Zgłoś uwagi

Poseł Mateusz Morawiecki - Wystąpienie z dnia 21 października 2020 roku.

Informacja Prezesa Rady Ministrów na temat stanu przygotowania państwa na rosnącą falę zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 i wywoływanej nim choroby COVID-19, a także wirusa grypy w czasie pandemii koronawirusa

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
33 wyświetleń
0

Stenogram

5. punkt porządku dziennego:

Informacja Prezesa Rady Ministrów na temat stanu przygotowania państwa na rosnącą falę zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 i wywoływanej nim choroby COVID-19, a także wirusa grypy w czasie pandemii koronawirusa.

Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Na początek chciałem przywołać słowa autorytetu medycznego, a zarazem osoby, która powinna nas wszystkich łączyć. Pan prof. Marian Zembala powiedział, że w obecnej sytuacji wszyscy powinni współpracować ponad podziałami. Nie ma innej opcji.

    To apel o solidarność. Apel o solidarność, język, który chyba wszyscy tutaj - niezależnie od różnic - rozumiemy. To właśnie ta solidarność w podejściu do epidemii mocno pomogła nam wiosną, bo równo 230 dni temu zaczęliśmy się zmagać z pandemią.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Chciałbym tę moją informację skonstruować wokół sześciu głównych obszarów. Po pierwsze, przytoczę informacje, które można uznać za konsensus naukowy w dniu dzisiejszym, jeśli chodzi o COVID-19. Po drugie, następnie powiem, co zrobiliśmy w ostatnich kilku miesiącach. Po trzecie, powiem o tym, jaki jest stan państwa w zakresie przygotowania do epidemii tu i teraz. Po czwarte, powiem o stanie gospodarki w czasie epidemii oraz o pewnych perspektywach gospodarczych. Po piąte, powiem o szkołach, o obostrzeniach, o poszczególnych branżach. Wreszcie po szóste, powiem także o naszej strategii i planach na przyszłość, w jaki sposób chcemy dalej walczyć z COVID-19.

    Zacznę zatem od tego, co można dzisiaj nazwać - niezależnie od skrajności, od ekstremów - pewnym konsensusem naukowym. Otóż niedawno, chyba dosłownie kilka dni temu, jeden z najbardziej uznanych periodyków medycznych na świecie, ˝The Lancet˝, opublikował coś w rodzaju communis opinio doctorum, wspólnego zdania, konsensusu naukowego wszystkich tych, którzy zajmują się - i nie zgadzają często ze sobą, ale gdzieś jest też jakiś konsensus - COVID-19. Grupując to w pewne trzy obszary, można podkreślić, że chodzi tam o trzy podstawowe kwestie. Po pierwsze, jeśli chodzi o COVID-19, to najbardziej zabójcze są kontakt, bliskość, kontakt społeczny, częstość, mobilność społeczna, ponieważ one powodują przede wszystkim zakażanie się od siebie. Młodzi ludzie, którzy w mniejszym stopniu zakażają się w sposób groźny, jednocześnie są też bardzo dobrym, jak mówią epidemiolodzy, nośnikiem czy pasem transmisji koronawirusa do innych osób.

    Patrząc z tej perspektywy, przechodzimy do drugiego punktu tego konsensusu dotyczącego - głoszonej też tutaj przez niektórych z państwa - tzw. teoriiodporności stadnej. Otóż zgodnie z communis opinio doctorum jest to błędna teoria, ponieważ niezależnie od tego, że dość duża część populacji może ulec zakażeniu, co zresztą grozi również ogromną falą zgonów, to po drugie nie ma żadnej gwarancji, że za chwilę nie wybuchnie fala: ogniska, szerokie ogniska w różnych innych miejscach społeczeństwa, i że do tego taka strategia może prowadzić. Widzimy to po niektórych państwach. Przypomnijcie sobie strategię Szwecji czy Wielkiej Brytanii. To przecież na początku była darwinistyczna teoria odporności stadnej. Dziś widzimy po tej teorii, że ona nie działa tak, jak założyli sobie pierwotnie jej proponenci.

    I po trzecie, to, co jest konsensusem w walce z koronawirusem, to ograniczanie kontaktów, maseczki, dystans, dezynfekcja, warunki sanitarne, wietrzenie pomieszczeń, wentylowanie, ostatnio coraz częściej o tym się mówi. To jest coś, co przerywa transmisję w najbardziej skuteczny sposób. I my taką właśnie strategię, która odpowiada dzisiejszemu konsensusowi naukowemu, zastosowaliśmy od samego początku.

    To dlatego dziś, jak porównujemy nasz stan łącznej liczby zachorowań do np. Włoch, to 50% więcej we Włoszech na milion mieszkańców, we Francji - 13 tys. (Dzwonek) na milion mieszkańców, w Polsce niecałe 5. Wreszcie w Wielkiej Brytanii, Belgii, Hiszpanii, Holandii jeszcze dużo więcej. A więc to pokazuje, że nasza strategia jako jednego z dużych krajów europejskich była skuteczna na tamtym etapie. I dzisiaj się również tej strategii trzymamy.

    Na pewno dzisiaj mamy do czynienia z bardzo groźnym zjawiskiem, z drugą falą. I trzeba powiedzieć to tutaj również, że być może grozi nam trzecia fala, ponieważ jesteśmy zależni od tego, czy zostaną wynalezione lekarstwo bądź szczepionka na COVID-19. A więc z pewnymi fluktuacjami możemy mieć do czynienia jeszcze w dłuższej perspektywie czasu.

