Agnieszka Dziemianowicz-Bąk alarmuje: Amazon blokuje referendum strajkowe
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk poinformowała, że Amazon uniemożliwił przeprowadzenie referendum strajkowego w magazynach w Łodzi i pod Legnicą. Posłanka i przedstawiciele związków twierdzą, że firma bezprawnie ogranicza prawa związkowe i zgłosili sprawy do prokuratury.
- Delegacja Lewicy wraz z przedstawicielami Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza przeprowadzała próby referendum w Łodzi (referendum na parkingu zostało ograniczone przez firmę) oraz pod Legnicą, gdzie organizatorów w ogóle nie wpuszczono na teren. Wszystkie bramy były obstawione ochroną, co zdaniem mówców uniemożliwiło pracownikom udział w głosowaniu.
- W przemówieniu przypomniano, że w Amazonie pracuje około 20 tysięcy osób, a prawo wymaga 50% frekwencji, czyli około 10 tysięcy głosujących, aby referendum było ważne. Mówcy podkreślali, że obecne przepisy są na tyle restrykcyjne, iż praktycznie uniemożliwiają zorganizowanie legalnego strajku.
- Adwokat Anna Diaby Lipka wskazała, że odmowa wpuszczenia organizacji związkowej może stanowić przeszkadzanie w prowadzeniu sporu zbiorowego, zabronione przez art. 26 ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Złożono dwa zawiadomienia do prokuratury dotyczące zdarzeń w Łodzi i na Dolnym Śląsku, a także wystąpiono do policji o sporządzenie notatek służbowych, które według relacji nie zostały udostępnione.
- W wystąpieniach pojawił się apel do polityków i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry o reakcję i zmianę przepisów, które zdaniem mówców faworyzują bezkarność wielkich korporacji. Przedstawiciele podkreślali, że pracownicy domagają się m.in. 6 zł brutto podwyżki jako elementu godności i stabilizacji przy rosnącej inflacji.
Próby przeprowadzenia referendum
- Delegacja Lewicy wraz z przedstawicielami Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza przeprowadzała próby referendum w Łodzi (referendum na parkingu zostało ograniczone przez firmę) oraz pod Legnicą, gdzie organizatorów w ogóle nie wpuszczono na teren. Wszystkie bramy były obstawione ochroną, co zdaniem mówców uniemożliwiło pracownikom udział w głosowaniu.
Skala problemu i warunki prawne
- W przemówieniu przypomniano, że w Amazonie pracuje około 20 tysięcy osób, a prawo wymaga 50% frekwencji, czyli około 10 tysięcy głosujących, aby referendum było ważne. Mówcy podkreślali, że obecne przepisy są na tyle restrykcyjne, iż praktycznie uniemożliwiają zorganizowanie legalnego strajku.
Zarzuty prawne i działania procesowe
- Adwokat Anna Diaby Lipka wskazała, że odmowa wpuszczenia organizacji związkowej może stanowić przeszkadzanie w prowadzeniu sporu zbiorowego, zabronione przez art. 26 ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Złożono dwa zawiadomienia do prokuratury dotyczące zdarzeń w Łodzi i na Dolnym Śląsku, a także wystąpiono do policji o sporządzenie notatek służbowych, które według relacji nie zostały udostępnione.
Apel o zmianę prawa i reakcję władz
- W wystąpieniach pojawił się apel do polityków i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry o reakcję i zmianę przepisów, które zdaniem mówców faworyzują bezkarność wielkich korporacji. Przedstawiciele podkreślali, że pracownicy domagają się m.in. 6 zł brutto podwyżki jako elementu godności i stabilizacji przy rosnącej inflacji.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Artur Demski wzywa do komisji śledczej ws. Antoniego Macierewicza
Lewica: Brak premiera i żądanie odblokowania 270 mld zł
Cyprian Mrzygłd: Publiczny deweloper i zamrożenie czynszów
Lewica: Sprawdzian dla Prawa i Sprawiedliwości ws. renty wdowiej
Leo Bieliński: Rodziny wydają 785 zł na podręczniki licealne
Lewica: Szpitale dla chorych, nie dla relikwii
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Joanna Senyszyn
Joanna Senyszyn: Seniorzy żyją w biedzie, żąda 1000 zł
Barbara Bartuś
Barbara Bartuś chwali rząd za wsparcie samorządów i rodzin
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia zapowiada współpracę i live książkowy
Michał Kołodziejczak
Michał Kołodziejczak: Rząd daje jałmużnę, nie systemowe rozwiązanie
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: Daniel Obajtek miał pobrać nielegalne 991 tys.
