Zgłoś uwagi

Poseł Henryk Kowalczyk - Wystąpienie z dnia 07 października 2020 roku.

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy budżetowej na rok 2021

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
2 wyświetleń
0

Stenogram

6. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy budżetowej na rok 2021 (druk nr 640).

Poseł Henryk Kowalczyk:

    Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Budżet na 2021 r. jest konstruowany w najtrudniejszych chyba warunkach ekonomicznych, które nie były spotykane od wielu lat. Gospodarki polska, europejska i światowa przeżywają chyba największy kryzys od II wojny światowej. W 2020 r. notujemy spadek PKB w rozwiniętych krajach o ok. 10%, a w dużych krajach Unii Europejskiej, takich jak Włochy, Hiszpania czy Francja, ten spadek jest szacowany na 13%. Na tym tle przewidywany spadek PKB w Polsce w roku 2020, tj. ok. 4%, jest naprawdę zjawiskiem optymistycznym.

    (Poseł Paulina Hennig-Kloska: Bez przesady, epidemia też miała nas nie dotyczyć.)

    Pani poseł, może pani spokojnie wysłucha zamiast przeszkadzać, bo z liczbami raczej się nie dyskutuje. Jak ma pani inną interpretację, będzie pani miała okazję o niej tu powiedzieć.

    (Poseł Paulina Hennig-Kloska: Sejm jest od debaty.)

    Ale takie są fakty. Wiem, że mogą się nie podobać, bo rzeczywiście Polska radzi sobie znakomicie na tle innych krajów w tej sytuacji gospodarczej, ekonomicznej spowodowanej skutkami pandemii.

    Oczywiście jest tak, że przy konstrukcji budżetu na 2021 r. naprawdę trudno jest przewidzieć realne zdarzenia gospodarcze, jak dalej będzie rozwijać się pandemia. Obecny znaczący wzrost zachorowań na pewno jest niepokojący. Jak to dalej będzie wyglądało? Jak długo potrwa? Wszyscy zadają sobie to pytanie. Czy rok 2021 będzie już od tego wolny? Czy będzie spadała liczba zachorowań? Czy będzie się rozwijała gospodarka? Czy unikniemy kolejnego lockdownu? Bo to też jest niebezpieczeństwo. Widzieliśmy, jakie skutki gospodarcze były szczególnie w drugim kwartale obecnego roku, więc jeśli taka sytuacja nastąpiłaby ponownie w roku 2021, to myślę, że założenia budżetowe mogą być naruszone. To są pytania, na które w tej chwili chyba nikt nie jest w stanie odpowiedzieć.

    Ministerstwo Finansów, biorąc pod uwagę te wszelkie niepewności, skonstruowało budżet na 2021 r. w sposób niezwykle odpowiedzialny, powiedziałbym, chociaż było to zadanie bardzo trudne. Przyjęte w projekcie założenia makroekonomiczne eksperci określają jako rozsądne, rozsądne w tych warunkach, oparte na przewidywaniach takich, że po umiarkowanej recesji w 2020 r. w 2021 r. powróci wzrost gospodarczy - oczywiście wzrost gospodarczy porównywalny z rokiem 2020, a więc to nie jest nawet wzrost gospodarczy porównywalny do roku 2019, ale ten projekt w stosunku do roku 2020 przewiduje wzrost gospodarczy na poziomie 4% PKB. Te założenia, można by powiedzieć, są optymistyczne, ale też bardzo realne.

    Podobnie przewiduje się, że wzrośnie bezrobocie, ale w sposób bardzo umiarkowany, do poziomu 7,5%. Zresztą na koniec roku też takie jest przewidywane, więc jest to chyba nawet lepszy poziom, niż był przewidywany jeszcze 2 czy 3 miesiące temu. Myślę, że wpływ na poziom bezrobocia, na zatrudnienie, a tym sposobem i na finanse budżetowe - bo to nie tylko budżet, ale również składki w innych funduszach - powoduje, że... Właśnie ten poziom bezrobocia, tak powoli rosnącego, powoduje, że możemy z optymizmem patrzeć na rok 2021.

    Biorąc pod uwagę te prognozy wzrostu PKB i bezrobocia, szacowane dochody są planowane na takim realnym poziomie jak w 2020 r., więc niewątpliwie jest to prognoza bardzo ostrożna, ale taka ostrożna prognoza daje większą pewność zrealizowania jej bez korekty w czasie trwania roku budżetowego. Bo oczywiście korekta, która dotknęła budżet roku 2020, była naturalnym zjawiskiem i efektem pandemii, której nie dało się przewidzieć, nikt nie przewidywał tej pandemii w momencie, kiedy budżet na 2020 r. był uchwalany.

