Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska: premier w centrum piramidy respiratorowej

Koalicja Obywatelska: premier w centrum piramidy respiratorowej

Koalicja Obywatelska przedstawiła ustalenia dotyczące roli premiera w tzw. piramidzie respiratorowej i oskarżyła go o podejmowanie kluczowych decyzji zakupowych. Posłowie twierdzą, że rząd dwukrotnie zapłacił za te same respiratory, które nie były gotowe do użycia i ostatecznie nie zostały wykorzystane.

Główne zarzuty


Koalicja Obywatelska twierdzi, że premier wydał polecenie 31 marca 2020 r., aby KGHM dokonywał zakupów respiratorów, a 14 kwietnia 2020 r. wiceminister podpisał umowę na zakup respiratorów w imieniu Ministerstwa Zdrowia. 16 kwietnia kancelaria premiera sfinalizowała umowę z KGHM.

Przebieg zakupów


Posłowie wskazują, że respiratory zamówione przez Ministerstwo Zdrowia (z przedpłatą na poziomie 65%) były jednocześnie przedmiotem umowy KGHM z handlarzem bronią na zlecenie KPRM. W ocenie Koalicji Obywatelskiej skutkowało to tym, że rząd zapłacił dwukrotnie za te same urządzenia.

Stan techniczny i wykorzystanie respiratorów


Do KGHM dotarło 285 respiratorów po blisko ośmiu miesiącach. Koalicja podkreśla, że żaden z tych respiratorów nie był gotowy do użycia i nie został wykorzystany podczas kolejnych fal epidemii, a Agencja Rezerw Materiałowych prowadziła prace naprawcze i uaktualniające.

Koszty i konsekwencje prawne


Koalicja Obywatelska podaje, że za 285 respiratorów KPRM zapłaciło 45 mln zł, a łączne zlecenia KGHM z handlarzem bronią sięgają niemal 100 mln zł. Posłowie zwracają uwagę na rozbieżność cenową — urządzenia wyceniono na około 158–159 tys. zł, podczas gdy na rynku były dostępne za ok. 65 tys. zł. Wskazano też, że handlarz bronią opuścił kraj w grudniu 2020 r., a list gończy wystawiono w marcu 2022 r., i zażądano, by premier został wezwany do prokuratury.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowni Państwo, chcieliśmy z Państwem podzielić się naszymi ustaleniami. Ustaleniami dotyczącymi roli premiera Mateusza Morawieckiego w temacie piramidy respiratorowej. Szanowni Państwo, wszyscy znamy sytuację, którą wielokrotnie przedstawialiśmy. 14 kwietnia 2020 roku Janusz Cieszyński podpisuje umowę na zakup respiratorów w imieniu Ministerstwa Zdrowia. Wśród tych respiratorów miało być 645 sztuk respiratorów marki Bellavista 1000E. I szanowni Państwo, jest wystawiana faktura na Ministerstwo Zdrowia, jest opłacona w 65% jest dokonywana przedpłata tego wydatku i respiratory nie docierają. Ale w wyniku naszej kontroli z posłem jońskim docieramy do nowych okoliczności i do nowych faktów. I te okoliczności i te nowe fakty rzucają nowe wątpliwości, cień można powiedzieć na osobę premiera Morawieckiego, który jeszcze niedawno, kilka dni temu mówił o odważnych decyzjach, za które dziękował swoim ministrom. Nie, to nie były decyzje ministrów Morawieckiego. To były decyzje samego Mateusza Morawieckiego. To on 31 marca 2020 roku, czyli przed podpisaniem jeszcze tej umowy przez Ministerstwo Zdrowia, wydał polecenie, aby KGHM dokonywał zakupów respiratorów na potrzeby KPRM-u. I 16 kwietnia ta umowa jest finalizowana. Podpisuje ją szef kancelarii premiera z KGHM-em na zakup