Michał Urbaniak: Największa w historii podwyżka składek ZUS
Michał Urbaniak mówił o rekordowej podwyżce składek ZUS dla przedsiębiorców i przedstawił stanowisko Konfederacji, opowiadając się za wprowadzeniem dobrowolnego ZUS-u. Według przedstawionych danych nawet milion przedsiębiorców od początku 2023 roku ma płacić wyższe składki – z 1211,28 zł do 1398,14 zł miesięcznie (wzrost o 187 zł).
W wystąpieniu podkreślono, że system liczenia składek oparty jest na prognozie przeciętnego wynagrodzenia przygotowanej przez Ministerstwo Finansów. W prognozie uwzględnione są składki emerytalne, rentowe, chorobowe, wypadkowe oraz na fundusz pracy, a do tego dochodzi podwyżka składek na NFZ, których od początku roku nie można już odliczyć od podatku.
Mówca ostrzegał, że podwyżka składek ZUS w zestawieniu z rosnącymi cenami energii, gazu i paliw, chaosem związanym z wprowadzaniem nowego ładu oraz problemami kredytobiorców spowodowanymi polityką monetarną prezesa NBP, może pogrążyć wielu przedsiębiorców, zwłaszcza mikroprzedsiębiorstwa. Konfederacja wskazuje, że rosnące obciążenia będą ostatecznie przerzucane na konsumentów poprzez wyższe ceny usług i produktów.
Poseł przypomniał projekt dobrowolnego ZUS-u autorstwa mecenasa Tomasza Półrola, zgłaszany przez Konfederację już na początku tej kadencji oraz jako poprawki do tarcz antycovidowych. Projekt przewiduje stopniowe znoszenie obowiązku opłacania składek społecznych dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw i wprowadzenie mechanizmu dobrowolnych składek, z możliwością zachowania składek dla osób, które chcą korzystać z systemu emerytalnego.
Konfederacja deklaruje, że jest jedyną formacją parlamentarną, która w tej kadencji nie poparła żadnej podwyżki podatków jawnych ani ukrytych, i apeluje do rządu, aby przejął proponowane rozwiązanie lub wdrożył je dla dobra przedsiębiorców i konsumentów. Mówcy wzywają do obniżania kosztów produkcji i usług jako priorytetu polityki gospodarczej.
Najważniejsze fakty
W wystąpieniu podkreślono, że system liczenia składek oparty jest na prognozie przeciętnego wynagrodzenia przygotowanej przez Ministerstwo Finansów. W prognozie uwzględnione są składki emerytalne, rentowe, chorobowe, wypadkowe oraz na fundusz pracy, a do tego dochodzi podwyżka składek na NFZ, których od początku roku nie można już odliczyć od podatku.
Skutki dla przedsiębiorców
Mówca ostrzegał, że podwyżka składek ZUS w zestawieniu z rosnącymi cenami energii, gazu i paliw, chaosem związanym z wprowadzaniem nowego ładu oraz problemami kredytobiorców spowodowanymi polityką monetarną prezesa NBP, może pogrążyć wielu przedsiębiorców, zwłaszcza mikroprzedsiębiorstwa. Konfederacja wskazuje, że rosnące obciążenia będą ostatecznie przerzucane na konsumentów poprzez wyższe ceny usług i produktów.
Propozycja dobrowolnego ZUS
Poseł przypomniał projekt dobrowolnego ZUS-u autorstwa mecenasa Tomasza Półrola, zgłaszany przez Konfederację już na początku tej kadencji oraz jako poprawki do tarcz antycovidowych. Projekt przewiduje stopniowe znoszenie obowiązku opłacania składek społecznych dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw i wprowadzenie mechanizmu dobrowolnych składek, z możliwością zachowania składek dla osób, które chcą korzystać z systemu emerytalnego.
Stanowisko i apel
Konfederacja deklaruje, że jest jedyną formacją parlamentarną, która w tej kadencji nie poparła żadnej podwyżki podatków jawnych ani ukrytych, i apeluje do rządu, aby przejął proponowane rozwiązanie lub wdrożył je dla dobra przedsiębiorców i konsumentów. Mówcy wzywają do obniżania kosztów produkcji i usług jako priorytetu polityki gospodarczej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marta Czech: Zamknięte oddziały dla Polaków, szpital dla Ukraińców
Janusz Korwin-Mikke krytykuje reakcję Izraela na nowelizację KPA
Witold Tumanowicz ostrzega: Trzaskowski odbierze mięso i auta?
