Koalicja Obywatelska: Alarm o kryzysie psychiatrii dziecięcej
Koalicja Obywatelska apeluje o pilne rozwiązania w psychiatrii dziecięcej, opisując dramatyczną sytuację w szpitalu psychiatrycznym w Gdańsku i brak miejsc dla młodych pacjentów. Mówcy wskazywali na brak łóżek, niedofinansowanie procedur, brak poradni i zbyt małą liczbę psychiatrów jako główne przyczyny kryzysu.
Koalicja Obywatelska wraz z parlamentarzystami i władzami lokalnymi odwiedziła szpital w Gdańsku i przedstawiła problem dramatycznego braku miejsc dla pacjentów psychiatrii dziecięco-młodzieżowej. Wskazano na długie oczekiwanie młodych pacjentów na izbach przyjęć oraz przypadki odsyłania dzieci z bezpośrednim zagrożeniem życia.
W wystąpieniach wymieniono konkretne przyczyny - brak łóżek, niskie finansowanie procedur realizowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia, brak poradni zdrowia psychicznego oraz niedofinansowanie izb przyjęć. Pandemia zwiększyła liczbę pacjentów, a liczba praktykujących psychiatrów jest niewystarczająca; jak podano, psychiatrów w Polsce jest około 500.
Brak miejsc oznacza oczekiwanie tygodniami lub miesiącami oraz ryzyko, że dzieci z bezpośrednim zagrożeniem życia nie zostaną przyjęte na oddział. Mówcy podkreślili, że psychiatria dziecięca to kwestia życia i śmierci i że obecna sytuacja zagraża bezpieczeństwu najmłodszych.
Koalicja Obywatelska zaapelowała do posłów, senatorów i parlamentarzystów o pilne podjęcie interwencji systemowej. Zwrócono uwagę, że reforma psychiatrii dziecięcej toczy się od lat bardzo powoli i nie przynosi oczekiwanych efektów, co odbija się na zdrowiu młodzieży i dzieci.
Najważniejsze ustalenia
Koalicja Obywatelska wraz z parlamentarzystami i władzami lokalnymi odwiedziła szpital w Gdańsku i przedstawiła problem dramatycznego braku miejsc dla pacjentów psychiatrii dziecięco-młodzieżowej. Wskazano na długie oczekiwanie młodych pacjentów na izbach przyjęć oraz przypadki odsyłania dzieci z bezpośrednim zagrożeniem życia.
Przyczyny kryzysu
W wystąpieniach wymieniono konkretne przyczyny - brak łóżek, niskie finansowanie procedur realizowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia, brak poradni zdrowia psychicznego oraz niedofinansowanie izb przyjęć. Pandemia zwiększyła liczbę pacjentów, a liczba praktykujących psychiatrów jest niewystarczająca; jak podano, psychiatrów w Polsce jest około 500.
Skutki dla pacjentów
Brak miejsc oznacza oczekiwanie tygodniami lub miesiącami oraz ryzyko, że dzieci z bezpośrednim zagrożeniem życia nie zostaną przyjęte na oddział. Mówcy podkreślili, że psychiatria dziecięca to kwestia życia i śmierci i że obecna sytuacja zagraża bezpieczeństwu najmłodszych.
