Lewica: Koszyk podstawowych zakupów kosztuje 179 zł
Lewica krytycznie przedstawiła skutki drożyzny na koszyk podstawowych produktów i zażądała odpowiedzi od władz. Według przekazu, na tydzień przed świętami w kwietniu koszyk kosztował 179 zł, czyli o 35 zł więcej niż rok wcześniej.
- Lewica wyliczyła skład koszyka obejmujący masło, ser, chleb, warzywa i owoce oraz wskazała, że od dwóch lat ceny rosną. Posłużono się danymi z zakupów przy hali Mirowskiej i porównano obecną cenę z kwotą 82,70 zł z listopada 2021 - wzrost oceniono na ponad 100%.
- Mówca oskarżył rząd i prezesa NBP o ignorowanie problemu, nazywając deklaracje o braku drożyzny kłamstwem. Lewica zaprosiła prezesa NBP na targ, aby sam rozmówił się z kupcami i zobaczył, dlaczego np. kilogram pomidorów kosztuje 32 zł.
- Podczas zakupów na targu mieszkańcy mówili o dramatycznych wyborach między jedzeniem, lekami a opłatami za rachunki. Mówca podkreślił, że święta wielkanocne będą droższe rok do roku o 25% i dla wielu rodzin oznaczają uboższe stoły.
- Lewica przypomniała porównanie cen sprzed półtora roku i oceniła, że inflacja to efekt zaniedbań władz, które - według mówcy - ponoszą polityczną odpowiedzialność za sytuację. Wezwania do przeprosin i działań mają podkreślić, że opanowanie inflacji wymaga długofalowych decyzji i czasu.
Koszyk podstawowych produktów
- Lewica wyliczyła skład koszyka obejmujący masło, ser, chleb, warzywa i owoce oraz wskazała, że od dwóch lat ceny rosną. Posłużono się danymi z zakupów przy hali Mirowskiej i porównano obecną cenę z kwotą 82,70 zł z listopada 2021 - wzrost oceniono na ponad 100%.
Reakcje i oskarżenia wobec władz
- Mówca oskarżył rząd i prezesa NBP o ignorowanie problemu, nazywając deklaracje o braku drożyzny kłamstwem. Lewica zaprosiła prezesa NBP na targ, aby sam rozmówił się z kupcami i zobaczył, dlaczego np. kilogram pomidorów kosztuje 32 zł.
Świadectwa mieszkańców i skutki dla rodzin
- Podczas zakupów na targu mieszkańcy mówili o dramatycznych wyborach między jedzeniem, lekami a opłatami za rachunki. Mówca podkreślił, że święta wielkanocne będą droższe rok do roku o 25% i dla wielu rodzin oznaczają uboższe stoły.
Porównania historyczne i apel o odpowiedzialność
- Lewica przypomniała porównanie cen sprzed półtora roku i oceniła, że inflacja to efekt zaniedbań władz, które - według mówcy - ponoszą polityczną odpowiedzialność za sytuację. Wezwania do przeprosin i działań mają podkreślić, że opanowanie inflacji wymaga długofalowych decyzji i czasu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Lewica proponuje 35-godzinny tydzień pracy
Piotr Kowal pyta o budżety małych i średnich miast po reformie
Lewica: cztery zmiany w ochronie zdrowia
Lewica: ostrzega przed upartyjnieniem szkół i utratą kompetencji
Lewica: 'Brunatna' hałda i apel o likwidację nielegalnych składowisk
Lewica zapowiada 'dobrą nowinę' dla polskich rodzin
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: Przełom gospodarczy i rola państwa
PiS
Tomasz Poręba: Program Platformy Obywatelskiej odbiera wolność
Donald Tusk
Donald Tusk: 'Zboże techniczne' powoduje chaos cenowy
Michał Kołodziejczak
Michał Kołodziejczak: Apel o jedność i realizację porozumienia
Michał Kołodziejczak
Michał Kołodziejczak oskarża policję o inwigilację pod Toruniem
PiS
Przedstawiciel PiS: Apel o klauzulę ochronną dla rolników
Artykuły
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Sierpień 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Listopad 2023: NFZ i szpitale w centrum sporu o ochronę zdrowia
Artykuł
Marzec 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Wrzesień 2023: kampanijny spór o kolejki, szpitale i ochronę zdrowia
Transkrypcja
9 Dobrze Dobrze Dobra, Tomasz Dasz, ade? Tak, trzymać, żebyś to później pokazał Tak, tak, tak Szanowni Państwo Koszyk podstawowych produktów Koszyk, który Codziennie Polska rodzina ma na swoim stole Podstawowe produkty Masło, ser Chleb Trochę warzyw, owoce Od kilku miesięcy Co roku robimy tutaj Przy hali mirowskiej w Warszawie Zakupy i co roku Od dwóch lat ten koszyk jest Coraz droższy Można powiedzieć śmiało Polki i Polacy Z drożyzną żyją na co dzień Drożyzna stała się czymś Do czego się przyzwyczailiśmy Ale to nie oznacza, że Drożyzna musi być Naszą codziennością Za ten koszyk podstawowych produktów Zapłaciliśmy w kwietniu Bieżącego roku Na tydzień przed świętami 179 zł Drożej W porównaniu do koszyka Takiego samego Sprzed roku Z kwietnia 2022 O 35 zł Drożyzna i inflacja Pokrzyżowały plany wielu Polakom Będzie na stole wigilijnym Na stole wielkanocnym Dużo, dużo Drożej Wigilia 2022 roku Była droższa o 18% Dzisiaj rok do roku Święta wielkanocne Będą droższe O 25% Tyle podstawowy koszyk Drożyzny Związanej z zakupami Poszedł do góry Wprawia to w dobry nastrój Pana Glapińskiego Pana Morawieckiego Panią Semeniuk Pana Patkowskiego Wszystkich, którzy dzisiaj Odpadają za inflację Bo oni mówią, że inflacji nie ma Oni nie chodzą na zakupy Oni śmieją się Polakom w twarz I mówią, że zakupy nie są żadnym problemem To my zapraszamy Pójdźmy razem na takie zakupy Spotkajmy się na takich zakupach Tutaj pod halą Mirowską Kupmy podstawowe produkty I niech każdy zobaczy Ile dzisiaj trzeba wydawać Pan Morawiecki doprowadził Do najdroższych świąt wielkanocnych Od dekad Święta wielkanocne będą Nie tylko najdroższe Ale najbardziej ubogie Ten stół wielkanocny Będzie opustoszały z wielu produktów Dlatego, że Polaków na nich Po prostu nie stać Z posłem trelu Dzisiaj chodziliśmy tutaj I robiliśmy te zakupy Podeszła do nas pani I powiedziała Nie mam za co kupić Podstawowych produktów Bo wybrać muszę pomiędzy tym Co kupuję za I płacę za leki Albo za rachunek Albo za prąd, za gaz Olej Jabłka Cebula My mówimy To może wybór Łatwiej będzie Jeżeli pani po prostu Postara się kupować taniej Ona mówi Nie ma już taniej Nie ma już taniej Z łzami w oczach Powiedziała do nas Mam prosty wybór Chodzić i prosić O jedzenie na święta Albo płacić za rachunki Nikt nie chce takich świąt Nikt nie chce takiego czasu Drożyzna, inflacja w Polsce oszalała Bo Morawiecki, Kaczyński, Ziobro Między sobą się kłócą Po pieniądze z Unii Europejskiej Nie sięgają A my Polacy Ludzie, którzy te zakupy Muszą codziennie realizować Płaczą i płaczą I płacą Bo innego wyjścia nie ma Szanowni państwo Ten podstawowy koszyk zakupowy Myśmy tutaj byli Pierwszy raz 26 listopada 2021 roku I dokładnie za te same produkty Zapłaciliśmy 82 złote i 70 groszy Minęło półtora roku Niemalże półtora roku I za ten sam koszyk zakupowy Za te same produkty Masło, szynka, ser