    Wydatki budżetu mają być realnie niższe od wydatków w roku 2020, czyli według tego znowelizowanego budżetu, ale też mają być wyższe w stosunku do roku 2019. To zwiększenie wydatków budżetu w stosunku do 2019 r. pokazuje, że to jest ta aktywność państwa w walce ze skutkami kryzysu.

    W naturalny sposób pojawia się deficyt budżetu na poziomie nie większym niż 82 mld zł, czyli 3,5% PKB. Oczywiście jest to deficyt nieporównywalny z latami przed rokiem 2019 czy poprzednimi, kiedy to Prawo i Sprawiedliwość sprawowało rządy, ale można powiedzieć, patrząc optymistycznie na porównanie, że on jest jednak mniejszy w stosunku do tego, który jest planowany w roku 2020 już po nowelizacji budżetu. Bo w roku 2019 deficyt budżetowy wynosił zaledwie 14 mld, to było 0,6% PKB, a teraz, przypominam, to jest 3,5%. Co ważniejsze, relacja długu publicznego do PKB według projektu ma wzrosnąć do 52,7% i oczywiście jest to znaczący wzrost w stosunku do tego, co było jeszcze na koniec roku 2019, ale naprawdę jest to jeszcze dość daleki, dość istotny margines w odniesieniu do progu konstytucyjnego. A więc jeśli następne lata będą latami powrotu do normalnej koniunktury gospodarczej, oznacza to, że ten poziom naprawdę jest jeszcze bardzo bezpieczny.

    Przypomnę, że nasi poprzednicy mieli dług przekraczający 55% PKB i wtedy, zgarniając 150 mld z OFE (Poruszenie na sali), wyratowali się od przekroczenia poziomu 60-procentowego, natomiast nikt o takim niespotykanym kryzysie wtedy nie mówił. A więc sytuacja, w jakiej teraz jesteśmy, jest taka, że margines bezpieczeństwa przewyższa jeszcze o ponad 7% ten margines bezpieczeństwa w ramach progu konstytucyjnego, jaki był już wtedy, kiedy bardzo niebezpiecznie zbliżaliśmy się do wyznaczonego poziomu zadłużenia. A więc widać bardzo wyraźnie, że mamy znaczny margines bezpieczeństwa. (Poruszenie na sali)

    Oczywiście on jest bardzo potrzebny i wszyscy o tym wiedzą, bo zadłużenie w stosunku do PKB systematycznie, z roku na rok, malało, ale to właśnie dzięki temu, że przez ostatnie lata malało, teraz ten margines mamy i jest możliwość aktywnej interwencji w gospodarkę. To jest niezwykle istotne. W momencie takiego kryzysu aktywna gospodarka, mająca na celu głównie utrzymanie miejsc pracy, jest niezwykle potrzebna, bo te miejsca pracy zapewniają później nie tylko wpływ podatków do budżetu, ale również różnego typu składek, oczywiście największych na rzecz Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

    W efekcie zaplanowano dochody budżetu państwa w kwocie 44,5 mld zł, wydatki w kwocie 487 mld zł, czyli deficyt w wysokości 82,3 mld zł. Co najciekawsze, w wydatkach tych znalazło się miejsce na wszelkie programy będące programami na rzecz konsumpcji. Na program ˝Rodzina 500+˝ zaplanowano wydatki w kwocie 41 mld zł. Konsekwentnie zwiększane są wydatki na zdrowie, czyli ustawa, którą przyjęto 2 czy 3 lata temu, zakładająca wydatki rzędu 6% PKB na zdrowie, jest realizowana w sposób systematyczny, na przyszły rok zaplanowano 5,3% PKB. A więc jest to tylko w stosunku do kwot wynikających z realizacji tej ustawy dodatkowa kwota przeszło 11 mld zł, która zostanie przeznaczona na dział zdrowia.

    Oczywiście nie rezygnuje się z waloryzacji emerytur, która jest przewidziana na poziomie prawie 4%, a więc jest to dodatkowa kwota 9 mld zł. Ważne jest to, żeby konsumpcja dotycząca najuboższej części społeczeństwa nie została wyhamowana. Program ˝Dobry start˝ - ponad miliard złotych. Realizacja wydatków na obronę narodową zgodnie z naszymi zobowiązaniami sojuszniczymi - ponad 50 mld zł, w tym ponad 15 mld stanowią wydatki majątkowe, a więc te, które realnie zwiększają nasze bezpieczeństwo.

