Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Michał Dworczyk: Stan realizacji Narodowego Programu Szczepień

Michał Dworczyk: Stan realizacji Narodowego Programu Szczepień

Michał Dworczyk przedstawił bieżące informacje o realizacji Narodowego Programu Szczepień, podając liczby wykonanych szczepień, NOP-ów i planowany harmonogram dostaw. Zadeklarował, że ograniczeniem są dostawy szczepionek, a nie zdolności organizacyjne, i że przy realizacji zobowiązań producentów możliwe jest zaszczepienie ponad 3 mln osób do końca kwartału.

Stan realizacji programu


- Michał Dworczyk poinformował, że wykonano ponad 2,5 miliona szczepień, z czego ponad 1,6 miliona to szczepienia pierwszą dawką. Zasygnalizował niską liczbę utylizowanych dawek - około 4 tysiące - oraz 2,3 tysiąca niepożądanych odczynów poszczepiennych (0,094% pacjentów), z których 84% miało charakter łagodny, 15% poważny i 0,7% ciężki. Zapewnił, że każdy przypadek jest indywidualnie analizowany.

Harmonogram dostaw i jego zmienność


- Minister omówił zmiany w deklaracjach producentów dotyczących dostaw szczepionek, przypominając, że początkowo deklarowano 14 milionów dawek do końca kwartału, potem liczba spadła do nieco poniżej 6 milionów, a ostatnio wzrosła do około 8 milionów. Podkreślił, że różnica między pierwszymi deklaracjami a obecnymi to około 6 milionów dawek i że dalsze zmiany wpływają na organizację szczepień.

Organizacja szczepień i możliwości logistyczne


- Dworczyk zwrócił uwagę na rozbudowaną infrastrukturę szczepień, wskazując na ponad 6 tysięcy punktów szczepień i możliwości przekraczania 150–160 tys. szczepień dziennie. Zaznaczył, że ograniczeniem jest brak szczepionek, nie zdolności organizacyjne, i wyraził podziękowania dla personelu medycznego zaangażowanego w program.

Priorytety i plan na najbliższe tygodnie


- Minister przedstawił orientacyjny plan działań: zakończenie szczepień nauczycieli do 7 marca (z zastrzeżeniem dobrowolnych umów szkół z punktami szczepień) oraz rozpoczęcie od 7 marca szczepień uzupełniających kadry medycznej. Poinformował także, że aktualny harmonogram dostaw zostanie opublikowany na stronie gov.pl "szczepimy się".

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
oraz prezesa Agencji Rezorów Materiałowych, pana Michała Kuczmierowskiego. Bardzo proszę ministra Dworczyka o zabranie głosu. Bardzo dziękuję, panie ministrze, szanowni państwo. Chcieliśmy państwu przedstawić bieżące informacje dotyczące stanu realizacji Narodowego Programu Szczepień. Mamy ponad 2,5 miliona wykonanych szczepień, z czego ponad 1,6 miliona wykonanych szczepień, to są szczepienia pierwszą dawką. To są dane, które potwierdzają, że trzymamy się założonego już wiele tygodni temu scenariusza, scenariusza, w którym chcieliśmy osiągnąć 3 miliony szczepień pierwszą dawką do końca pierwszego kwartału. To oczywiście związane jest z liczbą szczepionek, które posiadamy. Mamy dobre wyniki, jeśli chodzi o utylizowane dawki, ponieważ takie sytuacje oczywiście się zdarzają, tak jak wszędzie, ale na te ponad 2,5 miliona szczepień to jest jedynie 4 tysiące zutylizowanych dawek. Liczba niepożądanych odczynów poszczepiennych wynosi nieco ponad 2 tysiące. Na tle innych krajów europejskich i myślę, że tutaj dobrym punktem odniesienia jest 14 największych krajów Unii Europejskiej. Od kilku dni Polska zajmuje pierwsze miejsce, jeśli chodzi o liczbę dawek na 100 osób w populacji. Przy tej okazji należą się wielkie podziękowania wszystkim osobom zaangażowanym