Michał Urbaniak: Interwencja ws. tragicznych warunków pacjentów
Konfederacja: Ukraińskie służby grożą polskiemu rolnikowi
Piotr Heszen żąda dymisji ambasadora Magierowskiego
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro: Sądy pracują szybciej, średnio o 2 miesiące
Lewica
Krzysztof Mińczyk: Polska nie jest krajem dla osób LGBT
Leszek Miller
Leszek Miller krytykuje ochronę ambasadora i wybór Glapińskiego
Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro: Nie było targu stanowisk przy wyborze Glapińskiego
Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro: Broni wyboru członków KRS jako wyraz suwerenności
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: Czy Polska jest odporna na operacje rosyjskie?
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Debata o ETS, wyroku NSA i ryzyku zaangażowania w konflikt - spór w Radiu ZET
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Artykuł
Weto Nawrockiego wobec SAFE wywołuje polityczną burzę w Woronicza 17
Transkrypcja
Dzień dobry. Szanowni Państwo, witam serdecznie na konferencji prasowej Konfederacji. Bardzo smutnej konferencji, bo poświęconej wzrostami, niestety nie wzrostami wynagrodzeń, a wzrostami składek ZUS dla przedsiębiorców, najwyższym podwyżką składek ZUS dla przedsiębiorców w historii. Według wskaźników Ministerstwa Finansów nawet milion przedsiębiorców ma od początku 2023 roku płacić wyższe składki na ZUS. Będzie to wzrost z obecnych 1211,28 zł miesięcznie do aż 1398,14 zł miesięcznie. Jest to wzrost aż o 187 zł miesięcznie. To największa podwyżka składek w historii. System liczenia składek na ubezpieczenie społeczne działalności gospodarczej oparty jest na prognozie przeciętnego wynagrodzenia, które jest wyliczane przez Ministerstwo Finansów. W prognozie tej zawarte są składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe, chorobowe, wypadkowe i na fundusz pracy. I oczywiście należy do tego doliczyć także podwyżkę składek na NFZ, które od początku roku nie można już odliczyć od podatku. Dodając do tego wszystkiego obecną sytuację gospodarczą, dodając wzrost cen za prąd, gaz, paliwo, dodając chaos spowodowany wprowadzeniem nowego ładu i nowego, nowego ładu, dodając sytuację kredytobiorców spowodowaną polityką monetarną prezesa NBP, taki wzrost składek będzie po prostu kolejnym ciosem, które może pogrążyć wielu przedsiębiorców, zwłaszcza mikroprzedsiębiorców, nad którymi, jak widać, zupełnie nikt nie chce się pochylić poza Konfederacją. Dlatego poseł Michał Urbaniak przedstawi, przypomni nasz projekt dobrowolnego ZUS-u, autorstwa mecenasa Tomasza Półrola. Zapraszam do głosu. Dzień dobry, szanowni państwo. Konfederacja już na początku tej kadencji Sejmu w zasadzie w pierwszym półroczu zaproponowała projekt właśnie dobrowolnego ZUS dla przedsiębiorców. I to był projekt, który proponowaliśmy. To był projekt, który też pod różnymi postaciami był przez nas zgłaszany jako poprawki do tarcz antycovidowych. To jest projekt, który cały czas jest możliwy do wykorzystania. Pisowcy doskonale wiedzą o tym projekcie, znają go, ale z jakiegoś powodu nie chcą z nich korzystać. No bo tutaj pojawia się ta różnica. W przeciwieństwie do nastawienia pisowców, do nastawienia aktualnego rządu, który idzie w myśl zasady, kasyno zawsze musi wygrać. My zakładamy, że to Polacy właśnie powinni korzystać na systemie podatkowym, na systemie finansowym państwa polskiego. Celem projektu jest przede wszystkim stopniowa likwidacja uciążliwego właśnie obowiązku opłaty składek na ubezpieczenie społeczne na rzecz właśnie systemu dobrowolnych składek przez przedsiębiorców. Mamy tu na myśli mikroprzedsiębiorstwa, małe, średnie przedsiębiorstwa, a w przyszłości też być może duże przedsiębiorstwa jako trzeci etap takiego uwalniania tych składek, gdzie oczywiście kto chce może naturalnie te składki płacić. No bo wiemy też, że część tej składki to jest na przykład składka emerytalna. Jeśli ktoś, jakiś przedsiębiorca chce otrzymać swoją emeryturę z systemu ZUS-owskiego przykładowo, no to jak najbardziej niech korzysta. Ale nie zmuszajmy do tego wszystkich, ponieważ pamiętajmy o tym, że im więcej jest obciążeń właśnie na tych mikroprzedsiębiorcach, na usługodawcach, na producentach, to tym więcej też marży potrzeba, by dorzucali do produktów, do usług, które sprzedają. To jest system, w którym jakby taki jest ostateczny wynik, że ostatecznie płacić będzie zawsze konsument, będzie płacić klient, czyli my wszyscy będziemy płacić za to, jakie są koszty stałe też danego przedsiębiorstwa, danego producenta. No ja sam też prowadziłem działalność gospodarczą i pamiętam ile pieniędzy oddawałem państwu w ramach składek, w ramach właśnie podatków VAT, w ramach podatków PIT, który płaciłem. No i różnie to w różnych miesiącach wyglądało, ale zazwyczaj nie było to mniej niż 40% tego, co byłem w stanie miesięcznie zarobić. Więc to są spore pieniądze, to są spore narzuty i wszystkie te narzuty, zwłaszcza w momencie, w którym jesteśmy w trakcie tak dużego kryzysu, w trakcie kiedy drożyzna i inflacja szaleją, obniżanie możliwe, obniżanie kosztów produkcji, kosztów usług powinno być priorytetem naszego rządu. Więc przypominamy, apelujemy i chcemy, by ten projekt też mógł być wdrażany. Jeśli nie naszymi rękami, pisowcy, weźcie to i zróbcie po prostu, weźcie sobie tą chwałę, nie ma problemu, pomóżcie po prostu Polakom. Dziękuję, Grzegorz Braun. Szczęść Boże polskim przedsiębiorcom, zwłaszcza misiom, małym i średnim, którzy w walce z przeważającymi siłami rządu Rzeczypospolitej Polskiej o zgrozo ciągle jeszcze dają radę, to znaczy funkcjonują. Nie wyemigrowali, nie uciekli z krzykiem, nie odlecieli na księżyc. Bo są Polakami, bo chcą budować przyszłość rodzin własnych i tych, którym dają pracę tu, w Polsce. I my, Konfederacja, jesteśmy z nimi w tej nierównej walce. Niestety bardzo nierównej, bo jesteśmy jedyną formacją parlamentarną, która, uwaga, szanowni państwo, w Sejmie dziewiątej kadencji nie poparła ani jednej podwyżki podatków, jawnych czy ukrytych. Konfederacja to jedyna formacja, która staje po stronie polskiego przedsiębiorcy, dlatego, uwaga, że staje po stronie polskiego konsumenta. Bo w interesie polskiego konsumenta jest to, żeby Polacy pracowali, bogacili się, stawali się coraz zamożniejsi, dzięki, nie, dotacjom, dotacjom, dopłatom warszawskim czy eurokołchozowym, bo to wszystko jest oczywiście przy krótka kołdra. To ma krótkie nóżki, to jest ograniczona w czasie perspektywa. Długa perspektywa jest taka, że Polacy mogą stać mocno tylko na własnych nogach. I te nogi, jeśli nie są nogami przedsiębiorczości, no to będziemy mieli do czynienia być może z państwem silnym, ale będzie to kolos na nogach glinianych. Będzie to kolos uzależniony, no właśnie, od dotacji eurokołchozowych, które można pod byle pretekstem, poprzez ingerencję w nasze wewnętrzne sprawy, można limitować. Kilka oczywistych oczywistości, które znów tylko Konfederacja w tym Sejmie mówi, ponieważ to przynieśliśmy w naszych sercach i umysłach do Sejmu tej kadencji. ZUS to piramida finansowa. ZUS to piramida finansowa. Ten dług, który państwo polskie reguluje dotacjami rocznymi, które osiągają wysokość budżetu naszej obronności, szanowni państwo. To, co się rocznie dosypuje z budżetu państwa do ZUS-u, to jest polska obronność. To jest budżet polskiej obronności. Więc ta piramida może funkcjonować tylko poprzez rolowanie tego długu, a zatem przekładanie go na kolejne pokolenia. I my się temu sprzeciwiamy. I mamy