Krzysztof Tusiński: 13 955 dzieci uczą się w edukacji domowej
Krzysztof Tusiński przedstawił na konferencji dane o liczbie dzieci uczących się w trybie edukacji domowej i opowiedział się za ochroną tej formy kształcenia. Zapewnił, że celem spotkania jest porozumienie z rodzicami i wypracowanie rozwiązań naprawiających niedociągnięcia w procesie legislacyjnym.
Konferencję zorganizowały Kukiz 15, Unia Polityki Realnej, Prawica Rzeczypospolitej oraz organizacje związane z edukacją domową. Patronat medialny objęły Niezależna.pl, Gazeta Polska Codzienna, Salve TV i Prawa Polityka, a patronat honorowy sprawował europoseł Marek Jurek. Na wydarzenie zaproszono przedstawicieli wszystkich klubów poselskich i parlamentarzystów.
Tusiński przypomniał, że reforma oświaty była szeroko dyskutowana na Komisji Edukacji, na sali sejmowej i w kontaktach z Ministerstwem Edukacji. Zaznaczył, że efekty reformy nie zadowalają żadnej ze stron i trzeba naprawić błędy, aby edukacja domowa nie została poszkodowana ani zdyskryminowana.
Mówił o spotkaniach z rodzicami mieszkającymi za granicą, których dzieci uczą się według polskiej podstawy programowej, co ułatwia powrót i adaptację w systemie edukacji w kraju. Podkreślił, że to praktycy — rodzice i uczniowie — najpełniej odczuwają skutki niedociągnięć prawnych i powinni współtworzyć rozwiązania.
Przeprosił za zmianę sali i zapowiedział wyjaśnienie przyczyn organizacyjnych. Zaznaczył, że konferencja jest transmitowana i przewidziano możliwość łączenia się rodziców z zagranicy. Na początek wystąpienia podano najnowszą statystykę dotyczącą edukacji domowej - 13 955 dzieci.
Organizacja i patronat
Konferencję zorganizowały Kukiz 15, Unia Polityki Realnej, Prawica Rzeczypospolitej oraz organizacje związane z edukacją domową. Patronat medialny objęły Niezależna.pl, Gazeta Polska Codzienna, Salve TV i Prawa Polityka, a patronat honorowy sprawował europoseł Marek Jurek. Na wydarzenie zaproszono przedstawicieli wszystkich klubów poselskich i parlamentarzystów.
Reforma i reakcje środowisk
Tusiński przypomniał, że reforma oświaty była szeroko dyskutowana na Komisji Edukacji, na sali sejmowej i w kontaktach z Ministerstwem Edukacji. Zaznaczył, że efekty reformy nie zadowalają żadnej ze stron i trzeba naprawić błędy, aby edukacja domowa nie została poszkodowana ani zdyskryminowana.
Głos rodziców praktyków
Mówił o spotkaniach z rodzicami mieszkającymi za granicą, których dzieci uczą się według polskiej podstawy programowej, co ułatwia powrót i adaptację w systemie edukacji w kraju. Podkreślił, że to praktycy — rodzice i uczniowie — najpełniej odczuwają skutki niedociągnięć prawnych i powinni współtworzyć rozwiązania.
Przebieg konferencji i dane
Przeprosił za zmianę sali i zapowiedział wyjaśnienie przyczyn organizacyjnych. Zaznaczył, że konferencja jest transmitowana i przewidziano możliwość łączenia się rodziców z zagranicy. Na początek wystąpienia podano najnowszą statystykę dotyczącą edukacji domowej - 13 955 dzieci.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Jarosław Kaczyński, Zbigniew Ziobro - konferencja prasowa
Tomasz Grodzki: Apel o ratowanie dzieci w kryzysie psychicznym
Wojciech Buczak - Wspomnienie i hołd dla Żołnierzy Wyklętych
Bartłomiej Stawiarski przypomina strajk z 1976 r. w ZEM
Adam Niedzielski: szpitale na granicy wydolności
Trybunał Konstytucyjny: raport 2024 o orzeczeniach i publikacji
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — PiS odbija mandaty kosztem Konfederacji
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — co mówią dane?
