Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska: Ile majątku ukrywa Julia Przyłębska?

Koalicja Obywatelska: Ile majątku ukrywa Julia Przyłębska?

Koalicja Obywatelska oskarża Julię Przyłębską o utajnienie oświadczenia majątkowego i domaga się natychmiastowej jawności. W wystąpieniu podkreślono, że utajnienie budzi wątpliwości dotyczące majątku, w tym willi, oraz korzystania z dodatku mieszkaniowego opłacanego przez Trybunał.

Najważniejsze ustalenia


- Koalicja Obywatelska wskazała, że oświadczenie majątkowe pani Przyłębskiej, które jeszcze w zeszłym roku było jawne, zostało utajnione. Podkreślono, że brak dokumentu uniemożliwia obywatelski nadzór i rodzi pytania o motywy utajnienia.

Kontekst prawny i porównania


- W exposé przypomniano ustawę antykorupcyjną i krytykowano praktyki braku jawności w obozie władzy, w tym przypadek premiera Morawieckiego i przepisywanie majątku na żonę. Mówczyni porównywała też postawy niektórych ministrów i polityków wobec zasad prawa i przejrzystości.

Kwestia kosztów i dodatku mieszkaniowego


- Zwrócono uwagę, że pani Przyłębską przypisuje się posiadanie luksusowej willi oddalonej o około 20 km od Warszawy, a jednocześnie Trybunał opłaca jej wynajem apartamentu w stolicy — koszt rzędu 60 tysięcy zł rocznie. Mówczyni akcentowała, że to obciążenie publiczne w czasie, gdy obywatele borykają się z wysokimi kosztami mieszkań.