Apel do parlamentu i stan reformy
Koalicja Obywatelska zaapelowała do posłów, senatorów i parlamentarzystów o pilne podjęcie interwencji systemowej. Zwrócono uwagę, że reforma psychiatrii dziecięcej toczy się od lat bardzo powoli i nie przynosi oczekiwanych efektów, co odbija się na zdrowiu młodzieży i dzieci.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Koalicja Obywatelska alarmuje o sprzedaży terminalu LOTOS
Marek Piotkowski: Aleja Milionerów Prawa i Sprawiedliwości w Radomiu
Małgorzata Idawa Błocka: Letnia Akademia Kobiet i gospodarka
Marcin Kierwiński krytykuje zyski Orlenu i wysokie ceny paliw
Monika Wielichowska krytykuje kampanię Szczepimy się
Koalicja Obywatelska chce przywrócić głosowanie korespondencyjne
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Jan Warzecha
Jan Warzecha o morskiej energetyce: terminale, lokalny udział i Ostrołęka
Alicja Chybicka
Alicja Chybicka wzywa ministrów do działań ws. zdrowia i klimatu
Marek Suski
Marek Suski: Bałtyk ma potencjał 93 GW dla morskiej energetyki
Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek: Elastyczny system przyjęcia ukraińskich dzieci
Lewica
Lewica: Łączenie Orlenu i Lotosu to poważny błąd
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: Nie ma obowiązku ujawnienia majątku żony
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Dzień dobry Państwu, czy już możemy zaczynać? Dzień dobry Państwu, w imieniu Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego im. prof. Tadeusza Bilikiewicza w Gdańsku chciałabym Państwa powitać na konferencji prasowej dotyczącej niestety dramatycznej sytuacji psychiatrii dziecięco-młodzieżowej. Dziękujemy za obecność Parlamentarnego Zespołu ds. Zdrowia Psychicznego Dzieci i Młodzieży, by móc na miejscu przedstawić z jak obiektywnie trudną sytuacją mamy do czynienia. Dziękujemy za przybycie Pani Przewodniczącej Sejmowego Zespołu ds. Psychiatrii Dziecięcej Pani Marcie Golbik, posłance na Sejm Rzeczpospolitej Polskiej Pani Agnieszce Tomaskiej, posłance na Sejm Rzeczpospolitej Polskiej Pani Henryce Krzywonos, Pani Małgorzata Chmiel, Pan poseł na Sejm Grzegorz Napieralski, Marek Rutka, poseł na Sejm oraz Zbigniew Kąwiński, poseł na Sejm Rzeczpospolitej Polskiej. Dziękujemy również za obecność Pana Mieczysława Struka, Marszałka Województwa Pomorskiego, członkini Zarządu Województwa Pomorskiego Pani Agnieszce Kapalę-Sokalski, przedstawicieli Pomorskiego NFZ oraz Państwu dziennikarzu. Proszę o zabranie głosu Pana Marszałka Mieczysława Struka. Szanowni Państwo, jestem bardzo wdzięczny Paniom i Panom posłom za obecność dzisiaj tutaj w szpitalu psychiatrycznym w Gdańsku. Żałuję, że nie ma przedstawicieli wszystkich sił politycznych, bo problem jest niezwykle ważki i nie dotyczy, to chcę podkreślić z samą mocą, tylko problemów, które obserwujemy w Gdańsku, czy też szerzej na Pomorzu, a one dotyczą całej psychiatrii polskiej, a zwłaszcza psychiatrii dzieci i młodzieży. Dziękuję szczególnie Państwu za to zainteresowanie tą częścią psychiatrii. Co jakiś czas jesteśmy indagowani, jesteśmy zainteresowani opisywanymi zjawiskami przez media, że o to coś się stało w szpitalu psychiatrycznym, że nie można się dostać do szpitala psychiatrycznego, że pacjenci, zwłaszcza młodociani, dzieci, potencjalni pacjenci szpitala psychiatrycznego, muszą oczekiwać całymi tygodniami, czasami miesiącami na to, żeby znaleźć swoje miejsce na izbie przyjęć i potem być przyjętym do szpitala psychiatrycznego. Ale dzisiaj chcemy zwrócić uwagę na szerszy aspekt, na chory system opieki zdrowotnej w zakresie psychiatrii, zwłaszcza psychiatrii dzieci i młodzieży. Po pierwsze brak łóżek, bardzo niskie finansowanie procedur medycznych realizowanych poprzez Narodowy Fundusz Zdrowia w szpitalach. Brak poradni zdrowia psychicznego, które mogłyby w znacznej części przejąć część pacjentów. Niedofinansowanie choćby izby przyjęć, brak inwestycji w tym zakresie. A sytuacja się nawarstwia. Coraz więcej jest pacjentów w tych grupach wiekowych. Pandemia wyraźnie nam pokazywała, czy obnażyła sytuację w służbie zdrowia, zwłaszcza w tej części psychiatrycznej, bo powstały rzeczywiście ogromne kolejki młodocianych pacjentów, którzy nie mogą się dostać do psychiatry. Psychiatrów w Polsce mamy około 500 i stanowczo za mało kształcimy psychiatrów na naszych uczelniach medycznych. A więc z jednej strony błędy systemowe ciągnące się od wielu lat przez liczne rządy, nie tylko obecny obóz władzy, wymagają podjęcia pilnej interwencji. Z takim apelem się zwracamy do pań i panów posłów, do senatorów, do polskich parlamentarzystów, abyśmy w większym stopniu pochylili się nad problemem psychiatrii, zwłaszcza psychiatrii dzieci i młodzieży. Szanowni Państwo, przybyliśmy dzisiaj wraz z parlamentarzystami z różnych części Polski na zaproszenie parlamentarzystów z Gdańska, województwa pomorskiego, ze szczególnym udziałem pani poseł Pomaski oraz na zaproszenie pana marszałka, co szczególnie mnie cieszy, ponieważ Pomorze ma to szczęście, że władze są zainteresowane, władze lokalne, marszałkowskie są zainteresowane losem pacjentów, zwłaszcza tych najmłodszych pacjentów w zakresie pomocy psychiatrycznej. Jest wiele obszarów w naszym kraju, które tego wsparcia nie mają. Są województwa, w których tego zainteresowania nie ma. Na to też muszę zwrócić uwagę, bo jednak Pomorze z zainteresowaniem Urzędu Marszałkowskiego i parlamentarzystów ma szansę na lepszą pomoc najmłodszym niż regiony, gdzie nawet, warto o tym wspomnieć, nie ma oddziału psychiatrycznego całodobowego dla dzieci i młodzieży. Wciąż mamy w Polsce takie rejony. I trzeba przypomnieć o tym, że psychiatria to jest sprawa życia i śmierci. To są sytuacje bezpośredniego zagrożenia życia, gdy nie można, gdy jeśli nie zostanie dziecko przyjęte na oddział, to grozi mu bezpośrednie zagrożenie życia. I teraz, dziś mieliśmy dzięki uprzejmości pana dyrektora, mieliśmy możliwość uczestniczenia w obejrzeniu szpitala, przy którym się znajdujemy. I nawet tutaj, gdzie to zaangażowanie lokalnych władz jest duże w pomoc, gdzie lokalne środki są przeznaczane. Nawet tutaj są łóżka szpitalne poza salami dla najmłodszych. Tylko jak inaczej poradzić sobie z sytuacją, kiedy dziecko ma bezpośrednie zagrożenie życia, a nie ma dla niego miejsca. No niestety to jest wszędzie i trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że dzieci w różnych częściach naszego kraju są odsyłane, że lekarz nie jest w stanie przyjąć kolejnego dziecka na oddział szpitalny. I to są zaniedbania. I warto tutaj również przypomnieć reformę psychiatrii dziecięcej, która toczy się już od lat i nie przynosi takich efektów, jakie powinna przynosić. My wciąż dopominamy się o to, żeby zobaczyć, jaki jest efekt wdrożonej reformy. Natomiast ta reforma dotycząca psychiatrii dzieci i młodzieży toczy się w sposób bardzo powolny i bez efektów, co odbija się na zdrowiu najmłodszych. Więcej na temat sytuacji szpitala powie pan dyrektor. Dzień dobry. Szanowni Państwo, znaleźliśmy się w miejscu i czasie, kiedy wydaje się, że bez natychmiastowych rozwiązań systemowych bardzo trudne, żeby nie powiedzieć wręcz niemożliwe, będzie funkcjonowanie oddziałów stacjonarnych psychiatrii dzieci i młodzieży. I nie dotyczy to tylko naszego szpitala, ale myślę, że wszystkich oddziałów i szpitali psychiatrycznych w Polsce. Jako szpital, zapewniam Państwa, przy wsparciu samorządu województwa pomorskiego zrobiliśmy wszystko, co więcej, myślę, że nawet więcej niż do roli szpitala należy. Natomiast pomimo tych wieloletnich problemów, znanych od wielu lat problemów związanych z psychiatrią dzieci i młodzieży, nie ma społecznej akceptacji i kadry terapeutycznej, aby brać odpowiedzialność za nieefektywny system wsparcia ambulatoryjnego, czy też pracę ponad bezpieczny standard organizacyjny. W tej chwili mamy ponad 11 dzieci od tego limitu, który mamy określany jako bezpieczny, pozwalający na utrzymanie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa i jakości tej terapii. Co można byłoby zrobić tu i teraz? Z pewnością warunkiem koniecznym, choć niewystarczającym, jest natychmiastowe zwiększenie finansowania psychiatrii. Mamy do czynienia z procesem, który już trwa. Sporo kadry medycznej odchodzi z sektora publicznego do prywatnego. Luka finansowa, płacowa, która powstała w tej chwili jest tak ogromna, że ciężko będzie nam w jakikolwiek sposób konkurować, a to tylko i wyłącznie poprowadzi nas do sytuacji, w której będzie jeszcze trudniej. Dla przykładu mogę Państwu powiedzieć, że w latach 2020-2021, czyli można powiedzieć w okresie pandemicznym, nasz oddział przyniósł stratę blisko 2,5 miliona złotych. I to rzeczywiście, gdyby nie wsparcie samorządu, o czym wspomniał tutaj Pan Marszałek Pożyczka, pewno byśmy widzieli się na konferencji dużo, dużo wcześniej, ale nie związanej ze wstrzymaniem przyjęć, a zamknięciem oddziału. W związku z tym to są elementy, które rzeczywiście, jeżeli chodzi o finansowanie, można zrobić tu i teraz, ale jest też ich wiele innych, które należałoby w jak najszybszym momencie rozpatrzeć. Ja bardzo bym chciał, żeby zmienić myślenie o psychiatrii, w szczególności psychiatrii tych najmłodszych, dzieci i młodzieży. Psychiatria czy nakłady na psychiatrię to nie wydatek, to nie koszt, to jest inwestycja. I jak szacuje WHO, zwraca się ona czterokrotnie w wymiarze rozwoju społecznego. Więc jeżeli zmienimy to nastawienie i będziemy działać w tym kierunku, to myślę, że jesteśmy w stanie osiągnąć jakąś poprawę tej bardzo trudnej sytuacji. Na koniec jeszcze raz chciałbym też podziękować zespołowi parlamentarnemu za wizytę w naszym szpitalu, żeby z całym sercem, można powiedzieć, obiektywnie przedstawić, z jakimi problemami poryka się szpital, ale nie tylko szpital, psychiatria dziecięca w całej Polsce. I jeszcze raz dziękuję za tą wizytę i mam nadzieję, że ona będzie owocna. Dziękuję bardzo. Szanowni Państwo, bardzo dziękujemy Panu Dyrektorowi za to, że mogliśmy zobaczyć trochę jak w soczewce, jak jest stan polskiej psychiatrii dzieci i młodzieży, chociaż trudno mi sobie wyobrazić, jak wyglądają szpitale w tych województwach, gdzie nie ma wsparcia marszałka, gdzie nie ma ludzi zaangażowanych, którzy poza finansowaniem z centralnego budżetu starają się łatać te dziury, za które odpowiedzialny jest obecny rząd. Dzisiaj w szpitalu zobaczyliśmy łóżka na korytarzach, bo dyrektor i dyrekcja szpitala robi co może, żeby każdemu, każdej pomóc na ile można, żeby nie dochodziło do tragedii. I dzisiaj wiemy, że w polskiej psychiatrii potrzeba więcej pieniędzy, więcej lekarzy, więcej łóżek dla tych, którzy tego potrzebują, ale wiemy też, że potrzeba tej opieki dziennej i tej opieki pierwszej pomocy, czyli opieki chociażby psychologicznej w szkołach. Wiemy, że to jest też ten deficyt, który nie jest przez wiele lat naprawiony i wiemy, że jest tym coraz gorzej, bo to chociażby pokazują statystyki, jeśli chodzi o liczbę prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży, a te statystyki są zatrważające przede wszystkim dlatego, że w sposób drastyczny rosną, a pomoc państwa, pomoc psychologiczna, psychiatryczna maleje. I tu leży problem. Premier Morawiecki, minister Niedzielski wielokrotnie zapowiadali, ba, chwalili się, jaką pomoc będą nieśli z budżetu państwa polskiej psychiatrii dla dzieci i młodzieży. I co z tego dzisiaj mamy? No nic. Dzisiaj ten budżet musi łapać, ten budżet dzisiaj musi łatać marszałek województwa, dyrektorzy szpitali i wiemy, że niestety w całym kraju wygląda to coraz gorzej, a nie coraz lepiej. Dlatego dzisiaj wzywamy ministra zdrowia, wzywamy premiera Morawieckiego, żeby jak najszybciej zajął się tym palącym problemem, bo sytuacja jest dramatyczna, a chodzi o życie polskich dzieci, polskiej młodzieży, nastolatek i nastolatków. I my na pewno tego tak nie zostawimy, bo na tej grupie po prostu zależy nam najbardziej. Każdy z nas ma dzieci, każdy z nas jest ciocią, każdy z nas jest babcią czy dziadkiem i wiemy, że jeśli nie pomożemy temu najmłodszemu pokoleniu, to po prostu będziemy mieli ogromny, ogromny wyrzut sumienia. Dzisiaj chcielibyśmy, żeby to był wyrzut sumienia premiera Morawieckiego i ministra Niedzielskiego. Dziękuję bardzo. Dziękujemy Państwu za przybycie, dziękujemy Państwu za konferencję. Zespół uda się w tej chwili na posiedzenia parlamentarnego zespołu i do usłyszenia.