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
S. Cenckiewicz podał sie do dymisji
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Transkrypcja
Dziękuję. Patronat medialny objęły między innymi Niezależna.pl, Gazeta Polska Codzienna, Salve TV, Prawa Polityka, a patronat honorowy objął pan marszałek, dzisiaj europoseł Marek Jurek oraz przewodniczący Kukiz 15. Natomiast oprócz tego, że organizatorem samej konferencji jest Kukiz 15, Unia Polityki Realnej oraz Prawica Rzeczypospolitej i organizacje związane z edukacją domową, to bardzo jest mi miło wskazać, że zaproszenie na naszą konferencję przyjęli przedstawiciele wszystkich klubów poselskich, czy parlamentarnych, może tak powinienem powiedzieć, bo mamy przecież i kluby, które mają przedstawicieli i w Sejmie i w Senacie, także bardzo serdecznie witam panie posłanki i panów posłów z Platformy Obywatelskiej, z Prawa i Sprawiedliwości, z Nowoczesnej, z Kukiz 15, z PSL-u oraz jeżeli są niezależni to też, bo nie wszystkich tutaj widzę, jest widzę pan poseł Klawiter, także również posłów niezależnych. Ta konferencja jest pokłosiem tego, że od dłuższego czasu w ramach reformy, która była wprowadzana dyskutowaliśmy o tym, w jaki sposób ta reforma wpłynie na edukację domową. Ta dyskusja toczyła się i na Komisji Edukacji, toczyła się na sali sejmowej, na sali plenarnej, toczyła się w kuluarach, toczyła się w mediach. My prowadziliśmy różnego rodzaju rozmowy w ramach spotkań w Ministerstwie Edukacji. No efekty są takie, że pewnie nie zadowalają żadnej ze stron, dlatego w momencie, w którym miałem taką okazję spotykać się latem tego roku z rodzicami, z rodzicami, którzy razem z dziećmi przebywają dzisiaj za granicą i ta edukacja domowa jest jedynym tak naprawdę, jedyną drogą do realizacji chociażby pełnej podstawy programowej polskiej, bo ja nie mówię o tym, że oni realizują sobie to, co mają, czyli podstawę programową szkoły wydanej w okraju, plus ewentualnie jakieś uzupełnienia, to jednak były to dzieci, które przyjeżdżały do Polski, zdawały egzamin, bo uczyły się według tej polskiej podstawy programowej, co powodowało to, że kiedy by chciały do kraju wrócić, to ten ich wdrożenie się w system polskiej edukacji byłby bardzo płynny i mało stresowy, to wtedy w rozmowach z tymi rodzicami obiecałem, że taką konferencję będę się stała zrobić, że doprowadzę do tego, żebyśmy się spotkali w Sejmie i żebyśmy mieli możliwość porozmawiania w takim kontekście próby porozumienia, wypracowania pewnych zasad, które będą realizacją potrzeb tych rodziców, czyli praktyków tak naprawdę, bo oni w życiu codziennym są dotykani różnymi rzeczami, które my politycy, rządzący jesteśmy w stanie sobie gdzieś zapisywać w różnego rodzaju ustawach, natomiast oni potem w praktyce muszą się z tym zetknąć i wszystkie nasze niedociągnięcia i błędy oni odczuwają na własnej skórze, więc dzisiaj jest ten dzień, w którym mogę powiedzieć tym osobom, z którymi wtedy rozmawiałem, że to zadanie udało mi się zrealizować, jesteśmy tutaj dzisiaj, ja przepraszam za wszelkie perturbacje, miała być inna sala w innym budynku, to nie jest z mojej winy, ja wczoraj o godzinie 16 otrzymałem informację, że nie mogę tego robić w tamtej sali po wcześniejszej zgodzie, ja będę to wyjaśniał, dlaczego miało to miejsce dzień na niecałą dobę przed konferencją i jaka była tego przyczyna, natomiast w swoim imieniu przepraszam, przepraszam również w imieniu kancelarii Sejmu, która gdzieś tą sytuację zawaliła i myślę, że w tej chwili będziemy mogli sobie spokojnie porozmawiać na takiej zasadzie, że będziemy się wymieniali z postrzeżeniami, oczekiwaniami i spróbujemy naprawić to, czego nie udało się naprawić w tym szybkim dosyć procesie legislacyjnym, bo myślę, że jednak naprawdę wielką zbrodnią byłoby, gdybyśmy dopuścili, że ta edukacja domowa byłaby poszkodowana albo nie daj Boże w ogóle byłaby zdyskryminowana czy też doprowadzona do likwidacji, a