Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Bożena Żelazowska żąda wyjaśnień od ministra rolnictwa

Bożena Żelazowska żąda wyjaśnień od ministra rolnictwa

Bożena Żelazowska (PSL) domaga się wyjaśnień od ministra rolnictwa w związku z nagraniami ujawniającymi nieprawidłowości w obrocie ziemią rolną i powoływaniem się na wpływy polityczne. Wzywa do uszczelnienia procedur handlu ziemią, prześwietlenia rozdziału zasobów KOWR i wyciągnięcia konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych.

Najważniejsze ustalenia


W wypowiedzi podniesiono zarzuty dotyczące afer w województwie opolskim i nagrań, na których współpracownik wiceministra rolnictwa mówi o mechanizmach obrotu ziemią oraz o przekazywaniu dystrybucji obrotu ziemią firmie Top Farms. Mówca wskazuje na możliwe nadużycia przy rozdysponowaniu ziemi z zasobów Krajowego Ośrodku Sparcia Rolnictwa (KOWR) i na konieczność wyjaśnień.

Pytania do ministra rolnictwa


Bożena Żelazowska żąda od ministra rolnictwa odpowiedzi, czy zna nagrania i opisane praktyki, czy były przekazywane wpływy polityczne przy przydziale ziemi oraz jakie procedury obowiązują w handlu ziemią. Domaga się też informacji, jakie kroki minister zamierza podjąć, aby zapobiec powoływaniu się na wpływy przez polityków Solidarnej Polski i Prawa i Sprawiedliwości.

Kontekst polityczny i skutki dla rolników


Mówca podkreśla, że rolnicy czują się przez rząd niedostatecznie traktowani i że afery szkodzą wsi oraz bezpieczeństwu żywnościowemu. Zwraca uwagę na znaczenie jedności europejskiej w obliczu wojny za wschodnią granicą oraz na potrzebę pozyskania środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO), zamiast prowadzenia antyunijnej retoryki przez premiera.

