Antoni Macierewicz o milczeniu prokuratury ws. śladów wybuchu
Antoni Macierewicz na konferencji prasowej skrytykował działania prokuratury dotyczące badań śladów materiałów wybuchowych na wraku i ciałach ofiar. Powiedział, że prokuratura nie udzieliła informacji o wynikach badań i nie dopuściła pełnomocników rodzin do kontroli próbek.
W konferencji uczestniczył także pełnomocnik części rodzin, mecenas Stefan Hambura. Macierewicz przedstawił zaniepokojenie rodzin i opinii publicznej z powodu braku odpowiedzi ze strony prokuratury.
Prokuratura nie informuje, jakie ślady materiałów wybuchowych znaleziono na wraku i ciałach, a wnioski pełnomocników rodzin o udział w badaniach pozostają bez odpowiedzi. Mówca wskazał rozbieżność między 758 zgłaszanymi jednostkami próbek a zaledwie 28 próbkami przedstawionymi publicznie.
Macierewicz zarzucił, że przekazanie próbek do Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego odbyło się bez sporządzenia protokołu. Zdaniem mówcy taki brak dokumentacji podważa wiarygodność pobrania, przewozu i badań próbek.
W przemówieniu przypomniano, że próbki pobierano w kilku turach (luty-marzec, wrzesień-październik, lipiec-sierpień) i że większość jednostek nie została zdefiniowana publicznie. Wskazano również na przypadki odmowy badań na obecność materiałów wybuchowych dotyczące niektórych ciał, co oceniono jako skandaliczne.
Macierewicz zasugerował, że działania prokuratury mogą mieć na celu ukrycie niedopełnień obowiązków przez prokuratorów na początku śledztwa. Ostrzegł przed dezinformacją i próbami przerzucenia odpowiedzialności na pełnomocników rodzin.
Uczestnicy konferencji
W konferencji uczestniczył także pełnomocnik części rodzin, mecenas Stefan Hambura. Macierewicz przedstawił zaniepokojenie rodzin i opinii publicznej z powodu braku odpowiedzi ze strony prokuratury.
Najważniejsze zastrzeżenia
Prokuratura nie informuje, jakie ślady materiałów wybuchowych znaleziono na wraku i ciałach, a wnioski pełnomocników rodzin o udział w badaniach pozostają bez odpowiedzi. Mówca wskazał rozbieżność między 758 zgłaszanymi jednostkami próbek a zaledwie 28 próbkami przedstawionymi publicznie.
Brak protokołów i wątpliwości proceduralne
Macierewicz zarzucił, że przekazanie próbek do Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego odbyło się bez sporządzenia protokołu. Zdaniem mówcy taki brak dokumentacji podważa wiarygodność pobrania, przewozu i badań próbek.
Zakres badań i wskazane przypadki
W przemówieniu przypomniano, że próbki pobierano w kilku turach (luty-marzec, wrzesień-październik, lipiec-sierpień) i że większość jednostek nie została zdefiniowana publicznie. Wskazano również na przypadki odmowy badań na obecność materiałów wybuchowych dotyczące niektórych ciał, co oceniono jako skandaliczne.
Zarzuty o ukrywanie odpowiedzialności
Macierewicz zasugerował, że działania prokuratury mogą mieć na celu ukrycie niedopełnień obowiązków przez prokuratorów na początku śledztwa. Ostrzegł przed dezinformacją i próbami przerzucenia odpowiedzialności na pełnomocników rodzin.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Antoni Macierewicz o bezradności prokuratury ws. katastrofy
Antoni Macierewicz krytykuje konferencję prokuratury ws. TU-154M
Antoni Macierewicz: Protest początkiem walki o niepodległość
Antoni Macierewicz oskarża o kłamstwo i katastrofę Wojska Polskiego
Antoni Macierewicz ujawnia materiał o możliwym fałszowaniu wyborów
Antoni Macierewicz: Agresja od 2010, konieczna jedność i obrona
Transkrypcja
Dzień dobry, witam Państwa bardzo serdecznie na konferencji prasowej przewodniczącego zespołu parlamentarnego do spraw badania przyczyn katastrofy w Smoleńskiej, posła Antoniego Macierewicza. W konferencji uczestniczy także pełnomocnik części rodzin ofiar mecenas Stefan Hambura. Bardzo proszę, Panie Przewodniczący. Dzień dobry Państwu. Pozwoliliśmy sobie Państwa tutaj poprosić na tę krótką konferencję prasową, dlatego że jesteśmy, byli w im w istocie, ponieważ jesteśmy zaniepokojeni z mecenasem Hamburą, ale także zaniepokojeni są rodziny. Zaniepokojona jest opinia publiczna stanowiskiem prokuratury w związku z badaniem śladów materiałów wybuchowych na wraku i także na ciałach ofiar w związku z tragedią smoleńską. Jest rzeczą szczególnie szokującą to, że prokuratura, mimo, że mecenasi pełnomocnicy rodzin złożyli już prawie miesiąc temu wniosek o dopuszczenie do udziału w badaniach, oglądzie, przewiezieniu, transporcie, kontroli tych próbek materiałów wybuchowych. Do dzisiaj prokuratura milczy. Tak jakby wydanie decyzji o dopuszczeniu pełnomocników do tych czynności było jakąś procedurą niesłychanie skomplikowaną, jakby w tym trwiła jakaś tajemnica. Być może rzeczywiście tak jest, zważywszy na fakt, że do dnia dzisiejszego prokuratura nie uznała za stosowne poinformowania opinii publicznej o tym, jakie ślady, jakich materiałów wybuchowych znaleziono zarówno na wraku, jak i na ciałach ofiar. Pamiętamy z 30 października 2012 roku. Od tego czasu mówi się o śladach trotylu, ale z różnorodnych przecieków także publikacji prasowych, które nigdy nie zostały zakwestionowane przez prokuratura, ani inny organ państwowy. Wiemy, że chodzi także o ślady materiałów wybuchowych używanych przy produkcji tzw. plastiku i innych niesłychanie silnych materiałów eksplozyjnych. Prokuratura nie chce powiedzieć, jakie ślady materiałów wybuchowych zostały tam odnalezione. Przypomnijmy też, że pełnomocnicy, powtarzam, nie mają żadnej odpowiedzi. Gdybym mógł prosić o następny slajd, tak żebyście Państwo zobaczyli, w jaki sposób prokuratorzy prowadzą w istocie akcję dezinformacyjną, w istocie akcję manipulacyjno-dezinformacyjną. Mówi się, że pełnomocnicy rodzin nie wystąpili albo, że wystąpili tylko jakieś częściowe działania. Przecież nie ma wątpliwości, że sprawa badania próbek, sprawa nadzoru nad przewożeniem próbek jest jedną z najbardziej delikatnych i istotnych czynności, a okazuje się, że prokuratura nawet nie uznała za stosowne sporządzenie protokołu z przekazania tych próbek między prokuraturą a laboratorium. Sama prokuratura stwierdza, że była to czynność nieprotokolarna. To są działania, które wołają o pomstę do nieba. W jaki sposób prokuratura chce później egzekwować wiarygodność pobrania tych próbek, przekazania tych próbek, badania tych