Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Róża Tun podkreśla wpływ posłów na prawo UE

Róża Tun podkreśla wpływ posłów na prawo UE

Przedstawiciel Platformy Obywatelskiej mówił o merytorycznym wkładzie posłów tej partii w pracę Parlamentu Europejskiego i o zdobytych nagrodach MEP Award. Podkreślił liczbę nominacji i nagród oraz znaczenie pracy legislacyjnej i współpracy w komisjach.

Nagradzane osiągnięcia


- Prelegent wskazał, że w ciągu dwóch ostatnich kadencji posłowie Platformy Obywatelskiej otrzymali 14 nominacji do nagrody The Parliament Magazine MEP Award i zdobyli 8 nagród, co określono jako największy dorobek jednej partii politycznej w UE.

Skala pracy legislacyjnej


- Zwrócono uwagę, że praca w Parlamencie Europejskim to przede wszystkim praca legislacyjna; wskazano, że dwie trzecie, 75% prawa obowiązującego w państwach członkowskich przechodzi przez ręce europosłów.

Laureaci i ich obszary


- Przedstawiono przykłady laureatów i ich specjalizacji: Róża Tun za politykę internetową (nagroda po raz trzeci) oraz Jan Olbricht za politykę miejską (nagroda po raz drugi). Wspomniano także Jerzego Buzka, Filipa Kaczmarka i Danutę Hibner jako osoby wielokrotnie nagradzane.