w program, przede wszystkim też personelowi medycznemu, wszystkim tym, którzy na co dzień pracują w ponad 6 tysiącach punktów szczepień, do których docierają szczepionki, w których są codziennie szczepieni pacjenci. To oczywiście też jest efekt tego, że wprawdzie krytykowani, ale przyjęliśmy takie założenia, że konserwatywnie podchodzimy do naszych zasobów szczepionek, które trafiają do Polski. Mieliśmy na początku, w pierwszych tygodniach, pewien bufor, dzięki któremu, kiedy przyszły perturbacje związane z ograniczeniem dostaw do Polski, my mogliśmy w miarę płynnie prowadzić proces szczepień. Proszę państwa, jeśli chodzi o bezpieczeństwo szczepień, to tak jak wspomniałem, tych niepożądanych odczynów poszczepiennych jest tylko nieco ponad 2 tysiące trzysta, czyli 0,094% pacjentów. Takie NOP-y odnotowuję. I też warto podkreślić, że 84% NOP-ów to są NOP-y o charakterze łagodnym, 15% o charakterze poważnym i 0,7% o charakterze ciężkim. Natomiast każdy taki przypadek jest indywidualnie analizowany i badany. Dokładamy tutaj najwyższą wagę do tego, żeby właśnie weryfikować każdą taką sytuację. Proszę państwa, to, o czym już wspomniałem, czyli ograniczenie dostaw szczepionek i zmiany, które jeśli chodzi o dostawy harmonogramy i wielkości wolumenów wprowadzały i wprowadzają producenci szczepionek, są oczywiście trudne. My, tak jak powiedziałem, jesteśmy i tak w lepszej sytuacji niż wiele krajów europejskich. W niektórych krajach wstrzymano w ogóle podawanie pierwszej dawki szczepionek, bo właśnie w tej chwili muszą wszystkie dostawy przeznaczyć organizatorzy szczepień na szczepienie drugą dawką. My ten proces prowadzimy w sposób płynny, ale na tej grafice widać, jak właśnie się zmieniały te deklaracje od producentów i dostawców szczepionek. Początkowo mieliśmy deklarowane 14 milionów dawek szczepionki do końca pierwszego kwartału. Następnie ta liczba deklarowanych szczepionek spadła do nieco poniżej 6 milionów. Ostatnio wzrosła do około 8 milionów. Tak czy inaczej na ten moment widać, że różnica pomiędzy deklaracjami pierwszymi producentów, a obecnymi to jest 6 milionów sztuk szczepionek. I tak jak powiedziałem, niestety ten proces zmian cały czas trwa. Mam nadzieję, że on nie będzie już tak głęboki, jak był w ostatnich tygodniach, bo tak jak powiedziałem, na logistykę, na organizację szczepień to ma bardzo duży wpływ. Przykro nam bardzo wobec tych wszystkich seniorów, którzy mają zmieniane terminy i przykro nam ze względu na to, że punkty szczepień mają w związku z tym problemy, w związku z tymi zmianami problemy, ale staramy się elastyczną logistyką minimalizować te właśnie niekorzystne zjawiska. Proszę państwa, dzisiaj przedstawiamy też aktualny harmonogram dostaw, który przełoży się na szczepienia. I na ich tempo. Dzisiaj deklarowana aktualnie liczba szczepionek dla Polski w pierwszym kwartale to nieco ponad 8 milionów szczepionek. Jeżeli, i tutaj bardzo chciałbym mocno podkreślić to słowo, jeżeli dystrybutorzy, producenci wywiążą się ze swoich zobowiązań, to by oznaczało, że będziemy mogli zaszczepić więcej niż 3 miliony osób do końca pierwszego kwartału. Takie możliwości mamy w ostatnich dniach. Przekraczaliśmy 150, 160 tysięcy dziennie szczepień, więc to nie powinno być żadnym problemem. To, co nas ograniczało do tej pory, to jest właśnie brak szczepionek, a nie brak możliwości organizacyjnych i możliwości prowadzenia szczepień, bo te, tak jak powiedziałem, stworzyliśmy w ponad 6 tysiącach punktów w całej Polsce. Oczywiście