Minister Zdrowia: 903 zakażenia i apel o odpowiedzialność
Minister Zdrowia poinformował o rekordowych 903 nowych zakażeniach i wezwał do odpowiedzialności społecznej. Nie rekomenduje opóźniania rozpoczęcia roku szkolnego — na dziś 1 września to termin, w którym dzieci powinny rozpocząć edukację.
Minister przedstawił dane dobowego rekordu 903 przypadków, podkreślając jednocześnie, że 550 osób wyzdrowiało, a ponad 100 tys. osób przebywa w kwarantannie.
Wskazał na domy pomocy społecznej, wesela, mniejsze zakłady pracy, restauracje szybkiej obsługi oraz powroty z zorganizowanych wakacji jako istotne źródła nowych zakażeń.
Najwięcej przypadków wystąpiło w województwach śląskim, małopolskim i mazowieckim (w każdym ponad 100 przypadków). W Małopolsce odnotowano ponad 150 nowych zakażeń, z czego blisko 60 w Krakowie. Na Pomorzu blisko 60 z około 90 osób zakażonych to osoby wymazane w kwarantannie, a na Pomorzu są też trzy wesela będące oddzielnymi ogniskami.
Minister ostrzegł, że jeśli sytuacja w Krakowie nie poprawi się w ciągu tygodnia, miasto może trafić na listę powiatów żółtych. Zwrócił uwagę, że ogłaszane alerty mają mieć charakter apelu o rozsądek i zapobiegać dalszym ograniczeniom.
Nabór wniosków ze szkół dotyczący zaopatrzenia w płyny i maski został zakończony — w najbliższych dniach ma trafić do placówek około 3–4 milionów litrów płynu oraz masek. Minister podkreślił, że krótkie, dwutygodniowe opóźnienie roku szkolnego raczej nie przyniosłoby oczekiwanego efektu ograniczenia zakażeń.
Najważniejsze dane epidemiologiczne
Minister przedstawił dane dobowego rekordu 903 przypadków, podkreślając jednocześnie, że 550 osób wyzdrowiało, a ponad 100 tys. osób przebywa w kwarantannie.
Główne źródła ognisk zakażeń
Wskazał na domy pomocy społecznej, wesela, mniejsze zakłady pracy, restauracje szybkiej obsługi oraz powroty z zorganizowanych wakacji jako istotne źródła nowych zakażeń.
Stan sytuacji w regionach
Najwięcej przypadków wystąpiło w województwach śląskim, małopolskim i mazowieckim (w każdym ponad 100 przypadków). W Małopolsce odnotowano ponad 150 nowych zakażeń, z czego blisko 60 w Krakowie. Na Pomorzu blisko 60 z około 90 osób zakażonych to osoby wymazane w kwarantannie, a na Pomorzu są też trzy wesela będące oddzielnymi ogniskami.
Kraków i lista powiatów z obostrzeniami
Minister ostrzegł, że jeśli sytuacja w Krakowie nie poprawi się w ciągu tygodnia, miasto może trafić na listę powiatów żółtych. Zwrócił uwagę, że ogłaszane alerty mają mieć charakter apelu o rozsądek i zapobiegać dalszym ograniczeniom.
Szkoły i zaopatrzenie
Nabór wniosków ze szkół dotyczący zaopatrzenia w płyny i maski został zakończony — w najbliższych dniach ma trafić do placówek około 3–4 milionów litrów płynu oraz masek. Minister podkreślił, że krótkie, dwutygodniowe opóźnienie roku szkolnego raczej nie przyniosłoby oczekiwanego efektu ograniczenia zakażeń.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Wojciech Andrusiewicz: 2 kolejne zgony, ponad 5,3 tys. testów
Wojciech Buczak - Wspomnienie i hołd dla Żołnierzy Wyklętych
VideoParlament: Raport o COVID - spadek zakażeń i powrót zabiegów
Bartłomiej Stawiarski przypomina strajk z 1976 r. w ZEM
Artur Górczyński: Zmiana podejścia Ministerstwa wobec rynku hazardu
Andrzej Melak o obchodach na Cytadeli i Dębie Wolności
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — co mówią dane?
