Koalicja Obywatelska: Co ukrywa Przyłębska?
Koalicja Obywatelska zwróciła uwagę, że oświadczenia majątkowe sędziów Trybunału Konstytucyjnego zostały utajnione i zaapelowała o ich natychmiastowe upublicznienie. Mówca zarzucił, że kierownictwo Trybunału oraz pierwsza prezes Sądu Najwyższego naruszyły ustawę z 2016 roku i stworzyły "zasłonę milczenia".
Koalicja Obywatelska poinformowała, że oświadczenia majątkowe sędziów Trybunału Konstytucyjnego, w tym prezes Przyłębskiej, zostały objęte klauzulą zastrzeżone i nie są publikowane. Domaga się natychmiastowego ujawnienia tych dokumentów i przywołała ustawę z 2016 roku jako podstawę obowiązku publikacji.
Mówca wskazał, że art. 14 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego nie daje podstaw do utajnienia oświadczeń majątkowych. Przytoczono także słowa przedstawiciela rządu, ministra z 2016 roku, oraz wskazano autorów przepisu, m.in. Pawłowicz i Piotrowicz, którzy według mówcy wcześniej podkreślali znaczenie jawności.
W wypowiedzi pojawiły się porównania do praktyk "rodem z Republik Postsowieckich" i opisanie sytuacji jako "folwarku". Koalicja ostrzegła, że brak transparentności komplikuje przywrócenie niezależności wymiaru sprawiedliwości, utrudnia dyskusje wokół Izby Dyscyplinarnej i może wpłynąć na dostęp do środków z Krajowego Programu Odbudowy przy jednoczesnym naliczaniu kar przez Komisję Europejską.
Koalicja wezwała pierwszą prezes Sądu Najwyższego, by opublikowała oświadczenie majątkowe prezes Przyłębskiej oraz innych sędziów, którzy wnioskowali o utajnienie. Mówca zasugerował, że utajnienie może wynikać z wstydu lub obawy, i podkreślił konieczność działania zgodnie z konstytucją i obowiązującym prawem.
Najważniejsze ustalenia
Koalicja Obywatelska poinformowała, że oświadczenia majątkowe sędziów Trybunału Konstytucyjnego, w tym prezes Przyłębskiej, zostały objęte klauzulą zastrzeżone i nie są publikowane. Domaga się natychmiastowego ujawnienia tych dokumentów i przywołała ustawę z 2016 roku jako podstawę obowiązku publikacji.
Zarzuty o naruszenie prawa
Mówca wskazał, że art. 14 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego nie daje podstaw do utajnienia oświadczeń majątkowych. Przytoczono także słowa przedstawiciela rządu, ministra z 2016 roku, oraz wskazano autorów przepisu, m.in. Pawłowicz i Piotrowicz, którzy według mówcy wcześniej podkreślali znaczenie jawności.
Porównania i konsekwencje
W wypowiedzi pojawiły się porównania do praktyk "rodem z Republik Postsowieckich" i opisanie sytuacji jako "folwarku". Koalicja ostrzegła, że brak transparentności komplikuje przywrócenie niezależności wymiaru sprawiedliwości, utrudnia dyskusje wokół Izby Dyscyplinarnej i może wpłynąć na dostęp do środków z Krajowego Programu Odbudowy przy jednoczesnym naliczaniu kar przez Komisję Europejską.
Apel o publikację oświadczeń
Koalicja wezwała pierwszą prezes Sądu Najwyższego, by opublikowała oświadczenie majątkowe prezes Przyłębskiej oraz innych sędziów, którzy wnioskowali o utajnienie. Mówca zasugerował, że utajnienie może wynikać z wstydu lub obawy, i podkreślił konieczność działania zgodnie z konstytucją i obowiązującym prawem.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Koalicja Obywatelska: Geotermia Rydzyka podniesie rachunki torunian
Piotr Adamowicz: Westerplatte wraca do Gdańska
Małgorzata Tracz wzywa do przywrócenia programu in vitro
Grzegorz Schetyna: Alarm o marginalizacji Polski w UE
Koalicja Obywatelska proponuje jawność sądów i prokuratur
Koalicja Obywatelska proponuje kwotę wolną 60 000 zł
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Krystyna Skowrońska
Krystyna Skowrońska: Krytyka projektu za 'totalną inwigilację' podatników
Piotr Uściński
Piotr Uściński o finansowaniu programów mieszkaniowych
Andrzej Szlachta
Andrzej Szlachta: liczba oddanych mieszkań wzrosła o ponad 6%
Krystyna Skowrońska
Krystyna Skowrońska: '100 tysięcy afer' zamiast mieszkań
Mirosława Nykiel
Mirosława Nykiel: Pakiet ratunkowy dla polskich rodzin
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia: Ostra ocena i ostrzeżenie o rosnących ratach