Żądania i konsekwencje


Wzywa się do zaprzestania afer, uszczelnienia ustaw i procedur dotyczących obrotu ziemią oraz do pociągnięcia do odpowiedzialności osób zaangażowanych w opisane praktyki. Mówca domaga się, by minister rolnictwa realnie chronił interes polskich rolników, a nie interesy partyjne.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Afery w województwie opolskim, afery związanej z wiceministrem rolnictwa Januszem Kowalskiem oraz jego współpracownikiem dotyczącej obrotu ziemią rolną. Witam Panią Poseł Bożenę Żelazowską i bardzo proszę o zabranie głosu. Dzień dobry, witam wszystkich Państwa. Kiedy rozmawiam z polskimi rolnikami, pytają mnie, kiedy pisowski rząd zacznie poważnie traktować polskich rolników. Po dymisji jednego nieudanego ministra, który również słynął z afer, przychodzi minister Kowalski, który po pierwsze absolutnie nie zna się na polskim rolnictwie, który został skompromitowany na wielu polach, który nie interesuje się polskimi rolnikami, a pierwsze działania jego rządów zaczyna od afer, na których również traci polska wieś i polski rolnik. Dzisiaj, jako posłowie Koalicji Polskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego, mówimy dość. Stop z aferami ze strony ministrów PiSu. Trzeba poważnie traktować polskich rolników. To oni żywią i bronią. To oni stoją pierwsi wtedy, kiedy trzeba pomóc. Pomóc Ukraińcom, pomóc Polakom. To oni dbają o to, aby w Polsce nie zabrakło żywności. Poważnie traktujmy polskich rolników. Dość afer. Szanowni Państwo, ta sprawa jest prawą bulwersującą, bo ta sprawa udowadnia i pokazuje, że Prawo i Sprawiedliwość, które przez 7 lat tyle mówiło o budowaniu państwa dobrobytu, jedyne co zbudowało i próbuje zbudować, to swoje prywatne folwarki na państwowej ziemi i na państwowym majątku. My domagamy się dzisiaj odpowiedzi od pana ministra Kowalczyka, od ministra rolnictwa na temat procedur, jakie zachodzą w handlu ziemią, w obrocie ziemią. Żądamy odpowiedzi od pana ministra Kowalczyka, czy znana jest mu sprawa, o której na nagraniach mówi współpracownik wiceministra Kowalskiego. Czy znana jest mu sprawa przekazywania dystrybucji obrotu ziemią firmy Top Farms, o której mówi na nagraniach współpracownik pana Kowalskiego. Czy znane są inne przypadki, w których posłowie politycy Solidarnej Polski, tak jak chociażby w sprawie pana wiceministra Kaczmarczyka, tak jak teraz w sprawie wiceministra Kowalskiego, powołują się na wpływy i to de facto oni są decydującym czynnikiem w charakterze obrotu ziemią rolną. Czy pan minister Kowalczyk wiedział o tym, jak dzisiaj rozdysponowana jest ziemia zasobów KOWR-u, zasobów Krajowego Ośrodka Sparcia Rolnictwa. Czy znane było panu ministrowi Kowalczykowi to, jak pan wiceminister Kowalski, jego zastępca, interweniował w jednostce podległej ministrowi, czyli swojemu szefowi, swojego szefa, w sprawie swojego współpracownika, aby to on uzyskał poddzierżawę ziemi z Krajowego Ośrodku Sparcia Rolnictwa. Żądamy odpowiedzi od pana ministra Kowalczyka, co zamierza zrobić, aby uszczelnić te procedury, aby nie dochodziło do tego powoływania się na wpływy przez polityków Solidarnej Polski i polityków Prawa i Sprawiedliwości. Jak zamierza uszczelnić te ustawy i wreszcie, jakie zamierza wyciągnąć konsekwencje wobec wiceministra Kowalskiego, który dzisiaj nie stoi w obronie interesu polskiego rolnika, który dzisiaj nie dba o interes polskich rolników, tylko dba o interesy swojej partii i swojego asystenta. Czy pan minister Kowalczyk w ogóle wiedział o tym, że takie nagrania są, na których najbliższy współpracownik, jego zastępcy de facto żąda od rolników pieniędzy lub wprost wręcz mówi do nich o propozycji korupcyjnej w zakresie tego, że jest w stanie zagwarantować im część ziemi z przetargu z Krajowego Ośrodku Sparcia Rolnictwa. Żądamy od pana ministra Kowalczyka pytań już nie w charakterze politycznym, a merytorycznym, bo to po prostu wystawia fatalne świadectwo dla całych siedmiu lat rządów PiSu na wsi. Czy są pytania? Dzień dobry. Zapytajcie o... Panie redaktorze. Inny temat. Udział premiera, o jego weekendową aktywność. W okresie tego tydzień w kraju premier jedzie na rzecz, na wiec prawicowej kartu Foxman do Hiszpanii, a pan mówi m.in. o transnautowej deski, o ataku na tradycyjny model rodzinę, na tradycyjny ideologii przez kilku unijnych europejskich. Drodzy Państwo, nie możemy jedną nogą być w Unii Europejskiej. Jesteśmy krajem demokratycznym, krajem, który jest w Unii Europejskiej i absolutnie premier polskiego rządu, jadąc na debatę na ten temat, nie może wygłaszać takich opinii. Pan premier Morawiecki wiele mówi o obronie interesu chrześcijaństwa, tradycji chrześcijańskiej, ale tradycja chrześcijańska obroni się sama. I ona nie jest sprzeczna wobec działań Unii Europejskiej i wspólnoty państw narodowych, które tworzą Unię Europejską. Tradycja chrześcijańska, pani redaktor, przeżyła dwa tysiące ponad lat i nie potrzeba jej obrońców w postaci fałszywych proroków i faryzeuszy, takich jak pan premier Mateusz Morawiecki. Właśnie w dobie, kiedy mamy wojnę za naszą wschodnią granicą, kiedy tym bardziej potrzebna jest jedność w Europie, kiedy wiemy, że przenależność do Unii Europejskiej i do NATO, ratuje nasz kraj też przed konfliktem, premier polskiego rządu, jadąc na konferencję, głosi takie rzeczy. Właśnie w dobie, kiedy mamy wojnę za naszą wschodnią granicą, kiedy tym bardziej potrzebna jest jedność w Europie, kiedy wiemy, że przenależność do Unii Europejskiej i do NATO, ratuje nasz kraj też przed konfliktem, premier polskiego rządu, jadąc na konferencję, głosi takie rzeczy. To jest po prostu niedopuszczalne. To jest fatalna retoryka pana premiera Morawieckiego, który w dobie tego, co dzisiaj jest i braku środków z Krajowego Planu Odbudowy, powinien przede wszystkim szukać sojuszników w Unii Europejskiej, a nie w Madrycie wskazywać wrogów wśród państw europejskich. Dzisiaj pan premier Morawiecki powinien nie kierować się antyunijną retoryką i jechać do Madrytu, tylko powinien być proeuropejski i pojechać do Brukseli, załatwić wreszcie te pieniądze. Niestety, ale dzisiaj pan premier Morawiecki wybrał propitlinowską międzynarodówkę, zamiast proeuropejskiej, propolskiej polityki. To niestety odbije się fatalnie dla całej polskiej gospodarki. Chciałam... Zanim jeszcze odpowiem na pańskie pytanie, chcę dodać, że na tym, że nie mamy środków z KPO, tracą też bardzo polscy rolnicy. Pan redaktor. Chciałbym zapytać o fuzję Orlenu i PGNiG. Jak państwo oceniacie to rozwiązanie? Panie redaktorze, nie ma dzisiaj żadnych merytorycznych postaw do tego, żeby łączyć w Orlen i PGNiG. Tworzenie takiego multienergetycznego koncernu miałoby sens wtedy, gdyby nie dochodziło do sprzedaży, przynajmniej części udziału, jeśli chodzi o te spółki. A problem w tym, że takie zasady również są. Tak jak nie byliśmy zwolennikami, słusznie, z większością, myślę, opinii publicznej w Polsce, fuzji LOTOS-u z Orlenem, bo de facto sprowadzała się ona do oddania dużej części infrastruktury krytycznej LOTOS-u plus stacji w obce ręce. Tak jak jest i teraz. Niestety, ale widać dzisiaj, że jest to decyzja nie merytoryczna, tylko polityczna. Lepsza, uważamy, dla rynku byłaby konkurencja w zakresie energetyki. Ona dążyłaby do zmniejszenia cen. To konkurencja de facto sprawiałaby, że te ceny byłyby niższe. Tworzenie molocha jednego dużego nam tych niższych cen nie zagwarantuje. Niemniej jednak spółki skarbu państwa się bogacą, a biednieją Polacy. To wszystko? Bardzo serdecznie państwu dziękuję.