Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Kinga Gajewska przedstawia 'babciowe' - 1500 zł dla matek

Kinga Gajewska przedstawia 'babciowe' - 1500 zł dla matek

Kinga Gajewska mówiła w Piastowie o programie "babciowe" oraz skutkach zmian podatkowych dla budżetu lokalnego. Zaproponowała 1500 zł dla kobiety wracającej do pracy po urlopie macierzyńskim i skrytykowała reformę "Polski Ład" za obniżenie wpływów PIT.

Najważniejsze ustalenia


Spotkanie w Piastowie zorganizowane przez koło Platformy Obywatelskiej zgromadziło parlamentarzystów i mieszkańców; obecni byli posłowie Kinga Gajewska, Tomasz Siemoniak i europoseł Andrzej Halicki. Gajewska przedstawiła program "babciowe" oraz podkreśliła, że dochód z PIT dla miasta zmalał po reformie "Polski Ład" o około 6,5 miliona złotych.

Argument ekonomiczny programu "babciowe"


Program przewiduje 1500 zł dla kobiety wracającej do pracy po urlopie macierzyńskim. Gajewska argumentowała na przykładach, że przy minimalnym wynagrodzeniu (od lipca 3600 zł) podatki miesięczne wynoszą około 1550 zł, czyli więcej niż koszt programu, a przy zarobkach około 6000 zł podatki to około 2700 zł - według niej państwo na programie zarobi.

Infrastruktura lokalna i fundusze KPO


Mówczyni wskazała, że Piastów ma niecałe 6 km2 powierzchni i około 22 000 mieszkańców, a problemy z drogami i infrastrukturą mogłyby być rozwiązane przy odblokowaniu środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Podkreśliła, że środki z KPO mogłyby współfinansować najważniejsze inwestycje powiatowe i miejskie.

Edukacja i postulaty programowe


Gajewska zapowiedziała też propozycje w obszarze edukacji, w tym odpolitycznienie szkoły i odchudzenie podstaw programowych. Zachęcała do dyskusji i pytań od uczestników spotkania, szczególnie nauczycieli i rodziców, którzy byli obecni na sali.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry Państwu. Mi w imieniu koła Platformy Obywatelskiej. Dzień dobry Państwu. Jeszcze raz mam nadzieję, że teraz słychać mnie zdecydowanie lepiej. Super. Witam Państwa w imieniu koła Platformy Obywatelskiej RP w Piastowie na spotkaniu z parlamentarzystami PO. Szanowni Państwo, miło mi poinformować, że nasze spotkanie jest również transmitowane na żywo w mediach społecznościowych. Miło mi przywitać naszych gości, a jest z nami Pani Poseł Kinga Gajewska. Jest z nami Pan Poseł Tomasz Siemoniak. Oraz jest z nami Europoseł Pan Andrzej Halicki. Szanowni Państwo, spotykamy się w mieście, którego powierzchnia wynosi niecałe 6 km2, podatowego, którego liczba ludności wynosi około 22 000. Co to oznacza? Oznacza to, że przy tak niewielkiej powierzchni i dużym zagęszczeniu, jednym z głównych dochodów do budżetu miasta jest podatek dochodowy od osób fizycznych, czyli słynny PIT. Nie wiem, czy Państwo zdajecie sobie sprawę, ale po reformie Prawa i Sprawiedliwości, która tak dumnie się nazywa Polski Ład, dochód tylko z tytułu podatku PIT do budżetu miasta Piastowa, zmalał o około 6,5 miliona złotych. Nie cofnęli, jeżeli chodzi o dochód z PIT-u do roku 2018. Albo nawet w 2018 roku ten dochód był nieco wyższy niż w tej chwili. Ale możemy pójść dalej, Szanowni Państwo. Cały czas jako samorządowcy Platformy Obywatelskiej trzymamy kciuki za odblokowanie funduszy z Krajowego Planu Odbudowy. Szanowni Państwo, większość tutaj na sali z Was