Koalicja Obywatelska ostrzega przed trwałym zagrożeniem Rosji
Koalicja Obywatelska podkreśla, że agresywna polityka Rosji utrzymuje Polskę w stanie ewidentnego zagrożenia i apeluje o uznanie bezpieczeństwa za priorytet. Mówca wskazuje, że lekcja ukraińska pokazuje potrzebę jedności prozachodniej, wzmocnienia obrony powietrznej i skutecznego wywiadu.
Koalicja Obywatelska zwraca uwagę, że niezależnie od krótkoterminowego przebiegu działań wojennych Polska będzie żyła w stanie zagrożenia z powodu agresywnej polityki Rosji. Kwestia bezpieczeństwa powinna być priorytetem działań politycznych, gospodarczych i dyplomatycznych.
Mówca podkreśla, że Ukraina utrzymała polityczną jedność w kursie proeuropejskim i pronatowskim, co jest lekcją dla Polski. Apeluje o utrzymanie narodowego konsensusu wokół obecności w Unii Europejskiej i NATO oraz o zdecydowane odcięcie się od środowisk wspierających linie proputinowskie, wskazując na przykład francuskich wyborów.
Koalicja Obywatelska wskazuje, że Ukraina wygrała także wojnę informacyjną dzięki spójnemu przekazowi mediów, a w Polsce media publiczne często dezinformują i skłócają opinię publiczną. Zdaniem mówcy Polska musi zbudować rzetelny, oparty na faktach przekaz wewnętrzny i zewnętrzny.
Mówca uwypukla konieczność powrotu do poważnej polityki zakupów i inwestycji obronnych - ze szczególnym naciskiem na obronę rakietową i „bezpieczne niebo” nad Polską - oraz wzmocnienia wywiadu i kontrwywiadu. Zwraca też uwagę na znaczenie eliminowania piątej kolumny i zabezpieczenia wewnętrznych struktur przed zdradą.
Najważniejsze ustalenia
Koalicja Obywatelska zwraca uwagę, że niezależnie od krótkoterminowego przebiegu działań wojennych Polska będzie żyła w stanie zagrożenia z powodu agresywnej polityki Rosji. Kwestia bezpieczeństwa powinna być priorytetem działań politycznych, gospodarczych i dyplomatycznych.
Jedność prozachodnia jako priorytet
Mówca podkreśla, że Ukraina utrzymała polityczną jedność w kursie proeuropejskim i pronatowskim, co jest lekcją dla Polski. Apeluje o utrzymanie narodowego konsensusu wokół obecności w Unii Europejskiej i NATO oraz o zdecydowane odcięcie się od środowisk wspierających linie proputinowskie, wskazując na przykład francuskich wyborów.
Krytyka mediów i potrzeba spójnego przekazu
Koalicja Obywatelska wskazuje, że Ukraina wygrała także wojnę informacyjną dzięki spójnemu przekazowi mediów, a w Polsce media publiczne często dezinformują i skłócają opinię publiczną. Zdaniem mówcy Polska musi zbudować rzetelny, oparty na faktach przekaz wewnętrzny i zewnętrzny.
