Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Leo Bieliński: Rodziny wydają 785 zł na podręczniki licealne

Leo Bieliński: Rodziny wydają 785 zł na podręczniki licealne

Leo Bieliński na konferencji pod Ministerstwem Edukacji Narodowej mówił o kosztach podręczników dla uczniów szkół średnich i wezwał rząd do ich pokrycia. Lewica postuluje rozszerzenie systemu bezpłatnych podręczników z podstawówek na licea i technika.

Najważniejsze liczby


Według mówców komplet podręczników do pierwszej klasy liceum i technikum kosztuje 785 zł, przy czym rządowa wyprawka wynosi 300 zł. Do tego dochodzą wydatki na artykuły papiernicze, strój na WF i dojazdy.

Skutki dla uczniów


Mówcy ostrzegają, że wysokie koszty powodują nierówności – uczniowie mogą być zmuszeni do dzielenia się książkami, rezygnacji z niektórych materiałów i poczucia gorszości. Wykorzystywano argument konstytucyjny wskazując na zapis dotyczący bezpłatnej edukacji.

Postulat bezpłatnych podręczników w szkołach średnich


Lewica wskazuje, że system bezpłatnych podręczników w szkołach podstawowych zmniejszył nierówności i proponuje rozciągnięcie go na szkoły średnie. Mówcy podkreślili, że finansowanie takiego rozwiązania wymaga relatywnie niewielkich środków – według przedstawionych danych około 400 milionów złotych.

Zwrócenie się do ministra


Wystąpienie przygotowano wspólnie z posłanką Biejat i zapowiedziano złożenie interpelacji do ministra edukacji, wzywając rząd do pilnego zajęcia się problemem wysokich kosztów podręczników.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Prasowej, którą zwołaliśmy ze względu na rozpoczęcie roku szkolnego, to jest konferencja prasowa, którą zorganizowaliśmy w imieniu Partii Razem i Klubu Lewicy. Są na niej Adrian Zandberg, poseł Partii Razem, Magdalena Biejat oraz Leo Bieliński i będziemy opowiadać przede wszystkim o sytuacji licealistów. Jesteśmy tutaj pod Ministerstwem Edukacji Narodowej, żeby powiedzieć Państwu, bo pewnie nie wszyscy Państwo wiedzą, ile dzisiaj kosztuje komplet podręczników do pierwszej klasy liceum i technikum. 785 zł. 785 zł jednorazowego wydatku dla rodziny przy założeniu, że jest to jeden uczeń. 785 zł przy innych wydatkach, które należy ponieść na początku roku szkolnego. Mówimy o wydatkach papierniczych, mówimy o nowym stroju na WF, mówimy o kosztach dojazdu, bo przecież wiele uczniów i uczennic do szkół średnich dojeżdża z mniejszych miejscowości. Dzisiaj jesteśmy tutaj, żeby domagać się od rządu, aby pokrył te wydatki, aby skarb państwa, aby państwo te wydatki pokrywało. Bo inaczej sytuacja będzie dramatyczna. W dzisiejszych czasach, czasach drożyzny, kiedy naprawdę rodziny muszą liczyć się z każdym wydanym groszem, bardzo wiele z nich nie będzie stać na kupienie wszystkich podręczników. I te mniej zamożne rodziny będą musiały z niektórych z nich zrezygnować. Być może kupią tylko część ćwiczeń, być może na początku nie będą kupować tych droższych podręczników do nauki języków obcych. Może będą jakoś się uczniowie musieli dogadywać, żeby się podręcznikami dzielić. Ale to oznacza, że uczniowie będą mieli uwagi w szkole, że będą czuli się gorsi. To oznacza, że na początku, już na samym początku, w kraju, w którym teoretycznie nauka jest bezpłatna, pozwalamy na to, żeby dzielić uczniów i uczennice na lepszych i gorszych. Na tych, którzy wyraźnie mają pieniądze i na tych, którzy ich nie mają. To jest sytuacja dramatyczna. To jest sytuacja, w której młodzi ludzie już na dzień dobry, przy rozpoczęciu nauki muszą się wstydzić za swoją sytuację materialną. Nie pozwolimy, żeby to się działo. Nazywam się Leo Bieliński i jestem członkiem Młodych Razem. Generalnie to zależy się co roku, że po prostu nie wszyscy mają pełen komplet książek. I o ile jeszcze jesteśmy w stanie w klasie podzielić się jednym podręcznikiem na ławkę, tak w domu nie możemy odrobić pracy domowej, czy po prostu powtórzyć materiału przed kolejną lekcją. Generalnie jako uczeń szkoły ponadpodstawowej w imieniu swoim i swoich rówieśników chciałbym powiedzieć, że chcielibyśmy czuć się traktowani na równo ze wszystkimi uczniami klas 1-8 szkół podstawowych. Chcielibyśmy mieć dostęp do bezpłatnych podręczników, co na pewno wpłynęłoby na sukcesy w nauce i po prostu osiągnięcia wszystkich nastolatków, zwłaszcza tych, którzy po prostu nie są w stanie sobie ich zakupić. Ogólnie koszta wszystkich podręczników przewyższały, jak już wspomniano, 700 zł, gdzie dostajemy na wyprawkę od rządu 300. Także pytanie jest, jak możemy sobie je zapewnić, kiedy nie mamy na to funduszy. Artykuł 70 Konstytucji mówi o tym, że nauka w szkołach jest bezpłatna, więc dlaczego musimy płacić za podręczniki? Więc dlaczego nasze wyniki w nauce miałyby zależeć od tego, czy naszych rodziców wstać na podręczniki? Chodzę do szkoły i widzę po prostu, chodzę do szkoły i widzę, jak moi koledzy i koleżanki po prostu udają, że nie chciałybym się spakować książki, czy mi po prostu udają, że mają, po prostu im nie zależy, gdzie tak naprawdę lepiej jest po prostu to jest jedynka za to, że jest się leniwym, niż za to, że nie ma się na to środków. To trzeba natychmiast zwalczyć i chcielibyśmy być równi ze wszystkimi. Dzień dobry. Proszę Państwa, bezpłatne podręczniki w szkołach podstawowych to jest narzędzie, które się sprawdziło. To jest narzędzie zmniejszania nierówności. To jest narzędzie, przy pomocy którego zadbaliśmy o to, jako wspólnota, jako polskie społeczeństwo, żeby w szkołach podstawowych dzieci nie były podzielone na te gorsze i lepsze, na te, których rodzice mają pieniądze na podręczniki i na te, których rodzice tych pieniędzy nie mają. To jest rozwiązanie, które działa i to jest rozwiązanie, które powinniśmy wprowadzić w całej edukacji, w tym także w edukacji na poziomie średnim. Dla rodziców, których dzieci kończą podstawówkę, idą do szkoły średniej, ten koszt podręczników to jest szok. To są naprawdę bardzo poważne pieniądze, a tak jak mówiła przed chwilą posłanka Biejat, to naprawdę jest trudny czas w bardzo wielu rodzinach. Bardzo wiele rodzin obawia się, co będzie tej zimy, obawia się rosnących kosztów energii, rosnących kosztów utrzymania. No to jest ten moment, w którym Państwo, przy pomocy naprawdę skromnych środków, może bardzo ludziom pomóc. Ja przypominam, że te pieniądze, które trafiają na cały system bezpłatnych podręczników do podstawówek, to jest niewiele ponad 400 milionów złotych. To są środki naprawdę w skali budżetu bardzo skromne. Ja przypominam, że rząd chce teraz na wojsko i zbrojenia wydać 140 miliardów w przyszłym roku w budżecie. Więc naprawdę stać nas na to, proszę Państwa, żeby ten system bezpłatnych podręczników szkolnych, dobre narzędzie wyrównywania szans, rozciągnąć także na licea, rozciągnąć także na szkoły średnie, tak żeby, także tam, nie było dzieci lepszych i gorszych, tych, które mają książkę i tych, których rodziców nie stać na książkę czy na ćwiczenia. Proszę Państwa, zwrócimy się wspólnie z posłanką Biejac dzisiaj z taką interpelacją do pana ministra Czarnka. Pan minister Czarnek, jak Państwo wiecie, w ostatnich tygodniach zajmuje się głównie swoimi ideologicznymi obsesjami. Opowiada, że w broni cywilizacji europejskiej, której zagraża i tutaj w każdym tygodniu coś innego. Więc ja bym chciał, żeby pan minister zwrócił uwagę na to, co zagraża bardzo wielu młodym ludziom, którzy zaczynają teraz swoją naukę w tym roku. Zagraża im to, że nie będą mieli książki, z której będą mogli się uczyć angielskiego. Zagraża im to, że nie będą mieli ćwiczeń do tego czy innego przedmiotu, bo ich rodziców po prostu nie będzie na to stać. Bardzo bym chciał, żeby pan minister, zamiast opierać kocopoły o śmierci cywilizacji, wynikającej z tego, że ludzie uprawiają seks dla przyjemności, zajął się tym, co jest jego tak naprawdę zadaniem. Czyli tym, żeby wszystkie dzieci w polskich szkołach miały narzędzia do tego, żeby się uczyć. Żeby mogły spokojnie się uczyć, a nie stresować się tym, że ich rodziców nie stać na to, żeby kupić podręczniki. To nie są duże pieniądze. Polskie państwo stać na to, żeby wprowadzić to rozwiązanie. Rozwiązanie, które będzie i sprawiedliwe, i niedrogie, i naprawdę ulży bardzo wielu polskim rodzinom i zapewni młodym ludziom spokój i komfort nauki. Zwracamy się o to i mam nadzieję, że w trybie przyspieszonym ministerstwo podejmie tę inicjatywę i wdroży to rozwiązanie, bo naprawdę nas na to stać. Dzień dobry.