Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Grzegorz Walkiewicz o łąkach kwietnych przy autostradach

Grzegorz Walkiewicz o łąkach kwietnych przy autostradach

Grzegorz Walkiewicz z Fundacji Łąka przedstawił postulaty upowszechnienia łąk kwietnych w pasach drogowych i przy autostradach. Opowiedział się za zastępowaniem tradycyjnych trawników łąkami, wskazując korzyści dla retencji, bioróżnorodności, zapylaczy i ograniczania smogu.

Cel konferencji


Grzegorz Walkiewicz powitał uczestników konferencji w Jazdowie i wyjaśnił, że celem spotkania jest promowanie standardu sadzenia łąk kwietnych w pasach drogowych oraz przy trasach szybkiego ruchu i autostradach. Gospodarzem spotkania był Maciej Podyma, prezes Fundacji Łąka.

Korzyści ekologiczne


Prelegenci podkreślali, że łąki kwietne zastępują koszone trawniki, służą zapylaczom, poprawiają retencję wody i mogą pomóc w absorpcji smogu. Wskazano, że łąki lepiej niż krótko koszone trawniki pochłaniają wodę z gwałtownych ulew i tworzą ostoje dla bioróżnorodności.

Interpelacja do ministrów


Walkiewicz poinformował o wysłaniu obszernej interpelacji do ministra klimatu i środowiska oraz do ministra infrastruktury w sprawie sadzenia łąk przy drogach. Pod dokumentem podpisało się 90 posłów i posłanek, w tym przedstawiciele: Lewica Razem, Nowa Lewica, Nowoczesna, Partia Korwin, Partia Zieloni, Platforma Obywatelska, Polska 2050, Polskie Stronnictwo Ludowe, Porozumienie, Solidarna Polska, a także posłowie z Koła Koalicji Obywatelskiej i Koła Polskiej Sprawy oraz posłowie Niezrzeszeni.

Wyzwania i praktyka sadzenia


Walkiewicz zwrócił uwagę, że obecnie projektanci często wybierają trawy (w tym gatunki inwazyjne) zamiast nasion łąk kwietnych, a praktyka koszenia prowadzi do pustynnienia przydrożnych muraw. Podkreślił, że nie ma prawnego zakazu sadzenia łąk przy drogach i że trzeba wprowadzić standardy nasadzeń już na etapie projektowania dróg.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, nazywam się Grzegorz Walkiewicz, reprezentuję Fundację Łąka. Mam przyjemność powitać Państwa na konferencji prasowej dotyczącej łąk kwietnych, a konkretnie ich zastosowaniu wzdłuż dróg szybkiego ruchu, wzdłuż autostrad. Dzisiaj powiemy o tym, jakie są korzyści łąk kwietnych, w ten sposób zakładanych. Powiemy również o tym, w jaki sposób chcemy doprowadzić, żeby ten standard się w Polsce upowszechnił. W naszej konferencji prasowej wezmą udział posłanki Hanna Gil-Piątek, Polska 2050, Bożena Żelazowska, Polskie Stronnictwo Ludowe, Urszula Zielińska, Koalicja Obywatelska, Sącha Zielonii, Magdalena Biejat, Partia Razem, Jan Strzeżek, radny dziennicy Bielany Porozumienie. Gospodarzem naszego dzisiejszego spotkania jest Maciej Podyma, prezes Fundacji Łąka. Szanowni Państwo, nie przez przypadek spotykamy się na jazdowie. Jazdów to jest taka przestrzeń pracy twórczej. To jest takie miejsce, gdzie tworzy się innowacyjne rozwiązania. To jest takie miejsce, które łączy we współpracę wiele środowisk. My jako Fundacja Łąka od 8 lat pracujemy nad upowszechnieniem łąk kwietnych. I o tym, jakie łąki kwietne mają zalety, jakie są efekty tych naszych prac, powie Maciej Podyma, prezes Fundacji. Bardzo proszę. Na środku? Tak, na środek, bo tutaj do mikrofonu. Witam serdecznie. Przyznam szczerze, jak zaczynaliśmy w 2014 roku, to w ogóle mi się nie śniło, że spotkamy się tak za tym gronie. I od zawsze