    Ale nasza strategia to przede wszystkim strategia i zasada: tak budować życie społeczne i gospodarcze, żeby móc uczyć się, pracować, żyć i jedocześnie nie zamykać gospodarki, jedocześnie przecinać ten pas transmisyjny COVID-19.

    Teraz przejdę do drugiego tematu, czyli co zrobiliśmy do tej pory, przez ostatnie miesiące. Przede wszystkim dokonywaliśmy ogromnych zakupów, i pokażę to na liczbach. W samej tylko Agencji Rezerw Materiałowych znajduje się dzisiaj po zakupach od czerwca, lipca, sierpnia kilkanaście milionów maseczek FFP2, FFP3, 0,5 mld rękawiczek - tak, nie pomyliłem się, nie 0,5 mln tylko 0,5 mld rękawiczek - i wiele różnego innego sprzętu: kombinezony, fartuchy ochronne, przyłbice, maski trójwarstwowe, też kilkaset milionów. Tylko do szkół w sierpniu rozwieźliśmy np. 75 tys. termometrów bezdotykowych i 20 mln maseczek. I to było tyle, bo takie było zapotrzebowanie, gdyż tych masek jest dzisiaj kilkaset milionów. Płynów dezynfekcyjnych - 10 mln l. A więc w bardzo dużym zakresie te wszystkie materiały, które były potrzebne, dotarły do szkół w odpowiednim czasie.

    Oczywiście w miesiącach letnich zwiększaliśmy również nasze moce, jeśli chodzi o testowanie. Wyszliśmy z punktu pierwotnego - 4 tys. testów dziennie. Ile mamy dzisiaj możliwości testowych, szanowni państwo? To jest 80 tys. Każdego dnia w ciągu lata zwiększaliśmy naszą wydolność i wydajność testów na koronawirusa. Zresztą trzeba przypomnieć, że w latach 2010-2015 to właśnie Platforma Obywatelska zlikwidowała w sanepidzie 30 laboratoriów. (Gwar na sali, dzwonek)

    (Poseł Barbara Bartuś: To jest prawda.)

    W 2016 r. zatrzymaliśmy ten proces. Dzisiaj mamy możliwość testowania - zwiekszoną z 4 tys. do 80 tys. - 20 razy większą.

    (Poseł Monika Wielichowska: 5 lat.)

    Dalej, co zrobiliśmy w miesiącach letnich.

    (Poseł Borys Budka: 5,5 tys. łóżek.)

    Przygotowaliśmy w lipcu strategię powiatową, powiatów zielonych, żółtych i czerwonych. Strategia została wdrożona. W sierpniu, we wrześniu ona działała w taki sposób, jak spodziewaliśmy się, że zadziała. Natomiast we wrześniu pojawiło się bardzo wiele nowego ruchu, nowej mobilności społecznej. Zaraz o tym powiem, jak będę opisywał stan tu i teraz. Przygotowaliśmy również aplikację według najlepszych międzynarodowych standardów, aplikację STOP COVID. To kolejna rzecz.

    (Poseł Sławomir Nitras: W Europie, nie bójmy się tego powiedzieć.)

    Następna rzecz, którą robiliśmy w trakcie miesięcy letnich, to zwiększenie liczby łóżek od początku września do dzisiaj z 6 tys. łóżek przeznaczonych tylko do leczenia pacjentów z koronawirusem do 16 tys.

    (Poseł Sławomir Nitras: To jest logika...)

    Kupowaliśmy przede wszystkim sprzęt, który leczy najciężej chorych na koronawirusa, czyli respiratory. Respiratorów kupiliśmy tyle, że potroiliśmy stan łóżek z respiratorami między sierpniem a dniem dzisiejszym...

    (Poseł Cezary Tomczyk: A ile nie kupiliśmy?)

    ...trzyipółkrotnie. Mało tego, mamy w magazynach Agencji Rezerw Materiałowych ponad 2,5 tys. respiratorów, które są gotowe do podłączenia przy łóżkach szpitalnych. Tak więc wszystkie szpitale, każdy, niezależnie od tego, jaki jest organ założycielski, czy marszałkowski, czy miejski, każdy, który chce podłączyć respirator, dostanie ten respirator, ponieważ mamy dzisiaj wolnych respiratorów blisko 3 tys. To jest skutek myślenia strategicznego w miesiącach letnich, kiedy wiedzieliśmy, że możemy się zderzyć z większą liczbą zapotrzebowania na respiratory. Dziś, przypomnę, w użyciu przy pacjentach chorych na koronawirusa jest niecałe 800 tys. respiratorów. Wolnych podłączonych jest kilkaset, ok. 600, 700, ale wolnych do podłączenia jest blisko 3 tys. Jednocześnie też w całej strukturze szpitalnej zmienialiśmy przyporządkowanie w taki sposób, żeby odpowiedzieć na wyzwania, z którymi się mierzymy.

    Powiem o stanie w dniu dzisiejszym, gdzie jesteśmy tu i teraz, czyli jest to trzecia część mojego wystąpienia, mojej informacji. Po pierwsze, trzeba pokazać jaki jest stan łóżek zajętych. Otóż jest to dzisiaj ok. 60%. To duży procent, ale cały czas zwiększamy bazę łóżkową. Wyszliśmy ze stanu, jak powiedziałem, 6 tys. łóżek jeszcze 6 tygodni temu, 7 tygodni temu, dzisiaj jest to 16, 17 tys. łóżek. Szybciej w ostatnich dniach przyrasta liczba łóżek podłączanych do systemu niż liczba pacjentów chorych na COVID-19, którzy wymagają opieki szpitalnej na tych łóżkach. Ale duża liczba zakażeń, 9, 10 tys. zakażeń, którą musimy zatrzymać, jednocześnie oznacza, że musi rosnąć liczba łóżek dostępnych dla pacjentów. Tak też się dzieje. W naszym planie, o którym powiem w ostatniej części mojej wypowiedzi, jest założenie co najmniej kolejnych 15 tys. łóżek. 13 tys. już jest zidentyfikowanych w szpitalach powiatowych, w szpitalach podległych Ministerstwu Obrony Narodowej, MSW czy Ministerstwu Zdrowia.

