Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Władysław Kosiniak-Kamysz żąda 600 zł za szczepienie i konkretów od rządu

Władysław Kosiniak-Kamysz żąda 600 zł za szczepienie i konkretów od rządu

Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawił postulaty PSL dotyczące szczepień i walki z COVID-19. Mówca skrytykował bezczynność rządu i oczekuje konkretnych decyzji, m.in. propozycji wypłaty 600 zł dla zaszczepionych oraz rozwiązań dla ochrony zdrowia.

Propozycja płatności za szczepienia


PSL zaproponowało, by każda osoba, która zdecyduje się na szczepienie, otrzymała 600 zł, a także by wyrównać sytuację tym, którzy dobrowolnie już się zaszczepili. Argumentem ma być obniżenie liczby zakażeń i zmniejszenie zagrożenia epidemicznego przy jednoczesnym wsparciu normalnego funkcjonowania gospodarki.

Wsparcie dla pracowników i podmiotów ochrony zdrowia


Partia domaga się odpowiedzi rządu w sprawie dodatków covidowych, szczególnie dla pracowników szpitali wykonujących zawody niemedyczne. W wystąpieniu podkreślono potrzebę objęcia wsparciem także podmiotów rehabilitacyjnych i diagnostycznych.

Dostęp do diagnostyki i rola placówek prywatnych


Mówca zwrócił uwagę na problemy z dostępem do badań diagnostycznych - USG, tomografii, rezonansu czy PET - oraz na sytuację pacjentów, którzy mimo opłacania składki zdrowotnej muszą płacić z własnej kieszeni. Postulowano wyjaśnienie roli prywatnych szpitali i podmiotów leczniczych w systemie opieki.

Brak ministra na spotkaniu i krytyka działań rządu


W wystąpieniu skrytykowano nieobecność ministra zdrowia na spotkaniu i oceniono działania kierownictwa resortu jako niewystarczające. Zaproszono ministerstwo do współpracy z PSL, podkreślając, że propozycje formułowane przez partię są merytoryczne i racjonalne.

