+ 24 mandaty
Artykuł
Rozłam w PiS w danych PKW. Sześć nazwisk dominowało swoje listy
Artykuł
Październik 2008: personel medyczny, podwyżki i napięcia płacowe
Artykuł
Lipiec 2006: personel medyczny, podwyżki i napięcia płacowe
Artykuł
Październik 2024: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Czerwiec 2021: pielęgniarki, wynagrodzenia i nierozwiązany problem personelu
Transkrypcja
Dzień dobry Państwu, witamy Państwa bardzo serdecznie jako senator Krzysztof Kwiatkowski, przewodniczący senackiego zespołu do spraw zrównoważonego rozwoju i pan senator Adam Scheinfeld, czyli zespół do spraw małych i średnich przedsiębiorstw. Dzisiaj dla nas wyjątkowo ważne spotkanie, bo konferencja zmiany w Polskim Ładzie, czy naprawiono już wszystko, co zepsuto. Ale dobra konferencja zawsze się musi rozpocząć od przywitania uczestników. W sposób szczególnie ciepły witam tych, którzy przyjęli na siebie trud współmerytorycznego prowadzenia naszego spotkania. Witam, patrząc od prawej, pan profesor Adam Mariański, były szef samorządu doradców podatkowych, teraz przewodniczący komisji podatkowej Biznes Center Club. Witam, pana profesora. Jest z nami, za co bardzo ciepło dziękujemy, pani prezes Danuta Zduńczyk ze Stowarzyszenia Samotni Rodzice. Jest z nami także, a w zasadzie są, bo witam tu aż dwie osoby, przedstawiciele Instytutu Emerytalnego, czyli jest zarówno pan Oskar Sobolewski, jak i prezes Instytutu, pan Antoni Kolek. Witamy was wyjątkowo ciepło. Jest z nami także liczna reprezentacja, bo chciałbym tu bardzo powiedzieć, część osób jest online, część osób tu jest stacjonarnie. Jest z nami liczna reprezentacja Senatu. W sposób szczególny na początku chciałbym przywitać dwie osoby. Panią senator Magdalenę Kochan, która z ramienia Senatu przygotowywała projekt ustawy dotyczący rozwiązań podatkowych dla samotnych rodziców. Witamy panią senator. I ja witam osobę, która jest szczególnie też mocno zaangażowana, dwójkę senatorów w pracę zespołu. Witam panów senatorów Artura Dunina i Wadima Tyszkiewicza, którzy uczestniczą w sposób zdalny. Witam bardzo serdecznie. Pozdrawiam. Przepraszam. Ostatni będą pierwszymi, a na sali jest pan senator Stanisław Lemczyk. Bardzo serdecznie pana senatora witamy. W trakcie dzisiejszej dyskusji będziemy się zajmować kilkoma blokami zagadnień o sprawach związanych z przedsiębiorczością, z tym co oznaczał Polski Ład dla tych, którzy samodzielnie prowadzą działalność gospodarczą. Najlepiej opowie pan senator Adam Szeinfeld, który tutaj z ramienia Senatu w sposób szczególny zajmuje się tą problematyką. Jest z nami wyjątkowo istotny blok zagadnień dotyczących tego, że państwo polskie, a tu trzeba nazywać rzeczy po imieniu, to prawda, rząd i PiS nieuczciwie, nie w taki sam sposób potraktował rodziców samotnie wychowujących dzieci od tych, którzy wychowują dzieci w dwójkę. Osoba, która jest wdowcą czy wdowcem, osoba, która z różnych względów życiowych, jak wiemy, musiała się rozstać z partnerem, jest gorzej, podkreślam jeszcze raz, gorzej traktowani w sensie podatkowym i korzysta z mniejszej ulgi podatkowej niż dwójka rodziców. O tych sprawach będą nam mówić przedstawiciele środowiska. Drugi blok zagadnień, o którym będziemy także rozmawiać, to to, co Polski Ład spowodował w praktyce funkcjonowania spółek komunalnych, z czym przychodzi się zmierzyć przedstawicielom tych spółek po 1 stycznia. Wiem, że tu specjalną prezentację będzie nam przedstawiał prezes MZK Odstrowiec Świętokrzyski, pan Jarosław Kateusz. Cieszę się, że wspierają nas i w sposób szczególny chciałbym także przywitać obecną na sali wiceprezes Krajowej Izby Biur Rachunkowych, panią Edytę Zaniewicz, która we