to nie jest rzecz, która jest niespotykana. Mamy kraje w Europie, w Unii Europejskiej, które za edukację domową potrafią karać rodziców i mówi to w sposób bardzo, bardzo drastyczny, żeby daleko nie szukać chociażby nasz najbliższy sąsiad od strony zachodniej. Szanowni Państwo, jeszcze raz serdecznie wszystkich witam. Widzę dużo, dużo młodzieży, co mnie też bardzo cieszy, bo to pokazuje, że ta forma edukacji to jest forma przyszłości, która jest dobrze odczytywana w środowiskach młodych ludzi i naprawdę powinniśmy to zrozumieć. Oddam teraz jeszcze głos Panu Krzysztofowi Tusińskiemu, który jest takim wielkim motorem napędowym tego, żeby o tę edukację walczyć. Jego strasznie podziwiam i myślę, że jeszcze parę zdań technicznych też powie. Ja tylko jedną rzecz odnośnie samego ewentualnie później zabierania głosu. Tutaj wszystkie mikrofony są podłączone. Ta konferencja jest transmitowana. Nie wiem, czy my mamy połączenie też ewentualnie internetowe, gdybyś chciał się ktoś z nami połączyć, ale też taką możliwość mamy. To jest ta rzecz, którą obiecywałem rodzicom z zagranicy, że jeżeli będą chcieli się połączyć, to będą mieli możliwość połączenia się i zadania, pytań, ewentualnie wyrażenia opinii drogą internetową tu w trakcie konferencji. Natomiast jeżeli ktoś będzie zadawał pytanie, to prosiłbym o włączanie mikrofonu przyciskiem. Tylko bardzo istotne jest, żeby po zakończeniu wypowiedzi ten mikrofon wyłączać, bo inaczej będziemy mieli problem ze sprzężeniem i będzie problem z nagrywaniem później dźwięku. Także dziękuję i oddaję głos tutaj koledze Krzysztofowi. Miło mi, że wszystkich, że tak powiem Państwa tutaj tak licznie zgromadzonych mogę powitać. Jeszcze na początek zacznę od jednej informacji statystycznej, która się pojawiła kilka dni temu. Mianowicie są nowe dane z Ministerstwa odnośnie liczby dzieci, które się uczą w polskich szkołach w trybu edukacji domowej. I w tym momencie jest to dokładnie 13 955 dzieci, więc to już jest naprawdę całkiem spora grupa. Część z tych 13 955 jest tutaj na sali, więc też jest ich miło i ich powitać. Oczywiście z nikoma część z 13 tysięcy, ale mamy kilku uczniów, którzy właśnie uczą się w trybie edukacji domowej. I chciałem też powiedzieć, o czym będziemy mówili w poszczególnych panelach. Pierwszy panel to będzie perspektywa władzy. My z jednej strony tutaj z panem doktorem Dzieciątko przedstawimy, jak wyglądały te rozmowy w ministerstwie, ponieważ wiemy, że był powołany przez panią minister Annę Zalewską ze sprowadztwów edukacji domowej, który się spotykał z ministerstwem na kilkunastu spotkaniach i również też organizowała spotkanie otwarte dla rodziców. Też mamy przedstawicieli ministerstwa, panią Łukasiewicz z Departamentu Kształcenia Ogólnego i panią Renatę Karnas z Departamentu Strategii i Współpracy Mianowidowej, która też w tych rozmowach uczestniczyła. I też pan poseł Bartosz Lóźwiak opowie o tym, jak wyglądały spotkania z rodzicami podczas egzaminów dla dzieci z edukacji domowej mieszkającymi za granicą. W drugiej perspektywie będziemy chcieli przekazać perspektywę rodziców, czyli zarówno dwójki rodziców, którzy mieszkają w Polsce i mieszkając w Polsce realizują program Polski Szkoły w trybie edukacji domowej i będziemy się łoczyli, jeśli wszystko technicznie wypali, z czwórką rodziców mieszkających za granicą. To będzie odpowiednio Wielka Brytania, Szwecja, Francja i Jordania. W trzeciej perspektywie będziemy chcieli oddać głos maturzystom. W ogóle to jest kontynuacja debaty, która miała miejsce wczesu, 2016 roku. Też wtedy w tej debacie uczestniczył pan minister Maciej Kopeć. Dzisiaj niestety nie dał rady się pojawić i część z tych maturzystów już wtedy była z nami. Teraz jest część osób, które były i też część osób, które pierwszy raz będą opowiadały o swoim doświadczeniu edukacji domowej. W czwartej potem będzie przerwa. Potem będziemy chcieli oddać głos dyrektorom szkół. I tu też będziemy