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
S. Cenckiewicz podał sie do dymisji
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Transkrypcja
Szanowni Państwo, jak Państwo już dzisiaj zauważyliście, największa ilość zakażeń od początku, czyli od 4 marca, kiedy zanotowaliśmy pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce. 903 przypadki. Ponownie przodują trzy województwa, w których w każdym ponad 100 przypadków, czyli województwo śląskie, małopolskie i mazowieckie. Pragnę uspokoić się. Nie ma dużych ognisk, które by rzutowały na ten wynik. Mamy natomiast choćby na Śląsku dwa domy pomocy społecznej. Mamy w Małopolsce wesele. Mamy w Małopolsce szereg mniejszych zakładów pracy. Co do Mazowsza, to tam sytuacja wygląda podobnie jak do tej pory. Czyli to są szereg mniejszych firm, w tym niestety są to też restauracje, restauracje szybkiej obsługi. Tutaj zwracam uwagę na konieczność zachowania standardów sanitarno-epidemicznych w takich miejscach właśnie jak restauracje. Co do Pomorza, Pomorze dzisiaj też notuje dość duży wynik. Szanowni Państwo, większość osób na Pomorze to osoby z kwarantanny. Na ten blisko 90-osobowy wynik zakażonych, blisko 60 osób to są osoby z kwarantanny. Więc nie ma obaw tam, że te osoby mogły zakażać kogoś. Te osoby zostały wymazane w kwarantannie. Wielkopolska to niestety również imprezy rodzinne i również szereg mniejszych zakładów pracy. Szanowni Państwo, na samym Pomorzu, niestety to co powtarzamy zawsze, mamy trzy wesela, które są trzema oddzielnymi ogniskami. To co zawsze podkreślamy, nikt tutaj nie deprecjonuje ani powodów organizowania wesel. Nikt nie wywiera presji na weselników, ale prosimy zawsze i apelujemy, by dbać o to, by przestrzegane były wszystkie te normy sanitarne, epidemiologiczne na tego typu imprezach. Jak widzimy każdego dnia, przynajmniej w jednym województwie zawsze mamy wesele. Jeszcze co do Małopolski. Szanowni Państwo, gdybyśmy wczoraj nie ogłaszali tych powiatów, bo na pewno będzie to pytanie, to dzisiaj Kraków już by był w żółtej strefie. Dzisiaj z Małopolski ponad 150 nowych przypadków, w tym blisko 60 to są zakażenia w Krakowie. Więc jak widzimy i co podkreślaliśmy wczoraj, jeżeli sytuacja w Krakowie się nie zmieni w przeciągu najbliższego tygodnia, niestety w przyszłym tygodniu Kraków trafi na tą listę powiatów żółtych. Te alerty, które ogłaszamy już od dwóch tygodni, wskazując te powiaty, które mogą trafić na listę obostrzeń, listę powiatów z obostrzeniami, to jest takie wskazanie i to jest pewien apel o rozsądek. O rozsądek do wszystkich osób, które mieszkają na terenie tych powiatów, które pracują na terenie tych powiatów, żeby się zastanowić, czy niedługo czasem nasza nieodpowiedzialność nie spowoduje tego, że nie będziemy organizowali imprez, nie będziemy chodzili na imprezy sportowe, że wesela spadną nam do 50 osób. Więc tutaj cały czas apel o naszą odpowiedzialność. Nie chcę też, żeby dzisiaj umknęło, ale jak Państwo zauważyliście, mamy blisko 550 osób, które wyzdrowiały, co jest pozytywną informacją na dzień dzisiejszy. Na te 900 osób, które zachorowały, mamy 550 osób, które wyzdrowiały. Niestety, jak Państwo widzicie, mamy ponad 100 tysięcy osób w kwarantannie. Ta liczba osób w kwarantannie się utrzymuje na tym poziomie. I niestety też, po raz kolejny podkreślam, dość dużo imprez wakacyjnych, wycieczek, powrotów z wakacji, raczej z wakacji zorganizowanych. Nie wakacji indywidualnych, ale wakacji zorganizowanych. To też rzutuje na tą skalę wyników. I widzimy, że ten koniec wakacji raczej będzie sprzyjał tym właśnie ogniskom z powrotów zorganizowanych. Istotna informacja, wczoraj też zakończyliśmy nabór wniosków ze