próbek, jeżeli przekazała próbki do badania, do Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego bez sporządzenia protokołu. Bez sporządzenia protokołu. To jest wypowiedź pana prokuratora, o ile się nie mylę, o ile się nie mylę, nie chciałbym tutaj... Ale tak, pana prokurator Wójcika, macie Państwo ten cytat, mówi pan prokurator Wójcik. W tym miejscu należy wyraźnie podkreślić nieprocesowy, a co za tym idzie, nieprotokolarny charakter przewiezienia próbek. Cóż to znaczy? To znaczy, że próbki, które zostały przekazane Centralnemu Laboratorium, nie sporządzono przy tym przekazaniu protokołu. Jak będzie w związku z tym, jak będzie przebiegała kontrola tego, w ogóle w żaden sposób nie wiemy. Podliczyliśmy wszystkie podawane przez prokuraturę publicznie, liczby na ten temat. Łącznie okazuje się, że pobrano i przekazano 758 próbek. Albo pojemników z próbkami, bo ta rzecz też nigdy przez prokuraturę do końca nie została wyjaśniona. Ale chodzi o 758 jednostek. Z tego, jak Państwo pamiętacie, w czerwcu złożono Państwu, dziennikarzom, opinii publicznej sprawozdanie wskazujące na szczegółowe zbadanie zaledwie 28 próbek. Tylko co do 28 próbek prokuratura przekazała opinii publicznej informacje, co one rzeczywiście zawierają w stosunku do innych. Nie wiemy nic. Co więcej, okazało się, że poza pobieraniem próbek na przełomie września i października, poza pobieraniem próbek teraz, w lipcu i w sierpniu, była jeszcze jedna wyprawa pobierająca próbki w lutym i w marcu, w której pobrano 151 próbek i wcale tylko nie dotyczyły one słynnej pancernej brzozy, ale także wraku samolotu. Łącznie więc, powtarzam, mamy do czynienia z 758 próbkami. Z tego tylko 28 próbek zostało zdefiniowanych. Poza tym wyliczeniem pozostają próbki pobrane ewentualnie z ciał ofiar. Z tym, że mamy informacje tylko co do próbek pobranych z ciała pana ministra Zbigniewa Wassermana, bo na przykład w wypadku księdza profesora Rumianka prokuratura zakazała nawet z badania dyrektorami tego ciała na występowanie na obecność materiałów wybuchowych na jego ciele, na jego ubraniu, co jest szczególnym skandalem. Skąd takie działanie prokuratury? Dlaczego tyle matactwa? Dlaczego tyle niejasności? Dlaczego te próby zrzucania na pełnomocników ofiar odpowiedzialności za tę całą sytuację? Istnieje obawa, że prokuratorzy są po prostu sami zainteresowani w tej sprawie, że prowadzą postępowanie, w którym oni sami chronią odpowiedzialność swoją w związku z niedopełnieniem obowiązków. Na samym początku tej tragedii, wtedy nocą z 10 na 11 kwietnia, kiedy nie uczestniczyli w sekcji zwłok i później, gdy ciała wróciły do Polski, gdy też mieli obowiązek dokonania otwarcia trumien, zbadania tych ciał, niedopełnienie obowiązków i teraz robią wszystko, żeby ukryć fakt swojej odpowiedzialności. Są zainteresowani w tym, by nic nie zostało zbadane. Wydaje się, że to jest jedyny przypadek w ostatnim czasie, w którym prokuratura generalna zgadza się, by śledztwo w danej sprawie prowadzili ludzie, którzy są podejrzewani o matactwo w tejże samej sprawie, bo przecież toczy się postępowanie jedno w Poznaniu, drugie w Warszawie, przeciwko tym właśnie prokuratorom, czy też gdzie nie ma sformułowanych aktów oskarżenia, nie ma sformułowanych ostatecznie przeciwko nim zarzutów formalnych, ale oni są osobami, które mogą być podejrzewani o to, że popełnili matactwo, że winni są zaniechania działania wskazanego przez kodeks postępowania karnego. Dlatego też najwyższy czas, żeby zostali odsunięci od tych czynności. Nie