Żądanie przejrzystości i konsekwencji


- Koalicja Obywatelska zażądała publikacji pełnego oświadczenia "tu i teraz" oraz podkreśliła, że dla prawniczki liczy się dokument wiążący prawnie. Wskazano, że niezłożenie oświadczenia majątkowego przez sędziego TK wiąże się z konsekwencją złożenia urzędu, a tematu nie wolno przykrywać PR-owskimi zagrywkami.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. Dzień dobry. W oświadczeniu majątkowym, które, przypomnijmy, wynika z ustawy antykorupcyjnej, czyli ustawy, która ma dbać o przejrzystość życia publicznego. To kolejny przypadek, gdy osoba związana z obozem władzy robi wszystko, aby nie pokazywać swojego majątku. I czekamy cały czas, od wielu lat na pełne oświadczenie majątkowe dotyczące majątku pana premiera Morawieckiego. Miało być opublikowane, obiecywał to pan poseł Kaczyński, obiecywał to sam Morawiecki, a stało się tak jak zwykle w PiS-ie. Przepisał wszystko na żonę pan premier Morawiecki i udaje, że problemu nie ma. Dziś wiemy, że o utajnienie własnego oświadczenia majątkowego wystąpiła pani prezes Przyłębska. Dlaczego? To jest pytanie, bo przecież należy zadać pytanie, czy to jest zachowanie godne prawnika. Prawnicy są od tego, aby być transparentni. To raczej kto inny ukrywa swój majątek. Ale w PiS-ie i naokoło PiS-u wszystko jest na opak. Pani Przyłębska ma tyle wspólnego z prawem, co minister Ziobro ze Sprawiedliwością, a minister Czarnek z Edukacją. Ci ludzie nie mają żadnej przyzwoitości. Ci ludzie nie chcą realizować wprost polskiego prawa. Zawsze szukałem jakichś furtek, wytrychów tylko po to, aby stworzyć z siebie specjalną kastę. I na to nie może być zgody. Pani poseł? Szanowni Państwo, my wszyscy sobie od zeszłego tygodnia zadajemy pytanie, co takiego się stało i co takiego ma do ukrycia przed Polakami pani Julia Przyłębska, pani Krystyna Pawłowicz i jeszcze kilku innych neosędziów Trybunału Konstytucyjnego, że utajnili swoje oświadczenia majątkowe. No bo pierwszy raz w historii Trybunału oświadczenie majątkowe osoby, która chce uchodzić za prezesa Trybunału Konstytucyjnego zostało utajnione. I co takiego się wydarzyło przez ostatni rok, bo jeszcze w zeszłym roku to oświadczenie majątkowe pani Przyłębskiej było jawne. I właśnie dowiadujemy się, że pani Przyłębska zwróciła się o odtajnienie swojego oświadczenia majątkowego. I trzeba tutaj bardzo jasno powiedzieć, jeżeli pani Przyłębskiej zależałoby na transparentności w życiu publicznym, to oświadczenie majątkowe mogłaby opublikować już tu i teraz. Już w tym momencie na stronie Trybunału Konstytucyjnego mogłoby wisieć opublikowane oświadczenie majątkowe pani Przyłębskiej bez zasłaniania się formalnościami, jakimiś długotrwałymi procedurami. Ja chciałabym tylko przypomnieć wszystkim politykom PiSu, którym przyjdzie zapewne bronić zachowania pani Przyłębskiej, że prezydent Lech Kaczyński sam dobrowolnie opublikował swoje oświadczenie majątkowe. On nie miał wtedy takiego obowiązku, ale to zrobił, bo wiedział, że to jest dobra, konieczna praktyka w przypadku osób, które pełnią funkcje publiczne. Że kontrola obywateli, majątku osób, które pełnią funkcje publiczne, dysponują dużymi środkami publicznymi jest najlepszą kontrolą i przeciwdziałaniem przeciwko korupcji. W przypadku pani Przyłębskiej natomiast mamy do czynienia z działaniem dokładnie odwrotnym. Oświadczenie mogło być jawne, a jest tajne właśnie na skutek działań pani Przyłębskiej i pewnie jeszcze długo takim tajnym oświadczeniem pozostanie. Dzisiaj bowiem dysponujemy tylko i wyłącznie jakąś deklaracją pani Przyłębskiej. A mówiąc wprost, my chcemy zobaczyć konkretny dokument. Ja jestem prawniczką i dla mnie liczy się dokument, z którym wiążą się konkretne konsekwencje prawne, konkretna odpowiedzialność. A przypomnę, że niezłożenie oświadczenia majątkowego przez sędziego Trybunału Konstytucyjnego wiąże się ze złożeniem przez niego urzędu. My nie chcemy kuglowania, nie chcemy jakiegoś odkładania w czasie PR-owskich zagrywek z liczeniem na to, że ten temat przytknie i przestanie budzić zainteresowanie opinii publicznej. Kwestie ukrywania majątku w PiS-ie to jest po prostu standard. My doskonale pamiętamy to, o czym powiedział pan poseł Kierwiński. To ukrywanie, przepisywanie majątku przez premiera Morawieckiego na żonę. Dobrze pamiętamy zapowiadaną przez polityków PiS-u ustawę o jawności majątków rodzin polityków. Ustawę, która umarła równie szybko jak deklarację pani Szydło o pracy, pokorze i umiarze. Nie ma tej ustawy, bo najwidoczniej właśnie politycy PiS-u, ich poplecznicy po prostu mają za dużo do ukrycia. Opinia społeczna pewnie byłaby oburzona, gdyby poznała całą prawdę o tym, jak władza PiS-u się wzbogaciła. Ta akcja utajniania oświadczeń majątkowych, proszę na to zwrócić uwagę, wymagała naprawdę wielu starych. Zajęła pani Przyłębskiej ponad rok, zakładała jakieś absurdalne trzystopniowe odesłania prawne pomiędzy ustawami, które przecież co do zasady nie mają zastosowania do sędziów TK. I wprowadzając PiS te przepisy nakazujące sędziom, publikacje oświadczeń majątkowych, deklarował, że jest to najlepsza recepta na korupcję i na układy w wymiarze sprawiedliwości. Jeśli według PiS jawność majątków sędziów Trybunału Konstytucyjnego miała przeciwdziałać korupcji, no to czym jest i o czym świadczy utajnianie tych majątków? Pojawia się właśnie pytanie, skąd tyle stara? Co takiego wydarzyło się w ciągu roku? Co takiego przybyło w majątku pani Przyłębskiej, że zdecydowała się ukryć swój majątek? Czy na pewno chodzi tylko o tę willę, o której mówiła? Czy jest do ukrycia coś jeszcze? Oświadczenia majątkowego opublikowanego nie ma i to jest fakt. I dopóki tego oświadczenia nie zobaczymy, to nie będziemy wiedzieć tak naprawdę niczego. I jest jeszcze druga kwestia, o której chciałabym wspomnieć. Jak donoszą media, pani Przyłębska cieszy się tą właśnie własnością luksusowej willi. Ona jest oddalona o 20 km od Warszawy. Jest do niej dowożona służbowym autem z ochroną. Tymczasem na koszt państwa Trybunał Pani Przyłębskiej wynajmuje jej luksusowy apartament w stolicy. I jest to niebagatelny koszt, około 60 tysięcy złotych rocznie. Polacy dzisiaj uginają się pod ciężarem opłat za mieszkanie. A Kaczyński pozwala Przyłębskiej, która ma willę, by dostawała jeszcze około 60 tysięcy dodatku mieszkaniowego. Ja sobie zadaję pytanie, co trzeba zrobić na kolację, żeby dostać taki prezent. W mieszkaniu będzie się urządzało kolację dla Kaczyńskiego, w willi będzie się organizowało przyjęcia, jak donoszą media dla sędziów Trybunału i dla polityków PiSu. I zaraz zapewne okaże się, że jest jeszcze gdzieś okazyjnie do kupienia pałac, w którym można wyprawiać po prostu balet dla swoich dobroczyńców. My żądamy ujawnienia tego oświadczenia majątkowego tu i teraz, niezwłocznie, natychmiast. Ujawnienia oświadczenia majątkowego przez panią Przyłębską, ale także przez pozostałych sędziów Trybunału Konstytucyjnego i neosędziów, w tym przez panią Krystynę Pawłowicz. I tak samo wymaga wyjaśnienia także kwestia tego, czy nie mamy do czynienia z naciąganiem przez panią Przyłębską budżetu państwa, bo to są konkretne sumy, bardzo konkretne pieniądze. Szanowni państwo, wzywamy do odwagi. Pani prezes Przyłębska powinna natychmiast pokazać swoje oświadczenia majątkowe. Pani prezes, niech pani nie będzie taka jak Morawiecki. Niech pani nie chowa się za kruszkami prawnymi, niech pani nie kugluje, niech pani nie odkłada tego na później. Po prostu wszystkie karty na stół, oświadczenie majątkowe na stół, do internetu, tak żeby wszyscy mogli zobaczyć, co pani posiada. To jest kwestia elementarnej ojitości. I cały czas otwarte jest pytanie. Dlaczego? Dlaczego pani prezes Przyłębska w tej sprawie robiła wszystko, aby ukrywać swoje oświadczenie majątkowe? To nie jest zachowane, zachowane prawnika. To jest zachowanie godne kogo innego. Wszyscy możecie państwo odpowiedzieć sobie. Kogo? Dziękujemy bardzo. Dziękujemy bardzo.