mieszka w tym mieście. Wiecie jak wyglądają drogi, drogi asfaltowe, dziurawy jak sito, drogi gruntowe często zagrażające bezpieczeństwu ludzi i mienia. I naprawdę te pieniądze z KPO już dzisiaj mogłyby zapracować w tym powiecie, w tym mieście na najważniejsze inwestycje, mogłyby współfinansować najważniejsze inwestycje. Szanowni Państwo, ja sobie pozwoliłem na taki wstęp, aby uświadomić Państwu, że sytuacja finansowa w naszym mieście bardzo zła wynika z kilku czynników. Natomiast jednym z tych czynników niewątpliwie jest ta niechęć rządu Prawa i Sprawiedliwości do samorządu. I te wszystkie ich decyzje, reformy z tym związane doprowadzają nas do sytuacji tej, którą mamy w tej chwili. Oczywiście tych tematów do poruszenia jest dużo więcej, do czego serdecznie Państwa zapraszam. Szanowni Państwo, tak jeszcze z informacji organizacyjnych w drugiej części spotkania zachęcamy do aktywnego udziału w tym spotkaniu. To spotkanie jest dla Państwa. Zachęcamy do zadawania pytań. Ja będę do Państwa podchodził, trzymał mikrofon i po zadaniu pytania albo trzech myślę, że nasi goście chętnie odpowiedzą. Żeby nie przedłużać przekazuję mikrofon. Bardzo proszę Pani Poseł. Dzień dobry Państwu. Powiem szczerze, że jestem bardzo zaskoczona i bardzo podbudowana, że jest nas tak wielu. Zapraszam Państwa serdecznie tych, którzy jeszcze stoją w drzwiach, żeby zajęli miejsca. Od kilku miesięcy Platforma Obywatelska, Koalicja Obywatelska realizuje taki program i tu jest przyszłość. Jeździmy po całej Polsce. Jeździmy do konkretnego województwa i wszyscy parlamentarzyści są w każdym z powiatów i tam rozmawiamy z mieszkańcami. W każdym z tych województw podajemy swoje nowe pomysły programowe. Pozwolę sobie na wstępie zaprezentować jeden z tych punktów programowych, do którego czuję się bardzo przywiązana i upoważniona, ponieważ jestem mamą trójki maleńkich dzieci w wieku 4-3-2, więc dwójka z nich mogłaby korzystać z tego programu. Otóż babciowe. Nie wiem czy Państwo słyszeliście już o tym programie. Bardzo zależałoby mi, żeby ten program, nam zależałoby, żeby ten program poszedł dalej. To jest 1500 zł dla kobiety, która wróci do pracy po urlopie macierzyńskim. Mam świadomość tego, że część z Państwa o tym bardzo liberalnym sercu może mieć wrażenie, że jest to pewnego rodzaju rozdawnictwo. I muszę Państwa pocieszyć, że nie. Jest to absolutnie inwestycja. I teraz dla przykładu. Kobieta, która pójdzie do pracy i będzie zarabiała powiedzmy minimalną krajową, to jest od lipca 3600 zł. Podatki, które odprowadzi do budżetu Państwa w ciągu jednego miesiąca, to jest 1550 zł. Czyli więcej niż kosztuje ten program. I teraz jaka będzie różnica przy zarobkach średniej. No poniżej średniej, czyli 6000 zł. Taka kobieta odprowadzi do budżetu Państwa 2700 zł. Więc tak czy siak Państwo zarabia na programie. A sama dobrze wiem, jak ciężko jest wstawać rano i zorganizować dziecku dzień od 5.30 do godziny 22.00. Do pracy po urodzeniu dziecka wraca 50% Polek. A wiecie Państwo może, ile chce wrócić do pracy? 90%. 