można tolerować dużej sytuacji, w której ludzie zainteresowani w niezbadaniu sprawy prowadzili to śledztwo, bo jeżeli tak będzie, to mamy gwarancję, że niczego się po prostu nie dowiemy. Dlatego zwracamy się do pana prokuratora generalnego, by po pierwsze objął swoim nadzorem to postępowanie, po drugie doprowadził do zmiany osób zajmujących się przynajmniej tym fragmentem tego śledztwa, który dotyczy badania śladów materiałów wybuchowych. Tym nie mogą się zajmować prokuratorzy, którzy, powtarzam, są podejrzewani w dwóch postępowaniach o to, że winni są w tej sprawie matactwa. Tyle z mojej strony, gdybyśmy mogli teraz się połączyć z panem mecenasem Hamburą, który jest pełnomocnikiem części rodzin. I to on był między innymi przez pana prokuratora Kopczyka wskazywany, de facto jako osoba współwinna problemom związanym z tym próbkami. A sytuacja jest dokładnie odwrotna. Proszę bardzo, panie mecenasie. Halo? Czekamy, panie mecenasie. Mogę teraz mówić, tak? Tak, tak. Ja zostałem poinformowany pismem z 9 sierpnia przez tą pokaturę o tym o Warszawie, a przez Polskę Kuczyka, że przekaznienie kubek ma się podżyć 20 sierpnia z pokaturego TLK-a w Policji i dzisiaj nie wcześniej, 19 sierpnia mecenas Mieszczuchowski i informowany poświęc z Kółkoczica Kopczyka poświęł, aby przekazać tę informację, że wskazano, że to będzie się 21, a nie 21. Uważam to o wręcz zastępczą zastrwanie odpadów, gdyż wykonujemy podjęcie... Obawiam się, że nie wszystko było zrozumiałe. No. Bądź liberalny. Halo? Nic nie było słychać? Mam od początku... Panie mecenasie, słychać było, tylko, że wyrazy nie były i zdania zrozumiałem. W większości. Także mam mówić powoli, rozumiem, tak? O, właśnie. Okej. Pismem z 9 sierpnia 2013 roku zostałem poinformowany przez Wojskową Populaturę Ręgową w Warszawie, a konkretnie przez pułkownika Populaturę Ręgową w Warszawie w dniu 20 sierpnia tego roku próbki mają zostać przekazane z prokuratury do CLK Policji w Warszawie. i 19 sierpnia, dzień przed 20 sierpnia, pułkownik Kopczyk zadzwonił do mecenasa Szułkowskiego z prośbą, ażeby również mnie poinformował o tym, że przekazanie próbek nie odbędzie się 20 sierpnia, lecz 21 sierpnia. Płupownik Kopczyk wie, że wykonuje swój zawód adwokata w Berlinu wskutek wadzy kontelarii, więc uważam to zachowanie za skandaliczne, gdyż nie mogę z dnia na dzień zmienić moich zoprowych planów. Tylko dlatego, że pan pułkownik Kopczyk tak postanowił, ażeby przełożyć z jednego dnia na drugi dzień przekazanie dziękowania. Dziękujemy bardzo panie mecenasie. Rozumiem, że jeżeli będą do pana pytania, to spróbujemy, spróbuje pan na to odpowiedzieć. To jest świadectwo manipulacji ze strony prokuratury, ale nie mniej niepokojącym, powtarzam, jest fakt, że do dnia dzisiejszego nie wiemy o ślady jakich materiałów wybuchowych chodzi, że nie chce się pobrać próbek z ciał ofiar, chociaż to już nie jest kwestia decyzji rosyjskiej, a wyłącznie decyzji prokuratury i że wreszcie tak naprawdę mamy informacje spośród 758 próbek zaledwie o 28. Rzeczywiście, proszę Państwa, to sformułowanie jednego z komunistycznych, postkomunistycznych polityków, który powiedział, że prowadzi się to śledztwo tak jakby chodziło o włamanie do garażu, ciągle jest aktualne. To po prostu hańba dla prokuratury. Tyle z mojej strony. Proszę bardzo. Dziękuję Panie Przewodniczący, dziękuję Panie Węcenasie. Czy macie Państwo jakieś pytania? Jeżeli nie, to dziękuję Panu bardzo. Dziękujemy najmocniej. Dziękuję. Dziękuję Panie Węcenasie. Panie Węcenasie.