ten aktualny harmonogram dostaw wywiesimy na stronie gov.pl łamane na szczepimy się, po to, żeby każdy mógł się z nim zapoznać. Proszę państwa, jaki mamy plan na najbliższe tygodnie? Po pierwsze, i tu podkreślam znowu, jest to orientacyjna data. Chcemy do 7 marca zakończyć proces szczepienia nauczycieli. Mówię, że to jest orientacyjna data, dlatego że sam mechanizm łączenia poszczególnych szkół ze szpitalami węzłowymi albo punktami szczepień, które realizują szczepienia nauczycieli, jest całkowicie dobrowolny. W konsekwencji nie możemy wykluczyć, że jakieś szkoły umówią się z placówkami, w których są wykonywane szczepienia po tym terminie 7 marca. Ale tutaj takie rekomendacje złożyliśmy i przekazaliśmy zarówno szkołom, jak i punktom prowadzącym szczepienia dla nauczycieli. Chcielibyśmy, żeby 7 czy wkrótce po 7 marca zakończyć ten proces po to, żeby się skupić na kolejnych grupach. Z kolei od 7 marca zaczniemy szczepienia uzupełniające kadry medycznej. Tak jak już wspominaliśmy niejednokrotnie, jeśli chodzi o lekarzy, to mamy bardzo dobre wyniki. 94% lekarzy już się zaszczepiło. Niemniej są lekarze, są też przedstawiciele personelu medycznego, którzy jeszcze nie są zaszczepieni czekają ze względu właśnie na opóźnienia w dostawach, na zmniejszenie dostaw. I tutaj mamy nadzieję, że szybko po 7 marca uda nam się kadrę, tą grupę 0 zaszczepić, skończyć szczepienia grupy 0. Grupa 0 będzie szczepiona też zgodnie z wytycznymi, nowymi szczepionką firmy AstraZeneca. 15 marca proszę państwa rozpoczniemy szczepienie osób przewlekle chorych, czyli grupy 1b. Powinniśmy w krótkim czasie, mniej więcej w ciągu tygodnia, zaszczepić całość tej grupy. To jest około 70 tysięcy osób. Oczywiście nie wiemy, jak wiele spośród tych 70 tysięcy osób będzie chciało się szczepić. Te osoby są nierównomiernie rozsiane po całej Polsce, ale to jest stosunkowo niewielka grupa, więc mamy nadzieję, że w krótkim czasie uda nam się zaszczepić wszystkich, którzy są przypisani do grupy 1b. I dla tej grupy zgodnie z rekomendacjami Rady Medycznej i decyzjami Ministerstwa Zdrowia, ta grupa 1b będzie szczepiona szczepionkami firmy Pfizer i firmy Moderna. I proszę państwa, 22 marca rozpoczniemy szczepienia służb mundurowych oraz, czyli grupy 1c oraz rozpoczniemy szczepienie pacjentów między 60 a 65 lat. Tu jest błąd na slajdzie, więc proszę się tym nie sugerować, bo tu jest uruchomienie zapisów dla pacjentów, a tu jest rozpoczęcie, w rzeczywistości chodzi o rozpoczęcie szczepień pacjentów w wieku 60-65 lat. Obie te grupy będą szczepione szczepionkami firmy AstraZeneca. No i przez to, ze względu na to, że właśnie 60-65 lat seniorzy to już są szczepienia populacyjne, to w związku z tym na początku marca rozpoczniemy zapisy, czyli uruchomimy nowe sloty dla tej grupy. My o tym jeszcze szczegółowo będziemy mówić bliżej przełomu lutego i marca, jak to zostanie zorganizowane, ale podobnie jak seniorzy do tej pory, czyli powyżej 70 roku życia, będziemy przez centralny kalendarz i przez te trzy kanały, czyli internet, infolinia i ewentualnie bezpośrednie zapisy czy konto pacjenta będzie można się zapisać na szczepienia. Proszę państwa, to wszystko, jeśli chodzi o najbliższe tygodnie, jest uzależnione od tego, czy producenci szczepionki wywiążą się ze swoich deklaracji. W tej chwili mamy już pewien zapas szczepionek wszystkich tych firm odłożony po to, żeby realizować program, który przed chwilą państwu przedstawiłem, ale bez utrzymania płynności dostaw oczywiście nie uda nam się