Znaczenie współpracy między posłami


- Podkreślono rolę pracy zespołowej i umiejętności przekonywania większości w komisjach i na sali plenarnej. Jako przykład przytoczono ponadpartyjną grupę ds. miast stworzoną przez Jana Olbrichta, liczącą 70 posłów i ponad 100 stałych partnerów.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry Państwu, witam bardzo serdecznie. Zaprosiliśmy Państwa dzisiaj na tę konferencję prasową, by powiedzieć słów kilka o merytorycznym wkładzie posłów Platformy Obywatelskiej w pracę Parlamentu Europejskiego. I to nie tylko ostatniej, ale dwóch ostatnich kadencji, czyli od początku naszej obecności w Unii Europejskiej. Mamy się czym pochwalić i to jest rzecz, którą warto przekazywać dalej. Z tego względu, że praca w Parlamencie Europejskim polega przede wszystkim na pracy legislacyjnej. Wkład w te działania odzwierciedlany jest także pozycją posłów w tym dosyć szerokim gronie, bowiem, jak Państwo wiedzą, posłów do Parlamentu jest 751. Teraz po przyjęciu Chorwacji chwilowo do kolejnych wyborów jest nas nawet nieco więcej. Ocenę pracy posłów z różnych krajów, w różnych komisjach tematycznych dokonuje się wielopoziomowo. Jest to oczywiście ocena dokonywana w samych delegacjach narodowych, jest to ocena dokonywana przez grupy polityczne, ale to są oceny wewnętrzne. Dla nas szalenie istotną oceną jest ta, która płynie z zewnątrz, czyli spoza Parlamentu Europejskiego, spoza struktur unijnych. I taką właśnie oceną jest ta, która jest dokonywana przez organizacje pozarządowe, przez różnego rodzaju instytucje i stowarzyszenia, które na co dzień zainteresowane są tematyką europejską i które na co dzień obserwują pracę Parlamentu Europejskiego oraz współpracują z Parlamentem i poszczególnymi posłami. W roku 2005 najpoważniejsze pismo, które zajmuje się tematyką parlamentarną na poziomie europejskim, The Parliament Magazine, utworzył czy powołał do życia nagrodę promującą najlepszych posłów w danym roku. Ta nagroda przyznawana jest w 15 kategoriach. Tak jak powiedziałem, zgłoszenia kandydatów do tej nagrody płyną spoza Parlamentu. Nie są to zgłoszenia dokonywane przez partie, frakcje polityczne czy poszczególnych posłów. Następnie z tej listy zgłoszeń wybierana jest tzw. lista nominatów po trzy osoby w każdej kategorii. I dopiero wówczas ci nominowani posłowie wybierani są z tych nominowanych posłów. Wybierana jest jedna osoba, która uzyskuje tytuł posła roku tego wyboru. Dokonują już posłowie do Parlamentu Europejskiego. Jest nam miło przekazać Państwu informację, że takich nominacji w przeciągu ostatnich dwóch kadencji posłowie Platformy Obywatelskiej otrzymali 14. Z tych 14 nominacji zdobyliśmy aż 8 nagród. Jest to największa liczba, jaką posłowie jednej partii politycznej w całej Unii Europejskiej, z wszystkich partii politycznych otrzymali kiedykolwiek. Właśnie posłowie Platformy Obywatelskiej. W tym roku, roku 2014, kolejne dwie osoby, choć nie po raz pierwszy, we wtorek odebrały ten zaszczytny tytuł. Pani poseł Róża Tun i pan poseł Jan Olbricht. Pani poseł Tun po raz trzeci, pan poseł Olbricht po raz drugi. Takich osób, które dwukrotnie odbierały nagrodę mamy więcej, bo to także pan profesor Jerzy Buzek oraz nasz kolega poseł Filip Kaczmarek. Oraz pani profesor Danuta Hibner. Tyle tytułem wstępu. Przekażę teraz głos naszym laureatom, którzy stoją tutaj z nagrodami, jakie odebrali, z tymi statuetkami MEP Award, które odebrali właśnie w miniony wtorek. Bardzo proszę, pani poseł Róża Tun. Dziękuję bardzo za te słowa ważnej i ciepły. Chyba to, o czym powinniśmy częściej mówić, to jak żmudna jest i czasochłonna ta praca, którą wykonujemy w Parlamencie Europejskim. Zwracając uwagę ciągle na to, że dwie trzecie, 75% prawa, które nas obowiązuje, nie tylko w Polsce, we wszystkich krajach członkowskich, przechodzi przez nasze ręce. Czy my je tworzymy, czy współtworzymy. I chyba te nagrody pokazują to, że nasza grupa, nasza partia, w naszej największej w Parlamencie Europejskim frakcji ma rzeczywisty, dobry wpływ na to prawo. Może pokazują jeszcze jedną rzecz, że ponieważ tak jak Tadeusz Zwiewka mówił, głosują w ostatecznym rozdaniu, jak już ta krótka lista jest