respiratorów. I później okazuje się jedna konkretna rzecz, że respiratory, które zostały zamówione przez Ministerstwo Zdrowia, które zostały przedpłacone w 65% przez Ministerstwo Zdrowia, są również przedmiotem umowy z KGHM-em i handlarzem broń. Co to oznacza? To oznacza, że dwukrotnie za te same respiratory zapłacił rząd. Raz, jako minister zdrowia. Dwa, jako kancelaria premiera, która kupowała te respiratory od KGHM, który to KGHM pozyskiwał je od handlarza bronią. Proszę Państwa, za największą aferą respiratorową stoi nikt inny, tylko premier Morawiecki. Musiał mieć wiedzę, że handlarz bronią przyszedł i do KGHM, i do Ministerstwa Zdrowia. W Ministerstwie Zdrowia wiceminister Cieczyński podpisał umowę, przelał pieniądze, respiratory nie dotarły. Do KGHM, przed handlarz bronią, na zlecenie KGHM, zlecenie dostało od KPRM, a więc od Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, od premiera, od ministra Dworczyka, do spółki KGHM. I ta spółka również kupiła od handlarza bronią. Kupiła, tak de facto, te same respiratory, które miało kupić Ministerstwo Zdrowia. Były były dwukrotnie sprzedane, dwukrotnie zapłacone przez nas, przez Polaków, respiratory. Co więcej, te respiratory jak dotarły, a szły prawie 8 miesięcy, mówimy o 285 respiratorach do KGHM, okazało się, że były niewykorzystane ani podczas drugiej fali, ani podczas trzeciej fali. Do tej pory wydawało nam się, że wierzchołek jakby tej piramidy był pan Szumowski, oni podpisywali umowę, ale teraz pokazuje, że tak de facto, to wszystkie drogi prowadzą do premiera Morawieckiego. Dlatego Jarosław Kaczyński tak bronił i wybielał tą sprawę, dlatego premier Morawiecki dziękował za tą transakcję z respiratorami i nikt się nie może czuć, szanowni państwo, bez kary. Handlarz bronią, jak państwo wiecie, wyjechał w grudniu 2020 z kraju, uciekł, nie ma go, a dopiero w marcu 2022 został wystawiony list gończy. Nie wiadomo gdzie jest, służby nie wiedzą gdzie są. Zabrał ze sobą pieniądze, zabrał ze sobą wiedzę, ale my zrobimy wszystko, żeby wszyscy, i ci, którzy politycznie podejmowali decyzje, i ci, którzy podpisywali umowę, i okrad, Polaków, za to odpowiedzieli. Szanowni państwo, respiratory dwukrotnie zapłacone. Żaden z nich nie był respiratorem gotowym do użycia. Żaden z nich z tych 285 dostarczonych przez KGHM do KPRM nie został użyty. Agencja Rezerw Materiałowych, do których dotarły te wszystkie respiratory, przez wiele miesięcy prowadziła prace uaktualniające, naprawcze. I mamy po 2021 roku żaden z tych 285 respiratorów nie został użyty. Ani podczas pierwszej, ani podczas drugiej, ani podczas trzeciej fali. Ale jest jeszcze jeden wątek, o którym chcieliśmy z posłem jońskim poinformować. Te respiratory zakupywane na potrzeby KPRM przez KGHM, a wcześniej przedpłacone przez Ministerstwo Zdrowia, ich wartość wynosiła zakupu 158-159 tys. zł. W tym samym czasie, i na to są potwierdzenia, te respiratory były dostępne w cenie 65 tys. zł na rynku. Czyli można powiedzieć, że blisko trzykrotnie mniejszą cenę można było w tym czasie uzyskać za te respiratory, które były dostępne na rynku. Szanowni Państwo, to stawia nowe pytania, to stawia nowe wątpliwości. Pamiętamy to oświadczenie wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego, który