wszystkich tych debatach włącza się i wspiera nas w dyskusję na temat konsekwencji przyjętych różnych rozwiązań. Szanowni Państwo, jest z nami liczna reprezentacja środowisk samorządowych, instytucji podległych. Ja już nie będę wszystkich Państwa witał teraz z imienia, nazwiska. Będziecie się oczywiście zgłaszać do wypowiedzi, ale są przedstawiciele zarządów poszczególnych jednostek samorządu terytorialnego, tak jak powiedziałem, poszczególnych przedstawicieli spółek komunalnych. W sposób szczególny wypada zauważyć, że jest bardzo silna reprezentacja spółek komunikacyjnych. Rozumie, że Państwo w sposób szczególny jesteście doświadczeni obecną sytuacją, także w kontekście kosztów paliwa i świadczonych usług, na którym zależy wszystkim, żeby były na dotychczasowym poziomie. Są także ci, którzy samorządami kierują. Ja już nie będę wszystkich witał, mam tu na liście kilkadziesiąt nazwisk, ale przywitam wiceprezesa Unii Miasteczek Polskich, burmistrza miasta Rejowiec Fabryczny, pana Stanisława Bodysa. Szanowni Państwo, w tym momencie tytułem tego przesympatycznego dla mnie obowiązku przywitania wszystkich tyle. Oddaję głos panu senatorowi Szeinfeldowi, który jest współprowadzącym. Później będziemy mieli wykłady wprowadzające w tych poszczególnych blokach zagadnień pana profesora Mariańskiego, to pani prezes Zduńczyk, przedstawiciela Instytutu Emerytalnego i przedstawiciela środowiska spółek komunalnych i pani prezes Krajowej Izby Biarrachunkowych. A na początku jeszcze tej listy, bo ona nie będzie mogła w całości uczestniczyć, zaraz po panu profesorze i po pani prezes jeszcze poproszę panią senator Magdalenę Kochan, a później oczywiście będziemy państwa wszystkich prosić o dyskusję. Tak jak powiedziałem, ona jest uważnie śledzona przez dużą grupę senatorów. Dziękuję za to uczestnictwo w szczególności online. Dlaczego? Przypominam, że na najbliższym czerwcowym posiedzeniu będziemy się zajmować poprawkami do Polskiego Ładu i naprawdę uważnie państwa słuchamy, chyba w przeciwieństwie do rządu. I w oparciu o wasze głosy, opinie dzisiaj wypowiadane, będziemy chcieli wprowadzać konkretne zmiany do projektu tej ustawy. Oddaję głos pan senator, pan przewodniczący Adam Szeinfeld. Dziękuję bardzo. Jak państwo wiecie, organizujemy tę konferencję wespół... Więc powtórzę, że organizujemy tę konferencję jako dwa zespoły senackie. Zespół do spraw rozrównoważonego rozwoju i zespół do spraw małych i średnich przedsiębiorstw. Ale podkreślam to dlatego, że po pierwsze, nie jest to pierwsza konferencja, tylko już czwarta. I po drugie, w związku z tym między innymi, proponowałbym nie używać pojęcia Polski Ład. Zajmujemy się polskim chaosem. Gdyby rząd Prawa i Sprawiedliwości, gdyby rząd Zjednoczonej Prawicy wprowadził w Polsce nowe rozwiązania podatkowe, nawet jeżeli one nie byłyby doskonałe. Tak często się zdarza, że są jakieś luki, jakieś niedociągnięcia, ale one nie rzutują na całość. Być może moglibyśmy mówić o jakimś tam nowym ładzie, polskim ładzie. Ale to, że od tych ponad pół roku spotykamy się co kilka tygodni w wespół z ekspertami, przedstawicielami partnerów społecznych, organizacji pozarządowych, instytucji samorządowych. I ciągle pojawiają się przeogromne, kolosalne, niewyobrażalne problemy związane z tym pakietem podatkowym. To naprawdę już należy absolutnie i ostatecznie skończyć używaniem pojęcia Polski Ład. To jest polski chaos. I zobaczycie Państwo także i po tej konferencji, chociażby ze względu na szerokie spektrum i partnerów, którzy tu biorą udział, i tematów, które poruszymy, że ten polski chaos dotyczy wszystkich, nie tylko małych, średnich przedsiębiorstw, którymi się zajmuje mój