tego zrobić. Więc to bardzo mocno podkreślam, że jest tutaj zawsze kilka procent niepewności, ponieważ biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenia, może tak się zdarzyć, że jakieś opóźnienia w dostawach nastąpią, a to przełożyłoby się właśnie na terminarz, który państwu przed chwilą przedstawiłem. Bardzo dziękuję. Dziękuję bardzo, panie ministrze. Bardzo proszę o zabranie głosu ministra zdrowia, pana Adama Niedzielskiego. Szanowni państwo, pan minister Michał Dworczyk bardzo wyraźnie wskazał na ryzyko związane z realizacją Narodowego Programu Szczepień. Tym ryzykiem, które pan minister wymienił są dostawy i ich płynność. Natomiast oprócz tego ryzyka musimy sobie też bardzo wyraźnie powiedzieć, że pojawia się drugie bardzo wyraziste i wyraźne ryzyko w postaci trzeciej fali pandemii. Niestety komfort przeprowadzania tej akcji szczepieniowej w sytuacji wygaszenia pandemii, który byłby bardzo wartościowy, ponieważ personel medyczny mógłby skoncentrować się w całości na przeprowadzaniu akcji szczepień, nie będzie miał miejsca. Myślę, że możemy sobie patrząc na wyniki powiedzieć o tym, że trzecia fala pandemii już jest w Polsce i trzeba sobie wyraźnie powiedzieć, że to nie jest pytanie właśnie z kategorii czy ona jest, czy ona się pojawi, tylko jakie rozmiary osiągnie w najbliższej przyszłości. Jeżeli popatrzymy na dzisiejsze wyniki dotyczące nowych zakażeń, to ta liczba wynosi blisko 8800 nowych przypadków. To jest liczba nieco mniejsza niż wczoraj, bo wczoraj przekroczyliśmy tą granicę 9000, ale tutaj trzeba się porównywać nie z poprzednim dniem, tylko z analogicznym dniem w poprzednim tygodniu. Niestety porównując ten dzisiejszy wynik z wynikiem piątkowym właśnie w ostatnim tygodniu, widzimy, że różnica, czyli przyrost nowych zakażeń przekroczył czy osiągnął blisko 2400 nowych przypadków. I warto tutaj na chwilę zatrzymać się nad tą informacją, bo od kilku dni obserwujemy, że ta nadwyżka, ta różnica między tym, co obserwujemy w tym tygodniu, w kolejnych dniach, a tym, co miało miejsce w zeszłym tygodniu, jest tak naprawdę coraz większa. Czym to skutkuje? Skutkuje to tym, że patrząc na ostatnie dwa tygodnie i porównując, co działo się w ostatnim tygodniu z tym, co było w tygodniu poprzednim, widzimy bardzo dynamiczny przyrost nowych zakażeń. Ta średnia tygodniowa, liczona w tygodniu, ale oczywiście mówię o średniej dziennej, w ostatnich tygodniach wahała się właśnie na poziomie 5500 przypadków dziennie. Jak państwo widzicie w tym tygodniu, ta liczba średnia tygodniowa osiągnęła, czy nawet przekroczyła 6500 przypadków dziennie, co oznacza ponad 23% wzrost właśnie w tej skali z tygodnia na tydzień, co podkreślam, bo to oznacza, że mamy do czynienia już z trwałą tendencją, z sytuacją, w której mówimy już o trendzie, a nie tylko o jednodniowym zwiększeniu. Dlatego właśnie ta teza, że mamy już do czynienia z trzecią falą, znajduje bardzo takie gruntowne potwierdzenie w liczbach. Oczywiście analizując sytuację, nie kierujemy się tylko i wyłącznie nowymi przypadkami. Analizujemy również inne parametry, które są równie ważne przy podejmowaniu decyzji o tym, co będziemy robili chociażby z obostrzeniami, czy jakie inne decyzje w zakresie walki z pandemią będą podejmowane. Bardzo ważnym parametrem, którym obserwujemy jest zajętość łóżek, czyli obłożenie pacjentami łóżek w systemie walki z COVID-em. Przypomnę, że obecnie mamy przeznaczone mniej więcej na walkę z COVID-em 26 tysięcy łóżek. To gwarantuje nam dosyć duży bufor