Krzysztof Gadowski krytykuje rząd za brak węgla i ceny
Krzysztof Gadowski skrytykował działania rządu w sprawie dostępności i cen węgla, apelując do ministra, by „zejść na ziemię”. Powiedział, że Polacy nie tylko nie mogą kupić węgla z powodu braków, ale często nie mają też pieniędzy na jego zakup.
W przemówieniu Gadowski opisał frustrację klientów próbujących kupić węgiel przez internetowe strony sprzedaży - strony się nie otwierają, pojawiają się komunikaty "brak węgla" i prośby, by spróbować później. Zwrócił uwagę, że rodziny wielokrotnie próbują dokonać zakupu i napotykają na ciągłe utrudnienia.
Gadowski wskazał na dużą rozbieżność cenową: według jego słów cena węgla na kopalni wynosi około 700 zł, podczas gdy w punkcie sprzedaży sięga 2 tys. zł. Ostrzegł też przed prognozami mówiącymi o wzroście ceny tony węgla w przyszłym roku do 2 200–3 200 zł.
Przemawiający przypomniał, że w związku z programem likwidacji kopciuchów ludzie kupili ekologiczne piece, ale wielu z nich nie ma teraz co do nich włożyć - nie mogą kupić paliwa. To jego zdaniem potęguje problemy gospodarstw domowych.
Gadowski oskarżył rząd o oderwanie od rzeczywistości, mówiąc, że „rząd się sam wyżywi”, ma dostęp do zasobów i swoich prezesów, a zwykli ludzie pozostają sami. Wezwał ministra, by zszedł na ziemię i zobaczył codzienne problemy obywateli.
Problemy z dostępnością i sprzedażą
W przemówieniu Gadowski opisał frustrację klientów próbujących kupić węgiel przez internetowe strony sprzedaży - strony się nie otwierają, pojawiają się komunikaty "brak węgla" i prośby, by spróbować później. Zwrócił uwagę, że rodziny wielokrotnie próbują dokonać zakupu i napotykają na ciągłe utrudnienia.
Różnica cen i prognozy kosztów
Gadowski wskazał na dużą rozbieżność cenową: według jego słów cena węgla na kopalni wynosi około 700 zł, podczas gdy w punkcie sprzedaży sięga 2 tys. zł. Ostrzegł też przed prognozami mówiącymi o wzroście ceny tony węgla w przyszłym roku do 2 200–3 200 zł.
Skutki programu likwidacji kopciuchów
Przemawiający przypomniał, że w związku z programem likwidacji kopciuchów ludzie kupili ekologiczne piece, ale wielu z nich nie ma teraz co do nich włożyć - nie mogą kupić paliwa. To jego zdaniem potęguje problemy gospodarstw domowych.
Ocena rządu i apel do ministra
Gadowski oskarżył rząd o oderwanie od rzeczywistości, mówiąc, że „rząd się sam wyżywi”, ma dostęp do zasobów i swoich prezesów, a zwykli ludzie pozostają sami. Wezwał ministra, by zszedł na ziemię i zobaczył codzienne problemy obywateli.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Krzysztof Gadowski krytykuje rząd za chaos i podwyżki cen prądu
Krzysztof Gadowski pyta o zwolnienia w Mikołowie i pomoc dla górnictwa
Krzysztof Gadowski pyta o ochronę odbiorców i konkurencję na rynku gazu
Krzysztof Gadowski: Brak środków na transformację Śląska w budżecie
Krzysztof Gadowski pyta o los Funduszu Transformacji Śląska
Krzysztof Gadowski pyta: dlaczego nie zmieniono tytułu ustawy?
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Monika Rosa
Monika Rosa pyta ministra o ceny, rachunki i przyszłość emerytów
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun proponuje emisję filmu 'Rozstrzelać Polaków'
Lewica
Lewica żąda utworzenia dywizji podlaskiej dla wschodniej flanki
Artur Łącki
Artur Łącki krytykuje braki w ustawie o resocjalizacji młodzieży
Joanna Frydrych
Joanna Frydrych o ubezpieczeniu społecznym rolników
Mirosław Suchoń
Mirosław Suchoń pyta o wsparcie rodzin i finansowanie ośrodków
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Panie Ministrze, ja bym Panu radził zejść na ziemię. Pan się unosi w powietrzu, proszę iść do sklepu, na stragan, proszę zobaczyć, co Polacy przez ostatnie miesiące przeżywali, kiedy nie mogą kupić węgla. To, że nie mogą, to wiemy, ale to, że nie mają również pieniędzy na to, żeby ten węgiel kupić. Pojawiła się taka informacja, strona internetowa Polskiej Grupy Górniczej, wrzuć na luz. Kup sobie ekogroszek luźny na luzie. Co się okazuje? Raz klikają, drugi raz klikają, siadają całymi rodzinami, nic się nie otwiera. Jak się otworzy druga strona, to tam jest informacja brak węgla. Jak się otworzy trzecia, to proszę bardzo, spróbuj ponownie później. I tak w kółko, i tak w kółko, i tak w kółko. Panie Ministrze, czy Pan wie, że cena węgla na kopalni kosztuje 700 zł, a w punkcie sprzedaży kosztuje 2 tysiące? Że prognozy mówią, że tona węgla wzrośnie w przyszłym roku o 2 tysiące dwieście do 3 tysięcy dwieście? Czy Pan wie o tym, że uruchomiliście program, który likwiduje kopciuchy? Ludzie kupili te ekologiczne piece i nie mają co tam włożyć? Nie mogą tego kupić? Panie Ministrze, czas, żeby żeść na ziemię. Polacy wiedzą, że rząd się sam wyżywi, że macie idealne uposażenie, że macie dojście do wszystkiego, macie swoich prezesów, a ludzie zostają sami. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.