stworzona, nasi koledzy, europosłowie, pokazują też te nagrody to, że potrafimy pracować grupowo. Pamiętajmy, że jeżeli nie potrafimy pracować z posłami w różnym wieku, z różnych krajów, z różnych opcji politycznych, jak nie potrafimy w komisji przekonać większości za naszym rozwiązaniem, na sali plenarnej, w większości za rozwiązaniem, które proponujemy, to nic z tego nie będzie. I tutaj posłowie pokazują, to jest dobra praca zespołowa. Rzeczywiście z tymi ludźmi można coś zrobić. I ostatnie zdanie, które chciałam powiedzieć, to właściwie prosić Państwa o wybaczenie, że nie zawsze jesteśmy w kraju dla mediów tak łatwo dostępni, jak niektórzy inni, dlatego, że właśnie wykonujemy pracę, do której zostaliśmy powołani. A ja żyję z przekonaniem, że my musimy porządnie wykonywać pracę, do której zostaliśmy powołani. I zostaliśmy powołani do tego, żeby dbać o prawo europejskie w takim kształcie, żeby ono nam dobrze służyło, nam Polakom, prawda, czy nam Polakom, którzy wyraźnie akcentują to, czego nam w tym prawie jest potrzebne. I wtedy po prostu nie zawsze możemy być tutaj do Państwa dyspozycji, ale kiedy tylko się da, to razem jesteśmy przed Państwem. Dziękuję. Pan poseł Jan Olbricht. Ponieważ pani poseł Tun jakby nie powiedziała, za co dostaliśmy te nagrody, w związku z czym każdy z nas działa w określonym obszarze. I tak jak pani poseł Tun działa w obszarze dotyczącym polityki internetowej i całej legislacji z tym związanej, tak ja pracując od wielu lat w sprawach dotyczących funduszy strukturalnych, regionów i miast, dostałem tą nagrodę za wszelkie działania dotyczące rozwoju miast. Ja 10 lat temu stworzyłem grupę ponadpartyjną posłów zajmujących się miastami. Ona do dzisiaj istnieje. W tej grupie jest 70 posłów ze wszystkich partii. I ta grupa ma swoich stałych partnerów w postaci organizacji międzynarodowych i tych partnerów jest ponad 100. 100 stałych partnerów, z którymi ja współpracuję jako poseł. I rezultat jest taki, że mam okazję tę nagrodę otrzymać drugi raz. Tym razem właśnie za politykę miejską. Ale satysfakcja jest dla nas szczególna dlatego, że tym razem organizatorzy wyraźnie powiedzieli, że ta nagroda nie jest dla posła roku, ale dla posła kadencji. W związku z czym tym bardziej jest to dla nas nagroda ważna, istotna. I dlatego taka ważna politycznie, że właśnie propozycje płyną spoza świata polityki. Bo gdyby to było tylko wewnętrzna nagroda. Zresztą czytamy na portalach społecznościowych, że to posłowie sami sobie przyznają nagrody, to oczywiście byłoby dosyć śmieszne, gdyby posłowie sami sobie przyznawali nagrody. Bo to byłaby kwestia pewnych sympatii bądź antypatii między posłami. Nie, nie. Posłowie dostają do dyspozycji trzech już wybranych. I mają zdecydować, kto z nich, ich zdaniem jest najlepszy. Także tyle o nagrodzie i o tego typu sposobie wyróżniania posłów. Dziękuję bardzo. Tak jak Państwu powiedziałem, 15 kategorii przyznawania nagrody MEP Award. Nasze koleżanki i koledzy europosłowie z Platformy Obywatelskiej w prawie połowie tych kategorii byli nominowani. Troszeczkę mniej niż połowie nagradzani finalnie. Także jestem głęboko przekonany, iż ta właśnie zewnętrzna ocena jest bardzo wyraźnym sygnałem, jak nasza praca jest odbierana i w jaki sposób nasi partnerzy z innych krajów Unii Europejskiej oczekują wkładu ze strony polskich europosłów do wspólnego, finalnego sukcesu. Bardzo proszę, pytania ze strony Państwa. Agnieszka Rucińska, Polskie Radio. To ja chciałam zapytać o dzisiejsze wydarzenia, które będą miały miejsce w Brukseli, czyli ten szczyt. I o to, czego się Państwo spodziewają, no bo wiadomo już, że będą nałożone sankcje. Jakie Państwa zdaniem skutki mogą przynieść te sankcje i jakie ma znaczenie jutrzejsze podpisanie przez Ukrainę tej części umowy stowarzyszeniowej? Zacznę może od tej drugiej części Pani pytania. Podpisanie części umowy stowarzyszeniowej, tej części politycznej to pierwszy krok. To jest oczywiście po całym procesie, jak Państwo pamiętają, od wileńskiego spotkania, kiedy Unia Europejska była gotowa podpisać z Ukrainą umowę stowarzyszeniową, a Ukraina, a ściślej mówiąc jej ówczesny prezydent odmówił tego podpisania, przeszedł