Jan Szopiński
Jan Szopiński o nadziejach seniorów: emerytury stażowe i renta wdowia
Artykuły
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Sierpień 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Listopad 2023: NFZ i szpitale w centrum sporu o ochronę zdrowia
Artykuł
Marzec 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Wrzesień 2023: kampanijny spór o kolejki, szpitale i ochronę zdrowia
Transkrypcja
Zawiodłumienie związane z tym, że Amazon zabronił nam przeprowadzenia referendum strajkowego. Byliśmy ostatnio z posłankami, z posłami na dwóch magazynach. Była to Łódź. Tam udało nam się na parkingu przeprowadzić referendum, natomiast firma nas nie wpuściła. Drugim magazynem były to okmiany, gdzie nie zostaliśmy w ogóle dopuszczeni nawet na parking. Wszystkie bramy wjazdowe były obstawione ochroną. Protestujemy przeciwko utrudnianiu prowadzenia działalności związkowej. I jesteśmy tutaj dzisiaj po to, żeby przeciwstawić się temu, że firma nam ogranicza prawa związkowe, prawa do strajku, który chcielibyśmy przeprowadzić. A tak naprawdę jesteśmy na tym etapie, że przeprowadzamy referendum strajkowe, ponieważ polskie prawo jest na tyle restrykcyjne. I żeby zorganizować legalny strajk, należy zorganizować referendum. W tym referendum 50% pracowników musi zagłosować. W Amazonie obecnie pracuje 20 tysięcy ludzi na stałych umowach. To oznacza, że około 10 tysięcy, nie około, 10 tysięcy pracowników musiałoby wziąć udział w naszym referendum. A Amazon nam to uniemożliwił. Uniemożliwił. Ja właśnie, dzień dobry, Tom Kolek, Irena z Poznania. Ja chciałam, Blanka powiedziała właśnie wszystko, co ja chciałam powiedzieć. Ja tylko chciałam, nie wiem, poprosić. Zbliżają się wybory, żeby jednak politycy, może zmiana jakichś przepisów, bo nasze przepisy są, no po prostu nie pozwalają nam na przeprowadzenie strajku. Nasi przyjaciele, Niemcy, Francja, Włochy, oni się dziwią, że my po prostu nie możemy zrobić strajku, kiedy oni mogą strajkować praktycznie codziennie, a my wtedy wykonujemy za nich pracę. I to jest taka uwaga, żeby się wreszcie coś zmieniło, bo tak dalej, wiesz, nie może być tak, żeby najbogatszy człowiek świata, bo praktycznie on teraz pobił wszystkie rekordy swojego bogactwa, dał nam 1,50 zł brutto na godzinę, zakazał nam referendum, no to tak nie może być, musi coś się zmienić. I to jest też uwaga dla polityków, żeby oni się tym zajęli, żeby po prostu te prawo zmienili. Takie jest moje zdanie. Dziękuję. Adwokat Anna Diaby Lipka. Tutaj opisane działania, przede wszystkim odmowa wpuszczenia organizacji związkowej na teren zakładu w celu przeprowadzania referendum stanowi klasyczne przeszkadzanie w prowadzeniu sporu zbiorowego, które jest zabronione artykułem 26 ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Uważam, że takie działania w kraju z historią Solidarności w tle nie powinny być akceptowane. Dziękuję bardzo. Szanowni Państwo, wspólnie z Adrianem Zandbergiem byliśmy na próbie przeprowadzenia referendum w magazynie Amazona w Łodzi. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk była obecna podczas próby przeprowadzenia referendum w magazynie pod Legnicą. No i niestety doświadczyliśmy tego samego. To znaczy Amazon, amerykańska firma, wielka korporacja nie realizuje polskiego prawa. Nie pozwala na to, żeby pracownicy i pracownice mogli wziąć udział w referendum strajkowym. Przygotowaliśmy wnioski do prokuratury o ściganie właśnie z nieprzestrzegania ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Z prostej przyczyny nie można uniemożliwiać przeprowadzenie referendum strajkowego, nie można uniemożliwiać działalności związkowej. A to Amazon uważa, że ma prawo robić. Poprosiliśmy o interwencję w obu przypadkach policję i w Łodzi, kiedy rozmawialiśmy z policjantami, wprost poprosiliśmy ich o to, aby w notatce służbowej wylistowali dokładnie, kto z kadr i kto z kadry