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Proszę o pytanie. Szanowni Państwo, dowiedzieliśmy się o zasłonie, kurtynie milczenia, która zapadła w Trybunale Konstytucyjnym, w tak zwanym Trybunale Konstytucyjnym, bo wiemy, że jako instytucja ten organ nie istnieje. Pozostał budynek z osobami, które przychodzą do Trybunału, ale osoby te powinny składać, oświadczenia majątkowe i powinny składać je na mocy ustawy przyjętej przez samą PiS w 2016 roku. Dochodzą do nas sygnały, Gazeta Wyborcza ujawniła, że oświadczenia majątkowe sędziów Trybunału Konstytucyjnego, pani prezes, zostały utajnione. I chcemy wiedzieć, dlaczego, co takiego sędziowie, tak zwanego Trybunału, pani Przułębskiej, mają do ukrycia. I żeby nie być też gołosłownym, zacytuję może przedstawiciela rządu, ministra Wójcika z 2016 roku, który mówił, który z sędziów Trybunału Konstytucyjnego będzie miał problem ze złożeniem oświadczenia majątkowego. Składają je politycy, posłowie, radni, prokuratorzy. Kto będzie miał problem z udokumentowaniem swojego majątku i swoich dochodów? Uwaga, pan poseł Piotrowicz, obecny sędzia tak zwanego Trybunału, 6 października 2016 roku. Przecież w demokratycznych państwach zasady jawności i oświadczeń majątkowych i transparentności w funkcjonowaniu państwa to są standardy. Mało tego, państwo opowiadacie, że z takim szacunkiem odnosi się do orzeszeń Trybunału Konstytucyjnego i tak dalej, i tak dalej. Tu powoływał się też na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, bodajże z 2015 roku, w sprawie wprowadzania jawności życia publicznego i oświadczeń majątkowych. Chcemy wiedzieć, czego obawiają się tak zwani sędziowie w tak zwanym Trybunale Konstytucyjnym, że nie wypełniają własnej ustawy, własnego obowiązku z 2016 roku. Chcemy przypomnieć, że jawność oświadczeń majątkowych jest standardem państwa zachodniego, a w ostatnich latach obserwujemy przenoszenie standardów rodem z Republik Postsowieckich. Szanowni państwo, apelujemy do pierwszej prezes Sądu Najwyższego, do prezes Manowskiej, żeby natychmiast upubliczniła oświadczenie majątkowe prezes Przyłębskiej, ponieważ niezgodnie z przepisami prawa objęła je klauzulą zastrzeżone. Nie ma żadnego przepisu, który by upoważniał pierwszą prezes Manowską do zastosowania takiego przepisu. Otóż pani prezes Przyłębska zwróciła się do niej, żeby jej oświadczenie majątkowe było tajne, a ona jak koleżanka koleżance powiedziała, no dobra, skoro ty chcesz, żeby było tajne, no to będzie tajne, nie będziemy tego społeczeństwu pokazywać, co ty tam masz wypisane. Otóż pierwsza prezes Sądu Najwyższego jest zobowiązana, żeby stosować przepisy prawa, a ustawa o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego w artykule 14 nie daje takiej możliwości, żeby oświadczenie sędziów Trybunału było objęte tajnością. Więc również prezes Przyłębska, tych sędziów, którzy wnioskowali do niej, żeby ich oświadczenia z Trybunału Konstytucyjnego były objęte klauzulą zastrzeżone, żeby ich nie publikować, powinna natychmiast je opublikować. Oni zapomnieli cały czas o tym, że obowiązuje Konstytucja, która mówi, że władze działają w granicach i na podstawie prawa. To nie jest prywatny folwark pani Przyłębskiej czy pani Mandowskiej, że mogą sobie stosować przepisy, a tak, bo tam w innym przepisie jest coś podobnego, to my sobie to zastosujemy przez analogię, bo nam tak wygodniej. Otóż nie. Artykuł 14 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, który tworzyła pani Pawłowicz, Piotrowicz, to oni zabiegali o te przepisy. To oni tu stawali, gardłowali, że te oświadczenia to jest po prostu sól ziemi, że to jest rzecz podstawowa, że to musi być ujawnione. A dzisiaj co robi pani Pawłowicz? Ukrywa swój majątek i wnioskuje do prezesu Przyłębskiej, żeby jej oświadczenie majątkowe było utajnione. A jej koleżanka Przyłębska na to pozwala. I podobnie pani Manowska, pani Przyłębskiej po prostu utajniają oświadczenia. No to jest po prostu jak w folwarku na Nowogrodzkiej. To już nie przypomina państwa prawa. Te ustawy, które są tu uchwalane nie mają żadnego już znaczenia, bo znaczenie ma tylko to, czy panie się lubią, czy się nie lubią. Jak się lubią, to sobie utajnią oświadczenie, a jak się nie lubią, to nie utajnią. To po prostu jest jakaś kpina z państwa polskiego. Apelujemy