Potrzeby militarne i wywiadowcze
Mówca uwypukla konieczność powrotu do poważnej polityki zakupów i inwestycji obronnych - ze szczególnym naciskiem na obronę rakietową i „bezpieczne niebo” nad Polską - oraz wzmocnienia wywiadu i kontrwywiadu. Zwraca też uwagę na znaczenie eliminowania piątej kolumny i zabezpieczenia wewnętrznych struktur przed zdradą.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Koalicja Obywatelska żąda zmiany rozporządzenia i uchylenia zakazu
Koalicja Obywatelska: Alarm - rząd chce zabrać pieniądze szpitalom
Agnieszka Polska: Kolorowanka prezesa Funduszu za publiczne pieniądze
Koalicja Obywatelska: Zarzuty o wynajęcie detektywa za 1 mln zł
Koalicja Obywatelska: Krytyka stanu więziennictwa przed debatą
Krzysztof Gadowski: Zarzuty o brak odwagi w restrukturyzacji górnictwa
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Konfederacja
Dobromir Sośnierzy: Konfederacja wzywa do ochrony oszczędności
Tomasz Zimoch
Tomasz Zimoch krytykuje pośpiech przy nowelizacji ustawy
Tomasz Olichwer
Tomasz Olichwer: Apel o wypłatę 40 zł za każdy dzień pomocy
Zdzisław Sipiera
Zdzisław Sipiera o zmianach w ustawie o pomocy Ukraińcom
Jerzy Materna
Jerzy Materna o udziale RP w pracach Unii Europejskiej
Grzegorz Rusiecki
Grzegorz Rusiecki: mówi, że Polacy zdają egzamin z człowieczeństwa
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Dzień dobry Państwu. Serdecznie witam w gronie ekspertek, ekspertów wojskowych, dyplomatów i także parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej na takim forum eksperckim, które powinno pomóc nam odpowiedzieć na pytanie kluczowe z punktu widzenia Polek i Polaków o konsekwencje dramatu wojennego, agresji rosyjskiej na Ukrainę dla polskiego bezpieczeństwa i to w wielu wymiarach. Nie wiemy dzisiaj, nie chodzi o to, abyśmy próbowali przewidzieć przyszłość. Ona, co pokazały ostatnie lata, a szczególnie ostatnie miesiące jest bardzo trudna do przewidzenia w szczegółach, ale jedna rzecz jest oczywista. Niezależnie od przebiegu działań wojennych w najbliższych dniach, tygodniach, miesiącach będziemy żyli w stanie ewidentnego zagrożenia ze względu na agresywną politykę Rosji. Ta sytuacja nie zmieni się w tej najbliższej, przewidywalnej przyszłości. Kwestia bezpieczeństwa Polski w związku z agresywną polityką Rosji i wojną rosyjsko-ukraińską jest absolutnie kwestią priorytetową dla wszystkich działań politycznych, gospodarczych, dyplomatycznych, a przynajmniej taką powinna być. Dlatego zwróciliśmy się do wybitnych ekspertów w dziedzinie dyplomacji, gospodarki, wojskowości, bezpieczeństwa wywiadu, kontrwywiadu o próbę zbudowania takiego rzetelnego, odpowiedzialnego przekazu także do polskiej opinii publicznej. Zbudowanego na faktach i na dobrych analizach i próbę odpowiedzi na pytanie, gdzie są te najpoważniejsze zagrożenia i równocześnie wyzwania i szanse dla Polski w kontekście tego konfliktu. Atak Rosji na Ukrainę i to, co zrobiła Ukraina w ciągu tych dwóch miesięcy, a więc ten skuteczny, jak do tej pory, opór przeciwko agresji rosyjskiej. Wbrew prognozom i to z bardzo różnych stron te prognozy płynęły o tym, że Ukraina jest gotowa się bronić przez kilkadziesiąt godzin, może trzy dni, że Kijów będzie zdobyty w ciągu kilku dni, najdłużej tygodni, a pamiętacie państwo dobrze ten nastrój niepewności i braku wiary ze strony światowej opinii publicznej, że Ukraina jest zdolna się bronić. Te dwa miesiące wojny pokazały, że jest dokładnie odwrotnie. I my powinniśmy tutaj w Polsce, i o tym jestem głęboko przekonany, też wyciągnąć właściwe wnioski z tej lekcji ukraińskiej. Po pierwsze, Ukraina uczy nas w jakiś sposób, jak istotne, jak ważne jest utrzymanie politycznej jedności w takiej politycznej prozachodniej strategii. I tutaj właściwie nie ma różnicy między Ukrainą a Polską, jeśli chodzi o nasze główne interesy. Dzisiaj nie znajdziecie państwo na Ukrainie żadnego poważnego polityka, który by kwestionował proeuropejski, prozachodni, pronatowski kierunek Ukrainy. I wojna wzmocniła tylko to przekonanie. Co to znaczy dla Polski? Jestem przekonany, że jest to równie ważne. Zagrożenie jest mniejsze, nikt na nas nie napadł. Ale nie zmienia to faktu, że dla Polski jest równie ważne, jak dla Ukrainy, żeby utrzymać ten narodowy konsensus, jeśli chodzi o obecność w Unii Europejskiej, obecność oczywiście w NATO i ten kurs prozachodni. I dlatego dzisiaj chyba jest dobry moment, żeby jednoznacznie i bardzo gorąco zaapelować do wszystkich w Polsce, szczególnie do władz polskich, żeby wykorzystać na przykład ten dzień. Jesteśmy dwa dni przed wyborami, drugą turą rozstrzygającą we Francji. Żeby zdecydowanie odciąć się od pani Mary Le Pen. Jednoznacznie pro-putinowskiej polityczki. Nie muszę nikomu tłumaczyć, co by się stało z naszym bezpieczeństwem, gdyby politycy tacy jak Mary Le Pen odgrywali kluczową rolę w Europie. To jest dokładnie ten moment, kiedy można powiedzieć, że polski rząd, bo Polacy to zrobili, ale że polski rząd nie ma nic wspólnego, nie chce mieć nic wspólnego z polityką prezentowaną przez panią Le Pen. To jest też chyba bardzo dobry moment i kluczowy, żeby wyeliminować na przykład z polskiego rządu tych polityków, którzy kwestionują obecność Polski w Unii Europejskiej. Dzisiaj, kiedy Ukraina prosi nas o pełne wsparcie na rzecz wejścia do Unii Europejskiej, ministrowie tego rządu mówią de facto w sposób bardzo otwarty o tym, że Polska powinna przestać płacić składki w Unii. Czyli tak naprawdę znowu proponują osłabienie, a w konsekwencji wyjście Polski z Unii Europejskiej. Bardziej pro-putinowskiej agendy nie można sobie wyobrazić. Ukraina pokazała, że można wygrać, zanim się wygra tę wojnę właściwą, można wygrać wojnę informacyjną i propagandową. Do tego zbudowała jedność, autentyczną jedność mediów narodowych, chociaż są to z reguły media prywatne i należące do bardzo skłóconych między sobą oligarchów. A jednak potrafili zbudować taki przekaz wewnętrzny i zewnętrzny, który jest oparty na prawdzie, który jednoczy naród ukraiński. Ta lekcja dla Polski, moim zdaniem, jest wyjątkowo oczywista, a prawda jest bardzo dotkliwa. My dzisiaj w sytuacji zagrożenia wojennego u naszych granic mamy media publiczne, które raczej robią wszystko, aby skłócić opinię publiczną i dezinformują, a nie informują. Przy tego typu nastawieniu nie wygralibyśmy wojny informacyjnej tak, jak to potrafiła zrobić Ukraina. I oczywiście w kwestiach wojskowych, o tym też będziemy dzisiaj rozmawiali, widać bardzo wyraźnie, że takie państwo jak Ukraina, a więc tym bardziej Polska, która jest w NATO zakorzeniona, że można stawić skuteczny opór takiej potencja jak Rosja na lądzie. Natomiast mamy problem oczywiście Ukraina, ale Polska ma ten problem być może w jeszcze większym stopniu, skutecznej obrony rakietowej. Dlatego trzeba wrócić bezdyskusyjnie do poważnej polityki, dotyczy to zakupów i inwestycji, ale też wysiłków dyplomatycznych, po to, żeby ten największy deficyt dzisiaj, jakim jest bezpieczne niebo nad Polską, żeby ten zły czas jak najszybciej zakończyć. Dotyczy to także i dlatego również obecność ekspertów w tym naszym