    (Poseł Cezary Tomczyk: Przynajmniej na papierze.)

    Gdzie jesteśmy tu i teraz? Otóż, drodzy państwo, we wrześniu nastąpił gwałtowny przyrost, co widać było na krzywej, którą pokazywałem podczas konferencji prasowej, kontaktów społecznych, co zapewne było związane z tym, że ok. 5 mln dzieci i młodzieży wróciło do szkół...

    (Poseł Cezary Tomczyk: Nie ma wirusa, pan premier mówił.)

    ...ale również z tym, że pewnie studenci już od początku października też pojawili się na niektórych uczelniach w trybie stacjonarnym. Co to oznacza? To oznacza, że ten współczynnik R...

    (Poseł Cezary Tomczyk: Panie premierze, to pana słowa.)

    ...który dla naukowców, dla tych wszystkich, którzy pokazują konsensus naukowy w tym w obszarze, zaczął rosnąć. To spowodowało z pewnym opóźnieniem - bo epidemia działa z odłożonym skutkiem: 2-3-tygodniowym, czasami trochę szybciej - że zaczęła pojawiać się większa liczba osób zakażonych i już nie w takim układzie ognisk, układzie ogniskowym, jak to było wiosną, tylko jest to szeroko rozpowszechnione w całym społeczeństwie. Żeby to przerwać, co teraz, tu i teraz zrobiliśmy? Na początku października wdrożyliśmy nowe obostrzenia, obowiązek noszenia maseczek przez wszystkich. Jeszcze do tego wrócę w piątej części mojej wypowiedzi, bo wiem, że są sceptycy także tutaj, na sali. Ale kierujemy się badaniami, opiniami ekspertów, wirusologów i dlatego to zaleciliśmy. Dzięki temu nastąpiła zmiana, którą w badaniach naukowych określa się mniej więcej jako poziom: 13% mniejszy wskaźnik R, czyli ten wskaźnik, który w sposób poziomy pokazuje, jaka jest transmisja z człowieka na człowieka w całej populacji.

    Co zrobiliśmy następnie? Następnie posłużyliśmy się kolejnymi badaniami naukowymi dotyczącymi szkół. Tutaj, w obszarze szkolnictwa i edukacji, współczynnik R przy nauczaniu zdalnym spada o następne ok. 21%. Czyli znowu poprzez ten nasz ruch we właściwym kierunku, który ogłosiliśmy w zeszłym tygodniu, mamy krok w kierunku ograniczenia transmisji społecznej. To być może dlatego jeszcze tydzień temu niektórzy się obawiali, że będzie kilkanaście tysięcy zakażeń.

    (Poseł Sławomir Nitras: A jest tylko 10.)

    Tyle nie ma, ale my zakładamy najgorszy scenariusz. Może być druga, może być trzecia, mogą być kolejne fale. Dlatego będziemy na pewno tworzyć taki system szpitalnej dostępności łóżek dla chorych na COVID-19, żeby nie spotkało nas to, co spotkało Europę Zachodnią, spotkało najbogatsze kraje świata - tak można śmiało powiedzieć - czyli: nie leczymy pacjentów powyżej pewnego poziomu wieku. Pamiętacie to państwo: w Hiszpanii, we Francji, w Belgii...

    (Głos z sali: Ale jesteśmy w Polsce.)

    ...i to powyżej 60. czy 65. roku życia - ci pacjenci nie byli leczeni.

    (Poseł Cezary Tomczyk: Teraz stadiony mamy też w Polsce.)

    A więc to kolejna wskazówka, którą uczyniliśmy, z której skorzystaliśmy. Dalej, drodzy państwo, tu i teraz mamy 45% wolnych respiratorów. (Gwar na sali)

    (Poseł Barbara Bartuś: Teraz mówi premier, posłuchajcie.)

    (Głos z sali: W wakacje słuchaliśmy.)

    Czyli mamy ileś dostępnych już podłączonych, które nie są w użyciu i które są wolne. Nie mamy sytuacji takiej jak w niektórych krajach Europy Zachodniej, gdzie ta liczba jest daleko bardziej wykorzystana.

    Jeśli chodzi o nasze możliwości testowe, dziś to była jedna z wyższych liczb testowych, 51 czy 51,5 tys. Ale były już dni, kiedy testowaliśmy ponad 60 tys. pacjentów, ponad 60 tys. Polaków. Nasze możliwości, moce wydajnościowe całego systemu testowania są więc wyższe już dzisiaj i cały czas podnoszone tak, żeby w sytuacji kiedy trzeba będzie testować więcej, można było testować więcej. A więc nasza strategia, nasza droga środka - kiedy odrzucamy jedno ekstremum, czyli tych, którzy są przeciwnikami jakichkolwiek obostrzeń, ale także tych, którzy chcą zamknięcia gospodarki, natychmiastowego zamknięcia wszystkiego, tak jak wiosną albo jeszcze bardziej - jest najbardziej właściwa, dlatego że my musimy w dłuższym horyzoncie czasowym nauczyć się żyć z pandemią, ponieważ ona może słabnąć i może się ponownie wzmagać.

    (Poseł Cezary Tomczyk: Jakoś to będzie.)

    (Poseł Barbara Bartuś: Będzie pan miał czas, będzie pan mówił. Pani marszałek, proszę...)

    Dlatego musimy z całą mocą zaadaptować takie metody, które doprowadzą do tego, że będziemy uczyć się pewnie zdalnie w większości - jeszcze do tego wrócę - będziemy pracować, będziemy po prostu żyć, ale będziemy chronić naszych seniorów, naszych najsłabszych, będziemy mogli leczyć wszystkich ludzi, którzy będą tego leczenia potrzebowali. To jest nasza strategia na tu i teraz i z tego punktu wyjścia w ostatniej części opowiem o naszych planach na przyszłość.

    Teraz kilka słów w czwartym punkcie, o gospodarce. Otóż, szanowni państwo, to, co spotkało gospodarkę świata, gospodarkę Europy, nie było zapisane w żadnych podręcznikach ekonomicznych. Nikt nigdy nie mierzył się z takimi problemami. Najpierw kompletny szok, tzw. asymetryczny szok podażowy, asymetryczny szok popytowy, pełne zahamowanie mechanizmów płynnościowych w gospodarce. Na to wszystko zareagowaliśmy błyskawicznie, zareagowaliśmy tarczą finansową, zareagowaliśmy tarczą antykryzysową, poduszką płynnościową dla przedsiębiorców, która cały czas tam jest. Mierzona obiektywnymi wskaźnikami - ta poduszka jest i według finansistów, ekonomistów wystarczy jeszcze na kilka miesięcy. Mówię oczywiście w odniesieniu do skali całej gospodarki. Wiem, że są branże, które są i będą dotknięte bardziej. O tym jeszcze parę słów za chwilę powiem. Nie było żadnych rad w żadnych podręcznikach, ani Keynesa, ani Krugmana, ani Friedmana, ani Hayka, ani innych wielkich ekonomistów, jak poradzić sobie z takim kryzysem.

    (Poseł Adam Szłapka: Będzie Morawieckiego.)

    To był pierwszy raz, kiedy świat zetknął się z taką wielką katastrofą gospodarczą. Przeszliśmy przez to relatywnie suchą stopą...

    (Poseł Sławomir Nitras: Wyspa.)

    ...ponieważ we wskaźnikach OECD, we wskaźnikach Komisji Europejskiej, w tych 2 latach Polska ma szansę przejść najbardziej suchą stopą przez te bardzo wzburzone wody, również tej drugiej fali. Tej drugiej fali, o której pan przewodniczący Koalicji Obywatelskiej mówił, że jesienią to już pandemia będzie w zaniku, bo takie macie ekspertyzy. (Poruszenie na sali)

    (Głos z sali: To pan mówił.)

    Na marginesie: niech pan pokaże te ekspertyzy, panie przewodniczący. Jestem ciekaw. (Oklaski)

    (Głos z sali: To pan odwoływał.)

    (Głos z sali: Wygraliśmy! Nie ma już zagrożenia.)

    A więc, szanowni państwo, dalej. Gospodarka. Co najlepiej świadczy o tym, w jaki sposób gospodarka przechodzi przez ten największy kryzys od ok. 100 lat? Otóż miarą tego, w jaki sposób przechodzimy kryzys, jest to, czy udaje się utrzymać miejsca pracy. Poprzez nasze tarcze finansowe utrzymaliśmy 5 mln miejsc pracy. To wielkie osiągnięcie, które doprowadziło do tego, że Polacy dzisiaj mogą mimo tych ogromnych zagrożeń gospodarczych spać spokojniej niż wielu innych obywateli Europy.

    (Poseł Sławomir Nitras: Zachodniej.)

    Jednocześnie warto podkreślić, że zdaniem wielu instytucji międzynarodowych... Ostatnio międzynarodowy fundusz podał dane, że nasza odpowiedź fiskalna, budżetowa była największa w Europie. A więc z waszego punktu widzenia... Mówiliście z jednej strony: wydatki za małe, a z drugiej strony: deficyt budżetowy za duży. No to jest żelazna logika, rzeczywiście. Jak chcemy zwiększać wydatki, a zwiększyliśmy je, bo to była poduszka w wysokości 200 mld zł, w różnych formach finansowych, monetarnych, fiskalnych, to trzeba było rzeczywiście doprowadzić do tego, że ten deficyt w tym roku wzrósł. Ten deficyt jest, ale dzięki temu ochroniliśmy miejsca pracy.

    Szanowni Państwo! Bo trzeba zdać sobie z tego sprawę, że zależność między epidemią a gospodarką jest bardzo duża, korelacja jest ogromna i jednocześnie ta wzajemność jest dwustronna. Im większa epidemia... Im szybciej uda nam się zwalczyć epidemię, im ona mniej atakuje, tym gospodarka czuje się w takiej sytuacji lepiej, tym perspektywy przed gospodarką są lepsze. Ale także w drugą stronę: jeżeli jest tąpnięcie gospodarcze, jeżeli jest w gospodarce rosnące bezrobocie, gwałtownie rosnący dług publiczny, gwałtowny spadek PKB... To, co się stało w II kwartale, jeśli chodzi o PKB Stanów Zjednoczonych - powyżej 30% spadku. Jakby rok temu ktoś komuś coś takiego powiedział, toby się tylko po głowie stukał. W Wielkiej Brytanii - minus 22% w II kwartale.