Postawa opozycji i oczekiwanie konkretnych decyzji


PSL deklaruje gotowość do współpracy i proponuje rozwiązania oparte na zachętach, nie restrykcjach. Jednocześnie wskazano, że jeśli rząd nie podejmie decyzji, to nie powinien unikać odpowiedzialności za prowadzenie polityki antyepidemicznej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pana posła Władysława Tafila-Bartoszewskiego. Bardzo proszę o zabranie głosu pana posła Klinczak. Szanowni Państwo, idziemy wspólnie z panem posłem Bartoszewskim na kontynuację rozmów dotyczących kłopotów rządu Prawa i Sprawiedliwości z tematem szczepień i COVID-u. Dzisiaj będziemy oczekiwali konkretów od rządu. Poprzednie spotkanie skończyło się de facto na niczym. My jako PSL przedstawiliśmy konkretne propozycje rozwiązań, które będą służyły obniżeniu liczby zakażeń oraz zmniejszeniu zagrożenia epidemicznego i problemów związanych z koronawirusem. Dzisiaj będziemy oczekiwali konkretnych odpowiedzi na te trzy postulaty, które wyraził Władysław Kosiniak-Kamysz. Szczególnie tego dotyczącego płacenia za szczepienia. Zaproponowaliśmy 600 zł za to każdemu, kto zdecyduje się na szczepienie, ale także zapłacenia wszystkim tym, którzy dobrowolnie, bez przymusu dali się zaszczepić. Dzisiaj stanowią bardzo ważną część społeczeństwa, dzięki której może w miarę normalnie funkcjonować polska gospodarka. Ale zależało nam będzie także na odpowiedzi na pytania dotyczące dodatków covidowych, szczególnie dla bardzo ważnej grupy pracowników szpitali, podmiotów leczniczych, którzy pełnią zawody niemedyczne. Bardzo zależało będzie nam na odpowiedzi rządu, co z prywatnym systemem ochrony zdrowia, co ze szpitalami prywatnymi, ale także podmiotami leczniczymi, które służą w rehabilitacji, w diagnostyce. A wiemy, że bardzo wielu pacjentów, szczególnie teraz, kiedy wiele oddziałów, ale nawet całych szpitali jest zamkniętych i pacjenci ze skierowaniem odbijają się od ich drzwi, muszą z własnej kieszeni, mimo że płacą składkę zdrowotną, wykładać za badania diagnostyczne te mniej lub bardziej skomplikowane. Często za zwykło USG trzeba zapłacić z własnej kieszeni, nie mówiąc już o tomografii komputerowej, czy badaniach rezonansem magnetycznym, czy nawet systemem PET, ponieważ nie można się na nie dostać w takim czasie, aby mógł być kontynuowany normalny proces leczenia. To, co jest słabością tego spotkania, to, że nie będzie ministra zdrowia pana Niedzielskiego. My nie wiemy, czy pan Niedzielski boi się opozycji. Ostatnio jest jakby nieobecny. Zapowiadało się, że będzie różnił się od ministra Szumowskiego, a tak naprawdę oprócz afery z zakupem respiratorów, to dzisiaj, jakbyśmy podsumowali jego działania, to niczym się nie różni od pana ministra Szumowskiego. My zachęcamy pana ministra Niedzielskiego do współpracy z nami. Z wielu naszych propozycji ministerstwo skorzystało, m.in. z tych, które dotyczyły szczepień przeciwko grypie, zaangażowania farmaceutów, rozszerzenia wachlarza szczepień, osób kwalifikujących do szczepień i wielu, wielu innych. Nasze propozycje są racjonalne, są podparte merytoryką, chociażby z takiego względu, że naszym szefem jest lekarz. Zapraszamy do współpracy. Pan minister Niedzielski nie musi się obawiać opozycji, a szczególnie koalicji polskiej PSL-u. Razem możemy naprawdę wiele zdziałać w tej trudnej sytuacji epidemicznej. Tylko dzisiaj musimy bazować na konkretach, na decyzjach. I państwo nie może wyręczać się przedsiębiorcami, organizacjami branżowymi, czy decyzjami dotyczącymi pracowników, ale musi wziąć to na siebie, na sanepid, na policję i przede wszystkim na instytucje, którymi dzisiaj bezpośrednio zawiaduje. I tego będziemy oczekiwali dzisiaj od przedstawicieli rządu w odpowiedzi nasze pytania. Bardzo dziękuję. Pan poseł Władysław Tofil-Wartoszewski. Proszę o zabranie głosu. W naszym systemie politycznym, systemie parlamentarnym, jeżeli jakaś partia wygrywa wybory i tworzy rząd, to bierze na siebie odpowiedzialność za losy kraju na te kadencje. A w tej sytuacji rząd, który nie chce podejmować żadnych decyzji, tylko prosi opozycję o jakieś sugestie, co właściwie ma robić, to powinien się wycofać i zrezygnować. W tym spotkaniu rząd nie przedstawił żadnych