studio, skuteczności naszego wywiadu i kontrwywiadu. O tym też będziemy rozmawiali. Tu Ukraina pokazała, jakie wielkie znaczenie ma wyeliminowanie piątej kolumny, czy zdrady z własnych szeregów. I opór ukraiński jest skuteczny, ze względu na to, że udało im się taką pełną, właściwie pełną, prawie bez wyjątków, solidarność, lojalność, wierność zbudować. Ale to wymaga także bardzo dobrego przygotowania służb na wypadek konfliktu. No i kwestia sankcji, czy szerzej także konsekwencji gospodarczych. Tylko w pierwszych dwóch miesiącach tego roku myśmy jako Polska zaimportowali z Rosji produktów wartości 17 miliardów. Tak prosiłem o przeliczenie. Mniej więcej w ciągu tych pierwszych dwóch miesięcy symbolicznie sfinansowaliśmy 400 nowoczesnych czołgów Putinowi. Więc dobrze byłoby bardzo precyzyjnie powiedzieć i przeprowadzić prawdziwą politykę sankcyjną, a równocześnie pokazać ścieżkę dojścia, bezpiecznego dojścia do tego momentu, w którym nie będziemy kupowali od Rosji na przykład ropy i gazu. Dzisiaj mamy bardzo dużo słów na ten temat. Jest bardzo dużo opowieści o tym, że nie będziemy kupowali gazu i ropy i węgla z Rosji. Nie ma żadnych działań tak naprawdę w tę stronę. Jest tylko deklaracja, że do końca roku nie będziemy kupowali gazu i ropy, ale chyba potrzebna jest tutaj ścieżka dojścia. To jest tylko jeden z wielu przykładów. Czy Polska jest i będzie bezpieczna w sytuacji przedłużającego się konfliktu? Na te pytania postaramy się im towarzyszące pytania i wątpliwości odpowiedzieć. Pozwolicie Państwo, że przedstawię naszych gości. Zacznę od pytań do pana generała Stróżyka i do pani profesor Katarzyny Pisarskiej. Panie generale, to pytanie ogólne, ale od tego chcielibyśmy zacząć tę dyskusję. Czy Polska dzisiaj jest bezpieczna, biorąc pod uwagę rozwój wydarzeń na Ukrainie i stan, dzisiejszy stan i te bezpośrednie zagrożenia płynące ze strony Rosji? Podobne pytanie skieruję do pani profesor Pisarskiej. Będzie dotyczyło szerzej nie tylko Polski, ale także NATO. To wiemy, że ten związek jest oczywisty i bezpośredni. Dziękuję bardzo, panie premierze. Dziękuję za zaproszenie. Postaram się odpowiedzieć na to dość szerokie pytanie. Niewątpliwie chciałbym spróbować dokonać tej mini-analizy w kontekście trzech obszarów. Niewątpliwie tym najważniejszym i oczywistym jest analiza tego, co się dzieje w Ukrainie ze strony Rosji, pewnych możliwości rosyjskich, pewnych niespodzianek i przyszłości. Niestety też będę chciał troszeczkę wejść w obszar natowski i polski, być może sygnalnie, bo niewątpliwie te dwa elementy paradoksalnie mają jeszcze większy wpływ niż pewne słabości rosyjskie, bo Rosja, przechodząc trochę do Rosji, liczy się z tym, co my robimy. Liczy się z naszymi działaniami, z naszymi reakcjami. Oczywiście w kontekście natowskim i ściśle polskim. Jeżeli jesteśmy przy Rosji, niewątpliwie tym negatywnym spostrzeżeniem, negatywną konkluzją działania rosyjskiego jest ten obniżony próg decyzyjny Putina w kwestii skrajnych scenariuszy. Nie spodziewaliśmy się tego, czy też braliśmy go w najmniejszym stopniu pod uwagę, nawet w czasie ostatniego naszego spotkania, ten scenariusz skrajnej agresji na Ukrainę. I to się stało, więc widzimy tutaj ten element decyzji jednoosobowej i też o tym za chwilę. Natomiast w tym kontekście pozytywnym, bo osłabienia potencjału rosyjskiego i upadku pewnych mitów, ja pozwolę sobie kilka poruszyć, tych już typowo wojskowych, widzimy, że upada mit skuteczności rosyjskiej, takiego ich działania z sukcesami od wielu lat. Być może jest to, wynika to z