90% Polek chce pracować. I Platforma Obywatelska jest partią, dla której najważniejszym celem, chce pomóc ludziom, którzy chcą po prostu pracować. Państwo powinno zrobić wszystko, żeby umożliwić ludziom pracować za godną, za ciężką pracę. Powinna być godna płaca i jakby tą sferą, tymi kobietami chcemy się zająć. My nazywamy to babciowe. Też mi jest miło mówić o tym programie, bo na sali akurat przede mną jest moja mama. Więc każda babcia może być beneficjentem tego programu. I drugą rzeczą pokrótce chciałam powiedzieć o edukacji. Zajmuję się edukacją już drugą kadencję. I również przygotowujemy program w zakresie edukacji. Takimi dwoma naczelnymi postulatami, które będziemy chcieli zrealizować, to jest odpolitycznienie szkoły i odchudzenie podstaw programowych. Chętnie o tym powiem dłużej, ale ponieważ ten wstęp chcemy tą pierwszą część zrobić bardzo krótką, więc jeżeli będą pytania, jeżeli będą Państwo zainteresowani, to chętnie odpowiem na wszystkie pytania i opowiem o tych postulatach. Tylko jeszcze zapytam, czy są może na sali nauczyciele? Są nauczyciele. A osoby, które mają dzieci bądź wnuki w wieku szkolnym? Też są. Dobrze. Czyli może być to temat dobry. Dziękuję serdecznie i przekazuję mikrofon Andrzeju Michalickiemu. Dzień dobry Państwu. No zdążyłem, także bardzo się cieszę, bo pojechałem nie do końca według GPS-u, więc musiałem trochę nadrobić później. Ale przede wszystkim chciałem Państwu powiedzieć, że będąc coraz rzadziej w Polsce, ponieważ nie omijam takich spotkań jak to i staram się być również z Państwem wtedy, kiedy to możliwe. To z perspektywy mojej obecnej pracy, czyli Brukseli muszę powiedzieć, że cała Europa na nas patrzy. To jest taki moment, w którym człowiekowi przypominają się stare lata, kiedy też na nas patrzyli. Wtedy z podziwem, teraz z takim znakiem zapytania co się wydarzy. I myślę, że też nie doceniamy wagi tych wyborów, które mają znaczenie dla całej Europy. Dlaczego? Bo w wielu państwach jest taki bardzo mocny bój między racjonalizmem, a populizmem. Między skrajnym nacjonalizmem, a czymś co wydawało się kiedyś normalnością, która po prostu jest standardem. I ścierając się te różne siły używają coraz częściej mediów społecznościowych, fake newsów, dezinformacji. To jest wspomagane różnego rodzaju przekazami, które nie bardzo są prawdziwe i elementy tej nieprawdziwej debaty także są u nas. I to czasem w bardzo poważnych mediach. Więc jak słyszę na przykład o dyrektywie wywłaszczeniowej. Nie wiem czy słyszeliście taki termin ostatnio. To nawet poważnie politycy komentowali. To po pierwsze nie ma takiej dyrektywy. Nikt nikogo nie wywłaszcza. Nie rozmawiamy o tym w zasadzie w żaden sposób o tym kogo za co karać. Tylko rozmawiamy o wielkich pieniądzach, które mają zasilić nasze domy, budynki po to żeby były bardziej energetyczne. Po to żeby rachunki były niższe za energię. Po to żeby spalać nie węglem, żeby nie było smogu tylko innymi źródłami. Z innych źródeł czerpać ciepło. I temu służą różnego rodzaju dokumenty, plany ale także finansowanie na ogromną skalę. I nasz rząd na przykład nie chce z tego korzystać. Do końca marca żeby skorzystać z kilkudziesięciu miliardów euro. A 24 są dla Polski gwarantowane. No to obliczcie sobie sami. To jest sto kilkadziesiąt miliardów złotych na indywidualne budownictwo. Na indywidualne przeznaczenie bądź dla samorządów. Wystarczy złożyć wniosek żeby się do tego projektu zapisać. Polskiego wniosku nie ma. I takich przykładów jest znacznie więcej. Więc te jesienne wybory są nie tylko o to by przywrócić no racjonalność i też myślę lepszy klimat w Polsce. Ale także by przywrócić coś co jest elementarnym