szkół, dotyczący zaopatrzenia w płyny i maski. Tak jak to już komunikowałem na łamach mediów, ilość płynów i masek była uzależniona, jest uzależniona od wielkości placówki. Liczby uczących się dzieci, liczby personelu. Te płyny będziemy w najbliższych dniach i maski przekazywać. To jest w granicach 3-4 milionów litrów płynu, które w najbliższych dniach trafią do polskich szkół. Rekordowy dobowy wzrost, powroty z wakacji. Czy nie rozważa Ministerstwo Zdrowia rekomendacji do tego, by opóźnić rozpoczęcie roku szkolnego? Czy nie wiąże z tym jednak jakiejś myśli o ryzyku? Pojawiają się różne koncepcje. Chociażby dwutygodniowej kwarantanny Związek Miast Polski sugeruje coś takiego, żeby opóźnić ten rok szkolny albo go przesunąć do zdalnego nauczania na dwa tygodnie. Do końca sierpnia każdy ma prawo być na wakacjach, więc ta dwutygodniowa kwarantanna byłaby takim testem przesiewowym dla uczniów. Tylko jak widzimy, z jednej strony mamy powroty z wakacji, z zorganizowanych wakacji, które są źródłem zakażeń, ale nie jedynym. Będziemy przecież cały czas mieli imprezy rodzinne organizowane. Dzieci w tych imprezach rodzinnych również uczestniczą. Mamy infekcje i mamy zakażenia, ogniska w zakładach pracy. Z zakładów pracy rodzice wracają do domów, co logiczne. Spotykają się ze swoimi dziećmi. Więc czy dwa tygodnie w tej chwili opóźnienia edukacji nam przyniesie efekt w postaci mniejszej liczby zakażeń? Nie sądzę. Tak naprawdę te powroty z wakacji teraz nam zaczęły ogniskować, ale to nadal jeszcze nie jest dominująca ta fala wzrostowa w zakresie tylko i wyłącznie powrotów z wakacji. To jest, trzeba patrzeć na szerszy kontekst, więc te dwa tygodnie nie dadzą nam tyle. Ale szanowni państwo, popatrzmy na Polskę. Liczba powiatów, jak państwo widzicie w ostatnich trzech tygodniach, ona fluktuuje, zmienia się, ale nadal pozostaje mniej więcej na tym poziomie w okolicach 20. Nie mamy olbrzymiej skali wzrostów. Część powiatów wypada, część wchodzi na tą listę, ale nadal to jest skala 20 powiatów na 380 powiatów w kraju. Więc nie mamy powodów, żeby w tej chwili mówić o potrzebie zamykania szkół, opóźnania, rozpoczęcia edukacji, kiedy w większości Polski dzieci spokojnie w tych powiatach zielonych mogą wracać do szkoły. Czy to jest twarda rekomendacja? Czy ponieważ jeszcze jakiś jest czas do zakończenia wakacji, to cały czas możemy mówić, czy my już możemy mówić, że 1 września to jest termin niezagrożony? Na dziś 1 września to jest termin, w którym dzieci powinny rozpocząć w Polsce edukację. To, co cały czas podkreślamy i jeżeli będą jakieś wyłączenia, jeżeli będzie zdalna nauka, to ona będzie wprowadzona punktowo na zasadzie porozumienia i wskazania z jednej strony stacji sanitarno-epidemiologicznej, z drugiej strony dyrektora szkoły, z trzeciej strony organu powołującego placówkę oświatową. Czy są Państwa obserwacje, że osoby znajdujące się w żółtej, czerwonej strefie stosują się do tych obostrzeń? Chwila zawahania, ponieważ niestety wygląda to różnie. Niestety ta nasza odpowiedzialność nie jest jeszcze na najwyższym poziomie. Widzimy powody do interwencji zarówno służb sanitarno-epidemiologicznych, jak i policji. Tutaj każdego dnia można by rzec setki, jeżeli nie tysiące kontroli, zarówno ze strony policji, jak i stacji sanitarno-epidemiologicznych. No i niestety pojawiają się mandaty, niestety pojawiają się sprawy skierowane do sądu, więc jeżeli nie ma tej odpowiedzialności, pamiętajmy, że grozi nam odpowiedzialność choćby finansowa. Więc to jest apel, żebyśmy nie czekali na przyjście policji i sanepidu, ale żebyśmy sami zachowywali się odpowiedzialnie. Czy według prognoz ministerstwa ten nowy rekrut może zostać szybko poprawiony? Czy