przeciwko sobie zjednoczoną koalicję covidowo-wojenną-podatkową. W tym Sejmie podają sobie ręce lewica z lewej i lewica z prawej, szanowni państwo. Jarosław Kaczyński polskich przedsiębiorców nazywa cwaniakami, a pani poseł Żukowska w swoim czasie mówiła tutaj lekceważąco o biedafirmach. To jest stosunek lewicy z lewa i lewicy z prawa przy bierności centrum i z aktywnym sprzeciwem tylko Konfederacji do polskiej przedsiębiorczości. A zatem, szanowni państwo, nie kontynuujmy tego stanu bankructwa rozłożonego na raty, które będą obciążać przyszłe pokolenia. Zmieńmy coś. Tylko Konfederacja chce zmian naprawdę, a nie zmian dla PIC-u. Dziękujemy za uwagę. Czy są pytania? Ja spróbuję panu pomęczyć troszeczkę, bo rozumiem, że intencją tej konferencji jest to, żeby przypomnieć, że państwo od dawna postulują to, ale chcą państwo wykorzystać tę sytuację obecną, bardzo trudną dla takich panów, jak panie weźle wspomniał, aby zaproponować stopniowe odchodzenie... Tak, po prostu od przymusu. Od ZUS-u od przymusu. To jest podzielone. Mamy to wszystko napisane w tej... Ja tylko powiem, że my nastajemy w porę i nie w porę. To nie jest tak, że wykorzystujemy jakąś trudną sytuację do państwa, żeby tu naszą agendę wprowadzać. My mówimy o tym zawsze. Ja dopowiem. To wszystko jest w tej zostawie napisane. Tutaj mamy stopnie bardzo konkretne. W pierwszym roku to byłyby najmniejsze przedsiębiorstwa, potem małe, średnie. Mówimy mikro, potem małe, średnie. W trzecim kroku, w trzecim roku to byłyby już wszystkie inne przedsiębiorstwa, które chciałyby z tego korzystać. Cały czas przypominamy o tym, no to jest pewna odpowiedzialność też osób, które korzystają z takich rozwiązań, że to się wiąże z tym, że wtedy niech pilnują też swojej emerytury, ale to i tak moim zdaniem bardziej będzie im się opłacać, by samemu tej emerytury przypilnować, niż wchodzić właśnie do systemu ZUS-owskiego. Ale jest szansa, żeby trochę teraz kogoś przekonało, to co panowie mówią, właśnie w tej sytuacji, że nie wiem, obroniłoby miejsca pracy. Tak, to obroniłoby wiele miejsc pracy, ponieważ proszę pamiętać, ponad tysiąc złotych miesięcznie to jest składka, którą dzisiaj trzeba płacić. To jest przynajmniej jedna trzecia jakiegoś etatu. To jest wynajęcie biura, to jest ewentualnie wymienienie, zapłacenie za telefony, internet, prąd w swojej firmie. Więc to jest realna pomoc. To są kolejne osoby niezatrudnione, dlatego że każdemu misiowi, małemu, średniemu przedsiębiorcy robi się słabo, kiedy słyszy ZUS, ponieważ czuje to we własnej kieszeni, we własnym portfelu. Tego nie czują szefowie wielkich spółek, zwłaszcza Skarbu Państwa. Dla nich to w ogóle nic nie obchodzi. Dla nich to nie są koszta, prawda? Natomiast dla ludzi, którzy własną pracą, inwencją, talentem, własnym przemysłem do czegoś dochodzą, to po prostu jest zabójstwo. I to jest ograniczanie rynku pracy sztuczne. To jest wpychanie ludzi do szarej strefy. Co trzeba jeszcze tutaj dodać? Jedną rzecz, która też jest istotna. Dla wielu osób barierą przed rozpoczęciem własnej działalności gospodarczej jest właśnie wysokość składek. Oczywiście mamy konstytucję dla biznesu, która zakłada ten okres, kiedy te składki są niższe. Ja sam na przykład z tego korzystałem, kiedy prowadziłem działalność gospodarczą. Natomiast dochodzi pewien moment, w którym te składki już są wyższe. A jeśli ktoś na przykład prowadził parę lat temu firmę i nie minęło jeszcze pięć lat, od kiedy znowu tę firmę otwiera po raz na przykład drugi, no to już go w tym momencie nie obowiązuje ta niższa składka, więc w tym wypadku znowu jest jakaś bariera, przed którą nie może zacząć w sposób taki bezpieczny dla niego swojej działalności gospodarczej. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy.