Michał Urbaniak: KPO to skok na kasę i wzrost podatków
Michał Urbaniak wraz z posłami Krzysztofem Bosakiem i Jakubem Kuleszą skrytykowali Krajowy Plan Odbudowy (KPO). Stwierdzili, że KPO oznacza wzrost opodatkowania Polaków i przeniesienie decyzji finansowych do Brukseli.
- Michał Urbaniak podkreślił, że KPO to „skok na kasę” i podniesienie podatków, a decyzje o wydatkowaniu środków będą zależeć od organów unijnych. Zauważył, że wielkość środków jest znacząca w odniesieniu do krajowego budżetu.
- Mówcy wskazywali na mechanizmy związane z KPO: wspólny dług, budowa wspólnego budżetu i możliwość wstrzymywania wypłat przez Komisję Europejską. Podkreślili, że minister przyznał zobowiązanie do wprowadzenia nowego podatku dla właścicieli pojazdów spalinowych, a wypłaty mogą zależeć od spełnienia kamieni milowych dotyczących ustaw.
- W exposé wymieniono konkretne obciążenia dla obywateli: opłatę rejestracyjną od pojazdów emitujących spaliny, wyższe opłaty za posiadanie pojazdów spalinowych, rozszerzenie obszaru dróg płatnych, pełne oskładkowanie umów cywilnoprawnych, pobór unijnych podatków (m.in. podatek od plastiku) oraz dorozumianą zgodę na kolejne podatki nakładane w Brukseli.
- Posłowie Konfederacji zarzucili rządowi brak przemyślenia i sprzeczne komunikaty polityków, wskazując, że ostateczne koszty tego planu poniosą polscy podatnicy. W wypowiedziach pojawiła się krytyka działań rządu i obawa o dalsze warunki stawiane przy wypłacie funduszy.
Najważniejsze tezy
- Michał Urbaniak podkreślił, że KPO to „skok na kasę” i podniesienie podatków, a decyzje o wydatkowaniu środków będą zależeć od organów unijnych. Zauważył, że wielkość środków jest znacząca w odniesieniu do krajowego budżetu.
Wskazane mechanizmy i warunki
- Mówcy wskazywali na mechanizmy związane z KPO: wspólny dług, budowa wspólnego budżetu i możliwość wstrzymywania wypłat przez Komisję Europejską. Podkreślili, że minister przyznał zobowiązanie do wprowadzenia nowego podatku dla właścicieli pojazdów spalinowych, a wypłaty mogą zależeć od spełnienia kamieni milowych dotyczących ustaw.
Konsekwencje dla gospodarstw domowych
- W exposé wymieniono konkretne obciążenia dla obywateli: opłatę rejestracyjną od pojazdów emitujących spaliny, wyższe opłaty za posiadanie pojazdów spalinowych, rozszerzenie obszaru dróg płatnych, pełne oskładkowanie umów cywilnoprawnych, pobór unijnych podatków (m.in. podatek od plastiku) oraz dorozumianą zgodę na kolejne podatki nakładane w Brukseli.
Ocena polityczna i konsekwencje
- Posłowie Konfederacji zarzucili rządowi brak przemyślenia i sprzeczne komunikaty polityków, wskazując, że ostateczne koszty tego planu poniosą polscy podatnicy. W wypowiedziach pojawiła się krytyka działań rządu i obawa o dalsze warunki stawiane przy wypłacie funduszy.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Witold Stoch: Alarm o obozie dla migrantów w Dziewięniszkach
Jacek Wilk: Właściciele pomp ciepła w finansowej pułapce
Marek Kuklis: Ustawa o homologacji zagraża 3 mln aut na LPG
Konfederacja proponuje reset konstytucyjny w wymiarze sprawiedliwości
Konfederacja alarmuje o wysokich premiach w ministerstwach
Witold Stok ostrzega przed Armią Europejską
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: O KPO, sankcjach i wsparciu dla Ukrainy
Anita Kucharska-Dziedzic
Anita Kucharska-Dziedzic o rejestrze ciąż: apel o standardy
Anna Kwiecień
Anna Kwiecień: Nie ma rejestru ciąż, to system informacji medycznej
Klaudia Jachira
Klaudia Jachira o neo-KRS: żąda przywrócenia praworządności
Jan Szopiński
Jan Szopiński: Psy w lasach wymagają nowych regulacji
Klaudia Jachira
Klaudia Jachira krytykuje 'ludzki rząd' za zbiórkę chrustu
Artykuły
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2024: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Grudzień 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Druga fala i stara rana systemu: październik 2020 w ochronie zdrowia
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Dzień dobry, szanowni państwo, witam na konferencji Konfederacji. Kłania się Michał Urbaniak, są za mną posłowie Krzysztof Bosak i Jakub Kulesza. Otóż przypominamy i będziemy o tym przypominać, bo z każdym dniem, z każdym dniem wychodzi coraz więcej kwiatków na temat Krajowego Planu Odbudowy. Trzeba sobie powiedzieć wprost, że jest to znowu skok na kasę, jest to podniesienie podatków, tylko tym razem nie decyduje o tym rząd w Warszawie, a decyduje o tym rząd w Brukseli, bo trzeba powiedzieć sobie wprost, że cztery unijne podatki, unijny dług to jest już budowa superpaństwa, to jest budowa jednego wspólnego budżetu, za który nie odpowiada Warszawa, tylko odpowiada Bruksela, za który odpowiada Komisja Europejska i to ona będzie decydować o tym, jak mają być wydawane pieniądze z budżetu, na który składają się także Polacy. I de facto niewiele nasze państwo będzie mogło z tym zrobić, albo będzie spełniać założenia Krajowego Planu Odbudowy, albo nie będzie otrzymywać tych środków. A przypominam, że te środki to mniej więcej 1,4 polskiego rocznego budżetu, więc nie jest to coś, na co też nas jako państwa nie byłoby stać. To też żałosne, jak zachowują się niektórzy politycy PiSu. Na przykład Marek Suski stwierdził, że za Krajowym Planem Odbudowy to on głosował, ale nie za aneksami, to są wymysły opozycji. Trzeba pamiętać o tym, że jest jedną z najwyżej umocowanych osób w partii rządzącej aktualnie, więc powinien na temat tego, nad czym głosują i co negocjuje jego premier, wiedzieć. Tylko w tej sytuacji widzimy, że nikt tego nie przemyślał, nikt nie przeanalizował tego, jakie skutki przyniesie Krajowy Plan Odbudowy dla Polaków. Więcej, Jakub Kulesza. Dziękuję bardzo. Szanowni Państwo, Marek Suski mówi, że to są wymysły opozycji, a minister Łukasz Szrajper wprost przyznaje, że w KPO, w ramach KPO, rząd zobowiązał się m.in. do wprowadzenia do 2026 roku nowego podatku dla właścicieli pojazdów spalinowych. A minister Paweł Jabłoński wprost powiedział, że dopiero gdy ustawa o Sądzie Najwyższym wejdzie w życie, a następnie zostanie zweryfikowana, czy spełnia elementy z kamieni milowych, to zostanie podjęta decyzja o płatności. Także Marek Suski jedno, ministrowie drugie. Wszystko wskazuje na to, że sprzedaliśmy duszę diabłu i wprost za tę duszę sami będziemy płacić. Już dwa lata temu w wakacje, jak minister, premier Mateusz Marawiecki pojechał do Brukseli, chwaląc się tym, ile miliardów euro dla Polski zyska. Wyszło, że za te miliardy euro zgodził się na zmiany polityki klimatycznej, która będzie szkodliwa dla Polski. Wyszło później, że zgodził się, by Komisja Europejska mogła tę wypłatę wstrzymywać pod dowolnym pretekstem. Wyszło, że za ten cały plan odbudowy zostanie sfinansowany z naszych pieniędzy, z podatków nakładanych przez Brukselę i z długu zaciągniętego solidarnie przez wszystkie kraje członkowskie. Wyszło też, że Komisja Europejska przez dwa lata wstrzymuje te pieniądze pod pretekstem deformy wymiaru sprawiedliwości. A teraz wychodzi, że kolejne warunki są stawiane, stawiane, stawiane i prawdopodobnie będą stawiane w nieskończoność. A jakie to warunki? Co udało się ustalić? Otóż udało się ustalić, że KPO wpłynie negatywnie na portfele Polaków poprzez dodatkowe opodatkowanie. Opłata rejestracyjna od pojazdów emitujących spaliny. Wyższe opłaty rejestracyjne od posiadania pojazdów spalinowych. Zwiększenie obszaru dróg płatnych, autostrady i drogi ekspresowe. Pełne oskładkowanie umów cywilnoprawnych, umów o dzieło. Pobór unijnych podatków, takich jak m.in. podatek od plastiku. Dorozumiana zgoda na nowe unijne podatki nakładane w Brukseli. Jak widzimy, już nie tylko nasi rządzący w erze ogromnej, szalejącej inflacji, która dobija portfele Polaków, dobijają nas jeszcze bardziej wyższymi podatkami. Ale jeszcze pozwalałem, by gubernator w Brukseli mógł kolejne podatki poprzez szantażowanie środkami z KPO jeszcze bardziej Polaków dobijać. Z jednej strony my będziemy płacić o wiele więcej za pojazdy spalinowe. Z drugiej strony prawdopodobnie Bruksela będzie wypłacała odszkodowania dla niemieckich, francuskich czy włoskich producentów pojazdów. Tak to niestety wygląda, tak się kręci. Kto zapłaci? Oczywiście my wszyscy zapłacimy za to, by premier Mateusz Morawiecki mógł później rozrzucać niczym premier Emilewicz pieniądze z helikoptera w tarcie kampanii wyborczej i chwalić się, jakie wielkie pieniądze załatwił. Pieniądze, które zostaną pobrane wprost z naszych kieszeni, wprost z kieszeni polskiego podatnika. Proszę o zabranie głosu wiceprzewodniczącego Koła Polskiego Konfederacja Krzysztofa Bosaka. To, co przedstawili moi przedmówcy, poseł przewodniczący naszego koła Jakub Kulesza, poseł Michał Urbaniak, pokazuje jasno, że PiS zdradził swoich wyborców. PiS obiecał wstawanie z kolan, a dziś widzimy, że rząd wręcz pełza przed Brukselą. Te warunki, które przyjął, to żart stulecia. Nazywanie tego sukcesem to jakieś kompletne nieporozumienie. Konfederacja okazuje się, dla tych, którzy może jeszcze mieli wątpliwości, jedyną formacją w parlamencie, która nie wyzbyła się rozumu, godności Polaka, która ceni polską suwerenność, która, co więcej, ceni literę traktatów europejskich, traktatów, o które PiS bez końca wykłócał się w sprawie sądownictwa, tylko po to, żeby ustąpić następnie w dziesiątkach dziedzin, gdzie traktatami ta polityka zcentralizowana nie jest. Jeszcze raz to podkreślmy, nazywanie tego jakimś sukcesem to po prostu kpina. To, że rząd ma świadomość, że jest to kpina, pokazuje jasno sposób wypowiedzi ministra Schreibera, który, jak zbity pies, schylił głowę, spuścił głowę, kiedy mówił o tych sukcesach. To pokazuje wymijające odpowiedzi, które widzieliśmy dzisiaj w telewizji TVP Info, rzecznika rządu, który wymyśla, jakoby rząd sam wyszedł z inicjatywą zmiany regulaminu Sejmu. To też pokazuje brak zabrania głosu wczoraj przez kogokolwiek z rządu. Premier Morawiecki lubi wychodzić, zabierać głos poza porządkiem obrad, by pochwalić się sukcesami. Wczoraj tego nie zrobił. Na wniosek złożony przez Konfederację, aby była informacja włączona do porządku obrad, na której premier przedstawiłby te 280 celów, warunków do spełnienia tych tzw. kamieni milowych i towarzyszących im dodatkowych warunków, premier w ogóle nie odpowiedział. Nikt z partii rządzącej nie odpowiedział w żaden sposób. Marszałek Sejmu tego naszego wniosku nie poddała pod głosowanie. Ja ten wniosek ponowiłem jako poseł w trybie wniosku formalnego. Pani marszałek nawet nie chciała nad tym głosować pod pretekstem, że był to wniosek o uzupełnienie porządku obrad, a nie wniosek o przerwę w celu zwołania konwentu seniorów, w celu uzupełnienia porządku obrad. Językowa różnica, istota sprawy jest taka sama. Rząd nie chce o tym dyskutować. Dlatego apel do wszystkich naszych sympatyków, wyborców. Nie odpuśćcie im tego. Pytajcie przy każdej okazji o te 280 celów. Kto za to będzie płacił? W jakim trybie rząd się do tego zobowiązał? To nie przeszło ani przez Parlament Polski, ani przez Radę Ministrów. Idę o zakład, że większość członków rządu o tym nie wiedziała. Ani przez Parlament Europejski, ani przez Komisję Europejską. To nie przeszło ani cyklu legislacyjnego prawa polskiego, ani cyklu legislacyjnego prawa unijnego. Tak to wygląda, w takim państwie żyjemy. Trzeba docierać z tą smutną prawdą do wyborców po to, żeby nikt więcej nie ufał już rządowi Mateusza Morawieckiego, że ten rząd reprezentuje interesy Polaków. Bo niestety widzimy to jasno, że tak nie jest. Czy mają państwo jakieś pytania? Jeżeli nie, to dziękujemy bardzo. Dziękujemy.