twierdził, że nie dopatrywał się przekroczenia uprawnień przez służby w tej sprawie. Pamiętamy, jak panicznie Mateusz Morawiecki bronił ludzi w Ministerstwie Zdrowia odpowiedzialnych za współpracę z handlarzem bronią. Dzisiaj się okazuje, że kontrahentę nie KGHM, żeby on nabył od handlarza bronią te... Szanowni Państwo, chcemy podać również konkretne dane. Za 285 respiratorów od handlarza bronią, a następnie KPRM zapłaciło 45 mln zł. Ale Szanowni Państwo, to nie wszystko. Całość współpracy, jeśli chodzi o wydatki i współpracy KGHM-u z handlarzem bronią jest znacznie większa. Tak, ku naszemu zdziwieniu okazuje się, że handlarz bronią robił interesy z KGHM na wyższą kwotę. Umowa, która została podpisana, czy też zlecenia, opiewają uwaga na kwotę prawie 100 mln zł. Mówimy o handlarzu bronią, który nigdy wcześniej nie dostarczał ani maseczek, ani respiratorów, który w tym czasie właśnie nie dostarczył podpisanych i zaopłaconych respiratorów do Ministerstwa Zdrowia. Chcę również zaznaczyć, że to nie jedyna spółka Skarbu Państwa, z którą handlarz bronią robił interesy. Kolejną była spółka Orlen i jesteśmy teraz w trakcie sprawdzania, jakich transakcji dokonywał handlarz bronią ze spółką Orlen. Nie ulega wątpliwości żadnej, że przy tych nowych pracach premiera Morawieckiego w tej sprawie, nie tylko już ministra zdrowia, byłego ministra Szumowskiego, nie tylko ministra Cieszyńskiego, ale również premiera Morawieckiego. Premier Morawiecki powinien być wezwany do prokuratury w tej sprawie, dlatego że ta piramida, czubek piramidy jest w KPRM-ie. A Ministerstwo Zdrowia i KGHM tylko i wyłącznie wykonywali polecenia, które były podejmowane w KPRM-ie. Szanowni Państwo, wtedy, kiedy Ministerstwo Zdrowia czekało na swoje zamówione respiratory, funkcjonowała umowa między KGHM a KPRM, między KGHM a handlarzem bronią. Respiratory, które powinny trafić, które były przedpłacone do Ministerstwa Zdrowia, trafiały do KPRM-u. Te 285 respiratorów było dostarczanych do Agencji Rezerw Materiałowych jako sprzęt kupiony przez KPRM między lipcem a listopadem 2020 roku. Ostatnia faktura, którą wystawił handlarz bronią KGHM, to był 2 grudnia 2020 roku, na kwotę 12 milionów złotych. 9 grudnia handlarz bronią opuścił nasz kraj. Przez cały 2021 rok, wiedząc o tym, że mamy do czynienia z piramidą finansową, że jednocześnie za ten sam sprzęt zapłaciły dwie instytucje rządowe, prokuratora Ziobry, mimo wezwań przez nas wielokrotnych, nie robi w tej sprawie kompletnie nic. Jest dopiero na nasz wniosek i po naszych apelach i naszych groźbach, że będziemy w drugą rocznicę podpisania umowy respiratorowej na temat nadal drążyć i będziemy przedstawiać rolę prokuratury. Tego roku, czyli można powiedzieć 15, tak, blisko 2 lata, 15 miesięcy po wyjeździe handlarza bronią z Polski, 22 marca prokurator krajowy wysyła list gończy za panem handlarzem bronią. To pokazuje, ile instytucji państwa próbowało chronić informacje na temat roli Mateusza Marewieckiego, na temat tego wielkiego przekrętu, a my od dzisiaj nazywamy ten przekręt, tę aferę, piramidą finansową, bo właśnie to jest klasyczna definicja piramidy finansowej. Bierze się od jednego pieniądze, sprzedaje się ten towar, nie