będzie jeszcze więcej przykładków w najbliższych dniach? To jest realne? Trudno mówić o tym, czy w najbliższych dniach ten rekord zostanie poprawiony. Ogniska mają to do siebie, że wybuchają dość nagle i są trudne do przewidzenia. Na pewno w najbliższych dniach, choćby z racji tych powrotów, choćby z racji tego, że cały czas mamy te ogniska w zakładach pracy, że cały czas niestety mamy te ogniska weselne, musimy się liczyć z tym, że będziemy na takiej trochę sinusoidzie. Raz ten wynik będzie mniejszy, raz ten wynik będzie większy. Na dziś nie przewidujemy drastycznego spadku. Myślimy też, że drastycznego wzrostu nie będzie, ale szanowni państwo, tego nikt nie przewidzi, jeżeli mamy zakażenia ogniskowe. O testy zapytam. W tych dużych akcjach, kiedy sprawdzano górników i ich rodziny, wykonywano ponad 30 tysięcy testów w ciągu doby, ten wynik, o którym dziś mówi Ministerstwo Zdrowia, to jest też prawie 30 tysięcy testów w ciągu doby. Ale czy w takim razie nie powinno ich być więcej, bo był też czas cały tygodni, kiedy tych testów było po 20 tysięcy, są weekendy, kiedy jest 15 tysięcy testów. Od czego to zależy? Cały czas też państwu powtarzam, że jednym jest komunikacja skali dobowej zakażeń, druga to jest komunikacja codziennie przeprowadzonych testów. I proszę też bierzmy pod uwagę fakt, że do tej skali zakażeń, którą ogłaszamy dzisiaj, mają oczywiście odniesienie te wyniki testów z ostatniej doby, ale to jest też wpływ testów z 48 godzin. Czasem te wyniki trzeba powtarzać, więc to nie jest tak, że możemy jeden do jednego przestawić 30 tysięcy wykonanych testów do 900 zakażeń. My mamy w tej chwili zdolności na poziomie 60 tysięcy testów na dobę. Ale pamiętajmy, te testy są wykonywane wówczas, kiedy są wskazania, więc albo osoba notuje objawy chorobowe, albo jest osobą z bezpośredniego kontaktu. Mamy 103 tysiące osób w kwarantannie, więc co logiczne, te osoby są na bieżąco wymazywane. Jeżeli jest konieczność zorganizowania przesiewu w firmie, to oczywiście taki przesiew jest organizowany, wtedy mamy dobowy skok w liczbie wykonywanych testów. Ale Ministerstwo Zdrowia, po raz kolejny powtarzam, to nie jest organ, który wyznacza, ile testów mamy wykonać każdego dnia. Wskazania są dość jednoznaczne. My dajemy możliwości, 180 laboratoriów. Ta skala laboratoriów może w Polsce wzrosnąć. 60 tysięcy testów na dobę, jeżeli będzie trzeba, możemy wykonywać nawet tych testów więcej. To jest kwestia tylko kierowania na badania. To, co podkreślał minister wcześniej Szumowski, wczoraj minister Kraska, chcemy w tej strategii na jesień, by również lekarze podstawowej opieki zdrowotnej po wypełnieniu checklisty, sprawdzeniu stanu zdrowia pacjenta poprzez listę pytań, mogli skierować pacjenta na badanie. Zakładamy więc, że na jesieni tych testów zapewne będzie wykonywanych więcej. Chciałabym zapytać o sytuację we wrocławskim pogotowiu. Tam najpierw było jedno zakażenie koronawirusem, teraz 9 osób z koronawirusem, 17 osób w kwarantannie. Ci, którzy przyszli na zmianę, mówią, że te pomieszczenia nie były tam zdezynfekowane, tak jak powinny, że się boją. I to jest też pytanie o funkcjonowanie tego pogotowia we Wrocławiu. Czy to nie sparaliżuje sytuację w mieście? Na pewno zostanie tam skierowana kontrola. Jeżeli rzeczywiście doszło do takiego przypadku, kiedy nie dopełniono tych procedur sanitarno-epidemiologicznych związanych z zakażeniem w zakładzie pracy, no bo to jest jakby nie było zakład pracy, więc my tu nie rozróżniamy, czy to jest stacja sanitarna w tym momencie, czy to jest stacja pogotowia ratunkowego, czy nie, to te procedury muszą być przestrzegane. Co do obaw o bezpieczeństwo osób w regionie, nie ma takich