bezpieczeństwa, bo łóżek zajętych w ramach tych 26 tysięcy mamy około 12-13 tysięcy, w zależności od tego, na który dzień spojrzymy w ostatnim tygodniu. Ale bardzo charakterystyczne jest to, że w poprzednich tygodniach mieliśmy do czynienia również z taką trwałą tendencją zmniejszania, obłożenia łóżek szpitalnych. W poprzednich tygodniach to były liczby rzędu zmniejszenie o tysiąc osób obłożenia tygodniowo. W ostatnim tygodniu ten proces nieco spowolnił i tutaj, jak państwo widzicie, w poprzednim tygodniu ta redukcja wyniosła minus 622 łóżka, ale w tym tygodniu mamy już również na poziomie tego parametru odwrócenie tendencji, ponieważ bilans ostatniego tygodnia, jeśli chodzi o zajętość łóżek właśnie w tym systemie szpitalnym walki z COVID-em wzrosła o 226 łóżek, co jest sytuacją nienotowaną od momentu, kiedy mieliśmy redukcję dziennych zachorowań, czyli spadek tej drugiej fali. Kolejne bardzo ważne parametry to są zlecenia z podstawowej opieki zdrowotnej. Mamy taki system zlecania wymazów w kierunku koronawirusa, które są właśnie między innymi oparte na podstawowej opiece zdrowotnej. Pacjenci, którzy mają bądź objawy, bądź czują, że są narażeni, czy byli narażeni na jakieś ryzyko, sytuacje, gdzie mogli zakazić się koronawirusem, udają się do lekarzy rodzinnych i my monitorujemy z tygodnia na tydzień, ile takich przypadków jest zgłaszanych. Otóż jeżeli porównamy sobie ostatnie dwa tygodnie, to również widzimy bardzo dynamiczny wzrost tych zleceń. W ostatnim tygodniu łącznie tych zleceń było prawie 78,5 tysiąca, a w poprzednim tygodniu było ich 66 tysięcy. Tutaj mamy do czynienia również z bardzo dynamiczną zmianą rzędu plus 18% i to powoli też przekłada się na systematyczny wzrost badań wykonywanych codziennie przez nasze laboratoria, bo ta średnia dzienna wykonywanych badań skoczyła z 42 tysiąc na 44, blisko i pół tysiąca. Zresztą dzisiejszy wynik to jest ponad 49 tysięcy, więc widać, że ta liczba badań jest właśnie odzwierciedleniem rosnącego zainteresowania wykonywaniem wymazów, co w naszym systemie oznacza zdecydowany wzrost zjawiska pandemicznego. Jedynym parametrem w zasadzie, który maleje systematycznie i tutaj tendencja się jeszcze nie odwróciła, to jest liczba zgonów. Liczba zgonów tydzień temu średnia dzienna wynosiła 244, w tym tygodniu to jest 199, ale proszę pamiętać, mimo że jest to bardzo korzystna informacja, że zawsze ten parametr niestety z opóźnieniem w stosunku do wzrostu liczby zakażeń reaguje, więc tutaj będziemy go bardzo uważnie obserwowali, bo też trzeba sobie powiedzieć, że mamy pewnego rodzaju większą tolerancję na tą dzienną liczbę zakażeń i sam jej wzrost, jeżeli nie towarzyszyłyby mu hospitalizacji wzrost, jeżeli nie towarzyszyłby wzrost zgonów, nie jest jeszcze obiektem takim troski, czy nie, nie jest powodem od razu podejmowania drastycznych decyzji, ale tak jak państwo widzicie, niestety mamy do czynienia z sytuacją, gdzie już hospitalizacje zaczęły rosnąć. Ten wzrost zjawiska pandemicznego trzeba kojarzyć, czy trzeba uzasadniać dwoma elementami. Pierwszy z nich to jest oczywiście pojawienie się mutacji brytyjskiej koronawirusa, i niestety sytuacja wygląda w ten sposób, że porównując się z połową stycznia, kiedy zaczęliśmy prowadzić takie systematyczne badania mutacji, które pojawiają się w kraju, widzimy systematyczny wzrost udziału mutacji brytyjskiej po kolei w wykonywanych badaniach. Na początku było to około 5%. W tej chwili widzimy, że ten udział w takich próbkach, które są badane przez