Minister Zdrowia: Spadek zakażeń, ale 250 zgonów dziennie
Minister Zdrowia przedstawił ocenę przebiegu epidemii - poinformował o spadku liczby zakażeń o ponad 25% tydzień do tygodnia, ale jednocześnie podkreślił utrzymującą się wysoką liczbę zgonów (ok. 250-260 dziennie) i apel o ostrożność.
Wynik nie jest miarodajny, jednak porównując tydzień do tygodnia minister wskazał spadek z około 60 tysięcy do ponad 40 tysięcy zakażeń, czyli ponad 25% redukcję. W ostatnich dniach dobowe liczby oscylowały między 5 a 9 tysiącami, nie przekraczając 10 tysięcy, lecz średnia liczba zgonów utrzymuje się na poziomie 250-260 osób dziennie.
Minister podał, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni zwolniło się około 1600 łóżek szpitalnych przeznaczonych dla pacjentów covidowych. Jednocześnie wystosował apel Ministerstwa Zdrowia i ekspertów Rady Medycznej przy premierze, by nie podejmować samodzielnego leczenia w domu, zwłaszcza przy użyciu koncentratorów tlenu, które mogą maskować postęp choroby i prowadzić do szybkiego pogorszenia i hospitalizacji.
Liczba wykonywanych testów wzrosła z około 40 tysięcy do około 50 tysięcy dziennie. W ramach testowania nauczycieli przebadano 134 tysiące osób z personelu szkolnego, z czego około 2600 miało wynik pozytywny - niecałe 2%. Minister ocenił, że te dane obrazują obecny, stosunkowo niski poziom epidemii i umożliwiają powrót większości personelu do szkół.
Na poranny bilans minister wskazał około 470 tysięcy wykonanych szczepień. Od tego dnia rozpoczyna się szczepienie pensjonariuszy domów pomocy społecznej - szczepionki trafiają do około 1500 placówek i do około 100 tysięcy pensjonariuszy, z których chęć zaszczepienia zadeklarowało około 70%.
Minister podkreślił, że decyzje o luzowaniu lub zaostrzeniu obostrzeń nie będą zależały od jednego wskaźnika, lecz od kilku czynników, w tym liczby nowych zakażeń, zajętości łóżek i innych miar sytuacji epidemiologicznej.
Spadek zakażeń, ale stała liczba zgonów
Wynik nie jest miarodajny, jednak porównując tydzień do tygodnia minister wskazał spadek z około 60 tysięcy do ponad 40 tysięcy zakażeń, czyli ponad 25% redukcję. W ostatnich dniach dobowe liczby oscylowały między 5 a 9 tysiącami, nie przekraczając 10 tysięcy, lecz średnia liczba zgonów utrzymuje się na poziomie 250-260 osób dziennie.
Sytuacja w szpitalach i ostrzeżenie przed leczeniem domowym
Minister podał, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni zwolniło się około 1600 łóżek szpitalnych przeznaczonych dla pacjentów covidowych. Jednocześnie wystosował apel Ministerstwa Zdrowia i ekspertów Rady Medycznej przy premierze, by nie podejmować samodzielnego leczenia w domu, zwłaszcza przy użyciu koncentratorów tlenu, które mogą maskować postęp choroby i prowadzić do szybkiego pogorszenia i hospitalizacji.
Testowanie nauczycieli - wyniki przesiewu
Liczba wykonywanych testów wzrosła z około 40 tysięcy do około 50 tysięcy dziennie. W ramach testowania nauczycieli przebadano 134 tysiące osób z personelu szkolnego, z czego około 2600 miało wynik pozytywny - niecałe 2%. Minister ocenił, że te dane obrazują obecny, stosunkowo niski poziom epidemii i umożliwiają powrót większości personelu do szkół.
Szczepienia w domach pomocy społecznej
Na poranny bilans minister wskazał około 470 tysięcy wykonanych szczepień. Od tego dnia rozpoczyna się szczepienie pensjonariuszy domów pomocy społecznej - szczepionki trafiają do około 1500 placówek i do około 100 tysięcy pensjonariuszy, z których chęć zaszczepienia zadeklarowało około 70%.