    My przechodzimy przez to inaczej i to jest najlepsza miara, relatywna, miara porównawcza, w jaki sposób ratujemy miejsca pracy, w jaki sposób ratujemy przedsiębiorców przed bankructwem, ratujemy ich udział w rynku. I wy wiecie, że ta tarcza jest dobra. Wy wiecie, że ona działa, bo tutaj w Sejmie pan przewodniczący Budka i pan prezes Kosiniak-Kamysz w rozmowie mówili o tym...

    (Poseł Paulina Hennig-Kloska: Nie...)

    ...a potem publicznie ją krytykowali. Takie politykierstwo, taka obłuda. (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo!)

    (Poseł Paulina Hennig-Kloska: Wydaliście wszystkie pieniądze, zanim kryzys się zaczął.)

    A więc, szanowni państwo, gospodarka nasza idzie drogą środka. I nie powiem, że w ciągu tych 2 lat będziemy, znajdziemy się na pewno na pierwszym miejscu w Unii Europejskiej, ale według dzisiejszych danych wiele na to wskazuje. A więc powiem ostrożniej: będziemy w pierwszej trójce albo w pierwszej piątce całej Unii Europejskiej. A z dużych państw będziemy na pierwszym miejscu. I to jest miara skuteczności działań gospodarczych Prawa i Sprawiedliwości. (Oklaski)

    Teraz przejdę do tego piątego obszaru, który chciałem omówić: szkoły, obostrzenia, branże. A więc, po pierwsze, kwestia szkół. Tutaj trzeba zacząć od tego, że w epidemii... Nie ma takich miejsc w sytuacji szeroko rozprzestrzenionej epidemii, które są całkowicie bezpieczne dla kogokolwiek. Bo epidemia rzeczywiście ma już dzisiaj charakter poziomy, horyzontalny, rozprzestrzeniła się wszędzie w społeczeństwie. Dlatego kierujemy się zdaniem ekspertów i na początku zamknęliśmy dla nauki stacjonarnej szkoły średnie, szkoły ponadpodstawowe, ponieważ to jest ponad 1,5 mln osób, uczniów, którzy tworzą ten ruch społeczny, tworzą mobilność i powodują, że liczba kontaktów społecznych jest większa. Ale też z wysoką dozą prawdopodobieństwa dzisiaj po południu, na kolejnym z codziennie odbywających się posiedzeń sztabów kryzysowych, podejmiemy decyzję o tym, że także wyższe klasy szkół podstawowych będą podlegały nauczaniu zdalnemu lub nauczaniu hybrydowemu.

    (Poseł Sławomir Nitras: Od 2 tygodni samorządy o to proszą.)

    A to dlatego, że zdaniem ekspertów i epidemiologów - chociażby proszę przeczytać czy posłuchać tego, co mówi profesor Gut - dla osób do 9. roku życia zakażenie raczej bardzo, bardzo rzadko skutkować może bardzo poważnymi konsekwencjami dla zdrowia. Natomiast już u nastolatków to ryzyko rośnie, aczkolwiek też na szczęście u nastolatków powikłania są bardzo rzadkie. To dopiero osoby starsze musimy chronić za wszelką cenę i doprowadzić do tego, żeby tam, w tej grupie było najmniej kontaktów społecznych. O tym za chwilę też jeszcze powiem.

    (Poseł Sławomir Nitras: A jak dzieci szkolne mieszkają z dziadkami, to co wtedy?)

    Dlatego, drodzy państwo, przeznaczyliśmy w pierwszej części, i także latem, tworząc przestrzeń techniczną do nauki zdalnej, 370 mln zł, a teraz przeznaczamy kolejne 300 mln zł na naukę zdalną dla szkół. (Oklaski) To jest potrzebne po to, żeby uczniowie mogli...

    (Poseł Sławomir Nitras: Jakieś 40...)

    ...uczyć się w sposób jak najbardziej efektywny, skuteczny. Bo z drugiej strony trzeba powiedzieć wprost i szczerze, że nauka zdalna to jest dalece nie to samo, co nauka stacjonarna. Nauczyciel zawsze jest w stanie lepiej przekazać wiedzę w trybie stacjonarnym, dlatego rozumiem nauczycieli i rozumiem też tych wszystkich, którzy woleliby taki tryb nauczania. Ja też bym wolał. Ale musimy jednocześnie odpowiadać na to, co grozi nam, a grozi nam przyrost liczby osób zakażonych i ten przyrost chcemy hamować, tak żeby za jakiś czas on również spadał. Chcemy, żeby za niedługi czas, za 2-3 tygodnie nie było więcej zakażonych, tylko codziennie mniej. A więc szkoły będziemy w takim cyklu reorganizować. I miejmy też na uwadze to, że dla dzieci najmłodszych, dla dzieci w wieku przedszkolnym, szkolnym do 9., 10. roku życia, zdaniem psychologów, psychiatrów dziecięcych nauka w klasie, w szkołach jest również bardzo ważna ze względu na efekty społeczne, nie tylko efekty edukacyjne, pedagogiczne. Dlatego staramy się to różnicować. Tyle o szkołach.

    Teraz, szanowni państwo, są tacy fałszywi apostołowie antymaseczkowi, którzy wzywają wszystkich do tego, żeby nie nosić maseczek.

    (Głos z sali: Niestety.)

    Powiem tak: czasami ich widzę, jak tutaj nie noszą maseczek, ale potem, jak są w tłumie, to szybko sami zakładają maseczki. O siebie się boją, a o innych nie troszczą się w takim samym stopniu. (Oklaski)

    (Głos z sali: No właśnie.)

    Mamy więc do czynienia z pewnego rodzaju obłudą.

    (Poseł Cezary Tomczyk: To jak ci z PiS-u.)

    I tego nie powinno być, szanowni państwo.

    Poprzez te wszystkie obostrzenia, wszystkie rady, które dają nam grupy ekspertów, chcemy doprowadzić do tego, żeby ta transmisja, ten współczynnik R był odpowiednio mniejszy, odpowiednio niski. Dlatego właśnie podkreślamy, że te obostrzenia muszą być rygorystycznie przestrzegane. To dlatego właśnie nasi policjanci, nasze służby mundurowe w sposób zdecydowany prowadzą działania, żeby egzekwować te wszystkie przepisy.

    To jeszcze można włączyć do tej części, w której mówiłem o tym, co działo się w ostatnich miesiącach. Otóż nasze służby mundurowe skontrolowały 20 mln osób, które znajdowały się na kwarantannie. 20 mln telefonów, wizyt, stukania do drzwi. Państwowa Straż Pożarna, ostatnio Wojska Obrony Terytorialnej i wojska operacyjne przygotowują - podkreślam to - sprawną infrastrukturę do testowania i jeszcze większą infrastrukturę do pobierania wymazów. To oznacza również, że wszystkie przepisy mają być rygorystycznie przestrzegane i będzie to z całą mocą kontrolowane. Jest to potrzebne, żeby każdy z nas trzymał się tych przepisów.

    Żyjemy nie tylko dla siebie. Tę prawdę trzeba dzisiaj przypomnieć, bo chroniąc siebie, chronimy także innych. Chronimy w szczególności tych najsłabszych: starszych, seniorów i osoby chore, chore już dzisiaj...

    (Poseł Borys Budka: Pan ich na wybory wysyłał.)

    ...a więc te, których poziom śmiertelności w przypadku zachorowania na COVID-19 jest wysoki - powyżej 70. roku życia to 10%, powyżej 80. roku życia to więcej niż 20%, powyżej 90. roku życia to więcej niż 25%, a więc ta skala, ten współczynnik rośnie bardzo szybko.

    Dlatego chcemy opierać się na opiniach ekspertów. To w oparciu o te narady formułujemy wnioski, to dlatego właśnie zaproponowaliśmy taki, a nie inny zestaw obostrzeń, ponieważ wirus przenosi się w pomieszczeniach wilgotnych, zatłoczonych, niewentylowanych i do takich pomieszczeń należą również...

    (Poseł Sławomir Nitras: Klasy szkolne.)

    ... niektóre z tych branż, w których zostały wdrożone obostrzenia.

    (Poseł Adam Szłapka: Obostrzenia to nie zamykanie.)

    Ale chcemy, jak powiedziałem wcześniej, uczyć się żyć, pracować i korzystać z usług różnych branż w taki sposób, który byłby bezpieczniejszy. Będziemy więc i dział kultura, i wielki obszar usług - to jest wielki obszar gospodarki narodowej - organizować w taki sposób, żeby były one bezpieczniejsze, żeby to świadczenie usług w dłuższej perspektywie mogło być prowadzone, ale żeby było prowadzone w sposób możliwie bezpieczny.

    (Poseł Sławomir Nitras: To pana gadanie nic nie daje.)

    Korzystamy z rad ekspertów, ale też z rad opozycji, dlatego w tym miejscu chciałem podziękować i Koalicji Polskiej, i Lewicy za konstruktywne refleksje, którymi się podzieliły w ostatnim tygodniu podczas naszego spotkania, bo to była konstruktywna część dyskusji: o samorządach, o sanepidzie, o dniu Wszystkich Świętych. I chcemy rozmawiać z opozycją.

    Dziękuję również, że wielu z państwa zapewne poprze to, żeby doprecyzować od strony prawnej i zlikwidować tę niepewność prawną dotyczącą noszenia maseczek, bo jednych to irytuje, inni są gwałtownymi przeciwnikami takiego obostrzenia, ale zdaniem konsensusu naukowego jest to potrzebne. Dlatego chcemy to doregulować, jeśli mogę tak powiedzieć, czy wzmocnić tę regulację również na poziomie ustawowym. I za współpracę w tym zakresie również dziękuję.

    Szanowni Państwo! To wypośrodkowanie jest potrzebne, żeby z jednej strony ochronić jak najwięcej ludzi, a z drugiej chronić miejsca pracy, by nie doszło do tąpnięcia gospodarczego. Dlatego przejdę teraz do naszej strategii na przyszłe miesiące, może nawet na przyszłe kwartały. Na czym ona polega?

    Otóż mamy trzy główne cele tej strategii. Po pierwsze, ochrona zdrowia, ochrona systemu zdrowia i ochrona służby zdrowia, czyli ochrona tego, co stoi u podstaw służby społecznej w celu zmniejszania zagrożenia COVID-19. Po drugie, ochrona gospodarki, ochrona miejsc pracy. I po trzecie, ochrona seniorów, najsłabszych, ponieważ największa liczba zgonów jest właśnie w tej grupie, a więc wiele naszych działań - za chwilę powiem o niektórych - odnosi się do tego obszaru.

    Jakie mamy cztery główne linie obrony w naszej strategii? Pierwsza linia obrony to są rygory i obostrzenia, to są maseczki, dystans, warunki sanitarne, to jest aplikacja, do korzystania z której wszystkich zachęcam - Stop COVID. Ona już uratowała ileś istnień ludzkich. Aplikacja ta została stworzona w oparciu o najlepsze światowe rozwiązania.

    (Głos z sali: Której nikt nie używa.)

    (Głos z sali: Wie pan ile osób jej używa?)

    To są oczywiście nasi medycy.

    Jednocześnie te działania będą ewoluowały, ponieważ epidemia jest groźna również przez to, że jest nieznana, jest zjawiskiem nieokiełznanym, nieprzewidywalnym. A co to oznacza? Dla każdego stratega to oznacza, że nasza reakcja musi być elastyczna. Musimy zakładać sobie bufor elastyczności, pewien bufor, i on tutaj jest wkomponowany. I teraz o nim powiem w kontekście drugiej, trzeciej i czwartej linii obrony. Druga linia obrony to nasz system ochrony zdrowia, to nasze już dzisiaj 16 tys. łóżek szpitalnych, 40% więcej niż jest dzisiaj wykorzystywanych. To oczywiście nasze izolatoria, to nasza kwarantanna, kwarantanna sprawdzana przez służby mundurowe. To oczywiście przede wszystkim nasi medycy, którzy pomagają, żeby ta służba zdrowia w tym wymiarze działała odpowiednio. Trzecia linia obrony to tworzenie dodatkowych 13 tys. łóżek szpitalnych wraz z odpowiednią proporcją podłączeń respiratorowych, podłączeń tlenowych. Przypomnę, że tylko w ostatnim tygodniu rozdystrybuowaliśmy 350 respiratorów do szpitali i 300 kardiomonitorów. A więc tworzenie dodatkowych łóżek szpitalnych z zasobów MON, MSW, Ministerstwa Zdrowia, szpitali powiatowych, w których dokonujemy pewnej reorganizacji. To nas doprowadzi do poziomu ok. 30 tys. łóżek, łóżek przeznaczonych tylko dla pacjentów z COVID-19.

    (Poseł Sławomir Nitras: ...ze szpitali psychiatrycznych pozabieraliście.)

    To dużo. Dzisiaj wykorzystywanych jest ok. 10 tys. To nas doprowadzi do ok. 30 tys.

    Drodzy rodacy, żeby jednak czuć się jeszcze bardziej bezpiecznie, tworzymy czwartą linię obrony. To są te szpitale tymczasowe, tak je nazywamy. To są szpitale w hali Expo, na stadionie, w Międzynarodowym Centrum Kongresowym. W każdym województwie chcemy mieć tego typu zasoby łóżkowe dodatkowo. Być może one nie będą w użyciu, ale nie chcę, byśmy za miesiąc, dwa czy trzy musieli tworzyć te dodatkowe zasoby łóżkowe, szpitalne w sposób gwałtowny. To jest nasza czwarta linia obrony i oby ona nie została wykorzystana.

    Teraz to, co dodatkowo świadczy o naszym myśleniu strategicznym, o myśleniu do przodu. Otóż utworzyliśmy już, były przygotowania do tego w miesiącach letnich, które wykorzystaliśmy, jeden z pierwszych w Europie - współpracownicy z Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych mówią mi, że pierwszy w Europie, ale wolę powiedzieć: jeden z pierwszych w Europie - ośrodków rehabilitacji...

    (Głos z sali: Pierwszy, pierwszy.)

    ...po-COVID-owej. A więc myślimy już o tych, którzy doznają, którzy mogą doznać uszczerbku na zdrowiu, i będziemy ich rehabilitować, leczyć. To jest ośrodek w Głuchołazach. A więc już jest pilotaż, który działa, który jest czynny, który przecież musiał być przygotowany w miesiącach letnich. Dzisiaj tę strategię będziemy proliferować, będziemy rozprzestrzeniać na inne ośrodki, bo niestety COVID-19 to choroba groźna. Zwracam się do negacjonistów, tak ich nazwijmy, którzy mówią, że odporność stadna i dowolność w stosowaniu bądź nie rygorów i nakazów, zakazów, poleceń, zaleceń powinny być naszą strategią. Nie. To nie jest właściwa strategia. A więc rehabilitacja po-COVID-owa.

    Następny obszar, wątek, o którym wspomniałem, że go rozwinę w dwóch zdaniach - Korpus Wsparcia Seniorów. Jutro lub pojutrze, w najbliższych dniach przedstawię, w jaki sposób Korpus Wsparcia Seniorów będzie działał. Chodzi o ochronę najsłabszych i najstarszych członków społeczeństwa, tych, którzy powinni się izolować.

    (Poseł Barbara Nowacka: Teraz pan się wypowiada?)

    Proszę was o to, nasi dziadkowie i babcie, nasi rodzice, nasze mamy, ojcowie. Ci, którzy nie pracują, którzy mogą pozostać w domu - jeśli możecie pozostać w domu, zostańcie. Skontaktujcie się z odpowiednimi służbami, one pomogą w dostarczeniu żywności, lekarstw czy innych artykułów pierwszej potrzeby. Korpus Wsparcia Seniorów doprowadzi do tego...

    (Poseł Paulina Hennig-Kloska: To już się dzieje w Polsce.)

    ...że ograniczymy śmiertelność w tej części populacji. I to jest bardzo ważna część naszej odpowiedzi, naszej strategii na przyszłość.

    Kolejna kwestia, którą rozwijamy, to ciągłe czerpanie z doświadczeń innych. Tutaj jesteśmy jednym z pierwszych...

    (Głos z sali: Polska mistrzem w Polsce.)

    (Poseł Sławomir Nitras: Najlepsi, najlepsi w Europie.)

    ...krajów europejskich, które podpisały umowę, razem z Komisją Europejską, z siedmioma bądź ośmioma, dzisiaj już chyba ośmioma, firmami farmaceutycznymi, największymi firmami świata, które pracują nad szczepionką, po to, żeby być w pierwszej grupie, jeżeli szczepionka zostanie wynaleziona, tych, którzy mogą z tej szczepionki skorzystać. Nie wiemy, kiedy ona będzie, ale mamy już przygotowane odpowiednie umowy po to, żeby z tych szczepionek, oby one były jak najszybciej, skorzystać.

    (Poseł Marek Sowa: Tak jak na grypę.)

    Dziękuję za przypomnienie. Panie pośle, szczepionki na grypę - mamy dzisiaj, już zakupionych i zamówionych, ponad 3 mln szczepionek. Przy czym w latach poprzednich (Poruszenie na sali, oklaski), w latach poprzednich...

    (Głos z sali: W lutym.)

    ...ze szczepionek na grypę korzystało od 1400 tys. (Gwar na sali, dzwonek) do 1500 tys. pacjentów.

    (Poseł Sławomir Nitras: Niech pan nie kpi z Polaków. Nie ma szczepionek, niech pan nie kłamie.)

    A więc mamy już dzisiaj dwa razy więcej szczepionek na grypę. Mało tego, dla seniorów powyżej 75. roku życia, a chcę, żeby to było powyżej 70. roku życia, szczepionki te będą dostępne bezpłatnie po to, żeby zmniejszyć prawdopodobieństwo skumulowania się tych chorób. To jest nasza strategia, to jest myślenie na przyszłość. Strategia, która zakłada te cztery linie obrony przed COVID-19.

    (Głos z sali: Jabłka.)

    I teraz, szanowni państwo, na zakończenie. Idziemy tą właśnie drogą środka. Z jednej strony mamy tych, którzy chcą doprowadzić do całkowitego lockdownu, którzy wzywają do jak największych...

    (Poseł Sławomir Nitras: O czym ty mówisz?)

    ...wydatków po to tylko, żeby doprowadzić do zapaści finansowej. Z drugiej strony mamy tych, którzy chcą zignorować COVID-19.

    (Głos z sali: Kto?)

    Ale przestrzegam...

    (Głos z sali: To pan mówi.)

    ...ignorowanie epidemii w imię wartości, jaką jest obrona gospodarki, może doprowadzić do czegoś gorszego. (Gwar na sali)

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Bardzo proszę o spokój na sali.

    Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki:

    Może doprowadzić do tego, że zamknięcie, lockdown gospodarki, części gospodarki, będzie dłuższy, głębszy i z większymi skutkami gospodarczymi. Dlatego ta droga środka jest tak potrzebna. Odrzućmy ten dziwny sojusz skrajnych negacjonistów i tych, którzy proponują natychmiastowe zamknięcie gospodarki, podobnie jak część naszych oponentów również w Sejmie.

    (Głos z sali: Ale kto?)

    (Głos z sali: Kto to jest?)

    Odrzućmy i idźmy drogą środka, ona jest najbezpieczniejsza. (Oklaski)

    (Poseł Sławomir Nitras: Aż ci maska spada.)

    Dzisiaj walka z epidemią i jednoczesna obrona gospodarki, obrona miejsc pracy to nasza, polska racja stanu. Dlatego warto, żeby ponad podziałami, w duchu solidarności walczyć z COVID-19. Nie obiecam dzisiaj, że za parę miesięcy COVID zniknie, bo tego nikt nie wie.

    (Głos z sali: Już pan to mówił.)

    Musimy nastawić się na dłuższą walkę. Może będzie kolejna fala, może będzie szczepionka. Tego dzisiaj nie wiemy.

    (Poseł Cezary Tomczyk: Już pan mówił, zwalczyliśmy chorobę.)

    Mogę obiecać, że zrobimy wszystko, co w naszej mocy. Jeśli popełniliśmy błędy, to się do nich przyznajemy. Kto nie popełnia błędów, niech pierwszy rzuci kamieniem.

    (Głos z sali: Trach!)

    (Głos z sali: Niech pan przeprosi.)

    Zrobimy wszystko, żeby bronić naszych seniorów, chronić gospodarkę i służbę zdrowia, chronić zdrowie i życie wszystkich naszych obywateli.

    Szanowni Państwo! Najbliższe tygodnie, miesiące, a może nawet niestety kwartały - oby nie lata - będą najtrudniejszymi miesiącami i kwartałami dla Rzeczypospolitej od dziesięcioleci, pewnie od co najmniej 30 lat, może dłużej. Nie ma łatwych rozwiązań, są natomiast rozwiązania, które stanowią elastyczną odpowiedź na to, co się dzieje. Chodzi o to, co dzisiaj robimy. Epidemia w końcu - jak ogromna większość epidemii czy wszystkie epidemie - zostanie przez człowieka w skuteczny sposób zwalczona, ale musimy jednocześnie ochronić miejsca pracy, możliwość świadczenia pracy i naszą gospodarkę. Dlatego do czasu, aż szczepionka czy odpowiednie lekarstwo nie zostaną wynalezione, proponuję, żebyśmy naszą jedyna na dzisiaj, najważniejszą szczepionkę wszyscy zastosowali. Tą szczepionką jest solidarność. Razem wyjdziemy z tej walki zwycięsko. Dziękuję. (Część zebranych wstaje, długotrwałe oklaski)

    (Głos z sali: To oklaski za 10 tys. zachorowań?)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.