zespół. Nie tylko emerytów, rencistów, o którym tutaj będą mówili przedstawiciele instytutu. Nie tylko ogółu podatników, o czym na pewno znakomicie nam powie Pan Profesor, doktor habilitowany Adam Mariański. Ale także poszczególnych grup środowiskowych i zawodowych. W tym przypadku, jeżeli chodzi o grupę środowiskową, chcę wskazać właśnie na samotnych rodziców. Kończąc na samorządzie terytorialnym, jednostkach samorządu terytorialnego, chociażby wspomnianych tutaj przedsiębiorstwach, spółkach komunalnych. Właściwie praktycznie nie ma. Podatnika czy grupy podatników, podmiotów płacących podatki w Polsce są zobowiązanych do tego, których by w ten czy inny sposób źle nie dotknął polski chaos. Ale nie jesteśmy tu tylko i poprzednie trzy konferencje nie były poświęcone tylko temu, żeby wykazać te karygodne błędy, ale po to, żeby także wskazać, zaproponować rozwiązania. Bo chcemy działać konstruktywnie. Zresztą jesteśmy w poważnej instytucji, w Senacie i naszą rolą, którą sobie tutaj przyjęliśmy jest nie krytyka, tylko wspieranie konstruktywne, współpracowanie. Inną rzeczą jest, że jak grocho ścianę te nasze postulaty w ostatnich miesiącach, nie mówiąc już przez te ostatnie siedem lat, się odbijają. No ale kropla drąży skałę, być może wreszcie kiedyś się nie odbiją i zaczną działać. Chociaż trzeba powiedzieć szczerze, że wiele już naszych postulatów, które składaliśmy albo jako poprawki do ustaw rządowych, albo własne ustawy, które w Senacie były uchwalane, a w Sejmie partia rządząca je odrzucała, to potem po cichu, po kilku tygodniach, czy po kilku miesiącach zgłaszała jako swoje. No już pal licho autorstwo. My niekoniecznie musimy się podpisywać jako autorzy poprawiających stan rzeczy zmian, byle one były przyjmowane i uchwalane. Ten polski chaos najlepiej widać w tej ostatniej edycji, czy odsłonie ustaw podatkowych, które weszły 1 stycznia, jak Państwo wiecie, już w tym pierwszym miesiącu. W pierwszym miesiącu, ja nie pamiętam takiej sytuacji w Polsce w ostatnich tych ponad 30 latach, a wcześniej to chyba tym bardziej, żeby do ustawy, która ma obowiązywać cały co najmniej rok podatkowy, w pierwszym miesiącu zgłoszono 850 poprawek. W sumie w lutym już ponad 1000, a w marcu napisano, można powiedzieć, nowe ustawę, które dzisiaj będziemy omawiać, ale one nadal są dalekie nie tylko od doskonałości, ale od tego, żeby tego chaosu nie budowały. Porozmawiamy o tym, tak jak powiedziałem, w tych różnych aspektach zawodowych, środowiskowych, biznesowych, a na końcu mam nadzieję, że wypracujemy takie propozycje, które skierujemy przede wszystkim oczywiście jako postulaty do rządu, ale będziemy chcieli wykorzystać w pracy legislacyjnej w Senacie już za parę dni, już w czerwcu, kiedy zaczniemy pracować nad tymi projektami w naszej Izbie. Dziękuję bardzo. Już oddaję głos panu profesorowi Mariańskiemu, ale zapytam, bo państwo jesteście, co nas niezwykle cieszy, silną reprezentacją, mówię o przedstawicieli spółek komunalnych. Kto będzie miał ten głos wiodący w prezentacji, to uwaga, tą osobę chcemy tu posadzić za stół prezydialny. Czy ona jest na sali, czy zdalnie? To się dzięki temu zachowamy bardzo sympatycznie, za co dziękuję, bo ja panią prezes Edytę Zaniewicz poproszę tutaj z nami za stół prezydialny, która jest wiceprezesem Krajowej Izby Biur Rachunkowych, a teraz już w sensie merytorycznym oddaję głos panu profesorowi Mariańskiemu. Bardzo proszę. Dziękuję bardzo. Proszę państwa, dzisiaj oczywiście będziemy dyskutować przede wszystkim w tej pierwszej części o uchwalonej przez Sejm 12 maja ustawie po raz kolejny zmieniającej przepisy podatkowe tak zwanego Polskiego Ładu, ale chciałbym na wstępie