mieli gości z Łomianek, z Lubina, z Białegostoku, ze Szczecina i z Drohiczyna, czyli z całej Polski. I w piątej perspektywie to jest taki pan, który nazwaliśmy naukowcy, czyli z jednej strony będzie pan profesor Marek Budajcza, który jest osobą, pewnie jedną z pierwszych w Polsce, który się zajmował edukacją nową i zajmuje się tym tematem już od 20 lat. Będzie ksiądz dr Andrzej Lubowicki, który przedstawi badania na dzieciach z edukacji domowej, które były prowadzone w szkole, którą on zarządza. Będzie pani Anda Łącka, która przedstawi koncepcję szkoły eksperymentalnej, ponieważ była taka koncepcja, żeby jakby uratować ten dorobek edukacji domowej dla Polonii, żeby z tego skorzystać i założyć szkołę eksperymentalną dla takich dzieci. No niestety ministerstwo na razie odmawia, ale przedstawimy tą koncepcję. I zostaną też przedstawione wyniki badań, znaczy wyniki egzaminów zewnętrznych wśród dzieci polskich, którzy mieszkają za granicą i realizują program polskiej szkoły i też przystępują do egzaminów zewnętrznych, czyli do dawniej, to był sprawdzian po szóstej klasie, egzamin gimnazjalny. Są takie statystyki, więc też byśmy je chcieli państwu przedstawić. I również witam naszego prowadzącego, pana Tomasza Terlikowskiego, który będzie pomagał państwu przez te wszystkie perspektywy przejść. No i możemy, że tak powiem, przejść do pierwszego panelu. Ja tak się składa, że też nie uczestniczę, więc nie muszę się przesiadać. Zapraszam jeszcze pana Tomasza Terlikowskiego, pana Marusza Dzieciątko. Witam państwa bardzo serdecznie. W związku z tym, że wszyscy już zostali w pierwszym panelu przedstawieni, to ja nie będę powtarzał tego, co już było. Wprawdzie powtarzanie, repeticje jest mater studiorum, ale może będziemy jeszcze do tego mówić, przedstawiając poszczególne osoby. Zacznijmy od takiego ogólnego pytania. Państwo na sali oczywiście w ogromnej większości, to doskonale wiecie, ale wiązę pod uwagę, że debata jest transmitowana, no to warto to na początek wyjaśnić na spokojnie, czym jest w ogóle tak najobólniej edukacja domowa. To akurat nie jest takie proste do wytłumaczenia, czym jest edukacja domowa, ale spróbuję ją krótko i prosto. Otóż najprościej można powiedzieć, że o edukacji domowej mówimy wtedy, kiedy rodzice przyjmują na siebie ze strony państwa obowiązek całościowego wykształcenia, wychowania swoich dzieci. Obowiązek zresztą, który jest zgodny z konstytucją, bo konstytucja mówi, że rodzice mają prawo do wychowania swoich dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, więc edukacja domowa jak najbardziej wpisuje się w ten zapis. Natomiast gdyby pójść kawałek dalej od tej jakby takiej prostej definicji, to zaczyna się to robić trochę bardziej skomplikowane, dlatego że ta edukacja domowa jest bardzo różnorodna. Istnieje wiele bardzo różnych tak naprawdę podejść, zarówno takich dydaktycznych do sposobu realizacji edukacji domowej, jak i metodycznych. I są tutaj właściwie taką definicję, każda rodzina jakby przygotowuje praktycznie swoją, wypracowuje ją na etapie właśnie pracy z dzieckiem, ponieważ edukacja domowa to nie jest taki jakiś twór właśnie sformalizowany, tylko każda rodzina dopracowuje się tak naprawdę dla każdego dziecka, swojego stylu, swojej metody pracy z dzieckiem, takim, które będzie najbardziej przynosiło najlepsze efekty, które będzie najbardziej efektywne dla konkretnego modelu dziecka. Ja osobiście wraz z żoną, która tu jest obecna, mamy troje dzieci, mamy ze sobą 11 lat doświadczeń z edukacją domową, nasza historia zaczęła się od naszego środkowego syna, a nie od najstarszego dziecka i on spędził w przygotowaniu przedszkolnym niecały miesiąc w szkole, resztę ma swojej edukacji w domu, w tej chwili jest w drugiej klasie liceum. Natomiast nasz pierwszy syn w tej chwili już zakończył swoją edukację szkolną, jest studentem akurat informatyki, no a córka jeszcze jest w gimnazjum, ale cały czas kontynuujemy