Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Barbara Bartuś: Projekt rządu osłabia trwałość małżeństwa

Barbara Bartuś: Projekt rządu osłabia trwałość małżeństwa

Barbara Bartuś przedstawia stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość wobec rządowego projektu zmiany Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który przewiduje możliwość pozasądowego rozwiązania małżeństwa przez kierownika Urzędu Stanu Cywilnego.
Bartuś argumentuje, że to nie jest techniczna deregulacja, lecz projekt głęboko ideologiczny, sprzeczny z artykułem 18 konstytucji, który relatywizuje przysięgę małżeńską, osłabia trwałość rodziny i wpisuje się w demontaż wymiaru sprawiedliwości. Podkreśla konieczność ochrony małżeństwa, roli niezawisłego sądu i odpowiedzialności za dane słowo.
Zobacz pełne wystąpienie, by usłyszeć konkretne argumenty i dowiedzieć się, dlaczego Klub PiS wnioskuje o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

Wypowiedź z 23-01-2026 r.

Barbara Bartuś - Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw

Profil posła:


https://videoparlament.pl/poslowie/barbara-bartus

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość w pierwszym czytaniu Rządowego Projektu Ustawy o Zmianie Ustawy Kodeks Rodzinny, Opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw przewidującego możliwość pozasądowego rozwiązania małżeństwa dokonywanego nie przez niezawisły sąd, lecz w drodze czynności administracyjnej przed kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego. Szanowni Państwo, ten projekt nie jest jedynie techniczną zmianą procedury ani neutralną deregulacją. To jest projekt głęboko ideologiczny, który uderza w fundamenty polskiego porządku konstytucyjnego. W instytucje małżeństwa, w rodzinę oraz w odpowiedzialność za dane słowo. To jest w elementarne wartości, na których opiera się nasze państwo. Nieprzypadkowo pojawia się on dziś za rządu w koalicji 13 grudnia. Rządu, który w kampanii wyborczej składał liczne deklaracje i obietnice, nie ponosząc za nie realnej odpowiedzialności. W myśl zasady, cóż szkodzi obiecać, skoro później nie zamierza się z tych obietnic wypełniać. Ten sam sposób myślenia odnajdujemy dziś w proponowanych rozwiązaniach dotyczących małżeństwa. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w artykule 18 stanowi jasno, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny znajduje się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. To nie jest zapis symboliczny. To jest norma, która zobowiązuje państwo polskie do wzmacniania trwałości małżeństwa, a nie do tworzenia prostych i szybkich mechanizmów jego rozpadu. W Polsce większość małżeństw to małżeństwa konkordatowe, zawierane w poczuciu odpowiedzialności i trwałości, poprzecone przysięgą, w której padają słowa ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że Cię nie opuszczę aż do śmierci. I co dziś mówi tym ludziom państwo polskie? Że ta przysięga, jedno z najpoważniejszych zobowiązań w życiu człowieka ma zostać w praktyce zrelatywizowana. Że cóż szkodzi ślubować, skoro gdy zmieni się zdanie wystarczy administracyjna wizyta w urzędzie, by to ślubowanie unieważnić. Łatwo, szybko i bez konsekwencji. Szanowni Państwo, to jest niezwykle groźny przekaz społeczny. To jest sygnał, że słowo dane drugiemu człowiekowi nie ma już znaczenia. Że odpowiedzialność przestaje być wartością, a zobowiązania można łatwo obejść. Że przysięgi można rzucać na wiatr. Rząd koalicji 13 grudnia tym projektem nowelizacji Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego nie tylko nie wzmacnia trwałości małżeństwa, na co wskazuje konstytucja, na ten wymóg, ono je systemowo chce osłabiać. Projekt ten dodatkowo wpisuje się w demontaż wymiaru sprawiedliwości, który już od miesięcy obserwujemy. Sprawy rodzinne, najbardziej delikatne i dramatyczne, powinny być rozstrzegane przez niezawisły sąd, a nie przez administrację publiczną. Ocena trwałego i zupełnego rozkładu pożycia małżeńskiego nie jest czynnością techniczną, lecz decyzją o ogromnych konsekwencjach dla małżonków. Urzędnik Urzędu Stanu Cywilnego nie ma możliwości dochodzenia czy nie dochodzi np. do pokrzywdzenia którejś ze stron, czy ta strona nie godzi się jednak pod przymusem na to rozwiązanie małżeństwa. Wysoka Izbo, nie sposób też pominąć kontekstu demograficznego. Polska znajduje się w dramatycznym kryzysie demograficznym i zamiast wzmacniać rodzinę, małżeństwo, macierzyństwo i ojcostwo, rząd proponuje rozwiązania, które podkopują fundament trwałości rodziny. Małżeństwo jest naturalnym środowiskiem wychowania dzieci. Jeśli państwo polskie wysyła sygnał, że jest ono nietrwałe i łatwe do rozwiązania, nie powinno dziwić się konsekwencjom społecznym i demograficznym. Prawo i Sprawiedliwość stoi na jednoznacznym stanowisku. Państwo ma obowiązek chronić małżeństwo i rodzinę, promować odpowiedzialność, wspierać mediację i pomoc rodzinom w kryzysie, a nie oferować administracyjną drogę ucieczki od zobowiązań. Ten projekt jest sprzeczny z konstytucją, z polską tradycją prawną, z interesem społecznym i z elementarnym poczuciem odpowiedzialności za dane słowo. Dlatego w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość wnoszę o odrzucenie rządowego projektu z druku 2121 w pierwszym czytaniu. Dziękuję bardzo.

---