kierowniczej przebywa obecnie na zakładzie. Z prostego powodu, żeby prokuratura nie mogła powiedzieć, że umarza postępowanie z powodu nieznalezienia sprawcy, czyli osoby, która realnie podjęła decyzję o uniemożliwieniu przeprowadzenia referendum strajkowego. O tym, jaka będzie była reakcja policji, w zasadzie nie jesteśmy w stanie dowiedzieć się, ponieważ policja odmawia przekazania nam notatki służbowej, którą wtedy sporządziła. Dostaliśmy jedynie numer tej notatki, załączyliśmy go oczywiście również we wniosku, ale jest to skandaliczna sytuacja, gdzie po prostu uniemożliwia się poznanie danych osobowych, osób, które realnie nie pozwalają na przeprowadzenie referendum strajkowego, legalnego referendum strajkowego w polskich zakładach, w zakładach Amazona na terenie naszego kraju. O tym, jak wyglądała interwencja pod Legnicą oraz jak wygląda rzeczywistość pracowników, opowie Agnieszka Dziemianowicz-Pong. Szanowni Państwo, pierwsza rzecz musi paść bardzo wyraźnie. Prawo do strajku to jest konstytucyjne prawo, prawo gwarantowane przez Konstytucję Rzeczypospolitej. To, w jaki sposób przeprowadzać spór zbiorowy, jest precyzyjnie regulowane przez ustawę o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Żeby strajk był legalny, trzeba przejść bardzo żmudną drogę. Jednym z etapów tej drogi jest przeprowadzenie referendum strajkowego. Pracownicy Amazona, Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza, od ubiegłego roku pozostają w sporze zbiorowym z firmą Amazon. Chcą, żeby strajk, do którego dążą, był strajkiem legalnym. Podejmują legalne i gwarantowane prawem kroki, takie jak próba przeprowadzenia referendum strajkowego. Uniemożliwianie przeprowadzenia tego referendum jest przestępstwem. Przestępstwem, za które grozi kara grzywny albo kara pozbawienia wolności. Składamy zawiadomienie do prokuratury, dwa zawiadomienia, w sprawie zarówno sytuacji w Łodzi, jak i sytuacji na Dolnym Śląsku. Ponieważ nie zgadzamy się na bezkarność tych, którzy łamią prawo. Bezkarność wielkich, zagranicznych korporacji, które wedle własnego widzimisię decydują, kiedy spór zbiorowy może być zakończony, a kiedy nie. Ta decyzja nie do nich należy. Ta decyzja należy do pracowników, którzy walczą o godne warunki pracy. Pracownicy Amazona walczą o 6 złotych brutto podwyżki. To nie jest gwiazdka z nieba, to nie jest wydumane roszczenie. To jest potrzeba stabilizacji, godności i możliwości utrzymania siebie i swojej rodziny w warunkach galopującej inflacji, szalejącej drożyzny. Składamy zawiadomienie do prokuratury, ale także zwracamy się z apelem do prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry. Zwracamy się z apelem, żeby wziął się do pracy. Żeby przestał ignorować łamanie praw pracowniczych. Żeby zaczął traktować łamanie praw pracowniczych jak łamanie prawa. Szeryf Ziobro bardzo często w Sejmie, Zmównicy Sejmowej mówi o potrzebie suwerenności, wstawania z kolan, niezależności polskiego państwa. Ale jest absolutnie bezradny i bezczynny, jeżeli chodzi o ochronę polskich pracowników przed wyzyskiem ze strony zagranicznych korporacji. Taką korporacją jest Amazon. Prokuratura nie robi nic, żeby chronić pracowników. W latach 2017-2021 z 230 wniosków złożonych do prokuratury w sprawie łamania praw pracowniczych, utrudniania działalności związkowej, zaledwie 5% zakończyło się w ogóle wszczęciem postępowania. To musi się zmienić, bo jeżeli to się nie zmieni, to nic dziwnego, że takie wielkie molochy, wielkie korporacje jak Amazon będą czuły się bezkarne. I łamanie praw pracowniczych po prostu będą wliczały sobie w koszty. Jeśli chcemy chronić polskie rodziny, jeśli chcemy chronić polskich pracowników, to prokuratura musi zacząć działać w sposób, w jaki została do tego powołana. Chronić przed łamaniem prawa, w tym prawa do legalnego strajku. Dziękuję. Czy jakieś pytania państwo mają? Jeśli nie, to dziękujemy. Tak?