tą edukację i widzimy bardzo dobre efekty właśnie takiego sposobu edukowania dzieci. Także wracając do tej różnorodności, są tutaj zarówno rodziny, które w pewnym sensie troszeczkę naśladują szkoła, więc starają się jakby przenieść trochę metody, którymi pracuje szkoła do domu i taki sposób jest dla nich najlepszy. Są osoby, które na drugim jakby krańcu, które zupełnie jakby negują podejście szkolne, nie używają podręczników, jest to takie bardziej jakby wolnościowe, można by powiedzieć podejście do edukacji. No i jest ten cały przedział pośrodku, ale tak jak wspomniałem, tak jak wspomniałem na moim trójku dzieci, my tak naprawdę tę metodę pracy z dziećmi dobieramy do każdego dziecka oddzielnie. Każde dziecko jest indywidualne, jest inne po prostu i inaczej się też uczy. I rodziny właśnie mają ten przywilej, żeby tą edukację prowadzić w taki sposób, żeby ona była najlepsza właśnie dla dziecka. Ja bym dodał jeszcze, bo ja się bardziej jakby zajmuję tematem edukacji domowej i dla Polonii też się tym tematem zajmuję od 2009 roku, więc też trochę bym chciał, że tak powiem powiedzieć w kilku zdaniach, skąd się jakby wzięło w ogóle to, że tak dużo dzieci, tak znaczna część dzieci, które są w Polsce w edukacji, domowej to są dzieci polskie mieszkające za granicą. Jakby tułem tych zmian jest to, że tułem tego pojawia się tej edukacji domowej dla Polonii, takiej liczby dzieci, jest na początku wejście Polski do Unii. Mieliśmy taką sytuację, że w 2004 roku Polska weszła do Unii i potem w kilku kolejnych latach bardzo dużo Polaków wyjechało za granicę. Ja sam, że tak powiem, skorzystałem z możliwości łatwiejszej migracji na terenie Unii. Wtedy masa Polaków wyjechała za granicę właśnie do krajów Unii, głównie w Wielkiej Brytanii i Irlandii i okazało się, że tak naprawdę ten system wsparcia edukacji polonijnej nie jest wydolny, jakby nie odpowiada, nie odpowiada potrzebom. On się opiera wtedy na szkołach korespondencyjnych i była jeszcze taka jednostka państwowa, podległa pod ministerstwo, to ona była potocznie nazywana zespołem szkół na Solcu. Obecnie ona się nazywa tam Ośrodek Rozwoju Polskiej Edukacji za granicą, ale ona w tym 2009 roku, więc to 8 lat jest, 8 czy 9 lat, kształciła tych dzieci polskich mieszkańców za granicą w sposób korespondencyjny. Jakby internetu, nie korzystano wtedy jeszcze z internetu w tym ośrodku. No i wtedy ministerstwo przygotowało taki bardzo oprzedny raport o program Rozwoju Oświaty Polskiej na lata 2009-2011. Tam o 60 stron zostało, tam zdiagnozowano właśnie, jak ta edukacja polonijna wygląda. Potem moduł przedstawiony na posiedzeniach Komisji Edukacji w Sejmie, w Senacie też był dyskutowany na konferencji bodajże w Sztokholmie i właśnie wtedy postanowiono zaprowadzić takie rozwiązanie, żeby dzieci mieszkańcy za granicą mogły zrealizować program Polskiej Szkoły w trybie edukacji domowej. Też wprowadzono sposobne zmiany w rozporządzeniu i potem ministerstwo rozwijało list do wszystkich kuratorów Oświaty w Polsce, w którym właśnie pisze, że ministerstwo zachęca, żeby dzieci polskie mieszkańcy za granicą obejmować nauczanie domowym. Oczywiście jak to bywa z takimi pomysłami od momentu, kiedy się idea pojawiała do momentu, kiedy z tego więcej uczuć zaczęło korzystać to minęło minęło kilka lat i jakby założenie było takie tego rozwiązania, że dziecko może będąc za granicą zrealizować program Polskiej Szkoły otrzymać polskie świadectwo raz do roku zdaje egzamin klasyfikacyjny w polskiej szkole w związku z tym to kształcenie ma jakieś ramy, bo na przykład w przypadku szkół sobotnich problem jest taki, że brakuje tego ujednolicenia podstawy programowej a oprócz tego dzięki tej edukacji domowej dzięki temu, że w Polsce są takie przepisy, że ta szkoła może dość mocno dzieci w edukację domowej wspierać, to była możliwość wsparcia tych dzieci poprzez tam różne formy edukacji na odległość. No i tak to wyglądało do roku 2017 