propozycji. Moim zdaniem, że się boi opozycji, tylko dlatego, że się boi swoich spółkoalicjantów w rządzie Zjednoczonej Prawicy. Jeżeli w rządzie Zjednoczonej Prawicy mamy posłów, którzy uważają, że nie należy się szczepić, nie trzeba nosić maseczek i wszystkie obostrzenia są absolutnie niedopuszczalne, to niezależnie od tego, co mówi Rada Medyczna przy premierze, te ich wytyczne nie są stosowane, ponieważ trzeba by było za to zapłacić bardzo wysoką polityczną cenę, czyli rząd po prostu upadłby i wtedy opozycja mogłaby przejąć władzę. My nie mamy najmniejszego problemu, żeby dawać konkretne, praktyczne rozwiązania problemu epidemii, problemu pandemii, która oczywiście będzie trwała jeszcze jakiś czas i na to nie ma łatwych sposobów. Ale my jesteśmy partią, koalicją, która proponuje pozytywne rozwiązanie, nie restrykcje, tylko pewne zachęty. Faktem jest, że nie ma w Polsce w tej chwili apetytu na to, żeby wprowadzić kompletny lockdown, tak jak w Austrii. Nie ma w Polsce zgody społecznej na to, żeby był przymusowe szczepienia, ale postawiliśmy panu ministrowi Kraśko, czy przewiduje on sytuację, kiedy szczepienia przeciwko COVID-owi będą obowiązkowe, tak jak i inne szczepienia przeciwko chorobom zakaźnym, które są w Polsce stosowane od kilkudziesięciu lat i to z powodzeniem. Na to nie uzyskaliśmy odpowiedzi. W tej chwili rząd na razie nie proponuje absolutnie niczego, więc jeżeli rząd nie chce rządzić, to może powinien zrezygnować i dać tę rolę rządzących opozycji. Jest to sytuacja bez precedensu. W Wielkiej Brytanii, w której pandemia się rozprzestrzeniła bardzo gwałtownie, bardzo szybko i z dużą śmiertelnością, były codzienne konferencje prasowe premiera z ministrem zdrowia, które przekonały ludność. Także ponad 80% jest zaszczepionych dwoma dawkami, a teraz idzie bardzo szybka kampania zaszczepienia się tą trzecią dawką dodatkową i rząd uzyskał poparcie społeczne. U nas tego rząd tego poparcia nie ma, dlatego że wielu wyborców Prawa i Sprawiedliwości uważa, że ta pandemia ich nie dotknie. Biorąc pod uwagę, że umiera ponad 400 osób dziennie, to jednak rząd powinien się trochę zmobilizować i zacząć, jeżeli nie chce mieć własnych propozycji, i słuchać się tego, co my im podpowiadamy. Ale zobaczymy, co dzisiaj z tego wyniknie, bo ja wielkich nadziei na to spotkanie nie mam. Bardzo dziękuję panu posłowi. Czy są pytania? Nie, tak. Ja mam pytanie. Sąbę Komunskiego ma wystosować apel, który ma bym pokazał, że wpisać szczepienia przy tym powiedzie 12 na listę szczepieni obowiązkowych w Polsce. Pan tutaj wspominał o tym, że taki rozwiązanie właśnie przyjąć. Czy to dobry byłby panu z tym? No, zadaliśmy takie pytanie na ostatnim spotkaniu. Kiedy rząd ma zamiar wpisać szczepienia jako szczepienia obowiązkowe? Na to pytanie odpowiedzi nie uzyskaliśmy z bardzo prostego powodu, że to by doprowadziło do rozpadu koalicji rządowej. Ale państwa zdaniem tak być powinno. Ja myślę, że niepokój społeczny, który jest spowodowany tym, że jest to szczepionka stosunkowo nowa, będzie z czasem zanikał, bo nikt w tej chwili normalny nie mówi, żeby nie szczepić dzieci przeciwko ospie na przykład, czy polio, bo jest to rzecz naturalna od kilku lat. I ja myślę, że gdyby prowadzona była pewna kampania medialna, skoro daje się 2 miliardy złotych rocznie na telewizji publiczną, to może by zarządzać tej telewizji publicznej, żeby uświadamiała rodaków o beneficjach, o dobrych stronach tych szczepionek i pokazywała prawdziwie, jaki jest procent potencjalnych powikłań, żeby przekonać ludzi, żeby się szczepili. Uważam, że jest to rzecz, która powinna być rozpoczona. Znaczy, ja chciałem jasno powiedzieć, że to nie sejmiki województw decydują o tym, czy szczepienie przeciwko koronawirusowi będzie szczepieniem obowiązkowym, ale o tym powinni zadecydować naukowcy i przedstawiciele branży medycznej, a w ślad za nim rząd. My jako PSL proponujemy, żeby na obecnym etapie zaproponować 600 zł dla każdego, kto będzie chciał się zaszczepić. Musimy wykorzystać wszystkie dobrowolne metody, które mają służyć wzrostowi wyszczepień w Polsce. Wszelkiego rodzaju inne pomysły są na razie nieskuteczne. O tym świadczy poprzednie spotkanie. Na poprzednie spotkanie rząd przyszedł bez projektu, Platforma przyszła bez żadnych propozycji, Lewica przyszła z przymusem. Tylko PSL zaproponował trzy konkretne zachęty do tego, żeby się szczepić. Może lepiej za to większy składkę zdrowotą osobom nie zaszczepionym, na przykład, zamiast płacić. To będą na pewno restrykcje. My uważamy, że na początek powinny być stosowane zachęty. Takie propozycje są najskuteczniejsze i świadczą o tym przykłady innych krajów, które w ten sposób chcą zachęcać ludzi do szczepień. My nie żyjemy w państwie autorytarnym. Jeżeli się żyje w państwie o tendencjach autorytarnych, proszę zwrócić uwagę, co się zdarzyło w Singapurze. W Singapurze rząd powiedział, jeżeli ktoś się nie zaszczepi, osoba, która może się zaszczepić z powodów zdrowotnych, się nie zaszczepi i wyląduje w szpitalu z COVID-em, to płaci wszystkie opłaty za pobyt w szpitalu i leczenie. Rząd nie pokroje niczego. To jest też metoda, ale to skrajna. My na razie uważamy, że należy stosować zachęty raczej niż kary. Ale zobaczymy, co z tego wyniknie. Obecny rząd nie jest zdolny do jakiegokolwiek działań. My proponowaliśmy jakiś czas temu ustawę dotyczącą sprawców wypadków, w wyniku których ludzie muszą przechodzić wielomiesięczną, a czasem przez całe życie rehabilitację. Proponowaliśmy, aby taką ustawę wprowadzić, żeby to oni płacili za tego typu leczenie. Jeżeli do czegoś takiego rząd nie był zdolny, nawet po makabrycznych przykładach wypadków w Polsce, nawet po zapowiedzi tego typu zmiany prawa przez pana premiera Morawieckiego, to czego my oczekujemy w sprawie koronawirusa? Koronawirus dzisiaj jest największym zagrożeniem dla rządu PiSu. To znaczy, że przez niekontrolowaną epidemię rząd może upaść. I on absolutnie nic w tej sprawie nie zrobi. I nie łudźmy się, że jakiekolwiek drastyczne działania przez rząd PiSu zostaną podjęte. Panie redaktor. Tak, pan redaktor. Mamy 740 tysięcy osób skierowanych na kwarantannę. Czy panem zdaniem system kierowania na kwarantannę działa, funkcjonuje, czy należałoby coś zmienić i czy to powinno być przedmiotem również rozmiarów, takich jak te kiesie? Oczywiście w porównaniu z początkiem pandemii system kierowania na kwarantannę całkowicie uległ zaburzeniu. Dzisiaj nikt tego nie kontroluje. Początkowo sytuację koordynowała Państwowa Inspekcja Sanitarna. Ona była całkowicie niewydolna. Przejęły te zadania inne podmioty lecznicze. To także była nasza propozycja. Dzisiaj widzimy, że rząd, ani żadna instytucja rządowa nad tym nie panuje. Uważam, że w związku z tak dużą liczbą zakażeń powinniśmy mieć nowy system kierowania na kwarantanny, który będzie dosyć krótki, ale będziemy przynajmniej wiedzieć, kto na tej kwarantannie przebywa. Osoby zaszczepione powinny być kierowane na kwarantannę? Nie, osoby zaszczepione nie powinny być kierowane na kwarantannę. Powinna być jedynie informacja, że taka osoba uległa zakażeniu. No ale wiemy, że osoby też zaszczepione również przenoszą wirusa. Czy to nie jest tak, że jest lekarz w systemie? Na pewno dzisiaj rząd Prawa i Sprawiedliwości nie radzi sobie z rozróżnianiem tego typu sytuacji. Czekamy na propozycję rządu. No czekamy również na to, żeby rząd zaczął szczepić, bo teraz już jest to dopuszczalne, zaczął szczepić dzieci młodsze, ponieważ dzieci roznoszą epidemię ze szkół i ta kwarantanna i ta izolacja jest bezsensownie zorganizowana, bo jedno dziecko w rodzinie jest izolowane, a drugie chodzi do szkoły. No to tutaj nie ma żadnego pomysłu. I tutaj trzeba... No moim zdaniem, po pierwsze należy testować. Należy masowo testować wszystkich w Anglii. Na przykład w szkołach się testuje parę razy w tygodniu i wtedy stara się wyizolować te osoby, które są zakazone. No w tej chwili nikogo się u nas w szkołach nie testuje i praktycznie... I te dzieci roznoszą wirusa do rodziny i tak dalej. No to jest... Po prostu nie ma... Nikt tego nie koordynuje. To jest taki... A to, co mówi Rada Medyczna, jest ignorowana przez rząd, bo politycznie jest nieakceptowalne dla części tego rządu. No i to jest droga donikąd. Panie redaktorze, my od początku mówiliśmy, że to, co jest rolą rządu na etapie przygotowania do czwartej fali, to jest przede wszystkim odpowiednie przygotowanie szkół. Bo zaraz się może