polskim obowiązkiem i interesem. Żeby władza wreszcie interesowała się tym na co czekają obywatele. I wykorzystywała te możliwości które daje Unia a nie by z nią walczyć. To jest bezmyślny sposób irracjonalny. Ale tylko po to by właśnie te nastroje niechętne podsyczać jakimś takim irracjonalnym sosem nienawiści. Mówię o tym dlatego że takich przykładów jest bardzo wiele. Nie chcę przedłużać. Ten najbliższy z brzegu jeszcze raz przypominam do końca marca powinien być złożony wniosek. My będziemy się starać oczywiście żeby te pieniądze nam nie przepadły. Żeby wykorzystać je także po wyborach. Żeby negocjować na przykład KPO o którym kolega mówił. Gdyby wykorzystać środki które są w tym projekcie a one powinny pracować od półtora roku. To na taki powiat pruszkowski cały powiat nie tylko Piastów byłoby 500 milionów złotych. No to wiecie sami wiecie co to jest dla budżetów którymi dysponujecie na co dzień. 500 milionów złotych na cały powiat. Pomyślcie sobie co by można było zrobić. I tym optymistycznym akcentem że te pieniądze jednak są do wyrwania. Tylko musi ktoś je chcieć wziąć a nie blokować. Bez sensu ja ten swój wstęp zakończę i oddam głos Tomaszowi Siłoniakowi. Dzień dobry Państwu. Bardzo dziękuję za zaproszenie. Dziękuję że Państwo tak licznie na to spotkanie przyszli. Widać jest w Piastowie wśród mieszkańców wielka potrzeba rozmowy o ważnych sprawach. Cieszę się też z tego składu po tej stronie bo z Andrzejem Halickim współpracuję więcej lat niż ma posłanka Kinga Gajewska. I to za sprawą Andrzeja. W ogóle jestem w polityce kiedyś w NZS-ie mnie wciągnął. Może bym robił zupełnie coś innego. Ale tak to mam przyjemność tutaj być z Państwem. Chcąc zachęcić do rozmowy o takich sprawach, które są bardzo ważne, które są pewnie ważniejsze niż jeszcze wydawało nam się kilka lat temu. O sprawach bezpieczeństwa Polski, o sprawach wojny, która się toczy niedaleko od nas, o jej skutkach, które wszyscy odczuwamy. Uważam, że te kwestie 10-15 lat temu gdzieś były na dalszym planie, dziś są na pierwszym. I obawy o przyszłość, obawy jak będzie wyglądało nasze życie przez najbliższe lata, czy Polska jest bezpieczna, jak wyglądają perspektywy tej wojny. I dokładnie o tym i o innych sprawach z tym związanych chciałbym z Państwem rozmawiać. Ale oczywiście też nie ograniczając tutaj żadnych tematów i żadnych pytań. Bo rzeczywiście dzieje się tak wiele, że trudno nawet komuś kto ma czas na to, kto ogląda telewizje informacyjne, śledzi internet, wiedzieć wszystko co się dzieje na świecie. To jest jeden z resztą takich cech współczesności, że kiedyś wszyscy oglądali te same filmy, mniej więcej czytali te same książki. Część z sali pamięta jak był serial Niewolnica i Zaura, to wszyscy oglądali i wiedzieli kto tam występuje i o tym rozmawiali. Teraz ludzie oglądają różne seriale, różne filmy, gazety, mało kto czyta, więc wszystko się stało znacznie trudniejsze. Też z punktu widzenia każdej działalności publicznej, tym bardziej doceniamy takie spotkania jak to dzisiejsze. Jeszcze mamy tutaj w pamięci pandemii, ograniczenia, ale nie ma nic ważniejszego niż bezpośredni kontakt, możliwość rozmowy, dyskusji, popatrzenia na siebie. Także bardzo dziękuję, że tyle z Państwa przyszło, bo to taki wtorek 18.30 to nie wiadomo czy to jest dobry termin czy niedobry, ale okazał się bardzo trafiony. Dziękuję