naszym celem było, żeby łąk był jak najwięcej, żeby zastępowały nudne trawniki, które wymagają ciągłego koszenia, podlewania, produkcji spalin przy tym koszeniu i też są, no nie służą przyrodzie. Łąki kwietne są pełne kwiatów, służą zapylaczom, które są teraz obecnie na topie, ponieważ wymierają. Przypomnieliśmy sobie o nich, kiedy jest ostatni dzwonek, żeby im pomóc. I właśnie łąki kwietne, które zastępują trawniki, są takim świetnym rozwiązaniem, aby stworzyć oazję bioróżnorodności, koloru, zapachu w każdym miejscu, gdzie to możliwe, gdzie jest ziemia, w tym i przy drogach. I dla mnie jest szczególnie ważna współpraca i się bardzo cieszę, że jest tak dość szeroko, poszliśmy z tym tematem. No i że może kiedyś pokonamy te spalone słońcem murawy, które widzimy latem, gdy jedziemy autostradami. Kiedy przyszli kosiarze, to za tydzień już się robi z tego pustynia. Mam nadzieję, że zamienimy je w po prostu tak kwieciste łąki kwietne, które służą nami przyrodzie. I za to bardzo dziękuję, że spotkaliśmy tutaj najazdowie, który jest mi też szczególnie bliskie. Szanowni Państwo, łąki kwietne na dobre rozgościły się w miastach. Już jest to standard, który jest też wymagany przez mieszkańców. Często zwyciężają w budżecie obywatelskim. To czy umiemy je w Polsce sadzić, to jest inna rzecz, ale dojdziemy kiedyś do perfekcji. Natomiast celem dzisiejszej konferencji, taką istotą tego, dlaczego tutaj się spotykamy, jest to, że łąki kwietne powinny być zasiewane w pasach drogowych, tras szybkiego ruchu i autostrad. Czyli dzisiaj wyjeżdżamy z miasta, jedziemy w piękny, w piękny polski pejzaż, gdzie łąki kwietne powinny służyć autostradom i drogom szybkiego ruchu do tego, żeby absorbować smog, do tego, żeby zwiększać retencję i do innych bardzo ważnych rzeczy, o których powiemy na tej konferencji. Ja tylko chcę powiedzieć, że w tej sprawie wystosowaliśmy taką długą, obszerną interpelację do dwóch ministrów. Do ministra klimatu i środowiska oraz do ministra infrastruktury. Bo gdzieś na skrzyżowaniu tych kompetencji leży to, żeby łąki kwietne zasadziły te marne trawniczki, które w tej chwili są sadzone przy drogach szybkiego ruchu. Tych dróg przybywa, więc można posadzić tam łąki właściwie od początku. Nie ma w polskim prawie żadnego zakazu do tego. Natomiast jest taki uzys, jest taki standard, że jak projektant ma wybrać jakieś nasiona, to wybiera tą trawę, tam wchodzą gatunki inwazyjne. No dzieje się źle, powinna to być łąka od początku. I w tej sprawie skierowaliśmy interpelację. I teraz uwaga. Pod tą interpelacją podpisało się 90 posłów i posłanek. Z całego Sejmu, ja teraz przeczytam te ugrupowania, z których się podpisaliśmy. Lewica Razem, Nowa Lewica, Nowoczesna, Partia Korwin, Partia Zieloni, Platforma Obywatelska, Polska 2050, Polskie Stronnictwo Ludowe, Porozumienie, Solidarna Polska, a także posłowie z Koła Koalicji Obywatelskiej i Koła Polskiej Sprawy oraz posłowie Niezrzeszeni. Widzicie Państwo, jak bardzo łąki łączą ten temat i w ogóle sprawy klimatu rzeczywiście powinny iść ponad podziałami. Ja bardzo się cieszę, że ta interpelacja, którą wystosowaliśmy do obu ministrów, znalazła takie duże zainteresowanie wśród posłów i posłanek, a to tylko dwa dni są na podpisanie, więc naprawdę to jest bardzo duże poparcie. Bardzo rzadko w Sejmie dochodzi do takiego porozumienia ponad podziałami i bardzo się cieszę, że tutaj w sprawie łąk, w sprawie nowych standardów sadzenia łąk kwietnych przy autostradach, które mają zastąpić strawniki, jesteśmy tak bardzo zgodni. Oddaję teraz głos pani posłance Urszuli Dzielińskiej z Partii Zielonych, żeby opowiedziała, dlaczego łąki są ważne dla klimatu. Proszę Państwa, łąki to prawdziwa ulga dla klimatu. Wiemy choćby z ostatniego raportu międzyrządowego zespołu do spraw zmian klimatu, że miasta, zwłaszcza miasta, takie jak Warszawa, są szczególnie narażone na kryzys klimatyczny. I łąki kwietne są w tej walce z kryzysem klimatycznym naszym pięknym, niskonakładowym i niezwykle cennym sojusznikiem. Dlaczego? Łąki kwietne dużo lepiej niż krótko ostrzeżone trawniki absorbują wodę. Są ostoją dla bioróżnorodności na niewielkiej łąca takiej, jaką możecie Państwo obejrzeć tutaj, w tym pięknym ogródku na warszawskim jazdowie. Taka niewielka łąka absorbuje jak gąbka wodę z gwałtownych ulew, opadów. Dzisiaj rano, choćby w Warszawie, słyszycie Państwo karetki, straż pożarną, która znów wyjechała do opadów, gwałtownych podtopień. To jest jeden z sygnałów kryzysu klimatycznego, z którym już dziś się zmagamy. I ci mali, piękni sojusznicy mogą nam w tym naprawdę pomóc. Są ostoją dla bioróżnorodności około 300 gatunków roślin, zwierząt. Występuje na choćby najmniejszym fragmencie pięknej łąki kwietnej. Są też prawdziwą ucztą dla zapylaczy, dla pszczół i innych owadów, które utrzymują cały nasz ekosystem w równowadze. My jako Zieloni od lat apelujemy do samorządowców, do włodarzy miast i gmin o to, żeby przestali strzyc trawniki. Teraz wspólnie z takim fajnym gronem dokładamy apel. Słuchajcie, sadźcie i siejcie łąki kwietne, bo one są niezwykle cenne i niezwykle łatwe w utrzymaniu w walce z kryzysem klimatycznym. I ten apel kierujemy dziś centralnie do ministra klimatu i środowiska, do ministra infrastruktury, aby te rozwiązania wprowadzić w Polsce centralnie na poziomie krajowym. Szanowni Państwo, przykłady łąk kwietnych zarówno w miastach, jak i przy drogach poza miastami mamy już w Polsce i mamy ich coraz więcej. Pierwszym takim przykładem, pierwszym takim projektem było sadzenie łąk kwietnych w Krakowie. Już w 2017 roku powstały pierwsze łąki, w tej chwili jest to około 30 hektarów. I kolejny taki przykład to Białystok, gdzie od 2018 roku powstało 6 hektarów łąk, w tym łąk antysmogowa. Te łąki w Białymstoku służą również badaczom z Uniwersytetu w Białymstoku do tego, żeby badać ich wpływ na życie mieszkańców i na jakość ich życia. Również w Warszawie mamy przykłady łąk kwietnych. Od 2016 roku do 2021 powstało 4 hektary łąk. Na razie to nie jest liczba bardzo imponująca, ale liczymy na więcej, jako mieszkańcy i mieszkanki miasta. Te łąki powstają przy drogach szybkiego ruchu, tam gdzie jest największe natężenie ruchu samochodowego. Przykładem jest chociażby ulica Wawelska, która jest częścią trasy łazienkowskiej. Tutaj również włączyli się zbadanie wpływu łąk na środowisko i na możliwość pochłaniania pyłów badacze z SGGW. Mówiłam również, że powstają łąki przy trasach szybkiego ruchu. Mamy taki przykład chociażby przy trasie A1, gdzie powstał też przy jednym z węzłów około hektara łąki. Hektar na całą trasę A1 i to jest nadal bardzo mało. Stąd też nasz apel, bo nie chodzi tutaj tylko o to, aby powstały wspólne standardy i wspólne wytyczne dla wszystkich miejsc. Ale żebyśmy mieli tę pewność, że na łąki kwietne mogą mieć szansę mieszkańcy całej Polski. Nie tylko tam, gdzie udaje się wywrzeć nacisk. Nie tylko tam, gdzie udaje się przegłosować taki projekt w budżecie obywatelskim. Nie tylko tam, gdzie dany samorząd jest bardziej wrażliwy na to, żeby takie łąki sadzić. Mamy dobre przykłady. Mamy badaczy u nas w Polsce, którzy te łąki badają. Jesteśmy w stanie to zrobić i po prostu zróbmy to dla lepszego funkcjonowania dla wszystkich. Szanowni Państwo, otóż wybrzmiało tutaj dzisiaj, że drogi łączą, kultura łączy, ale też chcę, żeby mocno zabrzmiało, że łąki również łączą. Stąd odpowiedzieliśmy tutaj z kolegami i koleżankami posłami na apel Fundacji Łąka, abyśmy mogli bardziej propagować właśnie sianie łąk w pasie polskich dróg. Bo to ma wiele atutów. Wiele atutów dla środowiska, ale przede wszystkim dla ludzi. Jeżeli posiejemy w pasie drogowym taką łąkę kwietną, to wiedzmy, że ona zabezpiecza nam oczywiście lepszą widoczność, ale też zdecydowanie lepszą retencję. Jest przede wszystkim bardziej ładna, bo kwiaty również upiększają nasze środowisko. Nie wybrzmiało tutaj jeszcze głośno, a chciałabym, żebyśmy wiedzieli, że te rośliny, które siejemy w pasie łąk, są bardziej retencyjne, otecz one mają zdecydowanie dłuższe korzenie, co pozwala pochłaniać więcej wilgoci, przetrzymywać tą wilgoć, a także zapobiegać wysuszaniu. Łąki kwietne nie wymagają nawożenia, co ma duże znaczenie dla środowiska. Te kwiaty, które posiejemy, mogą rosnąć wiele lat. Także myślę, że wspólnie z Fundacją Łąka uda nam się ten projekt rozpropagować. Będzie on służył środowisku, będzie służył ludziom i bardziej wejdzie na trwałe w nasze środowisko i będzie cieszył oczy wszystkich. Szanowni Państwo, jeśli te argumenty wymienione przez moje szanowne przedmówczynie i szanownych przedmówców nie wszystkich jeszcze przekonały, to trzy absolutnie fundamentalne już powinny rozwiać jakiekolwiek wątpliwości. Po pierwsze pieniądze, po drugie bezpieczeństwo, po trzecie czystość. W tej chwili państwo polskie wydaje 350 milionów złocznych rocznie na to, żeby kosić trawy wokół dróg, wokół autostrad. Trzeba je kosić pięć razy w ciągu roku, podczas gdy łąki kwietne kosi się zaledwie dwa razy. Po drugie bezpieczeństwo. Chociażby na autostradzie A1 co roku dochodzi do dziesiątek wypadków spowodowanych zyskami kamieni spod kos, spod kosiarek, spod innych maszyn, które zajmują się koszeniem traw wokół autostrad. Autostrad. Bezpieczeństwo na drogach powinno być absolutnie naszym priorytetem i jeżeli do tego można sprawić, że będzie to bardziej ekologiczna forma, tak jak łąki leśne, trzeba z tego skorzystać. A po trzecie? Po trzecie czystość. Musimy sobie zdawać sprawę, że w związku z tą częstotliwością koszenia traw zdecydowanie zwiększa się emisja zanieczyszczeń do atmosfery, w związku z tym to środowisko, w którym żyjemy nie jest tak czyste jak mogłoby być. Dzięki właśnie tym propozycjom, które zostały dzisiaj przedstawione, jest szansa, że będziemy w stanie zaoszczędzić, będziemy w stanie zwiększyć poziom bezpieczeństwa na naszych drogach i wreszcie będziemy mogli realnie zadbać o to, żeby powietrze w Polsce było na jeszcze wyższym poziomie. Dziękuję bardzo. Szanowni Państwo, usłyszeliśmy dzisiaj o tym, jakie łąki kwietne dają zalety. My przygotowywaliśmy takie tablice informacyjne. Za chwilę jeszcze Maciej Podyma krótko je omówi. Natomiast chcieliśmy również powiedzieć, że to, co przedmówczynie i przedmówca powiedział, faktycznie my bardzo mocno jako fundacja zabiegamy o to, żeby korzyści z łąk kwietnych były oparte o dane naukowe. Współpracujemy z Uniwersytetem w Białymstoku, ze Szkołą Główną Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Wypracowaliśmy specjalną mieszankę nasion, którą nazwaliśmy smogówka, która ma szczególne właściwości, jeśli chodzi o pochłanianie pyłów zawieszonych, PM2, PM10, które składają się na kolokwialnie określany smog, to one mają taką właściwość, że metr kwadratowy rocznie pochłania 11 gramów. To wydaje się być może niewiele. W momencie, kiedy jednak siejemy tego typu łąki wzdłuż dróg, no to wtedy okazuje się, że tony pyłów zawieszonych zamiast do płuc mieszkańców trafiają, po prostu zostają w łąkach. Łąki mają szerokie zastosowanie, jeśli chodzi o pochłanianie, sekwestrację CO2, zatrzymują dwutlenek węgla w korzeniach. Dobra wiadomość jest taka, że jeśli chodzi o ten hektar, który wysialiśmy przy A1, przy Węziele Stanisławie, wzbogaci się o kolejne 100 hektarów, blisko 100 hektarów, które wkrótce jako łąka wysiejemy wzdłuż A1 na odcinku Radomsko-Kamieńsk. Ale faktem jest, że jest to cały czas właściwie eksperyment. To znaczy firma, która buduje i firma, która projektuje tę drogę, w jakiś sposób zdecydowała się podjąć ryzyko, bo nie jest to standardowe działanie. To jest działanie ekstra. Chcemy wspólnie doprowadzić do tego, że te łąki kwietne wzdłuż dróg, to będzie standardowe rozwiązanie. Takie jak to się dzieje w Niemczech, w Austrii, w Wielkiej Brytanii. Maciej, jakbyś mógł pokrótce o... No dobrze, mamy przed sobą cztery tablice, które w skrócie prezentują takie najważniejsze zalety łąk kwietnych. Pierwsza tablica, po mojej prawej, to jest tablica, która pokazuje, czemu ta smogówka w ogóle działa, czyli mieszanka antysmogowa. Przede wszystkim zabrudzenia osiadają w zagłębieniach, które znajdują się na łodydze i pomiędzy liśćmi roślin. One tam zostają. Nie jest to tak jak w przypadku drzew, że zostają później łatwo zmyte przez deszcz. Bo to też jest bardzo ważne, że nie tylko wyłapywanie pyłu na powierzchnię liścia, ale też zakumulowanie tego pyłu tak jak najdłużej. To jest wosk, włochate liście. To jest coś, czego szukaliśmy podczas swoich badań nad łąkami kwietnymi antysmogowymi. Szukaliśmy takich roślin, które najlepiej pełniają te zadanie, a po pierwsze są w stanie przetrwać przy drogach. Tam, gdzie jest sucho, tam, gdzie jest... Te warunki są niesprzyjające. Badania brytyjskie dotyczące tego, ile zapylaczy i innych korzyści może się pojawić na łące kwietnej, na przykład wielkości 1000 metrów. A to te liczby są aż niemożliwe do uwierzenia. Na przykład około 7000 pszczół dziennie jest w stanie przylecieć na łąkę o wielkości 1000 metrów kwadratowych. I dlaczego 1000 metrów? Bo to jest mniej więcej taki standardowy trawnik, jaki znajduje się w przydomowych ogródkach. Też dla mnie przerażające jest to, jak wyglądają teraz polskie wsie i miasteczka, gdzie głównym założeniem to jest właśnie trawnik krótko przystrzyżony, koszony dwa razy w tygodniu i tuje. I to chcielibyśmy zmienić. Każdy, kto mieszka i ma domek jednorodzinny, powinien przynajmniej te kilka set czy kilka tysięcy metrów, w zależności od tego, jaką ma działkę, wydzielić kawałek na łąki. Jeżeli byśmy podlewali trawnik, a nie podlewamy łąki kwietnej, zamienimy trawnik w łąkę kwietną, zaoszczędzimy przynajmniej 10 tysięcy litrów wody. I to jest naprawdę takie bardzo zaniżone dane, ponieważ porządne podlewanie to jest około 5 litrów na metr kwietatowy jednokrotnie trawnika, a robi się to przynajmniej 3-4 razy w tygodniu, jeżeli chce się mieć taki super trawnik jak na łazienkowskim. 900 kilogramów pyłu na 1 tysiąc metrów. Może zanim powiemy o tym, jak dobrze działają korzenie, bo to jest to, to jest właśnie korzenie 25 razy dłuższe nawet niż trawni, to zapytajmy, czy macie Państwo pytania, bo jesteśmy troszeczkę czasowo ograniczeni. Więc Szanowni Państwo, bardzo proszę o pytania dotyczące całości zakresu naszej dzisiejszej konferencji, czyli dzisiejszego spotkania. A później omówimy kolejne dwie tablice. Czy to jest taki projekt i czy to jest taki projekt i czy będą kolejne? Czy może właśnie w takim gronie i czy to jest możliwość i może stawić się? To jest popierane. Ja oczywiście mam na to nadzieję, jeszcze się nie umawialiśmy, ale myślę, że takie rzeczy, które rzeczywiście łączą nas ponad podziałami dla klimatu i w ogóle mają same zalety, tak? Bo tu nie ma wacą, same zalety. No, nie budzą żadnych kontrowersji. Oczywiście tego typu sojusze będziemy się starali. Mam nadzieję, że nie mówię na wyrost, czy budować na przyszłość wszyscy. Szanowni Państwo, to może zrobimy tak, że podziękujemy Państwu wszystkim za udział w dzisiejszej konferencji i w dzisiejszej inicjatywie. Będziemy informowali o tym, jaka będzie odpowiedź z ministerstw. Powiemy o naszych kolejnych działaniach, bo mamy już niespodzianki takie całkiem spektakularne i całkiem fajne. Za chwilę jeszcze bardziej zbliżymy się do tego okrągłego gumaku, który mamy kilkaset metrów za plecami. I będziemy mówili również, w jaki sposób ta współpraca ponad podziałami będzie miała taki już bardzo konkretny wymiar po to, żeby faktycznie standard łąk kwietnych pojawił się w polskim prawodawstwie. Tak, żeby faktycznie wysiewanie łąk wzdłuż dróg to nie był eksperyment, tylko to było standardowe działanie. Polska, krajem polnych kwiatów. Tak. Zróbmy sobie wspólne zdjęcie. Ja chciałam jeszcze powiedzieć, że być może dlatego, że nie ma tutaj nikogo z Konfederacji, która zresztą też się podpisała, jak najbardziej pod interpelacją, to są gatunki rodzime, żeby nie było wątpliwości. Gatunki narodowe. Tak. A nie inwazyjne. Bardzo dużą, z tego co dowiedziałam się od Fundacji, bardzo dużym kłopotem jest to, że często wybierane są mieszanki, no po prostu jakieś tam byle jakie chińskich gatunków. Tutaj rzeczywiście Fundacja o tyle zrobiła dobrą robotę, że jakby udostępnia dla wszystkich ten skład na swojej stronie, który powinien być stosowany. Każdy może sobie taką mieszankę sporządzić właśnie dlatego, żeby gatunki inwazyjne nie wchodziły na trawniki, bo one lubią na trawniki wchodzić, a łołki pilnują jakby swojego składu i dają odpór gatunkom inwazyjnym. To co zrobimy sobie? Tak, najbardziej. Może ktoś... Ale w formie selfie, czy w formie... Nie wiem, właśnie kolega nam mówi, bo będzie trudne w selfie, żeby wszystkich ukrycić. Zobaczcie. Ja raz jeszcze dziękuję. Dziękujemy. Wielka przyjemność poznać Panią Koleżankę. Dziękujemy za zintegrowanie nas. Dziękuję koleżance też, która nadzorowała całość. Dzięki za przygotowanie. To też jest naprawdę fajne. Ktoś, kto zawsze musi skoordynować, a ta zrobiła koleżanka Hanna. Tak. Mamy koleżankę, która potrafi, bardzo ćwiczę o tym opowiedzieć.