dopóki nie zostały wprowadzone zmiany ustawowe, ale to już o tym, że tak powiem myślę, że powiemy powiemy później. No to teraz przejdźmy do raportu. Chciałbym, żeby obie strony to znaczy i przedstawiciele organizacji zajmujących się edukacją skupiających osoby prowadzące edukację domową i Ministerstwo Edukacji Narodowej się odniosło, ale zaczniemy od przedstawicieli można powiedzieć edukacji domowej, czyli jakby chciałbym poprosić Panów obu o przedstawienie swojej swojego stanowiska z tych z tych prac. Jak one wyglądały? Kto był reprezentowany? Jakie były najważniejsze postulaty? To ja może bo ja coś jakoś tak mi przypadła część historyczna, więc ja powiem jak to było. Generalnie było tak, że w grudniu 2015 roku w nocy właściwie 22 no 22 grudnia późnym wieczorem się jakby okazało, że weszło tam jest raz w roku takie Ministerstwo przygotowywanie rozporządzenia w sprawie podziału subwencji i ono liczy jak się dzieli generalnie finanse pomiędzy poszczególne gminy i w konsekwencji poszczególne szkoły. I nagle się okazało, że zostało obcięte finansowanie edukacji domowej o 40% i to jeszcze problem był taki, że po pierwsze to było nagle, po drugie te zmiany wchodziły 1 stycznia, a po wtóre nie za bardzo tak naprawdę było wiadomo, że one są planowane, więc jakby wszyscy zainteresowani o tych zmianach dowiedzieli się po fakcie. Problem też jest taki, że z tym rozporządzeniem jest taki, że Ministerstwo pracuje na tym rozporządzeniem samorządami, dopóki tak naprawdę minister nie podpisze tego rozporządzenia, to nie do końca wiadomo, jaka będzie jego treść, bo często jest tak, że co innego jest pierwotnym projekcja, a co innego jest w ostatecznej w ostatecznej wersji i wtedy jak, i wtedy dość duża burza medialna powstała wokół tego tematu, wtedy w ogóle po raz pierwszy tak naprawdę w Polsce zaczęto szeroką mieć edukacji domowej i pani minister Zalewska jakby w odpowiedzi na to zaprosiła rodziców zainteresowanych 11 stycznia na spotkanie w ministerstwie i jakby efektem tego było powołanie grupy roboczej do spraw edukacji domowej i w spraw tej grupy zarówno weszli przedstawiciele rodziców jak i przedstawiciele przedstawiciele ministerstwa i jakby założenie było takie, żeby każde środowisko związane z edukacją nową było tam reprezentowane, czyli by zarówno przedstawiciele szkół jak i przedstawiciele rodziców i tak, żeby też jakby można takie cztery grupy mniej więcej w edukacji domowej wskazać. Jedna grupa to jest ta edukacja to jest edukacja domowa taka powiedzmy najbardziej tradycyjna jaką się pan na przykład Mariusz zajmuje. Drugą jest edukacja domowa w przypadku dzieci niepełnosprawne, bo tam też jest trochę inna specyfika. Trzecią grupą jest edukacja w ramach szkół demokratycznych czy grup edukacyjnych i czwartą grupą jest edukacja domowa dla dzieci za granicę. I wszystkie te cztery grupy były reprezentowane. Myśmy się spotykali z ministerstwem wiele razy, tych spotkań w sumie było 14, też w części tych spotkań uczestniczył pan wiceminister Maciej Kopeć. Oprócz tego raz w miesiącu robiliśmy otwarte spotkania dla rodziców, na które każdy mógł przyjść czy połączyć się przez Skype'a czy przedstawić swoje postulaty i też uczestniczyliśmy w spotkaniach z rodzicami przy okazji egzaminów. Ja byłem na jednym spotkaniu z panem Mariuszem na Podbeskidziu w Koszarawie. Byłem też na spotkaniu z rodzicami w Londynie i jeszcze też z panem posełem Jóźwiakiem byliśmy na spotkaniach też z rodzicami. Pan poseł był w Warszawie. Jeszcze było spotkanie z panem posełem Piątkowskim w Białymstoku i ja byłem też jeszcze na spotkaniu razem z posełem Jóźwiakiem w Poznaniu i jakby przy okazji tych spotkań zbieraliśmy postulaty rodziców i je przedstawialiśmy ministerstwu. Tak myślę, że konkretne to co było przyjątym rozmów to przedstawimy później. I to co chcielibyśmy państwu tak w skrócie przedstawić, ponieważ materiał jest myślę, że dosyć mało zjadliwy. Zaraz państwo zobaczą dlaczego. Dlatego, że jednym z elementów tych prac czas i spotkań w ministerstwie były rozmowy a propos właśnie finansowania edukacji domowej i spora część tych spotkań polegała na tym, że my z jednej strony staraliśmy się poznać jak to finansowanie szkolnictwa w Polsce funkcjonuje, a z drugiej strony przenieść to na pewien model jak można by wyliczyć jaki poziom tego finansowania dla edukacji domowej byłby uzasadniony przy takich warunkach jak i w Polsce w tej chwili oczywiście czy w chwili kiedy to realizowaliśmy wyglądał. Ja będę się zatrzymywał tylko na niektórych może slajdach bo to jest prezentacja która była podsumowywała właśnie rozmowy dotyczące z tej części związanej z finansowaniem więc może po kolei. Więc po pierwsze do takich rozważań już bardziej szczegółowych zostały przyjęte dwa warianty ponieważ może by było oczywiście wiele tak naprawdę podejść do wyliczeń zastosować musieliśmy się ograniczyć do czegoś więc były to warianty A i B przy czym pierwszy wariant zakładał że mamy egzaminy indywidualne zarówno pisemne jak i ustne bo prawda dla dzieci edukacji domowej egzamin składa się zawsze z dwóch części części pisemnej i części ustnej i drugie założenie że liczba godzin zajęć dodatkowych dla szkół publicznych według danych MEN czyli że z danych ministerstwa jak w tej chwili ile tych godzin zajęć dodatkowych szkoły realizują to przyjęliśmy to jako założenie które miałoby też funkcjonować dla edukacji domowej ja już uzupełniłem to jest tak że jeżeli chodzi było tak zawsze że dzieci które są w edukacji domowej mogą przychodzić do szkoły na zajęcia dodatkowe szeroko rozumiane jakby chodziło o uchwycenie taki był sposób liczenia tego jaki procentowy jest udział w zajęci dodatkowych w ogólnej siatce godzin tak czy powiedzmy nie wiem jest w ciągu tygodnia 20 godzin z czego zajęcia dodatkowe to są dwie godziny tak taki był sposób tutaj drugi wariant różnił się głównie tym że tak naprawdę są prawda osoby z edukacji domowej to wiedzą że te egzaminy raczej wyglądają tak że egzamin ustny jest rzeczywiście indywidualny natomiast egzamin pisemny najczęściej jest grupowy w związku z tym też i koszty związane z przeprowadzeniem takiego egzaminu troszeczkę inaczej wtedy się kształtują więc to była ta główna różnica przyjęta w wariancie w wariancie B no i później się zaczyna już robić ciekawie dlatego że do wyliczenia tej kwoty subwencji związanej z edukacją domowych było uwzględnione szereg szereg czynników niektóre z nich były takimi elementami stałymi a niektóre były zależne od liczby przedmiotów a więc też w zależności od tego czy to była szkoła podstawowa czy gimnazjum czy liceum bo na tym etapie były robione wyliczenia inaczej ten element końcowy wyglądał także co było brane pod uwagę po pierwsze koszty związane z przeprowadzaniem egzaminów po drugie sprawa oferty szkół dla uczniów edukacji domowej a więc tak zwanych zajęć dodatkowych i możliwości uczestniczenia w nich po trzecie możliwości konsultacji czyli chociażby ustalenia jaki zakres podstawy programowej w danym roku szkolnym mamy do zrealizowania bo jak wiadomo prawda podstawa programowa jest uspisana na 3 lata a my realizujemy w danym roku tylko 1 trzeciej tutaj podstawy programowej kolejny element to dostęp do pomocy dydaktycznych czyli na przykład możliwość wypożyczania ze szkół pomocy dydaktycznej które są często drogie takie jak na przykład mikroskopy żeby była taka taka możliwość dostępna i kolejne elementy to są koszty stałe związane głównie z administracją czyli obsługą taką wszelkiej dokumentacji związanej z edukacją domową i był jeszcze jeden element a mianowicie propozycja przymierzenia się do czegoś takiego jak refinansowanie zajęć poza szkołą czyli na przykład gdyby że część funduszy które rodzice wydają i tak w związku z edukacją żeby można było w pewnym stopniu uzyskać jakiejś części zwrot tych poniesionych kosztów no i później oczywiście każdy każda