Robert Winnicki krytykuje listę sankcyjną i zamrożenie firm
Robert Winnicki skrytykował wpisywanie firm na listę sankcyjną i zamrażanie ich działalności. Wskazał na przypadki firmy Medmix z Wrocławia oraz Maga Food i wezwał rząd i ministra do mediacji i szybkiego rozwiązania problemu.
Wystąpienie opisuje przypadek wrocławskiej firmy Medmix, której konto bankowe i dostęp do internetu zostały zamrożone przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Mówca podkreślił, że zamrożenie zatrzymało produkcję, opóźniło wypłaty dla około 300 pracowników oraz naraziło setki kontrahentów i dostawców na straty.
Jako kolejny przykład przytoczono firmę Maga Food z Małopolski, która po sprzedaży rosyjskich udziałów pozostała na liście sankcyjnej i dalej cierpi z powodu ograniczeń. Wskazano, że w obu przypadkach ofiarami są także pracownicy z Ukrainy zatrudnieni w tych zakładach.
Mówca zarzucił systemowi sankcyjnemu dużą uznaniowość i niechlujne wdrażanie przepisów, które – zamiast uderzać w Rosjan – rykoszetem szkodzą polskim przedsiębiorstwom. Skrytykowano także praktykę, że decyzje administracyjne mogą prowadzić do długotrwałych przestojów mimo istnienia procedury odwoławczej.
Podkreślono, że nawet kilkutygodniowy przestój dla firmy produkcyjnej może oznaczać bankructwo, bo przedsiębiorstwa nie mają rezerw, by wytrzymać długie zawieszenie działalności. Wzywano premiera i ministra do przyjęcia przedstawicieli firm oraz do pilnej mediacji, by zapobiec kompromitacji państwa i dalszym stratom.
Najważniejsze ustalenia
Wystąpienie opisuje przypadek wrocławskiej firmy Medmix, której konto bankowe i dostęp do internetu zostały zamrożone przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Mówca podkreślił, że zamrożenie zatrzymało produkcję, opóźniło wypłaty dla około 300 pracowników oraz naraziło setki kontrahentów i dostawców na straty.
Inne firmy dotknięte sankcjami
Jako kolejny przykład przytoczono firmę Maga Food z Małopolski, która po sprzedaży rosyjskich udziałów pozostała na liście sankcyjnej i dalej cierpi z powodu ograniczeń. Wskazano, że w obu przypadkach ofiarami są także pracownicy z Ukrainy zatrudnieni w tych zakładach.
Krytyka mechanizmu sankcji
Mówca zarzucił systemowi sankcyjnemu dużą uznaniowość i niechlujne wdrażanie przepisów, które – zamiast uderzać w Rosjan – rykoszetem szkodzą polskim przedsiębiorstwom. Skrytykowano także praktykę, że decyzje administracyjne mogą prowadzić do długotrwałych przestojów mimo istnienia procedury odwoławczej.
Konsekwencje dla pracowników i firm
Podkreślono, że nawet kilkutygodniowy przestój dla firmy produkcyjnej może oznaczać bankructwo, bo przedsiębiorstwa nie mają rezerw, by wytrzymać długie zawieszenie działalności. Wzywano premiera i ministra do przyjęcia przedstawicieli firm oraz do pilnej mediacji, by zapobiec kompromitacji państwa i dalszym stratom.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Piotr Lisiecki: Postuluje zniesienie zakazu nabywania kamizelek
Konfederacja: Murem za polskim mundurem po ataku w Mielniku
Konfederacja ujawnia nepotyzm w spółkach Skarbu Państwa
Marcel Duda proponuje przywrócenie handlu w niedziele podczas epidemii
Konfederacja: Wzywa do otwarcia gospodarki i rozliczeń rządu
Konfederacja: Krytyka wystąpienia przewodniczącej Komisji i premiera
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Aleksandra Gajewska
Aleksandra Gajewska wzywa do Pomocnej Polski i jedności
Tadeusz Tomaszewski
Tadeusz Tomaszewski o pomocy kredytobiorcom i progach wsparcia
Jan Szopiński
Jan Szopiński: Podziękowania dla diagnostów laboratoryjnych
Monika Wielichowska
Monika Wielichowska: Ochrona oszczędności polskich rodzin
Dobromir Sośnierz
Dobromir Sośnierz: Twierdzi, że GPS i mandaty budują totalitaryzm
Maciej Lasek
Maciej Lasek o tunelu na Ursynowie i rozszerzeniu pomiarów
Artykuły
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2024: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Grudzień 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Druga fala i stara rana systemu: październik 2020 w ochronie zdrowia
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Dzień dobry. Przykład, wrocławska firma Medmix, która jest oddziałem międzynarodowej, zagranicznej firmy, koncerną z siedzibą, wyobraźcie sobie państwo, aż w Szwajcarii. Mniejszościowym udziałowcem tego przedsięwzięcia jest pewien ukraiński Żyd, robiący za rosyjskiego oligarchę. I chociaż nigdzie w świecie Medmix nie popadł pod politykę sankcyjną, to akurat w Polsce argusowe oko Ministerstwa Spraw Wewnętrznych wytropiło tę firmę i zamroziło ją w mgnieniu oka. Co w praktyce oznacza, szanowni państwo, że na kwietniowe jeszcze wypłaty czeka 300 polskich, a jakże pracowników tej firmy. Na dostawę produktu czeka 100 bodaj kontrahentów, a 200 kilkudziesięciu dostawców nie ma już czego dostawiać, bo firma stoi. Zamrożono konto bankowe, zamrożono internet, unieruchomiono tę firmę, która, żeby było jeszcze śmieszniej i straszniej, swój wysublimowany, precyzyjny, gdzie indziej niedostępny produkt eksportowała w większości na Zachód, w tym na potrzeby, jak słyszę, nawet i przemysłu zbrojeniowego Stanów Zjednoczonych. Szanowni państwo, ta sprawa nabrzmiewa już od kilku dni, przeniknęła wreszcie do mediów nawet i mainstreamowych i dlatego, choć wspominaliśmy o tym w dniach poprzednich, ale z pewną ostrożnością, żeby nie zaszkodzić, żeby uwaga jaką konsfederacja zwraca na tę sprawę, żeby nie okazała się pocałunkiem śmierci dla firmy Medmix. Dziś, kiedy mówi o tym już nawet reżimowa telewizja, my wzywamy do czego? No do mediacji i negocjacji. Wzywamy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, premiera, do którego, jak wiemy, odzywały się już nawet zagraniczne ambasady, w tym ambasador Szwajcarii w tej sprawie. Wzywamy do tego, żeby tę sprawę po prostu załatwić. Ktoś okazał się nadgorliwy i jeżeli wyjdą z tej sprawy poszkodowani polscy pracownicy, jeśli będą musieli szukać sobie gdzie indziej roboty, jeśli firma zostanie zamknięta po to, żeby, kto wie, może cudownie odbudować się potem na terenie Stanów Zjednoczonych, dalej z tym samym Wechselbergiem jako mniejszościowym udziałowcem, no to będzie wstyd i kompromitacja, ale nie tej firmy, tylko państwa polskiego. Wzywamy zatem do przyjęcia na oficjalne czy nieoficjalne rozmowy dyrekcji, przedstawicieli załogi tej firmy, ponieważ jest to kompromitacja Rzeczypospolitej Polskiej w toku. Zaawansowany, rozwojowy przypadek kompromitacji państwa. Proszę to załatwić, panie ministrze od Bezpieki Kamińskiej, panie superpremierze Kaczyński, panie premierze Morawiecki z Wrocławia. Proszę to po prostu załatwić, żebyśmy nie musieli także i w tej sprawie świecić oczami przed światem. Bardzo proszę, kolega Witold Stoch. Szanowni Państwo, tak jak ostrzegaliśmy, takie są skutki pisania złych ustaw dziurawych. Firma Medmix z Wrocławia nie jest jedyną firmą, którą wpisano na listę sankcji, jak się okazuje w sposób niechlujny. Otóż jest taka firma Maga Food z Małopolski, z branży żywnościowej, jak sama nazwa wskazuje. I ona miesiąc po wybuchu wojny sprzedała małą część rosyjskich udziałów przez kolenderskich partnerów. Potrzebowała na to trochę czasu, żeby to było wszystko dobrze zrobione, no ale nie chciała być na tej liście sankcyjnej, dlatego wysprzedała tę część rosyjskich udziałów. Tutaj też mamy podobną sytuację, że mimo tego wysprzedania, już tam nie ma żadnych rosyjskich udziałów, nadal jest ta firma na liście sankcyjnej. I nadal cierpi przedsiębiorca, cierpią na tym pracownicy. Także, tak jak w firmie Medmix, to też jest ironią, pracownicy z Ukrainy, którzy też oczywiście w Polsce pracują w tych firmach. I oni też nie mogą pracować, jest praca zawieszona i nie wiadomo, co dalej z nimi będzie. Tak to jest, jak się wprowadza takie przepisy, gdzie mamy tutaj wielką swobodę i uznaniowość i niechlujnie wprowadzone te właśnie sankcje, które powodują, że cierpią na tym czasami bardziej Polacy, a nawet Ukraińcy niż Rosjanie. A to przecież te sankcje miały wspomóc Ukrainę tak, żeby Rosjanie mieli trudniej w tej wojnie. Okazuje się, że to uderza rykoszetem w zwykłych polskich pracowników, którzy na tym cierpią. To wina, tak jak wspomniał pan poseł, także ministra Mariusza Kamińskiego, który ma tą władzę, żeby dopisywać właśnie te firmy do tej listy. Dziękuję i oddaję głos prezesowi Robertowi Winnickiemu. Szanowni Państwo, kolejne firmy, które cierpią, kolejne firmy, które są zagrożone upadkiem, kolejne firmy, polskie firmy, bo z polską załogą, bo często z polskim kapitałem, z przeważającym polskim kapitałem, są poddawane tym sankcjom w sposób absurdalny. I przypomnijmy, że robi to ten sam minister, który chciał mieć dużo szersze uprawnienia, żeby móc konfiskować majątek, żeby móc bez procesu de facto sądzić ludzi pod hasłem zagrożenia bezpieczeństwa narodowego. Dzisiaj widzimy, jak groźna byłaby ta broń w rękach Mariusza Kamińskiego, który nie tylko, że dąży do metodami pozasądowymi, do tego, żeby ludzi represjonować, ale robi to jeszcze w sposób nieudolny, niechlujny, w sposób typowy dla biurokratycznej struktury, która w poważaniu ma wszelkie zasady cywilizowanego państwa i prawa. Szanowni Państwo, warto też przytoczyć słowa Mateusza Morawieckiego w tym kontekście, który powiedział, jeśli rosyjscy oligarchowie do niedawna byli posiadaczami firm, a dziś już nie są, można w takiej sytuacji skorzystać z procedury odwoławczej. To mówi premier. Jak się okazuje, że źle zadecydowaliśmy, to możecie sobie się odwołać. Pan premier Mateusz Morawiecki albo już na tyle długo jest urzędnikiem państwowym, a może z pozycji bankstera w ogóle go nie interesuje, jak się prowadzi działalność gospodarcza, ale prawda jest taka, że każdy dzień przestoju dla firmy produkcyjnej, która na dzień musi wypracowywać dochód, musi realizować zamówienia, to jest katastrofa. Miesiąc przestoju to dla większości firm jest po prostu bankructwo. Miesiąc przestoju to jest dla sporej części firm w Polsce bankructwo. Nie ma takich zasobów, nie ma takich rezerw, które pozwalałyby tygodniami, miesiącami nie pracować. Po prostu w sektorze prywatnym trzeba non-stop pracować, żeby wypracowywać dochód, realizować zamówienia. Prywatne firmy, panie premierze, nie mają miliardów, które mogą sobie dosypać z budżetu, dopisać na kontach Narodowym Banku Polskim. Prywatne firmy i ich pracownicy, którzy oczekują na wypłatę, nie mają takiego luksusu, jaki ma pan. Wobec tego przestańcie represjonować firmy z polską załogą, często z polskim kapitałem i zacznijcie się zajmować rzeczywistością. Panie redaktorze, przede wszystkim kilka punktów ta odpowiedź musi zawierać. Po pierwsze, jesteśmy krytycznie nastawieni do reform realizowanych przez ostatnie lata. Uważamy, że one nie przyniosły żadnej istotnej zmiany w funkcjonowaniu sądownictwa. Po drugie, jesteśmy zdecydowanie przeciwni, żeby realizować cokolwiek pod dyktando Unii Europejskiej, Komisji Europejskiej. Dlatego, że niezależnie od tego, jak postrzegamy te reformy realizowane przez obóz rządzący, to jednakowoż są to reformy, co do których spieramy się tutaj w Polsce. I urzędnicy brukselscy nie mają nic do gadania w temacie polskiego ustroju sądowego. Po trzecie, wreszcie, zwracamy uwagę, że niestety, ale została odrzucona nasza poprawka, która rzeczywiście powodowała jedyną tak naprawdę zasadniczą zmianę, jaka mogła mieć miejsce odnośnie praktyki dyscyplinarnej wobec sędziów. Dlaczego? Dlatego, że cała różnica między obozem dzisiaj rządzącym a centrolewicową opozycją jest taka, kto będzie miał sędziów, którzy będą sądzić innych sędziów. My jako Konfederacja zgłosiliśmy bardzo jasną, klarowną poprawkę dotyczącą tego, by sędziów sądzili ławnicy. Ława przysięgłych złożona z ławników. By czynnik społeczny sądził sędziów, a nie, żeby kasta nawzajem siebie oceniała. Ta poprawka została odrzucona, w związku z czym, no niestety, żadnej dużej, pozytywnej zmiany w polskim sądownictwie po tej ustawie nie będzie. Nacisk Unii Europejskiej odrzucamy w całości. Jedyne, co pozostało, to się wstrzymać w sprawie tej ustawy, bo ona nic wielkiego nie robi. Ona nic wielkiego w polskim sądownictwie niestety nie naprawi i cały czas trwa sytuacja, w której tempo procesów spada. Ludzie coraz dłużej czekają na wyrok sądowy, a sędziowie siebie nawzajem będą sądzić. To dla nas nie jest żadna reforma. Myślę, że panowie Kaczyński i Ziobro mają rzeczy poukładane między sobą. Są podogadywani, dlatego się nawzajem wspierają. Solidarna Polska schowała swoje pryncypia trochę w kieszeń. Pan Kaczyński jest zainteresowany tym, żeby utrzymać władzę do końca kadencji. Więc dlatego się nawzajem wspierają. Ale przy okazji zaapeluję, panie redaktorze, o nie posługiwanie się nową mową post-PRL-owską. Zjednoczona Prawica to Konfederacja. To w Konfederacji Prawica zjednoczyła się. Pan mówi oczywiście o grupie aktualnie trzymającej władzę, czyli o obozie zjednoczonej łórze Prawicy. Dziękujemy bardzo za uwagę. Dziękujemy.