Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Mariusz Kamiński o zagrożeniu suwerenności i kryzysie migracyjnym

Mariusz Kamiński o zagrożeniu suwerenności i kryzysie migracyjnym

Mariusz Kamiński mówił w Sejmie o zagrożeniu suwerenności i sztucznie wywołanym kryzysie migracyjnym przez reżim Łukaszenki. Zajął stanowisko za twardą ochroną granicy i wezwał do spokoju oraz współdziałania w obronie integralności granic.

Zagrożenie suwerenności i granic


Mariusz Kamiński podkreślił, że istnieją realne elementy zagrażające suwerenności kraju i integralności granic państwa. Zwracał uwagę na potrzebę działania państwa polskiego w obronie granicy zewnętrznej Unii Europejskiej i zapewnienia bezpieczeństwa obywateli.

Przytoczone fakty o ruchach migracyjnych


W wystąpieniu wskazał konkretne liczby i kierunki lotów - w ostatnich tygodniach służby zidentyfikowały 46 samolotów z Bagdadu do Mińska, które miały przewieźć około 10 tysięcy osób z Iraku. Wymienił też połączenia z Libanu, rozmowy z Marokiem i Pakistanem oraz napływy z Turcji i Rosji, zwłaszcza Afgańczyków.

Motyw i konsekwencje działania reżimu Łukaszenki


Kamiński tłumaczył, że celem jest stworzenie kryzysu migracyjnego jako odwet za wsparcie opozycji białoruskiej, wskazując na ryzyko polityczne i społeczne związane z masowymi napływami. Przypomniał pamięć o fali z 2015 roku i jej konsekwencjach, w tym problemach bezpieczeństwa.

Apel o porządek i twardą ochronę granicy


Mówił o konieczności ciszy i wysłuchania argumentów w parlamencie, wzywał polityków do lojalności państwowej i niewchodzenia w przeszkadzanie. Zadeklarował, że państwo będzie twardo bronić prawa międzynarodowego i suwerenności granicy - nie ustąpi "ani o milimetr" i podkreślił odpowiedzialność za bezpieczeństwo obywateli oraz Unii.

Materiały Straży Granicznej i żądania ws. więźniów politycznych


W wystąpieniu zapowiedziano i pokazano zdjęcia Straży Granicznej obrazujące sytuację na granicy. Kamiński domagał się także zwolnienia więźniów politycznych z Białorusi, wymieniając Andżelikę Borys i Andrzeja Poczobuta jako przykłady osób przetrzymywanych w więzieniach.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzisiaj kolejna ofiara policji. Pani Marszałek, Wysoka Izbo, bardzo proszę z uwagi na powagę tematu o ciszę, o to, żebyśmy wsłuchali się nawzajem w swoje argumenty. Dajmy sobie szansę. Panie Ministrze, proszę Państwa, ja myślę, że jak będziecie się wypowiadać z tej mównicy, chcielibyście, żeby Was słuchano. Mam, żeby Was przekrzykiwać też, jak będzie się wypowiadać? Bardzo proszę, bardzo proszę. Pan Minister ma swój czas, Pani Poseł. Proszę pozwolić mu się wypowiedzieć, dobrze? Nie będę reagował na Wasze okrzyki, na Wasze zaczepki, na słowa agresywne, które tu padają. Mamy dosyć agresji w życiu publicznym, a w sytuacjach zagrożenia dla spraw fundamentalnych, jakim jest bezpieczeństwo naszego państwa, bezpieczeństwo obywateli, jakim jest integralność granic naszego państwa, wsłuchajmy się, dajmy sobie szansę. Tego oczekują od nas obywatele. Również Wasi wyborcy, że w sytuacji zagrożenia zewnętrznego pokażemy, że jesteśmy wspólnotą, że potrafimy działać razem. To nie jest czas na pokrzykiwanki. To nie jest czas na puste gadanie, agresywne obelgi. To jest czas na działanie państwa polskiego. I tego, czego od Was oczekujemy, to nie przeszkadzajcie nam. Z Łukaszenko damy sobie radę, ale Wy nam nie przeszkadzajcie i zróbcie to w imię lojalności państwowej i w imię lojalności wobec Waszych wyborców, również naszych obywateli, niezależnie od ich poglądów politycznych. Tak, taka jest sytuacja. Są elementy zagrożenia suwerenności naszego kraju i integralności granic naszego państwa. Niebezpieczeństwo jest realne. My nie straszymy nikogo, tylko przedstawiamy fakty. Szanowni Państwo, to, że w sposób całkowicie sztuczny i cyniczny sąsiadujący z nami reżim Łukaszenki wykorzystuje naiwność wielu ludzi na świecie. Cynicznie wykorzystuje i chce stworzyć kryzys migracyjny. On tworzy kryzys migracyjny na naszej granicy. Na granicy Litwy, Łotwy, na granicy Unii Europejskiej. Dlaczego to robi? Z jednej strony ma w pamięci rok 2015, kiedy ogromna fala uchodźców z całego świata dotarła do Europy. Około miliona ludzi z całego świata, biednych, szukających lepszego życia. Konsekwencje dla Europy? Problemy polityczne, społeczne. Problemy związane ze wzrostem przystępczości kryminalnej. Problemy również z terroryzmem. Wśród tych ludzi byli wykonawcy zamachów terrorystycznych w tamtym czasie we Francji, w Belgii, w Wielkiej Brytanii. Łukaszenko ma to w pamięci. Łukaszenko chciałby powtórki takich wydarzeń. Chce stworzyć w północno-wschodniej Europie kolejny wielki szlak migracyjny. To jest jego cel. Dlaczego to robi? To jest odwet. To jest odwet za wsparcie, jaką Unia Europejska, Polska, Litwa daje opozycji białoruskiej. Rok temu zobaczyliśmy prawdziwą twarz narodu białoruskiego. Walczącego o wolność, o demokrację, o chleb w swoim kraju, przeciwko dyktaturze. Więzienia na Białorusi zapełnione są więźniami politycznymi. W więzieniach siedzą liderzy nasi rodacy, liderzy polskiej mniejszości narodowej. Pani Andżelika Borys, pan Andrzej Poczobut. Domagamy się ich zwolnienia na każdym kroku, w każdy sposób głośno i w każdy inny sposób możliwy. Niektórych ludzi udało nam się, naszych rodaków, wyciągnąć z więzienia, ale będziemy konsekwentnie walczyć dalej. To jest odpowiedź Łukaszenki, zemsta Łukaszenki. Jeżeli nie będziemy działali skutecznie i konsekwentnie, zaleje nas fala uchodźców. Zaleje nas fala nie uchodźców tak naprawdę, ale nielegalnych migrantów. Państwo białoruskie zarządzane w tym momencie przez reżim Łukaszenki organizuje wielką międzynarodową operację turystyki migracyjnej. Jakie są fakty, jakie są dowody? Nasze służby zidentyfikowały w ostatnich tygodniach 46 samolotów z Bagdadu do Mińska, z Iraku na Białoruś. Tymi samolotami przyleciało tam około 10 tysięcy mieszkańców Iraku. Tam w tej chwili nie ma kryzysu politycznego, tam w tej chwili nie toczy się wojna domowa. To są ludzie, którzy szukają lepszego życia. Ja to subiektywnie rozumiem. Wiemy, że reżim uruchomił w ostatnim czasie połączenia z Libanem wielki rezerwuar potencjalny ruchów migracyjnych. Wiemy, że prowadzone są rozmowy w Maroku, w Pakistanie na temat otworzenia rejsów przez białoruskie linie lotnicze. Wiemy, że trafiają z Turcji. Wiemy, że trafiają z Rosji, zwłaszcza Afgańczycy. Za chwilę do tego przejdę. Potencjał stworzenia kryzysu, wielkiego kryzysu migracyjnego wywołanego w sposób sztuczny i polityczny przez Łukaszenkę jest naprawdę wielki. To jest realne. Jeśli uzna, że ci uchodźcy wchodzą do Europy jak w masło, że polska granica jest granicą fikcyjną, że będziemy spętani polityczną poprawnością. Nie, my musimy skutecznie temu przeciwdziałać. Również w interesie tych naiwnych ludzi, których cynicznie Łukaszenko wykorzystuje, który chce sprowadzić całego świata. Jeśli nie przejdą nielegalnie do Unii Europejskiej, jeśli nasza granica, polska granica będzie granicą twardą, ten kryzys zakończy się. Bo jemu nie będzie opłacało się ściągać kolejnych tysięcy imigrantów z całego świata, kiedy oni zostają na Białorusi, kiedy nie osiąga swoich celów. Dlatego tak ważne jest to, aby granica polska była granicą. Granicą suwerennego państwa i suwerennego narodu, którą nikt cynicznie nie będzie rozbijał. Jej integralność jest prawą świętą. Dlatego twardo będziemy bronili prawa międzynarodowego i prawa do suwerennego przestrzegania integralności naszej granicy państwowej. Nic nas nie powstrzyma. Nie ustąpimy w tej sprawie, w sprawie fundamentalnej i zasadniczej, ani o milimetr. Bo jesteśmy ludźmi odpowiedzialnymi. Odpowiedzialnymi za Polskę, za bezpieczeństwo jej obywateli. Jak również czujemy się odpowiedzialni za bezpieczeństwo Unii Europejskiej. I cała Unia Europejska trzyma za nas kciuki. Żeby polska granica, litewska granica, łotewska granica były granicami zewnętrznymi Unii Europejskiej. I suwerennymi granicami naszych państw, taktowanymi poważnie. Szanowni Państwo, wiem, że część opinii publicznej zbulwersowana jest sprawą usnaża. Dzisiaj po raz kolejny pokazaliśmy zdjęcia Straży Granicznej, Polskiej Straży Granicznej, jak sytuacja wygląda faktycznie po drugiej stronie granicy. Po stronie białoruskiej, podkreślam. Ci ludzie są w stałym kontakcie ze służbami białoruskimi. W stałym kontakcie. Są zapatrywani w żywność. Nawet dostarczane są im powerbanki, żeby ładowali swoje komórki. Dostają ciepłą odzież i śpiwory. To są fakty. To są fakty, Szanowni Państwo. Szanowni Państwo, tego typu przedsięwzięciom zawsze towarzyszą również działania zorganizowanych grup przestępczych, które z tego żyją. W polskich miejscowościach nadgranicznych, naszych wspaniałych, spokojnych, dotychczas i cichych miejscowościach, gdzie żyją spokojni ludzie. W nocy pojawiają się ludzie z wielu państw świata, którzy w określonych miejscach podjeżdżają w nocą, czekają w samochodach, czekają na przerzut ludzi z drugiej strony granicy. W ostatnich tygodniach Straż Graniczna i Policję zatrzymała 66 takich osób. Od momentu wprowadzenia stanu wyjątkowego od 2 września zatrzymano 8 osób. To są ludzie z całego świata, zarówno z państwa rabskich, ale przede wszystkim z Republik Postsowieckich. Gruzini, Tadżycy, Turkmeni, Uzbecy, Czeczeni. Niektórzy z tych ludzi przyznali się do winy. Jedna z tych osób w tych dniach poddała dobrowolnie się karze, została skazana na wyrok roku w zawieszeniu. Ujawniła jakie są metody, jakie są cele. Kto płaci, ile płaci. Ten człowiek, obywatel Turkmenistanu, przebywający nielegalnie na terytorium Unii Europejskiej, został zwerbowany przez obywatela Federacji Rosyjskiej. Za transport w określonym miejscu, gdzie na lokalizatorze wskazano, gdzie ma czekać w nocy i kiedy, miał dostać 600 euro za to, żeby przewieźć je pod granicę niemiecką. Proszę państwa, jeżeli chodzi o opłaty, do nas nie trafiają ludzie ubodzy, uciekający przed bombami. To są ludzie, którzy inwestują w swoją przyszłość. Z rozmów z zatrzymanymi uchodźcami naszej Straży Granicznej jasno wynika. Przeciętnie koszt transportu na teren Unii Europejskiej to jest około 5 tysięcy dolarów od osoby. Za rodzinę 15-20 tysięcy dolarów. A mamy jeden przykład, gdzie jedna z rodzin przyznała, że za transport z Azji na teren Niemiec zapłaciła 40 tysięcy dolarów. To jest turystyka. To jest turystyka migracyjna. Duża część ludzi, którzy usiłuje przejść naszą granicę jest przekonana, że znajduje się na terytorium Niemiec. Są zaskoczeni, że są w jakimś kraju jak Polska. Ich celem jest Unia Europejska. Tego wszyscy mamy świadomość. Dlatego powiedziałem, cała Unia Europejska trzyma za nas kciuki i Komisja Europejska i nasi przyjaciele ze Straży Granicznych Narodowych. Jesteśmy z nimi w kontakcie, tak jak jesteśmy w kontakcie na co dzień i na poziomie politycznym. Pan prezydent, pan premier, ja jako minister spraw wewnętrznych i na poziomie organizacyjnym szefowie służb z naszymi sąsiadami z Litwy, z naszymi przyjaciółmi z Łotwy. Razem, tymi samymi metodami utwardzamy nasze granice i rozwiązujemy kryzys. Na Litwie i na Łotwie są już wprowadzone stany wyjątkowe. Chcemy wprowadzić ten stan wyjątkowy w Polsce. Dla bezpieczeństwa naszych mieszkańców w bardzo wąskim pasie trzech kilometrów. I chcę państwu powiedzieć jasno. Jesteśmy w stałym kontakcie z przedstawicielami samorządów tych gmin, których dotyczy wprowadzenie stanu wyjątkowego. Jesteśmy w kontakcie z mieszkańcami. Wszyscy, wszyscy odczuwają wielką ulgę, że jest tam Polskie Wojsko, Polska Straż Graniczna i Polska Policja. I chcę też państwu powiedzieć jasno. Wiemy, że są tam również nasi obywatele, nasi przedsiębiorcy, którzy prowadzą w tym pasie działalność gospodarczą. Przede wszystkim hotelarską, turystyczną, agroturystyka, restauracji. Mamy przygotowany projekt ustawy, który jeszcze w tym tygodniu trafi na posiedzenie rządu. Ten projekt zakłada, że wszyscy oni otrzymają rekompensaty. Jest jasny, czytelny mechanizm wypłacania wszystkim tym naszym obywatelom, których działalność chwilowo będzie utrudniona. I proszę, jak tutaj na samym początku pan poseł z ruchu Hołowni insynuował, że jakaś grupa naszych obywateli jest w jakiejś strefie zamkniętej. Nie. Ja byłem tam w sobotę. Rozmawiałem z funkcjonariuszami, z żołnierzami. Wiem, jak wielka jest mobilizacja i jak wielka jest poczucie odpowiedzialności za bezpieczeństwo naszych obywateli przebywających tam na miejscu. Tam toczy się normalne życie. Dzięki temu, że mamy tam naszych funkcjonariuszy, mamy tam naszych żołnierzy. Ludzie pracują w polu, ludzie normalnie żyją. Tam nie ma żadnych ograniczeń w przemieszczaniu się dla tych obywateli. Jedyny obowiązek, jaki na nich nakładamy, to posiadanie dowodu osobistego, dowodu tożsamości. Żebyśmy mogli szybko stwierdzić, że to jest osoba, która na stałe związana jest z tym terenem. Życiowo, zawodowo. To jest niezwykle ważne, bo nie chcemy tym ludziom utrudniać. My chcemy ich chronić. Proszę Państwa, i spotyka się to z pełną akceptacją i zrozumieniem. Proszę Państwa, drugi wzgląd, który musimy brać pod uwagę. Ćwiczenia Zapad 2021, o tym mówił pan minister Soloch, o tym mówił pan premier. To są największe od wielu lat ćwiczenia w zachodniej Rosji i na terenie Białorusi. Co cztery lata odbywają się, Rosjanie organizują ćwiczenia Zapad. Ostatnio były w roku 2017. Te obecnie organizowane są trzykrotnie albo czterokrotnie większe niż poprzednie. Ważny element tych ćwiczeń będzie rozgrywany na Białorusi z udziałem wojsk białoruskich. Istotnym elementem scenariusza białoruskiego oficjalnie w scenariuszu Zapadu 2017 są działania wojsk specjalnych białoruskich i rosyjskich nad naszą granicą. Oni mają ćwiczyć zwalczanie grup dywersyjnych przechodzących z terenu Polski na teren Białorusi. Wojska specjalne, białoruskie i rosyjskie. Kilka kilometrów od naszej granicy, pod Grześciem trzy kilometry, jest poligon. Pod Grodnem są poligony. Grupy bojowe już niedługo. W piątek rozpoczynają się ćwiczenia, ich aktywna część. Będą krążyły wokół polskiej granicy. Nie chcemy żadnego incydentu wywołanego przez osoby nieodpowiedzialne. Niezależnie od tego, czy są to osoby infantylne, czy cyniczne. Czy robią to z głupoty, czy z porywu serca. Nie chcemy przypadkowych, dramatycznych sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Nie chcemy dać drugiej stronie, ćwiczącym tam komandosom rosyjskim i białoruskim, jakiegokolwiek pretekstu do dramatycznych sytuacji na polskiej granicy. Dlatego musimy mieć na ten czas, na wrzesień, musimy mieć ten wolny pas trzy kilometrowy wokół granicy, gdzie działają tylko nasi żołnierze, nasi funkcjonariusze straży granicznej, nasi policjanci. To jest bezpieczeństwo Polski. To jest bezpieczeństwo naszych obywateli, a przede wszystkim tych, którzy mieszkają tam, w tych dotychczas cichich i spokojnych miejscowościach na granicy z Białorusią. To jest nasz cel. Środki są adekwatne, proporcjonalne, przemyślane. Nie działamy historycznie. Działamy spokojnie i stanowczo. I oczekujemy, oczekujemy od każdego rozsądnego, mądrego polityka, niezależnie od jego poglądu politycznego, że nie będzie nam podkładał nóg. Jeszcze raz powtarzam. Czas politykowania w tych sprawach się skończył. Jest czas działania. Z Łukaszenką i z jego reżimem powtarzam jeszcze raz. Damy sobie radę. Możecie nam w tym pomóc. Możecie przeszkadzać. Dziękuję bardzo. Z Łukaszenka