i oddaję głos prowadzącemu. Dziękuję bardzo, zachęcam do zadawania pytań. Tak jak wspomniałem podejdę z mikrofonem. Kto jest z Państwa chętny pierwszy? Tu szczególnie pytanie do Pani, bo wspomniał Pani o odchudzeniu tej podstawy programowej. To jest dla mnie bardzo uważam potrzebne, tylko oczywiście sensowne. Jak to jest widziane? Proponowałam, żeby może trzy pytania będziemy zbierali, bo my będziemy później mówili tak długo. Ja mam trochę dłuższe pytanie ze wstępem. Od razu zaznaczę, w PO jest wielu świetnych, mądrych, kreatywnych ludzi, ale niestety wiele spraw Platforma przegrywa ze względów PR-owych. Tak było na przykład z programem emerytalnym, gdzie walnięto społeczeństwo, że tu natychmiast wszyscy pracują do 67. roku, zamiast edukować po prostu i wtłaczać do głów, że jak kobieta ma, zarabia trzy tysiące, to mniej więcej 60% będzie miała emerytury. A jak ktoś jeszcze mniej zarabia, to będzie miał głodową. A jak ktoś był przy mężu, to w ogóle jest dramat. Ale właściwie nie o tym. Ten program, o którym pani poseł mówiła, babciowe. Skąd ta głupia nazwa? Tu przecież to nawet nie oddaje istoty rzeczy, bo tu nie chodzi o babcie, tylko młode mamy, które mają wrócić do pracy i mają mieć pewność, że ich dzieci będą zaopiekowane. Czy to będzie opieka przez opiekunkę, czy przez babcię, czy dofinansowanie żłobków. To jest istotą rzeczy. A tutaj od razu państwo, znaczy my wszyscy wystawiamy się na strzał i na krytykę, że to jest z jednej strony rozdawnictwo bez sensu, chociaż wiadomo, że to nie jest, że to jest nie rozdawnictwo, tylko co będzie zwracała się ta kwota. Natomiast jakieś takie ubabciowienie kobiet w średnim wieku, które wcale nie mają ambicji gotowania zup dla wnuków, tylko mają swoje plany i one też te kobiety dłużej pracują. W związku z tym można to było nazwać start dla mam, żłobek, czy lepszy powrót do pracy. No różnie można, ale akurat wybrać taką infantylną nazwę, gdzie krytyka ze wszystkich stron, także od swoich. Także PR-owo trzeba bardziej przemyśleć te sprawy. Jest dobry pomysł, należy go rozwijać i wprowadzać w życie, ale przemyśleć jak, jak to przedstawić. I tutaj jest chyba źródło sukcesu, że to się uda wtedy, bo jak na starcie taki robimy błąd, to, no to niestety. Ale zobacz, jeżeli chodzi o to babciowe, a PiS ma bardzo... Ale w porządku, my do tej pory właśnie mieliśmy piękne, górnolotne hasła i było wszystko, i nam się wydawało, że to jest piękne, mądre, a PiS zrobił słuchaj właśnie babciowe, jakieś takie inne proste słuchaj hasła i przez to przeszli, no. Myślę, Pani Poseł, że na pierwszą serię pytań w sam raz. Tak. To może odniosę się najpierw do Pani. Bardzo dziękuję za ten komentarz i powiem szczerze, że tego właśnie oczekiwaliśmy, że nawet nazwa, proszę zauważyć, my jeździmy po kraju od 7 lat, mamy różnego rodzaju programy, przedstawiamy je i żaden z nich nie trafił do ludzi jak właśnie to babciowe. Tutaj się dyskutuje, czy nazwa jest dobra, czy 1500 zł, to nie jest za dużo, nie za mało, czy to jest rozdawnictwo. Ma Pani dużo racji, że te 1500 zł, jakby kwintesencją tego programu jest aktywizacja młodych kobiet. Tylko też, no nie chcę się upierać, ale słowo aktywizacja brzmi mniej dosadnie, niż na przykład babciowe, ale faktycznie, ma Pani rację, 1500 zł to nie jest przeznaczone tylko dla babć, tylko to kobieta będzie wybierała, czy 1500 zł będzie się chciała przekazać na żłobek, który dzisiaj kosztuje w Warszawie minimum 1500 zł, w mniejszych miejscowościach 800 zł, nie wiem ile u Państwa, ile w Piastowie, ale podejrzewam, że jest to 800 zł, nawet nie ma samorządowego żłobka, więc po prostu na żłobek prywatny. Może też wykorzystać na nianie, różne formy. Natomiast jeśli chodzi o podstawę programową, opowiem o dwóch odsłonach tego programu, bo trzeba programu, tego postulatu. Ja, ja bym tylko chciała skończyć jakby z szacunku dla, z szacunku dla tutaj wszystkich Państwa. Mamy też bardzo dużo pytań, więc zachęcam do pozostania i posłuchania. Jak widzicie wywołujemy duże emocje, co jest też oczywiście jakimś pozytywem. Natomiast kończąc, a może nawet zaczynając o podstawie programowej. To nie politycy powinni tworzyć podstawę programową. Dlaczego jakiś Czarnek, dlaczego jakiś Kaczyński, a nawet dlaczego jakaś Gajewska miałaby mówić dzieciom, czego mają się uczyć z biologii, z historii, z języka polskiego. Tym powinni się zająć eksperci, ale też zaznaczam eksperci oraz praktycy. Bo często mamy sytuację taką, że eksperci mając punkty do podstawy programowej, ciężko im jest wyciągnąć coś. Chcieliby jak najwięcej włożyć uczniom do głów, dlatego one są przeładowane. I teraz dla przykładu. Piąta klasa podstawówki. Biologia. Ja zajrzałam ile jest wymagań egzaminacyjnych. Z samej jednej biologii 380 punktów do nauki, do egzaminu. I tych przedmiotów przecież uczniowie mają mnóstwo. I z każdego z nich, biologa jest akurat najmniej tutaj ma tych wymagań egzaminacyjnych, ale proszę sobie wyobrazić, że taki młody człowiek spędza często więcej czasu w szkole niż jego rodzic zatrudniony na cały etat. Takie dziecko nie może dla takiego dziecka indywidualizować toku nauczania. Nie można pomagać mu w rozwijaniu siebie, w znajdywaniu tego najlepszego co ma. Ale nie można też, że nie ma się czasu, nauczyciel nie ma czasu na pomaganie tym słabszym uczniom. Więc odchudzanie tej podstawy programowej musi się odbyć, ale nie może być robione przez polityków. I dwa, przykład też z ostatnich lat. Szósta klasa podstawówki. Młodzież dowiaduje się, że zostanie na siódmą i ósmą klasę w podstawówce. Nagle się o tym dowiadują. W trzy miesiące na kolanie została napisana podstawa programowa do klasy siódmej, ósmej. Zrobione podręczniki, nagle bez żadnego przemyślenia. Te przedmioty nie są ze sobą skorelowane. I takiego czegoś też nie zrobimy. Ale są przedmioty, takie jak historia i teraźniejszość, które już dzisiaj eksperci tworzą podstawy programowe do tego, więc łatwiej będzie zrobić szybciej tę podstawę. Natomiast naszą wizją tworzenia polskiej szkoły jest stworzenie takiej instytucji, którą chcemy nazwać Komisja Edukacji Narodowej. Czyli wyjęcie pewnych kompetencji spod władzy Ministerstwa Oświaty i danie właśnie ekspertom i praktykom silnych zadań. Dziękuję bardzo. Proszę Państwa, chciałem zapytać, czy Państwo zamierzacie, jeżeli będziecie kolejną kadencję u władzy, ograniczyć biurokrację, ograniczyć procedury, uprościć procedury. Ja pracowałem w inwestycjach od 1999 roku do 2010. O ile na początku uzyskanie pozwolenia na budowę stacji paliw, bo konkretnie w takiej branży pracowałem, zajmowało mi około roku, to o tyle 10 lat później od dwóch do trzech lat. Z tego, nie wiem, co najmniej połowa, a może więcej tych dokumentów, tych