szkoła ma swoją swoją charakterystyczne charakterystyczne cechy także dla szkoły podstawowej przyjęliśmy średnio cztery egzaminy bo wiadomo że inaczej to wygląda w klasach 1-3 inaczej wygląda w 4-6 jest to różna liczba przedmiotów zupełnie inaczej wygląda sytuacja jeśli chodzi o gimnazjum tutaj średnio przyjęliśmy że jest to dziesięć siedem egzaminów znaczy tyle wyszło z wyliczenia przyjęliśmy jedenaście no i liceum wyszło nam że jest łatwiejsze niż gimnazjum bo jest osiem egzaminów średnio przy czym w tych wszystkich wyliczeniach nie były uwzględniane egzaminy zewnętrzne czyli egzamin szóstoklasisty który jeszcze wtedy był egzamin prawda gimnazjalny i matura no i teraz powiedziałem że będzie ciężko więc ja już nie będę tłumaczył dalej natomiast chciałbym pokazać że te wyliczenia naprawdę były robione bardzo bardzo gruntownie szczegółowo żeby dojść do tych wartości końcowych oczywiście udostępniły Państwu też ta prezentacja tak naprawdę jest dostępna na stronie edukacjadomowa.pl łamane na grupa tam można znaleźć szczegóły dotyczące tych wyliczeń więc poszczególne elementy mają swoje wzory uzasadnienie w jaki sposób zostały policzone jakie elementy stałe były brane do wyliczenia skąd brały się zajęcia dodatkowe z jakich dokładnie zapisów ustawowych były brane żeby uwzględnić właśnie w tych wyliczeniach sprawa właśnie konsultacji to jest też problem przeliczania między godzinami tygodniami rokiem więc różne takie właśnie ciekawe współczynniki tu się pojawiają kwestie podobnie kwestia pomocy dydaktycznych kosztów stałych gdzie znów mamy wymienione co było uwzględnione przy wyliczeniu tych kosztów stałych jak to wygląda w przeliczeniu na jednego ucznia refinansowanie zajęć poza szkołą jako ostatni ten element no i w końcu mamy efekt tychże wyliczeń czyli tabelka która podsumowuje te oba warianty wariant A wariant B przy czym tutaj mamy coś takiego jak standard finansowy A to jest podstawa według której wyliczane są właśnie te nakłady które następnie są przekazywane do szkół no i co z tych wyliczeń wyszło otóż w wariancie A ta wartość finansowania związana z tymi z tymi wyliczeniami wahała się między 96% tego standardu A a 147 przepraszam 183% w przypadku gimnazjum w wariancie B między 98 a 152 teraz ponieważ subwencja nie jest jakby rozdzielana oddzielnie w zależności od typu szkół tylko jakby elementem przeliczeniowym jest uczeń w związku z tym trzeba było to następnie przeliczyć tak żeby zagregować te trzy rodzaje trzy etapy edukacyjne w jedną wartość w związku z tym została użyta myszka mi uciekła średnia ważona gdzie szkoła podstawowa ważyła 50% pozostałe etapy po 25% dlatego że według statystyk najwięcej uczniów edukacji domowej jest w tej chwili w szkołach podstawowych w związku z tym i tak to zostało przyjęte także te wartości tutaj w tym słupku to są już te wartości związane z właśnie wyliczeniem średniej ważonej czyli w standard wariancie A wyszło to 130% w wariancie B 119% to była jakaś propozycja którą zakończyły się te rozmowy natomiast później ten element ostatni z tych wyliczeń odpadł ponieważ ministerstwo nie chciało zgodzić się na żaden sposób refinansowania jakichkolwiek zajęć realizowanych przez rodziców więc trochę nam się pomniejszyły te wartości procentowe czyli między odpowiednio wariant A 113% wariant B 102% i po tych wyliczeniach następnie ponieważ przychodził kolejny rok budżetowy finansowy rok 2017 się zbliżało więc ministerstwo przygotowując projekt właśnie podziału subwencji na rok 2017 w propozycji podniosło wysokość subwencji z obniżonej rok wcześniej 0,6 do 0,8 z takim zapewnieniem że w roku 2018 powrócimy do jedynki natomiast następnie ten ten projekt był między innymi dyskutowany z samorządami i na na spotkaniu właśnie Komisji Wspólnej Rządu i Samorządów samorządy przeciwstawiły się podwyższeniu tejże subwencji do 0,8 i w związku z czym ta subwencja pozostała na poziomie 0,6 to co było dla nas zaskoczane