Kryteria decyzji o obostrzeniach
Minister podkreślił, że decyzje o luzowaniu lub zaostrzeniu obostrzeń nie będą zależały od jednego wskaźnika, lecz od kilku czynników, w tym liczby nowych zakażeń, zajętości łóżek i innych miar sytuacji epidemiologicznej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
[MSWiA]: Obecna sytuacja na granicach Polski
Senatorzy składają życzenia z okazji Wielkanocy
Mirek Majeran pyta o schrony, minister: odbudowa obrony cywilnej
Rafał Trzaskowski ostrzega: Polski Ład to skok na kasę samorządów
Teresa Glenc przypomina ofiary katastrofy smoleńskiej
VideoParlament: Zatrzymano 36-latka podejrzanego o spowodowanie pożaru
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Polska 2050
Szymon Hołownia ogłasza współpracę z senatorem Jackiem Burym
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia krytykuje polityczne przemówienie od ołtarza
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki przedstawia plan odbudowy i umowę partnerstwa
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: Alarm o gospodarce, kulturze i szczepieniach
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: Apel o otwarcie biznesów lub pełne rekompensaty
Lewica
Lewica: Krytyka rządu za chaos szczepień i ryzyko w szkołach
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — co mówią dane?
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
S. Cenckiewicz podał sie do dymisji
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Transkrypcja
Wynik nie jest wynikiem miarodajnym, jednak porównując tydzień do tygodnia obserwujemy rzeczywiście spadek liczby zakażonych odnotowywanych w codziennych raportach. Uprzedniego tygodnia było to w granicach 60 tysięcy zakażonych, ostatniego tygodnia jest to ponad 40 tysięcy odnotowanych przypadków zakażenia. Widzimy więc, że ten spadek w granicach ponad 25% rzeczywiście nastąpił. Ten spadek i to, że rzeczywiście epidemia w ostatnich dniach delikatnie osłabła, to jeszcze jedno świadectwo to są zajęte łóżka szpitalne. Tych łóżek szpitalnych w ciągu ostatnich dwóch tygodni to jest spadek rzędu 1600 łóżek, które stały się łóżkami wolnymi, przeznaczonymi dla w razie czego nowych pacjentów covidowych. Widzimy więc, że te dwie dane, jedna mówiąca o liczbie osób zakażonych, druga o liczbie łóżek szpitalnych zajętych, świadczą o tym, że rzeczywiście w przeciwieństwie do wielu państw europejskich u nas delikatnie ta epidemia osłabła. Tym bardziej, że w ostatnich dniach nie zaobserwowaliśmy wyniku ponad 10 tysięcy osób zakażonych. Raczej balansowaliśmy między 5 a 9 tysięcy osób zakażonych, więc te wyniki pozwalają patrzeć się z delikatnym optymizmem w przyszłość, ale cały czas musimy być ostrożni, a to świadectwo tego, że musimy być ostrożni to jest między innymi liczba zgonów. Ta liczba zgonów nie spada, ona ustabilizowała nam się mniej więcej na 250-260 zgonów dobowo, co jest nadal wysoką liczbą. To nie jest taka tak wysoka liczba jak jeszcze miesiąc czy dwa miesiące temu, ale 250-260 zgonów średnio na dobę to nadal jest duża liczba. I tutaj od razu nasz apel, apel Ministerstwa Zdrowia, ale również ekspertów Rady Medycznej przy premierze, o to by nie podejmować samodzielnego leczenia w domu. I nie podejmować tego samodzielnego leczenia, szczególnie przy użyciu koncentratorów tlenu. Dlaczego? Ponieważ daje nam to chwilową ulgę i poczucie, że z naszym zdrowiem jest wszystko w porządku. Niestety dość duża liczba osób, które stosuje na co dzień przy leczeniu COVID-u koncentrator tlenu, trafia w dość szybkim czasie do szpitala. I tutaj jest diagnoza o bardzo dużej zajętości płuc. Ponieważ to co mówię, niestety koncentrator tlenu daje nam ulgę i poczucie, że z naszym zdrowiem jest wszystko w porządku i powracamy do normalności. Tymczasem COVID-19 w naszym organizmie się rozwija w najlepsze, więc apel nie stosujmy samodzielnego leczenia. Z uwagi na fakt, żebyśmy potem nie musieli trafić w szpitalu pod respirator. Ważną daną z ostatniego tygodnia jest również dość duży wzrost liczby przeprowadzanych testów. Ponieważ w ostatnim tygodniu to jest w granicach 50 tysięcy testów dziennie. Kiedy tydzień wcześniej było to w granicach 40 tysięcy testów dziennie. Oczywiście na ten dzienny wzrost liczby przeprowadzanych testów niewątpliwie wpływ miało testowanie nauczycieli. 134 tysiące wykonanych testów ostatniego tygodnia w zakresie badań nauczycieli oraz osób z personelu administracyjnego biurowego szkół. Na te 134 tysiące przebadanych osób jak państwo wiecie w granicach 2600 to są osoby z pozytywnym wynikiem. Co z jednej strony obrazuje nam skalę problemu wśród nauczycieli udających się na nauczanie. I to jest obraz bardzo pozytywny, że rzeczywiście wśród nauczycieli tych zachorowań nie ma i większość z personelu naukowego może wrócić do szkół, większość z personelu pedagogicznego może wrócić do szkół. Ale to też jest pewien obraz naszej rzeczywistości. Jeżeli szanowni państwo testujemy 134 tysiące osób z różnych części kraju, z każdego województwa i wśród wszystkich przetestowanych osób mamy niecałe 2% osób zakażonych. Jest to kolejne potwierdzenie tego jak epidemia wygląda w tej chwili w Polsce, że jest jednak ona na dość niskim poziomie. To jest bardzo ważna informacja i traktujmy to testowanie nauczycieli poniekąd jako taki swego rodzaju właśnie przesiew tego jak wygląda obecnie rzeczywistość epidemiczna w Polsce. Na dzisiejszy poranek mamy wykonanych około 470 tysięcy szczepień. Zaczynamy dzisiaj szczepić domy pomocy społecznej, czyli pensjonariuszy domów pomocy społecznej. Samych pensjonariuszy domów pomocy społecznej tych publicznych, ale też tych prywatnych wraz z placówkami opiekuńczymi. Całodobowymi placówkami opiekuńczymi do których trafią szczepionki, do których już trafiają szczepionki. To jest około 1500 i 100 tysięcy pensjonariuszy. 100 tysięcy pensjonariuszy, z czego chęć zaszczepienia zadeklarowało w granicach 70%. Stąd też od dziś zaczynamy to masowe szczepienie pensjonariuszy domów pomocy społecznej. Jest to grupa ryzyka. Jak Państwo widzieliście na początku epidemii, to wśród pensjonariuszy domów pomocy społecznej najczęściej ten COVID bardzo szybko się rozprzestrzeniał. Prożyser Horma dzisiaj na naszej antenie stwierdził, że ta wyższa liczba zgonów wynika ze spotkań świątecznych i że to właśnie jest wynik tego, że w tym okresie więcej osób się spotykało. Czy rzeczywiście tak można powiedzieć? Na pewno jeżeli bierzemy pod uwagę w jakim czasie pacjent trafiający do szpitala, a następnie pod respirator, niestety dotyka go powikłanie i zgon, to jest właśnie w granicach 2, 3, 4 tygodni. Więc jeżeli przyjmiemy ten okres świąteczny, który mieliśmy na koniec grudnia wraz z tym okresem noworocznym, na pewno część odnotowanych zgonów wiąże się ze spotkaniami, ale weźmy pod uwagę, że tych zgonów na dziś jest już mniej niż mieliśmy jeszcze miesiąc temu. Te 250 osób, ta średnia dobowa, 250 osób, które zmarły, to jest mimo wszystko mniejsza średnia niż mieliśmy do czynienia przed miesiącem, więc święta mimo wszystko nie rzutują aż tak bardzo na liczbę zakażonych i na liczbę zgonów. A z czego w takim razie będą wynikały, z czego będą wynikały te kolejne decyzje o kolejnych obostrzeniach albo też ich zniwelowaniu? Czy to będzie uzależnione od liczby nowych zakażeń? No bo ta, jak widzimy, ma spadać. Jak wszyscy widzimy, przy luzowaniu jakichkolwiek obostrzeń nie bierzemy pod uwagę jednego tylko czynnika i jednego tylko wskaźnika. Jest to zarówno wskaźnik dotyczący liczby osób zakażonych odnotowywanych w codziennych raportach, ale ten wskaźnik oczywiście koreluje też z przeprowadzonymi testami. Widzimy w ostatnim czasie, w ostatnich dniach, że tych testów jest wykonywanych dość dużo i mimo tego, że tych testów liczba wzrosła, to nie rośnie nam liczba osób zakażonych. Co też jest świadectwem tego, że ukierunkowanie testowania na osoby zakażone jest strategią dobrą, którą przyjęliśmy. Drugim czynnikiem, który na pewno będzie rzutował na podejmowanie decyzji jest liczba zajętych łóżek szpitalnych, bo niewątpliwie to łóżka szpitalne i przygotowanie systemu ochrony zdrowia do przyjęcia większej liczby pacjentów. Jest świadectwem tego, czy możemy luzować, czy nie możemy luzować. Osoby w izolacji, co logiczne, codziennie raportowane, więc tych danych zmiennych jest bardzo dużo. Na pewno też przyglądamy się temu, co dzieje się dookoła. Nie jesteśmy samodzielnym okrętem na morzu epidemii, tylko jest dookoła nas dość dużo państw, które notują wysokie wskaźniki zakażeń. Więc też te decyzje, które podejmujemy z jednej strony muszą korelować z tym, co się dzieje u nas. Z drugiej strony musimy brać też pod uwagę to, co się dzieje w państwach sąsiednich. Bo mimo wszystko pamiętajmy, mamy globalizację, ludzie się przemieszczają, więc mimo, że wprowadzamy kwarantannę, możliwości zakażenia nadal są. A jak wygląda ta akcja szczepień w DPS-ach? Czy wszędzie te zespoły dotarły już dzisiaj, gdzie miały dotrzeć? Czy to idzie wszystko zgodnie z jakimś harmonogramem? No i przewidywany czas to 22 stycznia, kiedy się ta akcja ma zakończyć i czy faktycznie się zakończy wtedy? Mamy dość dobrze zmapowane wszystkie Domy Pomocy Społecznej i przyporządkowanie każdemu Domowi Pomocy Społecznej zespołu szczepiennego. Zespołu najczęściej to jest podstawowej opieki zdrowotnej, więc tu nie ma najmniejszego problemu, byśmy tą akcję dość szybko skończyli. Pamiętajmy, że osoby w Domach Pomocy Społecznej to są osoby rzeczywiście schorowane, starsze, ale to są osoby ulokowane w jednym miejscu, więc tu ta możliwość szczepień, szybkiego przeprowadzenia szczepień jest możliwa w szybkim czasie. Stąd też od 18 do 22 jest bardzo prawdopodobne, że te szczepienia w zakresie Domów Pomocy Społecznej skończymy. Mamy ostatni dzień tak naprawdę mapowania jeszcze zakładów opiekuńczo-leczniczych, bo pamiętajmy, że poza Domami Pomocy Społecznej to są jeszcze zakłady opiekuńczo-lecznicze, to są hospicja, to są też oddziały paliatywne, więc tutaj tych pensjonariuszy, pacjentów jest dość duża grupa, ale podkreślam, oni są zgrupowani w jednym miejscu, gdzie łatwo dotrzeć zespołowi szczepiennemu i w szybkim czasie przeprowadzić szczepienia. A wracając do testowania nauczycieli, te testy będą powtarzane po jakimś czasie, po tym jak, nie wiem, może po tygodniu czy dwóch, kiedy już w szkołach będą oni obecni razem z dziećmi? Myślę, że będziemy chcieli przeprowadzić testy, jeżeli zapadłaby decyzja o odmrażaniu kolejnych roczników, kolejnych klas. Na pewno wówczas będziemy myśleli o przeprowadzeniu podobnych testów, ale jak kolejny raz podkreślę, widzicie Państwo, że wśród tych 134 tysięcy zbadanych nauczycieli, no 2600, niecałe 2600 osób pozytywnych pokazuje, że rzeczywiście ta skala zakażeń jest dość mała. Jeżeli będzie taka potrzeba, biorąc pod uwagę nasze możliwości testowania, które w tym momencie to jest ponad 80 tysięcy, zawsze możemy przetestować grono pedagogiczne, które będzie powracało do szkoły, więc tutaj jesteśmy w ścisłym kontakcie z Ministerstwem Edukacji Narodowej. Będą zapadały na pewno kolejne decyzje. Mówimy to o nauczycielach, którzy mają wracać do szkół. Czy jeszcze raz nauczycieli, którzy już wrócili do szkół i sprawdzić, czy właśnie była jakaś transmisja wirusa? Na chwilę obecną ponownego testowania tego grona osób z grona pedagogicznego, które zajmuje się klasami 1-3 nie przewidujemy. Nie chciałabym pytać o te liczby, bo mówi Pan właśnie, że 134 tysiące zostały przetestowane, a wcześniej mówiliśmy o tym, że zgłosiło się 165 tysięcy. Skąd wynika ta różnica? Po prostu te osoby się nie zgłosiły? Dokładnie, 170 tysięcy osób się zgłosiło, 134 tysiące osób to są te, które zostały przetestowane. No, testowanie było dobrowolne, więc część osób mogło się nie zgłosić. Z tego tytułu nie obowiązują żadne konsekwencje. Jeżeli ktoś się nie zgłosił, to już do niego należała ta decyzja. Czy macie dane, ilu jeszcze medyków, którzy chcą się zaszczepić, czeka na szczepienie? I ewentualnie w związku z tym, że te dostawy się teraz zmniejszą w najbliższych tygodniach, jak długo może ten okres być wydłużony szczepienia medyków? Macie takie dane? Najważniejszą kwestią teraz dla nas jest druga dawka szczepienia dla medyków, ponieważ pamiętajmy, że to jest okres co najmniej 21 dni. Ten okres 21 dni to jest okresem optymalnym, więc najważniejsze teraz, żeby ta druga dawka dotarła do szpitali węzłowych i tą drugą dawką zostali zaszczepieni pacjenci. To jest to w granicach 50 tysięcy osób na tą drugą dawkę. Szpitale już są zaopatrywane w tą drugą dawkę. Na pewno pozostaje jeszcze dość liczna grupa personelu medycznego i niemedycznego, która nie została zaszczepiona. Zaszczepiona szpitale mają zgłosić do nas to ponowne zapotrzebowanie, ponieważ dzisiaj dla nas najważniejszym tym zapotrzebowaniem zgłaszanym jest zapotrzebowanie na drugą dawkę. Więc jeżeli tylko z powrotem będziemy mieli odnotowany wzrost zaopatrywania z firmy Pfizer-BioNTech, wówczas na pewno będziemy uruchamiali ponownie pierwszą dawkę. A to już wiemy ile dzisiaj dotarło tej szczepionki? Już dokładnie policzono te dawki? W granicach 50%. Tu będzie myślę konferencja, briefing pełnomocnika do spraw szczepień ministra Michała Dworczyka i prezesa Agencji Rezerw Materiałowych. A to tak wygląda, że za każdym razem kiedy te dostawy są dostarczane do Polski, one wtedy są przyliczane? To jest taka normalna procedura? Czy teraz po prostu nie było dokładnie wiadomo ile ich przyjedzie i trzeba było to policzyć? Dość duża dbałość o to, żeby dokumentacja zgadzała się ze stanem faktycznym, tak zwanym stanem faktycznym. Nakazuje to, by wraz z dokumentacją przeliczyć dawki szczepionek, które do nas trafiły. Jest to rzecz normalna, jeżeli za coś płacimy i chcemy wiedzieć, czy dotarło to w 100%. Mowa była o 40%, a teraz mówimy o połowie, znaczy, że mniej. Powiedziałem, w granicach 50% to jest to, co dotarło w tej chwili do Polski. Chciałbym spędzać jeszcze o fundusz medyczny, ten od października, który miał ruszyć. Pojawiają się informacje, przynajmniej docierają do nas, że część wniosków składanych w ramach tego funduszu jest odrzucana, bo brakuje jakichś przepisów dodatkowych, które miałyby właśnie kwestie tych inwestycji, bo tam jest kilka działów, kwestii chociażby inwestycji. Nie może brakować przepisów dodatkowych, ponieważ fundusz ruszył już w zeszłym roku. I w zeszłym roku były pierwsze wypłaty. W tym roku po prostu jeszcze ustalany jest plan finansowy funduszu medycznego. Stąd też na razie te wnioski nie były rozpatrywane, ale wkrótce ten plan zostanie zatwierdzony i pełną parą ruszą wypłaty. To jest ponad 4 miliardy złotych przeznaczone na ten rok, więc ze spokojem proszę o oczekiwanie. Na pewno każdy, kto złoży wniosek do funduszu medycznego o finansowanie terapii, dostanie takie finansowanie. Mówimy o tym miesiącu, czy na przykład jeszcze luty wchodzi w greźbie? Myślę, że do końca tego miesiąca ten plan powinien zostać zatwierdzony. Jeszcze pytanie o Modernę. Kiedy kolejna dostawa i w jakiej liczbie będzie? To już o tym poinformuje pan minister Michał Dworczyk. Rozmierzę, że w tym zakresie zmian się nie przewiduje na ten moment? Na chwilę obecną w zakresie Moderny nie ma żadnych zmian. Zmiana z zakresu zaopatrywania dotyczy jedynie firmy Pfizer i Piątek. Jeszcze pojawiają się głosy ze strony opozycji odnośnie tego, że gdyby jednak było tutaj zamówienie Moderny 6 milionów dawek, no to jednak teraz nie mielibyśmy takich problemów. Oczywiście rozumiem to wskazanie, tylko chciałbym, żebyśmy się odnosili do tego, jaki jest stan faktyczny. Jeżeli ktoś mówi o zaopatrzeniu w dodatkowe 6 milionów dawek, to odpowiem tak, byłoby te 6 milionów dawek na przełomie tego i przyszłego roku. Ponieważ deklaracja koncernu Modern była dość kategoryczna, ta dostawa 6 milionów dawek obowiązywałaby nas na przełomie 2021 i 2022 roku. Biorąc pod uwagę fakt, że do tego czasu będą szły już zaopatrzenia pozostałych koncernów produkujących szczepionki, w tym AstraZeneca, CureVac, czy też Johnson & Johnson, na koniec tego roku tak naprawdę ta liczba dawek zwiększona już by nam nie była potrzebna. Jest brane pod uwagę przyspieszenie jednak szczepienia nauczycieli, bo tu cały czas ten apel ze strony nauczycieli jest aktualny? Dla nas najważniejsze są osoby z grupy ryzyka, a tymi osobami z grupy ryzyka są przede wszystkim osoby starsze i osoby schorowane. Ja bym chciała dopytać o tę drugą dawkę, bo pojawiały się sygnały, że były one podawane nieco wcześniej, bo ten termin był znaczony na niedzielę i na ten dzień Agencja Rezerw Materiałowych przeznaczyła te dostawy w ramach drugiej dawki, ale już pojawiały się informacje, że te osoby były szczepione nawet wcześniej. Co do zasady obowiązuje termin 21 dni. Oczywiście, jak w przypadku każdego zachowania ludzkiego, może nastąpić pewien błąd. I rzeczywiście mieliśmy do czynienia, sam widziałem w internecie, skierowanie na drugą dawkę po 20 dniach. Tu uspokajam oczywiście poza tym, że wystąpił na pewno jakiś błąd, ale osoba zaszczepiona drugą dawką na przykład 20 czy 19 dnia na pewno nie poniesie z tego tytułu żadnych konsekwencji pod kątem skuteczności tej szczepionki, ponieważ zgodnie z badaniami przeprowadzonymi na ponad kilkudziesięciu tysiącach osób podanie szczepionki tej drugiej dawki od 19 dnia to jest podobna skuteczność rzędu 93-94%, tak jakby ta szczepionka była podana 21 dnia. Jeszcze chciałem dopytać o kwestii respiratorów. Czy tutaj środki wpłynęły może na konto ministerstwa? Jeżeli wpłyną środki, będziemy Państwa informować, tak jak to uczynił minister Niedzielski, który poinformował, że środki są zamrożone z kontraktu, który realizował w innym zakresie nasz kontrahent. A te respiratory są w użyciu? Które dotarły? Proszę pytać Agencji Rezerw Materiałowych. My nie dysponujemy sprzętem.