specjalne zespoły wzrósł już blisko do 10%. Ale również dosłownie przed chwilą dotarła do mnie informacja, że oprócz mutacji brytyjskiej pojawiła się w Polsce również tak zwana mutacja południowoafrykańska. Mamy pierwszy przypadek zidentyfikowany tej mutacji przez laboratorium Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Przypadek pochodzi z okolic Suwałk. Także mutacja południowoafrykańska jest również obecna w Polsce. I należy sobie zdawać sprawę, że zarówno mutacja brytyjska, jak i mutacja południowoafrykańska są tymi elementami, które będą działały na zwiększenie czy przyspieszenie procesów pandemicznych. Drugim elementem, który nie należy kojarzyć z konkretnymi obostrzeniami, które były luzowane w ostatnim czasie, jest ogólne zmniejszenie dyscypliny społecznej dotyczącej zachowywania dystansu, noszenia maseczek i oczywiście dezynfekcji, czyli stosowania tej podstawowej zasady DDM. Wszyscy obserwowaliśmy obrazki, czy to z Zakopanego, czy inne, które pojawiały się w międzyczasie. I niestety ta dyscyplina społeczna razem z mutacjami, to są krytyczne elementy, które przesądzają i będą decydowały, w jakim tempie będzie rozwijała się pandemia w najbliższych dniach, w najbliższych tygodniach. Trudno zakładać, że ta fala zaraz się wypłaszczy, raczej należy spodziewać się dalszych wzrostów, ale podkreślam i myślę, że warto tutaj apelować na każdym kroku, że rozmiar tej fali, czyli skala wzrostu, z jaką będziemy mieli do czynienia, zależy od nas, bo akcja szczepień oczywiście przebiega bardzo dynamicznie na tle Europy, ale pamiętajmy, że tym bieżącym instrumentem walki z pandemią to są właśnie te proste zasady, które musimy stosować. To jest ta odpowiedzialność społeczna, o której staram się państwu przypominać. Dlatego zwracam się z apelem, żeby mając na uwadze sprawność przeprowadzania akcji szczepień. Mając na uwadze obecność mutacji brytyjskiej i pojawienie się mutacji południowoafrykańskiej, musimy podjąć bardzo takie zaostrzające kroki, jeżeli chodzi o przestrzeganie dyscypliny społecznej. Ponieważ wszyscy przyzwyczailiśmy się troszkę już do tego, że ta liczba zakażeń w ostatnim czasie malała, mieliśmy poczucie stabilizacji i na pewno takie rozprężenie, jeśli chodzi właśnie o to poczucie odpowiedzialności, mało miejsce, to chcę wyraźnie powiedzieć, że trend się zmienia, że wchodzimy w sytuację znowu kryzysową, zwiększenia liczby dziennych zachorowań, ale od nas zależy, gdzie znajdzie się szczyt trzeciej fali pandemii. Czy będzie to lokalne zwiększenie, czy będzie to szczyt, który przebije poziomy, jakie obserwowaliśmy w listopadzie zeszłego roku. Szanowni państwo, żeby akcja szczepień, o której mówił pan minister Dworczyk, mogła przebiegać w sposób stabilny, mogła dawać nam systematycznie, krok po kroku, gwarancję tego, że będziemy coraz bezpieczniejsi. Konieczne jest nasze odpowiedzialne zachowanie. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo, panie ministrze. Bardzo proszę o zabranie głosu prezesa Agencji Rezerw Materiałowych, pana Michała Kuczmirowskiego. Ponieważ jesteśmy w środku bardzo intensywnej akcji dystrybucyjnej, logistycznej, chciałbym jeszcze na koniec podsumować kilka takich istotnych, elementów. Po pierwsze, kiedy na początku rozpoczynaliśmy szczepienia, na początku całego programu szczepień, bardzo ważne było to, aby połowę dawek z każdej dostawy odkładać na drugie szczepienie, właśnie szczepienie drugimi dawkami. W przeciwnym razie mielibyśmy sytuację, przeznaczając wszystkie dawki, które