okazać, że będziemy mieli nawet milion ludzi na kwarantannie, bo będą to dzieci i będą to ich rodzice. W efekcie czego będziemy mieli ukryty lockdown? I taki ukryty lockdown mamy przez nieudolność rządzących, przez to, że dzieci nie uczą się w bańkach, że nie ma nauczania hybrydowego, że szkoły są przepełnione, nieprzygotowane do tego, żeby można było uczyć się w mniejszych klasach, wobec czego tylu dzieci i ich rodziców trafia na kwarantannę. To jest grzech zaniechana pana ministra Niedzielskiego i pana ministra Czarka, którzy nie zgadzali się na to, żeby odpowiednie restrykcje wobec szkół przygotować, wobec czego mamy tyle. Czy to powinno być przedmiotem dzisiejszego spotkania? Oczywiście, że tak. Za ile milion może być? Ja mam, wczoraj mieliśmy 600 tysięcy, teraz mam ponad 7 tysięcy. Oczywiście, że tak. Problem w tym, że rządzący nie mają żadnego pomysłu, jak sobie z tym poradzić. Gdymy o tym mówiliśmy, było 80-100 tysięcy osób na kwarantannie. Wtedy mówili, że to jest granica górna, więcej nie będzie, szkoły są doskonale przygotowane. To jest dyskwalifikacja dla tego rządu, bo okazało się, że nie są. Okazało się, że właśnie z powodu tych zaniekań i braku przygotowania szkół mamy dzisiaj blisko milion osób na kwarantannie. Proszę zwrócić uwagę, że pojawiła się całkiem nowa mutacja wirusa w Afryce, która to mutacja jest określana przez epidemiologów jako najgroźniejsza do tej pory. I jeżeli ona przyjdzie do nas, a na pewno przyjdzie, bo ja pamiętam, jak pewien minister mówił, że Chiny od nas daleko leżą, w związku z tym nic do nas nie przyleci tutaj, w tym gmachu, ale przyleciało. I tak z Afryki też przyleci. I jak na razie nie jest wcale oczywiste, czy te szczepionki będą działały przeciwko, istniejące szczepionki przeciwko temu wariantowi. Więc rząd powinien działać w sytuacji kryzysowej, jaką mamy, w sposób zdecydowany i szybki, a o tym mowy nie ma. Dziękuję. Pani redaktor? Pani redaktor, ja mam pytanie. Dlaczego ten pastorskowidowy to w Polsce nie działa? Wszędzie w Europie to działa, jest sprawdzane, a tu wchodzi się do restauracji, czy idzie kogoś indziej, miejsca publiczne, no i nie jest sprawdzane. I drugie pytanie, premier Morawiecki jest w Londynie w tej chwili. Czy to rozmowy są na temat sytuacji na Białorusi? Chodzi o sankcje? To może o paszporcie COVID-em w Panie Przewodniczącym, czy o sprawach zagranicznych? Dlaczego paszport COVID-owy nie jest sprawdzany w Polsce? To jest bardzo dobre pytanie do przedstawicieli rządu i dzisiaj zapytamy o to. Ja mam od samego początku tak zwany paszport COVID-owy. Został mi on sprawdzony tylko raz na jednej z konferencji, która nie była organizowana przez rząd, przez instytucje prywatne. Więcej nikt mi nigdzie nie sprawdzał tego paszportu. To jest także ważny sygnał do przedstawiania jakichkolwiek nowych propozycji i obostrzymy się z rządu. Skoro dotychczas nie są przestrzegane, to jak my mamy mówić o jakimkolwiek zaostrzeniu. Dziękuję. Jeśli chodzi o paszport COVID-owy, to ja również miałem sprawdzony wyłącznie raz, ale to było Warsaw Security Forum. Spotkanie kilkuset przedstawicieli polskiego rządu razem z Panem Prezydentem Dudą i rządów obcych i tam rzeczywiście sprawdzano, ale w pozostałych wypadkach nigdy go nie pokazywałem. Może na lotnisku. Nawet Sejm wprowadził tego typu przepisy, a nawet w Sejmie nie są przestrzegane. O czym my mamy więcej mówić? A jeśli chodzi o wizytę Pana Premiera Morawieckiego, moim zdaniem jest to przede wszystkim, nie ma to nic wspólnego z pandemią, jest to związane z sytuacją na Białorusi, sytuacją na Ukrainie, gdzie stoi 100 tysięcy uzbrojonych żołnierzy rosyjskich. Polska jest połączona z Wielką Brytanią od roku 2018 umową o bezpieczeństwa i obrony i Brytyjczycy przesyłają swój personel do Polski, wysłali już swój personel na Ukrainę, mają najbardziej sprawną armię w Europie, najbardziej doświadczono, również są fantastycznymi specjalistami od cyberbezpieczeństwa i oni są w stanie nas wspomagać, bo nam brakowało oczywiście informacji na temat tego, co się dzieje za granicą, a oni są w stanie w tym pomóc i jest to właściwe miejsce na wizytę Pana Premiera, jeśli chodzi o sprawy na Białorusi i Ukrainie. Bardzo dziękujemy Państwu