niezwykle dramatyczny proces zmian. I dzisiaj w wyniku tego dramatycznego procesu zmian, w wyniku wydarzeń na Majdanie, w wyniku zbrojnej agresji na państwo ukraińskie, Unia Europejska daje wyraźny sygnał, jesteście przez nas postrzegani jako nasz niezwykle ważny partner, nie tylko w ramach partnerstwa wschodniego, ale jako przyszłego członka Unii Europejskiej. Drugim krokiem będzie podpisanie już drugiej gospodarczej części umowy stowarzyszeniowej. To jest proces, który wymaga pewnego dobrego przygotowania. Proszę dać czas nowemu rządowi ukraińskiemu, by był w stanie dobrze tę procedurę przygotować. Unia Europejska jest na to gotowa. Czyli raczej taki wymiar symboliczny, jak rozumiem, to po prostu ma. Ale ten wymiar symboliczny, czyli ten polityczny aspekt jest na samym początku najważniejszy, bo to jest bardzo wyraźne określenie. Od tego zaczynamy nasze wspólne działania. Następny krok, który jak sądzę będzie w nieodległej przyszłości, będzie już rozszerzeniem. W tej chwili trwają negocjacje. Misje Unii Europejskiej przebywają na Ukrainie, by sprawdzić, jak wygląda sytuacja. Które obszary powinny znaleźć szczególne podkreślenie w ramach umowy stowarzyszeniowej? Sankcje. Proszę Państwa, o sankcjach mówi się już od dłuższego czasu. Do tej pory sankcje personalne. Niektórzy mówią, że one mają tylko też symboliczny charakter. One mają dosyć dotkliwy charakter, bo także związane są z możliwością nie tylko wjazdu na teren Unii Europejskiej, ale w domyśle jest to kwestia związana z prowadzeniem różnego rodzaju rachunków bankowych w krajach członkowskich Unii Europejskiej itd. Swoją wagę mają. Natomiast te sankcje, nad którymi w tej chwili pracuje Unia Europejska, mają być już zdecydowanie bardziej dotkliwe. Ale jednocześnie wszyscy mają świadomość, że te sankcje poza dotkliwością oraz poza pokazaniem jednoznacznego stanowiska Unii Europejskiej, nieakceptującego wydarzeń, które mają miejsce na Krymie, a także na wschodzie Ukrainy, a także już niestety od niedawna w Naddniestrzu, z jednej strony mają pokazać tę negatywną ocenę, ale muszą być na tyle wyważone, by nie doprowadziły do sytuacji, od której nie będziemy mieli odwrotu. By nie doprowadziły do sytuacji, w której oto nagle ktoś może zdecydować, że przy tak drastycznych sankcjach, które mogą doprowadzić do potężnych perturbacji w tych gospodarkach, jedynym wyjściem będzie wojna. My do wojny ręki przyłożyć nie możemy, a zatem rozsądne, mądre wyważenie pomiędzy silnymi, skutecznymi sankcjami, a zachowaniem wszystkich niezbędnych elementów dla procesu pokojowego i dalszych rozmów, to jest niezbędne. Może tylko dodać jedną rzecz, bo my patrzymy na to od środka. W związku z czym, z jednej strony mamy problem relacji Ukraina-Rosja, a z drugiej strony mamy problem Unii. Znaczy podstawowy na dzisiaj problem, inaczej jest pytanie, które my zadajemy wewnątrz, w budynku Parlamentu Europejskiego. Czego naprawdę oczekujemy od Unii? Czym ona ma być? To jak powiedział pan premier Tusk w Dublinie, to jest moment próby. Albo ta wspólnota będzie w stanie odpowiedzieć razem i będzie jednomyślna, albo nie będzie w stanie odpowiedzieć razem i wtedy okaże się, że rzeczywiście cała koncepcja, cała struktura okaże się mało efektywna. Mamy przekonanie, że jednak przyspieszenie tak radykalne spowoduje, że będziemy świadkami procesu jednak bardzo silnej wewnętrznej integracji. To jeszcze korzystając z obecności szefa kampanii europejskiej, chciałam zapytać o sobotnią Radę Krajową Platformy. Też jednak w kontekście Ukrainy, czy to właśnie będzie ten główny punkt wokół Kraków, którego ta kampania będzie się toczyła, czyli te relacje z Ukrainą, z Rosją też pewnie przy okazji. Bez wątpienia w tej kampanii, która się zaczyna. Sprawy związane z wydarzeniami za wschodnią granicą Unii Europejskiej, za polską wschodnią granicą będą odgrywały ogromne znaczenie. Nie nazywałbym ich bardzo prosto sprawy relacje polsko-ukraińskie, czy polsko-rosyjskie. Nazwałbym to o wiele bardziej poważnie. A mianowicie ta debata, ta dyskusja w czasie kampanii będzie toczyła się wokół kwestii bezpieczeństwa. Bezpieczeństwa Polaków i Polski. Bezpieczeństwa Europejczyków i Europy. Bezpieczeństwa