Grzegorz Braun ostro o kandydaturze Elżbiety Witek
Grzegorz Braun, europoseł Konfederacji, podczas wystąpienia w Sejmie ostro skrytykował zgłoszenie Elżbiety Witek na marszałka Sejmu jako przejaw pogardy i braku woli dialogu. W swoim przemówieniu argumentował, że kandydatura uosabia lekceważenie prawa i procedur, i zapowiedział, że klub Konfederacji jej nie poprze.
Braun określił zgłoszenie Witek jako „manifestację braku woli, koncyliacji, dialogu, zmian” oraz „iść w zaparte” ze strony Zjednoczonej Urze Prawicy. Podkreślił, że kandydatura ma według niego wymiar symboliczny pokazujący standardy rządzącej formacji.
W wystąpieniu przypomniał przypadek posła Kawenckiego, który – jak mówił – nigdy nie został zaprzysiężony po opróżnieniu mandatu wskutek śmierci. Wspomniał też o „matactwach w głosowaniach” i konieczności „anulowania” wyników, co zdaniem mówcy świadczy o lekceważeniu prac izby.
Braun użył mocnych określeń:
mówił o mobbingu, przemocy urzędowej i rytualnej wobec posłów oraz o sprowadzaniu „powszechnego niebezpieczeństwa na naród” przez udział w, jak to ujął, „podrzeganiu do wojny”. Zasygnalizował potrzebę dłuższej debaty nad przypadkami z ostatnich czterech lat.
Na zakończenie przemówienia Grzegorz Braun jasno stwierdził, że klub Konfederacji nie poprze kandydatury Elżbiety Witek, wzywając jednocześnie do zakończenia - w jego ocenie - „groteski” w prowadzeniu prac izby.
Główne zarzuty:
Braun określił zgłoszenie Witek jako „manifestację braku woli, koncyliacji, dialogu, zmian” oraz „iść w zaparte” ze strony Zjednoczonej Urze Prawicy. Podkreślił, że kandydatura ma według niego wymiar symboliczny pokazujący standardy rządzącej formacji.
Przykłady proceduralne:
W wystąpieniu przypomniał przypadek posła Kawenckiego, który – jak mówił – nigdy nie został zaprzysiężony po opróżnieniu mandatu wskutek śmierci. Wspomniał też o „matactwach w głosowaniach” i konieczności „anulowania” wyników, co zdaniem mówcy świadczy o lekceważeniu prac izby.
Zarzuty o przemoc i odpowiedzialność:
Braun użył mocnych określeń:
mówił o mobbingu, przemocy urzędowej i rytualnej wobec posłów oraz o sprowadzaniu „powszechnego niebezpieczeństwa na naród” przez udział w, jak to ujął, „podrzeganiu do wojny”. Zasygnalizował potrzebę dłuższej debaty nad przypadkami z ostatnich czterech lat.
Stanowisko i konsekwencje:
Na zakończenie przemówienia Grzegorz Braun jasno stwierdził, że klub Konfederacji nie poprze kandydatury Elżbiety Witek, wzywając jednocześnie do zakończenia - w jego ocenie - „groteski” w prowadzeniu prac izby.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Grzegorz Braun pyta o umowę: 'Wszystkie kluby? Nieprawda'
Grzegorz Braun o likwidacji Senatu i kwotach emisji CO2
Grzegorz Braun krytykuje ZUS i 'hipokryzję' Wysokiej Izby
Grzegorz Braun żąda zaorania Ministerstwa Zdrowia
Grzegorz Braun pyta o twórcę aplikacji i zabezpieczenia systemu
Grzegorz Braun upomina posłów: proszę nie afiszować się ignorancją
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Rafał Grupiński
Rafał Grupiński - ślubowanie z 13.11.2023
Wioleta Tomczak
Wioleta Tomczak - ślubowanie z 13.11.2023
Paweł Hreniak
Paweł Hreniak - ślubowanie z 13.11.2023
Piotr Lachowicz
Piotr Lachowicz - ślubowanie z 13.11.2023
Anna Krupka
Anna Krupka - ślubowanie z 13.11.2023
Dariusz Wieczorek
Dariusz Wieczorek - ślubowanie z 13.11.2023
Artykuły
Transkrypcja
Czas 3 minuty. Dziękuję bardzo Panie Prezesie. Szczęść Boże Wysoka Izbo. No nie może być tak, że taktownie przemilczymy tutaj tak nietaktownie zgłoszoną kandydaturę Elżbiety Witek na marszałka tego Sejmu. Ponieważ to jest kandydatura sztandarowa, która uosabia standard, pogardy, lekceważenia, prawa zarządów Zjednoczonej Urze Prawicy. I wysunięcie tej kandydatury jest manifestacją braku woli, koncyliacji, dialogu, zmian, prawdziwie dobrej zmiany na polskiej scenie politycznej. Wysunięcie tej kandydatury w praktyce przestępczej, tak bliskiej przecież obozowi Zjednoczonej Urze Prawicy, to się nazywa iść w zaparte. Zjednoczona Prawica idzie w zaparte, wysuwając Elżbietę Witek do Urzędu Marszałka Drugiej Osoby w państwie. Przypomnijmy, że Elżbieta Witek zaznaczyła się w historii polskiego parlamentaryzmu lekceważąc następstwo posełskie. Pan poseł Kawencki nigdy nie został za przysiężony, nigdy nie miał okazji złożyć ślubowania, chociaż jego mandat został opróżniony po przedwczesnym zgonie. Było to jeszcze w końcu ósmej kadencji, ale to był prognostyk lekceważenia, dlatego co będzie się tutaj działo. A później matactwa w głosowaniach, słynne, musimy anulować, bo przegrywamy i to nie jeden raz, szanowni państwo. Pomyatanie wysoką izbą. Nie zdziwiliście się państwo, zasiadając w tych fotelach, że będziecie mieli do czynienia z przenoszeniem standardów szkoły podstawowej do wysokiej izby, ale zdziwiliście się, że to będzie poprawczak. Szanowni państwo, nigdy więcej dość. Skończmy z tą groteską, jaką było przewodzenie pracą w wysokiej izbie przez osoby tak dalece odbiegające od wyobrażeń polskiego państwowca o potrzebach polskiego parlamentaryzmu. Mobbing, przemoc urzędowa i rytualna tu w wysokiej izbie wobec osób, które odważyły się nie respektować prawem kaduka narzucanych przez panią marszałek standardów i załganych doraźnie improwizowanych przepisów. Sprowadzanie powszechnego niebezpieczeństwa na naród polski poprzez udział w podrzeganiu do wojny. Dłuższa debata należy się tym przypadkom z ostatnich czterech lat, ale dziś powiem tylko wysoka izbo. Szanowny panie marszałku, klub Konfederacji z całą pewnością nie poprze tej kandydatury. Dziękuję bardzo. Dziękuję panu posłowi.