dostarczając go kolejnemu i w ten sposób podwójnie zyskuje się, podwójnie przelewa się te pieniądze, wykorzystuje się, tylko do końca nie wiemy na co. Gdzie są pieniądze? Kto miał z nich skorzystać? A wiemy, że była to istotna rola, była Mateusza Marewieckiego. Mateusz Marewiecki powinien w tej sprawie zostać natychmiast przesłuchany przez prokuraturę, jako osoba, która o tym całym procederze miała pełną wiedzę. Bardzo proszę. W jaki sposób konkretnie premier Marewiecki zlecił KGHM zakup respiratorów? 31 marca premier wydał polecenie, polecenie pisemne, nakazujące KGHM dokonywanie na potrzeby KPRM zakupów respiratorów i innego sprzętu medycznego. To jest pewne, że to dokładnie te same respiratory? Tak, to są dokładnie te same respiratory, które nie dotarły do Ministerstwa Zdrowia i które zostały ponownie sprzedane KGHM-owi, a następnie od KGHM-u odkupił je KPRM. Mówimy o Bellavista 1000, to jest ten sam model respiratorów. Bardzo proszę jeszcze. Rzecznik prawo sprawiedliwości, że organa ścigania w sprawie współcześnie generalnie powiedział, że w mediów drogów się nie ma ramy zakupów i specjalnie niewiele ma co do strony rządowej zarazujące. Strona rządowa by chciała zamieść tą sprawę pod dywan. Przez 8 miesięcy robiła wszystko, żeby w 2020 roku podczas pandemii handlarz bronią mógł zarobić ogromne pieniądze z trzech źródeł Orlen, KGHM i Ministerstwo Zdrowia, po czym handlarz bronią w grudniu wyjechał i ślad po nim zaginął i po pieniądzach, które zostały przekazane. Gdyby nie upór kilku dziennikarzy i nasz, to na dobrą sprawę PiS by chciał zapomnieć i stwierdzić, że wszystko jest w porządku. Otóż nie jest w porządku. Pokazujemy kolejne macki tej całej ośmiornicy PiS-owskiej, która dotyka spółkę Skarbu Państwa i nie przejdziemy obojętnie wobec tego, co się stało. Dwukrotnie zapłacono handlarzowi broni za respiratory. Do Ministerstwa Zdrowia nie dotarły, do KGHM dotarły, choć wcale nie były używane. Nie ma żadnych służb specjalnych w tym kraju. To jest oczywiste, a jeżeli służby są, to powinny z tych decyzji. Chciałbym powiedzieć bardzo wyraźnie, Mateusz Morawiecki był mózgiem tej operacji. On miał pełną świadomość, że te respiratory do Ministerstwa Zdrowia nigdy nie dotrą, ponieważ dotarły do KGHM-u. Były konsekwentnie partiami po 50 sztuk dostarczane do KGHM między lipcem a listopadem 2020. Wtedy, kiedy cała Polska czekała na rozstrzygnięcie tego kontraktu, tej umowy, te respiratory trafiały do KGHM, a następnie szef kancelarii premiera, który został w tej decyzji z 31 marca wskazany jako osoba odpowiedzialna za tą operację, wszystkie te faktury regulował z budżetu KPRM. KPRM, czyli te same pieniądze z tego samego rządu zasiliły konta handlarza bronią. Przypomnijmy, to było 160 milionów przedkład wpłaconych przez Ministerstwo Zdrowia na konto handlarza bronią. Przypomnijmy, doszliśmy do tego z panem posłem jońskim, że wartość współpracy handlarza bronią z KGHM to było 100 milionów złotych, w tym 45 milionów na te respiratory Bellavista 1000E. Nie mamy danych z Orlenu. Być może jest tak, że będziemy się zbliżać do kwoty być może pół miliarda złotych, która miała być przepuszczona przez firmę handlarza bronią i przez jego konta. Czy wszystkie te respiratory, które