obaw. Zawsze, szanowni państwo, dyspozytornie mają zastępstwa. Jeżeli dyspozytornia przestaje działać, jest wskazane na liście zastępstwo kolejnej dyspozytorni, więc od razu telefony są przekazywane do innej dyspozytorni, która wysyła karetki pogotowia. Tutaj nie ma żadnych obaw. Jeżeli dyspozytornia jedna nie przestaje działać, naprawdę jest od razu zastępowana przez kolejne. Jeszcze jedno pytanie o nowego ministra zdrowia. Kiedy pan Adam Niedzielski planuje spotkanie z mediami? Pan minister Niedzielski w tej chwili ma spotkanie w Ministerstwie Zdrowia z odchodzącym ministrem Łukaszem Szumowskim i z kierownictwem ministerstwa. Pamiętajmy, szanowni państwo, że ministrem się staje po powołaniu już przez prezydenta, więc tutaj oczekujemy na ten moment powołania przez prezydenta. Ale mogę państwu obiecać na koniec, że jeżeli poczekacie państwo kilka minut, to za chwilę obaj panowie do państwa wyjdą z jednym zastrzeżeniem. Bez pytań to będzie krótkie wystąpienie obu panów ministrów, żeby podzielić się z państwem informacjami bieżącymi, co się wydarzyło dziś i co się wydarzyło wczoraj. Więc proszę o chwilę cierpliwości. Ja chciałem zapytać o te strefy, dlatego, że pojawiają się takie informacje z tych stref czerwonych, na przykład, że to jest niesprawiedliwie przydzielona ta strefa i to rodzi takie konkretne konsekwencje. Na przykład został zamknięty park rozrywki w jednym z powiatów, zwolniono kilkadziesiąt osób, bo też z dnia na dzień takie informacje są puszczane. Jak pan się do tego odniesie? Jakie są zasady? Może pan przypomnie? Jeżeli mamy twarde dane, to decyduje matematyka. Matematyka nie jest nauką niesprawiedliwą. Jest nauką ze wszechmiar logiczną. Informujemy od początku, na jakiej zasadzie wyznaczane są powiaty. Naprawdę, jeżeli jakikolwiek samorząd ma obawy, czy będzie w żółtej, czy w czerwonej strefie, nic prostszego. Telefon do stacji powiatowej Sanepidu. Poprosimy o informację, ile mamy zakażeń w ciągu ostatnich 14 dni, ile zakażeń w ciągu ostatnich 3 dni. I naprawdę można sobie samemu wyliczyć. Nie stosujemy tu nic innego, jak prostej matematyki. Co do sprawiedliwości, matematyka jest sprawiedliwą nauką. Jeżeli ze statystyki wychodzi, że mamy wzrost zakażeń między 6 a 12, to jest strefa żółta. Jeżeli powyżej 12, to strefa czerwona. I to, co też podkreślamy. Zawsze bierzemy jeszcze pod uwagę ten wskaźnik korygujący, czyli zakażenia z trzech ostatnich dni. Jeżeli widzimy tendencję spadkową, to wówczas taki powiat może nie trafić na tą listę, mimo że w ciągu 14 dni miał skalę wzrostów powyżej 6. To jest bardzo prosta matematyka, więc odsyłam każdego do matematyki. Czy ministerstwo planuje uruchomić nowe szpitale jednoimienne? Tu już minister Waldemar Kraska podkreślał wczoraj, na dzień dzisiejszy nie ma takiej konieczności. Szanowni państwo, w szpitalach jednoimiennych i na oddziałach zakaźnych mamy w tej chwili 6900 miejsc covidowych przygotowanych do przyjęcia pacjentów. Mamy 2150 pacjentów na łóżkach, więc co logiczne, mamy ponad 4000 miejsc wolnych, czekających na pacjentów. Mamy zajętych 85 respiratorów z ponad 1000, które czekają na pacjentów covidowych. Na dziś nie ma takiej potrzeby. To, co minister wczoraj również podkreślił, to kontrola w szpitalu uniwersyteckim w Krakowie pod kątem danych, które z jednej strony są raportowane do NFZ-u i one są inne niż dane raportowane do wojewody. Stąd czekamy na informacje z NFZ-u, jak wygląda rzeczywiście sytuacja w szpitalu uniwersyteckim w Krakowie. Kiedy będzie najbliższa aktualizacja żółtej i czerwonej strefy powiatów? Co tydzień jest i będzie za tydzień. Nie będzie wcześniej w związku z tym? Nie będzie. Szanowni państwo, dziękuję państwu bardzo.