pewnych kłamstw ćwiczebnych, sukcesów w czasie ćwiczeń. Tego, powiedziałbym, wschodniego chwalenia się defiladami i ćwiczeniami, które zawsze zakończą się sukcesem. W tym kontekście logistyki też, która zawiodła, zaopatrzenia sił zbrojnych. Widzimy też typowy rosyjski bałagan. To też napawa optymizmem. Widzimy rozkradzione zapasy wojenne, problemy z dostarczaniem paliwa na duże odległości innego zaopatrzenia. Upada też mit troszeczkę takiej bańki antydostępowej i skuteczności rosyjskiej w kontekście obrony przeciwlotniczej, dominacji w powietrzu, dobrych elementów walki radioelektronicznej. To wszystko na szczęście zawiodło i to są te pozytywy, które należy podkreślić. Widzimy też słabość systemu poboru i przymusowej służby wojskowej, która zawodzi w przypadku realnej operacji niewyszkolenia, być może również niskiego morale. Ale w kontekście rosyjskim to nie jest koniec tej wojny. Musimy mieć świadomość, że Rosja ma dosyć spore możliwości odtworzeniowe swoich zdolności. Wciąż jest gotowa do działania na takim jednym kierunku. Problemem było działanie z trzech stron i atakowanie Ukrainy. Jest obecnie takim bokserem trochę na kolanach, trochę wyliczanym po nokaucie, ale wciąż mogącym powstać. Wiemy, że działa również i walczy bez zasad, mając być może jeszcze kastet gdzieś schowany w rękawicy, a na pewno w sytuacji ekstremalnej może, jak Mike Tyson, odgryź ucho przeciwnikowi. W tym kontekście chciałbym też, żebyśmy mieli na uwadze tę przyszłość i myślenie o ewentualnym przyszłym polu konfliktu. Mam wrażenie, że w ostatnich miesiącach, to co naturalne, ale trochę skupiliśmy się na wojnie konwencjonalnej, a zapominamy o zdolnościach do wojny cybernetycznej rosyjskiej, niewykorzystywanych obecnie. Zapominamy jednak o zdolnościach do ataków hybrydowych. I tu chciałbym, abyśmy mieli to na uwadze i nie przygotowywali się według starych, dobrych powiedzeń wojskowych do poprzedniej wojny, ale mieli na uwadze również te elementy rosyjskich możliwości. No i oczywiście straszak jądrowy, strategiczne siły jądrowe rosyjskie, które wciąż są potęgą i wiemy, że jest to element strachu również i w Polsce, i w wielu innych miejscach. Krótko o NATO. To jest ten element, który zadziałał i który daje do myślenia Putinowi. Mam wrażenie, mówiąc krótko, że NATO spłaca tę dywidendę naszych inwestycji przez wiele lat, wiele operacji i natowskich, i nienatowskich, tak jak w Iraku. Rzeczywiście i wbrew pewnym, pozwolę sobie zacytować kolegę, geopolitycznym amatorom gier planszowych i drabin eskalacyjnych, NATO jest skuteczne, NATO działa i jest to widziane z Kremla na pewno. I druga sprawa. Rzeczywiście widzimy, że na tym polu natowskim te działania również z udziałem Polski są dosyć skuteczne, ale w mojej ocenie są one takimi trochę dzikimi, wiosennymi przebiśniekami, a nie wyhodowanymi gdzieś w jakiejś szklarni dyplomatycznej ładnymi różami. I to jest ten element, który powinien też dawać do myślenia, że potrzebujemy w tej perspektywie średniofalowej i długofalowej jedności, o czym już wspominał pan premier na wstępie. Zatem to NATO jest tą naszą, powiedziałbym, ostoją i tego musimy absolutnie się trzymać. I dwa słowa o Polsce. Oczywiście społeczeństwo zdało egzamin i chciałbym też podkreślić te elementy morale, które widzimy, budowania morale, być może budowania już broni informacyjnej, już na tym etapie silnej broni informacyjnej Polski. To też zawsze była słabość natowska i unijna, która mam nadzieję też się poprawia. Potrzebujemy pewnego uspokajania społeczeństwa również ze strony wojskowych