przez KGHM przeszły do KPRM, trafiły do agencji rezerw i leżały? Nie były używane? Wszystkie te respiratory były z wadami, nie miały nawet znaku CE, nie były dopuszczone do funkcjonowania terenu Unii Europejskiej. KGHM wspólnie z ARM podjęła się bardzo długotrwałej procedury aktualizacji napraw tych respiratorów, doposażeń tych respiratorów. Mimo tego, być może w trosce o zdrowie pacjentów, nie zdecydowano się tych respiratorów przekazać do żadnej placówki medycznej. I mamy potwierdzenie z Agencji Rezerw Materiałowych, a teraz z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, że na koniec czerwca 2021 roku, czyli już po wszystkich trzech pierwszych falach pandemii, żaden respirator zakumiony od handlarza broni przez KGHM, który dotarł do KPRM, a później do ARM, nie był wykorzystany. Czy możemy przyjąć, że dalej tam leżą na półkach? Leżą na półkach i w terminie gwarancji już dawno miną. Może sobie przypomnieć, że jeszcze tylko Pana posła dopytam o to, co stało się na podkomisji, bo mam to tak w dwóch zdaniach podsumować, bo to wystąpienie ministra Adamczyka trochę było w poprzek temu, że powiedział, że jest to wpisane porozumienie. Wczoraj jeszcze wieczorem usłyszeliśmy, że pobrócono do rozmów między stroną społeczną, a Polską Agencją Żeglu i Powietrznej. Dzisiaj rano wydawało się, że już jest blisko podpisania porozumienia, ale wystąpienie Pana ministra Adamczyka, które było konfrontacyjne, wydaje mi się celowo polityczne, w stosunku do strony społecznej, na nowo usztywniło stronę społeczną. Nie wiem, jak to się skończy. Od samego początku rząd dąży do tego, żeby zamknąć niebo nad Polską. Jaki ma w tym cel? Nie mam zielonego pojęcia. Gdyby było inaczej, pan ministr Adamczyk by dzisiaj ogłosił, że jest podpisane porozumienie. 2,5 roku, przez 2,5 roku mobbingowali tych pracowników, wyrzucali ich z pracy, wyrzucali związkowców. My przez 2,5 roku, mówię tutaj o członkach Komisji Infrastruktury, apelowaliśmy do premiera Morawieckiego. Już sytuacja się wymyka spod kontroli, że poprzedni prezes nie panuje w ogóle nad Polską. Agencję Orzech Gminy Powietrznej bagatelizowali to. Dzisiaj strona społeczna już apeluje bezpośrednio do premiera Morawieckiego. Albo dojdzie do porozumienia, albo faktycznie od 1 maja będą się odbywały tylko nieliczne lody. Ale to już jest pytanie naprawdę do rządu Morawieckiego. O co im tak na dobrą sprawę chodzi? Tu jeszcze o Januszu Cieszyńskiego chciałam odbytelną. Wiemy, że dzisiaj, że premier Madoch Chorew jest byłym ułogiem tej operacji, ale Januszu Cieszyński wiemy, jaką dzisiaj rolę w tym dziedzielnym. Są odnośki do prokuratury. Ma się pojawiać na zespołowaniu z nimi. No, okazuje się, że kolejny wątek się pojawia w kontekście pana ministra Cieszyńskiego. Pan minister Cieszyński zakupił 30 respiratorów z KGHM, które się okazały całkowicie wadliwe, inaczej nieprzystosowane na rynek europejski, za który zapłacił prawie 3,5 mln zł z publicznych pieniędzy. No i właśnie jest w tej sprawie wniosek do prokuratury. Wiecie państwo, to się wszystko łączy. I jak pamiętam, z panem posłem z czerwą apelowaliśmy, żeby posłowie tak ochoczo nie głosowali za tą bezkarnością dla urzędników w czasach covidowych, bo ci, którzy zgłaszali te propozycje do ustawy w czasie covidu, mieli właśnie na myśl tą bezkarność. I teraz się okazuje, dlaczego. No właśnie między innymi, dlatego, że być bezkarnym przy zakupie, bez przetargów, z wolnej ręki, płacąc faktury z naszych pieniędzy za sprzęt, który nikogo nie leczy. Szanowni państwo, mamy rzeczywiście wiedzę z posłem jońskim na temat innych respiratorów. Które zostały zakupione, zanim jeszcze doszło do współpracy z handlarzem bronią. To był przełom marca i kwietnia. Janusz Cieszyński zdecydował jednoosobowo o zakupie 30 respiratorów z KGHM. To były respiratory chińskie. W tej sprawie nie została podpisana żadna umowa, która regulowała wzajemne zobowiązania KGHM i Ministerstwa Zdrowia. Janusz Cieszyński jednoosobowo podpisał protokół zdawczo-odbiorczy tych respiratorów, a następnie przekazał do Agencji Rezerw Materiałowych. Agencja Rezerw Materiałowych dokonała szczegółowej kontroli tych respiratorów chińskich i orzekła, że te respiratory zakupione za 3,5 mln zł przez Cieszyńskiego nigdy nie nadawały się do użytku i nie można ich naprawić. W związku z powyższym mamy tutaj szkodę w wielkich rozmiarach 3,5 mln zł, wydatkowane bez żadnego trybu, bez umowy, sprzęt bezwartościowy całkowicie, który nadaje się w tej chwili na złom i to obciąża Janusza Cieszyńskiego i dziwimy się z posłem jońskim, że taka osoba mogła zostać zaproszona do współpracy w Kancelarii Premiera, a w tej chwili odpowiada za wielomiliardowe projekty informatyczne. Jeżeli tak kupuje, jeżeli tak podpisuje protokoły, jeżeli ma takie rozeznanie co do wartości sprzętu, jak to było w Ministerstwie Zdrowia, to jesteśmy przerażeni, ale to oznacza również, że będziemy mieć pełne ręce roboty. Tylko dodam, że wartość handlowa takiego respiratora chińskiego, tej firmy na stronie internetowej u producenta to było około 10 tys. zł, a Ministerstwo Zdrowia zapłaciło 120 tys. za jeden, czyli 12 razy więcej. Ponawiamy nasz apel do, już nie wiemy do kogo, bo wcześniej do premiera Morawieckiego, ale on w tej sprawie widocznie też jest osobą, która brała udział w tym wszystkim, w tej całej aferze, ale w każdym innym kraju premier Morawiecki podałby się do dymisji, a pan Cieszyński nigdy by już nie znalazł, póki się by ta sprawa nie wyjaśniła, miejsca w życiu publicznym. Będziemy prawdopodobne kolejne wnioski do prokuratury składać i uzupełniać te, które spodziewaliśmy. Szanowni Państwo, ostatnia rzecz. Jakiej sprawy się nie dotknie jakiej sprawy się nie dotknie Najwyższa Izba Kontroli, często działając w oparciu o nasze wnioski, w każdej z tej sprawy pojawia się nieprawidłowość. Chciałbym przypomnieć, że między marcem a sierpniem 2020 roku Janusz Cieszyński zdecydował o zakupie sprzętu, różnych wyrobów medycznych na kwotę miliarda złotych. To jest lista kilkudziesięciu, a być może nawet kilkuset pozycji zakupowych. W każdej tej sprawie nie było przetargu, w każdej tej sprawie była jednoosobowa, subiektywna jego decyzja. Ta osoba w tej chwili nadal ma wpływ na finanse publiczne, na zakupy, na podejmowanie decyzji. Apelujemy do pana premiera Morawieckiego, żeby sam się wytłumaczył z roli w piramidzie respiratorowej, ale również odsunął tego urzędnika państwowego o jakichkolwiek decyzji. Dziękujemy. Dziękujemy bardzo.