decyzji, tych uzgodnień, postanowień niczemu nie służyła. Jeżeli tak dalej pójdzie w tym kierunku, no to ja nie wiem, jak to będą wyglądały inwestycje, ponieważ naprawdę budowa to jest żaden problem. Problemem są procedury, papiery, zdobywanie określonych dokumentów. To jest jedna rzecz. Druga rzecz, jestem osobą niepełnosprawną po wypadku. Uzyskanie czegoś takiego jak tzw. niebieska karta uprawniająca do parkowania na tych kolorowo, na niebiesko zaznaczonych kopertach zajęło mi około pół roku. Tyle dokumentów musiałem przedstawić w urzędzie. Czy Państwo zamierzycie coś z tym zrobić? Dziękuję. Szanowni Państwo, jeszcze dwa pytania, tak? Pani omówiła tutaj o tym, o tym babciowym. Powrót do pracy to jest bardzo wspaniała rzecz, ale jeszcze musi być praca dla tych Pań, które chcą wrócić. Czy Platforma się tym zajmuje, czy w ogóle zamierza pozostawić to tak jak jest? Z innej beczki takie, to co mnie nurtuje wiele osób. Ostatnie sondaże JOKO, Prezi i TOK FM pokazują straszliwą przewagę koalicji, jeśli wszyscy, cała opozycja pójdzie razem, ponad 50% głosów oddanych. Jak Waszym zdaniem, bo wiadomo, nie wiadomo jak będzie, jak Waszym zdaniem wygląda w ogóle szansa, żeby PO, czy KO poszło chociaż z lewicą razem? Szanowni Państwo, myślę, że kolejne trzy pytania już zostały zadane, oddaję głos. Bardzo proszę. Wracając do tego, o czym Pani była uprzejma mówić, jak to Pani nazywała PR-u, czy promocji własnych działań. No oczywiście z dzisiejszej perspektywy można różnie oceniać te działania i ja będąc najpierw wiceministrem przez 4 lata, potem ministrem przez 4 lata, właściwie cały czas przy tym rządzeniu. Wielokrotnie miałem wrażenie takie, że brak nam takiej zdolności dobrej propagandy czy promocji i różne rzeczy, które były bardzo ważne w polityce rodzinnej, wydłużenie urlopu macierzyńskiego, urlop ojcowski, przedszkola za złotówkę, poddarmowe podręczniki. No PiS potem mógł powiedzieć, że Wy nic nie robiliście dla rodziny, tak? I więc tyle, że dziś właściwie wszelkie działania się opierają na takiej propagandzie. Jest więcej propagandy, zapowiedzi niż realnego działania. Co do reformy merytalnej, przyznaliśmy to, tak? To znaczy, że nie będziemy wracać już do tej kwestii, że trzeba takiego systemu, w którym sam decyduje każdy, ile pracuje. Zwrócę tylko uwagę, że tamta reforma była rozłożona na 20 lat, tak? To znaczy, że... Ale zabrakło tłumaczenia, zabrakło przekonywania i tutaj myślę, że nikt nie będzie bronił takiego sposobu działania. No w polityce też się popełnia błędy. Nie docenia się pewnych rzeczy. Nie docenia się też, jak społeczeństwo do pewnych rzeczy podchodzi. Inaczej to wygląda w jakichś analizach, opracowaniach. Myślę, że też jest jakimś plusem, że ktoś powie, tak, popełniliśmy błąd, teraz zrobimy to zupełnie inaczej. Uproszczenie procedur biurokracji. No oczywiście tak. Ja myślę, że Donald Tusk jeździ, my też jeździmy, odwiedzamy przedsiębiorców drobnych, małych. Oczywiście na pierwszym planie są kwestie cen, energii, tego co się dzieje. Natomiast, no to wszyscy są zgodni co do tego, że te procedury, ta biurokracja, te terminy, to doszło do takiego punktu, że absolutnie blokuje aktywność. Znaczy, ja sądzę, że tutaj nie będzie jakiejś specjalnej dyskusji wokół tego, czy nie należy radykalnie uprosić. Myśmy próbowali to robić, różne takie kwestie, które...