do prezesu Manowskiej, do pani Przyłębskiej, żeby natychmiast opublikowała te oświadczenia majątkowe sędziów, które powinny być jawne od samego początku. Co może być powodem takiego utajnienia? Pewnie jakiś wstyd. Te panie się czegoś wstydzą, czegoś się boją. Tak gardłowały często o tym, że wszystko ma być jawne, a tymczasem same coś ukrywają. Naprawdę tu posłowie, radni, sędziowie z sądów rejonowych, okręgowych ujawniają swoje oświadczenia majątkowe, a te panie mają z tym kłopot. Myślę, że czegoś się wstydzą, a czego to trudno jest powiedzieć. Tutaj jeszcze w innej sprawie dochodzą do nas informacje, że jest jakieś porozumienie między Solidarną Polską a PiS-em w sprawie Izby Dyscyplinarnej. Co z tego może wyjść? To jest przykre patrzeć na to, jak codziennie milion euro kary Polsce jest naliczane i to niestety, bezwzględnie przez Komisję Europejską, potrącane. A tymczasem politycy PiSu, Solidarnej Polski, Pałacu Prezydenckiego nie są się w stanie dogadać, jak wyrzucić raka z polskiego systemu sądownictwa, jaką jest Izba Dyscyplinarna. I to porozumienie, które niby jest zawarte przed jutrzejszą komisją, ciągle nie wiemy, jak ono ma wyglądać, czy jest prawdziwe, czy to tylko kolejne plotki na temat tego, że się dogadują, a potem się będą jeszcze targować do trzeciego czytania w Sejmie. My oczekujemy, jasno, żeby po pierwsze zlikwidować Izbę Dyscyplinarną Konstytucyjnego i Sądowego, żeby przywrócić niezależność Krajowej Radzie Sądownictwa i dać Polsce szansę na środki z Krajowego Programu Odbudowy. Bo naprawdę dzisiaj Polacy wszyscy tracą na tym, że ci nieodpowiedzialni politycy nie są w stanie porozumieć się, jak zlikwidować tego wrzoda. Proszę zauważyć, ile energii politycy PiS w ciągu ostatnich siedmiu lat włożyli w kolejne zmiany, nowele, ustaw, już niezależnie od tego, że to jest oczywiście atak na niezależność sądownictwa, ale proszę zauważyć, jaki jest ich dorobek w tej sprawie, w której funkcjonuje obywatel. Obywatel kiedyś szedł do sądu i liczył na to, że ta sprawa zakończy się w ciągu kilku miesięcy, rok, dwa. Obecnie wszystkie terminy wszystkich spraw znacznie się wydłużyły. Sprawy nawet proste, cywilne o zasiedzenie potrafią trwać kilka lat. Trzy, cztery, cztery lata i końca nie widać. Dla obywateli te ich zmiany oznaczają jedno. Dłuższe, znaczne terminy. Wszystkie statystyki sądowe, czy to są sprawy cywilne, czy to są sprawy karne, czy sprawy administracyjne, sprawy gospodarcze, statystyki są nieubłagane. Sparaliżowali wymiar sprawiedliwości, doprowadzili do tego, że zwykły obywatel w sądzie na swoją sprawę będzie czekał wiele, wiele lat. Jeszcze do pana pytanie. Czy pan ma jakieś oczekiwania, bo jest z Komisji w Parlamencie Europejskim, jaką poszkodowaną w sprawie pokazujące? Panie redaktorze, mam. Cieszę się, że powstała ta komisja. Na gruncie prawa krajowego widzę, że organy śledcze są sparaliżowane. Ja złożyłem przecież raportem Citizen Lab, który ujawnił włamania w grudniu. We wrześniu już składałem, trzy miesiące wcześniej zawiadomienie, podejrzewając, że to jest Pegasus, ponieważ telewizja rządowa publikowała wykradzione moje smsy, sfabrykowane, zmanipulowane, atakując w 2019 roku sztab wyborczy koalicji i mnie osobiście. I proszę sobie wyobrazić, że od września do stycznia trwało przerzucanie sprawy po prokuraturach. To jest ten mechanizm, paraliżu też, między innymi, prokuratury. Czyli sprawa była przeciągana po różnych jednostkach, toczy się teraz niby od trzech miesięcy, nic się nie dzieje. Znaczy, dostaliśmy ostatnią informację, bo składaliśmy zażalenie. Prokuratura pisowska przyznała się do bezczynności w tej sprawie. Pół roku od złożenia zawiadomienia nie ma żadnych efektów, dlatego liczę na to, że Komisja w Parlamencie Europejskim dojdzie do wniosków i wierzę, że w przyszłości te ustalenia, bo chodzi o fundamenty demokracji, fundamenty funkcjonowania państwa praworządnego, wierzę, że te ustalenia Komisji Parlamentu Europejskiego pozwolą przyjąć takie rozwiązania albo instytucjonalne, albo taką mechanikę wprowadzić do ustaw branżowych służb, które uniemożliwią władzy paraautorytarnej, tego typu szpiegowanie nielegalne obywateli. Dziękujemy Państwu bardzo. Dziękuję.