    Nie jest planowane wyhamowanie realizacji programów wieloletnich, na 2021 r. zaplanowana jest kwota ponad 10 mld zł. Kontynuacja realizacji przekopu czy drogi wodnej, raczej tak to nazwijmy, przez Mierzeję Wiślaną - na rok 2021 zaplanowana jest kwota 700 mln zł. Muzeum Historii Polski - prawie 150 mln zł. Kampus Akademii Muzycznej w Bydgoszczy - 115 mln zł. Program: Uniwersytet Warszawski - na przyszły rok zaplanowano 130 mln. Jeśli chodzi o program rezerw strategicznych, niezwykle istotny w tym zakresie, kiedy trzeba sięgać w sposób nagły ze względu na potrzeby pomocowe dotyczące szybkiego reagowania, wydatki na przyszły rok zaplanowano w kwocie 274 mld. Program: posiłek w szkole - 550 mln. Kiedyś mówiono, że dzieci nie mogą być głodne, więc nie ma żadnych oszczędności w tym zakresie. Wymienię także wydatki dotyczące realizacji programu budowy dróg krajowych i autostrad na 2021 r. - tylko z budżetu prawie 5 mld zł.

    To jest też w sposób odpowiedzialny realizacja programu kolejowego, gdzie na przyszły rok planowane są kolejne 2 mld zł, znowu z budżetu, czy dofinansowanie zarządzania infrastrukturą kolejową - ponad 600 mln zł.

    Teraz kolejna rzecz, niezwykle ważna, na której chciałbym się skupić. To dotacja do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Patrząc na doświadczenie, które mamy wszyscy... Doskonale pamiętam z Komisji Finansów Publicznych, jak to w latach 2008, głównie, 2009, 2010 Fundusz Ubezpieczeń Społecznych nie uzyskiwał dotacji z budżetu państwa, żeby ukryć deficyt, tylko się zadłużał. Kredyty Funduszu Ubezpieczeń Społecznych sięgały wtedy 30 mld i więcej. Natomiast tutaj w sposób bardzo przejrzysty, transparentny niedobory w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - bo one są, były i będą - są finansowane dotacją z budżetu państwa.

    (Poseł Izabela Leszczyna: 125 mld.)

    Właśnie teraz jest to przejrzyście, uczciwie pokazywane: dotacja z budżetu państwa. Nie jest ukrywany deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, ale jest to deficyt budżetu państwa, bo przewidziana dotacja do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na rok 2021 to prawie 60 mld zł. Nie zakłada się pożyczek Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, tak jak to było w poprzednich latach. Dotacją uzupełnia się niedobory i to jest oczywiste.

    (Głos z sali: 126 dopłacamy do benzyny.)

    Ja wiem, że porównywanie tamtych lat nie jest państwu w smak, ale cóż, takie są fakty. Warto o nich przypominać, bo mimo bardzo trudnej sytuacji rząd takich sztuczek nie robi, tylko jeśli jest niedobór w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, to ten niedobór uzupełnia dotacją i to widać w deficycie budżetu państwa. A można by było powiedzieć: niech sobie Fundusz Ubezpieczeń Społecznych 50 mld pożyczy, deficyt budżetu państwa byłby wtedy 30 mld, a nie 80 mld. Można by tak było zrobić? Można, tylko że my tak tego nie robimy i to jest niezwykle cenne.

    Oczywiście dotacje do Funduszu Emerytalno-Rentowego KRUS-u. Tutaj tradycyjnie to jest utrzymywane w znakomitej większości z dotacji - 18,5 mld zł. Również dotowanie Funduszu Emerytur Pomostowych na rok 2021 - 1325 mln zł.

    Niezwykle istotne jest też to, że podtrzymujemy wydatki na Fundusz Dróg Samorządowych. To 6,3 mld zł na przyszły rok. Tylko przypomnę, że to jest niezwykle ważna pomoc dla samorządów (Dzwonek), które potrzebują środków finansowych, żeby kontynuować swoje inwestycje. Czy choćby Fundusz rozwoju przewozów autobusowych, tych pasażerskich, publicznych. Przeznacza się na to na przyszły rok 800 mln zł. Podnieśliśmy ustawą nie tak dawno stawkę za 1 km.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Dzisiaj.)

    Dzięki temu transport publiczny na terenach mniej zurbanizowanych...

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Bardzo proszę zbliżać się do końca, panie pośle.

    Poseł Henryk Kowalczyk:

    ...znakomicie funkcjonuje. A więc widać bardzo wyraźnie, że w tych bardzo trudnych czasach rząd przygotował bardzo odpowiedzialny budżet.

    Oczywiście klub Prawo i Sprawiedliwość będzie ten budżet popierał. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.