przyjeżdżały do Polski, że po trzech tygodniach musielibyśmy zawiesić szczepienie pierwszymi dawkami, po to, żeby znowu całą dostawę, która przyjeżdża do Polski, przeznaczyć na szczepienie drugimi dawkami. Dlatego ten podział na początku, na te dwie części z każdej dostawy był tak istotny. Po trzech tygodniach, kiedy rozpoczęliśmy szczepienia drugimi dawkami, rozpoczął się również kryzys związany z ograniczeniem dostaw do Polski. Kryzys bardzo poważny, bo w tym samym czasie, kiedy my kontynuowaliśmy, dzięki właśnie zgromadzonemu zapasowi szczepionek na magazynie, kontynuowaliśmy szczepienia, wiele krajów albo zawieszało, tak jak Włochy, na miesiąc szczepienia populacyjne, szczepienia pierwszymi dawkami, albo tak jak Wielka Brytania, wbrew deklaracjom, wbrew HPL-owi, wbrew właśnie deklaracjom, czy wymaganiom producentów przeciągała szczepienie drugą dawką o na przykład miesiąc. My kontynuowaliśmy zaplanowany program, kontynuowaliśmy szczepienia populacyjne, musieliśmy podjąć trudną decyzję o wstrzymaniu dostaw do szpitali na szczepienia grupy 0. Wierzymy, że niedługo to się zmieni, ale jednocześnie mieliśmy zagwarantowane drugie dawki dla wszystkich zaszczepionych. Dzisiaj sytuacja wygląda tak, że po miesiącu permanentnego kryzysu w dostawach do Polski ten bufor został zużyty i w tej chwili obsługujemy wszystkie dostawy do punktów szczepień w oparciu o dostawy, które w poniedziałek rano przyjeżdżają do Polski. Dlatego po pierwsze priorytetem jest to, żeby wszystkie z naszej strony drugie dawki były z tej dostawy obsłużone. Po drugie, aby osoby zapisane na szczepienia populacyjne otrzymały te szczepionki. I dlatego w porozumieniu tutaj z naszymi dystrybutorami przesunęliśmy dostawę z poniedziałku rano. W tej chwili 6 tysięcy ponad dostaw realizujemy we wtorek i w środę do południa. Sama dystrybucja to nie jest tylko przerzucenie paczek ze szczepionkami. To jest bardzo złożony proces logistyczny, który w normalnych warunkach zaczynał się już w czwartek wieczorem, polegający właśnie na przygotowaniu tych szczepionek, na podzieleniu ich na mniejsze pakiety, przygotowaniu poszczególnych pakietów dla punktów szczepień. I dopiero w nocy z niedzieli na poniedziałek rozpoczynała się ta właściwa dystrybucja. Dzisiaj musimy ten cały proces skrócić do absolutnego minimum. I robimy to naprawdę na bardzo wysokich obrotach, tak żeby w poniedziałek rano punkty mogły otrzymać szczepionki. Część punktów otrzymuje już od nas te szczepionki w poniedziałek wieczorem, więc naprawdę dokładamy wszelkiej staranności. Jednocześnie chciałbym podkreślić, że priorytetem są dla nas drugie dawki i wszystkie osoby, które oczekują na szczepienie drugą dawką, na pewno zostaną w danym tygodniu obsłużone. Jednocześnie bardzo ważne jest, aby, i tutaj dziękujemy wielu punktom za zrozumienie, i właśnie dostosowanie się do tego harmonogramu dostaw, tak aby w każdy wtorek, w każdą środę rozpoczynały się te szczepienia w punktach szczepień. Po prostu w poniedziałki nie dostarczamy szczepionek i prosimy, aby uwzględniać to w tych harmonogramach tygodniowych. Na koniec chciałbym bardzo podziękować, bo Polska jest jednym z krajów, które mają jeden z najlepszych wyników, jeśli chodzi o oszczędność szczepionek, ponieważ mamy zmarnowanych w tej chwili 4125 szczepionek, co w stosunku do liczby osób zaszczepionych daje nam 0,16%. To jest jeden z naprawdę absolutnych rekordów świata. Weryfikujemy to na bieżąco. Najlepszy kraj, który do tej pory chwalił się rekordowo niskim…