żółty Jabłka, pomidory Zapłaciliśmy ponad 100% więcej Dlatego pokazujemy to I mówimy, że te mrzonki Te opowiastki Premiera Morawieckiego Prezesa Glapińskiego Że nie jest drogo Że tak naprawdę są produkty Które są tańsze Są nieprawdą Są wierutnym kłamstwem Nie ma dzisiaj produktu Który rok do roku Zaczyna tanieć Gdzie jest taniej? Ja nie wiem, gdzie Adam Glapiński Robi zakupy Ja nie wiem, co Adam Glapiński kupuje Ale ja wiem, ile Adam Glapiński zarabia Szanowni Państwo Adam Glapiński Szef Narodowego Banku Polskiego Zarabia 3600 zł Ale na dzień Jednego dnia Adam Glapiński Zarabia tyle, ile w miesiąc Zarabia nauczyciel To jest naprawdę przerażające Że taki człowiek chroni polską złotówkę Że taki człowiek miał czelność Rok temu wyjść i powiedzieć Że my jesteśmy na płaskoniżu Płaskowyżu Wszystko jest za nami Teraz już będzie tylko lepiej Panie Prezesie Nie jest lepiej I my Pana zapraszaliśmy już wielokrotnie Dzisiaj zaproszenie ponawiamy Proszę przyjść z nami tutaj na Halę Mirowską Wejść do kupców Porozmawiać z nimi Porozmawiać z ludźmi I powiedzieć, dlaczego kilogram pomidorów Kosztuje 32 złote Dlaczego kilogram pomidorów kosztuje 32 złote I ludzie, którzy chodzą po tym targu Zastanawiają się Czy kupić 3, 4 jajka Czy kupić jednego Czy może dwa pomidory Bo takie są dzisiaj wybory A Adam Glapiński, który zarabia 3600 złotych każdego dnia On nie ma z tym problemu Bo on jest za jedną dniówkę w stanie kupić sobie jedzenie na cały miesiąc Ale co ma powiedzieć emeryt, który na cały miesiąc ma 1600-1700 złotych emerytury Jak on ma się porównać z Adamem Glapińskim, który mówi, że tak naprawdę jemu też było kiedyś źle Ale dzisiaj na te starsze lata zarabia dużo lepiej Panie prezesie Zarabia pan rocznie 1 milion 300 tysięcy złotych Pan uważa, że to jest trochę lepiej? Chce pan wyjść na ulicę i pokazać nam, kto tyle zarabia? Podobno prezes Podobno prezes Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych mniej od pana zarabia Pan zarabia więcej niż szef Banku Centralnego Stanów Zjednoczonych To jest naprawdę coś poprzestawiane na głowie Wam żyje się znakomicie Wy uważacie, że jest wszystko cudownie Ale ulica, ludzie na ulicy, szczególnie przed świętami Uważają, że jest dramatycznie I my pewnie będziemy na tym targu jeszcze za miesiąc, za dwa, za trzy miesiące I będziemy pokazywać, że państwo kłamiecie Że państwo nie robicie nic w tym kierunku, żeby było lepiej I na sam koniec Nie wmawiajcie ludziom głupot Jeżeli inflacja jest 16% To nie znaczy, że cokolwiek staniało To znaczy, że cały czas drożeje Tylko średnio o 16% I każdy wam to powie Żeby było taniej Musi być deflacja Inflacja musi być ujemna A żeby ceny nie rosły Inflacja musi wynosić 0% A do tego, żeby wynosiła 0% Jest naprawdę droga nie tygodni, nie miesięcy Tylko pewnie lat I to jest wasza ośmioletnia odpowiedzialność Odpowiedzialność prezesa Kaczyńskiego I rządu Prawa i Sprawiedliwości To jest tablica hańby Prawa i Sprawiedliwości A to jest koszyk potrzeb zwykłego człowieka Panie premierze Morawiecki Przeproście Polaków za drożyznę Bo można z nią było walczyć A wy zostawiliście Polaków samych sobie Nie ma na to zgody Bo z roku na rok Z miesiąca na miesiąc Z dnia na dzień Ceny szaleją A wy macie dobre nastroje Rzeba i Sprawiedliwości