powiedzieć, że od czerwca zeszłego roku mówimy głośno, że Polski Ład to jest jedna wielka niesprawiedliwość i chaos w podatkach, ale niestety nie dotarło, ten przekaz nie dotarł zarówno do polityków, którzy przygotowywali ten program, jak i również wykonawców, których już nie ma w Ministerstwie Finansów, bo zostali za te błędy jakoby odwołani, choć oni nie są akurat najbardziej winni tej sytuacji, bo byli po prostu wykonawcami pewnej woli politycznej. Zresztą to pan minister Kościński w wywiadzie wprost przyznał. Natomiast to oznacza, że proces legislacyjny w Polsce, także w obszarze podatkowym, przebiega bez konsultacji społecznych. Po prostu uchwala się to, co zostało przygotowane. No i mamy, tak jak już mówiliśmy dzisiaj na konferencji prasowej, również przed chwilą, mamy kolejny projekt zmian dotyczący tylko i wyłącznie pewnej części polskiego nieładu, czyli podatku dochodowego od osób fizycznych i składki zdrowotnej. On nie dotyka wielu innych problemów, na przykład na gruncie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, chociażby minimalnego podatku przychodowego, który dotyczy m.in. spółek komunalnych, co jest o tyle istotne, że polski nieład znacząco naruszył system finansów jednostek samorządu terytorialnego. Jest to także pewien element centralizacji państwa poprzez te rozwiązania i podatkowe, i rozwiązania wpływające na autonomię finansów publicznych jednostek samorządu terytorialnego. I tutaj w pierwszej kolejności, co chciałbym powiedzieć, że te zmiany, o których dzisiaj będziemy dyskutować, to nie jest żadna obniżka podatków. To, żebyśmy ten przekaz wszędzie mówili, ponieważ wiele osób, nawet bardzo znanych, z dużym autorytetem, nie zna projektu, nie zna tej ustawy i wypowiada się publicznie, jak na przykład podatków się nie obniża w okresie wojny, kryzysu. Proszę państwa, to nie jest obniżka. Co prawda formalnie stawka podatkowa spada w pierwszej skali z 17 na 12%, ale jednocześnie likwidowana jest ulga dla klasy średniej, więc wychodzi mniej więcej na to samo. Co najwyżej jest sprzątanie pewnego chaosu w stosunku do osób, które z tej ulgi nie mogły korzystać. Zatem jest to próba zmiany tych rozwiązań, które pogłębiły niesprawiedliwy rozkład ciężaru opodatkowania. Zresztą tak na marginesie, proszę państwa, to też jest, trzeba o tym sobie powiedzieć, polskiego systemu podatkowego w tej wersji, która jest w tej chwili, nie da się już naprawić. Można łatać dziury, natomiast docelowo należy po prostu przygotować całkowicie nowe rozwiązania zarówno w obszarze podatków dochodowych, jak i innych podatków. Dzisiaj przedsiębiorca, podatnik, ale także doradca podatkowy, księgowy żyje w ogromnym stresie co do tego, czy będzie w stanie w ogóle wykonać te obowiązki. A tak na marginesie Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad zniesieniem tak zwanego czynnego żalu, czyli jak podatnik sam wykryje swoje błędy i o tym zawiadomi urząd, to nie ponosi odpowiedzialności karnej. No i ministerstwo chce to ograniczyć w znaczącym stopniu, czyli jeszcze zwiększyć niepewność podatnika przedsiębiorcy. Musimy tutaj także pamiętać, proszę państwa, że mamy najbardziej sankcyjne prawo gospodarcze, w tym prawo podatkowe w państwach demokratycznych. Sankcje są takie, których nikt nawet nie śmie przypuszczać w innych państwach, jak rozmawiamy, chociażby za niewykonanie różnych obowiązków raportowych. Na tym, proszę państwa, co w tej ustawie jest, a co powinniśmy rozważyć, zmienić? No oczywiście obniżenie stawki podatkowej wraz ze zniesieniem tej ulgi dla klasy średniej to jest po prostu sprzątanie chaosu spowodowanego polskim nieładem. No i rzecz jasna, tak musi to być. Natomiast to jest tylko próba poprawienia tych rozwiązań, które właśnie wprowadził polski nieład. Tu chciałbym także zaznaczyć, że, proszę państwa, ta ustawa uchwała 12 maja nie realizuje obietnicy pana premiera Morawieckiego, iż będzie można sobie wybrać, jak rozliczyć podatek dochodowy. Otóż będzie można sobie jeszcze wybrać, ale według rozwiązań Starego Polskiego Ładu i Nowego Polskiego Ładu. Natomiast wbrew zapowiedzi nie będzie można wybrać rozwiązań i opodatkowania według tych przepisów, które obowiązywały w zeszłym roku. W związku z tym ta obietnica nie została zrealizowana. I tutaj jest pewien problem, ponieważ projektodawcy, przygotowując przepisy zmieniające ustawę w trakcie roku, nie są pewni, czy przypadkiem niektórzy podatnicy nie stracą na tych rozwiązania. Nie będąc pewnym, wprowadzają mechanizm zwrotu różnicy między podatkiem wyliczonym na podstawie Starego Polskiego Ładu i Nowego Polskiego Ładu. Jest nowa definicja, bo Polski Ład nauczył nas bardzo wielu rozwiązań, które na świecie są nieznane. Teraz też mamy nowe rozwiązanie. Hipotetyczny podatek, prawdziwy podatek, różnica i zwrot, która nie jest nadpłatą, ale jest zwrotem. Więc tak naprawdę mamy już świadomość tego, że projektodawcy boją się, że choćby jeden podatnik straci na nowych rozwiązaniach, a to oznacza, że cała ustawa jest niekonstytucyjna. I nie ma takiej pewności rzeczywiście, bo trzeba było przeanalizować tysiące przypadków, żeby stwierdzić, iż takie zmiany nie wywołują właśnie takich skutków, o których mówiliśmy. Inne zmiany, które są, dotyczące przede wszystkim przedsiębiorców, czyli tej grupy, której najbardziej podniesiono obciążenia podatkowe według Polskiego Nieładu, są kosmetyczne. Przykładowo możliwość zaliczania w koszty uzyskania przychodów składki na ubezpieczenie zdrowotne jest limitowana w wysokości 8700 zł rocznie. Czyli tak naprawdę możemy powiedzieć, że przedsiębiorca maksymalnie zyska, znaczy zyska, będzie miał obniżoną podwyżkę podatków o 1653 zł rocznie. To jest taki gest ze strony rządzących obniżki podatków, czyli stawka podatkowa łączna podatku dochodowego i składki zdrowotnej spadnie o, wyliczyłem dokładnie, 0,93%, ale tylko w tym limicie. Powyżej zostaje dalej, czyli mamy zwiększone obciążenia przedsiębiorców prawie o 5% według Polskiego Nieładu. Inne osoby, na przykład na ryczałcie, zyskają jeszcze mniej przez system zaliczania 50% składki zdrowotnej, bo chociażby lekarz zyska 890 zł rocznie, a przedstawiciel wolnego zawodu około 1080 zł. I to są realne kwoty, o których rząd mówi, że to jest obniżka obciążeń podatkowych. To jest obniżka podwyżki właśnie w takich wartościach, o których powiedziałem. W związku z tym tutaj pierwszy postulat do Senatu, do państwa senatorów, ażeby znieść te limity. Czyli składka zdrowotna, jeżeli ma mieć charakter składki, a nie podatku, chyba że przyznamy wprost, że to jest podatek, to możemy tak to powiedzieć. To w takiej sytuacji nie powinno być limitowane odliczenie składki od dochodu, od przychodu właściwie, bo to zależy od tego, jaka jest forma rozliczenia. Czyli zarówno osoby opodatkowane według skali, liniowym podatkiem, czy na ryczałcie, powinny od przychodu odliczać całą zapłaconą składkę zdrowotną, bo inaczej płacą podatek od podatku. W związku z powyższym, to jest taki postulat, myślę, że ze strony przedsiębiorców najważniejszy, bo oczywiście można by było w ogóle znieść tą podwyżkę, ale to już by wykraczało poza zakres tej ustawy, którą tutaj procedujemy i Senat nie mógłby tak daleko, zdaje się, ingerować w treść ustawy uchwalonej przez Sejm. Inna kwestia, że można taką własną inicjatywę ewentualnie w przyszłości też sformułować. Ale to jest jakby taka największe, najdalej idące rozwiązanie, które można tutaj wprowadzić, po prostu znosząc limity. To jest legislacyjnie bardzo proste, a dla przedsiębiorców będzie dość istotnym rozwiązaniem. Oczywiście nie zmieni tej podwyżki, ale da pewną ulgę. Druga kwestia, i tutaj bardzo się cieszę, że w pewnym zakresie rząd posłuchał naszych apeli, ponieważ w imieniu Business Center Club, dokładnie w Walentynki, czyli tuż przed tym najgorszym dniem dla przedsiębiorców w tym roku, najbardziej stresującym dniem w tym roku, czyli podjęciem decyzji, w jaki sposób rozliczać się z podatku dochodowego, który to był 21 lutego, że w Walentynki sformułowaliśmy postulat, ażeby przedsiębiorcy mogli, zwłaszcza po zakończeniu roku, ponownie wybrać formę opodatkowania. Częściowo rząd przyjął te argumenty i będzie można zmienić tą formę, ale tylko w jednym kierunku, na skalę podatkową. Wydaje się, że to jest wpisanie w też pewną i demagogię, i błędne myślenie, iż skala podatkowa jest zawsze opłacalna. To nieprawda. Ta możliwość ponownego wyboru po zakończeniu roku podatkowego przez przedsiębiorców powinna być także w drugą stronę. Czyli jeżeli ktoś był na skali podatkowej i się okazuje, że jednak jego obciążenia były znaczące, powinien mieć możliwość ponownego wybrania na przykład ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych. Więc ta kwestia również wymaga zmiany, tak żeby można było również w drugą stronę to zmieniać. Czyli przedsiębiorca może dowolnie po zakończeniu roku, oczywiście do dnia złożenia zeznania podatkowego, wybrać, czy za ten rok, w którym nikt nic nie wiedział, jakie będą skutki polskiego nieładu, chce być opodatkowany według skali, podatkiem liniowym czy ryczałtem. Po prostu. Oczywiście nie zmienia to, że na przykład wybierając opodatkowanie według skali, musi mieć wszystkie dokumenty, na przykład wykazujące poniesienie kosztów, żeby wyliczyć dochód. No ale to musi mieć tego świadomość, to już jest jego wybór, gdzie doradcy podatkowi, księgowi będą też pomagać, żeby to wyjaśnić i zrobić. I to jest jakby kluczowe, aby takie rozwiązanie się znalazło. Oczywiście tutaj są inne jeszcze kwestie dotyczące, nie będę o tym mówił, na przykład samotnych rodziców, bo to jest temat jakby oddzielny, więc to wymaga, ale od razu tylko zaznaczę, że proste rozwiązanie jest przywrócić te przepisy, które obowiązywały do końca zeszłego roku, więc jakby legislacyjnie też jest to proste. I teraz, proszę Państwa, kwestia, której nie ma w tej ustawie, a którą należałoby rozważyć, czy to się mieści w ramach tej ustawy i procedowanych zmian, czy też oddzielna inicjatywa. Otóż po pierwsze, w Polsce nie mamy kwoty wolnej od podatku. Ta kwota, która została uchwalona, politycznie jest przedstawiona jako najwyższa podwyżka kwoty wolnej od podatku. Tymczasem, poprzez brak odliczenia składki zdrowotnej, która jest podatkiem, spełnia wszystkie kryteria podatku, od pierwszej złotówki płaci się już podatek zwany składką zdrowotną. W związku z tym, uchwalona kwota wolna narusza orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, które wykazuje, iż podatnik od dochodów pozwalających na zaspokojenie minimalnych potrzeb życiowych nie może płacić podatku dochodowego. Zatem ta kwota w tej wartości 30 tysięcy złotych nie powinna być obciążona również składką zdrowotną. I tu wydaje się, że jest podstawa do zmiany tej ustawy, w tej części dotyczącej ustawy o oświadczeniach zdrowotnych, aby również wyłączyć z podstawy kwotę 30 tysięcy złotych. I wtedy będzie rzeczywiście kwota wolna od podatku. Tak naprawdę po prostu obniżono podatek z 17% na 9% w tym przedziale, a po zmianach to po prostu będzie zamiast 12% to będzie 9%. Więc to jest naprawdę kosmetyczna zmiana. Nie ma w Polsce znaczącej podwyżki kwoty wolnej od podatku. Mówmy to wprost. I kolejna kwestia. Też w ramach chyba tej zmiany można by było to przeprocedować, ponieważ ten przepis znajduje się w uchwalonej ustawie o obowiązku ministra finansów analizowania kwoty wolnej i proponowania waloryzacji tej kwoty. Tylko, że tu nie ma żadnej jakby dyspozycji. To znaczy minister będzie analizował i powie tak. Rzeczywiście kwota jest za niska, ale nie podniesiemy, bo potrzeby finansowe i tak dalej. Otóż proszę Państwa, w dobie inflacji i podwyżki wynagrodzeń podniesienie tej kwoty wolnej, gdyby była rzeczywiście wolna, no bo wiemy już, że nie do końca jest wolna, tak naprawdę w ciągu dwóch, trzech lat zostanie skonsumowane poprzez wzrost wynagrodzeń. I też to rządzący zapewne zakładali, że te wpływy podatkowe spadną chwilowo. Za chwileczkę i tak wrócą, bo inflacja i wzrost wynagrodzeń spowoduje, że i tak będą te wynagrodzenia szybko przekraczały kwotę wolną i będziemy wchodzić w pierwsze, a czasami i w drugi próg podatku. W związku z tym, ponieważ są propozycje podnoszenia także kwoty minimalnego wynagrodzenia, to ja chciałbym tylko przypomnieć, że w marcu zeszłego roku w Senacie jeszcze przed ogłoszeniem programu Polskiego Ładu mieliśmy konferencję Sprawiedliwy Podatek Dochodowy i wtedy postulowaliśmy, aby kwota wolna była powiązana z minimalnym wynagrodzeniem. Inaczej mówiąc, żeby dwunastokrotność minimalnego wynagrodzenia zawsze była kwotą wolną od podatku. I wtedy nie trzeba co roku zastanawiać się, jaka to powinna być kwota. Po prostu, jeżeli jest ogłaszane to minimalne wynagrodzenie po wszystkich konsultacjach na przyszły rok, no to znamy, na przykład w przyszłym roku, jeżeli to będzie 3,5 tysiąca, no to znamy w tym momencie kwotę wolną, która będzie obowiązywała na następny rok. Rozwiązanie bardzo proste i ponieważ ten przepis, który mówi o tym analizie przez ministra finansów jest uchwalonej ustawie, wydaje się, że to nie przekracza z zakresu możliwości zmian w procesie legislacyjnym przez Senat i dobrze by było taką zmianę, czy w ogóle powiązanie z minimalnym wynagrodzeniem lub innym współczynnikiem, jeżeli chcemy wprowadzić w ten sposób, rozwiążemy ten problem. I to tyle chciałbym na wstępie, żeby nie powtarzać innych kwestii, które już rozmawialiśmy wcześniej i na pewno jeszcze wielu uczestników będzie dzisiaj podnosiło, więc nie chcę zajmować za dużo czasu. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. No więc otrzymaliśmy dawkę nie tylko oceny, opinii, ale także konkretnych propozycji, rozwiązań. I to jest to, co charakteryzuje nasze posiedzenia. Nie tylko, tak jak zapowiadałem na wstępie, tak jak i pan senator Kwiatkowski, nie tylko robimy fotografię rzeczywistości, nie tylko oceniamy i krytykujemy, gdzie ta fotografia ma swoje błędy, ale także proponujemy od razu, gdzie i jak to poprawić. I za to bardzo dziękuję panu profesorowi Mariańskiemu. I teraz oddaję głos pani Danucie Zduńczyk, pani prezes stowarzyszenia samotni rodzice. Bardzo proszę. Pani prezes pozwoli, że ja uzupełnię tylko jeszcze przywitania. Nawet najlepsi prowadzący mają podknięcia. Cieszymy się, że jest z nami pani senator Danuta Jazłowiecka. Chcieliśmy zaznaczyć... To nie było w scenariuszu. Ja tu ładnie to przykryłem. Chciałem zaznaczyć, że ten blok wypowiedzi przedstawicieli tych spółek komunalnych, on jest pod czujnym okiem. I tu w sposób szczególny witamy prezes Izby Gospodarki Komunikacji Miejskiej, panią Dorotę Kacprzyk, która jest w systemie online. I nie zaznaczyłem też, że jest jeszcze jeden z nami ważny podmiot, bo jest stowarzyszenie... Dziękuję.