Koalicja Obywatelska: Pakiety Sasina idą do niszczarki
Koalicja Obywatelska zapowiada skierowanie wniosku do prokuratury w sprawie zniknięcia 26 milionów pakietów wyborczych i oskarża rząd o marnotrawstwo około 76 milionów złotych. Klub twierdzi, że pakiety z magazynów Poczty Polskiej mogły zostać przekazane do utylizacji, co oznacza zacieranie śladów.
Koalicja Obywatelska informuje o rzekomym zniknięciu 26 milionów pakietów wyborczych po pięć stron, o wartości około 76 milionów złotych. Posłowie wskazali, że karty do głosowania były projektowane poza standardami Państwowej Komisji Wyborczej.
Według przekazów medialnych i relacji mówców, pakiety miały znajdować się w magazynach Poczty Polskiej w Łodzi i prawdopodobnie zostały przekazane do utylizacji. Klub sugeruje, że może to być próba zacierania dowodów.
Posłanka Katarzyna Lubnauer przeprowadziła kontrolę poselską w magazynie, a do wizyty dołączyli posłowie Jan Grabiec i poseł Joński. Posłowie informowali, że nie pokazano im pakietów, co uznali za działania utrudniające zabezpieczenie dowodów.
Koalicja podkreśla, że zaniechanie wykorzystania pakietów to marnotrawstwo środków publicznych w wysokości około 76 milionów złotych, które mogłyby zostać przeznaczone m.in. na fundusz solidarnościowy i wsparcie asystentów osób z niepełnosprawnościami. Wskazuje też możliwość zwolnień w Poczcie Polskiej - według mediów nawet do 5 tysięcy osób.
Koalicja Obywatelska zapowiada skierowanie wniosku do prokuratury o uzupełnienie informacji i wyjaśnienie okoliczności zniknięcia pakietów, domagając się wyjaśnienia kwestii odpowiedzialności i ewentualnego niszczenia dowodów.
Najważniejsze ustalenia
Koalicja Obywatelska informuje o rzekomym zniknięciu 26 milionów pakietów wyborczych po pięć stron, o wartości około 76 milionów złotych. Posłowie wskazali, że karty do głosowania były projektowane poza standardami Państwowej Komisji Wyborczej.
Kontekst zniknięcia pakietów
Według przekazów medialnych i relacji mówców, pakiety miały znajdować się w magazynach Poczty Polskiej w Łodzi i prawdopodobnie zostały przekazane do utylizacji. Klub sugeruje, że może to być próba zacierania dowodów.
Kontrola poselska i relacje uczestników
Posłanka Katarzyna Lubnauer przeprowadziła kontrolę poselską w magazynie, a do wizyty dołączyli posłowie Jan Grabiec i poseł Joński. Posłowie informowali, że nie pokazano im pakietów, co uznali za działania utrudniające zabezpieczenie dowodów.
Konsekwencje finansowe i społeczne
Koalicja podkreśla, że zaniechanie wykorzystania pakietów to marnotrawstwo środków publicznych w wysokości około 76 milionów złotych, które mogłyby zostać przeznaczone m.in. na fundusz solidarnościowy i wsparcie asystentów osób z niepełnosprawnościami. Wskazuje też możliwość zwolnień w Poczcie Polskiej - według mediów nawet do 5 tysięcy osób.
Działania prawne
Koalicja Obywatelska zapowiada skierowanie wniosku do prokuratury o uzupełnienie informacji i wyjaśnienie okoliczności zniknięcia pakietów, domagając się wyjaśnienia kwestii odpowiedzialności i ewentualnego niszczenia dowodów.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Koalicja Obywatelska: Twierdzi, że rząd planuje likwidację Lotniska Chopina
Koalicja Obywatelska. Rekomendacje dla leczenia nerek w Polsce
Koalicja Obywatelska: Demaskuje układ wokół Daniela Obajtka
Koalicja Obywatelska o szemranych kontaktach Karola Nawrockiego
Marek Sowa: Drożyzna Plus to drożyzna PiS
Koalicja Obywatelska: Skandal w Katowicach i groźba masowych wywłaszczeń
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Donald Tusk
Donald Tusk: Podwojenie płac nauczycieli to minimum
Konfederacja
Marta Czech: Krytyka pseudoedukacji włączającej
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: Polska musi zwiększyć produkcję amunicji
Donald Tusk
Donald Tusk proponuje 1500 zł dla matek wracających do pracy
Konfederacja
Konfederacja: NIE dla likwidacji polskich kopalń
Donald Tusk
Donald Tusk o "babciowym" i 1500 zł dla matek
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Dzień dobry, witam serdecznie na konferencji prasowej Klubu Koalicji Obywatelskiej. Jesteśmy tu w sprawie bardzo wyjątkowej, w sprawie wyborów kopertowych, które się nigdy nie odbyły. Jak Państwo pamiętają, wybory kopertowe to pomysł Jacka Sasina, pomysł, który miał zmienić w Polsce procedurę wyborczą. Rząd razem z większością sejmową zupełnie świadomie podjęli decyzję, że wybory od tej pory nie będą organizowane przez Państwową Komisję Wyborczą, tylko będą organizowane przez polski rząd i Jacka Sasina. No i wiemy jak to się mogło skończyć i w dodatku skończyło się właśnie tak. Dzisiaj mamy kolejną odsłonę tej sytuacji, bo jak podaje Gazeta Wyborcza, jak podają media, pakiety wyborcze w liczbie 26 milionów pakietów wyborczych zniknęły z magazynów Poczty Polskiej i prawdopodobnie zostały przekazane do utylizacji. 26 milionów pakietów wyborczych po pięć stron, gdybyśmy chcieli je ułożyć jedna na drugiej, to ta wieża, którą kiedyś nazwaliśmy wieżą Sasina, wynosiłaby jej wysokość 27 kilometrów. Wyobraźmy sobie jak wielkie to jest marnotrawstwo, które spotkało Rzeczpospolitą i jak wielka jest to liczba pieniędzy, która została przez ten rząd zmarnotrawiona. Szanowni Państwo, mamy do czynienia jeszcze z innym aspektem tej sprawy, bo prawdopodobnie w sprawie wyborów kopertowych, wyborów Sasina, chodzi o zwykłe zacieranie śladów. Jeżeli dzisiaj jest tak, że pakiety wyborcze, które powinny obsługiwać wyborców w całej Polsce, wtedy kiedy były wybory prezydenckie w naszym kraju, po prostu znikają z magazynów Poczty Polskiej. Jest dzisiaj z nami pani poseł Lubnauer, która przeprowadzała kontrolę w tym magazynie. Jeżeli jest tak, że te pakiety po prostu znikają, to znaczy, że znikają dowody. To znaczy, że ta władza przed wyborami próbuje zacierać ślady wszędzie tam, gdzie doszło do złodziejstwa, gdzie doszło do marnotrawstwa, gdzie doszło do niszczenia mienia publicznego. To jest karta do głosowania, która została zaprojektowana osobiście przez Jacka Sasina, bo to on stał na czele Ministerstwa Aktywów Państwowych. I to właśnie Ministerstwo Aktywów Państwowych jako chyba pierwszy raz w historii zaprojektowało kartę do głosowania. I dzisiaj wypada zadać to najważniejsze pytanie o kwestię odpowiedzialności. Jak to jest możliwe, że w 38-milionowym kraju w centrum Europy, w kraju, który jest członkiem Unii Europejskiej, może dojść do zmarnotrawienia 76 milionów złotych i nikt, absolutnie nikt nie ponosi za to odpowiedzialności? A dowody są niszczone i to właściwie zupełnie wprost. My dzisiaj też skierujemy wniosek do prokuratury w tej sprawie o uzupełnienie i o dodatkowe informacje, no bo w tej sprawie po prostu mamy do czynienia z zacieraniem śladów. Pani Katarzyna Lubnauer była na kontroli poselskiej właśnie w tym magazynie. Oddaję jej głos. Proszę Państwa, wtedy kiedy usłyszeliśmy o tych pakietach, natychmiast wspólnie z panem Janem Grabcem i posłem Jońskim udaliśmy się do magazynów Poczty Polskiej w Łodzi, żeby sprawdzić jak wyglądają te pakiety. Wiedzieliśmy, że one tam są, ale oczywiście nie pokazano nam ich, dlatego że oni się zwyczajnie bali, że zostaną zabezpieczone dowody, które pozwolą w przyszłości rozliczyć tych, którzy zmarnowali publiczne pieniądze. Nie dosyć, że niezgodnie z jakimkolwiek prawem wyborczym, ale również marnotrawiąc siedemdziesiąt parę milionów złotych, organizowano wybory poza wszelkimi zasadami demokracji. Zauważmy jeszcze jedną rzecz. Do historii wejdzie jednostka, jeden Sasin, około siedemdziesięciu milionów i to pozostanie po tych wyborach. I te siedemdziesiąt milionów w tej chwili pójdą z dymem. To jest kolejny przykład marnotrawienia i palenia pieniędzmi publicznymi. Pan Sasin kiedyś powinien o to odpowiedzieć, ale ja przypomnę, że PiS zmieniał prawo nawet, żeby w sytuacji, w której wielu samorządowców, którzy dostali przecież w sądzie orzeczenie łamania prawa w związku z ujawnieniem danych swoich mieszkańców, żeby oni za to nie odpowiadali. I również pytanie są tak zwane sprawstwo kierownicze, czyli tych, którzy zmuszali ich do tego i tych, którzy najpierw wyprodukowali te pakiety niezgodnie z prawem wyborczym w Polsce, a teraz chcą je zutylizować. Jest z nami pani poseł Marzena Układ-Rodnowicz, która odpowiada za politykę społeczną w naszym klubie i partii. Szanowni Państwo, z jednej strony marnotrawione są pieniądze 76 mln zł, znikają dowody 26 mln pakietów wyborczych, a z drugiej strony mamy widmo utraty miejsc pracy przez pracowników Poczty Polskiej. Jak donoszą media, to nawet 5 tysięcy osób może być zwolnionych. To widmo zwolnień grupowych. Te pieniądze dzisiaj naprawdę można byłoby dobrze zainwestować, tak żeby służyły ochronie miejsc pracy. Nawet dla tych pracowników, pracowników Poczty Polskiej. Jest wiele grup społecznych, które dzisiaj potrzebują i proszą o te środki. Za nami protest rodziców osób z niepełnosprawnościami. Oni kończą ten protest, bo od tego bezdusznego rządu nie mogą wyegzekwować nawet uczciwej rozmowy. A co dopiero mówić o spełnieniu ich postulatów, skąd idąc słusznych. Kiedyś postulowali, żeby powstał fundusz solidarnościowy. Ten fundusz miał im służyć. Na przykład pieniądze z tego funduszu miały być na asystentów osób niesamodzielnych. Dzisiaj okazuje się, że z tego funduszu nie tylko z nazwy zniknęły nawet osoby z niepełnosprawnościami, ale również pieniędzy w tym funduszu nie ma. Nawet na tych asystentów. Na przykład w Kielcach w ubiegłym roku na asystentów, na opiekę wytchnieniową z tego funduszu pochodziło 39 milionów. A w tym roku tylko 9 milionów. Instytut Psychiatry i Neurologii w Warszawie pożycza w parabankach. Naprawdę, te 76 milionów to mogły być dobrze wydane pieniądze. Dzisiaj zostały utopione, zostały wyrzucone. Ludzie z tego nic nie mają. Państwo, wszyscy podatnicy ponoszą tylko koszty. To jest przykra sytuacja dla tych, którzy potrzebują tych pieniędzy i niestety pokazuje arogancję tej władzy. Szanowni Państwo, zniszczone pakiety wyborcze Jacka Sasina to po prostu chęć zachowania wolności, bo właśnie o bezkarność tutaj chodzi. Pani poseł powiedziała to wprost. My dzisiaj musimy zrobić wszystko, żeby ta sprawa została wyjaśniona. A rządzący robią wszystko, żeby każda afera, z którą my dzisiaj mamy do czynienia, została zamieciona pod dywan. Jak inaczej można nazwać fakt, że dowody w sprawie wyborów kopertowych są w sposób taki bezprecedensowy, niszczone. My oprócz wniosku do prokuratury przeprowadzimy też kontrolę parlamentarną w Poczcie Polskiej. Ja jestem bardzo ciekawy i myślę, że w tej sprawie będzie wiele ciekawych informacji, kto utylizuje te materiały. Bo nie zdziwię się, jeśli okaże się, że w tym bierze udział jakiś kolejny instruktor narciarstwa, że to jest znowu jakiś kuzyn posła PiSu albo ktoś, kto na tym zarobił kolejne ciężkie miliony złotych. Bo nie wystarczy, jak widać, po prostu przewalić 70 milionów złotych na wybory, które się nie odbyły. Nie wystarczy gdzieś zapłacić setki tysięcy złotych za magazynowanie tych pakietów. Ale teraz trzeba je jeszcze zutylizować i to w dodatku na koszt polskiego podatnika. To jest jedna z największych afer, która wprost dotyczy marnotrawstwa. Ostrołęka, 2 miliardy złotych. Wybory kopertowe, w sumie pewnie ponad 100 milionów złotych. CPK, który odgrywa się na naszych oczach. Respiratory. Te rzeczy nie są po to, żeby coś zrobić dobrego. Te rzeczy są po to, żeby coś ukraść. Żeby kolejne pieniądze mogły trafić do kieszeni jednego czy drugiego partyjniaka. I my musimy ten proceder po prostu obnażyć, pokazać i bezwzględnie zamknąć. Jeżeli są jakieś pytania, to bardzo prosimy. Ten wniosek do prokuratury będzie dotyczył poplecznictwa, czyli artykułu 239 Kodeksu Karnego, niwelowania dokumentów, czyli artykułu 276 Kodeksu Karnego, ale także niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień, bo to są artykuły, które powinny być tu użyte bezwzględnie. I powiem coś więcej. W normalnym kraju, gdzie jest normalna prokuratura, są normalne instytucje państwa, to z urzędu zostałoby wszczęte postępowanie przeciwko premierowi Sasinowi za to, że nadzorował proces, który zupełnie się nie udał i w którym zmarnotrawiono ponad 76 milionów złotych. Jak to może być, że nikt za to do tej pory w Polsce nie beknął? Przecież takiego procederu na świecie nie było. Oni nie dość, że zabrali uprawnienia Państwowej Komisji Wyborczej, to jeszcze od początku do końca zniszczyli tę procedurę. Potem musieli ją całą wyrzucić do kosza, a dzisiaj niszczą do wody. Dziękuję bardzo.