fizycznego naszych granic, ale także bezpieczeństwa naszych gospodarek i naszych domów, czyli bezpieczeństwa energetycznego. Stąd trudno jest mi sobie wyobrazić, abyśmy o tak poważnej sprawie mieli w tej debacie, która dotyczy całej Unii Europejskiej, tego jak ma ona ewoluować w przyszłości, w którą stronę. się nie toczyła. A my od lat wspólnie walczymy o to, aby zapewnić powstanie Europejskiego Systemu Bezpieczeństwa Energetycznego. Myślę, że teraz jest moment, gdzie już nikt nie ma wątpliwości, iż taki wspólny system będzie musiał powstać i to w krótkim czasie. Sobotnia Rada Krajowa Platformy. Jak Państwo wiedzą, zwołana jest głównie po to, aby najważniejszy organ Platformy Obywatelskiej, czyli Rada Krajowa, zatwierdził listy kandydatów we wszystkich okręgach wyborczych do Parlamentu Europejskiego. I oczywiście spodziewane są wystąpienia zarówno Pana Premiera Donalda Tuska, jak i Ministra Spraw Zagranicznych Pana Radosława Sikorskiego oraz byłego przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Pana Profesora Jerzego Buzka. Będą na pewno również inne, ważne, osadzone w tym kontekście, o który Pani pyta, wystąpienia. Jednym słowem, już tak krótko, nie będzie to kampania, mówiąc pół żartem, pół serio, tocząca się wokół niebieskich baloników i atmosfery święta wielkiego, jak rozumiem. Są najczęściej wybory jednak. Ten czas nie jest czasem na świętowanie. Ten czas nie jest dobry, by wychodzić z balonikami i robić kampanię w stylu amerykańskim. Jest to czas niezwykłej powagi. Dla nas wszystkich, nie tylko dla Polaków, dla wszystkich Europejczyków. I taka ma być ta kampania, poważna i merytoryczna, a nie kampania polegająca na szukaniu dziury w całym. Jak mówimy o kampanii, mówimy o bezpieczeństwie, a ja znowu bym to sprowadziła do tych nagród, które my trzymamy w rękach, bo to trochę pokazuje, że i tematy merytoryczne, to są dokładnie te, które my się zajmujemy, czy to szybki rozwój regionów, to znaczy miejsca pracy, czy szybki rozwój wspólnego rynku jednolitego, prawda, większa szansa dla funkcjonowania dobrego przedsiębiorców na całym tym wielkim rynku i dla konsumenta bezpieczniejsze funkcjonowanie, lepszy wybór towarów i większy, to nam daje też to poczucie bezpieczeństwa, prawda, to nam wrzuca pieniądze do budżetu. Z czegoś musimy finansować tę politykę zagraniczną i politykę bezpieczeństwa. To wszystko razem jest jeden wielki organizm. To w ogóle jest wielkie pytanie, czy my chcemy, żeby jedna osoba w imieniu nas wszystkich, w imieniu 500 milionów obywateli, stanęła i rozmawiała z Putinem o energii. I czy będziemy rzeczywiście się tak szarpać jednogłośnie cały czas 28 krajów. To jest czas na wielką dyskusję o tym, jakiej Unii chcemy, sprowadzonej do takiego przyziemnego konkretu, prawda, na jakiej zasadzie możemy pracować tam, gdzie chcemy, sprzedawać tam, gdzie chcemy, kupować, skąd chcemy brać kredyty. To wszystko razem składa się na poczucie, dobre samopoczucie u nas w Unii Europejskiej, a to wszystko razem sprowadza się do dobrego prawa europejskiego i dawania kompetencji silnych instytucjom wspólnotowym. Krzysztof, na konieczny telekstw, teraz mam pytanie do Pana posła Dodeusza Zbiewki. Jakie Pan ma skojarzenia z Bydgoszczem? Szczerze mówiąc nie znam Bydgoszcza. Wydaje mi się, że na mapie Polski takie miasto nie występuje, ale myślę, że mówi Pan o Bydgoszczy, czyli stolicy regionu, z którego pochodzę i w którym jestem europosłem. Lapsus językowy może zdarzyć się każdego. A jeszcze w tym temacie, jakie miasto doradziłby Pan ministrowi, premierowi Rostowskiemu, na wypadek, gdyby zdobył mandat, on obiecał, że się przeprowadzi do regionu właśnie Kujawsko-Pomorskiego? Najlepiej, gdyby zamieszkał w Tucholi, w Borach Tucholskich. Tam jest spokojnie, cicho, można się dobrze zastanowić, ale także i odpocząć po trudach pracy w ciągu dnia. Każde miejsce w województwie Kujawsko-Pomorskim jest bardzo dobrym miejscem do tego, by zamieszkać. Oczywiście doskonale Pan zdaje sobie sprawę, że wybiera się te, z których jest łatwy dojazd i komunikacja do całego regionu. Jeśli nie mają Państwo więcej pytań, bardzo serdecznie dziękujemy. Do widzenia. Dziękuję bardzo. Dziękuję.