i ta grupa, która gdzieś istnieje, rzeczników w mundurach, też powinna nie tylko, powiedziałbym, działać do wewnątrz i nas słuchać, bo mam takie wrażenie, że to jest ich główne zadanie, ale uspokajać społeczeństwo, bo też z moich i rozmów z rodziną i z innymi osobami wynika, że takie są potrzeby na wielu płaszczyznach. W tym kontekście oczywiście militarnym potrzebujemy te pierwsze lekcje, to jest rzeczywiście obrona powietrzna i przeciwrakietowa. To wszystko, co powiedziałbym, lata w powietrzu, również zwalcza broń przeciwpancerną, bezzałogowe samoloty, również śmigłowce. To wszystko, mam wrażenie, nadrabiamy pewne zaległości albo duże zaległości z ostatnich 6-7 lat i dzisiaj, tak jak tu jesteśmy, to rząd polski namawia czy też prosi wręcz o przyspieszenie dostaw tego sprzętu, który został zakupiony, bądź być może jeszcze będzie kupowany w najbliższym czasie. Jeden przykład tylko pozwolę sobie podać, bo na naszym niebie, niedaleko nas, lata samoloty, tankowce, w tym europejski program MRTT. Lata zawsze gdzieś wkoło Kielc, można sobie to zobaczyć. To jest program, do którego wycofaliśmy się, nie weszliśmy w 2016 roku decyzję ówczesnego ministra. Jest tam sześć państw, Benelux, Czechy, Niemcy i Norwegia. To są te, powiedziałbym, zaprzepaszczone szanse, które trzeba teraz nadrabiać. I konkludując, musimy wciąż obserwować i analizować to, co się dzieje w Ukrainie. To nie jest konflikt skończony. Absolutnie nie możemy niedoceniać Rosji i musimy to analizować. Musimy patrzeć na przygotowanie do wojny cybernetycznej, informacyjnej, budować spójność na to, dokonywać pewnych wciąż analiz geopolitycznych. No i na tym niwie wewnętrznej budować odporność społeczeństwa i takiego uspokajania ludności również przez ludzi w mundurach, bo tego potrzebuje społeczeństwo. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo, panie generale. Zanim profesor Pisarska zabierze głos, to ja obiecałem, że przedstawię uczestników tego spotkania. Generał Stróżyk już zabrał głos, był m.in. zastępcą dyrektora zarządu wywiadu NATO w Brukseli. Pani minister Beata Stelmach, ekonomistka, menedżerka, dyplomatka, m.in. wiceminister spraw zagranicznych w moim rządzie. Generał Piotr Pytel, kontrwywiad wojskowy, wieloletni szef. M.in. także znany z bardzo twardej postawy wtedy, kiedy minister Macierewicz zajął się za demontaż także tej służby, za którą odpowiadał pan generał Pytel. Również wojskowy, chociaż głównie dyplomata i politolog, nasz ambasador w Afganistanie, w czasie m.in. wtedy, kiedy ja byłem szefem rządu, także były pułkownik sił zbrojnych, politolog Piotr Łukasiewicz i pan pułkownik Piotr Gąstał, były szef GROM-u przez trzy, no ponad cztery lata, jeśli dobrze pamiętam, panie pułkowniku, był pan szefem. Tak jest. I pani profesor Katarzyna Pisarska, SGH, także Europejska Akademia Dyplomatyczna, są tych pól aktywności bardzo, bardzo dużo, ale to, co dla nas ważne, specjalistka i od polityki zagranicznej Unii Europejskiej i polskiej polityki wschodniej i tak zwanej dyplomacji publicznej. Pani profesor. Dziękuję serdecznie, dziękuję państwu za zaproszenie. Pytanie pana przewodniczącego dotyczące zagrożenia wynikające z konfliktu, z inwazji Rosji w Ukrainie, jeśli chodzi o Zachód, jeśli chodzi o NATO. Trzeba pamiętać, że jest to prawdopodobnie największe zagrożenie dla Zachodu od zakończenia II wojny światowej, ponieważ jest to zagrożenie kompleksowe, wielowymiarowe, ale również wydarza się ono w okresie, w którym historycznie Zachód jest prawdopodobnie w trudnym położeniu. I chciałabym bardzo krótko o tych elementach powiedzieć. Jeśli chodzi o kompleksowość tego wydarzenia, dla Zachodu ono musi być analizowane zarówno w obszarze militarnym, gospodarczym i politycznym. Jeśli chodzi o militarne zagrożenie, oznacza ono przygotowanie Zachodu, to właściwie ponowny powrót do przygotowania się na wojnę konwencjonalną, ale również na zagrożenia niekonwencjonalne. Przygotowanie się wojskowe, przygotowanie się również psychologiczne do takiej wojny, która też jest niezwykle ważna. I zdanie sobie sprawy z tego zagrożenia. Są państwa oczywiście w Unii Europejskiej, również Stany Zjednoczone, które zdają sobie sprawę z wagi tego zagrożenia, ale wiele państw Zachodu chciałoby, żeby ten konflikt skończył się jak najszybciej, żeby można było nawet być może wrócić do jakiejś współpracy z Rosją, co my oczywiście z naszej perspektywy wiemy, że jest nie tylko niekorzystne, ale powinno być niemożliwe. Ale są też zagrożenia bardzo konkretne, związane z gospodarką. Już dzisiaj widzimy, już wchodziliśmy w ten konflikt z problemami inflacyjnymi we wszystkich krajach zachodnich. Dzisiaj ta inflacja rośnie. Na razie można inflację zrzucić na karp, oczywiście inwazji rosyjskiej, wzrostu cen paliw. Natomiast w którymś momencie społeczeństwa przestaną znosić ten argument i będą oczekiwały oczywiście jakichś konkretnych odpowiedzi. I być może wtedy ta wojna okaże się być takim ciężkim bagażem dla wielu polityków i będą chcieli ją jak najszybciej zakończyć, nawet jeżeli oznaczałoby to jakieś koncesje w stosunku do Rosji. Ale też gospodarczo inwazja Rosji, to jest nie tylko punkt widzenia zachodu, ale całego świata, wpływa szalenie niekorzystnie na wzrost gospodarczy świata. Mówią o tym Chińczycy, ale też wiemy, że weszliśmy w ten konflikt i tak w momencie bardzo trudnym gospodarczo dla świata. Dwa i pół roku realiów pandemicznych. Potrzeba teraz odbudowy gospodarki światowej. Były wielkie nadzieje, że ten wzrost będzie duży w tym roku i w kolejnym. I oczywiście ta wojna hamuje ten wzrost, co przekłada się bezpośrednio na gospodarki zachodnie, ale też gospodarki światowe. I ostatnia sprawa związana z gospodarką, to trzeba pamiętać, że ta wojna wpływa również na stan tak zwanego trzeciego świata. Wiele z krajów, przede wszystkim afrykańskich, zaopatruje się w pszenicę, w zboża, na Ukrainie, która produkuje 20 do 30 procent tychże zbóż. I tu jest bardzo poważne zagrożenie, że jeżeli te pola nie zostaną posiane, że jeżeli ten rok będzie stracony dla rolnictwa ukraińskiego, no to oczywiście cenę tego poniesie cały świat w postaci głodu. I ostatni obszar i chyba najważniejszy, jeśli chodzi o zagrożenia wynikające z tego konfliktu dla Zachodu, są oczywiście polityczne. Ponieważ one testują odporność systemów demokratycznych, które tak już były w bardzo trudnej sytuacji przed wojną. Widzimy też coś, co wymaga według mnie głębszej dyskusji. Brak tak zwanej kultury strategicznej obrony. To o czym rozmawialiśmy, że nie tylko w Polsce, ale w większości krajów zachodnich młodzi ludzie nie są gotowi walczyć o swój kraj. Mówią, że są gotowi wyjechać, jeśli byłaby podobna inwazja. Że nie widzą siebie walczących tak jak Ukraińcy. Powinny oczywiście głęboko niepokoić polityków, ale również całe społeczeństwo. No i ostatnia rzecz, no i oczywiście ta odporność systemów politycznych też przekłada się na odporność systemu całego międzynarodowego, zwłaszcza instytucji międzynarodowych. Osłabia takie organizacje jak Unię Europejską. Osłabia potencjalny konsensus. Sprawia, że w którymś momencie, jeszcze nie dzisiaj, ale mogą ponownie pojawić się bardzo silne ruchy populistyczne, odśrodkowe, dezintegracyjne. I na pewno jeżeli ta wojna będzie się przedłużała, jeżeli będzie miała duże konsekwencje gospodarcze, jeżeli będzie miała też dalsze konsekwencje imigracyjne. Być może nie chodzi tylko o uchodźców z Ukrainy, ale w przypadku głodu, w przypadku trudności gospodarczych mówimy też o kolejnych falach imigracji z Afryki, na które zresztą Unia Europejska od lat też się przygotowuje. I ostatnia rzecz, trzeba pamiętać, że ten konflikt był wywołany przez Władimira Putina również w konsekwencji oceny stanu Zachodu. I ta ocena była skrajnie negatywna. To znaczy na Kremlu oceniono, że Zachód jest tak osłabiony, jak nigdy wcześniej. Wynikało to z szeregu czynników, od prezentury Donalda Trumpa, poprzez czasy covidowe, poprzez Brexit. Wiele elementów, które Rosja oceniła, że Zachód nie będzie w stanie odpowiedzieć wspólnie. Szczęśliwie tak się nie stało. To jest bardzo dobra dla nas wiadomość. Ale trzeba pamiętać, że ten historyczny moment jest momentem teraz pewnej jedności Zachodu, ale jesteśmy jednak jako demokrację osłabieni. Osłabieni poprzez polaryzację społeczną, osłabieni poprzez ostatnie lata kryzysów. I tylko w takiej analizie możemy zacząć rozpoczynać, szukać rozwiązań i zdawać sobie sprawę z tego, że ta inwazja rosyjska w Ukrainę powinna być takim momentem przebudzenia dla nas i takiego szczerego zrozumienia, co się stało i jak możemy temu zaradzić, żeby nie miało to szerokich konsekwencji dla Zachodu i całego systemu międzynarodowego. Dziękuję. Dziękuję bardzo pani profesor. Radosław Sikorski, dziś eurodeputowany, kiedyś i szef MSZ-u, i ministra obrony narodowej w różnych rządach. Dziękuję panie premierze. Ja mam pytanie do pani minister Stelmach, bo pani była i związana z giełdą, i z promocją gospodarczą, i z przemysłem zbrojeniowym. Wydaje się, że ta drożyzna, którą mamy, to jest jeszcze efekt i zadłużania państwa, i błędnej polityki Narodowego Banku Polskiego. A ta, która wyniknie z tej wojny, dopiero nadejdzie. Jaki będzie efekt tej wojny dla gospodarki światowej, polskiej i jakie wnioski powinien wyciągnąć z niej przemysł obronny? Bardzo dziękuję. Bardzo dziękuję. Przed konfliktem oczekiwano, że globalne ożywienie będzie kontynuowane także w tym roku i w przyszłym. Wspomagane to było również osiągnięciami na polu szczepień. Właściwie dzisiaj możemy powiedzieć, że pandemia w miarę została opanowana. Z raportów OECD wynikało, że wzrost gospodarczy w tym roku, jeszcze przed wybuchem konfliktu, w tym roku może osiągnąć światowa gospodarka, może wzrosnąć o 4,5%. W przyszłym roku również sporo powyżej 3%. Jednocześnie wysokie ceny żywności i już wysokie ceny energii w ubiegłym roku, wspomagane cały czas tym takim post-covidowym zaburzeniem na polu zerwanych łańcuchów dostaw, ożywiony popyt, który był w pewnym momencie odkładany, to wszystko spowodowało, że ten wzrost inflacji był mocno odczuwalny. No i teraz, kiedy wydawało się, że te łańcuchy dostaw są już w miarę opanowane, kiedy wychodzimy z pandemii, wystąpił konflikt zbrojny. To wszystko spowodowało, że znów zerwane zostały łańcuchy dostaw i znów sytuacja staje się bardzo niepewna. Skutki wojny będą ewoluować w zależności od tego, jak ten konflikt będzie się rozwijał. I pod pewnymi względami bezpośrednia rola i wpływ gospodarki rosyjskiej i ukraińskiej na gospodarkę światową jest niewielki, bo jeżeli popatrzymy na wartość w ogólnej wartości PKB światowego... Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak.